eluch_a
09.05.08, 00:37
Robiłam w LO lekcję o "Szale uniesień" Podkowińskiego. Do tego był
wiersz i oczywiście wiedza o kobiecie w epoce młodopolskiej. Bałam
się lekcji, bo klasa męska, 30 facetów naładowanych testosteronem,
byłam przekonana, że głupie teksty będą. A oni... całkowicie co
innego. Chłopczyna - zanim słowo "orgazm" wypowiedział - to spłonił
się jak dziewoja, cały czerwony, przerażony... ja cię kręcę, co ta
młodzież taka niemrawa.