Dodaj do ulubionych

Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:(

22.04.08, 18:48
Moj mąż miał "romans" jakis czas temu. Stwierdził, że to nie było
nic powaznego..tylko flirt, i bardziej ze strony kobiety niz jego..
Przyznal sie , ze bał sie zakonczyc te znajomosc. Kobieta, jak
twierdził, byla natarczywa, zazdrosna. Bał sie jej a nie chcial z
nią miec prawdziwego romansu itd. Ona chciala. Mąz mówił, ze
utrzymywal z nia kontakt smsowy i gadu gadu juz tylko dlatego,zeby
ona sie nie wsciekla, ze ją olał. Sprawiala wrazenie kobiety, ktora
nie akceptuje olewki i braku zainteresowania , bo w przeciwnym razie
zrobi swinstwo. Mąż mowil, ze to jakas wariatka, ze po pewnym czasei
sprawiala wrazenie osoby niezrownowazonej psychicznie. Bal sie z nia
stracic kontakt , bo bal sie , ze moze jej cos strzelic do glowy .
I tylko dlatego utrzymywal z nia kontakt.
Czy mam wierzyc mojemu mężowi? Co wy na to. Czy tak moglo byc ? Nie
zmyślał?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 18:50

      > zrobi swinstwo. Mąż mowil, ze to jakas wariatka, ze po pewnym
      czasei
      > sprawiala wrazenie osoby niezrownowazonej psychicznie. Bal sie z
      nia
      > stracic kontakt , bo bal sie , ze moze jej cos strzelic do glowy .

      I do końca życia zamierza żyć uwięziony w jej szponach??
    • alpepe Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 18:54
      najlepiej z nas wszystkich swojego męża znasz ty.
      Manipulujesz nim? Ty rządzisz w związku? Widzisz, że jest tchórzliwy w relacjach
      z innymi?
      Jeśli odpowiedź na choćby jedno pytanie brzmi tak, to ja bym mu wierzyła.
      • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 18:58
        Moj mąż nie nalezy do osob uległych, spolegliwych. Nic z tych
        rzeczy. W związku idziemy na kompromisy.
        • alpepe Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:08
          czyli łże jak pies, no chyba, że jednak go nie znasz tak dobrze, jak ci się wydaje.
          • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:21
            WIEC jesli ma silny charakter, nie jest pantoflarzem, to znaczy...że
            łże? czyli co...wymyślił to?? Tylko po co:(
            • kitek_maly Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:25

              > Tylko po co:(

              Naprawdę nie wiesz po co, czy jesteś trollem? :->
            • rosa_de_vratislavia Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:28
              scornedwoman napisała:


              > łże? czyli co...wymyślił to?? Tylko po co:(

              Nie wiem, czy kłamie. Ale jeśli kłamie, to cel jest oczywisty.
              Chce się wybielić kosztem tej kobiety:
              - w zasadzie z nią nie rozmansował, tylko ona z nim (co za
              konstrukcja myślowa;-),
              - utrzymywał kontakt z kobietą, choć nie miał ochoty (ha ha ha :).
              R.

    • kasiaaaa24 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 18:59
      Ja bym w to raczej nie uwierzyła. Każdy przyłapany będzie się starał
      tłumaczyć, a wykręcanie się niepoczytalnością tej kobiety, to tylko
      kamuflaż. Przykro mi.
    • iberia.pl ile ty masz latek?? 15?20? bo chyba 22.04.08, 19:09
      nie wiecej.....kto jak nie ty zna najlepiej swojego meza?
    • rosa_de_vratislavia Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:11
      scornedwoman napisała:

      > Moj mąż miał "romans" jakis czas temu. Stwierdził, że to nie było
      > nic powaznego..tylko flirt, i bardziej ze strony kobiety niz jego..

      Ale on biedny....prawie go zgwałciła, zajączka niewinnego...

      > Mąz mówił, ze
      > utrzymywal z nia kontakt smsowy i gadu gadu juz tylko dlatego,zeby
      > ona sie nie wsciekla, ze ją olał. Sprawiala wrazenie kobiety,
      ktora nie akceptuje olewki i braku zainteresowania , bo w
      >przeciwnym razie zrobi swinstwo.

      W takiej sytuacji rozpowiadałabym o tym wszystkim,żeby "zabezpieczyć
      sobie tyły". Na miejscu męża powiedziałabym,że mama taką koleżankę,
      która mnie nagabuje, pokazała sms, rozmowę na gadu-gadu.
      Informowałąbym,że znów się odezwała etc.
      Moim zdaniem mąż kręci.
      • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:15
        On mi pokazal sms, i rozmowy. Ale nie wszystkie . Tyle, ze tam nie
        bylo jej gróźb ani szantażu, ze komus powie. To slowo nie padlo
        nigdy. Ale padaly inne slowa typu; "Chcesz sie poklocic zeby
        zakonczysz naszą znajomosc" , "Czemu sie tak dystansujesz" "Nie
        zadzwoniles, oklamales mnie i zraniles"
        I wiele wiele innych zarzutow. Mąż twierdzi, ze to byla nawet tylko
        przyjaxn. Nic jej nie obiecywał.
      • kitek_maly Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:18

        > zajączka niewinnego...

        :-DD
        Fajne określenie.
        • ilenia75 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:27
          Klamie jak nic!! Ale Ty moglabys mu powiedziec,ze w sumie to go
          rozumiesz bo i Tobie zdarzyla sie taka sama sytuacja.Hihihi!!
          Zobaczysz jak zareaguje!!!
    • p.o.suwak Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:28
      Do mieszkania mojego kolegi, które zajmuje z przyjaciółką, wtargnęła
      koleżanka z pracy, z którą nieopatrznie poszedł dwukrotnie na kawę,
      ze słowami: Pakuj się. Nie będziesz tu mieszkał. Zabieram Cię
      stąd! :DD
    • stokrotka.na.lace Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:28
      prosza Cie, obudź się kobieto!!
      • nicniewiem_0 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:37
        klamie scierwo jedne,czyś ty glupia czy uposledzona wierzuyc w
        bzdury,zdradzal cie bo chcial a z kochanki zrobil wariatke,scierwo
        ..e,znajdz se innego i pokaz mu!!!!! wszyscy faceci to sukinsyny
        z nimi trzeba ostro!!!!!!!!
      • kadfael Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:40
        Twój mąż pewnie oglądał niedawno "Fatalne zauroczenie" i wpadł na
        pomysł żeby z siebie ofiarę zrobić. :)

        A serio. To chyba Ty znasz męża od ilus tam lat. Jak my na podstawie
        paru zdań subiektywnej relacji mamy ocenić-prawda czy fałsz?
        • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:44
          Znam ten film. Stąd moje przypuszczenie, że mąż mówi prawde i ta
          kobieta rzeczywiscie jest niebezpieczna. Moze mu psuć opinie, ze
          romansowali, że to jego kochanka. W ramach zemsty? Sama nie wiem.
          Moze ona sie zakochała a on nie odwzajemnil jej uczucia bo jest
          zakochany we mnie. Tysiące mysli chodza mi po głowie.
          • rosa_de_vratislavia Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 19:59
            scornedwoman napisała:

            > Moze mu psuć opinie, ze
            > romansowali, że to jego kochanka.

            A nie przyznał się,że flirtował? Że romansował?
            Przecież tak było.
            MUSIAL wziąc od niej numer telefonu, musiał umówić się w sprawie gg.
            Takie rzeczy nie robią się "same".
            Teksty tej pani o "zakończeniu związku" też niepokoją...
            • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 20:05
              Mogła to być zwykla kolezanka, ktora odebrala zainteresowanie mojego
              męża jako zbyt poważne...i nie potrafi o nim zapomniec.? Mąż owszem
              przyznal sie , ze ją zna, ale flirt z jego strony nie byl na
              poważnie i nigdy jej niczego nie obiecał.Okazywal zainteresowanie,
              ale raczej byl jej takim doradcą, duzo rozmawiali itd Ona mogla sie
              zaangażować. Boje sie, że może być niebezpieczna i sie w jakiś
              sposób zemscic.
              • rosa_de_vratislavia Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 20:11
                scornedwoman napisała:

                > Boje sie, że może być niebezpieczna i sie w jakiś
                > sposób zemscic.

                E tam....zaraz niebezpieczna?
                Jak może się zemścić? O romansie już wiesz, więc jak zadzwoni i
                powie,że romansowała, to z całej zemsty nici.
                Skoro wierzysz mężowi,ze jej tylko doradzał, smsy wysyłał ze
                strachu, na gg gawędził, bo go szantażowała - to wszystko OK i żadna
                niespodzianka Was nie czeka:)
                • scornedwoman Zna jego nr telefonu, zna jego profil na naszej kl 22.04.08, 20:23
                  klasie, ogladala nasza rodzine, moje dzieci. Znam tak na prawde
                  naszych znajomych. Nie wiem..moze skopiowac ich rozmowy..moze mąż
                  jej sie zwierzał.. Moze wysle to do znajomych na naszej klasie. Oni
                  znają jego nr gg. Ma ten sam od zawsze.
                  • rosa_de_vratislavia Re: Zna jego nr telefonu, zna jego profil na nasz 22.04.08, 20:42
                    scornedwoman napisała:

                    > klasie, ogladala nasza rodzine, moje dzieci. Znam tak na prawde
                    > naszych znajomych. Nie wiem..moze skopiowac ich rozmowy..moze mąż
                    > jej sie zwierzał.. Moze wysle to do znajomych na naszej klasie.

                    No i co się stanie?
                    Rozmowami mąż się skompromitował najbardziej w TWOICH oczach.
                    A jak znajomi się dowiedzą...to trudno. Takie rzeczy zdarzają się
                    pewnie i znajomym.
                    Ja bym sięmartwiła,że mąż lubi romanse,a nie,że "zanjomi się
                    dowiedzą".
                    Moim zdaniem dzieciom ani Tobie nic nie grozi, a ta panna nie jest
                    niepoczytalna.
                    Swoją drogą, mąż może zmienić nr telefonu i nr gg...nie robi tego?
                    Czemu?
                    • scornedwoman Re: Zna jego nr telefonu, zna jego profil na nasz 22.04.08, 20:50
                      Stwierdzil, ze nie zmieni bo to ją rozlości . On twierdzi, ze ona
                      jest psychicznie niezrównowazona i moze wymyslic sobie, ze jednak
                      mieli romans, uprawiali sex a nie tylko głupi flirt i to na żarty,
                      polączony z przyjaźnią zwyklą. Tak utrzymuje moj mąż. on nie chce
                      zeby znajomi sie dowiedzieli, ze on utrzymywal z nią jakikolwiek
                      kontakt.
                      raz wspomnial, ze wyslal,jej swoj film. Mówi do niej cos, ale nie
                      nie bylo na tym filmie jakiegos kontekstu sexualnego. Tak
                      twierdzi...Ale boi sie, że ten film ona moze komus pokazać.
                      Sama juz nie wiem, co o tym myslec:( nie moge na forum podac , az
                      tylu faktów:(
                      • rosa_de_vratislavia Re: Zna jego nr telefonu, zna jego profil na nasz 22.04.08, 20:57
                        scornedwoman napisała:

                        > moze wymyslic sobie, ze jednak
                        > mieli romans, uprawiali sex a nie tylko głupi flirt i to na żarty,
                        > polączony z przyjaźnią zwyklą.

                        Albo przyjaźń, albo flirt...

                        >on nie chce
                        > zeby znajomi sie dowiedzieli, ze on utrzymywal z nią jakikolwiek
                        > kontakt.

                        Czemu? Skoro to zwykła koleżanka, z którą żartował i flirtował? Masa
                        osób tak robi. Dziwne te lęki męża...

                        > raz wspomnial, ze wyslal,jej swoj film. Mówi do niej cos, ale nie
                        > nie bylo na tym filmie jakiegos kontekstu sexualnego.Ale boi sie,
                        że ten film ona moze komus pokazać.

                        No i co z tego? Jakiś zwykły, neutralny film...co się stanie,jak ona
                        go pokaże znajomym? Niech go mąż pokaże i Tobie, to go uspokoisz,że
                        wszystko OK.

                        > Sama juz nie wiem, co o tym myslec:( nie moge na forum podac , az
                        > tylu faktów:(

                        Moim zdaniem mąż przesadza z tymi lękami.
                        Albo miał romans i się boi intymnych rzeczy, które ta pani
                        upubliczni.
                        Przede wszystkim powinien uspokoić Ciebie - pokazać film, pokazać
                        rozmowy na gg....skoro to nic "poważnego".
                        Zaraz się pewnie okaże,że to skasowane a film nie do odtworzenia?
                      • zonka77 Re: Zna jego nr telefonu, zna jego profil na nasz 23.04.08, 14:57
                        oj, chyba powinnaś otworzyć oczy. Facet się boi bo ma czego.
                        Moim zdaniem powinnaś być co najmniej nieufna. Ja bym nie uwierzyła szczerze
                        mówiąc chyba. Wysłał jej film? No daj spokój - umiera ze strachu że ona go wyśle
                        do Ciebie albo do znajomych.

                        Sądzę że gdyby nie miał nic do ukrycia to by się tak nie bał. A ty zamiast
                        lustrować pannę przyjrzyj się mężowi bo kręci bardzo.
                      • intrygantka1 Re: Zna jego nr telefonu, zna jego profil na nasz 23.04.08, 19:12
                        scornedwoman napisała:

                        > Stwierdzil, ze nie zmieni bo to ją rozlości . On twierdzi, ze ona
                        > jest psychicznie niezrównowazona i moze wymyslic sobie, ze jednak
                        > mieli romans, uprawiali sex a nie tylko głupi flirt i to na żarty,
                        > polączony z przyjaźnią zwyklą. Tak utrzymuje moj mąż. on nie chce
                        > zeby znajomi sie dowiedzieli, ze on utrzymywal z nią jakikolwiek
                        > kontakt.


                        boszzzzz, to niemożliwe, że niektóre baby są aż tak naiwne (żeby nie powiedzieć
                        głupie, choć ciśnie się na usta). Chyba zwyczajnie trolujesz
                  • aniorek Re: Zna jego nr telefonu, zna jego profil na nasz 23.04.08, 16:12
                    Najpierw umieszczacie zdjecia dzieci w necie, a potem nagle sie boicie, ze
                    psychole je znajda. Nie rozumiem takiego podejscia.
                    • nemi24 A co mają do tego ich dzieci i nasza klasa? 23.04.08, 16:17
                      i to facet jest durniem i psycholem, wątpie , zeby to byla ta babka.
                      A jak facet chcial sie zabawic to niech teraz ma adrenalinkę:)
          • kadfael Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 20:05
            No dobra, ale ja jednej rzeczy nie zrozumiałam do końca. On z nią
            zerwał czy dalej to ciągnie? A jesli zerwał, to stało się coś
            strasznego, niepokojącego? Nękała go?
            • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 20:08
              Ciągle zagaduje go na gg, wymaga , zeby do niej dzwonił. On jej
              czasem odpisuje na odczepnego smsy, udaje, że sie nią interesuje.
              Pogada czasem na gg. I jak to zrobi to ma z nia spokoj. tak mi mówil
              • kadfael Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 20:21
                Wiesz co? To wygląda mało prawdopodobnie. Zajrzyj sobie na forum
                eksperckie-Bezpieczeństwo kobiet. Facet tam pisze jak zachowuje się
                nękacz. Coś mi sie wydaje, że jednak mąż nie mówi prawdy.
          • p.o.suwak Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 21:06
            scornedwoman napisała:
            > Znam ten film. Stąd moje przypuszczenie, że mąż mówi prawde i ta
            > kobieta rzeczywiscie jest niebezpieczna. Moze mu psuć opinie, ze
            > romansowali, że to jego kochanka. W ramach zemsty? Sama nie wiem.
            > Moze ona sie zakochała a on nie odwzajemnil jej uczucia bo jest
            > zakochany we mnie. Tysiące mysli chodza mi po głowie.

            I tej wersji trzymaj się. Broń swojego chłopa, pred tamtą :)
            • mozambique Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 14:08
              tak , tak, wierz w te bzdury, wierz dalej !

              bożżżżżżż, jakie kobiety są głuupie !!!!!!!!!
    • green-lime Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 20:05
      Wymiękam kiedy czytam takie posty... Czy kobiety są aż tak naiwne, czy maja na
      maksa wyidealizowany obraz swoich związków? A może jedno i drugie? Z drugiej
      strony żal mi tych które są święcie przekonane, ze maja super związek z cudownym
      mężczyzną, tymczasem ten Brad Pitt ma na boku dziewczynę lub kilka, a one nigdy
      się o tym nie dowiedzą i nawet przez myśl im nie przyjdzie, że mogłoby tak być.
      Napatrzyłam się na takie przypadki i to naprawdę nie nastraja optymistycznie.

      Kiedyś miałam drobną historię z żonatym kumplem. Raz żona odczytała smsa,
      którego mu wysłałam. Wszystko udało sie zakamuflować, owa historia już dawno sie
      skończyła, a ona nie wie, że coś między nami było. Bo chyba w większości
      przypadków jednak prawda nie wychodzi na jaw.
      • bura.kocica klamie 22.04.08, 20:14
        no i po jakiego tu przyłaziła:( żyłaby sobie w słodkiej
        nieświadomości...
      • p.o.suwak Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 21:08
        green-lime napisała:

        Bo chyba w większości
        > przypadków jednak prawda nie wychodzi na jaw.

        I dobrze, a potem i tak owszystkim zapomina się...
      • aniorek Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 16:30
        Super, byla kochanka zonatego wysmiewa naiwne zony. Ale to podle. Oby Twoj maz
        tez mial kiedys z kims "drobna historie".
      • aniorek Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 16:30
        I jeszcze jedno. Gdyby takich kobiet z takimi zasadami lub ich brakiem, jak Ty,
        nie bylo, nie byloby tez zdradzajacych facetow.
        • green-lime Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 19:12
          Po pierwsze - nie mam męża, za młoda i zbyt nowoczesna jestem
          Po drugie - nikogo nie wyśmiewam, zauważam tylko pewna prawidłowość i w sumie
          współczuję tym kobietom - i partnerów życiowych i ich naiwności
          Po trzecie - bo oczywiście to "kochanka" winna, a nie biedny misio podstępnie
          omamiony przez wredną babę bez zasad... :)
    • garraretka A jakie to ma znaczenie? 22.04.08, 20:13

      Przecież ty chcesz w to wierzyć - po co więc pytasz na forum?

      Jak dla mnie to wszystko grubymi nićmi szyte - liną okrętową wręcz.
    • lowelcia Łże jak pies. 22.04.08, 22:12
      Kobiety , owszem, bywają mściwe..ale to na prawde można wyczuć na
      początku. Moim zdaniem, pani męża przyjaciolka, jest zakompleksioną,
      naiwną laską i jest nieszkodliwa. A pani mąż znalazl super sposob,
      na zrobienie z niej wariatki .Pokazal tylko cześc rozmow gg. Mysle,
      że cos ukrył jednak.Ale ta laska(kobieta) to na pewno ma
      zachowane..i dlatego on bardzo się jej boi. Koles klamie, on
      zwyczajnie sie jej boi, ze ma dowod na to , ze jednak romans był.
      troche to skomplikowane, co napisalam, ale tak mysle.
    • widokzmarsa Mąż nie kłamie, miałem podobnie. 22.04.08, 22:26
      Ja też kiedyś miałem taki romans. Mogę opowiedzieć. Np. Siedzę sobie w domu a tu
      cycki mojej kochanki przez okno jebudu mi na twarz. Kurde, żona w kuchni, ja
      przecież nie chcę tego romansu tylko ta kobieta taka natarczywa i bezczelna. No
      to ja te cycki zrywam na ziemię i w ostatniej chwili z fleka pod sofę, bo żona
      do pokoju weszła. Żona położyła schabowe i poszła po sałatkę a tu przez kratkę
      wentylacyjną łechtaczka tej laski przecisnęła się i już widzę że leci w moim
      kierunku. Na szczęście rakieta do tenisa córki leżała (oczywiście na stole, tak
      jakby nie mogła położyć na miejsce) więc zdążyłem tę łechtaczkę forchendem z
      całe siły cisnąć. Mało nie wpadłem bo przeleciała koło twarzy żony ale
      krzyknąłem uważaj szerszeń wleciał no i się udało tylko musiałem później malować
      pokój bo żona tą sałatką próbowała szerszenia ,tzn. łechtaczkę zestrzelić.
      No ale w końcu wpadłem. Kiedyś kładziemy się do snu, ja do żony ciałka przytulam
      sówj nagi tors a tu przez rury kanalizacykne pochwa mojej kochanki się przedarła
      i mi na fiuta wskoczyła. Nie umiałem nic wymyślić i do wszystkiego się
      przyznałem. Ale przecież sami widzicie że ja nie chciałem tylko ona tak mnie
      pożądała i atakowała, wariatka zwariowana jakaś.
      • rosa_de_vratislavia Re: Mąż nie kłamie, miałem podobnie. 22.04.08, 22:32
        widokzmarsa napisał:

        > Żona położyła schabowe i poszła po sałatkę a tu przez kratkę
        > wentylacyjną łechtaczka tej laski przecisnęła się i już widzę że
        leci w moim kierunku. Na szczęście rakieta do tenisa córki leżała
        (oczywiście na stole, tak
        > jakby nie mogła położyć na miejsce) więc zdążyłem tę łechtaczkę
        forchendem z
        > całe siły cisnąć. Mało nie wpadłem bo przeleciała koło twarzy żony
        ale krzyknąłem uważaj szerszeń wleciał no i się udało tylko musiałem
        później malowa> ć
        > pokój bo żona tą sałatką próbowała szerszenia ,tzn. łechtaczkę
        zestrzelić.

        ...kobiety to jednak potrafią być namolne. Myślę,że Twoja opowieść
        utwierdzi wreszcie inicjatorkę wątku w wierze w niewinność męża.
      • lowelcia Re: Mąż nie kłamie, miałem podobnie. 22.04.08, 22:33
        I jak sie to ma do wątku?? A historia fajna:)
        • widokzmarsa Re: Mąż nie kłamie, miałem podobnie. 22.04.08, 22:39
          no jak się ma? No właśnie. Myślałem że ma...
      • brak.polskich.liter Re: Mąż nie kłamie, miałem podobnie. 23.04.08, 16:46
        Aaa, cudne, chapeau bas. Pozwolisz, ze skopiuje? Cytat bylby jak znalazl dla
        rysujacych porozem sufit zon biednych misiow, ktorzy to misiowie, jak wiadomo,
        bywaja gwalceni przez psychopatyczne modlichy.
        • widokzmarsa Re: Mąż nie kłamie, miałem podobnie. 23.04.08, 18:11
          a proszę bardzo, tyle że bez kontekstu to może ktoś nie zrozumieć, choć i tak
          jak widzę to niektórym to do wątku nie pasowało...
    • mallina Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 22.04.08, 22:53
      dawno nikt tu sie taka naiwnoscia nie wykazal
      dla mnie przebija to nawet malzenskie opowiesci Doloresy
      • nie.grzeczna.kobieta Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 08:40
        obstawiam jednak że to troll, bo dorosła osoba nie może byc tak
        naiwna..
    • metrona Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 09:13
      nie trzeba znać Twojego męża zeby wiedzieć że kręci! To prawda, robi z siebie
      ofiarę, by się przed Tobą "wybielić". Taki facet "pierdoła"- żeby romansować to
      miał odwagę, ale jak już sie wydało, to mu tej męskości zabrakło!!!!
    • nely211 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 09:59
      Nie chciałabyś wiedzieć co tamta Pani ma do powiedzenia?
      Od męża nigdy nie dowiesz się prawdy.Może On tamtą też manipulował jak w tej
      chwili Tobą,ale trafiła kosa na kamień.Romans się wydał ,to z tamtej robi
      wariatkę, z siebie ofiarę a Tobie funduje "psychozę zagrożenia".Zacznij myśleć i
      działać samodzielnie i obiektywnie.Trzymaj się faktów a nie iluzji.Powodzenia.
    • speedymika Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 10:16
      znam podobna sytuacje z pracy.
      laska sobie wyobrazila nie wiadomo co bo kolega jest dla niej mily, uczynny,
      lubi pogadac na komunikatorze w pracy.troszeczke flirtowal, to w jego stylu,
      znam bo przerabialam, i wiem ze to nie jest nic na zasadzie romansu itp. zwykle,
      biurowe zarty damsko-meskie....no moze dla niej to cos wyjatkowego...
      i teraz on ma przechlapane. bo ona jak sie okazalo, uznala ze maja 'zwiazek',
      mimo ze on zonaty i dzieciaty...i nawet z Mama omowila kwestie tego swojego
      zwiazku...
      chlopak byl w szoku, wkleil mi ich gadke z komunikatora,
      gdzie ona mu robi scene.. o mnie (duzo ze mna rozmawia, kolegujemy sie troszke
      bardziej niz z innymi), ze wiecej mi czasu poswieca niz jej, opowiada o
      stanowisku swojej Mamy do ich 'zwiazku' itp....

      probuje ja splawiac, delikatnie nie pomoglo, ostrzej tez nie dziala, robi to juz
      nawet przy ludziach... i nic.. jak grochem o sciane..pretensje na komunikatorze,
      szlochy w lazience i potem znowu maslane oczy i zakochana...
      panna nieobliczalna, nie wiadomo do konca co moze wywinac, wlacznie z wizyta
      mamusi u zony kolegi...
    • skorpionica11 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 10:19
      scornedwoman
      ale ty nawina jestes ehehee
      niezla historyjke ci sprzedał

      p.s a propo zdrady to pamietaj ze zawsze wina lezy po obu stronach
      czyli twojej i meza ,jak by mu pasowalo wszystko to by nie mial
      romansu
      • aniorek Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 16:26
        To nie zawsze jest tak. A co jesli by mu nie pasowalo, ze posuwa tylko jedna
        kobiete? To tez jej wina, bo nie zgodzila sie na to i doprowadzila w ten sposob
        do zdrady? :D Niektorzy ludzie szacunek do innych oraz prawidlowy kregoslup
        moralny wynosza z domu i jesli tam panowal zly wzorzec (rodzice rozwiedzeni,
        badz jeden rodzic oszukujacy drugiego), to bardzo latwo jest o powielanie tego
        schematu.
    • ansag Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 10:22
      Możliwe. Bał się, że powie Tobie i nawciska jeszcze jakichś kitów i sam się
      przyznał. Chyba to lepsze?
      Oczywiście nie wiem czy to prawda, to tylko moje przypuszczenia.
    • vandikia Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 10:38
      Myślę, że sama to ocenisz patrząc na charakter męża. Jeśli bywa
      spolegliwy, niezdecydowany, wahający się, to to co mówi może jak
      najbardziej byc prawdą. Jezeli normalnie w zyciu funkcjonuje jako
      pewny siebie, rozsadny, to raczej ściemnia.
      No i zalezy jaka czestotliwosc tego pisania, jezeli dla podtrzymania
      kontaktu, to powinny to byc sporadyczne rozmowki, a nie codzienne o
      kazdej porze dnia i nocy.
      • sola_72 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 10:52
        Nie powinnaś wierzyć w bzdury, powiedział tak bo bał się że ona
        przyjdzie do Ciebie i poprostu powie że są razem. Zapobiegliwy facet
        stwierdził - to ona jest wariatką a ja niewinny. Na esemesy można
        nie odpisywać a na telefonu nie odbierać.Nie bądż naiwna, już naiwną
        jest ona skoro z nim jest.
    • kora3 Stary bajer ... 23.04.08, 11:00
      niestety ...Swiat pełen jest facetów, którzy musza mieć z kimś
      romans, bo sie tej kobiety boją :)
      rozumiem, ze chciałabyś wierzyć meżowi, bo tak byłoby najlepiej -
      ale wg mnie nie powinnas mu wierzyć. Bajer z natarczywqą kobietą, z
      którą biedaczek boi sie zerwac jest stary, jak świat :)

      CO takiego niby miałoby jej strzelić do głowy? hehe, CO miałaby mu
      zrobić, ze tak się "bał"? nawet za bardzo nie miałaby o zcym gadać
      na ich temat, skoro nic nie było:), prawda ?
    • a.b1 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 12:22
      jeśli jest tak jak mówi, to niech da Ci wszystkie namiary i pogadaj
      z nią po chamsku podszywająć się pod mężą, jeśli się potwierdzą
      słowa mężą, to wtedy pomagaj mu w uwolnieniu się od wariatki....tak
      jest to moż...była zona mojego partnera, lata mijają a ona wciąż nie
      rozumie że jest po rozwodzie
      • lowelcia Kora ma racje. Stary bajer. 23.04.08, 12:35
        A jesli rzeczywiscie sobie to ubzdurala , ze cos wiecej, to
        rzeczywiscie jest chora, jakas, schizofreniczka. JAk mąż nie klamie
        to niech idzie z nia do lekarza i jej udowodnią, albo niech pogada z
        jej znajomymi co ją lepiej znają?
        • kora3 teoretycznie :) 23.04.08, 13:17
          istnieje mozliwosc, że kobieta ma nierówno pod sufitem i stala się
          mnachalna, czy wrecz napastliwa...
          nie rozumiem tylko u licha:) dlaczego żona od początku o tym nie
          wie ?

          Jesli ja bym gadala z kumplem, a on z nagła stalby sie napastliwy,
          dwuznaczy itepe to zaraz bym powiedziała partnerowi:) - w celu
          piradzenia się co zrobić z tym nawet ...cos mi tu nie gra, jednak
          bajer
    • kacu83 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 12:45
      Szczerze sam bym tego lepiej nie wymyslil, moze i jest cos w tym prawdy, ale
      tylko troche i tak naprawde gosc odwraca kota ogonem, ale jest bardzo sprytny
      musze mu to przyznac.
      • lowelcia Majstersztyk:) Koles jest megainteligentny. Jakis 23.04.08, 13:06
        psychopata????Czy jak?? A i nie chcialabym byc w skórze tej laski...
        Moze jej kitow nawciskal, mial z nią romans a teraz ma ją w dupie
        (zaliczył) i nara i pozbywa sie jej jak gówna.
        SMutne.
    • brak.polskich.liter Niewiarygodne 23.04.08, 13:21
      Urzekla mnie Twoja historia o bidnym misiu i terroryzujacej go harpii. Serio.
      Gdyby naiwnosc mogla fruwac, podejrzewam, ze juz od dawna bylabys karmiona z
      procy. Chyba, ze jestes trollem, co by wiele tlumaczylo.

      Zalozmy jednak, ze trollem nie jestes. Wiesz, gdyby moj maz zaprezentowalby mi
      podobna historyjke w podobnych okolicznosciach, dostalabym ataku furii, w
      efekcie ktorego maz wyladowalby w szpitalu z ciezkimi uszkodzeniami ciala. Nie z
      powodu zdrady/flirtu/bzykniecia jakiejs potrzebujacej kolezanki, tylko z powodu
      potraktowania mnie, jak uposledzonej umyslowo.
      • lowelcia Re: Niewiarygodne 23.04.08, 14:02
        Bo woman uwaza ,ze natrafil na taką kobiete, jak z ta z "fatalnego
        zauroczenia" . Jakis sposob musi byc zeby to udowodnić.
        • brak.polskich.liter Re: Niewiarygodne 23.04.08, 14:35
          No, ale w "Fatalnym..." Michael Douglas puknal przeciez Glenn Close, nie? Ciut
          wyzsza polka niz "niewinny flirt"... :PPP

          Autorce wyrazy podziwu za potege jej mechanizmow obronnych. Naprawde podziwiam -
          mnie by udusil dysonans poznawczy.
          • nemi24 Re: Niewiarygodne 23.04.08, 17:22
            a co to ten dysonans?
            • brak.polskich.liter Re: Niewiarygodne 23.04.08, 18:11
              Sluze linkiem:

              pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy
              Na konkretnym przykladzie, nieco lopatologicznie: autorka watku jest w
              posiadaniu dwoch niezgodnych ze soba elementow poznawczych - ma kochajacego,
              lojalnego i prawdomownego meza, ktory ja wali po rogach i sciemnia, ze to nie
              rogi, tylko spinki do wlosow. Owa niezgodnosc powoduje dyskomfort i cos z tym
              fantem trzeba zrobic. Opcji do wyboru, do koloru - zaprzeczanie, wyparcie, od
              cholery i troche rozmaitych racjonalizacji ("to tylko kolezanka", "owszem,
              napisal jej SMS-a, ze ma fantastyczna cipke, ale nigdy jej nie bzyknal", "on
              mnie wcale nie zdradza, to tylko ona go zmusza, terrorystka jedna", etc etc).

              Po to, zeby zredukowac dysonans, a zatem zachowac status quo i wysoka
              samoocene, ludzie sa w stanie uwierzyc w najwieksza brednie, vide wpisy autorki
              watku.
              • lowelcia Re: Niewiarygodne 23.04.08, 21:44
                hmmmmmm nie do konca rozumiem
    • nemi24 Twój mąż..to wyrafinowany klamca i psychopata, któ 23.04.08, 14:19
      który bezwzględnie robi idiotki z obydwu kobiet i obydwie ma w dupie.
      • kora3 E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowany :) 23.04.08, 14:29
        nemi24 napisała:

        > który bezwzględnie robi idiotki z obydwu kobiet i obydwie ma w
        dupie.

        z tym się zgadzam akurat, ale to kłamstwo to serio zgrane na maxa i
        nic wyrafinowanego:) a zeby idiotkę zrobić z babki, która chce
        wierzyć, że za jej chłopina baby latają jak muchy za miodem i żyć mu
        nie dają - psychopatą być nie tzra :)
        • nemi24 Re: E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowan 23.04.08, 14:31
          :) A moze ten pan jest brzydki bardzo i chce sie dowartosciowac, ze
          jakas panna za nim szaleje i rozpacza:)
          • kora3 Re: E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowan 23.04.08, 14:37
            nemi24 napisała:

            > :) A moze ten pan jest brzydki bardzo i chce sie dowartosciowac,
            ze
            > jakas panna za nim szaleje i rozpacza:)


            E raczej nie w tym rzecz - normalka. Smysił sobie, flirtował, miał
            nadzieję na konsumpcję, albo i juz skonsumował, a że zona sie
            dowiedziała - wcisnał kit, ze opedzić sie od kobiety nie moze -
            standardowe
            • nemi24 Re: E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowan 23.04.08, 15:18
              Ta panna to idiotka, ale nie chcialabym byc na jej miejscu, jakby
              sie wydalo a on by sie jej wypieral. Spaczy jej psychike do konca.
              Zniszczy. Dlatego po trochu kest manipulatorem, troche bezwzględnym,
              a to cecha psychopatow.
              • kordonia Re: E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowan 23.04.08, 15:30
                Fadet wybrał mniejze zło- romans sie wydał, wiec woli pozostać przy
                wersji,z e kontakt ograniczał sie li i jdynie do rozmów na GG i
                smsów.
                Myślę,ze palpacyjnie równiez poznał tą panią, i z tego powodu woli
                zrobić z niej wariatkę przed tym, nim sie wyda,ze romans miał
                charakter jak najbardziej cielesny.
                • kolorowa_diablica Re: E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowan 23.04.08, 15:50
                  gdyby nie poznał jej "dogłębnie" nie obawiałby się o te rzekome świństwa, które mogłaby zrobić. Bo niby co takiego by zrobiła?!
                  Niestety sytuacja stała się z jego punktu widzenia niebezpieczna, więc teraz z kochanki robi wariatkę, a z żony idiotkę. jak widać obie czynności wychodzą mu znajkomicie.

                  btw. bardzo poruszającą historię przedstawił widokzmarsa :)))
                  • nemi24 Re: E tam zaraz psychopata, w dodatku wyrafinowan 23.04.08, 16:08
                    I na co mu to było???pff..
              • kora3 Bez przesady :) 24.04.08, 00:06
                wg mnie to co robi tom nic nadzwyczajnego - klasyczna sytuacja:)
                wie,z e moze tak pobajerowac to tak mówi - sporo kobitek wierz w
                takie rzeczy jak "natretna babaktora nie chce sie odczepic" -
                poczytaj choćby to fomum:) Gosc po prostu wie, ze
                dziewczyna "lyknie" temat to go zadaje - stare, glupie - ale
                wypróbowane przez pokolenia "bzykazcy na boku"
                • lowelcia no ok ale manipulatorem jest niezlym 24.04.08, 09:02
                  • kora3 niekoniecznie, zależy kim próbuje 25.04.08, 08:45
                    manipulowac - oszukać kobietę, ktora chce wierzyć w kazde jego słowo
                    i prawdopodobnie go kocha - żadna sztuka :)
                    Wyczynem jest wymyslenie bajeru mogacego oszukac umysły
                    chłodnhiejsze i bardziej wyrafinowane, za to na niego odorne, czyli
                    np. to forum :)
                    Oszuka Cię? Uwierzylaś? No wlasnie :)
    • intrygantka1 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 19:06
      kłamie n/t
      • scornedwoman Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 23.04.08, 19:34
        Dziękuje waze oceny. Większosc z was negatywnie ocenia mego męża. Co
        do erotyki, owszem mąż mowil jej, ze jest atrakcyjna, ladna itd ale
        tylko dlatego, ze byla bardzo zakompleksiona, nie wierzyla w siebie
        itd Mowil jej prawde, ale nie wspomnial nic o tym, zeby chwalic jej
        atrybuty kobiecosci jak biust, tyłek. itd Zadnych odwaznych wyznań.
        Dzis rozmawialam z mężem, odpisal na jej smsa o tresci "Cześć, co
        słychać" I nic wiecej. I pokazal tego smsa, czasem ona go zagaduje
        zwykłym "hey" . jesli jej nie odpisuje, to mowił, ze byla wsciekla.
        • nemi24 Re: Prosze oceńcie czy moj mąż kłamie czy nie:( 24.04.08, 15:16
          on jakis zastraszony czy co??:):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka