c_amala
09.02.08, 23:52
hej, mam na roku faceta, którego nie lubię i z którym nie
rozmawiam... z reguły tak mam ze jak czuje do kogoś niechec to nie
potrafie sie przełamac i powiedziec komus "czesc". i juz tak od
połowy roku ignorowałam go, on tez zacząl mnie ignorować. i wszytsko
byłoby ok... ale pare dni temu zrobił mi taka awanture, nakrzyczał
na mnie w barze na uczelni, gdzie siedział z moja koleżanką, a kórej
ja miałam przyniesc notatki. ja furiat zaczal sie wydzierac na całą
sale ze on nie jest niewidzialny itp...
śmiać mi sie zachciało...:)