Dodaj do ulubionych

Kompletnie niedobrani

09.05.08, 11:21
Musze was zapytac - czy ktos ma podobnie jak ja? Jestesmy z mezem
kompletnie niedobrani pod wzgledem seksualnym. Poza tym wszystko w
naszym zwiazku gra, kochamy sie, stanowimy szczesliwa rodzine, ale w
seksie katastrofa - on ma duze porzeby, wlasciwie moglby codziennie,
ale to juz nawet nie o to chodzi, ale on lubi seks taki bardziej
ostry, wyuzdany, odwazny, z zabawkami, z nowosciami, a ja, jak juz
to wole romantycznie, delikatnie i bez robienia w ogole wielkiego
halo kolo tego tematu. Naprawde nie rozumem co w tym seksie jest
takiego pasjonujacego, dla mnie moze nie istniec. Z latami ten
rozdzwiek miedzy nami sie poglebia - jego potrzeby i fantazja rosna,
moje wlasciwie juz zanikly. CZy ktos ma podobny problem? Jak sobie
dajecie rade? Nie mam z kim pogadac na ten temat, nie chce rad, bo
wiem, ze mnie nic nie pomoze, tylko ciekawa jestem, czy sa inni,
ktorzy maja podobny problem. I jak sobie radzicie z nim. Ja jestem
wykonczona psychicznie, czuje jak inwalida, jedni sa pozbawieni
wzroku, inni sluchu, a ja popedu seksualnego.
Obserwuj wątek
    • taki_s_obie Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:24
      serdeczne kondolencje...dla meza.
      co zrobic, idz na forum brak seksu w malzenstwie. tam tego typu problemy
      omawiane sa na porzadku dziennym. tutaj raczej tylko zdrowi psychicznie i
      seksualnie.
      • mahadeva Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:32
        ale niespelnieni :)
        • taki_s_obie Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:34
          :))))))))))
          nie prowokuj :P
          • mahadeva Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:38
            tylko o jednym mysle ;) wczoraj jak wrocilam do domu z sauny to za
            to poszlam na calosc z wibratorem, a dzis nie moge sie skupic w
            pracy :/
            • taki_s_obie Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:45
              mahadeva napisała:

              > tylko o jednym mysle ;) wczoraj jak wrocilam do domu z sauny to za
              > to poszlam na calosc z wibratorem, a dzis nie moge sie skupic w
              > pracy :/

              a ile wibrator ma lat i jak dlugo moze? wiesz, jak ja tak cala noc pracowalem to
              na nastepny dzien nie moglem pisac ani prawa ani lewa reka. :)))
      • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 12:04
        Ale dlaczego kondolencje dla meza, a nie np dla mnie? wlasnie teog
        nie rozumiem - on biedaczek, bo ja nie dorastam mu do piet z
        potrzebami, z czego zreszta zdaje sobie sprawe. Ale to, ze tak
        naprawde to JA sie mecze, bo to ja zaspokajam jego potrzeby, moze
        nie w 100%, bo nie codziennie, ale co drugi max trzeci dzien, sama
        nie potrzebujac tego, to pies? naprawde krzywda mu sie nie dzieje.
    • vandikia Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:27
      myszka_spryciulka napisała:

      > Ja jestem wykonczona psychicznie, czuje jak inwalida, jedni sa
      pozbawieni wzroku, inni sluchu, a ja popedu seksualnego.

      a od strony medycznej probowalas? moze masz cos nie tak z hormonami,
      moze warto o popedzie pogadac z lekarzem?
      • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:33
        wiesz co, wlasnie ciagle prosze meza, zebysmy poszli do seksuologa -
        on jakos nie znajduje czasu ani ochoty na to. to trudno, zebym ja
        sama latala po obcych facetach w sprawie, ktora mi jest do zycia
        zbedna. Kocham sie z nim i to nawet dosc czesto i nawet spelniam te
        rozne jego zachcianki, ale robie to wylacznie dla niego. W dodatku
        musze nie dawac mu odczuc, ze mnie to meczy psychicznie.

        Myslisz, ze sa jakies srodki farmaceutyczne podnoszace libido u
        kobiety? Kupilabym tego za kazde pieniadze kazda ilosc. Bo jestesmy
        dopiero na poczatku doroslosci i czeka mnie jeszcze kilka dekad w
        tym zwiazku, to kazda ilosc sie przyda ;)
        • vandikia Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:37
          Moze warto pojsc samej - sa tez "seksuolożki" :)
          Jezeli chodzi o środki - to dla kobiet też są.
          Mnie martwi jednak coś innego - Twoja niechęć do seksu, pewnie tylko
          Ty wiesz co oprocz różnych temperamentów jeszcze nie pasuje we
          współzyciu, forum Ci średnio pomoze jesli źródło problemu jest
          gdzieś w Twojej psychice.
        • taki_s_obie Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:37
          myszka_spryciulka napisała:

          > wiesz co, wlasnie ciagle prosze meza, zebysmy poszli do seksuologa -
          > on jakos nie znajduje czasu ani ochoty na to. to trudno, zebym ja
          > sama latala po obcych facetach w sprawie, ktora mi jest do zycia
          > zbedna. Kocham sie z nim i to nawet dosc czesto i nawet spelniam te
          > rozne jego zachcianki, ale robie to wylacznie dla niego. W dodatku
          > musze nie dawac mu odczuc, ze mnie to meczy psychicznie.
          >
          > Myslisz, ze sa jakies srodki farmaceutyczne podnoszace libido u
          > kobiety? Kupilabym tego za kazde pieniadze kazda ilosc. Bo jestesmy
          > dopiero na poczatku doroslosci i czeka mnie jeszcze kilka dekad w
          > tym zwiazku, to kazda ilosc sie przyda ;)


          egoistyczne podejscie do zagadnienia. to przede wszystkim twoja sprawa, ktora
          usilujesz przesunac na meza. idz TY do seksuologa/psychoterapety, opowiedz o
          swoich problemac i dopiero on zadecyduje jak i kiedy rozmawiac z twoim mezem.

          dla mnie masz trzy wyjscie.
          1)seksuolog.
          2) oficjalne zezwolenie mezowi na skoki w bok ze wszystkimi tego konsekwencjami.
          3) rozwod.
          • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:43
            wyjscie a) przemysle, moze faktycznie sama pojde przynajmniej
            pierwszy raz, zorientuje sie w czym rzecz z tymi seksuologami.
            b) - odpada zarowno z punktu widzenia mojego meza jak i mojego
            c) tez odpada, przynajmniej na razie nie widze, zeby dla mnie czy
            dla meza ten problem byl tak uciazliwy, zeby az mial zawazyc na
            losach naszeog wspolnego zycia, ktore ma poza seksem duzo wazniejsze
            podstawy. Ale byloby naprawde fajniej, gdybym ja nie musiala zmuszac
            sie do wspolzycia z nim cale zycie. wytrzymam to, on tez daje rade
            sie ograniczac, tak zebym nie padla ze znuzenia, ale byloby naprawde
            przyjemniej, gdybym ja mogla sie jakos rozwinac seksualnie. Nie mam
            na to wielkich nadziei, ale chyba na serio zastanowie sie nad tym
            seksuologiem.
            • taki_s_obie Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:50
              myszka_spryciulka napisała:

              > wyjscie a) przemysle, moze faktycznie sama pojde przynajmniej
              > pierwszy raz, zorientuje sie w czym rzecz z tymi seksuologami.
              > b) - odpada zarowno z punktu widzenia mojego meza jak i mojego
              > c) tez odpada, przynajmniej na razie nie widze, zeby dla mnie czy
              > dla meza ten problem byl tak uciazliwy, zeby az mial zawazyc na
              > losach naszeog wspolnego zycia, ktore ma poza seksem duzo wazniejsze
              > podstawy. Ale byloby naprawde fajniej, gdybym ja nie musiala zmuszac
              > sie do wspolzycia z nim cale zycie. wytrzymam to, on tez daje rade
              > sie ograniczac, tak zebym nie padla ze znuzenia, ale byloby naprawde
              > przyjemniej, gdybym ja mogla sie jakos rozwinac seksualnie. Nie mam
              > na to wielkich nadziei, ale chyba na serio zastanowie sie nad tym
              > seksuologiem.


              radze jeszcze raz idz na forum brak seksu w malzenstwie. nie dlatego, ze
              znajdziesz tam porade, tylko dlatego aby sie przekonac ile par ma tego typu
              problemy i jakie konsekwencje tobie/wam groza. a problem raczej bedzie narastal
              a nie zanikal.
              mozliwe, ze podloze jest farmakologiczne, mozliwe, ze psychiczne, mozliwe, ze
              mezowi z czasem zanikna porzeby, mozliwe, ze tobie wzrosna. jest wiele roznych
              mozliwosc. prawda jest jednak taka, ze czym wczesniej problem zostanie wlasciwie
              rozpoznany tym latwiej sobie z nim poradzic.
              • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:59
                mozesz mi podac link?
                • taki_s_obie Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 12:01
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • mahadeva Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:32
      ja sie dziwie ze ten gosc sie z Toba ozenil
      jak ja mialam opory przed seksem z moim poprzednim kochankiem to
      mnie kopnal w doope
      • 3.14-czy-klak Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:33
        no i teraz sauna pozostała:)
        • mahadeva Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:41
          niestety :/ szukam swiezej krwi :)
          • 3.14-czy-klak Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 12:03
            przeczytałas mój wpis w tamtym watku?
      • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:37
        On mnie kocha nad zycie, zreszta ja jego tez i dlatego sie ze mna
        ozenil. Poza tym kilka lat temu on mial mniejsze potrzeby a ja
        wieksze, gdy sie pobieralismy.
        • mahadeva Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:41
          moze on Cie nie pociaga?
          • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:48
            Ale to wtedy pociagalby mnie ktos inny, czy w ogole jacys inni. a
            mnie nie pociaga nikt inny. Czasem, raz na miesiac cos mnie
            pociagnie, najczesciej dwie dziewczyny na filmie porno. Ale nie
            jestem lesbijka :)
    • bertrada Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:32
      Może powinniście zafundować sobie wizytę u seksuologa? Może problem
      leży po twojej stronie, bo np z jakiegoś powodu masz niskie libido
      albo jakąś awersję? A może leży po jego stronie, bo np jest
      seksoholikiem albo ma jakieś inne zaburzenia? Jednym słowem może to
      się da jakoś wyleczyć tylko trzeba spróbować.
    • spacecoyote Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:33
      A bierzesz tabletki? Mnie na przyklad libido prawie ze zanika, kiedy
      jestem na antykoncepcji hormonalnej, a jak tylko odstawie, to mnie
      az roznosi... Nie wiem, czy wszyscy tak maja?
      • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:35
        biore tabletki, moze to rzeczywiscie obniza libido, ale co mam
        zrezygnowac z tabletek i bac sie ciazy? to dopiero by mnie odrzucilo
        od seksu na wieki.
        • spacecoyote Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:38
          Ja sie na tym w sumie nie znam, ale moze, jezeli porozmawiasz z
          lekarzem, dobierze Ci tabletki tak, zeby nie wplywaly (albo wplywaly
          pozytywnie) na pociag seksualny? Mnie lekarz zalecal spirale i nawet
          nad tym sie powaznie zastanawiam.
      • samerr Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:47
        ja mam tak samo - różnica jak między piekłem a niebem

        też radzę odstawić tabletki, a będziesz miała większy pociąg
    • samerr Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:44
      ja się rozstałam z facetem, który miał zbyt silny popęd , bo stosunki
      przeradzały się w gwałty, a ja zaczęłam się bać
      • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:53
        oj, to u mnie tak nie ma, naprawde wiem, ze maz mnie kocha i duzo
        wytrzyma, ja tez staram sie bardzo, zeby nie zaniedbywac jego
        ptrzeb, czasem zdarzaja nam sie sprzeczki na tle seksu, nawet
        klotnie i obrazania, ale nigdy nie zdarzylo sie nic, co mialoby
        jakiekolwiek znamiona przemocy. Szkoda by bylo rozwalac tak udany
        zwiazek jaki stanowimy tylko przez niezgodnosc seksualna. chociaz
        moj maz czasem twierdzi, ze swiat na dupie stoi i wszystkie
        nieszczescia zaczely sie od tego, ze ktos komus kiedys "nie dal" o
        jeden raz za duzo. Ale mimo wszystko nie traktuje tego zbyt
        powaznie :)
    • d.o.s.i.a Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:53
      Gdyby Twoj maz umial Cie zaspokajac to bys sama chciala sie kochac, az by
      furczalo w sypialni. Z tego co piszesz, Twoj maz jest po prostu kiepskim
      kochankiem. Moze warto mu to uswiadomic?
      • myszka_spryciulka Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 11:58
        Mylisz sie. gdybym potrzebowala jakiegokolwiek zaspokojenia, moj maz
        zaspokoilby mnie. Problem nie lezy w moim mezu (choc moze on ma
        rzeczywiscie troche ponad norme potrzeby) tylko we mnie, w moim
        prawie kompletnym braku potrzeb. Ja nie czuje sie niezaspokojona, ja
        jestem najbardziej zaspokojona, gdy wiem, ze wczoraj byl seks i
        dzis, a moze nawet i jutro, mam luzik.
        • ferro2 Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 12:08

    • gaucho.1 Kompletnie niedobrani?? 09.05.08, 12:31
      swoją "niechęcią" nakręcasz go. Dlatego jest taki aktywny :)
    • kitek_maly Re: Kompletnie niedobrani 09.05.08, 13:36

      Naprawde nie rozumem co w tym seksie jest
      > takiego pasjonujacego, dla mnie moze nie istniec.

      ???
      To co piszesz jest z lekka przerażające. Tzn każdy ma takie libido
      jakie ma, ale szkoda Twojego męża (zresztą Ciebie też, bo się musisz
      męczyć z nim).
      Jeśli ktoś z przedmówców tego nie robił, to ja polecam:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka