avital84
17.04.08, 15:29
Nie wiedziałam, że stopa może się skurczyć. Widocznie może.
Ostatnio jakoś w ogóle niknę. To chyba dieta FK, o której tu ktoś pisał no i
zamiast numeru buta 37 okazało się, że noszę 36, a co gorsza 36,5 właściwie.
To nie jest przecież aż tak mały numer. Niektóre kobiety noszą 35, ale co się
okazuje? Aby dostać but w numerze 26 trzeba nieźle pospacerować po mieście. No
masakra. A jeszcze większy problem jest z połówkami. Mnie 36 nieco upijają, a
37 mi się klapie. I co mam zrobić? Wkładać sobie gazetę? ;)
Zmora normalnie. Dlatego nie należę do grona kobiet, które lubią kupować buty.
Szczególnie, że i tak zazwyczaj muszę wydać fortunę, bo niestety mam stopy,
które potrafią wytrzymać tylko w najlepiej wyprofilowanych butach.
Ktoś jeszcze ma takie WIELKIE problemy życiowe? :) Obstawiam, że Mini_KKS. ;)