prom_do_szwecji
12.01.08, 23:56
ostatnio jest bardzo źle. Przestałam mu ufać, szanować i czuję, ze nie iskrzy
tak jak powinno.
Powiedziałam mu dziś, że mam dość wiecznych balang, tego bycia po
piwku...Powiedziałam, ze odchodzę. Podobno mnie kocha. Nie wierzę. Mam dość
cudzych problemów. I tego, ze sie zwalił do mojego domu w zasadzie bez zapowiedzi