Dodaj do ulubionych

poderwać mężatkę??? nic trudnego:)

03.02.08, 13:18
Uwieśc kobietę - to takie proste. Zapewne zaraz 80% Pań się
oburzy, "co on gada?, ja nie jestem taka,". Nie wiem czy powinienem
mówić być może cześć z was po przeczytaniu tego przemyśli i
wyciągnie wniosek co jest ważniejsze rodzina czy szczęśliwa chwila.

Szczęśliwa chwila bo tylko tyle trwa romans w naszym życiu - chwile,
czy dla tej chwili poświecicie swoje małżeństwo , rodzinę ?

Klasyczny przypadek: On nie interesuje się już żoną, wpada w wir
pracy, nie widzi jej w życiu codziennym mijają się. Ona zaczyna być
nie szczęśliwa nie dlatego ze on nie przychodzi zalany w trupa nie
dlatego ze jej nie leje i nie robi boruty tylko dlatego ze już zgasł
ich wspólny płomień rozpalający to coś co powodowało ciągły dreszcz
pozytywnych emocji i ból by drugiej połowy nie było w zasięgu
wzroku.

Został szary dzień praca, dom, brak rozmów, dzieci, czyli normalny
dzień życia małżeństwa po 5-10 latach od ślubu.

I wtedy pojawiam się ja na horyzoncie poznaję miłą nieszczęśliwą
mężatkę i ?
I sęk w tym nie robie nic po prostu rozmawiam, po prostu słucham co
mówi, nawet nie staram się prawic komplementów o nie mężatki rzadko
się na to łapią One lubią po prostu jak je ktoś słucha i przytakuje
a miodem dla ich duszy jest utwierdzanie ich nieskończonej mądrości
To jest prawdziwa pięta achillesowa powiedzenie i utwierdzenie ze są
nadzwyczaj mądre i inteligentne (nie wiem dlaczego o co chodzi ale
to najbardziej działa ).

Czas na upolowanie mężatki ? jest różny od błyskawicznego do nawet
rocznego słuchania, co mówi, puszczania sygnałów ze tak bardzo
chciałbym się przytulić i nic więcej bo brakuje mi jej ciepła, od
czasu do czasu należy jeszcze dorzucić do garka ze to jest mąż jest
zły i że to przez niego to wszystko bo gdyby nie on to ona by nie
znalazła się w tym łóżku (takie tłumaczenie zawsze mnie najbardziej
rozwalało)


Szanowne Panie wierzcie czy nie ale wiem co mówię

I teraz mam tylko pytanie do was, czy warto dla tej chwili niszczyć
małżeństwo, rodzinę , dom ? Bo same dobrze wiecie ze po romansie
jest zawsze gorzej jak przed.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: poderwać żonatego??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:21
      zapewne analogicznie to dziala w druga strone...ameryki nie odkryles.
      • on_samczyk30 Re: poderwać żonatego??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:22
        owszem, ale faceci temu, w przeciwieństwie do kobiet, nie
        zaprzeczają:)
        • maiwlys Re: poderwać żonatego??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:26
          Ni warto...ale swiat funkcjonuje wbrew zasadzie "Nie warto" :)
    • marianna72 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:38
      No ale co z tego ? Jestes zadowolony ,ze udaje Ci sie poderwac
      kobieta , ktora jest nieszczesliwa w zwiazku i traktuje Cie jak
      odskocznie.
      Pomijajac fakt ,ze wiekszosc takich kobiet jest poprostu znudzona
      zwiazkiem i zwyczajnie Cie wykorzystuje.
      A dlaczego kobiety o tym nie mowia w przeciwienstwie do mezczyzn
      moze sa bardziej dyskretne ,moze nie ma sie czym chwalic .
      Poza tym zapewniam Cie ,ze miedzy soba rozmawiamy.
    • frankhestain mozesz byc s siebie dumny 03.02.08, 13:45
      jestes prawdziwym facetem wyru.....ch..j wszystko co mozesz najlepiej kolezanki
      w pracy kolezanki zony jej siostre a nawet matke

      jestes idealem meskosci w tych trudnych i ciezkich czasach na szczescie sa
      jeszcze prawdziwi faceci
      • on_samczyk30 Re: mozesz byc s siebie dumny 04.02.08, 14:47
        A co ja tak Ciebie denerwuję???
        Zostałaś wy...na, przez szwgra a następnie porzucona????
        Najpewniej, bo w Twoim mailu przebijają jakieś traumatyczne
        doświadczenia...
    • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:48
      Poziom hieny. Ale może po prostu taki z Ciebie właśnie samczyk
      podrzędnego gatunku. Samiec by się tak nie upadlał.
      A już na pewno nie samiec alfa ;)
      • fitter_c Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 03:49
        Oooooo, przepraszam, bardzo.grzeczna.dziewczynko, trafiłaś kulą w płot.
        Proszę nie obrażać hien!
        Zachęcam, poczytaj sobie o hienach, a przekonasz się, że są to jedne z tych
        bardzo nielicznych ssaków u których panuje matriarchat jak Pani Bogini
        przykazała. W stadzie hien rządzi samica, która wszystkich panów hienów trzyma
        krótko za mordę. Samiec hiena jest zaszczuty i nawet na myśl mu nie przejdzie,
        by głuszyć jakieś laski na boku. U hien nie istnieje samiec alfa. Może być tylko
        samica alfa.
        • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:54
          No ale to może dlatego, że panowie hieny są tak krótko trzymani
          cieszą się tak wątpliwą renomą wśród zwierzęcych samców? No bo
          słyszałaś kiedyś, żeby ktoś mówił 'waleczny jak hiena' czy odważny
          jak hiena'? MOże to bycie pod pantoflem im nie służy? :D
          • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:56
            Fitter_c, może oni przez ten matriarchat mają tak skopane poczucie
            wartości, że żeby sobie odbić wybierają potem jakieś samiczki spoza
            stada, bo wiedzą, że przez własną nigdy nie będą cenieni tylko
            gnojeni? :D Takie odreagowanie ;)
            • fitter_c Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:02
              Ależ droga bardzo.grzeczna.dziewczynko, wiele razy słyszałem o hienach
              walecznych, o hienach dzielnych, o hienach postrachu sawanny - ale mówią tak o
              nich tylko ci, którzy je znają. "Hiena tchórzliwa" to stereotyp z czasów, gdy
              ludzie prawie nic nie wiedzieli o życiu tych stworzeń. Hieny w stadzie to jedne
              z najgroźniejszych drapieżników Afryki. Wataha hien potrafi zagryźć dorosłego
              lwa, już nie mówiąc o odebraniu lwom łupu!
              ( jeśli masz mocne nerwy, patrz film:
              pl.youtube.com/watch?v=BQwBm37djHw )
              Te bezwzględne drapieżniki zadają kłam new-age'owym marzeniom, że świat rządzony
              przez kobiety musiałby być słodki i łagodny. Samice hieny są twarde i agresywne,
              przewodzą stadu w czasie polowania i walki. Są większe i bardziej masywne od
              samców. Często zdarza się, że mniejsza samiczka ma w hierarchii stada wyższe
              miejsce od większego samca. Krótko mówiąc, panie hieny zajęły miejsce, które u
              innych gatunków zajmują samce. Zawsze mają ostatnie słowo. Hm, nawet ich
              łechtaczki mają ten sam rozmiar, co członek samca. Mogłyby zostać symbolem
              feminizmu - prawdziwe samice sukcesu.
              A co do podrywania samiczek spoza stada, to panowie hienowie raczej nie mają
              szans na takie romantyczne przygody, jako że w chwili spotkania dwóch stad hien
              idą w ruch zęby i obca hiena ma dużo szczęścia, jeśli ujdzie z życiem - jak
              widać na obrazku:
              pl.youtube.com/watch?v=Rt94whY-X94

              Ale tak ogólnie, to fajne są, jak widać:
              pl.youtube.com/watch?v=X8y2D1P1Frc
              • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:22
                bardzo smutne te filmy
    • menk.a Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:49
      A co Cię obchodzi czym taka ryzykuje albo z czego rezygnuje? Próbujesz zagłuszyć
      resztki sumienia?
      Bierz, jak dają i uciekaj, jak biją.
      Facet, który wie wszystko ;D
    • kotkaaaa Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:51
      robisz to charytatywnie czy bierzesz wynagrodzenie?
      • redd.s :DDD n/t 03.02.08, 23:33

    • widokzmarsa Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 13:52
      człowieku, nie wydawaj metod!!!
      Ja to jeszcze mówię: patrz, nie pomyślałem o tym - a to takie oczywiste.
      Tyle że uważam że trzeba w końcu wskazać na urodę, same potwierdzanie jej
      inteligencji i mądrości daje krótki efekt.
      • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 14:01
        widokzmarsa napisał:

        > człowieku, nie wydawaj metod!!!

        Ale samczyk to taki poczciwy człowiek jest, nie dość, że zrobi
        takiej niedopieszczonej żonie dobrze za darmo, to jeszcze ją pouczy
        na forum grożąc paluszkiem - a warto to tak?, a, nieładnie!
        Jeszcze warto dodać metodę na 'ofiarę losu', wtedy jest szansa na
        dłuższe bzykanko delikwentki. Bleh.
        • markotka33 n/t <buahahaha> 04.02.08, 10:09
          zgadzam się z obojgiem :))))))
    • redd.s Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 21:00
      no a jak żonatego uwieść - to dopiero proste:]
      • mijo81 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 22:39
        No oczywiście, że to proste, tylko jak to się kończy: kobieta
        płacze, facet się śmieje
        • redd.s Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 03.02.08, 23:32
          zależy od przypadku:) grunt to nie robić wbrew sobie (bo wtedy oczywiście będzie płacz) ale to już wyższa szkoła jazdy jest
          • talen7 no to jazda 05.02.08, 03:02
            tak wyzsza szkola jazdy polega na tym aby wyruchac kobiete zostawic ja a ona usmiechnieta bedzie gotowa na kolejne dymanko...
    • malgos36 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 00:37
      no dobra, a ja zadam najprostrze pytanie świata: po co??? po co to
      robisz??? co dla Ciebie to robi??? te podchody, te mężatki????bo co?
      bo bo to bezpieczniejsze? bo np. boisz się wolnych? Bo możesz coś
      poczuć? A może drobna zemsta... bo ktoś kiedyś, gdzieś cię
      skrzywdził?? matka, zona, dziewczyna kochanka??/Bo?? Bo może byleś
      lub może jestes tak samo nieszczęśliwy jak te biedne nieszczęśliwe
      samotne w związku mężatki??? Zapewne tego nawet nie uświadmiasz, ale
      jest zawsze jakieś bo... Tyle, że czasami lepiej nie dotykać bo
      boli... lepiej stworzyc teoryjkę jaki jestem supermen... bo podrywam
      mężatki:-))))i na mnie lecą....:-))))
    • dzioucha_z_lasu Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 02:04
      No dobra koguciku - pokaż, czy potrafisz coś poza stroszeniem się na
      forum - to to nawet byle kapłon umie. Jestem mężatką - poderwij
      mnie :)
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:36

        > No dobra koguciku - pokaż, czy potrafisz coś poza stroszeniem się
        na
        > forum - to to nawet byle kapłon umie. Jestem mężatką - poderwij
        > mnie :)
        >
        >
        >

        nie widziałem Ciebie, nie wiem czy warto podejmować jakieś kroki:)
        kota w worku nie kupuję:)
        • dzioucha_z_lasu Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:54
          Hehe, byłam pewna, że bohatersko podkulisz ogon i dzielnie zwiejesz
          w takim właśnie stylu :-D Casanova od siedmiu boleści
          :-D
          • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:00
            ale powiedz mi dlaczego miałbym ciebie podrywać???
            przecież ty jestes mało ciekawa i infantylna;-)
            • dzioucha_z_lasu Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:07
              Nie bardziej niż ty, dzielny podrywaczu :-D
    • talen7 poderwac kazda to nic trudnego:) 04.02.08, 02:29
      Kiedys podobno bylo trudniej, teraz to dziecinnie proste...
      Ogolnie dobrze napisane, lecz jest tam troche istotnych bledow samczyk.. Mojej genialnej metody nie bede wyjawial, aczkolwiek dokonam paru korekt u Ciebie...
      "To jest prawdziwa pięta achillesowa powiedzenie i utwierdzenie ze są nadzwyczaj mądre i inteligentne (nie wiem dlaczego o co chodzi ale to najbardziej działa )" tu nie chodzi o to, one maja myslec ze Ty jestes bardzo inteligentny a gdy zaczna uwazac Cie za inteligentniejszego - jestes juz w domu...
      Praktycznie to ze moga nawiazac romowe z Taka osoba je napedza niesamowicie... (przyklad budowa wspolnego mostu poprzez wyobraznie - ktora wie o co chodzi to klaniam sie unizenie.. :) )

      "One lubią po prostu jak je ktoś słucha i przytakuje" - fakt najwazniejsze jest sluchac tego o czym mowia, lecz nie zawsze mozesz przytakiwac - musisz byc skala opoka, bezpieczna przystajnia...

      Maksymalny czas zarywania to dwa miesiace - dluzszy okres czasu oznacza popelnianie bledow albo ekstremalna przeszkode...(lecz wszystko da sie obejsc)

      Kobiety na ogol sa bardzo niezdecydowane i zazwyczaj nie wiedza czego chca, a naszym zadaniem jest im uswiadomic ze to czego my pragniemy to ich pragnienie...

      "Gdyby byly jeszcze dziewice to nie musialbym polowac"
      I jak tu nie kochac kobiet? :
      www.widelec.pl/widelec/1,82861,4784478.html
    • fitter_c Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 04:02
      Samczyku, twoja metoda jest słaba. Komu by się chciało pracować nad mężatką
      przez cały rok? A co z pannami, a co z rozwódkami i zakonnicami?

      Podam ci lepszą metodę, dla Prawdziwego Macho, działającą nie tylko na przygasłe
      mężatki. Kiedyś pewien seksuolog opowiadał w radiu, że miał pacjenta, który
      podchodził na ulicy do przypadkowych kobiet i proponował im seks.
      "No i co one na to?" - pyta seksuolog.
      "99 procent odmawia" - odpowiada pacjent.
      "No to nieskuteczna ta pana metoda" - mówi seksuolog.
      "Jak to nieskuteczna? A ten jeden procent?" - z triumfem mówi pacjent.

      Widzisz, samczyku, w ten sposób co pół godziny masz nową kobitkę.
      (tylko pamiętaj, że teraz jest zimno. Radzę ci, przed wyjściem na miasto ubierz
      się ciepło)
    • zdradzam68 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:00
      jestem od wielu lat mezatka
      czulam sie od dawna samotna, maz przestal widziec we mnie kobiete
      ale nie umialam z tym nic zrobic i nie umiem
      od kilku lat on ma kogos. jestem z tym juz pogodzona. jestem tylko
      sprzataczka, kucharka itd. niczego wiecej ode mnie nie oczekuje

      nie wiem czemu nie odeszlam
      ale przez to co on mi zrobil nie mam skrupulow, co jakis czas mam
      kogos, nie mysle wtedy co zrobil mi moj maz
      szukam zonatych
      i wrecz czuje specyficzna przyjemnosc gdy zadaje sie z zonatym
      facetem
      moze to rodzaj zemsty ale skoro mnie to spotkalo, ja nie mam powodu
      by oszczedzac innych

      more friends = more fun
      • jantarrka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:40
        A wiesz co? To już obrzydliwa perfidia.
        "szukam zonatych
        > i wrecz czuje specyficzna przyjemnosc gdy zadaje sie z zonatym
        > facetem
        > moze to rodzaj zemsty ale skoro mnie to spotkalo, ja nie mam powodu
        > by oszczedzac innych"

        Przypomnij sobie jak się czułaś na początku, gdy okazało się że mąż ma kochankę.
        Fajnie się czułaś? A teraz perfidnie robisz to samo innym kobietom. "Rodzaj
        zemsty"? Na kim? na obcych kobietach? bo na pewno nie na mężu. A czym Ci te
        kobiety zawiniły? Weź się kobieto opanuj i jak chcesz kogoś, to raczej staraj
        się znaleźć wolnego. Przeraża mnie myślenie "mnie się nie udało, niech innym się
        nie uda". Głupia, mściwa kobieto!
    • butterflymk Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:08
      ale filozofujesz...
      skupiłes się na męzatkach w swoim wywodzie ale prawda jest taka
      że uległość nie zalezy od tego czy jest się mężatką czy nie...
      albo się komuś podobasz albo nie, liczy się charakter kobiety i
      tyle...nie masz w sobie aż takiej mocy niestety.....:p
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:42
        > uległość nie zalezy od tego czy jest się mężatką czy nie...
        > albo się komuś podobasz albo nie, liczy się charakter kobiety i
        > tyle...nie masz w sobie aż takiej mocy niestety.....:p

        kurcze strasznie sie przejąłem Twoja opnią w tej materii, chyba spać
        nie będę i zastanowię się nad sobą, hehehehe
    • markotka33 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:12
      Bo jest po prostu biednym zaszczutym małym samczykiem, który teraz nawet nie ma
      odwagi się tu pojawic i podyskutowac, bo jak napisał wątek tak cicho-sza.
      Pewnie wczoraj był w barze, dosiadła się jakaś zalana kobitka i pozwierzała, a
      on stwierdził, że ją uwiódł, pobzykał i dzisiaj świat dla niego nabrał barw po
      latach abstynencji...
      Hahaha
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:38
        wczoraj byłem w kinie:) z mężatką:) nikt z nas nie pił:) a dzisiaj
        mam dobry humor i sporo pracy, więc na forum nie przebywam
        nałogowo:) zresztą muszę podrywać kiedyś te mężatki:)
    • eevita Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 10:27
      Chciałes napisac chyba poderwać nieszczęsliwą albo znudzoną
      mężatkę?:) Bo nie wyobrażam sobie poderwania kobiety szczęsliwie
      zakochanej. W swoim zyciu miałam 5letni okres, kiedsy byłam
      szalenczo zakochana w męzu..inni faceci po prostu nie istnieli..
      Ale jak przestałam kochać... to już całkiem inna bajka:)
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:40
        Różne, zapewniam że różne:) są osobowiści które potrzebują
        dodatkowych wrażeń, mimo iż kogoś kochają:) a normy moralne im nie
        pozwalają na samodzielne działanie:) wtedy trzeba im pomóc w
        podjęciu tej decyzji:) i ja własnie jestem od tego:)
        • markotka33 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:42
          a dasz swój nr tel Giacomo?..... tez jestem mężatką i chetnie sprawdzę Twoja
          ofertę, tym bardziej, że jest darmowa :)))
          • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:50
            Nie udostepniam nieznajmomym swojego numeru telefonu:) przepraszam
            bardzo:) ale nie robię tego:)
            • markotka33 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:52
              Ty jestes raczej Narcyzem a nie Casanovą :)) Na serio dałes się nabrac?? Sweet
              sweet tulipan i tak samo skończysz jak kiedys ci mężowie się zbiorą i Ci wtłuką
              :))))
              • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:55
                to chyba ty się dałaś nabrać, bo ja myślaałem, że zarowno Twoja jak
                i moja wypowiedź pozostają w sferze żartu:)
                • markotka33 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:00
                  no wiesz, tak się zacząłeś tłumaczy, komu dajesz a komu nie (nr tel mam na
                  mysli) że pomyslałam, że potraktowałes to poważnie :A tak w ogóle, to podobno
                  jest takie powiedzenie wśród facetów - "Jak suka nie do to pies nie weźmie",
                  więc czy ja wiem, czy to jakas Twoja zasługa w tym wyrywaniu..Skoro masz w ogóle
                  jakąs okazje do poderwania mężatki, to tylko dlatego, że ona sama Ci ją
                  stworzyła a to z kolei znaczy, że jej mąż się nie popisał. I to wszystko.
                  Za to żonaci faceci w ogóle nie muszą miec powodu żeby się udostepniac każdej,
                  która tylko się na tyle poniży, żeby takiego zaczepiac :))
    • prom_do_szwecji Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:44
      No i co z tego, ze łatwo? Faceta też łatwo
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:54
        > No i co z tego, ze łatwo? Faceta też łatwo
        a czy ja napisałem że trudno??? ja nie walczę z faktami, a to co
        napisałaś to truizm, więc nie ma czego obalać:)
        natomiast to forum jest bardzo świętoszkowate i chciałem zaprzeczyć
        pewnym poglądom głoszonym na tym forum:)
        • prom_do_szwecji Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:58
          a, chciałeś napisać coś kontrowersyjnego...Nie przypuszczałabym ;)
          • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:18
            a dlaczego nie przypuszczałaś???
            • prom_do_szwecji Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 05.02.08, 09:47
              za banalne
    • nutopia Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:51
      samczyk, a jak to jest jak się wie, że ma się szanse tylko u
      zdesperowanych mężatek?
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 14:56
        przeczytaj moje inne wypowiedzi:)
        • markotka33 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:03
          czyli ona zdruzgotana, załamana i w depresji i wtedy pojawia się ON!! :))
          Samczyk wybacz, ale na pochyłe drzewo to nawet koza wejdzie, spróbuj z mężatką
          ale taką mocno zakochaną w swoim mężu, wierną i szczęśliwą w małżeństwie i wtedy
          nam tu napisz jak to zrobiłeś i jak było dobra? Tylko wiesz, z takimi
          szczegółami, żeby nam tu szczęki opadły panie gentleman oki ?? :D
          • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:07
            koza wejdzie, a co dopiero hiena ;) yyy, przepraszam, pan hiena :D
            • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:15
              www.miladynegativ.userfriendly.pl/wordpress/2006/10/06/bolesne-zycie-seksualne-hieny-cetkowanej-crocuta-crocuta/
          • nutopia Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:08
            z tymi, no, z momentami nam opowiedz!
            • markotka33 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:13
              a momenty były?... :D
              • nutopia Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:16
                markotka33 napisała:

                > a momenty były?... :D


                siedmiosekundówki;)
        • nutopia Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 15:09
          on_samczyk30 napisał:

          > przeczytaj moje inne wypowiedzi:)


          .. ciebie chyba Jezus opuścił...
          • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:14
            Wiesz....Jezus nikogo nie opuszcza...
    • kookardka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:15
      uwieść można tylko te, które chcą być uwiedzione ;)
      • on_samczyk30 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:17
        To prawda:) a takich co chca być uwiedzione jest naprawdę bardzo
        dużo:)
        ja nie pisałem że każdą kobiete można uwieść...np. z tego forum
        żadnej sie nie da....:) hehehe
        • kookardka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:22
          zapewniam Cię, że więcej jest takich co chcą być kochane,
          a te które chcą być uwiedzione traktują faceta jak przedmiot ...
          tutaj faktycznie mało takich, które traktują faceta jak przedmiot,
          więcej takich, które chciałyby być kochane, bo to łagodne kobiety
          są ... do czasu ... do czasu aż jakiś samczyk nie pomyli ptaszka
          z palcem i tej, która chce być pokochana nie uwiedzie - wtedy
          zemsta, nawet po latach może byc bardzo słodka, taka zbiorowa
          zemsta ... wiesz ?
          • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:39
            kookardka napisała:
            > zapewniam Cię, że więcej jest takich co chcą być kochane,
            > a te które chcą być uwiedzione traktują faceta jak przedmiot ...
            > tutaj faktycznie mało takich, które traktują faceta jak przedmiot,
            > więcej takich, które chciałyby być kochane, bo to łagodne kobiety
            > są ... do czasu ... do czasu aż jakiś samczyk nie pomyli ptaszka
            > z palcem i tej, która chce być pokochana nie uwiedzie - wtedy
            > zemsta, nawet po latach może byc bardzo słodka, taka zbiorowa
            > zemsta ... wiesz ?

            Albo taka jak w Czarownicach z Eastwick :) Fajne to było :)
          • talen7 Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 05.02.08, 03:18
            Kiedys przelecialem mezatke, ona na to ze chciala dac sie uwiesc...
            I juz wiecej Tego nie zrobi.
            mi to nie przeszkadzalo...
            Mam kolekcje filmow (takie male hobby), i przez przypadek jeden znalazl sie w odpowiednim miejscu (dzieci ogladaly z tata :) )
            wywalil ja z domu - sad rozwod itd...
            Przzyszla do mnie ( 2 miechy walenia - po czym mi sie znudzila) i po 2 miesiacch powiedzialem jej ze to moja sprawka, ale niech sie nie przejmuje moja skromna osoba i sie wyniesie... :)
            Wiec moje drogie, jak nie wiecie z kim tanczycie - to chociaz mu dobrze zrobcie, powinien byc zadowolony...
    • mathias_sammer Re: poderwać mężatkę??? nic trudnego:) 04.02.08, 17:24
      2 (podaje wpisy, zebym sie moim czytelnikom nie pogubil:D)
      Czy ja wiem? Zadna mezatka na mnie nie leci. I dobrze.
      m.s.
      pedze dalej.
    • lajton kopiuj/wklej? żenujące 05.02.08, 07:46
      kobieta.wp.pl/statp,c3BvbGVjem5vc2NGb3J1bUxld2E=,f,290,t,141681,forum_viewtopic.html?ticaid=154e0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka