Dodaj do ulubionych

fetyszyści

28.01.08, 17:24
Czy uważacie fetyszystów za zboczeńców? Czy bylibyście w stanie tolerować
takie zachowania seksualne?
Facet ,który np. ma fioła na punkcie kobiecej(uzywanej zaznaczam) bielizny,
albo dla którego megafetyszem są kobiece stopy ,uwielbia je całować, lizać,
wąchać i nie mają to być stopy swieżo wymyte i wybalsamowane,ale właśnie takie
schodzone, spocone ,nawet przybrudzone:-)
Jeśli chce aby kobieta po nim chodziła, skakała,stawała na głowie,zadawała tym
ból,a nawet poniżała itp.
Co jeśli takie upodobania są ważniejsze dla faceta niż tradycyjny seks?
Obserwuj wątek
    • eluch_a Re: fetyszyści 28.01.08, 17:27
      Mnie wystarczy, żeby facet miał eye-linerem zrobione oczy i już
      jestem jego. No, prawie... W sumie to musi być specyficzny typ
      faceta.
      No, i oczywiście nie do pracy zy miasta, a w warunkach stricte
      domowych ;)
    • mala_ksiezniczka2 Re: fetyszyści 28.01.08, 17:27
      Dla mnie to co najmniej dziwne, ale zrozumiałe i jeśli ktoś tak lubi...:P ja
      chyba bym tak nie mogła :P
    • pigwaa Re: fetyszyści 28.01.08, 17:27
      Zgodziłabym się na wszystko oprócz stawania na głowie. Nie dam rady.
      • kitek_maly Re: fetyszyści 28.01.08, 17:33

        Ja zrozumiałam, że to chodziło o stawanie jemu na głowę. ;-)
        Ehh ależ ja mam wyobraźnię. ;-))
        • eluch_a Re: fetyszyści 28.01.08, 17:34
          Ja też to sobie zwizualizowałam w ten sposób ;)
        • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 17:36
          kitek_maly napisała:

          >
          > Ja zrozumiałam, że to chodziło o stawanie jemu na głowę. ;-)
          > Ehh ależ ja mam wyobraźnię. ;-))
          >



          pytanie jest jak najbardziej serio i uściślając- tak chodzi o to ,żeby jemu
          stawać na głowie(to boli ,ale naprawdę nie zabija:-)
          • eluch_a Re: fetyszyści 28.01.08, 17:38
            Ale to się da ustać? Bo głowa jest jakby taka zaokrąglona trochę...
            to ja się nie ześliznę? No, nie wiem...
          • kitek_maly Re: fetyszyści 28.01.08, 17:46

            Ale to tak bez ograniczenia wagowego? :-)
            Nie wiem, na to bym się nie zdobyła raczej. Bałabym się, że mimi
            54kg zrobię mu krzywdę. :-)
            A Ty trafiłaś na taki okaz, co lubi to wszystko? :-)
        • pigwaa Re: fetyszyści 28.01.08, 17:38
          No rzesz... chyba rzeczywiscie o stawanie jemu na głowie chodzi. To
          jakiś twardogłoy facet musi być.
          • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 17:46
            pigwaa napisała:

            > No rzesz... chyba rzeczywiscie o stawanie jemu na głowie chodzi. To
            > jakiś twardogłoy facet musi być.


            a Ty masz niby miękką głowę...albo Twój facet:P
            • pigwaa Re: fetyszyści 28.01.08, 18:02
              Nie chcialam obrazić twojego faceta. Wydaje mi się jednak, ze
              stawanie komus na glowie nie jest bezpieczne. Co innego siadanie:)
    • kitek_maly Re: fetyszyści 28.01.08, 17:30

      Nigdy nie mówię nigdy.
      Ciężko byłoby mi zapuścić się z miłości, ale jakby mi odbiło to
      zrobiłabym wszystko. ;-))
      • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 19:31
        kitek_maly napisała:

        >
        >
        > Ciężko byłoby mi zapuścić się z miłości, ale jakby mi odbiło to
        > zrobiłabym wszystko. ;-))
        >


        ale dlaczego piszesz o zapuszczeniu?
        to nie jest uwielbienie do brudnych,niemyjacych się,odpychających, zaniedbanych
        kobiet, wprost przeciwnie. Taki meżczyzna ma bardzo mocno wyczulone zmysły,a
        węch szczególnie, jest atawistyczny na swój sposób, po prostu kręci go
        naturalność kobiety, jej prawdziwy, naturalny zapach,a nie zapach balsamów i
        dezodorantów intymnych...słyszeliscie o "zapachu kobiety", widzieliście film?
        Wszelkie pozostałe upodobania fetyszysty wyrastają z tego filaru.
        • kitek_maly Re: fetyszyści 28.01.08, 19:42

          Widziałaś uśmiech na końcu mojej wypowiedzi?... :->
    • doloresa Re: fetyszyści 28.01.08, 17:32
      Zdecydowanie to nie moje klimaty...
      Może nie od razu zboczenie, ale...no jakieś skrzywienie na pewno ;)
      Dziękuję Bogu, że wszyscy moi faceci byli pod tym względem do bólu
      normalni :))
      • dita.von.teese Re: fetyszyści 28.01.08, 18:25
        mysle, ze wszelkie brudaski, kobiety z ADHD, oraz sadystki powinny byc
        zachwycone takim ujeciem fetyszyzmu;]
        • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 19:38
          dita.von.teese napisała:

          > mysle, ze wszelkie brudaski, (...)


          i tu się baaaardzo mylisz, wytłumaczenie w którymś z powyższych moich postów:-)
          • dita.von.teese Re: fetyszyści 28.01.08, 19:43
            opisalas to w taki sposob, ze wersja niezbyt higieniczna nasunelaby sie chyba
            kazdemu.
            • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 19:45
              dita.von.teese napisała:

              > opisalas to w taki sposob, ze wersja niezbyt higieniczna nasunelaby sie chyba
              > kazdemu.


              ale dlaczego odpowiadasz za większość,odpowiadaj za siebie:-)
              skąd możesz wiedzieć,co myśli większość
              • dita.von.teese Re: fetyszyści 28.01.08, 19:56
                Zmyslona2, a rob sobie co chcesz, przeciez wszystko wiesz najlepiej;)))
          • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 19:44

            na pewno partnerka musi być osobą otwartą , pewną swojej seksualności i
            kobiecości oraz ze świadomoscia,że te sprawy to tylko pewnego rodzaju kreacja
            seksualna,na pewno wymaga to duzego zaangażowania i prawdziwej bliskości między
            partnerami
            • dita.von.teese Re: fetyszyści 28.01.08, 19:51
              no i odpowiedzialas sobie sama na swoje pytania wg.wlasnego gustu, do ktorego
              jak najbardziej masz prawo. Tylko dlaczego zapytalas w 1szym poscie czy akurat
              inne kobiety bylyby to sklonne zaakceptowac?A pozniej
              nie akceptujesz ewentualnych negatywnych odpowiedzi;)
      • zmyslona2 Re: fetyszyści 28.01.08, 19:37
        doloresa napisała:


        > Dziękuję Bogu, że wszyscy moi faceci byli pod tym względem do bólu
        > normalni :))


        a może po prostu nie zdążyli albo obawiali się przyznać:P

        to są na co dzień normalni faceci,tak jak Wasi meżowie, ojcowie, panowie z
        teczuszką maszerujący co rano do biura,nie chadzają w obroży i na smyczy po
        ulicy,nie nagabują przygodnie spotkanych kobiet owładnięci swoją perwersją...nie
        dorabiajmy do takich upodobań przesadnej ideologii

    • brutalny.brutus Mnie to śmieszy 28.01.08, 18:43
      Śmieszy mnie, że mężczyzna, wydawałoby się, powinien być silny psychicznie, a tymczasem niektórzy poniżają się będąc niewolnikami swoich przedziwnych, chorych fantazji.

      Przypomniał mi się właśnie, znaleziony już jakiś czas temu na Youtube, przykład takiego zachowania:

      youtube.com/watch?v=uwqWIARmxug

      "Śmieszno i straszno" jak to się mówi.
      • dita.von.teese Re: Mnie to śmieszy 28.01.08, 18:57
        o matkooo! ten koles zalosny byl. Kiedys gadalam dla jaj na jakims glupim czacie
        z takim jednym, ktory chcial koniecznie umowic sie na cos takiego: mial byc moim
        niewolnikiem, chodzic na smyczy, z obroza, mialam go bic i rozdeptac obcasem jak
        pomarancze..itd. itp.(to byly jego zyczenia)on byl jak najbardziej serio,chcial
        sie umowic, a ja go podpuszczalam, by sie dowiedziec co nim kieruje. Jednak
        jakos ciezko bylo te zawilosci psychiki biednego chlopca zrozumiec, oprocz
        zwyklej sklonnosci do masochizmu.
        • spragnienie Re: Mnie to śmieszy 28.01.08, 19:10
          niejtorzy lubia odgrywanie scenek, to moze byc nawet fajne...
          Serio... Moze niekoniecznie ze smycza... ale...
          • dita.von.teese Re: Mnie to śmieszy 28.01.08, 19:15
            jesli sa to jakies fajne scenki, czemu nie, a i klaps w tylek(niezbyt mocny)tez
            jest fajny:) .Ale mam wrazenie ze niektore opisy sa niesmaczne. Ale
            wlasnie:jesli obu stronom to odpowiada, czemu nie. Co mnie to...
      • zmyslona2 Re: Mnie to śmieszy 28.01.08, 19:51
        brutalny.brutus napisał:

        > Śmieszy mnie, że mężczyzna, wydawałoby się, powinien być silny psychicznie, a t
        > ymczasem niektórzy poniżają się będąc niewolnikami swoich przedziwnych, chorych
        > fantazji.
        >


        rozumiem,że Twój nick nie jest przypadkowy?
        mnie np. śmieszą mężczyżni z takim podejsciem jakie Ty prezentujesz,panie silny
        psychicznie brutalu...pewnie zawsze załatwaisz sprawę szybko i brutalnie...jak
        prawdziwy mężczyzna hmm:P
        BTW a co ma do tego siła psychiczna?
    • kalina.tt Re: fetyszyści 28.01.08, 19:01
      > Jeśli chce aby kobieta po nim chodziła, skakała,stawała na głowie,zadawała tym
      > ból,a nawet poniżała itp.


      Gdybym była sadystką to bym na to poszła. Nie jestem, na szczęście :))

      > Co jeśli takie upodobania są ważniejsze dla faceta niż tradycyjny seks?

      Jeśli podziela sie takie upodobania to super, można sie bawić na całego, jeśli
      nie, to nieciekawa sprawa. Ja bym z kim takim nie potrafiła być.
    • spragnienie Re: fetyszyści 28.01.08, 19:07
      uwielabiam miec calowane stopy... To jest boskie!!!!!!! Podobnie
      dziala na mnie poclaunek zlozony na szyi... Czy jestem fetyszystka!??
      • dita.von.teese Re: fetyszyści 28.01.08, 19:10
        ale zauwaz, ze tutaj byla mowa o brudnych stopach;
        • spragnienie Re: fetyszyści 28.01.08, 19:18
          Nie doczytalam...

          W kazdym razie, wszelkie fantazje nie powinny byc wysmiewane, bo
          moze i nas fantazja kiedys poniesie?!?! Wszystko jest mozliwe....
          Moze nawet brudne stopy stana sie przedmiotem pozadania?!?!

          Ja mam spora fantazje, mysle, ze kiedys pare z moich marzen sie
          spelni... Maz nie czuje narazie potrzeby, ja zyje bez tego i dobrze
          mi z tym;-), fantazja pozostanie zas fantazja...
          • dita.von.teese Re: fetyszyści 28.01.08, 19:38
            acha, to nie bylo jakies pytanie wyrwane z prozni, gdybanie,tylko chodzi o
            konkretnego faceta autorki watku, prawdopodobnie.
            To przepraszam, wylaczam sie z dyskusji:)
    • spragnienie Re: fetyszyści 28.01.08, 19:54
      Wszystko jest dla ludzi, jesli dwie strony sie godza na dana rzecz...
      Ja daleka jestem od nazywania kogos fetyszysta, bo chyba wiele
      rzeczy podchodzi pod to pojecie... Wielu z nas pewnie mogloby
      nim/nia zostac... seks po bozemu jest w porzadku, ale ten uprawiany
      w parku lub windzie juz jest fetyszyzmem?!!? Facet wachajacy swoje
      palce po spotkaniu z kobieta... Jest juz fetyszysta?!? Kobieta
      lubiaca swoj zapach?!?! Itd, itp....
    • modliszka24 Re: fetyszyści 28.01.08, 20:21
      ja bym omijała takiego faceta z daleka
    • malinowelato Re: fetyszyści 11.03.08, 17:14
      fetyszystow zapraszam na moj blog dlafetysza.pinger.pl/
    • poecia1 Re: fetyszyści 11.03.08, 17:16
      A ja to sama jestem zboczona i jakoś muszę z tym żyć:)
    • powiadom_o_publikacji Re: fetyszyści 15.03.08, 01:40
      eee...Może i nawet byś to polubiła, tylko się pewno wstydzisz myśli o polubieniu
      tego:P :)
      A ogólnie rzecz biorąc, to z moich doświadczeń (nie jakichś super obszernych,
      ale jednak) wynika, że kobiety strasznie się wstydzą swoich fantazji. Czasem
      nawet udają do czegoś odrazę, bo uważają, że tak jest w dobrym tonie, choć tak
      naprawdę je to podnieca. Znałem taką jedną, co lubiła facetów w damskich
      majtkach, ale za nic nie chciała się przyznać (do czasu). Może i dziwny fetysz,
      a babeczka całkiem fajna (i normalna). Fetysze biorą się głównie z bodźców z
      dzieciństwa. Broń Boże, nie znaczy to, że ktoś Twojemu facetowi chodził po głowie:).
    • minasz Re: fetyszyści 15.03.08, 09:35
      co mam z wiejska baba dyskutowac o perwersjach seksyalnych????????

      hehehe
    • gomory Re: fetyszyści 15.03.08, 11:09
      Fetysz najczesciej przyslania czlowieka.
      Tolerancje kobiety moglby stepic fakt, ze wyimaginowany fetyszysta owszem podnieca sie jej brudnymi stopami, ale nie bardziej niz sprzedawczyni z warzywniaka, mamy, siostry, kolezanki czy sasiadki.
      Wiekszosc ludzi kiepsko sobie radzi ze swiadomoscia bycia zredukowanym do jednego aspektu.
    • 2szarozielone Re: fetyszyści 15.03.08, 12:39
      Uwielbiam spełniać fantazje faceta. I sama mam kilka dziwacznych :)
    • nekomimimode Re: fetyszyści 15.03.08, 12:44
      spotykałam się z fetyszystą stóp. nie przeszkadzało mi to chociaż
      śmieszyło jego podniecanie się stopami ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka