Dodaj do ulubionych

Czy jest coś co byście...

15.04.08, 13:44
...chcieli zrobić,ale ze względu na strach czy różne przeciwności losu wydaje
się niemożliwe?
Powiem pierwsza-zawsze chciałam skoczyć ze spadochronem,ale mój lęk wysokości
nie pozwala mi wyjrzeć z balkonu czwartego piętra a co dopiero to:

www.tandemy.net.pl/images/img3d.jpg
Obserwuj wątek
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 13:47
      powiedziec mojemu landlordowi co o nim sadze. niemozliwe, bo mam u niego
      upieprzony depozyt, wiec musze sie jeszcze troche powstrzymac.
    • avital84 Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 13:48
      Ja na szczęście wciąż wierzę, że wszystko jest możliwe.
      Najbardziej na świecie marzy mi się podróżowanie po Ameryce Południowej,
      następnie Azji i Australii i Oceanii. Póki co funduszy brak i jakiegoś pomysłu
      by to ogarnąć, ale wierzę, że się uda. ;)

      A spadochroniarstwo, również mi się marzy i oprócz tego nurkowanie.
      A i tu jest może kłopot, bo słabo, bardzo słabo pływam. ;)
      • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:26
        avital84 napisała:

        > A spadochroniarstwo, również mi się marzy i oprócz tego nurkowanie.
        > A i tu jest może kłopot, bo słabo, bardzo słabo pływam. ;)

        Avi, nie trzeba świetnie pływać, by nurkować ;) Liczy się za to spokój i
        koordynacja.
        • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:29
          I umiejętność odróżniania koralowców groźnych od niegroźnych :(
          • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:30
            oooo tak... kuźwa...
            tego w stopie już zeżarłam
            ten na dłoni czasem wyskakuje, żeby pokazać mi jęzor ;P
            • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:32
              Jeszcze??? Łojej...
              • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:34
                no niestety... ale przynajmniej nie boli, tylko takie 2 plamki się pokazują, jak
                zmarzną mi dłonie. Spoko, do safari się zagoi :D
                • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:36
                  A może to nie koralowiec, tylko wąpierz Cię w rączkę na dziędobry kiedyś
                  upie..ł? :D
                  • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:39
                    nieee, nie sądzę - nie cierpię krwistych steków... sam zapach ciepłej krwi
                    powoduje u mnie sprint do wc ;P
                    • i.nes tu był ciąg dalszy... 15.04.08, 16:48
                      ... ale moderacja go wycięła!

                      Ciekawe, że wątki o seksie, gwałtach, jak również ogłoszenia dziennikarskie na
                      nabór do programów jakoś mocno się trzymają.

                      <FOCH>

                      ;P
      • youruichi Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 16:55
        po Ameryce Południowej- też chciałam dopóki nie obejrzałam filmu Turistas,
        hmm... chyba łatwo mną manipulować

        a z rzeczy, które chciałabym zrobić a obecnie nie mogę - to podróżować przez rok
        - gdziekolwiek i w przeze mnie określonym tempie - żałuję, że na studiach nie
        zrobiłam sobie takiej przerwy, teraz taka eskapada będzie o wiele trudniejsza,
        co nie znaczy, że niemożliwa
    • anna_heche Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 13:53
      Powiedziałabym paru osobom, żeby się pier**liły. Pojechała teraz
      natychmiast nad morze. No i obcieła włosy na krotko. Wszystko to
      niestety na razie niemożliwe. No najprędzej i najłatwiej to te włosy
      ale na to tez musze jeszcze chwilę poczekać.
    • doloresa Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 13:59
      Zawsze chciałam być aktorką.
      Udzielałam się aktywnie w różnych teatralnych przedsięwzięciach w
      podstawówce i liceum. I ponoć byłam w tym dobra...
      Niestety, nie starczyło odwagi :(
    • mini_kks Prawo jazdy. 15.04.08, 14:13
      Ale się uparłam i w końcu dopnę swego! Jak do pierwszej setki się nie da, to
      dopiero wtedy dam sobie spokój i kupię rower.
    • kochanica-francuza Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:23
      Autostop. Odpada ze względu na płeć, a obecnie i problemy ze snem i myciem
      podczas autostopowania.
      • maiwlys Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:26
        Podróż do Indii. Chciałabym i marzę o tym we dnie i w nocy, ale
        narazie jest to zupełnie niemożliwe, ale kiedyś zrealizuję. Tylko
        że to taka dłuższa podróż miałaby być. Mogłabym np. przez pół roku
        sprzedawać sari na targowiskach byle tylko tam być :)
      • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:45
        czemu ze względu na płeć? ja tego nie rozumiem. znam dziewczyny
        które podróżują strzsznie daleko stopami. ja bym chciała trochę
        bliżej ale nie mogę znaleść do tego kompanek. to też jest jedno z
        moich marzeń przyłączasz się? ;)
        • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:47
          Samej to mi się zdarzało tylko po Mierzei Wiślanej i raz, niezamierzenie, bo
          miałam mieć towarzystwo, w Pieniny. Ale wolę z kimś.

          Pamiętam, jak wsiadłyśmy onegdaj z kumpelą do samochodu jakiegoś pana, a on do
          nas po chwili: zaraz się będziecie rozbierać. Myślałam, że wyskoczę w biegu, ale
          pan dodał: po podkręciłem ogrzewanie :F
          • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:52
            ja kiedyś łapałam sama stopa bo autobus miał być za pół godziny ale
            nikt się nie zatrzymał . ale chciałabym pojechać do czech albo na
            węgry stopem, albo chociaż po polsce , kurde chciałabym to przeżyć
            • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:56
              Odkąd mam kierowcę i samochód ;))) nie jeżdżę stopem. Czasem pociągiem, jak sama
              (nie mam i nie będę miała prawka).
              Ale kto wie, czy mi kiedyś nie odbije na jakiś wypad stopem :)
              • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:59
                funny_game napisała:

                > (nie mam i nie będę miała prawka)

                bikoz?
                • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:01
                  Bikoz mam naturalny antytalent i brak motywacji :)
                  • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:02
                    funny_game napisała:

                    > Bikoz mam naturalny antytalent i brak motywacji :)

                    moim zdaniem się mylisz
                    jesteś zdolna!
                    do wszystkiego :D
                    • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:05
                      Yhy, wysiadam na przykład w biegu. Dobrze, że bardzo powolnym i żabowatym :D
                      Nie, tego się nie nauczę i nie próbuję nawet, się mi nie chce.
                      • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:12
                        funny_game napisała:

                        > Nie, tego się nie nauczę i nie próbuję nawet, się mi nie chce.

                        łiiii... gmach Twych cnót runął u mych stóp ;PPP
                        • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:15
                          Ale z gracją runął, a nie jak wór, bo jeszcze nie korzystałam z samochodowego
                          barku :D
              • karka831 Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:01
                Kilka lat temu dosyć często jeździłam stopem ze względów czysto ekonomicznych:)
                Z mnogości pozytywnych przykładów jazdy z przypadkowymi kierowcami, dwie były
                traumatyczne. Raz kierowca chciał ode mnie i od koleżanki pieniądze za przejazd
                (!), natomiast raz trafiłyśmy na niegroźnego (ale zawsze) zboczeńca...:/
        • kochanica-francuza Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:51
          nekomimimode napisała:

          > czemu ze względu na płeć? ja tego nie rozumiem. ''

          a to jest dość proste: boję się.

          w razie czego:

          - jestem silna, ale znam mężczyzn silniejszych ode mnie w walce (na ogół ani
          chłop nie wygrywa, ani ja),

          - nie poradzę sobie z napastnikiem uzbrojonym.

          - no i nie wyskoczę z szybko jadącego samochodu

          Z dwoma uzbrojonymi boduguardami, to ewentualnie.
          • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:53
            ja się nie boję :D będę cię bronić :P
            • kochanica-francuza Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:05
              nekomimimode napisała:

              > ja się nie boję :D będę cię bronić :P

              Znasz sztuki walki? Umiesz posługiwać się bronią palną?
              • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:11
                tylko gazem lub dezodorantem ;P
                • kochanica-francuza Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:12
                  nekomimimode napisała:

                  > tylko gazem lub dezodorantem ;P

                  Tyle to i ja umiem. :-P
                  • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:18
                    no to zrobimy zmasowany atak ;) pozatym ja też jestem silna ;)
                    • kochanica-francuza Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:23
                      nekomimimode napisała:

                      > no to zrobimy zmasowany atak ;) pozatym ja też jestem silna ;)

                      Poczekaj, poczekaj, sprawdzę cię. Jak jesteś słabsza ode mnie, to odpadasz. ;-)
                      • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:24
                        to ja szukam kandydatek na stopa czy ty? ;P
                • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:18
                  nekomimimode napisała:

                  > tylko gazem lub dezodorantem ;P

                  Kulkowym :D
                  • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:21
                    kulka w gardło i napastnik się dusi
                    • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:22
                      Niby dezodorant to musi psikać, ale tak się mówi.
                      A w sztyfcie???
                      • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:27
                        też umiem :D
    • maiwlys Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:27
      No i jeszcze jedno....ale to z przeszłości. Strasznie chciałam
      powiedziec mopjej byłej szefowej jaki to wstrętny babsztyl i głupia
      krowa i powiedzieć "Odchodzę! Wal się!" ale powstrzymywałams ię ze
      względu na kasę oczywiście :)
      • kochanica-francuza Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:30
        maiwlys napisała:

        > No i jeszcze jedno....ale to z przeszłości. Strasznie chciałam
        > powiedziec mopjej byłej szefowej jaki to wstrętny babsztyl i głupia
        > krowa i powiedzieć "Odchodzę! Wal się!" ale powstrzymywałams ię ze
        > względu na kasę oczywiście :)

        I co? Szefowa odeszła czy ty?
        • maiwlys Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:34
          No ja odeszłam, ale kulturalnie bez wyzywania jej i mówienia na
          zakończenie gorzkich słów prawdy!
    • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:30
      Ja się dziś miałam włóczyć po polach i lasach z kumpelą, a tu doopa. Burza i
      deszcz znaczy. O ile za kołnierz może mi padać, to burzy się boję :/
    • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:41
      tak skoczyć na bungee- to chcę zrealizować w najbliższym czasie
      skoczyć ze spadochronem - nie wiem czy się uda ,może kiedyś
      skoczyć rowerem na prawdziwej hopie-strasznie bym chciała ale
      strasznie się boję
      a najgorsze jest to ,że czuję strach przed zrealizowaniem moich
      zawodowych marzeń :(
    • i.nes Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:45
      kiedyś marzyłam o spływie górską rzeką :D
      mam też pewne marzenie zawodowe, ale póki nie zmienią się zasady rekrutacji, to
      nie mam za dużych szans, ale... kto wie? może wreszcie spróbuję :D
      • kitek_maly Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:34

        > mam też pewne marzenie zawodowe, ale póki nie zmienią się zasady
        rekrutacji, to
        > nie mam za dużych szans, ale... kto wie? może wreszcie spróbuję :D

        Oooo, to mnie zaintrygowało. :-)
        Cóż to może być? :->
    • prom_do_szwecji Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:48
      wyjść za mąż ;)
    • forumowicz_pospolity Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:51
      pokopać na Camp Nou przy pełnej widowni
      przelecieć Emmanuelle Beart

      to tak na szybko:)
    • modliszka24 Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:55
      Ja bym tak chciała ,ale .....
    • zeberdee24 Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 14:58
      Nauczyć się latać szybowcem - cały czas trzymam zęby w idealnym stanie coby
      przejść badania, pieniądze mam na to całe szkolenie itd. ale jakoś tak mi
      brakuje tej iskierki sprawczej.
    • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:45
      Przestało grzmieć i padać, więc będzie las :)))

      CZY SĄ JUŻ KLESZCZE????!!!!! :DDD
      • nekomimimode Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:48
        MHM
        • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:50
          Hm, mam Offa z zeszłego lata, może jeszcze działa :D
          • karka831 Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:51
            Ja w tamtym roku kupiłam preparat przeciw owadom dla koni. Śmierdzi,ale działa
            rewelejszyn :P
            • funny_game Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:53
              Mnie na razie preparaty dla ludzi ochroniły. A kot, pomimo specjalnego środka
              miał już dwa razy kleszcza :/
    • trypel Re: Czy jest coś co byście... 15.04.08, 15:53
      całe życie pragnąłem grać na jakimś instrumencie (najlepiej fortepian lub jakis
      dęty) ale z uwagi na brak poczucia rytmu i słuchu jest to kompletnie niemożliwe :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka