Dodaj do ulubionych

Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwości

IP: 195.92.39.* 01.09.03, 10:50
Ostatnio gapiłem się na psy i zastanawiałem się (pierwszy raz od dawna...).
Jeśli psa obdarzy się uczuciem i opieką on w stosunku do obcych psów i ludzi
będzie w miarę łagodny. Jeśli torturuje się psa wtedy zrobimy z niego bestie.
Jest też inna kategoria. Jakby trzecia. Bestii obdarzonej uczuciem – to już
genetyka, wrodzona natura, błąd w kodzie. Pies to uproszczona wersja
człowieka. Jakże łatwo miałby wymiar sprawiedliwości znając naturę i sposób
wychowania człowieka. Chodzi mi o naturę zbrodni. Myślę, że można
usprawiedliwiać działania bestii (nie chodzi nawet o czystą zbrodnie). A może
nie można?
Obserwuj wątek
    • aise oj xan 01.09.03, 11:10
      znów filozofujesz...

      dzien dobry:-))
      • Gość: Xanatos Re: oj xan IP: 195.92.39.* 01.09.03, 11:16
        aise napisała:

        > znów filozofujesz...
        >
        > dzien dobry:-))


        Tylko bez ironi ice, bo Ci to nigdy nie wychodzi... ;P

        Ale miałem weekend. Wielki dom nad wodą. Rano wstajesz idziesz na taras,
        siadasz sobie na krzesełku, popijając kawę patrzysz na wodę w prześwitach
        między drzewami... uuuu ice wyprowadzam się z miasta!!! :)))

        dzień dobry :))
        • aise Re: oj xan 01.09.03, 11:20
          > Tylko bez ironi ice, bo Ci to nigdy nie wychodzi... ;P

          ironii? a co to jest?:-P

          > Ale miałem weekend. Wielki dom nad wodą. Rano wstajesz idziesz na taras,
          > siadasz sobie na krzesełku, popijając kawę patrzysz na wodę w prześwitach
          > między drzewami... uuuu ice wyprowadzam się z miasta!!! :)))

          nie wyprowadzaj sie z miasta tylko sobie kup dom nad jeziorem i co weekend
          wyjezdzaj popatrzec na przeswity:-))

          > dzień dobry :))

          bardzo doby bo slońce wyszło i jest i nie zapowiada sie, żeby sie miało szybko
          schować:-)
          • Gość: Xanatos Re: oj xan IP: 195.92.39.* 01.09.03, 11:27

            > ironii? a co to jest?:-P


            Mówiłem o ironii przez jedno "i"... to ironia w twoim przypadku ;P


            > nie wyprowadzaj sie z miasta tylko sobie kup dom nad jeziorem i co weekend
            > wyjezdzaj popatrzec na przeswity:-))

            Ogrooomny dom nad wodą. Hmm, chyba zacznę przykładać więcej uwagii do forsy...
            eee nie chce mi się. :)) Ale mieć coś takiego to malina. Zayebista sprawa. Tam
            wszyyystko moża robić, oczywiście w dobrym towarzystwie, bo samemu to po
            tygodniu można ześwirować. No ice takie są fakty. Dobrze gadam, no nie? :))



            > bardzo doby bo slońce wyszło i jest i nie zapowiada sie, żeby sie miało
            szybko
            > schować:-)


            Idzie zima, dostaje depresji, ptaki odlatują, chyba też powinienem :))
            • aise Re: oj xan 01.09.03, 11:37
              > Mówiłem o ironii przez jedno "i"... to ironia w twoim przypadku ;P

              :-PPPPPPP

              > Ogrooomny dom nad wodą. Hmm, chyba zacznę przykładać więcej uwagii do
              forsy... eee nie chce mi się. :)) Ale mieć coś takiego to malina. Zayebista
              sprawa.

              a owszem owszem, tylko musisz pamietac, ze dach trzeba reperowac i rynny
              czyscic i rozne takie jeszcze...
              uslyszlam kiedys zdanie, ze dom sluzy głównie do naprawiania - zgadzam sie tym
              co do słowa - mam pewne doswiadczenia w tej kwestii:-)))

              > Tam > wszyyystko moża robić, oczywiście w dobrym towarzystwie, bo samemu to
              po > tygodniu można ześwirować. No ice takie są fakty. Dobrze gadam, no
              nie? :))

              dobrze gadasz xan. głask, głask:-PPP

              > Idzie zima, dostaje depresji, ptaki odlatują, chyba też powinienem :))

              no nie rob mi tego! ja tu usilnie sie staram zobaczyć jaśniejsze strony zycia
              a ty mi o depresji... poprosze o cos optymistycznego a nie o teksty o
              odlatujacych zurawiach...
              :-)
              • Gość: Xanatos Re: oj xan IP: 195.92.39.* 01.09.03, 11:43
                > a owszem owszem, tylko musisz pamietac, ze dach trzeba reperowac i rynny
                > czyscic i rozne takie jeszcze...
                > uslyszlam kiedys zdanie, ze dom sluzy głównie do naprawiania - zgadzam sie
                tym
                > co do słowa - mam pewne doswiadczenia w tej kwestii:-)))

                Co Ty ice? Jakby się rozpadł to sprzedałbym ziemię i przeniósł się gdzieś
                indziej... każda praca hańbi... Pamiętaj, a zajdziesz daleko... znaczy może
                nie, ale napewno będziesz miała łatwiejsze życie :)))


                > dobrze gadasz xan. głask, głask:-PPP

                Ale podlizuch, ja nie mogę. Przestań bo od tej słodyczy robi mi się (określenie
                eufemistyczne) - słabo :)))




                > no nie rob mi tego! ja tu usilnie sie staram zobaczyć jaśniejsze strony zycia
                > a ty mi o depresji... poprosze o cos optymistycznego a nie o teksty o


                Chcesz bajeczki o Jasiu i Małgosi?




                > odlatujacych zurawiach...
                > :-)


                Zsrr film... :)))
    • Gość: vgy Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: *.spray.net.pl 01.09.03, 11:41
      Gość portalu: xanatos napisał:

      o bestii obdarzonej uczuciem, czyli o sobie?
      "Pies to uproszczona wersja człowieka". Kiedy piszesz o tym psie, to w
      przenośni mówisz o sobie i szukasz usprawiedliwienia, potwierdzenia?
      • Gość: Xanatos Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 195.92.39.* 01.09.03, 11:46
        Gość portalu: vgy napisał(a):

        > Gość portalu: xanatos napisał:
        >
        > o bestii obdarzonej uczuciem, czyli o sobie?
        > "Pies to uproszczona wersja człowieka". Kiedy piszesz o tym psie, to w
        > przenośni mówisz o sobie i szukasz usprawiedliwienia, potwierdzenia?


        Nie wiem. Jeśli jestem bestią, to jestem nieświadomy własnych czynów. Aaa
        nieważne. Tak sie zastanawiałem, ale mi przeszło... Dla siebie nie szukam
        usprawiedliwienia nigdy, bo niby po co? Sumienie i tak udusi jak będzie chciało.
        • Gość: vgy Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: *.spray.net.pl 01.09.03, 11:49
          Udusi jak będzie chciało.
          I przebaczy, jak zechce.
          • Gość: Xanatos Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 195.92.39.* 01.09.03, 11:51
            Gość portalu: vgy napisał(a):

            > Udusi jak będzie chciało.
            > I przebaczy, jak zechce.

            Właśnie. Nie ma sie na nie większego wpływu, więc po co szukać dla samego
            siebie usprawiedliwień?
    • Gość: Lena Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 80.48.96.* 01.09.03, 11:51
      Niestety, (nie)wychowanie psa działa na jego niekorzyść a (nie)wychowanie
      człowieka jest okolicznością łagodzącą. Wymiar sprawiedliwości może dlatego nie
      grzebie tak często w dzieciństwie bestii bo wyszłoby na to, że ona sama (ta
      bestia) jest ofiarą. Skazać wtedy jego rodziców, wychowawców ? Rodzice i tak -
      jesli mają sumienie - żyją z pietnem wychowania bestii. A jeśli to zabłąkany
      gen? A czyny są czynami ... Poza tym na człowieka mają wpływ nie tylko rodzice,
      ma on rozum, uczucia, oczy, uszy. Pies często ma jednego oprawcę.
      A nad jeziorkiem na pewno jest pięknie. Byłam tydzień temu nad jeziorem
      Łagowskim w przepięknym miejscu i u wspaniałych ludzi. Psy i koty w wielkiej
      komitywie, na drzewach wiszące karmniki-chatki dla ptaków, dzwony z patyczków
      dla sikorek. Do jeziora kilka kroków. Płacę 25 zł od osoby, pokój z
      łazienką ... po co mi własne gdy mam wiele takich cudownych, urokliwych miejsc
      do których będę wracać.
      Pozdrowienia.
      • Gość: Xanatos Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 195.92.39.* 01.09.03, 11:56
        Ostatnio ktoś mnie spytał, po co usprawiedliwiasz złe czyny. A ja mówię -
        dlatego, że znam dobrze człowieka, który je popełnił i nie było mu w życiu
        lekko. Dlatego je usprawiedliwiam. Dlatego tak się zastanawiałem.


        Na szczęście nie musiałem nic płacić :))

        pozdrawiam
        • Gość: Lena Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 80.48.96.* 01.09.03, 12:06
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          > Na szczęście nie musiałem nic płacić :))
          >
          > pozdrawiam

          O cenie napisałam, bo obliczając koszt zakupu nieruchomości nad
          jeziorami /widoki,atmosfera, żagle/, w górach /które również uwielbiam
          szczególnie zimą i na nartach ale nie tylko/, nad ciepłym morzem lub lepiej
          oceanem /płwanie bezksiężycową nocą na dużych falach to moje cichutkie
          szaleństwo/ lub choćby w jednym miejscu z wodą, widokami, możliwościami jazdy
          na rowerze jest nieopłacalne. To taki mój pragmatyzm w romantyźmie :))))
          Pozdrawiam.


    • anahella Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś 01.09.03, 13:03
      Gość portalu: xanatos napisał(a):

      > Chodzi mi o naturę zbrodni. Myślę, że można
      > usprawiedliwiać działania bestii (nie chodzi nawet
      > o czystą zbrodnie). A może
      > nie można?

      dlaczego czlowiek jest bestia to jeden temat, a drugi - na
      ile jest niebezpieczny dla otoczenia. Niezaleznie od tego
      na ile mial zle dziecinstwo i ile winni sa jego rodzice w
      momencie gdy jest niebiezpieczny dla ludzi nalezy go
      odseparowac. I tu chyba jest rola wymiaru sprawiedliwosci.

      A w ogole to jakiego masz logona? xanatos1? Bo chce Ci
      puscic mejla.
      • Gość: xanatos Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 195.92.39.* 01.09.03, 13:10

        > A w ogole to jakiego masz logona? xanatos1? Bo chce Ci
        > puscic mejla.
        >


        Yhm?
        • anahella Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś 01.09.03, 13:14
          Gość portalu: xanatos napisał(a):

          > Yhm?

          Chodzilo o login a nie logon:) Sprawdz poczte
          • Gość: Xanatos Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 195.92.39.* 01.09.03, 13:18
            anahella napisała:

            > Gość portalu: xanatos napisał(a):
            >
            > > Yhm?
            >
            > Chodzilo o login a nie logon:) Sprawdz poczte
            >


            nothing?
            • anahella Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś 01.09.03, 13:23
              Gość portalu: Xanatos napisał(a):

              > nothing?

              grrrr znow poczta pewnie lezy:(
              wyslalam Ci zaproszenie na Dekamerona - wiec daje link
              tutaj.

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12223
              • Gość: Xanatos Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś IP: 195.92.39.* 01.09.03, 13:26

                > grrrr znow poczta pewnie lezy:(


                ...bo to gówniana poczyta była... :))


                > wyslalam Ci zaproszenie na Dekamerona - wiec daje link
                > tutaj.


                Acha, dlaczego taki zaszczyt mnie w tyłek kopnął? :)))
                • anahella Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś 01.09.03, 14:15
                  Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                  > Acha, dlaczego taki zaszczyt mnie w tyłek kopnął? :)))

                  Bo sam tam nie wlazles to trzeba ksieciuniowi wysylac
                  osobne zaproszenie:P
    • niedzwiedziczka Re: Człowiek jak pies, czyli wymiar sprawiedliwoś 01.09.03, 15:14
      Pies rządzi się najpierw instynktem, nie zna pojęcia
      dobro/zło. Jak został nauczony - to MUSI tak działać.
      Człowiek MOŻE robić źle, ale nie musi. I tu jest
      zasadnicza różnica.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka