julia0001
29.01.08, 16:47
Witajcie,pisze tu pierwszy raz,odszukalam forum,gdyz jestem ofiara
od dawna przemocy w rodzinie,ale nie umialam sobie tego
uswiadomic...nie tylko ja, ale i moja mama, chodzi o ojca, zawsze
sie go balam,wieczne awantury o kazdy szczegol, o zle postawione
buty w przedpokoju, o wszystko, teraz doszlo do tego, ze uderzyl
mame przy mnie, a jak spytalam mame czy robil to wczesniej
powiedziala ze tak, mama go stara sie tlumaczyc bronic, ale powoli
rodzi sie w niej swiadomosc ze on jest zly, chce odejsc, wyslac go
na psychoterapie, on umie doskonale udawac wsrod otoczenia, nikt nie
wierzy, bo jak zechce potrafi byc czarujacy, mam dwie siosrt, jedna
nie wierzy druga nie wiem...ja mam 24 lata i dopiero dojrzalam aby
m,u sie sprzeciwic, przez cale zycie z jego powodu bylam kobieta
bardzo niepewna siebie, swojej wartosci...ale mam ukochanego
narzeczonego, ktory mnie wspiera..a ja jestem wrakiem czlowieka,
placze co dzien prawie, nie jestem w stanie sie uczyc, skupic na
czym kolwiek ale jestem silna i gotowa aby powiedziec nie i
zakonczyc to...zaczne od rozmowy, ale nie wiem...nic nie wiem.