Dodaj do ulubionych

Mini za kierownicą

09.04.08, 19:18
Z góry mówię, że wątek nie zawiera żadnych morałów, czuję jedynie wewnętrzną potrzebę wypaplania się, bo i chciałabym, i boję się.

Zaproponowano mi dziś zapisanie się na kurs prawka. Myślę o tym już od dawna, przeglądam podręczniki dla kierowców, mój odważny Tatko wprowadził mnie w tajniki typu "co trzeba zrobić, żeby samochód jechał" i użyczył cztery razy swojego kombajnu (ostatnie próby można zresztą na fotologu obejrzeć :D). Mimo to mam wątpliwości. Uważam, że cztery jazdy przed właściwym kursem to za mało, zwłaszcza, że nie mam jeszcze wyrobionych pewnych odruchów, no i zwyczajnie bieg większy niż drugi to dla mnie samobójstwo. Więc chyba powinnam więcej pojeździć z Tatusiem i dopiero później brać się za psucie autek kursowych.

Jak było z Wami? Uczyliście się podstaw na kursie, czy już wcześniej kierowaliście autem? Jakie były Wasze stosunki z instruktorami, początki, wreszcie, za którym razem zdaliście?
I co to za sfrustrowany zbanowany miłośnik kodów grasuje po FK?
Obserwuj wątek
    • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:27
      Nie prowadziłem nigdy wcześniej samochodu i nie przeglądałem podręczników.
      Pierwsze jazdy to było godzinę na placu a potem na miasto jak już zajarzyłem co
      i jak. Stosunki z instruktorami były niezłe, chociaż raz miałem dziadka
      stuletniego chyba, co zasnął na moment no i raz rzuciłem nazbyt 'wygadanemu'
      instruktorowi "uwożej pan", od razu się stulił. A co do psucia to chyba lepiej
      cudze zepsuć niż swoje ?
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:30
        zeberdee24 napisał:

        > Nie prowadziłem nigdy wcześniej samochodu i nie przeglądałem podręczników.
        Pierwsze jazdy to było godzinę na placu a potem na miasto jak już zajarzyłem co
        i jak.

        Tego trochę się boję.


        >Stosunki z instruktorami były niezłe, chociaż raz miałem dziadka stuletniego
        chyba, co zasnął na moment.

        Trzeba było w coś przywalić ;)


        A co do psucia to chyba lepiej cudze zepsuć niż swoje ?

        Tu masz rację, ale nie orientuję się - jak na przykład uszkodzę im auto, to ja
        za to płacę?
        • iberia.pl Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:43
          mini_kks napisała:


          > Tu masz rację, ale nie orientuję się - jak na przykład uszkodzę im
          auto, to ja za to płacę?

          No nie moge.....powiedz, ze zartujesz.....a o czyms takim jak
          ubezpieczenie slyszalas? Oczywiscie, ze te auta sa ubezpieczone,
          wiec NIC nie zaplacisz nawet jesli samochod doszczetnie zniszczysz.
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:47
            Szczerze? Jakbym wiedziała, tobym nie pytała ;) Nie wydawało mi się to
            prawdopodobne, ale teraz wiem na pewno.
          • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:51

            > No nie moge.....powiedz, ze zartujesz.....a o czyms takim jak
            > ubezpieczenie slyszalas? Oczywiscie, ze te auta sa ubezpieczone,
            > wiec NIC nie zaplacisz nawet jesli samochod doszczetnie zniszczysz.

            Hmm a mnie kiedyś instruktor chciał przestraszyć i powiedział, że
            jak na coś wjadę to w protokole poda, że CELOWO to zrobiłam i wtedy
            będę płacić. Nie wiem czy faktycznie coś takiego jest możliwe.
        • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:44
          Auta są ubezpieczone, więc nie płacisz, a co do jeżdżenia to jak masz możliwość
          to z potrenuj z rodzicielem na jakiś wioskach, bo żeby myśleć w mieście o
          przepisach dobrze jest mieć opanowaną chociaż trochę samą technikę prowadzenia.
          A z początku bać się będziesz ale trzeba brać byka za rogi:) Good luck:)
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:48
            Tak właśnie myślę, żeby z Tatusiem pojeździć a potem dopiero myśleć o kursie,
            żeby mniej się stresować.
            Dzięki :))
    • iberia.pl Re: Mini za kierownicą ??? 09.04.08, 19:41
      mini_kks napisała:

      > Mimo to mam wątpliwości. Uważam, że cztery jazdy przed właściwym
      >kursem to za mało, zwłaszcza, że nie mam jeszcze wyrobionych
      >pewnych odruchów, no i zwyczajnie bieg większy niż drugi to dla
      >mnie samobójstwo. Więc chyba powinnam więcej pojeździć z Tatusiem i
      dopiero później brać się za psucie autek kursowych.


      czytam i oczom nie wierze....przeciez po to jest kurs zeby Cie
      nauczyc jezdzic.

      Oczywiscie nie ma co marzyc, ze po 30-czy ile tam jest godzin-
      nauczysz sie jezdzic.Co najwzyej opanujesz prowadzenie pojazdu i
      poznasz przepisy drogowe. Nie ludz sie, ze podczas kursu nauczysz
      sie wszystkich odruchow itd.

      Po egzaminie i tak jak siadziesz za kolko to wlasciwie bedziesz sie
      uczyc jakby na nowo bo bedziesz jezdzic bez instruktora.Na poczatek
      polecam jazde z doswiadczonym kierowca obok i koniecznie z zielonym
      listkiem.


      Moje PJ przez rok przelezalo w szufladzie bo zwyczajnie balam sie
      jezdzic. Potem stopniowo ten strach pokonalam i teraz nie wyobrazam
      sobie nie jezdzic autem:-).

      A tu lektura dla Ciebie :
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=154
      • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą ??? 09.04.08, 19:47
        > Po egzaminie i tak jak siadziesz za kolko to wlasciwie bedziesz sie
        > uczyc jakby na nowo bo bedziesz jezdzic bez instruktora.Na poczatek
        > polecam jazde z doswiadczonym kierowca obok i koniecznie z zielonym
        > listkiem.
        No a ja tydzień po egzaminie musiałem zrobić trasę 120 km samemu, a wracałem też
        120 km, w nocy i lało. Myślę że ubyło mi dzięki temu jakieś pięć lat życia:)
        • kitek_maly Re: Mini za kierownicą ??? 09.04.08, 19:55

          > Myślę że ubyło mi dzięki temu jakieś pięć lat życia:)

          :-D
      • kitek_maly Re: Mini za kierownicą ??? 09.04.08, 19:49

        > Po egzaminie i tak jak siadziesz za kolko to wlasciwie bedziesz
        sie
        > uczyc jakby na nowo bo bedziesz jezdzic bez instruktora.

        Dokładnie!
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą ??? 09.04.08, 19:49
        Ja wiem, że po to jest kurs, ale ja mam duże opory. Że kogoś przejadę, że mnie
        policja zatrzyma, że się rozbiję... chyba takie uroki początków :)
        Dzięki za adres Forum!
        • mini_kks Re: Mini za kierownicą ??? 09.04.08, 20:29
          Świetne to Forum! Tylko trzeba uważać - ja już raz bym się udusiła ze śmiechu,
          bo powietrza mi zabrakło a w dodatku zaczęłam kaszleć ;)
    • 8n Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:45
      moj instruktor byl psychopatą, homofobem, nekrofilem, i wszytskim złym. kiedys przychodzi i mowi "mam nową kursantkę, niezła". przychodzę na kolejną jazde, pytam jak nowinka i slysze "połknęła". jak sie balam ze zgine pod tirem to krzyknelam i wtedy on na mnie krzyczal, zebym nie wydawala takich orgastycznych jęków, bo dluzej nie wytrzyma. i mowil ze po kilku latach pracy w wiezieniu juz wie, czym jest ten charakterystyczny zapach ktory sie tam unosi - to zapach stęchłej spermy. o przygodach z prosektorium nie wspomnę.

      dziwne, wszytsko. ale jes wytlumaczenie. powiedzial mi, ze jak byl maly, w przedszklu czy gdzies tam, panie zauwazyly ze z dzieciakiem cos nie tak, dostal skierowanie do psychiatry, poszedl z tata, pani pokazuje mu obrazki - a co to jest - krowka - a ile krowka ma nózek? - 5.. etc, po pokazaniu jeszcze kilku obrazkow i plam, po rozmowie, postaowila napisac, ze dziecko jest niedokonca... sprawne. wszedl tata, pobil panią, i ta zmienila zdanie, mojego instruktora uznając zdrowym.

      strzeż się mini!
      • nely211 Do 8n 10.04.08, 12:12
        he he he O mało z krzesła nie spadłam!Proszę o więcej!
    • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:47
      Hej Mini! obejrzłam sobie przed chwilą Twoje zdjęcia. Jakie z Ciebie
      milutkie źwierzątko... :)
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:51
        ŹWIERZĄTKO?
        • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:53
          takie... poręczne i słodziutkie :)
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:55
            Ach, zapomniałam o moim kamuflażu ;)
            • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:59
              a wiesz co jeszcze? nigdzie na świecie muzyka nie brzmi tak jak w
              samochodzie. najlepsze pomysły wpadają mi do głowy też w moim
              samochodzie. wydało się, mam kurde romans z samochodem...
              • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:01
                No ja jestem na zabój zakochana w Smartach. Na półce mam taki samochodzik z
                Kinder jajka :) Jak już zdobędę swój - zamieszkam w nim pewnie ;)
    • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:48

      Hmm na jazdach często słyszałam, że mam tylko nie mędrkować, tylko
      patrzeć przed siebie. ;-) Bo niestety tak jakoś dociekałam dlaczemu
      to i tamto i to chyba było niewygodne. ;-)

      Mimo wszystko, bardzo miło kurs wspominam. Pamiętaj, Mini, że
      większość instruktorów to podrywacze na maksa. ;-) Ja ze swoim
      miałam bardzo dobry kontakt, więc atomosfera na jazdach była
      naprawdę przyjemna. :-) Poza tym mój instruktor często załatwiał mi
      najfajniejszy samochód w OSK, w którym jeździłam, miałam u niego
      chody. ;-)

      Poza tym strasznie jeżdżenie mi się sposobało, więc każdej następnej
      jazdy nie mogłam się wprost doczekać. :-) Wcześniej jeździłam parę
      razy z tatą po jakichś polnych drogach, także przygotowania
      zbytniego nie miałam. A już na pierwszej lekcji wyjechaliśmy na
      miasto. :-)

      Nic się nie bać. :-)
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:55
        kitek_maly napisała:
        > Hmm na jazdach często słyszałam, że mam tylko nie mędrkować, tylko patrzeć
        przed siebie. ;-) Bo niestety tak jakoś dociekałam dlaczemu to i tamto i to
        chyba było niewygodne. ;-)

        Też tak mam :))



        > Mimo wszystko, bardzo miło kurs wspominam. Pamiętaj, Mini, że
        > większość instruktorów to podrywacze na maksa. ;-) Ja ze swoim
        > miałam bardzo dobry kontakt, więc atomosfera na jazdach była
        > naprawdę przyjemna. :-)

        Szczerze mówiąc, wolałabym młodszego instruktora ;) Bo już wiem, ze jak mi się
        trafi stary zgred, którego żona bije, to nici z nauki, bo każę mu stanąć przed
        maską i rozjadę :P


        > Poza tym strasznie jeżdżenie mi się sposobało, więc każdej następnej jazdy
        nie mogłam się wprost doczekać. :-)

        Ja ze zdumieniem stwierdziłam po tych czterech jazdach - lubię prowadzić.
        Właśnie dlatego, mimo, że wcześniej zarzekałam się, że nie pójdę na prawko, bo
        ludzi porozjeżdżam, chcę iść na prawko jednak. Poza tym odkryłam w sobie miłość
        do Smartów ;)


        > Nic się nie bać. :-)
        Brr, mam nadzieję, że czas stłumi strach :)
        • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:24
          fajnie jak z intruktorem czujesz 'chemię', bo jedziesz wtedy jak po
          maśle. Ja właśnie na początku miałam 'zgreda' i nic - koszmar, po 3
          godzinach zmieniłam na faceta młodszego i od razu poszło lepiej:)
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:28
            No ze zgredem nie dam rady na pewno. Będę się wkurzać, stresować, a jazda na
            samym końcu.
            Czytam sobie to Forum o prawku i instruktorach, już raz bym się udusiła ze
            śmiechu :)
          • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:29

            > fajnie jak z intruktorem czujesz 'chemię', bo jedziesz wtedy jak
            po
            > maśle. Ja właśnie na początku miałam 'zgreda' i nic - koszmar, po
            3
            > godzinach zmieniłam na faceta młodszego i od razu poszło lepiej:)

            Zgadza się. Atmosfera jest bardzo ważna, zwłaszcza jeśli się
            człowiek stresuje.
            Ten 'mój' był momentami złośliwy, ale ja nie dałam sobie w kaszę
            dmuchać. ;-)
    • sundry Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:49
      Zdałam za 5 razem,miałam 100 godzin jazd.Byłam największym beztalenciem za
      kierownicą od czasu Manolete:/ Ale teraz wymiatam:)
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:56
        Pokrzepiające to jest :)
      • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:59
        Ja zdałem za uwaga, uwaga: 9-tym razem.
        • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:00
          Uuuu, ciekawe, czy pobiję rekord.
          Chociaż jak znam siebie, to pewnie wszystko za pierwszym razem pójdzie ok, a co
          się napanikuję przed, tego ludzkie słowo nie opisze...
        • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:01

          Gratuluję wytrwałości i konsekwencji.
          • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:05
            A dziękuję, ja potraktowałem to jako osobisty wkład w walkę z korupcją:)
            • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:14

              > A dziękuję, ja potraktowałem to jako osobisty wkład w walkę z
              korupcją:)

              Hihi, no jasne.
              Szkoda, że nie można sobie tego od podatku odpisać. ;-)
        • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:09
          no miszcz!

          :D
    • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:53
      A wracając do tematu, jazda samochodem to jedna z
      najprzyjemniejszych rzeczy na świecie. zdałam za 2 razem i od razu
      zaczęłam jeździć, to superprzyjemne!
      • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:55
        Ale dobrym samochodem, piździkiem to się człowiek tylko irytuje że wszyscy mają
        większe silniki.
        • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:57
          ja niestety muszę pierwsza ruszać na światlach, inaczej się
          flustruję...
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 19:59
            Ja tam ciągle przed oczami babkę, której na skrzyżowaniu coś się chyba z autem
            stało. Nie wiem, czy z jej winy, czy samochód po prostu ZEMDLAŁ, dość, że długo,
            długo nie mogła ruszyć. Pamiętam jej minę, zrobiło się niezłe zamieszanie... To
            mnie w koszmarach prześladuje.
            • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:02
              oooooooo na takie sprawy trzeba być wyrozumiałym dla braci i sióstr
              kierowców.

              Tylko DLACZEGO to zawsze jest tleniona blondyna??????
              • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:02
                Ona nie była blondyną, ani też nie miała poniżej trzydziestu lat :P
                Wyrozumiałość tak, ale wyobrażam sobie, jak ona się czuła...
          • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:00
            Miasto jak miasto, ale w trasie. Wszystkim auta przyspieszają przy wyprzedzaniu
            a moje wydaje tylko pomruk a wskazówka stoi jak zaklęta.
            • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:06
              a to kurka flustrujące... :)
              na tzw. trasie jestem grzeczną dziewczynką, max.140
              w mieście wychodzi ze mnie diabeł. sąsiad orzekł, że jeżdżę jak
              szatan - myślałam, że go ucałuję. tfu :D
              • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:09
                Ja kiedyś rozpędziłem swoją torpedę do 140, kurde myślałem że zaraz pofrunę jak
                szybowiec :D Ja w trasie zwykle 100 nie przekraczam, bo wszystko jest dobrze
                dopóki nie trzeba hamować, w aucie bez ABS więcej niż 100 to samobójstwo.
                • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:16
                  jesteś świadomy możliwości swojego samochodu, więc to musi być
                  bardzo bezpieczny pojazd.
                  takie efekty fruwające od razu przypominają mi wyprawy w liceum w 6
                  osób maluchem :D
    • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:06
      A propos bab-kierowców: nie wydaje Wam się, że one mają jakiś kompleks płci?
      Generalnie byle uśmiech, byle wyprzedzenie traktują jak wyśmiewanie. Nie
      wszystkie oczywiście, ale pamiętam, jak wyprzedziliśmy z tatusiem jedną taką,
      potem trzeba było stanąć na światłach, obok nas zatrzymała się wyprzedzona pani
      i, strojąc miny typu "JEST PAN CHAMEM, PAN MNIE WYPRZEDZIŁ!" gwałtownie machała
      rękami. Ja jestem tolerancyjna, ale w tym momencie to się pokładałam ze śmiechu
      i dziś, na samo wspomnienie jej miny, też.
      • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:07
        zdarzają się różne typy i typki...
        • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:10
          Ale mówię Ci, ona była naprawdę niesamowita! W pierwszej chwili nie zrozumiałam,
          o co jej chodzi, patrzyłam na tę pantomimę, a później...! :D Tata też wyglądał,
          jakby go to bardzo bawiło, ale żeby nie wyjść na jeszcze większego CHAMA, KTÓRY
          WYPRZEDZA, uśmiechał się tylko pod nosem.
      • zeberdee24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:11
        Kobiety jeżdżą zwykle bardziej zachowawczo, widać wyznają zasadę że lepiej
        dojechać trochę później ale na 100%.
        • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:12
          No i chyba racja, nie?
          • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:19
            niektórzy uważają, ze im wolniej tym bezpieczniej - guzik prawda, ja
            lubię jeździć dynamicznie, co nie znaczy zawsze szybko. zawalidrogi
            są zagrożeniem na drodze.
            • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:22
              Ależ ja nie mam na myśli jechać np. 40 km/h. Ale ja raczej nigdy nie przekroczę
              bariery 100 km :D
              • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:25
                kiedyś dla mnie barierą było 80 :DD
                • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:30
                  Dla mnie teraz jest chyba 60 :)
    • mahadeva Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:25
      ja jestem zupelnie samotna i nie mam taty ani meza, dlatego dlugo
      bralam dodatkowe zajecia przed egzaminem, a moj pierwszy samochod to
      jest kombajn i rozwalilam go juz drugiego dnia, bo ktos mnie
      wkurzyl - ale teraz juz jest ok - wszystko sama!
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:31
        Już drugiego dnia? Muszę przyznać, że tego właśnie się boję...
        • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:34

          Eeee tam, wystarczy, że nikt Cię nie wkurzy. ;-)
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:36
            Albo że ja się nie zagapię. Albo, że będę miała auto. Bo w kombajnie Tatusia to
            ja widzę tylko to, co z lewej strony i ciut drogi ponad kierownicą.
          • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:37
            kitek_maly napisała:

            >
            > Eeee tam, wystarczy, że nikt Cię nie wkurzy. ;-)
            >
            no właśnie tejk it izi, są tacy co ze świeżutkim prawkiem pod
            tramwaj wpadli i żyją... :D
      • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:32

        > jest kombajn i rozwalilam go juz drugiego dnia, bo ktos mnie
        > wkurzyl

        Ale jakiś kierowca Cię wkurzył czy tak po prostu ktoś? ;-)
    • modliszka24 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:39
      Ja swoje oszczędzałam autko .Najpierw kurs, zdałam za pierwszym razem ,byłam
      najlepsza na kursie Radzę psuć najpierw autko kursowe
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:40
        Za późno trochę, bo ostatnio zrobiłam Tatusiowi rysę - ale to nie moja wina -
        krzaki były po prawej stronie, ja jestem mała, autko duże i po prawej nic nie widzę!
        • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:45
          od dzisiaj musisz jeździć z wieeeeelką poduchą :DDD
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:47
            To nogami do pedałów nie dosięgnę :/

            TYLKO SMART!
            • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:48
              :DDDD
              • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:50
                BARDZO śmieszne ;]p
                Widziałaś ten filmik na fotologu? Jak się drę "uwaga na krzaki!"?
                • mnop2 Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:52
                  nie. wyskoczyły mi 2 wielkie piwa
                  • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:54
                    Dwa wielkie piwa? To gdzie Ty wlazłaś? Tam po prawej jest taki obrazem, klikasz
                    na obrazek, a potem na odpowiednią minuiaturkę( ja za kierownicą).
                    • mini_kks JADĘ! 09.04.08, 20:55
                      Tu
                      www.minii.fotolog.pl/mini-driver-unprofessional,1460378,link.html:D
                      • mnop2 Re: JADĘ! 09.04.08, 20:57
                        no bardzo ładnie!
                        naczy się bardzo dobrze dostatecznie po mojemu :D
                        będą z Ciebie loodzie
                        • mini_kks Re: JADĘ! 09.04.08, 21:01
                          Loodzie to może nie (;)), ale kierownica?
                      • mnop2 Re: JADĘ! 09.04.08, 20:58
                        fajny ten 'instruktor' z offu, nawet się nie nerwował:)
                        • mini_kks Re: JADĘ! 09.04.08, 21:00
                          To mój Tata ;] No, za czwartym razem już się nie denerwowałam, nawet, jak
                          otarłam się o te krzaki. Widać wie już, jaki jest sposób na mnie.
                          Ale za pierwszym razem, kiedy nie wiedziałam nawet, który pedał nacisnąć... ;p
    • ansag Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:40
      > Więc chyba powinnam więcej pojeździć z Tatus
      > iem i dopiero później brać się za psucie autek kursowych.

      Nie pomyśl, że się czepiam, ale wiesz, że to jest karalne? No chyba, że jeździsz
      wokoło swojego podwórka, ale wątpię...

      Idź na ten kurs i nie marudź. Ja poszłam na kurs i już na drugich zajęciach
      facet wsiadł ze mną do samochodu i kazał jechać, chociaż tak naprawdę nigdy
      wcześniej nie jechałam :) I zdałam za pierwszym razem.
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:42
        Raz jeździłam po kompletnie pustym (święto) parkingu marketowym, drugi po równie
        pustym parkingu koło jeziora. Dwa poprzednie to był przód i tył obok Taty
        garażu. Na ulicę nie wyjeżdżałam nigdzie.
      • kitek_maly Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:44

        > Nie pomyśl, że się czepiam, ale wiesz, że to jest karalne? No
        chyba, że jeździs
        > z
        > wokoło swojego podwórka, ale wątpię...

        A Ty myślałaś, że po ulicy? :-> :-))
        • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:46
          kitek_maly napisała:
          > A Ty myślałaś, że po ulicy? :-> :-))

          Brr...
    • nekomimimode Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:44
      taaa ja na pierwszej lekcji przebiłam oponę , bo prosiłam
      gościa ,żeby nie brał mnie na miasto bo nawet nie wiedziałam jak
      uruchomić samochód, a on swoje, więc go urządziłam.jakiś czas potem
      zrezygnował z pracy tam i dobrze bo wogóle nie rozumiałam co do mnie
      mówi
      drugi instruktor był ok
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:46
        Ostro :))
        • nekomimimode Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:51
          oczywiście nie specjalnie- bo tak to zabrzmiało ,tylko podczas
          jazdy -tak się zdenerwowałam na ulicy że wjechałam na ogromny
          krawężnik i tam poszła opona
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:53
            Sam sobie winien ;) Ciekawam tylko, jak zareagował?
            • nekomimimode Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 20:59
              strasznie się rozdygotał i zaczął zmieniać oponę ;D
              • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:01
                A dobrze mu tak! Mogłaś wtedy ruszyć albo coś :P
                • nekomimimode Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:13
                  taa- kazał mi wyjść i się patrzeć, żeby molestować mnie poczuciem
                  winy :|
                  net mi nie chodzi ;/ zmęczyłam się czekaniem aż się otworzy strona i
                  włączaniem jej 100 razy położę się i obejrzę film lepiej
                • nekomimimode Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:14
                  taa- kazał mi wyjść i się patrzeć, żeby molestować mnie poczuciem
                  winy :|
                  net mi nie chodzi ;/ zmęczyłam się czekaniem aż się otworzy strona i
                  włączaniem jej 100 razy położę się i obejrzę film lepiej
                  • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:16
                    U mnie wszystko gra.
                    Dobrze, że zmieniłaś palanta.
                    Plus też idę... You can dance zaraz ;]
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:03
      Moj pierwszy raz byl na kursie - na placyku. I jeszcze tego samego dnia
      przejechalam z instruktorem cale miasto do domu. Ja sie wlasnie z intruktorem
      najpewniej czulam - w koncu on tez ma hamulec jakby co! Nie masz sie czego obawiac!
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:06
        A jak za mną druga sierota pojedzie i mnie sklepie? W sumie najbardziej się boję
        instruktora - zgreda. Takiego, co paskudnie skomentuje, a ja już nawet nie będę
        w stanie się odciąć.
        Chyba mnie przekonujecie :)

        PS: Znowuwzyciuminiewyszlo:
        Pogoda się poprawia, chyba zacznę biegać ;]
      • wbita_w_jego_cien Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:10
        Prawojazdy zdalam za 2 razem, bo pierwszy to przez glupote na
        testach oblalam. Ale co tam... pozatym pierwszy raz za kolkiem byl
        na lotnisku:D z tatą a z instruktorem to sprzed domu na miasto ;]
        nie bylo taryfy ulgowej na placyku. Dalam jakos rade bylo fajnie ;)
        • mini_kks Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 21:11
          Bardzo trąbią za kursantami? :P
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 11:53
            Jak ktos trabi za kursantem, tzn. ze straszny z niego cham (no, chyba, ze
            kursant stwarza jakies zagrozenie)! Mnie sie to chyba nigdy nie zdarzylo, co
            innego po odebraniu prawa jazdy :-)
    • lilian101 Nie wiem czy powinnam 09.04.08, 22:26
      sie wypowiadac, przecie ztyle razy po mnie pojechaly za te pokraki
      za kierownica. U mie bylo tak , jciec uzyczyl wartburga tylko raz,
      reszty uczylam sie na jezdzie, ale poniewaz wg mojego ojca za wiele
      tam nie ucza, bez prawka jezdzilam z nim jego autem. Prawko zdalam i
      ciesze sie nim juzod 13 lat. Polecam, nie ma sie czego bac.
    • cala_w_kwiatkach Re: Mini za kierownicą 09.04.08, 23:15
      przed kursem uczyl mnie moj facet, ale wiecej bylo krzykow i strachu
      o jego auto;) niz sie nauczylam, potem smial sie ze mnie, ze
      jednoczesnie wciskam gaz i hamulec! a nauczyc nie potrafil i wiecej
      mi zamacil w glowie niz to bylo warte; robilam nawet luk dla Tirów
      hehehe i nie wychodzilo;)
      nie wierzyl, ze dam rade sie nauczyc... a dzis czekam na obior prawka
      najlepiej od poczatku uczyc sie pod okiem instruktora, bo ojciec
      moze nauczyc cie nieprawidlowych (z pkt widzenia egzaminatora)
      nawykow, np. jazdy na 'luzie'
      prowadzenie auta to wielka frajda:D wiec sie nie zastanawiaj tylko
      smigaj na kurs - w 30godzin wiekszosc ludzi sa sie nauczyc;)

      powodzenia
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 10:46
        Dzięki :))
        Mój Tatko pewnie też się bał o swój samochód, zwłaszcza, że podczas dwóch jazd
        zaliczyłam krzaki, ale wiem, że bardzo by chciał, bym zdawała na prawko :)
        Właśnie wczoraj przyszedł i już od progu woła: "Miniak, zapisujemy się na prawko!"
        Ja też diabelnie bym chciała je mieć, bo Smart do stania w garażu mi
        niepotrzebny. ale boję się parkowania i ogólnie manewrów, brr.
        • sundry Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 15:24
          Ja na początku miałam strasznych instruktorów,jeden ciągle krzyczał: kur..,a
          drugi w czasie,gdy jeździłam po placu,podlewał ogródek:/ Potem zmieniłam,i koleś
          na moje wyczyny mówił tylko "Matko jedyna!":)
          Mini-poduszka nie będzie Ci potrzebna,wbrew pozorom:)
          • mini_kks Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 16:47
            Poduszka nie, wystarczy coś "ciut" droższego - SMART! :D
    • bertrada Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 11:19
      Za moich czasów można było dostać prawo jazdy od 17r.ż. więc na kurs
      zapisałam się jeszcze w liceum. Nie miałam takich fajnych rodziców,
      więc na pierwsze zajęcia przyszłam kompletne zielona co wielce
      zdziwiło instruktora - starego, upierdliwego, obleśnego zgreda.
      Zaraz na początku stwierdził, że miał tylko trzech bardziej tempych
      kursantów, ale ich już nie był w stanie nauczyć. Instruktor był
      zwolennikiem szybkiej jazdy i nauki na własnych błędach. Jak
      zwalniałam poniżej 70km/h to mnie walił łokciem lub pięścią w bok,
      ramię czy w co tam akurat trafił. Na moje protesty zwykł mawiać, że
      bezstresowo nie da sie nikogo niczego nauczyć. W trakcie zajęć lubił
      załatwiać swoje prywatne sprawy, więc z 1h jazdy robiło się 30min.
      Resztę czasu siedziałam w aucie, czekając na niego pod różnymi
      urzędami. Potem spóźnieni wracaliśmy 100 przez miasto, bo następny
      kursant juz czekał. Kiedyś wymyslił sobie wypad poza miasto i w
      trakcie zaczął się głupio cieszyć i dopytywac co bym zrobiła, jakby
      mnie gdzies wywiózł. Odpowiedziałam mu, że póki co to ja prowadzę,
      więc pewnie zawróciłabym z powrotem do Krakowa. Odparł, że o tym nie
      pomyślał. Koniec końców, zdałam egzamin za pierwszym razem -
      uczciwie, więc nie był chyba taki najgorszy. Mimo wszystko okres
      nauki wspominam dobrze. Na pewno było bardziej śmiesznie niż
      strasznie. ;DDD
    • mini_kks Już się nie martwię... 10.04.08, 19:00
      ... że będę najgorszą kursantką. Gorzej NIKT nie może jeździć:D

      youtube.com/watch?v=Y4pA3U5kDxg
      Jak ktoś się wyraził... "30h z taką kursantką to kryminał."
      • bertrada Re: Już się nie martwię... 10.04.08, 19:06
        Faktycznie, gorzej sie chyba nie da. ;DDD

        ps. Rozglądnij się, czy jakiś seksowny, przystojny sąsiad nie jest
        przypadkiem instruktorem. Będziesz miała dwa w jednym. ;DDD
        • mini_kks Re: Już się nie martwię... 10.04.08, 19:11
          Ja chcę UCZCIWIE zdobyć prawko ;]
          Masz tu drugie:
          www.youtube.com/watch?v=A5oM-g5qqng&NR=1
          • bertrada Re: Już się nie martwię... 10.04.08, 19:17
            Ale i tak nikt nie przebije tego instruktora:

            www.youtube.com/watch?v=R00pnFGDxOY
            • mini_kks Re: Już się nie martwię... 10.04.08, 19:24
              Gdybym miała TAKIEGO instruktora, to półgodziny jazdy i egzaminy pozdawane :D
              I widzę moją receptę na kierowców - chamów: odkręcić szybkę i wystawić środkowy
              palec :D
    • thank_you Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 20:05
      Przed kursem nigdy nie prowadziłam auta:-) Poszłam do Babskiej Autoszkoły - kobieta uczyła mnie prowadzić auto:-) Pierwsza "jazda" wyglądała tak: instruktorka pokazała silnik, wytłumaczyła co gdzie jest i do czego służy, pokazała światła, w środku wszystkie przełączniki, wytłumaczyła do czego służą pedały i biegi i jak ich używać. 15 minut pojeździłam po placu i wyjechałam na ulicę:-) Na pierwszych światłach objechałam chłopaków patrzących na mnie pobłażliwym wzrokiem:-) Instruktorka okazała się świetną kobietą, buzie nam się nie zamykały, byłam nawet u niej w domu:-) Na ostatniej "jeździe" popłakałyśmy się, że kurs tak szybko minął... A ja zdałam egzamin w Warszawie za pierwszym razem:-)
      Nie ma się czego bać!:-) A już przesadą jest robienie niby kursu taty samochodem - po to są normalne kursy, aby nauczyć się jeździć. Jeśli trafisz na fajnego instruktora to on wszystko sprawnie Tobie wytłumaczy, a jeśli jesteś w miarę pojętną uczennicą to szybko ogarniesz sprawne poruszanie się po drogach:-)
      Powodzenia!
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 11.04.08, 19:02
        Dzisiaj mam doła :( Jechałam z Tatą do Poznania i jak tak patrzyłam, jak on
        prowadzi, to sobie pomyślałam, że u mnie miną jeszcze lata :(
        I nie zdam, bo - uhuhu - nie będę umiała zaparkować, chyba, że zaczną budować
        parkingi z potrójnym miejscem :(
    • wawak1 Re: Mini za kierownicą 10.04.08, 21:44
      Z tatusiem? Tzn. ty prowadzisz, a tatuś obok? No to tylko uważajcie, bo za coś
      takiego mojemu kumplowi policaje chcieli wlepić 8 stów, a żonie-kursantce roczny
      zakaz zdawania. Zakończyło się "polubownie", ale mimo wszystko było to 5 stów z
      plecy.
      • mini_kks Re: Mini za kierownicą 11.04.08, 19:00
        Spokojnie, nigdzie na drogę nie wyjeżdżałam.
    • eluch_a Re: Mini za kierownicą 11.04.08, 21:41
      Co ty, ja pierwszy raz za kierownicę wsiadłam na kursie. Wcześniej
      ojciec za nic by mi nie dał swojego samochodu.
    • mini_kks Autko - marzenie 16.04.08, 16:59
      www.autoscout24.de/Details.aspx?id=bncqlngbwqcm&asrc=fa
      Ech...
      • 8n Re: Autko - marzenie 16.04.08, 17:01
        paskudne jest to auto
        • mini_kks Re: Autko - marzenie 16.04.08, 17:04
          Może trochę za mało różowe, ale nie przesadzaj ;)
          • 8n Re: Autko - marzenie 16.04.08, 17:16
            za mało różowe to raz.
            ale strasznie mnie drażni, że jest tak przycięte.
            podoba Ci się tylko dlatego, że będziesz potrzebowała zamiast potrójnego miejsca parkingowego - podwójne?
            czy po prostu ci sie podoba?
            moja kolezanka kiedys opowiadala jak zakochala sie. spotkala na dworcu milosc swojego zycia. "mowie ci natalia! boski! ale nie miał nogi:("

            mi sie ten samochod tak jakos.. czegos mu brak.
            • mini_kks Re: Autko - marzenie 16.04.08, 17:18
              Po prostu mi się podoba. Jest takie, jak ja :)
              A koleżanka... no cóż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka