avital84
12.12.07, 18:55
Bo mnie przeraziło. Jest pewien facet, któremu się spodobałam.
Okazuje to na każdym kroku, ale ja go trzymam na dystans, bo w moim sercu jest
ktoś inny. ;) Już wcześniej zauważyłam u niego jakieś dziwne symptomy tego
zauroczenia. Dziwne opowieści jakie mi wkręcał aby mnie sobą zainteresować,
mówienie mi rzeczy najważniejszych chociaż, że wcale mnie tak naprawdę nie zna
albo to, że napisał dla mnie utwór muzyczny.
I teraz. Ja nie chciałam mu powiedzieć gdzie mieszkam, mimo że mieszkamy na
tym samym osiedlu. Ponieważ widzę jak on się angażuje i ile czasu poświęca na
moją osobę mimo, że wytwarzam ten dystans, po prostu nie chciałam, bo miałam
przeczucie, że na razie tak będzie lepiej. Nie chce potem nic odkręcać,
dlatego nie chcę wchodzić zbyt głęboko w tą znajomość. On ma inne oczekiwania
niż ja. Ja jestem zauroczona zupełnie innym facetem.
No i przesłał mi dziś zdjęcie. Otworzyłam je, a na zdjęciu był domofon z moim
nazwiskiem.
Nie wiem dlaczego. Moja pierwsza reakcja to było przerażenie.
Może przesadzam, ale czuję jakby ktoś wchodził z butami w moją prywatność,
mimo że go nie zapraszam.
Może on myślał, że to miłe i romantyczne, ale ja się zdenerwowałam.
Aż nie chce mi się do niego odzywać. Bo niby jak mam to skomentować?
Wam też to się wydaje dziwne czy całkiem normalne?