Dodaj do ulubionych

Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kobiety?

16.04.08, 07:32
Moja Kobieta czasem potrafi zrobić z igły widły,np: moje słowa wziąć bardzo do
siebie tak, że wybucha,albo rzuca słuchawką; słowa krytyczne z mojej strony
też wziąć bardzo do siebie, że też albo wybucha alob strzela focha.
Po tym oczywiscie się kłócimy, albo sa ciche dni(albo godziny) w czasie
których ja to przeżywam(że znowu ona wybuchła,że znowu zachowała się moim
zdaniem dziecinnie). Bo mam swoją ambicję i nie będę jej przepraszał czy
poniżał się przed nią i przepraszał za coś czego nie zrobiłem.
Wydaje mi się, że te ciche dni i kłótnie wynikają z tego,że ja mam ambicję i
ona ma ambicje, ;i że taką ambicję posiadam -czy mam rację trzymając się tej
ambicji?
I jak nie przejmować się tak bardzo emocjonalnie i jak postępować po jej
takich wybuchach?(moim zdaniem dziecinnych i niezasadnych-zresztą napisałem
Jej o tym)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • camel_3d strzel focha:_) 16.04.08, 08:58
      niestety takie sa kobiety..szczegolnie te proste (nikogo nie urazajac)...foch to
      taka forma powiedzeinei "ziobac naj mnie zlaniles ty poldy blutalu..." :))) heheh

      szczerze mowiac. mysle, ze jedynym sposobem jest w chwili kiedy sie klocicie
      powiedzeni... a teraz strzel focha i bedzie fajnie:) to bardzo zbija z tropu.
      Czasem wydaj poleceine.. " a teraz rzuc sluchawka", "rzuc szklanka" itp... wtedy
      bedzie robila zopelnie cos innego.

      Zrob liste rzeczy, ktore ona robi podczas klotki..i kiedy znow zacznie taj jej i
      powiedz ze ma jeszcze kilka rzeczy do odhaczenia..


    • sibeliuss Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 08:59
      ...albo się z takim zachowaniem oswoisz, albo ona się utemperuje,
      albo zmienisz partnerkę.
    • htoft Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 09:01
      To jest objaw tzw. ,,dojrzałości emocjonalnej", którą posiadają kobiety, a
      której niestety większości mężczyzn zupełnie brak...
      • pyzz Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 10:47
        Znaczy, CO jest tym objawem? Techniki manipulacji, jakie wykorzystuje kobieta
        (ciche dni, odgrywanie krzywd itd. itp.)?
        • htoft Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 12:03
          Wszystko, co opisał autor powyższego postu. Fochy, dąsanie się (w stylu 3-letniego dziecka), oczekiwanie nie wiadomo czego. Kobiety uważają się za niesamowicie dojrzałe w stosunku do mężczyzn, co podkreślają na każdym kroku, stąd mój komentarz.
    • angoisse Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 09:13
      > Wydaje mi się, że te ciche dni i kłótnie wynikają z tego,że ja mam ambicję i
      > ona ma ambicje, ;i że taką ambicję posiadam -czy mam rację trzymając się tej
      > ambicji?


      Albo będziecie się oboje unosic ambicją i żreć ze sobą całe życie, albo któres z
      Was dorośnie i zacznie dawać drugiej stronie jasne wyważone słowne komunikaty,
      że takie zachowania szkodzą wam obojgu i porozumieniu w związku. Postawi granice
      nie na zasadzie takiego samego "focha" ale konstruktywnej rozmowy.
      Zastanów się w jaki sposób ją krytykujesz i czy Twoja jednoznaczna ocena jej
      reakcji jako dziecinnych i niezasadnych nie powiększa skali
      nieporozumienia i jej urażenia że bagatelizujesz jej zdanie i uczucia.
      Bo na psychoterapię z zakresu komunikacji w związku to pewnie się nie wybierzecie.
      • corgan1 rozumiem że to facet ma dorosnąć? ona nie musi? 18.04.08, 05:43
        > albo któres z Was dorośnie i zacznie dawać drugiej stronie jasne
        > wyważone słowne komunikaty, że takie zachowania szkodzą wam obojgu
        > i porozumieniu w związku.

        Domyślam się tym który ma dorosnąć jest facet? Ona nie musi i może
        być nadal niezrównowazona zgodnie z kocepcją "kochaj mnie taką jaka
        jestem"? Tylko jak dorosły facet ma zyć z kimś niezrównowazonym
        emocjonalnie?

        Jasno wyrażone komunikaty tylko pogorszą sytuacje i będzie "rzuciłam
        słuchawką bo mnie nie rozumiesz i czuje się nieszczęśliwa".

        > Zastanów się w jaki sposób ją krytykujesz i czy Twoja jednoznaczna
        > ocena jej reakcji jako dziecinnych i niezasadnych nie powiększa
        > skali nieporozumienia i jej urażenia że bagatelizujesz jej zdanie
        > i uczucia. Bo na psychoterapię z zakresu komunikacji w związku to
        > pewnie się nie wybierzecie.

        A po co? Nie lepiej wymienić wadliwy egzemplarz na jakiś normalny?

        Spójrz na takie Forum Kobieta. Tam babom przeszkadza to że facet żre
        kiełki zbożowe, śmierdzą mu nogi albo za bardzo dba o siebie i to
        już jest sygnał aby zastanowić się nad dalszym z nim związkiem. A
        napady histerii faceta to powód do natychmiastowego jego porzucenia,
        bo "oni wszyscy są tacy sami". Jakie zastanowienia się nad krytyką?
        jakie bagatelizowanie uczuć? Jakie psychoterapie z zakresu
        komunikacji? Nie ma nawet o tym mowy!

        Więc nie rozumiem dlaczego doradzasz kolesiowi z góry zakładając że
        to on jest potencjalnie winny i to on ma się zastanowić nad sobą? No
        a co z tą laską? Ona nie musi się nad sobą zastanawiać?
        • angoisse Re: rozumiem że to facet ma dorosnąć? ona nie mus 18.04.08, 10:18
          oj gigantyczne kompleksy i uraz do kobiet z Ciebie wychodzi.
          Jeśli swoje związki opierać zamierzasz na walce i udowadnianiu czyja większa
          wina, że jest źle, to z góry skazujesz się na niepowodzenie w kontaktach z
          partnerami.. obojga płci.
          Facet chce być z tą kobietą, nikt go nie zmusza by z nią był, on chce. Ich
          dotychczasowe relacje wynikające z jej działań i jego działań nie układają się
          tak jakby on chciał.
          On nie ma mocy zmienić zachowań partnerki. On ma tylko mozliwość zmienienia
          swoich zachowań na takie , które wywołają pozytywne skutki u kobiety i jej chęć
          zmiany swoich zachowań. Niezaleznie od płci - akcja wywołuje interakcję. Od
          interakcji też zależy czy akcja się powtorzy w przyszłości i jakie będą jej skutki.
          Proste jak konstrukcja cepa.

    • minasz Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 09:52
      robic swoje ale o tym nie gadac ewentualnie mało
    • menk.a Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 09:55
      Histerie i fochy się albo ignoruje albo ignoruje się histeryków i
      focharzy (nie ma takiego słowa ofc).
    • pyzz Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 16.04.08, 10:43
      Nie chce pod pantofel? Niedobry! Na pewno brutal! I męski szowinista! Może
      pedofil, a na pewno ogląda pornole!
      A tak zupełnie poważnie, to skoro otworzyłeś oczy, to nie zamykaj i wiej, zanim
      Cię zaobrączkuje, albo wrobi w dziecko.
      Bo potem, to przekichane.
    • julien25 A wczoraj dzwoniła i sms... 17.04.08, 07:28

      Nie było mnie na GG, dzwoniła do mnie, ja nie odbierałem-to mi napisała sms,że
      jeśli nie odbieram,bo się foszę-to tego pożałuję! Że Ona juz ma wystarczająco
      dużo kłopotów...

      Odpisałem Jej dzisiaj rano,ze spalem i zeby mnie tak nie straszyła!nie takim tonem!

      :)
      • pyzz Re: A wczoraj dzwoniła i sms... 17.04.08, 11:08
        SMSa zachowaj. Nie chcę tu wybiegać z wnioskami za daleko, ale gdyby moja
        ukochana robiła takie numery, to bym ją rzucił. Natychmiast.

        Ten SMS jest przemocą psychiczną. Jakbyś Ty to zrobił, to byś już był w sądzie.
        • julien25 Re: A wczoraj dzwoniła i sms... 17.04.08, 15:29
          pyzz napisał:

          > SMSa zachowaj. Nie chcę tu wybiegać z wnioskami za daleko, ale gdyby moja
          > ukochana robiła takie numery, to bym ją rzucił. Natychmiast.

          No ja Ją Kocham, nie chcę się z Nią rozstawać.
          Napisałem Jej smsa:
          "Nic się nie stało. Ale poza tym to nie strasz mnie tak,i nie takim tonem! "

          > Ten SMS jest przemocą psychiczną. Jakbyś Ty to zrobił, to byś już był w sądzie.

          No nie za w porządku jest ten sms.

          • pyzz Re: A wczoraj dzwoniła i sms... 17.04.08, 18:15
            > No ja Ją Kocham, nie chcę się z Nią rozstawać.
            No to Ci współczuję. Serio, nie ma w tym żadnej ironii.
            Jednak najwyraźniej kobieta, którą kochasz, z którą chcesz być traktuje Cię
            podle. A przynajmniej to by wynikało z tego, co opisałeś.
            I niestety szanse na to, że ta osoba przestanie się nad Tobą znęcać oscylują
            wokół zera. Masz więc moim zdaniem dwa wyjścia: albo od niej odejść, albo
            przyzwyczaić się do takiego traktowania. Odpłacanie pięknym za nadobne
            doprowadzi wyłącznie do eskalacji.
          • angoisse Re: A wczoraj dzwoniła i sms... 18.04.08, 10:21
            julien25 napisał:

            > No ja Ją Kocham, nie chcę się z Nią rozstawać.
            > Napisałem Jej smsa:
            > "Nic się nie stało. Ale poza tym to nie strasz mnie tak,i nie takim tonem! "


            Dlaczego komunikujesz jej "NIC SIę NIE STAłO" ????
            A równolegle na forum rozpaczasz dlaczego ona się tak zachowuje w stosunku do
            Ciebie?? Przestań KłAMAć, zacznij jej komunikować swoje PRAWDZIWE uczucia na
            temat jej zachowań.
            • julien25 Re: A wczoraj dzwoniła i sms... 18.04.08, 10:43
              angoisse napisała:

              > julien25 napisał:
              >
              > > No ja Ją Kocham, nie chcę się z Nią rozstawać.
              > > Napisałem Jej smsa:
              > > "Nic się nie stało. Ale poza tym to nie strasz mnie tak,i nie takim tonem
              > ! "
              >
              >
              > Dlaczego komunikujesz jej "NIC SIę NIE STAłO" ????
              > A równolegle na forum rozpaczasz dlaczego ona się tak zachowuje w stosunku do
              > Ciebie?? Przestań KłAMAć, zacznij jej komunikować swoje PRAWDZIWE uczucia na
              > temat jej zachowań.
              >


              MOze opacznie to zabrzmiało:
              "Nic się nie stało.Poszedłem już spać"
              W sensie, że żyję, że nic mi nie jest.


    • funstein Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 17.04.08, 14:46
      olej kretynke byle szybko.
      szkoda zdrowia, zeby sie uzerac z samica niezdolna do
      szanowania cudzych emocji i racji.
      wez sobie i wychowaj inna - bardziej pojetna samice i tyle.
    • funstein Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 17.04.08, 14:52
      a jesli musisz znosc te kretynskie fochy to jest na to dobra rada.
      Zamien cierpienie w radosc. Zrozum, ze jej fochy wynikaja wprost ze zwierzecego
      instynktu samicy, ktory kaze jej zachowywac sie w sposob kretynski, zeby
      podporzadkowac sobie Ciebie.
      Im bardziej ja olewasz tym bardziej jest wsciekla, ze jej metody nie dzialaja w
      Ty masz wiekszy ubaw.

      Zamien cierpienie w radosc obserwacji nieswiadomego wlasnych instynktow zwierzecia.

      Bledem jest traktowanie kobiety na powaznie - trzeba sluchac i rozumiec jej
      emocje ale uleganie emocjonalnemu szantazowi to glupota.
    • choler-ajasna Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 17.04.08, 16:03
      A co ja mam zrobić skoro to właśnie mój luby strzela fochami jak z rękawa? Potrafi się obrazić i przestać ze mną rozmawiać bo o 10 minut za długo się kąpałam... Albo bo pogłaskałam psa, który go wcześniej zdenerwował... Jak trzylatek:/
      • julien25 Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 17.04.08, 16:30
        choler-ajasna napisała:

        > A co ja mam zrobić skoro to właśnie mój luby strzela fochami jak z rękawa? Pot
        > rafi się obrazić i przestać ze mną rozmawiać bo o 10 minut za długo się kąpałam
        > ... Albo bo pogłaskałam psa, który go wcześniej zdenerwował... Jak trzylatek:/


        Nie gadaj!
        Ojej... <załamka>
        To ja współczuję
    • frankhestain zmien kobiete 17.04.08, 16:34
      nie ulozysz sobie zycia z wariatką chyba zes masochista
      • julien25 Re: zmien kobiete 17.04.08, 16:51
        A Wam to widzę łatwo przychodz udzielanie takich durnych rad...

        Zerwać, zerwać.
        Nie ma powodów, żeby zrywać, Kocha się Osobę, to po co takie durne porady! ech...
        • zagloba59 Re: zmien kobiete 17.04.08, 17:51
          bo dziwna jest ta twoja kobieta, jakiej rady oczekujesz? Jeżeli nie zerwać to:
          - podczas gdy ona strzela focha ty to ignorujesz tzn. zajmujesz się swoimi
          sprawami do tego stopnia, że zapominasz o całym bożym świecie a co dopiero o
          cichych dniach jakiejś panny. Wyjdź gdzieś albo wciągnij się w jakąś lekturę.
          Powinna zauważyć, że masz to wszystko gdzieś i że jej metoda na ciebie nie działa
          - parę razy mógł byś się obrazić o byle sms
    • chooligan Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 17.04.08, 22:02
      Twoja kobieta ma zespół depresyjno-lękowy. Jak by była mężczyzną
      to lała by po mordzie partnerki. Ale że urodziła się dużą cipą
      to atakuje inaczej. Znęca się psychicznie, nad inną, słabszą cipą.
      Czyli tobą. Silnego mężczyzny by nie wybrała na atak, bo się boi.
      Jeżeli hajtniesz się z nią to wybrałeś stryczek. Potwierdzisz
      skutecznośc jej dewiacji. Taka osoba żyje tylko tym aby ktokolwiek,
      gdziekolwiek, jakkolwiek potwierdzał że jest normalna chociaż nie jest.
      Tyle praktyka, a btw robi ci dobrze loda, że się tak trzymasz
      tego "skarbu"? :DD
      • julien25 Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 18.04.08, 07:28
        chooligan napisał:

        > Tyle praktyka, a btw robi ci dobrze loda, że się tak trzymasz
        > tego "skarbu"? :DD

        A co to znaczy "btw" ?

        Poza tym: to, że mamy dobry seks :) nie znaczy,że jest to jedyny powód dla
        którego z Nią jestem!
        Napiszę, ze seks jest super: to powiesz "Dlatego z Nią jesteś!" Napiszę ze seks
        jest kiepski: to napiszesz "To nie czaję po co Z Nią jesteś??"
    • corgan1 zmień na inny model i to natychmiast 18.04.08, 05:30
      Potem będzie coraz gorzej. Bo jak facet jest niezrównoważony
      emocjonalnie to kobiety kobietom radzą żeby natychmiast go porzucić.
      Jestem za równouprawnieniem więc nie widze powodu aby nie doradzić
      Ci tego samego.

      Tym gorzej że współczesna kultura feministyczna zakłada "nie wolno
      tłumić emocji" więc rzucanie słuchawkami, kubkami, napady histerii
      albo coś w tym stylu są wg. niej usprawiedliwione. A winnym jest
      zawsze facet, bo zawsze znajdzie się stado bab, które histeryczkę
      będą pocieszać.

      Bogatszy o doświadczenie na pewno sobie znajdziesz sobie lepszy
      model i kogoś normalniejszego.

      Powodzenia
    • julien25 Re: A co powiecie na przykład choler-yjasnej? 18.04.08, 07:25
      Jej też doradzacie rzucić chłopaka? Bo ten ma takie zachowania??
    • kasietta Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 18.04.08, 13:32
      Już od dłuższego czasu na różnych forach opisujesz problemy ze swoją dziewczyną, tak dla przypomnienia:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=76717309&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=75312277&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=73904161&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=73908083&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=73087205&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=70186395&v=2&s=0
      I dlaczego cały czas z nią jesteś? Nic dobrego nigdy o niej nie napisałeś, cały czas tylko narzekasz i narzekasz. Moim skromnym zdaniem wasze zauroczenie się skończyło i wyszły na jaw dzielące was różnice. Ciągniecie ten związek bardziej na siłę, lub ze strachu przed rozstaniem. Jest Ci z nią źle, ale jej nie zostawisz, dlaczego? Boisz się, że już innej nie spotkasz?

      Dla waszego wspólnego dobra jest rozstać się niż męczyć ze sobą jeszcze dłużej. Ale to jest tylko moje zdanie.
      • kasietta Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 18.04.08, 13:42
        poprawka :)

        Dla waszego wspólnego dobra LEPIEJ jest rozstać się niż męczyć ze sobą jeszcze dłużej. Ale to jest tylko moje zdanie.
      • sexy_man1 Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 18.04.08, 15:55
        kasietta napisała:


        > cały
        > czas tylko narzekasz i narzekasz.

        Czy wszyscy zdrowi w domu ?
        Czy to forum gdzie ludzie zakładają wątki,żeby się pochwalić, cieszyć, pochwalić
        swoją drugą połówkę??(pokaż mi takie wątki a dam Ci co tylko chcesz! ) Czy
        żeby mówić o swoich problemach, o tym co jest nie tak????


        > Jest Ci z nią źle, ale jej nie zosta
        > wisz, dlaczego?

        Bo jest mi z Nią często i gęsto dobrze ? Bo jest też sporo miłych i dobrych chwil ?



        • angoisse sado - maso 18.04.08, 21:25
          Ponad pół roku temu autor juz napisał m.inn :

          "I ZADAJĘ SOBIE PYTANIE: Czy z nami jes wsystko ok-tylko, że obydwoje działami
          tak na siebie, jak jakieś złe sprężyny, to znaczy: ja Ją drażnię czymś, a Ona
          drażni mnie swoimi zachowaniami.
          No gdyby Ona była z kimś innym-to by jej tak nie irytował.
          Gdybym ja był zkimś innym-to bym inaczej podchodził do życia, bym nie miał
          tych kłotni o to, ze mam swoje zdanie, że jestem uparty, że nie liczę się z
          tym"co inni powiedzą ".."


          i - za chiny ludowe nie rozumiem po co się nadal sobą wzajemnie
          masochizujecie... może po prostu lubicie wieść nieszczęśliwe życie z kimkolwiek
          byle był i był wystarczająco upierdliwy, żeby mieć powód nad sobą wzajemnie się
          znęcać?... oboje po równo.
    • bellasorella Dobra rada. 18.04.08, 17:43
      Jedynym sposobem jest NIE DAĆ SIĘ SPROWOKOWAĆ. Mimo tego, że jestem
      kobietą wychodzę z takiego założenia. My kobiety uwielbaimy
      prowokowac do kłótni, obwiniać mężczyzn za krzywdy, które nas
      dotykają . W takich momentach, kiedy my - kobiety mamy tzw "focha"
      powinno się albo wyjść albo poprostu nie kontynuowac rozmowy w celu
      uniknięcia "wybuchu emocjonalnego" obu stron. Jeśli zaś chodzi o
      rozmowy telefoniczne i nagminne urywanie rozmów w trakcie ich
      trwania, tez powinieneś odczekać.... przejdzie jej i sama zacznie.
      BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ :)
    • tygrysio_misio Re: Jak uniezależnić się od wybuchów i emocji Kob 18.04.08, 18:11
      a Ty lubisz krytyke?
      a moze to Ty robisz z czegos wielkiego "nic"...

      zamiast pytac na forum porozmawiaj z nia, bo najpewniej ona chce Ci "cos
      powiedziec" a Ty to lekcewazysz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka