Dodaj do ulubionych

500 tyś - dom czy apartament

12.06.08, 23:17
witam

Wasz chłopak dysponuje kwotą 500 000 zł i chce za to kupić
mieszkanie. Co byście wybrały ??

Dom:
bliźniak, powierzchnia 140 m2, do centrum 7 km, przystanek
tramwajowy 10 minut pieszo.

Apartament:
dwa poziomy, taras, 90 m2, strzeżone osiedle, centrum 1 km,
przystanek autobusoy 100 m.

Osobiście wybrałbym apartament, ale jak przekonać dziewczynę ?
nie mam ochoty zajmować się domem bo i tak za dużo czasu spędzam w
pracy. Mieszkanie da mi mniej obowiązków, ale czy zapewni to samo
poczucie wolności i własności co domek ??
Obserwuj wątek
    • 81mermaid Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:24
      Bez watpienia dom bo a)nikt ci nie zastuka do drzwi 'sasiedzie za glosno ta
      muzyka' lub 'jak wy wychowujecie to dziecko ze tak placze po nocach?'
      :niestety sprawdzone teksty w budownictwie mieszkalnym
      b)wolnoc tomku w swoim domku nadal aktualne ;)
      a co do apartamentu to niby? wiekszy luksus na pierwsze lata waszego zycia ale
      co osobny dom to kazdy kto zyje chociazby w blizniaku moze ci powiedziec co to
      znaczy ;)
      Choice is yours ;)
      • kasha101 Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:27
        500 tysi?
        Dom, ale nie blizniak.
        W miare blisko miasta, ale nie az tak.
        100 metrow wystarczy, bo kto to sprzatnie.
        I ogrod, nie ogrodek.
        • ansag Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:36
          Czy w wielkości domu chodzi tylko o sprzątanie?! Sorry, u mnie jest 150 i jest
          akurat dla 5 osób, na 100 to byśmy się kisili, a tak każdy ma swój pokój, jest
          kuchnia, jadalnia, dwa salony, dwie łazienki itd.
          Nigdy nie wiadomo co życie przyniesie (może trojaczki i co wtedy?).

          Ja nie wiem co bym wybrała - apartament ładnie brzmi, nie trzeba się o nic
          martwić, ale pewnie jest głośno (ulica, miasto itp.).
          W domu trzeba palić, dbać o działkę itd., ale za to można rozpalić grillka i
          zaprosić znajomych.

          Co do sąsiadów, to zawsze się znajdzie jakiś cham, co się przypieprzy - nie
          ważne czy w bloku czy za płotem.
          • kasha101 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:01
            W praktyce okazuje sie, ze sprzatnie odgrywa wazna role.
    • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:31
      Apartament. Dużo mniej roboty niż z domem. A w razie czego zawsze jakiś dozorca
      czy ochroniarz pod nosem. A co do sąsiedzkich hałasów, to w apartamentowcach nie
      powinno być problemu. Ściany są pewnie wyciszone.
      • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:22
        przeciez teraz pod slowem "apartamentowiec" kryje sie to samo co kiedys nazywalo
        sie mianem "blokowisko"..takie slumsy dla dorobkiewiczow
        • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:24
          Ja głupia jestem i jak czytam apartament to myślę apartament i mam na myśli
          takie cuś jak mają na Manhattanie. ;P
          • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:28
            kiedys tez tak myslam..ale teraz coraz czesciej oczami wyobrazni widze slumsy
            poustawiane tak gesto,ze splunac nie mozna zeby w jakis blok nie trafic;]

        • mahadeva Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:26
          slumsy dla dorobkiewiczow? tak zyja normalni porzadni ludzie i to
          wszedzie na swiecie
          chociaz ja oczywiscie wole segemnt ale chcialabym nim uszczesliwic
          jakiegos meza ;)
          • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:30
            normalni porzadni ludzie na calym swiecie zyja w domach....blokowiska sa dla
            biedoty...ale u nas oczywiscie 40metrowy apartament na 5 pietrze jest szczytem
            sukcesu...to jest chore
            • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:33

              ale u nas oczywiscie 40metrowy apartament na 5 pietrze jest szczytem
              > sukcesu...to jest chore

              Chory to jest poziom wynagrodzeń w Polsce a nie ludzie, którzy jakoś
              muszą sobie radzić w tych realiach.
              Jeśli naprawdę sądzisz, że mieszkańcy 40metrowych klitek są
              najszczęśliwsi pod słońcem to musisz jeszcze dorosnąć.
              • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:42
                bez wzgledu czy7 to bedzie 40 metow..czy 90..to nie ma znaczenia

                poziom wynagrodzenia jest uwarunkowany stanem gospodarki glownie...jesli tego
                nie rozumiesz to musisz dorosnac

                • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:43

                  > bez wzgledu czy7 to bedzie 40 metow..czy 90..to nie ma znaczenia

                  Jeśli Tobie się wydaje, że ludzie mieszkają w 40m mieszkaniach, bo
                  jest to ich największym marzeniem i do tego nimi gardzisz, to nie ma
                  sensu rozmawiać. :-)
                  • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:49
                    nie napisalam ze gardze...posluzylam sie super przykladem kiedy to do czego daza
                    ludzie to mala klitka w apartamentowcu zamiast domek lub inne wieksze mieszkanie
                    w zwyczajnym bloku...to sa pozostalosci po przeszlosci

                    a Twoim tokiem rozumoania to i 1500metrow to nie jest to do czego daza
                    ludzie...wiec tez moze byc zastanowila sie czy warto z Toba rozmawiac
            • oposka Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:33
              tygrysio_misio napisała:

              > normalni porzadni ludzie na calym swiecie zyja w
              domach....blokowiska sa dla
              > biedoty...ale u nas oczywiscie 40metrowy apartament na 5 pietrze
              jest szczytem
              > sukcesu...to jest chore

              kotku ale 40 m to nie apartament tylko zwykłe mieszkanie
              chyba sam nie wiesz o czym piszesz ;-)
              mieszkanie a apartament to ... zasadnicza różnica :-)
              • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 10:53

                > kotku ale 40 m to nie apartament tylko zwykłe mieszkanie
                > chyba sam nie wiesz o czym piszesz ;-)
                > mieszkanie a apartament to ... zasadnicza różnica :-)

                Tygrysio wie o czym mówi. Oposko, jak się troszkę zainteresujesz, to
                zobaczysz, że 'apartamenty' zbliżonego metrażu są sprzedawane w tych
                samych inwestycjach, w których są mieszkania rzędu 100-150m2. I to i
                to w ofercie dewelopera zwie się apartamentem.
            • operatorkoparki Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 16:16
              wiesz "światowcu" jak się ma normalne drogi to mozna mieszkac w domku - bo
              ładniej i taniej niż w mieście w centrum a jak się ma 15 km i jazdę przez 50
              minut + ryzyko smierci od tira codziennie to uroki domu bledną:)
          • operatorkoparki maha.. 13.06.08, 16:17
            a niedawno pisałas że związki i mężowie to najgorsze zło o dzieciach nie wspomnę :)
    • widokzmarsa Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:35
      90 m2 to za mało na mieszkanie dwupoziomowe. To kurnik ze schodami. Zdecydowanie
      odradzam. A jestem doświadczonym architektem
      • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:40
        Wow, to i architekt z ciebie? ;D
        • widokzmarsa Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:46
          a dlaczego by nie. Jak wiem że mam rację, to muszę to to jakoś podeprzeć.
          Zapomniałem w wątku o meczu dodać że byłem kiedyś znanym piłkarzem we Włoszech,
          i wiem co piszę....
        • staryigruby Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:00
          Mars ma rację, po odjęciu klatki schodowej zostanie c.a. 40m2 na
          dole (kuchnia, łazienka, salonik) + 2 sypialnie i łazienka na górze.
          90 m2 na jednym poziomie jest o wiele bardziej funkcjonalne, i widać
          przestrzeń.
    • laska.waniliowa Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:40
      > witam
      >
      > Wasz chłopak dysponuje kwotą 500 000 zł i chce za to kupić
      > mieszkanie. Co byście wybrały ??

      śmiesznie to ująłeś :))))

      jak dla mnie za mało danych: stan obu nieruchomości, okolica, perspektywa ceny
      za 10 lat..
      ale gdyby mój chłopak chciał kupić mi chałupę to skłaniam się w stronę domku -
      większa powierzchnia i swoboda mieszkania
    • sabriel Re: 500 tyś - dom czy apartament 12.06.08, 23:52
      Mam kasę,ja ostatecznie decyduje co kupuję,nie muszę nikogo do niczego przekonywać.
      Wybrałabym apartament.
      • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:07
        Zacząć trzeba od tego że za 500.tys złotych nie kupi się nowego apartamentu, ani
        domu. Przynajmniej nie w okolicach Warszaway, nie wspominając o Warszawie. Można
        więc myśleć tylko o nieruchomościach prowincjonalnych, używanych do remontu,
        albo do wykończenia. Jak to już ktoś wspomniał - 90m2 ze sporą częścią wyciętą
        na schody to niewielkie mieszkanie. Dom mniejszy niż 150-250 m2 nie ma sensu.
        Osoby które mieszkają w blokach nie wiedzą że w domu metr kwadratowy to dużo
        mniej niż w domu. Jeżeli rzeczywiście istnieje możliwość kupienia tak tanio, to
        z pewnością należy kupić własny dom. Samemu podejmować decyzje o remontach,
        oszczędnościach, zmianach, a nie znów składać uniżone podanie do prezesa o zgodę
        na zmiany we własnym mieszkaniu. Do 500000 zł można bez problemu wziąć dwa razy
        większy kredyt i myśleć o stawianiu domku. Własnego. Nie z tłumem
        współlokatorów. forum.gazeta.pl/forum/0,80312,4083031.html?x=1281346
        • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:24


          Samemu podejmować decyzje o remontach,
          > oszczędnościach, zmianach, a nie znów składać uniżone podanie do
          prezesa o zgod
          > ę
          > na zmiany we własnym mieszkaniu.

          O czym Ty mówisz?
          Pierwsze słyszę, żeby SPÓŁDZIELNIE budowały APARTAMENTY.
          • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:24
            > O czym Ty mówisz?
            > Pierwsze słyszę, żeby SPÓŁDZIELNIE budowały APARTAMENTY.
            >
            Teraz buduje się wyłącznie "apartamenty" i jako apartamenty są kupowane
            mieszkania w blokach. Jeżeli mowa o apartamencie 90m2 za 500 tys. zł, to może to
            być tylko taki. Jeżeli zaś mowa o prawdziwych, tam także przez kilka pierwszych
            lat zarządza deweloper, potem wspólnota i trzeba prosić o ich o zgodę na każdą
            modyfikację.
            • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 10:49

              Jeżeli zaś mowa o prawdziwych, tam także przez kilka pierwszych
              > lat zarządza deweloper, potem wspólnota i trzeba prosić o ich o
              zgodę na każdą
              > modyfikację.

              Dalej nie mam pojęcia o czym mówisz. O zgodę na różne zmiany w
              mieszkaniu musisz pytać, jeśli posiadasz mieszkanie spółdzielcze.
              Nie mieszkam w apartamencie a w mieszkaniu wybudowanym przez
              dewelopera, tytuł własności do mieszkania posiadam ja i jeśli chcę
              sobie przestawić ścianę w mieszkaniu, to nikogo o zgodę pytać nie
              muszę.
              • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 16:36
                > Dalej nie mam pojęcia o czym mówisz. O zgodę na różne zmiany w
                > mieszkaniu musisz pytać, jeśli posiadasz mieszkanie spółdzielcze.
                > Nie mieszkam w apartamencie a w mieszkaniu wybudowanym przez
                > dewelopera, tytuł własności do mieszkania posiadam ja i jeśli chcę
                > sobie przestawić ścianę w mieszkaniu, to nikogo o zgodę pytać nie
                > muszę.
                Nieprawda. Musisz pytać. Jeżeli tego nie robisz, to łamiesz przepisy. Musi się
                np wypowiedzieć architekt czy twoje zmiany nie wpłyną negatywnie na własność
                pozostałych członków "kooperatywy".
                • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 16:56

                  > Nieprawda. Musisz pytać. Jeżeli tego nie robisz, to łamiesz
                  przepisy. Musi się
                  > np wypowiedzieć architekt czy twoje zmiany nie wpłyną negatywnie
                  na własność
                  > pozostałych członków "kooperatywy".

                  Nieprawda nieprawdy. ;-)
                  W środku mogę sobie robić co mi się żywnie podoba. Oczywiście, nie
                  mogę sobie przestawiać ścian działowych, ale tego też nie możesz
                  zrobić na własną rękę w domu. Jak chcesz sobie rozbudować domek to
                  też musisz zgłosić swój zamiar do odpowiedniego organu i możesz
                  zgody nie dostać.
                  • papierowa.szklanka Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 18:56
                    > Nieprawda nieprawdy. ;-)
                    > W środku mogę sobie robić co mi się żywnie podoba. Oczywiście, nie
                    > mogę sobie przestawiać ścian działowych, ale tego też nie możesz
                    > zrobić na własną rękę w domu. Jak chcesz sobie rozbudować domek to
                    > też musisz zgłosić swój zamiar do odpowiedniego organu i możesz
                    > zgody nie dostać.

                    kituś, działowe możesz nawet wypierniczyć z mieszkania i o nich zapomnieć, nie
                    możesz naruszyć konstrukcji, czyli grzebać w ścianach nośnych :)
                    • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 19:17

                      > kituś, działowe możesz nawet wypierniczyć z mieszkania i o nich
                      zapomnieć, nie
                      > możesz naruszyć konstrukcji, czyli grzebać w ścianach nośnych :)

                      Wiem, wiem. :-) Pomyliłam się, oczywiście miało tam być o tym, że
                      nie mogę przestawiać ścian NOŚNYCH. :-) A nie wiem czy człowiek przy
                      zdrowych zmysłach brałby się za ściany nośne, przecież to jest
                      narażanie własnego bezpieczeństwa na.. niebezpieczeństwo. ;-)
                      • papierowa.szklanka Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 00:21
                        A nie wiem czy człowiek przy
                        > zdrowych zmysłach brałby się za ściany nośne, przecież to jest
                        > narażanie własnego bezpieczeństwa na.. niebezpieczeństwo. ;-)

                        oj zdarza sie, zdarza :)
                • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 18:41
                  to zależy, co chcesz zrobić.
                  Jeśli wywalić ścianę konstrukcyjną - to rzecz jasna, tak.
                  ale jeśli przesunąć ściankę działową - to nikt Ci w 4 ściany nie
                  zagląda.
        • vandikia Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:30
          istnieje jeszcze "coś" poza Warszawą..
    • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:05

      A ja to tylko tyle powiem, że 90m2 apartament (!) za 500tyś w
      superlokalizacji (km do centrum) to jest tani jak barsz. :-)
      • papierowa.szklanka Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 18:57
        no :) też prawda :)
    • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:17
      aleks_24 napisał:

      > Apartament:
      > dwa poziomy, taras, 90 m2, strzeżone osiedle, centrum 1 km,
      > przystanek autobusoy 100 m.


      GDZIE??? Gdzie taki apartament można kupić za 500 tys? dawaj namiary!
    • vandikia Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:18
      po 3letnim mieszkaniu w domu mówię - apartament
      ale co kto lubi...
    • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:22
      większość z was opowiada się za domem, jak widzę, ale zapominacie o
      jednym:

      KOSZTA UTZRYMANIA.

      W przypadku domu są znacznie wyższe - przede wszystkim zimą.
      Ogrzanie domu kosztuj znacznie więcej niż mieszkania, bo dom zawsze
      jest bardziej energochłonny.

      Poza tym - podatek od nieruchomości, kataster, wywóz śmieci, dbanie
      o zieleń - wszystko na Twojej głowie.
      Ja bym nie chciała ;(

      Apartament zdecydowanie.

      A sąsiadów się grzecznie spławia i tyle ;)
      • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:28
        W domach zwłaszcza bliźniakach też są sąsiedzi. A przez ściany też wszystko
        słychać. I jest jeszcze więcej powodów do scysji. Bo to wspólny płot o który
        trzeba dbać, bo to drzewa, których gałęzie przełażą na cudzą stronę a korzenie
        wrastają w fundamenty, to ktoś zaczyna spalać w ogródku jakieś śmierdzące śmieci
        itp, itd.
        • vandikia Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:36
          Ba, obok domu zawsze może powstać supermarket ;) albo może wykupić
          ziemię jakaś głośna rodzina, bo mówimy o sytuację gdy kogos stac na
          dom i dzialke, ale nie 5 kilometrow wokol.
          Sąsiad z kosiarką, chodząca betoniarka.. sam spokój i szczęście :)
          • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:39
            Albo ci wybudują autostradę albo stadion sportowy albo lotnisko. Nie mówiąc o
            torach kolejowych.
            • vandikia Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:42
              z supermarketem nie przesadzam, w moich okolicach jakos dziwnie sie
              sklada, ze najpierw powstają piekne domy, osiedla segmentow,
              sprzedawane przez developerów jako ostoje ciszy i zielenii, a po pol
              roku wokol tych utopijnych miejsc powstają blaszane markety i inne
              przybytki dobra publicznego
              • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:46
                Ja z klubem sportowym i lotniskiem też nie przesadzam. Całe dnie są jakieś
                treningi albo mecze i wydzierają się niemiłosiernie. A w weekendy wynajmują
                boisko na plenerowe imprezy więc jest jeszcze głośniej aż do 22:00. Poza tym
                zmienili chyba trasę startowania samolotów, bo zaczęły latać nam nad samymi
                głowami. Aż mury i okna drgają.
            • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:30
              To czy mogą wybudować, bardzo łatwo ustalić. Np tu: siskom.waw.pl/ albo w
              MPZP.
          • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:28
            > Ba, obok domu zawsze może powstać supermarket ;) albo może wykupić
            > ziemię jakaś głośna rodzina, bo mówimy o sytuację gdy kogos stac na
            > dom i dzialke, ale nie 5 kilometrow wokol.
            > Sąsiad z kosiarką, chodząca betoniarka.. sam spokój i szczęście :)
            To czy obok domu może stanąć supermarket lub ruchliwa droga łatwo sprawdzić w
            miejscowym planie zagospodarowania. A co do sąsiada z kosiarką, wolę godzinę
            koszenia raz na 2 tygodnie, niz 24 godziny na dobę wycia motocykli i autobusów.
            BTW widziałaś budowę w mieście? Maszyny budowlane pracują na okrągło.
            • iberia.pl znowu czerwony ptaszek??n/t 13.06.08, 08:29

              • jan-w Tak cię fascynują cudze ptaszki? 13.06.08, 08:32
                Szczególnie czerwone? ;-)
                • iberia.pl pudlo 13.06.08, 08:45
                  jan-w napisał:

                  > Szczególnie czerwone? ;-)

                  po prostu zastanawia mnie to, czemu masz z tym taki problem...
                  • jan-w Re: pudlo 13.06.08, 08:55
                    Wszyscy go mają. Pojawia się automatycznie i trzeba wyłączać ręcznie.
                    • tygrysio_misio Re: pudlo 14.06.08, 01:57
                      wlasnie,ze jestes jedynym adminem majacym z tym problem
                      • jan-w Re: pudlo 14.06.08, 07:23
                        Co ty wiesz o problemach moderatorów ;-)
                        Moderatorzy forów prywatnych są zawsze na czarno.
      • vandikia Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:34
        Ja się nie opowiadam za domem, bo jestem wykonczona po 3 latach
        mieszkania w domu wlasnie. Jest fajnie przez 4 miesiace, jak kwitnie
        bez, jaśmin, tulipany i maciejka. I na tym jak dla mnie fajność się
        kończy.
        Cisza i spokój jest dobra dla emerytów, ja potrzebuję "życia",
        ludzi, zdarzeń. Mieszkając nawet w niewielkiej odległości od miasta
        tego się nie doświadcza.
        Klimat mamy taki nie inny i w dni pochmurne, jesienne, zimowe,
        wczesnowiosenne przedmieścia czy wsie są smutne
      • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:21
        > większość z was opowiada się za domem, jak widzę, ale zapominacie o
        > jednym: KOSZTA UTZRYMANIA.
        >> W przypadku domu są znacznie wyższe - przede wszystkim zimą.
        > Ogrzanie domu kosztuj znacznie więcej niż mieszkania, bo dom zawsze
        > jest bardziej energochłonny.
        >
        Jest dokładnie odwrotnie, co wiem z praktyki. W bloku płaci się za utrzymanie
        powierzchni wspólnych o oszczędzanie na których nikt nie dba. Za wodę
        przeciekającą cały rok w piwnicy, prąd zużyty do całodobowego oświetlenia klatek
        schodowych, wodę cieknącą z węża rzuconego niedbale przez dozorcę. Nie płaci za
        prąd zużywany przez podłączonych na lewo, przez ochroniarzy itp. Nie płaci sie
        też za monstrualne "koszty administracji" które sprowadzają się zwykle do
        wysyłania wezwań niepłacącym współlokatoromi i za tychże.
        • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:45
          a ogrzewanie zimą?

          Troszkę się na tym znam - dom zawsze będzie bardziej
          energochłonny... No, chyba, ze zamontujesz sobie kolektory
          słoneczne, ale w naszym klimacie na pewno nie może to być jedyne
          źródło energii...
          • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 10:02
            Ogrzewanie zimą? Żaden problem. Oczywiście nowoczesny dom, dobrze izolowany, z
            dobrymi oknami, ekonomicznym piecem i sprawną automatyką. Nie trzeba płacić za
            sąsiadów grzejących się przez ściany innych, wybite okno na klatce schodowej,
            ani gorącą wodę zalewającą kanały. Kiedy wyjeżdżasz, przestawiasz temperaturę na
            niezamarzanie, a godzinę przed przyjazdem z wakacji, podnosisz temperaturę przez
            telefon komórkowy. Życie na własny rachunek, zawsze jest tańsze niż we
            wspólnocie. Dlatego firmy prywatne mają dużo niższe koszty niż państwowe.
            • trypel Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 11:12
              Dokładnie, zawsze dom jest bardziej ekonomiczny niż ten sam metraż w bloku. No
              chyba że ktoś przykleił 5 cm styropianu i mówi że ma zaizolowany dom. :)
            • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 15:58
              jan-w napisał:

              > Ogrzewanie zimą? Żaden problem. Oczywiście nowoczesny dom, dobrze
              izolowany, z
              > dobrymi oknami, ekonomicznym piecem i sprawną automatyką.


              nawet w takiej sytuacji ogrzewanie zawsze będzie droższe niż w
              mieszkaniu.

              Zanm sporo osób, majacych domy i to domy nowe. Zimą rachunki za
              ogrzewanie mają bardzo wysokie. A te róznice na niekorzyść, o
              których piszesz niżej to pikuś przy tym, ile trzeba zapłacić, żeby
              ogrzać 150-metrowy dom...

              > Życie na własny rachunek, zawsze jest tańsze niż we
              > wspólnocie. Dlatego firmy prywatne mają dużo niższe koszty niż
              państwowe.

              No, niezupełnie dlatego ;)
              • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 16:34
                >
                > Zanm sporo osób, majacych domy i to domy nowe. Zimą rachunki za
                > ogrzewanie mają bardzo wysokie

                Nie pisałem o domach nowych, ale o dobrze ocieplonych z ekonomicznym piecem i
                sprawną, inteligentnie wykorzystywaną automatyką.
                • trypel Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 16:40
                  Ale niestety wciąz kupa osób bezmyślnie na etapie budowy nie mysli o ociepleniu.
                  Mimo że jest to najszybciej zwracająca sie inwestycja.
                  Wzorcowy dom (wcale nie pasywny) znajomego prowadzącego firmę budowlaną przy
                  powierzchni 410 m kw zuzył energii elektrycznej w ciągu ostatniej zimy (fakt
                  lekkiej) za 2200 pln (6 msc), wszystko jest na prądzie ale jest i rekuperator i
                  pompa ciepła z gruntowym wymiennikiem, wszystko dobrze dobrane i po prostu działa.
                • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 18:40
                  za 500 tysięcy ???

                  To może być trudne...

                  Automatyka tylko optymalizuje. Clue leży w tym, ile ciepła "ucieka"
                  przez ściany i dach. a ucieka znacznie więcej niż w mieszkaniu w
                  bloku.
    • mahadeva Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:22
      a gdziez to daja apartamenty w centrum 90 metrow za 500k? to chyba
      post sprzed 10 lat :)

      ja wole domek, ale nie kazdy tak musi chciec, to wielka frajda miec
      ogrodek i mniej sasiadow
      • kitek_maly Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:26

        Eeee tam, Ty to nie domek a segment wolisz. ;-)
    • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 00:27
      nie ma nic lepszego niz dom..ale warto pomyslec o przyszlosci i zamiast
      gniezdzic sie w blizniaku z kawalkiem terenu niezbednym wedlug prawa...lepiej
      zainwestowac w dom poza miatem i z wiekszym terenem

      w blizniaku bedziesz mial podobne warunki jak w bloku...tyle,ze sasiada walacego
      w sciane zebys zciszyl bedziesz mial tylko z jednej strony

      i na co komu teren kolo domu na ktorym ciezko rozlozyc wiekszy koc o baseniku
      dla dzieci niewspominajac...bo watpie zeby dali Ci za te cene wiecej


      moze teraz jestes mlody i nie przejmujesz sie zaciszem..ale w przyszlosci
      docenisz spokoj i wolnosc jaka daje dom z ogrodem
    • dziewice ale to chyba centrum radiomia? :))) 13.06.08, 01:25
      • mahadeva Re: ale to chyba centrum radiomia? :))) 13.06.08, 01:27
        a moze ten watek to prowokacja...
        • dziewice Re: ale to chyba centrum radiomia? :))) 13.06.08, 01:29
          nie no jak sie ma tate gdzie trzeba to pewnie cena realna
    • widokzmarsa apartamenty buduje się tylko w stolicy 13.06.08, 08:05
      a buraki są tylko poza nią
    • nadinka_nadinka Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:20
      Apartament za 500 tys.? 90m? a gdzie takie cuda sprzedaja? bo IMO to
      niemozliwe, to zwykle mieszkanie na ogrodzonym blokowisku.
      ale wybierajac miedzy prawdziwym apartamentem i blizniakiem, wybieram apartament.
    • trypel Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:30
      Koszty utrzymania - apartament (czy tez mieszkanie :) ) 90 m kw jesli strzezone
      i z garażem to pewnie sam czynsz do zarządzajacego budynkiem koło 8pln/metr
      czyli 720 pln, do tego liczniki, (ogrzewanie nieraz tez osobno) to wychodzi koło
      1000/msc

      dom 140 m kw - jesli nowoczesna technologia + rekuperator (standard w obecnej
      chwili) to koszty bedą niższe o co najmniej 30-40% od mieszkania. tej samej
      klasy mieszkanie bedzie ZAWSZE droższe w utrzymaniu od domu.

      Ja bym wybrał dom, jesli spełniałby nowoczesne standardy.
      Zwłaszcza że co to jest 7 km.
      • staryigruby Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:07
        Dom nie jest tańszy w utrzymaniu w dłuższym okresie, bo koszty
        większych napraw ponosi siesamemu. Tak naprawdę, przy podobnej
        powierzchni wychodzi podobnie. Tyle, ze jak się ma dom to w trudnej
        sytuacji można znacznie ograniczyć koszty, a mieszkanie - nie, i
        jeszcze komornik będzie sciągał z pensji.

        Co do "apartamanentowców", to jest to, jak zauważyła Betrada
        blokowisko, tylko nazwa jest bardziej marketingowa.

        Poziom akceptacji umów społecznych w Polsce jest stosunkowo niski,
        ludzie nie mają nawyku dbania o dobro wspólne, a nawet w luksusowych
        apartamentowcach jest pewien odsetek niepłaconych czynszów.

        Wybór miezkanie/dom jest kwestią rozważenia:
        - aktualnego i przyszłego stylu życia
        - poziomu dochodów
        - możliwości rozwojowych dla dzieci
        - odpowiedzi na pytanie na co się chce poświęcać czas: na dom i
        koszenie trawy, czy na knajpę kino i teatr.

        Myslę, ze o ile decyzja będzie świadoma i wynikająca z analizy
        potrzeb i możliwości, to nie będzie zła :)
        Pozdr.
        • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:19
          Koszty napraw w przypadku wspólnoty, też ponosi się samemu. Ale zwykle nie tylko
          swoją część ale także za sąsiadów którzy nie płacą. Remonty są opóźnione o
          kilkadziesiąt lat z powodu braku zgody na opodatkowanie się na ich poniesienie i
          wykonywane dopiero w razie awarii, a to znacznie podnosi ich koszt. Zwykle
          wybierany jest najtańszy wykonawca i najtańsza metoda, ato przyśpiesza kolejne
          remonty. Z moich obliczeń wynikających z doświadczenia nie z teorii, wynika że
          koszty utrzymania są podobne lub niższe (bezwzględnie), ale przy powierzchni
          kilkukrotnie większej!
          • staryigruby Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:37
            > Z moich obliczeń wynikających z doświadczenia nie z teorii, wynika
            > że koszty utrzymania są podobne lub niższe (bezwzględnie), ale
            > przy powierzchni kilkukrotnie większej

            Ja też doliczam do kosztów domu różne drobne modernizacje. W sumie
            nie wychodzi taniej jednak. Trzeba kupić od cholery różnych rzeczy,
            które w mieszkaniu się nie sprawdzają...kosiarka, nawadnianie, a to
            chcesz rynnę przełożyć w inne miejsce, a to coś jeszcze....

            Wiem, ze wspólnota płaci za remonty, ale np. koszt remontu dachu
            rozkłada się na wszystkich, a mając dom może sięgnąć kilkudziesięciu
            tysięcy ! złotych. Dlatego pisałem o dłuższej perspektywie.
            A skala jest niezła. Np. odmalowanie elewacji zewnętrznej...na samą
            farbę idzie z 1000 zł :). Skarboneczka :))))

            Ale zgadzam się, ze koszty eksploatacji bezpośredniej w odniesieniu
            do 1m2 powierzchni mieszkalnej sa niższe.

            Kwestie finansowe nie powinny być istotnym kryterium przy
            podejmowainu decyzji mieszkanie/dom. Styl życia, zamiłowanie do
            ogrodkowania, inne sprawy sie liczą. :)
            • mahadeva Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:55
              ja wole segment pod lasem niz mieszkanie we wstretnym centrum wawy,
              zupelnie inna jakosc
          • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 17:22
            > Koszty napraw w przypadku wspólnoty, też ponosi się samemu. Ale
            zwykle nie tylk
            > o
            > swoją część ale także za sąsiadów którzy nie płacą.


            powiem jedno bredzisz jak potluczony
            nie wiem skad bierzesz swoje wizje ale ja mam przyklad z praktyki
            rodzice mieszkaja w starym bloku
            jest wspolnota przez ostatnie 3-4 lata placili sporo na fundusz
            remontowy ale jest nowy dach , blok ocieplony, nowe okna drzwi na
            klatkach , klatki odmalowane ,nowy chodnik , zalozone czujniki zeby
            sie swiatlo bez sensu nie palilo, nic nie ciecze w piwnicy nikt za
            nikogo nie placi
            teraz planuja cos jeszcze zmieniac ale skladka drastycznie spadla
            poniewaz sporo napraw juz zostalo wykonane
            nikt nikogo nie kantuje poniewaz skladki wydatki sa jasno
            przedtawione
            i na tym polega wspolnota , jakos nikt okien nie wybija
            moze w stolycy taka dzicz trudno mi dociec
            • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 18:08
              jamesonwhiskey napisał:
              > powiem jedno bredzisz jak potluczony
              > nie wiem skad bierzesz swoje wizje
              Powstrzymaj lepiej swój plugawy język. Jeżeli chcesz wywołać pyskówke, to źle
              trafiłeś.
              Swoje jak to nazywasz "wizje" biorę z doświadczenia swojego, znajomych i z
              prasy. Powszechnie znany jest fakt niepłacenia swoich składek na fundusz
              remontowy i koszty eksploatacji części członków wspólnot. Udział procentowy
              takich ludzi regularnie rośnie, w miarę wzrostu kosztów utrzymania, jak też
              świadomości bezkarności niepłacących. Jeżeli nie znasz tych faktów, a mi nie
              jesteś w stanie uwierzyć, skorzystaj z bogactwa internetu. Jeżeli nie potrafisz,
              mogę ci bez trudu znaleźć odpowiednie linki. To że u twoich rodziców nie
              widziałeś wycieku wody w piwnicy, naprawdę zupełnie o niczym nie świadczy.
              • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 18:55
                jan-w,

                częściowo masz oczywiście rację.
                Są tacy, którzy nie płacą i wydaje im się, że są bezkarni.
                To jednak nie jest jakaś plaga wbrew temu, co się słyszy w mediach.
                W mediach jest zawsze to, co jest najbardziej "medialne" i
                kontrowersyjne.
                Mieszkam właśnie w drugiej wspólnocie - ten % wcale tak bardzo nie
                rośnie, a długi są w sporym stopniu do wyegzekwowania.

                Nie jest też tak, że płacisz za czyjąś wodę czy ciepło - są
                podzielniki i liczniki. Jak ktoś nie płaci za jedno albo drugie, to
                mu się odcina dostęp.

                zalania i inne historie zdarzają się, fakt. Ale to też nie jest
                żadna plaga.. ;)

                Przesadzasz ;)
                • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 19:32
                  > Nie jest też tak, że płacisz za czyjąś wodę czy ciepło - są
                  > podzielniki i liczniki. Jak ktoś nie płaci za jedno albo drugie, to
                  > mu się odcina dostęp.
                  >
                  Niestety tak jest. W znacznej większości bloków (jeżeli nie we wszystkich) nie
                  ma możliwości osobnego założenia zaworów odcinających i zalegalizowanych
                  liczników. Np gorąca woda do kaloryferów dociera pionami, których w dużych
                  mieszkaniach jest kilka. Gorąca i zimna woda podobnie. Zwykle jest osobny pion
                  do każdej z łazienek w mieszkaniu i kuchni. Mogą na nich być liczniki, ale
                  podobnie jak w przypadku podzielników na kaloryferach służą tylko do określania
                  kto jaką część rachunku ma zapłacić. Umowy najczęściej podpisują dostawcy mediów
                  z całą spółdzielnią lub wspólnotą, nie z właścicielami poszczególnych mieszkań.
                  Rachunki za korzystanie z wody zimnej, ciepłej, kaloryferów, elsploatacji części
                  wspólnych, podatków, pensji dozorcy, utrzymania ochrony itd itd. wystawiane są
                  dla zarządcy, a on to rozlicza między mieszkańców. Stoenu nic nie obchodzi że
                  pan Kowalski i pani Zielińska nie płacą. Jeżeli nie dostanie pieniędzy za
                  fakturę dla wspólnoty lub spółdzielni, doliczy odsetki które zapłacą wszyscy.
                  Nie można odciąć ogrzewania w jednym mieszkaniu. Nawet gdyby było można i tak
                  zapłacą za to bezpośredni sąsiedzi zmuszeni do silniejszego grzania. To system
                  naczyń połączonych. Każdy kto nie dostaje faktur wprost od wodociągów, dostawców
                  ciepła, firmy ochroniarskiej itp płaci tylko swoją część kosztów ogólnych. Jeśli
                  inni nie płacą, jego część jest odpowiednio większa. Do tego oczywiście dochodzą
                  koszty zakupu i eksploatacji samochodu prezesa, urlopu jego sekretarki, lub
                  wynajmu biura zarządu wspólnoty.
                  • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 19:43
                    ależ są zawory odcinające. te rozwiazania o ktorych piszesz są -
                    owszem - w wielu blokach, ale starych. od kilku ladnych lat wymagane
                    są podzielniki ciepła, zawory też są zakładane.

                    Masz rację, że rachunek jest na wspólnotę i jest to dzielone
                    udziałami. Ale w koncowym rozrachunku nie ma problemu bo pamietaj,
                    ze ktos ma nadplaty a ktos niedoplaty, ktore sa nastepnie rozliczane
                    z kolejnych platnosci czynszowych. w miedzyczasie z bilansu roznic
                    pokrywa się rachunki dla stoenu i wodociagow.

                    demonizujesz ;)

                    i moze, zeby juz nie ciagnac..

                    sredni roczny rachunek utrzymania domu o powierzchni 100 m2 (nowego,
                    ocieplonego itp) w tym ogrzewanie, elektryka, remonty, wywoz smieci,
                    podatki, woda itp jest znacznie wyzszy niż

                    nowego mieszkania o powierzchni 100m2 w nowym bloku.

                    Mimo tego wszystkiego, o czym pisałeś i co jest prawdą ;)

                    bo na przyklad za wywoz smieci placisz sam, a nie na spółę z
                    sąsiadami podobnie jak za wodę do podlewania chodnika,
                    malowanie/renowację raz na parę lat czy remont/wymianę dachu.
                    • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:02
                      to o czym piszesz o emontach to prawda....ale wiesz dlaczego? bo sciany i dach
                      sa wlasciciela domu...sa jego wlasnoscia...moze je sobie wyburzyc albo zrobic co
                      zechce i kiedy mu sie chce...moze miec takie okna jakie mu sie chce...przed
                      drzwiami ma tak czysto i pachnaco jak mu sie chce...a nie jak zechca inni

                      i teraz jeszcze jedno....wlasnie na glownej strponie gazety jest artykul o
                      reklamach...wyobraz sobie,ze mieszkasz w bloku w ktorym 80% osob wyrazilo zgode
                      na zakrycie jeen ze scian z oknami wielka reklama...bo potrzebne na
                      remont...chyba ciekawsza jest perspektywa domku

                      i inna sprawa...malo kto maluje domek co kilka lat...a Ci z sidingiem juz w ogole

                      acha...i jeszcze jedno...majac wlasnosciowy dom nie placisz czynszu...wiec nie
                      wychodzi wcale tak drozej
                      • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:23
                        przed
                        drzwiami ma tak czysto i pachnaco jak mu sie chce...a nie jak zechca inni


                        a zima lopata w lapy i odsniezamy chodnik i pol jezdni
                        • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:26
                          taki maly koszt za wolnosc i nie zycie jak mrowka...banal
                          • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:34
                            > taki maly koszt za wolnosc i nie zycie jak mrowka...banal

                            dokladnie mozna wybradc zycie jak sardynka
                            dojezedzjac do swoej posiadlosci codziennie po 2 godziny

                            samochodem jeszcze luz ale PKS em albi jakims innym podmiejskim pociagnie to jzu
                            wogule gros dodatkowych atrkcji
                            • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:38
                              no coz...niewolnika nie da sie przekonac..to jak ze zwierzetami w klatce..nie
                              dosc,ze nie da sie nauczyc go zycia poza klatka...to jeszcze ortografi tez nie
                              da sie wpoic
                              • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:49
                                dla fanow ortografii polecam forum
                                (jestem wielbicielem ortografii forma ponad tresc ponad wszystko)

                                i nie wiem skad porownanie do niewolnika
                                mam potrzebe zeby do kina czy do baru na mecz bylo 10/20 minut na piechote a jak
                                sie za bardzo zrobie na meczu to nie wydaje na taxi fortuny tylko pare groszy

                                czasem mam sobie ochote zamowic cos na telefon to w miescie dowiaza
                                na peryferia nie koniecznie

                                i tak wlasciwie kto tu jest niewolnikiem
                                wlascicel domu na pierdziszewie gdzie kazde wyjscie gdziekoliek to wielka wyprawa
                                czy mieszkaniec mrowkowca



                                • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:56
                                  kto mowil o peryferiach?
                                  autor watku mowil o 10km...co centum..w wielu miastach to bedzie jeszcze daleko
                                  przed granicami miasta...
                                  • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 02:03
                                    kto mowil o peryferiach?
                                    autor watku mowil o 10km...co centum..w wielu miastach to bedzie jeszcze daleko
                                    przed granicami miasta...



                                    w zasadzie masz racje
                                    tyle ze w takich miastach zazwyczaj dom nie bedzie kosztowal 500 tysiecy
                                    no moze poza katowicami albo jakims rzeszowem
                                    to tylko taki maly szczegol w zasadzie do pominiecia

                                    • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 02:12
                                      jak to nie w takich miastach?

                                      miasto w ktorych 10km od centrum to peryferie ma 5000 ludzi?

                                      jak to ktos powiedzial "jest jeszcze cos poza Warszawa"...

                                      co masz do Rzeszowa czy Katowic?

                                      to nie jest szczegol do pominiecia..to jest wiekszosc Polski!!
                                      Warszawa to zaledwie 1/38 Polski....zreszta w wiekszosci i tak przyjezdna ze wsi
                                      i malych miast w 1-3 pokoleniu
                                      • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 02:33

                                        miasto w ktorych 10km od centrum to peryferie ma 5000 ludzi?


                                        mam dla ciebie zabawe wejdz sobie na google maps wybierz dowolne miasto poza
                                        warszawa zobacz sobie skale i zobacz gdzie te drobne 10 km od centrum sie znajduje
                                        • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 02:46
                                          dopiero zauwazylam,ze nie wpisala mi sie 2 przed 5 i napislam jedno zero mniej

                                          a to i tak duzo te 250000...masz moj przyklad to misto 300tys...mieszkam na
                                          obrzezach centrum a w pewnych kierunkach 10km ode mnie jest jeszcze miasto...co
                                          dopiero mowic o peryferiach

                                          kiedys na geografi 10 lat temu mowilo mi,ze w Polsce jest 20 miast powyzej
                                          200tys ludzi...i juz mamy 1,5ludzkosc dla ktorych 10km do centrum to jeszcze
                                          scisle miasto

                                          pozatym 10km na mapie po lini prostej to co innego niz 10km w rzeczywistosci
                                          jaka przedtswia sie mowiac o mieszkaniach/domach...tu sie liczy dojazd a nie
                                          prosta po mapie
                    • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 07:15
                      ewik_75 napisała:
                      > ależ są zawory odcinające. te rozwiazania o ktorych piszesz są -
                      > owszem - w wielu blokach, ale starych. od kilku ladnych lat wymagane
                      > są podzielniki ciepła, zawory też są zakładane.
                      Zawory odcinające na pionach grzewczych? Chyba mało gdzie.
                      > udziałami. Ale w koncowym rozrachunku nie ma problemu bo pamietaj,
                      > ze ktos ma nadplaty a ktos niedoplaty, ktore sa nastepnie rozliczane
                      > z kolejnych platnosci czynszowych. w miedzyczasie z bilansu roznic
                      > pokrywa się rachunki dla stoenu i wodociagow.
                      O tym właśnie pisałem. Nadpłaty jednych, pokrywają niepłacenie innych. Z bilansu
                      różnic się pokrywa? Owszem. Z bilansu różnic międzzy nadpłatami uczciwych i
                      zaległościami cwaniaków. Pieniądze nie biorą się z powietrza.
                      > sredni roczny rachunek utrzymania domu o powierzchni 100 m2 (nowego,
                      > ocieplonego itp) w tym ogrzewanie, elektryka, remonty, wywoz smieci,
                      > podatki, woda itp jest znacznie wyzszy niż
                      > nowego mieszkania o powierzchni 100m2 w nowym bloku.
                      Absolutnie nieprawda. Płacisz tylko za to co wykazują liczniki, a to zależy
                      wyłącznie od ciebie. W bloku płacisz za wszystkie koszty administracji i
                      sąsiadów którzy nie oszczędzają bo i tak nie płacą.

                      > bo na przyklad za wywoz smieci placisz sam, a nie na spółę z
                      > sąsiadami podobnie jak za wodę do podlewania chodnika,
                      > malowanie/renowację raz na parę lat czy remont/wymianę dachu.

                      Za śmieci płaci się za ilość. Ludzie którzy płacą sami za ich wywóz potrafią
                      ograniczać ich ilość. Wywóz jest organizowany dla zespołów domów. Śmieciarka nie
                      jedzie tylko do jednej posesji. Chodnika nie podlewam. Jaki chodnik? Podlewam
                      ogród, ale dzięki automatyce zużywam niewiele wody podlewając go przed świtem i
                      po zmierzchu. Nie podlewam gdy ziemia jest wilgotna, nie płacę za odprowadzanie
                      ścieków od tej wody. To obecnie kosztuje więcej niż sama woda.
                    • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 07:18
                      > malowanie/renowację raz na parę lat czy remont/wymianę dachu.
                      Zupełnie nie. Dach pokryty fachowo dachówką ceramiczną nie wymaga malowania ani
                      napraw. Rynny tytanowo-cynkowe mają gwarancję 99 lat. To nie wspólnota która
                      wybiera najtańszą papę na dach i co kilka lat musi go naprawiać lub wymieniać.
                      • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 07:28
                        Ale mimo wszystko wokół domu jest więcej roboty. Sam musisz się o wszystko
                        martwić. Jakbyś chciał wynająć kogoś do pomocy to koszty ogólne wyjdą chyba
                        większe niż mieszkania. W przeliczeniu na m2 oczywiście. A ta samodzielność i
                        odpowiedzialność związana z posiadanym domem jest chyba głównym czynnikiem,
                        który pcha ludzi w kierunku mieszkań. Tak mi się przynajmniej wydaje.
                        • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 07:39
                          > Ale mimo wszystko wokół domu jest więcej roboty
                          A po co ma się dzieci? I żonę? ;-))
                          Oczywiście nie mam na myśli wykorzystywania ich, ale współpracując nie trzeba
                          wkładać dużo kosztu i wysiłków, a ma się znakomite efekty. Do odśnieżenia można
                          czasem wynająć za grosze kogoś kto przejedzie traktorkiem, a sniadanie w
                          ogrodzie smakuje zupełnie inaczej niż w dusznej kuchni.
                          Oczywiście że wielu ludzi nie dorosło do brania odpowiedzialności za swoje
                          czyny. Nie tylko w sprawie domu.
                          • bertrada Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 08:17
                            A kto sprząta padlinę z ogrodu jak takowa się przytrafi? Bo u mnie ostatnio
                            sroka zeżarła gołębia i nie posprzątała po sobie. Kiedyś pies znalazł zdechłego
                            wróbla. Masakra. Dobrze, że ja nie muszę się tym zajmować. ;P
                            To tak w nawiązaniu do niekorzyści z posiadania domu.
              • jamesonwhiskey Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:17
                Swoje jak to nazywasz "wizje" biorę z doświadczenia swojego, znajomych i z prasy

                w takim razie cofam swoje oszczercze wypowiedzi ze mieszkancy/wlasciciele
                poszczegolnych lokali dbaja o blok czyli dobro wspolne jak o swoje

                moze po prostu mieszkales w mieszkaniach socjalnych gdzie czesc to menelstwo
                najgorszego sortu to i doswiadczenia nieciekawe

                a argument ze wyczytales w prasie cos tam
                jest dla mnie zabojczo smieszny

                wiesz co ja wycztalem w prasie

                ze w dzien starsze panie placa kase na remonty
                a nocami wybijaja okna z procy i niszcza elewacje
                za to dziadkowie boruja dziurki w rurach w piwnicy i ochoczo taplaja sie w
                kaluzy powstalej w skutek powyzszych dzialn

                dom i mieszkanie maja swoej wady i zalety/ w zaleznosci od wymagan
                wiec nie patrz na wszytko przez pryzmat swojej malej osoby
                i nie rzucaj sie jak maly kundel gdy ktos ma odmienne zdanie
                na temat domu ze nie koniecznie jest to spelnienie marzen
                dla osoby starszej lubiacej grzebac w ziemi(ten uwielbiany ogrodek)
                moze byc dobry
                dla osoby mlodszej ktora racze woli gdzies wyjsc wieczorem niz ogladac telewizje
                mieszkanie w miescie zdaje sie byc lepszym wyborem


                co do kosztow dom jest drozszy w utrzymaniu niz mieszkanie
                a wrazenie ze nie palci sie czynszu to taniej jest bardzo zludne





    • oposka Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 08:30
      szczerze to apartament
      uzasadnienie proste bo po co komu dom blizniak ?
      zero swobody pod ostrzałem sąsiadów a co gorzej może jeszcze
      jakiegoś erotomana po 60
      ;-)
    • 8n Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:12
      apartament - mniej sprzatania. chyba ze bedziecie i tak kogos do tego wynajmowac. to ja wam moge sprzatac.
      • jan-w Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 09:21
        Apartament kosztuje kilka razy tyle co dom. W Warszawie trudno znaleźć tańszy
        niż 22 tys /m2. Dyskutujemy o apartamentach czy mieszkaniach w blokach?
        • aire1 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 10:17
          Za tą cenę 90 m to chyba nawet mieszkania w bloku się nie znajdzie.
          • condziu Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 13:56
            Dokladnie ... to zwykle mieszkanie w nowym budownictwie (jak sadze). Apartament za 6tys/m^2 hmmm.. to tylko w Erze ;)
            • claratrueba Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 15:11
              Mieszkam w bliźniaku. 130 m+ 800 m ogrodu. Szczerze polecam. Koszty ogrzewania
              gazowego przec. 800 zł razy 7 mies.=5600 zł (dom nieocieplony, stare okna, słabo
              ocieplony dach). Sąsiad za ścianą- świetna sprawa- odbierze pocztę, zainteresuje
              się nieznajomymi, psa wpuści jak ucieknie, ogródek podleje jak wyjedziemy. Nie
              marudny. Raz on sobie nie pośpi bo u mnie impreza, raz ja bo u niego. Normalne.
              Ludzie w domkach są w ogóle jacyś normalniejsi. 15 lat tu mieszkamy, rózni
              ludzie, w różnym wieku, różne wykształcenie, dochody nigdy nie było żadnej
              sąsiedzkiej kłótni (sorry, wczoraj była- czy był spalony czy nie).Garaż darmo+
              duża piwnica na graty (narty, rowery, stół do ping-ponga, atlas) Miejsca do
              parkowania pod domem opór- wystarczy dla nas, gości i na łódkę. W gaciach
              śniadanie na tarasie, opalanie na golasa, dzieciak na oku. Podatek 250 zł
              rocznie. Śmieci 40 zł miesięcznie. Wad nie widzę. Widzę za to kwitnące kwiaty,
              trawnik jak kort Wimbledonu, słysze ptaki i ciurkającą fontannę, jaśmin pachnie.
              Do apartamentu? Nigdy! Choćby mi dodawali Ferrari gratis.
              • ewik_75 Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 16:10
                claratrueba napisała:

                > Mieszkam w bliźniaku. 130 m+ 800 m ogrodu. Szczerze polecam.
                Koszty ogrzewania
                > gazowego przec. 800 zł razy 7 mies.=5600 zł

                ;))))

                My łączny rachunek za ocieplanie w tym roku mieliśmy w wysokości 780
                za 60 m2, co daje 1668 za 130 m2, a więc ponad trzykrotnie mniej ;)))

                Ale - to zależy, co kto uważa za tanie ;)

                Taras mamy spory przy mieszkaniu, zero awantur, zero hałasu, nikt
                nam się w nic nie wtrynia... No i zero kłopotów typu skoszenie trawy
                czy odśnieżenie zima. Są od tego ludzie i bardzo sprawnie wywiązują
                się z obowiązków. Nie ma też kłopotu z wyjazdem i okradzeniem.

                Kwiaty widzę i z okna i przy wejsciu do klatki - mnóstwo róż. A na
                tarasie mamy pelargonie ;)
                Wokół sporo zieleni, wszędzie blisko.

                Ale - jak zawsze - kwestia włąsnych doswiadczeń i gustu.

                ja bym tam chętnie wzięła to Ferrari do apartamentu ;)
                • tygrysio_misio Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 01:17
                  ale nic nie jest Twoje prawda?
                  o imprezie do 4 rano tez mozesz zapomniec prawda?
                  nie mozesz pooddychac swierzym powietrzem z rana prawda?
                  dobrze masz wykonane kanalizacje czy slyszysz jak sasiad robi kupe?
    • dr.verte Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 15:16

      za 500 k to nie apartament tylko zwykłe mieszkanie ,90m i to w dwóch
      poziomach hehe nabiegasz się po tych schodach i będziesz miał
      wrazenie mieszkania w klitce, zwłaszcza że przedpokój w takich
      lokalach zajmuje spory procent powierzchni całości , beznadziejny
      wybór i utrzymanie droższe
    • kontik_71 Tylko dom 13.06.08, 17:09
      Kupujac mieszkanie, kupuje sie sasiadow. Jesli ma sie szczescie to
      sa to normalni ludzie, ale gdy sie ma pecha to co wtedy?
      • ewik_75 Re: Tylko dom 13.06.08, 18:43
        kontik_71 napisał:

        > Kupujac mieszkanie, kupuje sie sasiadow. Jesli ma sie szczescie to
        > sa to normalni ludzie, ale gdy sie ma pecha to co wtedy?

        W bliźniaku też są sąsiedzi ;)
        I w szeregowcu...
    • rlena Re: 500 tyś - dom czy apartament 13.06.08, 17:33
      Obie opcje wygladaja dobrze. Nie ma nic lepszego niz wlasny domek.
      Tylko on daje to poczucie wlasnosci kawalka ziemi. ale z drugiej
      strony, jesli ktos nie lubi koszenia trawy, majsterkowania w garazu,
      lub pracuje calymi dniami, apartament bedzie lepsza opcja.

      Na roznym etapie zycia wybralabym rozne opcje. Obecnie cenie domek,
      ale wczesniej mieszkalam w apartamencie, i uwielbialam to.
    • lajton dom /nt. 13.06.08, 17:34

    • lilian101 Re: 500 tyś - dom czy apartament 14.06.08, 08:21
      Zdecydowanie dom, zawsze to wlasne, nic ne slychac, mozna sie
      wydzierac ile wlezie, a wogole 7 km to naprawde zadna odleglosc, ja
      mieszkam 30 km od miasta i przywyklam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka