Dodaj do ulubionych

Czy chciałybyś być żoną chirurga?

30.05.08, 16:58
Pytanie jw. Kobiety często wzdychają do serialowych panów doktorów. Czy gdyby jednak trafił się taki okaz w rzeczywistości, byłybyście zadowolone z jego zajęcia? :)
Obserwuj wątek
    • indygo-only Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:00
      jakby był przystojny :P czemu nie :D
    • avital84 Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:01
      Ja wzdycham do Juliana McMahona z serialu bez skazy.
      Chirurg plastyczny. Liczy się? :)

      Nie, bo ciągle patrzy na cycki.;)
      • indygo-only Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:03
        dla niego mogłabym przeżyć te spojrzenia na inne niż moje piersi :D
        • avital84 Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:04
          No niezły kawałek doktorka. ;)
          • indygo-only Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:05
            nierealny kawałek :P
    • nekomimimode Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:11
      lepiej żoną chirurga być
      niż z gwiazdorem porno żyć
    • virtual_woman Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:14
      Byłabym zadowolona tylko gdyby był taki sam jak Dr House ;))
      • liisa.valo Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:24
        otóż to :)
      • widokzmarsa Marzycielki 30.05.08, 17:27
        czyli marzy ci się facet którego nie ma w domu, który przedkłada pracę nad
        rodzinę, któy jest najmądrzejszy na świecie, gderliwy, niecierpliwy i zimny?
        Wy tu sobie panie szykujecie kolejna lata na FK po ucieczce ze związku z dr House:))
        • liisa.valo Re: Marzycielki 30.05.08, 17:31
          Mów co chcesz, to jest mój typ :)
          Zimny, gderliwy, z absurdalnym poczuciem humoru, drań podszyty
          skrzywdzonym człowiekiem :)
          • virtual_woman Re: Marzycielki 30.05.08, 17:34
            Otóż to :) Do tego próbowałabym Go zagadać ;)
          • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:22
            ileż lasek w życiu udało mi się wyrwać na ten smutek, skrzywdzenie etc. On jest
            skrzywdzony bo jest kuta.em, którego nie obchodzi inny człowiek!! Później byś
            płakała tutaj że ci źle. To jest typ wszystkich kobiet bo myślicie sobie że przy
            waszym boku wreszcie będzie mu dobrze i go zmienicie. Ale tak nie będzie!
            • liisa.valo Re: Marzycielki 30.05.08, 18:25
              Ale ja nie chcę go zmieniać. Nigdy nie chciałam zmieniać faceta.
              A co do House'a - nie angażuj się tak, to tylko postać filmowa,
              spokojnie... nic się nie dzieje...
              • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:41
                to nie jest postać filmowa, to bardzo rzetelny opis wielu mężczyzn:)
                • liisa.valo Re: Marzycielki 30.05.08, 18:45
                  Wiesz co, oglądałam ostatnio i stwierdziłam, że jestem jak doktor
                  House.
                  Tak, mam na sobie pancerz, boję się być szczęśliwa, dlatego wybieram
                  sobie facetów, o których wiem, że mnie unieszczęśliwią. Lubię
                  ironiczną, cyniczną postawę, lubię być wredna, lubię to, że mnie
                  wiele osób nie lubi. Lubię ironizować z ludźmi. Spotykając fajnego
                  faceta, odchodzę, zanim on odejdzie. Bo jestem przekonana, nie
                  wiadomo skąd mam tę wiedzę, że jeśli ja nie odejdę i go nie
                  skrzywdzę, to on odejdzie i to zrobi.
                  • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:49
                    nie przejmuj się, tak zachowuje się obecnie coraz więcej ludzi. To po prostu
                    brak chęci podjęcia odpowiedzialności. Robię to od lat ale nie potrafię ci dać
                    odpowiedzi czy to jest odpowiedni sposób na życie. W młodości jest super, tyle
                    że facetowi łatwiej tę młodość przedłużać...
                    • liisa.valo Re: Marzycielki 30.05.08, 18:58
                      Ale i tak będę twierdzić, że jakbym trafiła do dra House'a on by mi
                      w końcu wyleczył te zatoki...
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Marzycielki 03.06.08, 16:32
                        > Ale i tak będę twierdzić, że jakbym trafiła do dra House'a on by mi
                        > w końcu wyleczył te zatoki...

                        Pewnie tak, ale nie wiadomo za co, swoim sposobem, wziąłby się po drodze -
                        serce, mózg, nerki? :)
            • virtual_woman Re: Marzycielki 30.05.08, 18:36
              łołoło widoku aleś poleciał ostro ;) Po pierwsze ja nie laska, po
              drugie to tylko postać filmowa, poza wrednościa jaką odgrywa jest
              też dobry w tym co robi. Podoba mi się jego cięty jęzor (choć parę
              razy za jakis tam tekst w łeb bym mu dała), zmieniać facetów nie
              zmieniałam nigdy, na cholerę mi ciapa która daje się babie ;) A
              zresztą co tu dużo opowiadać, kto ogląda to wie o co mi biega ;))
              • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:42
                żądna nie chce zmieniać faceta:)))))
                • virtual_woman Re: Marzycielki 30.05.08, 18:43
                  no, ja żadnego nie zmieniłam ;)
                • bertrada Re: Marzycielki 30.05.08, 18:52
                  > żądna nie chce zmieniać faceta:)))))

                  Masz jakieś stereotypowe wyobrażenia o kobietach. ;P
                  Ja oczywiście mogę mówić tylko o sobie. Więc mówię, byłabym bardzo
                  rozczarowana, gdyby facet, z którym się związałam, zaczął się
                  zmieniać. Ja poprostu zazwyczaj wiem czego chcę i jak zawieram z
                  kimś bliższą znajomość to właśnie dlatego, że podoba mi się taki
                  jaki jest. Po jakiejkolwiek transformacji zapewne delikwent
                  przestałby mi się podobać i byłby to początek końa znajomości. A co
                  do nieszczęśników, to też nigdy w życiu nie związałabym się z jakimś
                  życiowym popaprańcem i mam wrażenie, że od takich ludzi to wszyscy
                  uciekają. Naprawdę nie uwierzę w to, że ktoś z uczciwych powodów
                  chciałby się związać z kimś, kto ma jakieś problemy z sobą samym.
                  • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 19:00
                    nie tylko o kobietach. Ale to wyobrażenie o kobietach jest wzięte z różnych
                    opowieści prawdziwych i pisanych przez psychologów. Mało tego że wy wiążecie się
                    z popaprańcami i wariatami to dla takich często zostawiacie swoich "ciapowatych"
                    partnerów.
                    • bertrada Re: Marzycielki 30.05.08, 19:10
                      Te psychologiczne wywody to najczęściej są totalne bzdury. Zwykła
                      próba udowodnienia, że stereotypy to prawda. Ani to się kupy nie
                      trzyma ani nie jest poparte żadnymi rzetelnymi badaniami. Każdy może
                      pisać i publikować co chce, bo i tak nie ponosi za to
                      odpowiedzialności.
                      Jedyną psychologią w którą byłabym skłonna uwierzyć to psychologia
                      społeczna. Wszystkie jej zasady zostały opracowane na potrzeby
                      marketingu i polityki. Dlatego muszą trzymać się kupy i być
                      prawdziwe. I zazwyczaj sprawdzają się w praktyce.
            • avital84 Re: Marzycielki 30.05.08, 18:40
              Czy TY zawsze musisz mieć rację Widok? :)
              • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:43
                nie muszę ale chcę:) Jeszcze tylko zostanę lekarzem i będzie nowy serial.
                Szpital na peryferiach Marsa:)
                • avital84 Re: Marzycielki 30.05.08, 18:49
                  Qurde, masz rację.
                  Znasz się na facetach.
                  Weź może napisz jakąś książkę podsumowującą to wszystko.
                  Zgarniesz fortunę! :)
                  • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:54
                    No ładnie, jeszcze będzie kopać leżącego, jestem przeziębiony i proszę mieć litość:)
                    Ja się nie znam na facetach, opisuję świat przez swój pryzmat i zawsze mi
                    wychodzi że faceci to świnie:)
                    • avital84 Re: Marzycielki 30.05.08, 20:04
                      Teraz Ty stosujesz metodę na litość? :)
        • mahadeva Re: Marzycielki 30.05.08, 17:36
          ja zawsze wybieram takich :) ale oni mnie nie chca...
          • liisa.valo Re: Marzycielki 30.05.08, 17:40
            Bo to o to chodzi. Taki rodzaj masochizmu psychicznego.
          • widokzmarsa Re: Marzycielki 30.05.08, 18:23
            a dlaczego oni mają chcieć laskę która pójdzie w trójkąt z sąsiadem i
            taksówkarzem? Myślisz że chcą być bardziej skrzywdzeni????:)
    • mahadeva Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:16
      tak, bo taki czlowiek na pewno glupi nie jest
      • mala_mee Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:42
        Mogłabyś się zdziwić...
    • liisa.valo Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:23
      Tylko Patricka Dempseya z "Chirurgów". I mam dziwną słabość do
      doktora House'a :)
    • foxylaady Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:38
      House ma swój urok;)
    • oxy_gen_86 Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 17:59
      Ja zmienie "kanal" - mnie sie podoba Carter i dr Green (dobrze napisalam?) z
      "ostrego dyzuru":)))
    • jak.z.nut Nieeeee!!!! 30.05.08, 18:32
      Wiekszosc z nich to faceci z problemami, odreagowuja je w domu albo przy wódce...albo jedno i drugie i nabijają sie podczas operacji z delikwenta na stole i parskają opowiadajac sobie kawały nad rozbebeszonym niczego nie podejrzewajacym pacjentem
      • virtual_woman Re: Nieeeee!!!! 30.05.08, 18:39
        no tak... ze mnie się nabijali kiedy byłam cięta i rozbebeszana, bo
        ich sama rozśmieszałam. Nie byłam usypiana a ich kawały tylko
        dodawały mi otuchy, mniej stresu.
    • i.see.you.baby Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 30.05.08, 18:35
      chirurg i ogolnie lekarz to dla mnie najbardziej aseksualny zawod na swiecie.
      pomyslec co codziennie robia i jeszcze ten koszmarny zapach...
      • foxylaady Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 03.06.08, 16:24
        heh;)

        oxy
        Carter też mi się podoba.

        A odnośnie pytania i na poważnie to w sumie sama mam zamiar być chirurgiem więc myślę,że dwóch chirurgów w domu to o jednego za dużo;]
    • 8n Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 03.06.08, 16:43
      a dużo zarabia?
    • kochanica-francuza Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 03.06.08, 19:50
      Tak - gdyby był Francuzem. Rodowitym, dodam, i białym. Poprawność polityczna nie
      obejmuje mojej prywatnej sypialni.
    • nuova nie, jedynie kochanką. EOT 03.06.08, 20:01

    • conveyor Re: Czy chciałybyś być żoną chirurga? 04.06.08, 10:28
      Chirurgiem jak chirurgiem, ale czy chcialabys byc zona anestezjologa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka