mini_kks
09.04.08, 19:18
Z góry mówię, że wątek nie zawiera żadnych morałów, czuję jedynie wewnętrzną potrzebę wypaplania się, bo i chciałabym, i boję się.
Zaproponowano mi dziś zapisanie się na kurs prawka. Myślę o tym już od dawna, przeglądam podręczniki dla kierowców, mój odważny Tatko wprowadził mnie w tajniki typu "co trzeba zrobić, żeby samochód jechał" i użyczył cztery razy swojego kombajnu (ostatnie próby można zresztą na fotologu obejrzeć :D). Mimo to mam wątpliwości. Uważam, że cztery jazdy przed właściwym kursem to za mało, zwłaszcza, że nie mam jeszcze wyrobionych pewnych odruchów, no i zwyczajnie bieg większy niż drugi to dla mnie samobójstwo. Więc chyba powinnam więcej pojeździć z Tatusiem i dopiero później brać się za psucie autek kursowych.
Jak było z Wami? Uczyliście się podstaw na kursie, czy już wcześniej kierowaliście autem? Jakie były Wasze stosunki z instruktorami, początki, wreszcie, za którym razem zdaliście?
I co to za sfrustrowany zbanowany miłośnik kodów grasuje po FK?