Dodaj do ulubionych

Jestem w kropce

25.03.08, 12:56
Kiedyś biadoliłam, że mam wrażenie, że była żona mojego Proma
próbuje oddać nam ich dziecko. Wiem, że mój facet jest ojcem i
rozumiem, ze dzieckiem zając się powinien. I się zajmuje. Tyle, ze
mały mieszka z mama, a u nas bywa z pięć razy w tygodniu.
Teraz Prom z synem wyjechał na świeta. Dziś mają wrócić. Prom dostał
od swojej eks esemesa, że ona wyjechała i na razie nie wraca i
zebyśmy się zajęli dzieckiem.
Prom mieszka u mnie w mojej kawalerce. We trójke będzie nieco
ciasno. Moglibyśmy wynając większego, ale w ciągu jednego dnia się
tego nie załatwi. Wkurzyłam się, bo dlaczego ktoś m nie stawia pod
ścianą i oświadcza, że dziecko od dziś będzie mieszkało ze mną.
Promowi głupio nagle przeprowadzić do mnie swoje dziecko. Mnie
głupio powiedziec, że mają to rozwiązac inaczej.
Kurcze, nie wiem co mam z tym zrobić :(
Obserwuj wątek
    • mala_mee Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:06
      A gadałaś z Promem??? Co On na to wszystko???
      • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:14
        mówi, ze musi się na spokojnie zastanowić, co ma zrobić i zadzwoni
        do mnie za dwie godziny
    • polla.k Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:07
      zauważ, że nie tylko Ty a tej sytuacji zostałas postawiona pod
      ścianą, ale Prom jakby na to nie patrzeć też...
      • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:17
        wiem że też. To normalne, że jesli mama chce, zeby dziecko mieszkało
        z ojcem, to jest to tak samo jego dziecko jak jej. Ale informowanie
        dzieciaka esemesem, że mama do niego nie wraca jest z lekka nie
        fair. Nawet nie mamy klucza do jego domu żeby dzieciak mógł zabrać
        ksiażki i zeszyty do szkoły
        • menk.a Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:25
          To dobrze by było, gdybyście ten klucz mieli, kiedy mały jest u was. Na wszelki
          wypadek. Albo ... zrobicie w nowym już mieszkaniu kat dla dziecka. Z jego
          rzeczami. Bo nie mówię, że z kompletem książek do szkoły.

          A tak w ogołe to ona czy on? W jakim wieku?;)
          • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:37
            on. Ma 12 lat.
            Wszystko mozna zorganizować, ale nie w pięc minut
            • menk.a Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:44
              Kryzysowe sytuacje zawsze się mogą wydarzyć. Jednak tutaj, z tego co opisujesz,
              mama nie gra fair.
              ;)
    • doloresa Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:09
      Zrobić to Ty nie możesz nic innego, jak tylko przygarnąć juniora i
      broń Boże nie dawać małemu odczuć, że nie jest mile widziany...
      A tej eksówce to swoje możesz wygarnąć, bo jej się należy. A
      właściwie to powinien jej wygarnąć Prom...
      Daj upust frustracji na jakimś aerobiku albo inszym jujitsu, bo
      innego wyjścia nie ma :))
      Życzę powodzenia i pogody ducha - mimo wszystko :)
      • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:18
        nie może się do niej dodzwonić. Trudno jej powiedziec, ze takie
        sprawy załatwia sie inaczej
        • doloresa Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:22
          A czy chociaż wiadomo, jak długo mniej więcej ma jej nie być?
          Bo jeżeli to kwestia kilku dni, to sprawa jest do przezycia bez
          jakiegoś wielkiego halo - jak dzieciak nawet raz czy dwa bez książek
          do szkoły nie pójdzie, to świat się nie zawali...
          No ale jeżeli nie będzie jej dwa tygodnie/ miesiąc/ pół roku, to
          sprawa jes tbardzo poważna :(
          • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:38
            nikt nie wie jak długo jej nie bedzie
            • doloresa Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:44
              Oj, to w takim razie nie ma co podejmować jakichś radykalnych
              decyzji typu zmiana mieszkania...!
              No bo jak eksówka się zjawi na drugi dzień po podpisaniu umowy najmu
              i będzie chciała młodego zabierać? To by była wtopa...
              A na 30 metrach można wygospodarować jakiś kącik dla chłopaka, choć
              to niewątpliwie trudne. Chociaż mój mąż z rodzicami mieszkali w
              takich warunkach przez długie lata, w dodatku z dużym psem i jakoś
              przeżyli bez większych obrażeń na ciele i duszy :)
              Głowa do góry! Najgorsze, co można w tej chwili zrobić, to wyobrażać
              sobie najczrniejsze scenariusze!
              A swoją drogą, czy eks Proma już wcześniej robiła takie numery? Bo
              jeżeli wczesniej relacje były normalne, to może mówiąc że nie wie,
              kiedy wróci, miała na myśli przedział 2-7 dni...Bo jeżeli wyjechała
              na dłużej, jej zachowanie byłoby przejawem skrajnej
              nieodpowiedzialności...
              • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:52
                babka miała kiedyś problemy z dragami. Jesli do tego wróciła, to
                może być trudno. Aż takich nie robiła. Po podrzucenie nam chłopca o
                8 rano w sobotę pod drzwi, bo chce iść gdzieś ze swoim chłopakiem to
                drobiazg
    • menk.a Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:12
      Cóż. Co możesz zrobić. Chyba tylko pogodzić się z tym. I ze swoim Promem wynająć
      coś większego. Bycie ojcem nie sprowadza się, nie powinno się sprowadzać do
      odwiedzin własnego dziecka.
      Jesteś w tej kłopotliwej sytuacji, że niekoniecznie chcesz 'matkować' dziecku
      swojego mężczyzny. Ale w tej sytuacji MUSISZ przyjąć wszystko z całym
      dobrodziejstwem inwentarza.
      Bo zaprawdę nie wyobrażam sobie stawiania sprawy na ostrzu noża: ja albo dziecko.
      ;)
      • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:21
        ale to nie ojciec odwiedza dziecko tylko dziecko codziennie po
        szkole przyjeżdża do taty. Spędza z nami ze trzy weekendy w
        miesiacu. Mama w tym czasie dostaje oczywiscie alimenty, my dajemy
        dziecku obiad i kolacje.
        Trudno nie 'matkować' dziecku, kiedy facet pracuje wieczorami.
        Trzeba znaleźć szybko opiekunke, bo ja z pracy najwcześniej wracam o
        20, czesto 23 - 24. Przecież nie bedzie co wieczór siedział sam w
        domu
        • menk.a Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:27
          Rozumiem.
          Normalnie wspólna opieka nad dzieckiem i wtedy bez płacenia alimentów. Po prostu
          utrzymywanie dziecka wspólne.
          Formalnie wygląda tak, ze to matka się nim zajmuje. A realnie wygląda inaczej.
          A jak dzieciak w tym wszystkim się odnajduje?
          • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:40
            nie wiem. jest teraz z Promem 300 km za warszawą. Wiem, ze nie chce
            wracac tylko zostać u babci.
            • doloresa Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:45
              Biedny mały... :(
              Jasny gwint, dzieciaki zawsze cierpią najwięcej, bo rozumieją
              najmniej...
              • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:02
                szkoda dzieciaka
            • stedo Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:12
              Tak "na teraz", jak babcia jest w stanie, dopóki sytuacja się nie wyjaśni, to
              może dobrze by było gdyby tam został.Trzymaj się.
              • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:22
                dziecko musi chodzić do szkoły. A szkołę ma w Warszawie
                • stedo Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:31
                  Szkoła to "mały pikuś",jeśli to miała by być sytuacja " na dłużej".Można
                  przepisać. Ale to trzeba wszystko załatwić prawnie.
                  • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:44
                    może masz i racje, że tak będzie lepiej. Oszczędzimy mu kolejnego
                    zawirowania
        • selica Re: Jestem w kropce 25.03.08, 13:46
          Z tego co kiedyś się doczytałam na ten temat, to pamiętam, że matka dzieciaka
          Proma nie jest specjalnie poważna, ale teraz to trochę przesadziła. Stawia Was
          pod ścianą. Wiadomo, że Prom nie odmówi, bo nie ma jak. A poza tym to pewnie
          nawet by nie chciał.
          Pewnie, że możecie sobie zacząć organizować życie we trójkę, nawet postarać się
          o odebranie matce praw (btw, czemu je w ogóle ma, skoro to narciarka), ale
          podejrzewam, że zrobiłoby jej się wówczas żal kasy z alimentów i zaczęłaby walczyć.
          Szkoda Was, że musicie sobie przeorganizowywać życie, ale szkoda też dzieciaka,
          że tak naprawdę nie ma stałego miejsca, tylko kursuje między jednym domem a drugim.
          Mam nadzieję, że dojdziecie razem do jakiegoś wyjścia z tej sytuacji, bo ja sama
          nie wiedziałabym jak postąpić. Napisz, co postanowiliście.
          • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:07
            dzięki. Mam nadzieję, że to się wszystko wyjasni. szkoda mi tylko
            dzieciaka. Nawet jesli wróci za dwa dni, to napisanie własnemu
            dziecku, że mama na razie nie wraca a jak cię taka nie chce, to idz
            do wujka, to przegięcie
            • stedo Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:20
              Wniosek jest taki że ex Proma nie nadaje się na matkę.Brutalna dla ciebie
              prawda, w tym wypadku jest taka, że Prom jeśli jest odpowiedzialnym facetem musi
              podjąć decyzję.Odpowiedzialny człowiek nie może zostawić swojego dziecka w
              takiej sytuacji.
              • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:25
                wysoki sąd uznał, że dziecko powinno być z matką. Bo obiecała
                poprawe. Dali jej tylko kuratora celem przypilnowania
                • selica Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:34
                  Zasady słuszności i sprawiedliwości społecznej... I to pokutujące przekonanie,
                  że najgorsza matka lepiej będzie sprawować opiekę, niż najgorszy ojciec.
                  Smutne, jak niefrasobliwość jednej osoby może skomplikować życie tylu innych.
                  Ciekawa jestem, jaki stosunek do niej ma mały.
                  • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:39
                    kocha ją. A mama jest najlepsza na świecie. Jak sie uczymy razem
                    angielskiego i nie znam jakiegoś słowa, to słysze: moja mama by
                    wiedziała.
                    Tyle, ze mama nie siedzi z nim nad nagielskim. Dla mnie to frajda,
                    bo sama sie wtedy ucze nowych słówek
                    • doloresa Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:50
                      Klasyczna, bardzo smutna sytuacja :(
                      Mój pierwszy chłopak bardzo kochał swojego ojca, mógł o nim długo
                      opowiadać. Na samym początku naszej znajomości mówił, że tato
                      zabierał go tu i tam, robili razem to czy tamto, z taką dumą...Po
                      jakimś czasie dowiedziałam się, że jego ojciec nie żyje od paru lat.
                      Wpadł w ciąg alkoholowy, zostawił rodzinę i zapił się na śmierć na
                      jakiejś melinie. Wcześniej rodzina przeżywała horror bicia,
                      upokarzania i innych sytuacji wynikających z ojcowskiego picia.
                      A mój chłopak pamiętał tylko te parę dobrych momentów, jakie mu się
                      przydarzyły w relacjach z ojcem...Nie pozwalał powiedzieć na niego
                      złego słowa, usprawiedliwiał, bronił. Stworzył sobie sam w głowie
                      fałszywy obraz, bo chyba potrzebował męskiego wzorca.
                      Piekło dla kogoś, kto musi być tym drugim (drugą mamą, drugim
                      tatą)...
                      Współczuję bardzo i trzymam kciuki!
                    • stedo Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:10
                      Ja też współczuję.Przede wszystkim temu małemu a potem tobie. Pisałaś kiedyś że
                      to fajny dzieciak,tylko trochę męczący dla Ciebie, bo nie jesteś
                      przygotowana.Dopóki sprawa nie wyjaśni się to zróbcie wszystko by oszczędzić mu
                      zamieszania.Może jednak ta kretynka zjawi się.Ale skoro ona zdolna jest do
                      takich numerów to trzeba być przygotowanym na przyszłość by znów nie znależć się
                      pod ścianą.
                      • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:16
                        Jak na razie nie można się do niej dodzwonić bo wyłączyła telefon.
                        Zdecydowali, ze zostaną pare dni u babci, dopóki sprawa sie nie
                        wyjasni
                        • stedo Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:21
                          Jak Prom może zostać to na razie pożar zażegnany.A jak się układają stosunki
                          między nim a matką dziecka?Czy da się coś z nią ustalić,czy "idzie na noże"?
                          • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:28
                            odwołał wszystkie koncerty do końca tygodnia. Straci troche kasy,
                            ale przeżyjemy.
                            Generalnie sie nie kłóca. Tylko ona, z tego co widzę, taka beztroska
                            panna. Pełny luz, zero stresu, do pracy nie ma sensu, trzeba sie
                            dobrze bawić
    • modliszka24 Re: Jestem w kropce 25.03.08, 14:31
      fatalna sytuacja ale nie mozesz postapic inaczej jak tylko wspierac swojego
      faceta w byciu ojcem
    • dzikoozka Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:29
      W tej całej sytuacji najbardziej zal dziecka.
      Prom jako ojciec winien stanąc na wysokości zadania i odebrać matce
      dzieciaka - nawet jeśli Ciebie to nie uszczęśliwi, w tej sytuacji po
      prostu to jego dobro jest najważniejsze. Przecież on sie czuje jak
      piłka przerzucana z tąk do rąk...
      Wiąże sie to z przeorganizowaniem całego zycia i wynajęciem
      mieszkania, ale nie widzę innego wyjścia.
      W sumie - dlaczego to nieodpowiedzialna mamuśka ma się nim
      opiekować? Bo tego chce tradycja?
      • prom_do_szwecji Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:33
        też uważam, że powinien zamieszkac z dzieckiem. Przed chwila o tym
        rozmawialismy. Może będzie mniej luzu niż było teraz, ale wiedziałam
        na co sie decyduje kiedy się z nim wiazałam. Życie
        • stedo Re: Jestem w kropce 25.03.08, 15:45
          Trzymam za Was kciuki.Powodzenia.I czas na ustabilizowanie sytuacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka