Dodaj do ulubionych

Wieczor kawalerski!!!

IP: 213.38.171.* 10.09.03, 10:06
W przyszly weekend moj facet wybiera sie na wieczor kawalerski do swojego
najlepszego kumpla i w planie jest oczywiscie striptizerka.Troche mnie to
stresuje musze przyznac.Jakas gola baba bedzie mu siadac na
kolankach,wymachiwac tylkiem i cyckami...
Czy macie jakies doswiadczenia zwiazane z wieczorami kawalerskimi,na ktorych
byli wasi faceci?czy jest sie czym stresowac?

Pozdrawiam
Ola
Obserwuj wątek
    • fjufju nie ma sie zupełnie czym stresowac... 10.09.03, 10:09
      pierwsze co usłyszą chłopaki od kafara z którym przyjdzie striptizerka, to
      całkowity zakaz dotykania... a ze pokreci tyłkiem...? pomysl ze ogladaja
      striptiz w tv. to własciwie tak samo.. tylko drozej..
      • Gość: ola Re: nie ma sie zupełnie czym stresowac... IP: 213.38.171.* 10.09.03, 10:16
        no nie powiedzialabym,ze to tak samo jak w Tv. Podobnie,ale jednak "blizej",
        bardziej namacalnie...pewnie i tak sie bede stresowac,szczegolnie ze juz od
        miesiaca sie nie widzielismy,bo jestem teraz w niemczech,a nie widzielismy sie,
        znaczy ze moj facet jest "nabuzowany" seksualnie...no,ale coz.jakos bede
        musiala to przetrwac.zrobie sobie mocnego drinka i tyle...

        Pozdrawiam
        Ola
        • agick olka! 10.09.03, 10:22
          daj spokój!!!
          powtarzam, więcej wiary w siebie - dlaczego miałby zachować się fair wobec
          Ciebie akurat tego dnia..????? Faceci tak na prawdę to nie są w 100% zionące
          seksem potwory, z ociekającymi paszczami, płascy jak twarz mongoła....... a
          przynajmniej większość z nich.
          trochę wiary w siebie, w niego i swój związek.

          panowi, napiszcie coś dziewczynie bo się denerwuje...:)
    • agick olu...:)) 10.09.03, 10:13
      w ten weekend, który minął mój facet był na wieczorze kawalerskim kolegi,
      którego jest świadkiem.

      nie ma czym się stresować. zasada jest prosta "jak się człowiek nie upilnuje
      sam, nikt go nie upilnuje"...

      w tym samym czasie, kiedy on bawił się w k, ja bawiłam się na wieczorze
      panieńskim... był koleś, który się rozbierał. potem jeden klub nocny, potem
      drugi, trzeci i tak do 5 rano..

      wróciliśmy do domu o tej samej porze - oboje uśmiechnięci.
      ani on mnie nie ciągnie za język ani ja jego - bo i po co..? ja wiem, że
      zachowałąm się tak, by nie mieć do siebie żalu. i wierzę, że on też tak się
      zachował. a to, że ktoś pomacha mu cyckami przed twarzą..... no cóż - nie
      wszystko co w menu restauracji jes trzeba od razu zjeść...

      troche więcej zaufania i wiary w siebie - skoro z Toba jest, po co mu inna..
      • Gość: ola Re: olu...:)) IP: 213.38.171.* 10.09.03, 10:19
        no wlasnie o to chodzi,ze on sie bedzie swietnie bawil,a ja bede siedziala sama
        u szwabow...oczywiscie,ze mam wiare w siebie,ale zawsze jest taka nutka
        zazdrosci i nic na to nie poradze!ale dziekuje za pocieszenie,pewnie nie bedzie
        tak zle...

        Pozdrawiam
        Ola
        • agick Re: olu...:)) 10.09.03, 10:25
          skoro nie masz perspektywy umówienia się ze znajomymi (w kupie raźniej jak się
          ma stresy) to po protu prześpij tę noc zamiast rozmyślać....
          uchi do góry..:)
    • mike_mike Re: Wieczor kawalerski!!! 10.09.03, 10:20
      Broń Boże go nie puszczaj.
    • pulcheriaa Re: Wieczor kawalerski!!! 10.09.03, 10:21
      To jest wieczór kawalerski kumpla czy Twojego pana?
      Jeśli kumpla, to raczej na jego kolanach będzie siadała ta striptiserka. To
      samo dotyczy "wymachiwania tyłkiem i cyckami".Jeśli to przed Toba ślub, to nic
      nie stoi na przeszkodzie zorganizowania wieczoru panieńskiego z równie uroczym
      Angelo, Rafaello, etc ;)
      • Gość: Ola Re: Wieczor kawalerski!!! IP: 213.38.171.* 10.09.03, 10:37
        To jest wieczor kawalerski jego kumpla. Oczywiscie,ze chetnie poszlabym w tym
        samym czasie na wieczor panienski(wtedy bym sie po prostu dobrze bawila i nie
        myslala o moim facecie!),ale jak juz pisalam jest to niestety niemozliwe!
        To nie jest tak,ze ja sie tym baaaaardzo stresuje,po prostu chcialam wiedziec
        jak jest na takich wieczorkach itp. A mojego faceta kocham,on mnie tez,wiec
        wszystko bedzie OK!

        Pozdrawiam
        Ola
    • jkobuu Re: Wieczor kawalerski!!! 10.09.03, 11:03
      Ja niestety mam same negatywne doświadczenia, na szczęście nie zmoim facetem
      ale z kolegami, którzy nieskrępowanie opowiadają mi o dośc pikantnych
      szczegółach..no cóz gdybym dowidziała się o takim czymś w wykonaniu mojego
      faceta to odwołałabym ślub, ale najgorsze jest to że w tej chwili żony
      tych "kolegów" o niczym nie wiedziały/wiedzą a oni sami grają super
      zakochanych męzusiów. Rzygac mi się chce jak to widzę.
      To tyle na temat tego co było.
      Natomiast mam też kolegów,znajomych, dla których taki (taki czyli z seksem
      pana młodego) wieczór kawalerski/panieński to zaprzezcenie tego co póxniej
      przeważnie w kościele przysiegają.
      Mój facet tez ma negatywne zdanie na ten temat,ale jak bedzie to zobaczymy.
      Oczywiście często jest to faktycznie tylko stripiz ( dla mnie np. aż,bo jestem
      zazdośnicka).
      • jkobuu Re: Wieczor kawalerski!!! 10.09.03, 11:07
        Acha, a tak na marginesie zgadzam się z Agick że jak się sam nie upilnuje to
        nikt go nie upilnuje. Jednak w moi przypadku nutka zazdrości na pewno by była
        i zazdroszczę czasem innym kobietom "light'owego" podejścia do sprawy.
        • Gość: ola Re: Wieczor kawalerski!!! IP: 213.38.171.* 10.09.03, 11:13
          nie no o seksie w trakcie takiego wieczorku to w ogole nie pomyslalam!ale to w
          przypadku kumpla mojego chlopaka nie wchodzi w gre,bo jest naprawde fajnym i
          porzadnym facetem no i kocha swoja przyszla zone!
          a z ta zazdroscia to niestety tak jest - sama sie pojawia nie wiadomo kiedy i
          tyle!tez bym chciala tak miec,zeby mi to w ogole nie przeszkadzalo,no ale...
          wiadomo,ze wszystko zalezy od facetow,ich zasad itp.Ale mam nadzieje,ze trafi
          im sie jakas sredna striptizerka,z krzywymi nogami i duzym tylkiem...:))

          Pozdrawiam
          Ola
          • jkobuu Re: Wieczor kawalerski!!! 10.09.03, 11:22
            I Twój facet może dojśc do wniosku,że Ty jesteś o niebo lepsza od niej:)))
            Ale ja tak mam z zazdrościa, własnie przez kolegów, którzy na dodatek
            podniecają się jakie to były d... z tych dziwek.
            Ale po co sobie wyobrażać zaraz najgorsze rzeczy. Gdysmy my poszły na wieczór
            panieński , nasi faceci też mogliby podejrzewać nie wiadomo co.
            Sokro kochacie się, to musisz mu zaufać (ha,ha sama nie wierze,że ja to
            piszę :))
        • agick jkobuu.. 10.09.03, 11:19
          przykro mi, że doświadczyłaś wrażeń z wieczoru kawalerskiego..

          ja może zachowuję się trochę jak dulska (nie dłubać paluszkiem bo nuż trup z
          szafy wyleci)....po prostu pokładma wiarę w siebie i swój związke. i nie jest
          to light'we podejście do tematu - być może wyrosłam z zazdrości na zaś. i
          dlatego zdecydowanie uważam, że "jak się sam...". to się tyczy też i mnie -
          zdradzać można na codzień, nie trzeba kawalerskiego wieczoru. panieńskiego też.
          wiem, jakie podejście mam do "przygód" ja i mój facet - to pozwala mi spać
          spokojnie.
          ktoś powie, że to głupie i naiwne. ale na pewno zdrowsze - nie należy zakładać,
          że coś przydaży bo wtedy coś takiego, jak samospełniająca się przepowiednia, ma
          miejsce......
          • jkobuu Re: jkobuu.. 10.09.03, 11:30
            Dokładnie tak jak piszesz, jakbyś mi to z głowy wyjęła ;))
            Ale ta zielonooka bestia czasem nie daje mi żyć, a na dodatek to co dzieje się
            wokól mnie jakby potwierdza że mam rację.A jednocześnie zdaję sobie doskonale
            sprawę z tego,że paru moich kolegów to nie cały ród męski i nie można na
            podstawie paru osób oceniać innych. Ale co poradze,czasem zaczyna kłuć gdzieś
            tam w srodku, nawet jak człowiek tłumaczy sobie w racjonalny sposób pewne
            rzeczy :)
            A co do zasad, to wystarczy alkohol i niektóym puszczają wszelkie hamulce, na
            szczęscie nie wszystkim :)
            • Gość: ola Re: Wieczor kawalerski IP: 213.38.171.* 10.09.03, 11:46
              o zdradzie zwiazenej z wieczorem kawalerskim to nawet nie mysle.akurat tego
              jestem pewna,ze nic takiego nie bedzie mialo miejsca...
              pewnie wszystko zalezy tez od towarzystwa,z jakim sie "swietuje".Na szczescie
              prawie wszystkich kumpli znam lepiej lub gorzej i akurat nimi sie nie
              stresuje,nie powinni miec zlego wplywu...
              Zazdroszcze wam takiego zdrowego,racjonalnego podejsci do sprawy.Ja ogolnie w
              zyciu tez staram sobie wszystko racjonalnie wytlumaczyc,ale akurat w tym
              przypadku jakos to nie dziala...
              zreszta kurcze,przeciez sama tez jestem atrakcyjna i nie mam sie co stresowac
              jakimis "dupciami" na zamowienie...:)))Prawda??????
              • agick DOKŁADNIE !! 10.09.03, 12:07
                > zreszta kurcze,przeciez sama tez jestem atrakcyjna i nie mam sie co stresowac
                > jakimis "dupciami" na zamowienie...:)))Prawda??????

                trzeba siebie docenić. zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy wartościowe,
                piękne i nasza połówka nie ma powodu próbować innych smaków.
                to wcale nie znaczy, że mamy zachowywać się jak koń dorożkarski z klapkami na
                oczach i ślepo ufać, ufać... ale czegoś w życiu należy się trzyamć - a
                świadmość własnej wartości bardzo pomaga w relacjach z innymi.
                Pozdrawiam, A
                • frisky2 Re: DOKŁADNIE !! 10.09.03, 14:18
                  Nie sadze, zeby tu dzialal taki mechanizm. Jak ktos zdradza to niekoniecznie
                  dlatego, ze jego kobieta jest mniej atrakcyjna. przeciwnie, moze byc nawet
                  bardziej atrakcyjna, a ktos moze pojsc do lozka z inna.
                  Choc zgadzam sie, ze na takiej imprezie raczej nie dojdzie do "konsumpcji", bo
                  striptizerka jest chyba tylko po to, zeby sie rozbierac. Chyba ze zamowia panie
                  nie do striptisu, ale do czegos wiecej.
                  W ogole to troche dziwne co pisze ola: ze niby zna wszystkich kumpli swojego
                  faceta i ze sa tacy porzadni, a jednoczesnie zamawiaja sobie striptizerke.
                  Troche tego nie rozumiem, chyba ze to dzieciaki.
                  • Gość: Ola Re: DOKŁADNIE !! IP: WARMLEYISA* / 213.38.171.* 11.09.03, 08:41
                    Droga(i) Frisky2,

                    Kumple mojego faceta to nie sa dzieciaki,tylko dojrzali ludzie.A to,ze sa
                    porzadni nie wyklucza faktu,ze zamawiaja striptizerke,przynajmniej tak mi sie
                    wydaje.Byliby "nieporzadni" gdyby zamowili "pania do calowania,nie do
                    rozbierania".Wlasnie fakt,ze sa porzadni troche mnie uspokaja,ale i tak bede
                    sie denerwowac,nic na to nie poradze.Wiem,ze seksu nie bedzie (tzn. taka mam
                    nadzieje,ze nie pomylilam sie co do tych wszystkich ludzi...)!
                    No nic,niech juz minie ten weekend i bedzie mi lepiej...

                    Pozdrawiam
                    Ola
            • agick Re: jkobuu.. 10.09.03, 11:46
              > A co do zasad, to wystarczy alkohol i niektóym puszczają wszelkie hamulce, na
              > szczęscie nie wszystkim :)

              i tego się trzymaj - inaczej można zwariować..:)
    • muszek0 [...] 10.09.03, 15:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • andrzejjewski Re: Wieczor kawalerski!!! 10.09.03, 15:20
        wiem z autopsji, ze czesto nie jest tylko striptease, a normalny seks z
        ta "gola babka"
        • Gość: Ola Re: Wieczor kawalerski!!! IP: 213.38.171.* 15.09.03, 08:42
          Juz po!!!A wiec tak:moj facet powiedzial,ze bylo zwyczajnie,bez rewelacji,po
          prostu babka sie rozebrala,a potem poszla.Powiedzial,ze ja to robie o niebo
          lepiej...Ogolnie byl zadowolony z wieczoru kawalerskiego,ale sam striptiz nie
          zrobil jakiegos niesamowitego wrazenia!
          Ja juz jestem spokojna,zreszta nie mialam sie czym stresowac,bo dzwonil do mnie
          pare razy z tego wieczorku...
          To chyba tyle,dziekuje wszystkim za wsparcie!
          Pozdrawiam
          Ola
          • krawca Re: Wieczor kawalerski!!! 15.09.03, 08:45
            No cos TY! Ales latwowierna! Jaki facet Ci powie ze bylo fajowo, szczegolnie
            wiedzac ze sie denerwujesz> A moze to ze dzwonil swiadczy o tym ze mial wyrzuty
            sumienia?
            • Gość: Triss Merigold Re: Wieczor kawalerski!!! IP: *.acn.waw.pl 15.09.03, 09:24
              Jakoś w ogóle jestem przeciwna takim hucznie obchodzony wieczorom kawalerskim i
              panieńskim. Kiedyś to może miało sens jak ludzie pobierali się w wieku 18-21
              lat, a teraz: pary koło trzydziestki, mieszkają ze sobą od dawna, co tu
              świętować (przecież nie utratę wianka). Można gdzieś wyjść itd.ale te striptizy
              to przesada. Nie jestem pruderyjna, ani zazdrosna, po prostu uważam takie
              sytuacje za śmieszne i żenujące.Niedawno brała ślub moja przyjaciółka, ona nie
              robiła panieńskiego w ogóle bo zwyczajnie jej się nie chciało, on spotkał się
              wieczorem z kolegami na piwie i po trzech godzinach wrócił do domu i nie mają
              popczucia, że ominęły ich jakieś niesamowite atrakcje.
            • Gość: Ola Re: Wieczor kawalerski!!! IP: 213.38.171.* 15.09.03, 13:46
              Nie jestem latwowierna,tylko po prostu ufam mojemu facetowi i skoro mowi,ze
              bylo bez rewelacji to znaczy ze tak bylo!Jestesmy ze sob juz tyle czasu,ze
              wiem,kiedy mowie nieprawde...a to,ze dzwonil w trakcie,to tylko dobrze o nim
              swiadczy!Chcial mi pokazac,ze nawet jak ma wokol siebie gola babke to i tak o
              mnie mysli!
              Ja mu ufam i tyle!!!

              Pozdrawiam
              Ola
      • muszek0 ale za co??????? 15.09.03, 10:04
        nie pisałem żadnych tekstów nazistowskich!!!
        ooooocccccccchhhhhhhh!
        wolność rządzi!!!!!
        a nie zasrana ceznura!!!!!!
        p.s. ale mnie wkurwili!
        • Gość: renia Re: ale za co??????? IP: *.ath.spark.net.gr 15.09.03, 10:06
          A co napisales? Napisz jeszcze raz, bo nie zdazylam przecyztac. Plis.
          • muszek0 Re: ale za co??????? 15.09.03, 10:45
            jejku, renia, nie pamiętam dokładnie. ale chodziło o to, ze nie lubię tej nowej
            mody z robieranymi kobietami lub mężczyznami. przypuszczam, ze jakiś
            przewrażliwiony admin gdzieś tam przeczytał słówko na 's'(napisałem to w
            sensie - 'odejdźcie!', 'zmykajcie!', 'paszli'. możliwe, ze napisałem słowo
            na 'k' (taka mocniejsza wersja 'kurki wodnej', 'kurcze pieczone', czy 'kur
            zapiał'. najlepsze jest to, że na forum 'aktualności' ludzie jadą z tekstami
            faszystowskimi, antysemickimi, obrzucają się bluzgami, i nic.
            forum na 'gazecie', nie jest filtrowane przez moderatora, co bardzo sobie
            cenię. ma to oczywiście tez i wady, bo ludzie wolności słowa nadużywają. ale
            takie jest ich prawo i jestem za tym, żeby z niego korzystali.
            wywalenie całej mojej wypowiedzi potwornie mnie wkurzyło. co więcej, ten
            fajansiarski tekst pod moją ksywką, sugerujący, ze napiałem bezsensowne bluzgi
            i nic więcej, wkurzył mnie jeszcze bardziej. mogli po prostu zakichani cenzorzy
            wywalić to co chcieli, ale bez tekstu szargajacego moje imię!
            achhh! 5...,4....,3....,2....,1.....(to pomaga na uspokojenie)
    • Gość: qq1 Re: Wieczor kawalerski!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.09.03, 14:50
      *****

      Jesli Twój narzeczony ma zamiar urządzić wieczór kawalerski z
      takimi "atrakcjami" jak opisałaś , to można zachowanie Twego narzeczonego
      okreslic
      tylko jakie :
      - szczeniackie ,
      - infantylne,
      - prymitywne.

      Ile on ma lat ?

      Czy to jest mężczyzna dojrzały ?

      Zamierzasz wziąć ślub z przygłupem,prostakiem,prymitywem ?

      A może na wieczorze kawalerskim będzie konkurs : kto dalej puści hafta ?

      Współczuję Ci kretyna , którego bierzesz za męża.
      On myli dorosłośc z cepostwem i czereśniactwem.

      Pozdrawiam.








      • Gość: ola Re: Wieczor kawalerski!!! IP: 213.38.171.* 15.09.03, 15:39
        Gość portalu: qq1 napisał(a):

        > *****
        >
        > Jesli Twój narzeczony ma zamiar urządzić wieczór kawalerski z
        > takimi "atrakcjami" jak opisałaś , to można zachowanie Twego narzeczonego
        > okreslic
        > tylko jakie :
        > - szczeniackie ,
        > - infantylne,
        > - prymitywne.
        Po pierwsze to nie jest moj narzeczony i to byl wieczor kawalerski jego kumpla.
        Po drugie wcale nie uwazam,ze takie zachowanie jest szczeniackie,a juz na pewno
        nie prymitywne!!!To, ze chlopaki chcieli sie troche zabawic,to nic zlego!
        Wydaje mi sie,ze kazdy facet,niezaleznie od wieku,lubi sie czasem w ten sposob
        rozerwac,a ze zdarza sie to raz,dwa razy w zyciu,to chyba nie jest az tak
        zle...Jezeli jestes kobieta i masz faceta,to spytaj sie go,czy lubi ogladac
        damski striptiz,ok?
        > Ile on ma lat ?
        Nie jest to jakis szczeniak jak przypuszczasz,talko normalny,dojrzaly facet!!!
        > Czy to jest mężczyzna dojrzały ?
        TAK!
        > Zamierzasz wziąć ślub z przygłupem,prostakiem,prymitywem ?
        no przykro mi,ale teraz to Ty wychodzisz dla mnie na prymitywa...
        > A może na wieczorze kawalerskim będzie konkurs : kto dalej puści hafta ?
        Moze byl,kto wie...:)))
        > Współczuję Ci kretyna , którego bierzesz za męża.
        > On myli dorosłośc z cepostwem i czereśniactwem.
        >
        > Pozdrawiam.
        >
        Tez pozdrawiam!
        Ola
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • Gość: Kocisz Re: Wieczor kawalerski!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 16.09.03, 13:27
          no i co? dmuchnął tą striptizerkę?!
    • Gość: qq1 Re: Wieczor kawalerski!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.09.03, 19:41

      Ola napisała :

      Po pierwsze to nie jest moj narzeczony i to byl wieczor kawalerski jego kumpla.
      Po drugie wcale nie uwazam,ze takie zachowanie jest szczeniackie,a juz na pewno
      nie prymitywne!!!To, ze chlopaki chcieli sie troche zabawic,to nic zlego!
      ****************

      Nie bierz aż tak osobiście do siebie !
      Zapytaj lepiej swego narzeczonego , czy on pochwaliłby np. Twój udział w
      babskiej bibce , gdzie zaprosiłabyś kilku tancerzy - stripiterów , i
      Ty byłabyś jurorką , która ocenia , który penis z zaproszonego zespołu
      jest najpiękniejszy.

      Potem w nagrodę zrobiłabyś sobie zdjęcie z owym obcym mężczyzną , i pokazałabyś
      tą fotkę swemu narzeczonemu!

      Jak on zareaguje ?
      Jak myślisz , byłby zadowolony z Ciebie , jako kobiety ?

      ***********











      • Gość: Ola Re: Wieczor kawalerski!!! IP: 213.38.171.* 17.09.03, 09:37
        Gość portalu: qq1 napisał(a):

        >
        > Nie bierz aż tak osobiście do siebie !
        > Zapytaj lepiej swego narzeczonego , czy on pochwaliłby np. Twój udział w
        > babskiej bibce , gdzie zaprosiłabyś kilku tancerzy - stripiterów , i
        > Ty byłabyś jurorką , która ocenia , który penis z zaproszonego zespołu
        > jest najpiękniejszy.

        Nie sadze zeby mial cos przeciwko mojemu udzialowi w babskiej imprezie,skoro
        sam bierze udzial w meskiej...Jezeli ja mu nie zabronilam,to on by tego tez nie
        zrobil!
        Z tego co sie orientuje faceci striptizerzy nie rozbieraja sie do naga,tylko
        zostaja w "seksownych" stringach,wiec chyba nie mialabym mozliwosci oceny,ktory
        penis jest najlepszy...Zreszta tego sie nie da stwierdzic po wygladzie,tylko po
        czynach...:))

        > Potem w nagrodę zrobiłabyś sobie zdjęcie z owym obcym mężczyzną , i
        pokazałabyś
        >
        > tą fotkę swemu narzeczonemu!
        >
        > Jak on zareaguje ?
        > Jak myślisz , byłby zadowolony z Ciebie , jako kobiety ?

        Na pewno nie bylby zadowolony z takiej kobiety,ale na szczescie ma przy swoim
        boku zupelnie inna,rozsadniejsza kobiete,ktorej nie rajcuja zdjecia z
        rozneglizowanymi,opalonymi panami...

        Ogolnie rzecz biorac uwazam,ze takie wieczory kawalerskie sa kiepskim
        pomyslem,ale jak juz wczesniej pisalam,nie zabronilam mojemu facetowi,bo tacy
        juz oni sa i trzeba sie z tym pogodzic...
        Sama bardzo zaluje,ze nie moglam byc na wieczorze panienskim,ale pewnie kiedys
        to sobie odbije...:))

        Pozdrawiam
        Ola










        • agick heh.. 17.09.03, 11:55
          >
          > Nie sadze zeby mial cos przeciwko mojemu udzialowi w babskiej imprezie,skoro
          > sam bierze udzial w meskiej...Jezeli ja mu nie zabronilam,to on by tego tez
          nie
          >
          > zrobil!
          > Z tego co sie orientuje faceci striptizerzy nie rozbieraja sie do naga,tylko
          > zostaja w "seksownych" stringach,wiec chyba nie mialabym mozliwosci
          oceny,ktory
          >
          > penis jest najlepszy...Zreszta tego sie nie da stwierdzic po wygladzie,tylko
          po
          >
          > czynach...:))
          >


          otóż rozbierają się....na tańcu prywtanym, w domu...
          wiem, bo przerobiłam wieczór panieński dwa tygodnie temu i tam pan
          zaprezentował się w całości... no, miał chustkę na głowie...:) i dwa tatuaże...
          bosz.... a my zamiast wyć z zachwytu wyłyśmy ale z dzikiej radochy, nie
          szczędząc mu komentarzy...:))))))
          • Gość: Ola Re: heh.. IP: 213.38.171.* 17.09.03, 12:30
            agick napisała:

            > otóż rozbierają się....na tańcu prywtanym, w domu...
            > wiem, bo przerobiłam wieczór panieński dwa tygodnie temu i tam pan
            > zaprezentował się w całości... no, miał chustkę na głowie...:) i dwa
            tatuaże...
            > bosz.... a my zamiast wyć z zachwytu wyłyśmy ale z dzikiej radochy, nie
            > szczędząc mu komentarzy...:))))))
            >
            No tak...Cos czuje,ze ominal mnie ciekawy wieczor panienski...Bo z tego co wiem
            ten na ktory nie udalo mi sie dotrzec byl w domu i striptizer tez byl
            zamowiony...Wiec pewnie pokazal dziewczynom wszystko co ma najlepsze...:)))
            Jak wroce to sie wszystkiego dowiem, co,jak i w ogole...

            A tak swoja droga to sie zastanawiam,dlaczego jak kobiety ogladaja meski
            striptiz to reaguja smiechem i maja kupe zabawy,a mezczyzni podchodza do tego
            powazniej i bardziej z pozadaniem...Hmm...

            Pozdrawiam
            Ola

            • agick Re: heh.. 17.09.03, 12:37

              >
              > A tak swoja droga to sie zastanawiam,dlaczego jak kobiety ogladaja meski
              > striptiz to reaguja smiechem i maja kupe zabawy,a mezczyzni podchodza do tego
              > powazniej i bardziej z pozadaniem...Hmm...
              >
              >

              no nie wiem - a może to męskie pożądanie to tylko obraz wykreowany przez
              media..? może oni też rechoczą nieprzystojnie, pesząc tancerkę (jak my naszego
              tancerza)... nigdy nic nie wiadomo..:)

              nie uczestniczyłam w wieczorze kawalerskim.... ale myślę, że też się głównie
              bawią... a, że paru ślinka pocieknie - no cóż, może to jakieś mnie odporne
              osobniki..:)))
              • Gość: Ola Re: heh.. IP: 213.38.171.* 17.09.03, 12:49
                agick napisała:

                > no nie wiem - a może to męskie pożądanie to tylko obraz wykreowany przez
                > media..? może oni też rechoczą nieprzystojnie, pesząc tancerkę (jak my
                naszego
                > tancerza)... nigdy nic nie wiadomo..:)
                >
                > nie uczestniczyłam w wieczorze kawalerskim.... ale myślę, że też się głównie
                > bawią... a, że paru ślinka pocieknie - no cóż, może to jakieś mnie odporne
                > osobniki..:)))
                >
                Moze i tak,ktoz to wie...Z facetami to nigdy tak do konca nie wiadomo!
                Mam tylko nadzieje,ze ten moj osobnik nie nalezy do tych mniej odpornych...:)))
                Nie,chyba nie nalezy...

                Pozdrawiam
                Ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka