Dodaj do ulubionych

odeszłam od faceta

29.12.07, 14:27
W zasadzie,nie wiem dlaczego chce o tym pisac,może dlatego,że za
dużo już o tym myśle,a moze dlatego,że chce o tym powiedzieć komuś
kto nie zna ani mnie ani jego...Dwa dni temu zakończyłam 3-letni
związek,odeszłam od facetka,którego kocham,bo straciłam siłę i
werwę,by "ciągnąć" ten związek.On mówił mi,ze jestem jedyną kobietą
jego życia,planował zaręczyny i ślub,wiedziałam,ze mnie kocha.Ja
uciekałam,nie czuje sie na siłach,by w takim momencie mojego zycia
zakładać rodzinę,czuje się nieodpowiedzialna i nieprzygotowana by
podejmować takie decyzje...nie dojrzałam do tego,a moze jednak?
zadaje sobie pytanie,czy to moze moja miłość byla za słaba?czy to
bylo po prostu przyzwyczajenie i rutyna?Gubie się w tym,ale to nie
był jedyny powód dla którego od ponad 2 miesięcy źle sypiałam.Była
jeszcze jedgo zazdrość.Coś co mnie chyba całkowicie zwaliło z
nóg,gdy powiedział mi,ze sie niegdy nie zmieni,ze to już jest jego
cecha charaktetru...Miałam dość awantur o to,ze wychodze ze
znajomymi do pubu,ze ktos mnie odwiedza na pewno po to by mnie
podrywać,ze mam trening,ze ide na próbe,gdy on łaskawie ma czas by
ze mna porozmawiac,ze go zaniedbuje w Wigilie,ze rodzina jest dla
mnie jawazniejsza,byl zazdrosny NAWET o moich siostrzencow(jeden ma
6 drugi 2 lata...)Kocham go,ale juz nie wytrzymałam...może jestem
egoistką,ale tak wiele sie wydarzyło przez te Święta w moim życiu,że
chyba czasem warto zaryzykować,żeby potem czegoś nie załować...
Obserwuj wątek
    • malina15 Re: odeszłam od faceta 30.12.07, 22:44
      Bardzo dobrze zrobiłaś i gratuluję Ci odwagi bo to naprawde bardzo trudna
      decyzja. Z tego co piszesz to był chory związek.
      Życzę Ci wytrwania w tej decyzji i pamiętaj nie wchodzi się dwa razy do tej
      samej rzeki. Wiem to z własnego doświadczenia.
      Trzymaj się ciepło-pozdrowionka:)
      • summerwine Re: odeszłam od faceta 30.12.07, 22:49
        jesli było Ci z tym wszystkim źle masz racje, gratuluje odwagi na podjecie
        takiej decyzji, nie kazda z ma taka odwagę i brnie dalej bedac nieszczesliwa
      • wielo-kropek Re: odeszłam od faceta 30.12.07, 22:50
        Nie ty pierwsza i nie ostatnia tak zrobilas. Odeszlac, wielkie
        cos. Przyjdzie na twoje miejsce druga.
    • figgin1 Wreszcie mądra kobieta! 31.12.07, 06:46
      Gratuluję ci dziewczyno! Uratowałaś się przed uduszeniem.
    • nemo1968 Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 08:33
      Dobrze zrobiłaś, bo wygląda na to, ze nie umiesz dać bliskości i
      zaufania :).
      • aniorek Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 09:03
        Coz za doglebna analiza osobowosci zupelnie obcej osoby, gratuluje przenikliwosci.
        • simon_r Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 09:52
          taka sama głęboka jak analiza osobowości faceta autorki dokonana przez
          przedmówczynie :))
          Ale tam się nie czepiamuy prawda??

          -------------------

          SuDoKu... wciąga :)
          • nemo1968 Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 10:11
            > Ale tam się nie czepiamuy prawda??
            Prawda :). chodzi o to wyrazić poglądy ogólnie zgodne z grupa, bo
            grozi wykluczeniem. Co np. spotkało Waldiego :)
        • nemo1968 Żadna analiza :)))) 31.12.07, 10:08
          Chcę spojrzeć na sprawę z trochę innej strony....
          Załóżmy, że ona ma swoje "sprawy" i zainteresowania o których pisze:
          sport, jakieś próby - nie wiem, może teatr amatorski, SWOICH
          znajomych do spotkań w pubie, to może oznaczać, że ona nie chce go
          wprowadzac w swój świat. Łączy ich łóżko i pozory związku, ale ŻYJĄ
          obok siebie. Ona daje mu sygnał "jesteśmy razem, ale to JA wyznaczam
          granicę mojej prywatności i będziesz miał dostęp tylko do tego, na
          co JA ci pozwolę". Czyli daje mu sygnał niepewności i w gruncie
          rzeczy braku zaufania. Zazdrość o siostrzeńców, kilkulatków już
          zupełnie absurdalna z obiektywnego punktu widzenia, ale wskazuje na
          to że on nie czuje, że dostaje to samo. Ona jest bardziej serdeczna
          wobec dzieci siostry niż wobec niego, nawet jeżeli z nim sypia.
          Wtedy on reaguje zazdrością, nie może odnaleźc w niej partnerki.
          Zabiega o jej względy, ale dostaje tylko reglamentowane, być może
          nawet handelek emocjonalny. Jest coraz bardziej sfrustrowany.
          Faceci mają kłopoty z wyrażaniem emocji, szczególnie wobec
          bliskich, więc on usiłuje odwołac się do stereotypów i myśli
          tak "skoro jesteś moja, to dlaczego nie chcesz mnie w swoim życiu,
          dlaczego wymykasz się mojej kontroli". Czuje, ze ją traci, jest
          zazdrosny - okazuje zazdrość, a to ją frustruje jeszcze bardziej.
          Dlatego stawiam sprawę "pod włos" i mówię: pokaż mu zaufanie,
          zaproś go do swojego życia, jeżeli sam powie, że ten sposób
          spędzania czasu go nie interesuje, to może dobrze, że sie
          rozstajecie bo tak "obok" siebie, ale RAZEM można żyć w
          długotrwałych stażem związkach.
          Pozdrawiam :)
    • listekklonu Opowieść... 31.12.07, 09:10
      ...byłaby bardziej wiarygodna, gdybyś nie Twój nick ;)
    • hanka19841 gratuluje 31.12.07, 09:43
      Super dziewczyno zrobiłaś, ja dokładnie rok temu zrobiłam to
      samo.Więc rozumiem Cie doskonale, cieżko było podjać taką decyzje,
      ale zobaczysz jak dalej bedzie Ci miło życie płynęło:-)
      POWODZENIA
    • nemo1968 A tak naprawdę ...:) 31.12.07, 10:19
      to post (o ile prawdziwy :), to jest napisany w celu uzyskania
      wsparcia :). Ale interesuje mnie dlaczego tego wsparcia tak chętnie
      udzielacie.
      Przecież obiektywnie, to zakończyła 3-letnią miłość, wielkie,
      odwzajemnione uczucie. Plany na przyszłość bardzo konkretne - tylko
      dlatego zakończone, ze nie umieli ustalić sobie granic miedzy
      prywatnością osobistą a poświęceniem w związku.
      "Związku"......:)))
      Fascynuje mnie dlaczego jak siezakończy, to ludzie piszą "byłam w
      związku", "miałęm związek" a nie napiszą, że kochali kogoś i byli
      kochani....śmieszne, jak sobie sami pomagamy, prawda? :)
    • modliszka24 Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 15:35
      gratuluję mądrej decyzji dobrze ze teraz on by cię zniszczył psychicznie mądra
      dziewczynka
    • strawberryfield Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 15:37
      nie kochalas go.
      nie placz. ciesz sie zyciem.
    • yagiennka Jak dla mnie 31.12.07, 15:44
      powody twojego odejścia sa bzdurne. Nie codzień spotyka się faceta na życie,
      zebyś nie żałowała.
      • summerlove Re: Jak dla mnie 31.12.07, 15:52
        Myślę tak jak Yagiennka
    • xcarolcax Re: odeszłam od faceta 31.12.07, 17:01
      Podziwiam Twoją odwagę i naprawdę z całego serca gratuluje tej decyzji. Twoja historia jest mi tym bardziej bliska, że sama tkwię w długim związku, którego mam coraz bardziej dość, jednak nie mam tyle sił, by go zakończyć.. Wiem, że to brzmi głupio, ale ja naprawdę tego nie potrafię zrobić... :(
      Powiedz, jak to dokładnie wyglądało w twoim przypadku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka