Dodaj do ulubionych

Gdy mąż zdradza

13.06.08, 21:20
Jesteśmy małżeństwem od trzech lat. Mamy dwuletniego synka.
Zawsze wierzyałam, ufałam, nie pytałam - słowem: robił co chciał,
wychodził gdzie chciał. I wczoraj przypadkiem odkryłam jego sekret
na gadu gadu. Ma kogoś, spotyka się, ale nie czuje się winny, bo
winna jestem ja. Ja, która pracuję, zajmuję się dzieckiem, sprzątam,
gotuję, prasuję, a potem nie mam ochoty na seks.
Co robić?
Z jednej strony już nie chce mi sie tego ratować. Bo oszukał, zranił
Z drugiej strony mój synek przepada za swoim tatusiem.
Rozmowa niewiele dała.
Dobrze, że dziecko jest akurat u babci, bo nie słyszało
niecenzuralnych słów swoich rodziców.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:23
      skoro nie masz ochoty na seks to ja mu sie nie dziwie.
      Zazwyczaj obie strony sa winne rozpadu pozycia.
      Wyjsc jest kilka :
      *rozmowy i proba uratowania zwiazku pod warunkiem, ze obie strony
      tego chca i sie w to zaangazuja, wszak do tanca trzeba dwojga;
      *rozwod;
      *mozecie odgrywac szczesliwa rodzinke a tak naprawde zyc obok siebie
      pod jednym dachem.

      Wybor nalezy do Was.
      • breaktherules Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:25
        Sku..elem samym w sobie, jest facet, ktory zdradza wlasną żone.
        Opcja: rozwód.
        • iberia.pl Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:29
          breaktherules napisała:

          > Sku..elem samym w sobie, jest facet, ktory zdradza wlasną żone.
          > Opcja: rozwód.


          pytanie DLACZEGO do zdrady doszlo....zycie nie jest czarno-biale ,
          ma wiele odcieni szarosci i wina zazwyczaj lezy po srodku...
          • breaktherules Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:31
            osz kurna, a jak facet, chce sie zabawic na boku, z kobieta inną niz
            zona, ma ochote na przygode i zabawe, odskocznie to ku.. mac tez
            WINA LEZY PO SRODKU??????????????????????????????????????pomysl ..
            • iberia.pl Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:37
              breaktherules napisała:

              > osz kurna, a jak facet, chce sie zabawic na boku, z kobieta inną
              niz zona, ma ochote na przygode i zabawe, odskocznie to ku.. mac
              tez WINA LEZY PO SRODKU??????????????????????????????????????pomysl


              no wlasnie pomysl zanim napiszesz.Nic takiego nie napisalam,uwazam,
              ze w takiej sytuacji jak zdrada nalezy zadac pytanie DLACZEGO ?
              CZEGO w zwiazku brakowalo? Owszem moglo byc, ze ktorej stronie czgeo
              brakowalo a moze tak byc, ze to byl ot skok w bok bo ktos tak lubi i
              tak ma.Wtedy kolejne pytanie:czy wczesniej taki nie byl? ALbo po co
              bral slub?
              Wiec moze nie przypisuj mi obrony facetow, po prostu staram sie byc
              obiektywna, bo to nie tylko faceci zdradzaja, a zdrada zazwyczaj nie
              bierze sie z powietrza, tylko jest skutkiem tego,ze zle sie dzieje w
              zwiazku.
              • wysad Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 23:58
                facet szuka na boku tego, czego nie znajduje w domu. Często z bólem
                serca :)
                • iberia.pl Re: mamy Ci dac rade do dalej? 14.06.08, 10:51
                  wysad napisał:

                  > facet szuka na boku tego, czego nie znajduje w domu. Często z
                  bólem serca :)

                  ja to wiem, inne nie bardzo...
              • beata34 Re: mamy Ci dac rade do dalej? 23.06.08, 13:27
                A jakie to ma znaczenie: dlaczego to zrobił?! Chodzi o sam fakt. Tak nie
                postępuje uczciwy człowiek. Jeśli mu czegoś w związku brakowało, powinien
                powiedzieć o tym, a jak to nie skutkuje - rozejść się. Ale nie zdradzać, nie
                kłamać, nie oszukiwać partnera.
      • gweeny Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:27
        żyć z taki typem tylko dlatego, że synek za nim przepada?

        a co jak synek dorośnie? zostaniesz z obcym facetem pod jednym
        dachem, zresztą dziecku nie będzie służyło dorastanie w takiej
        atmosferze, kiedy to tatuś zdradza mamusię, mamusia będzie miała do
        tatusia pretensje... zupełnie bez sensu
        • breaktherules Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:29
          Jakikolwiek jest powod zdrady, mozna probwac pogadac o tym z
          partnerem no np ten seks, owszem braklo mu go, ale nie musial od
          razu zdradzac, stad jest dupkiem i sku..elem
          • gweeny Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:30
            a do tego nie czuje się winny :/

            kawał ch**ja
            • breaktherules Re: mamy Ci dac rade do dalej? 13.06.08, 21:32
              tak wiec mowie, ze sku..el. sam w sobie, i chocby mu dupe miodem
              smarowala to by mu nie dogodzil, a jak trafia mu sie okazja i zechce
              to zdradzi.
              • iberia.pl do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 21:38
                a odwrocmy sytuacje:to ona zdradzila to co ?Tez byscie takimi
                inwektywami w zdrajczynie ciskaly?
                • gweeny Re: do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 21:40
                  przecież nie ciskamy w nią inwektywami tylko w niego...
                  • iberia.pl Re: do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 21:53
                    gweeny napisała:

                    > przecież nie ciskamy w nią inwektywami tylko w niego...

                    zatem ŁOPATOLOGIA:czy jesli to ONA zdradza to tez bys inwektywy w
                    nia (strone ZDRADZAJACA) rzucala ? Czy moze bys ja probowala
                    bronic...?
                • breaktherules Re: do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 21:42
                  ok no to male sprostowanie: mężatki to tez niezle k...jak sie
                  puszczają bo ot tak:) Ale hmmmmmm mysle ze sa 2 rodzaje zdrajcow:
                  taki co zdradzi, bo rzeczywiscie mial wielki powod, a nie chcial
                  rozbijac rodziny i drugi......znacznie gorszy, jak parnter robi skok
                  w bok,...ze zwyczajnego kaprysu i lubi sobie na boku pobzykac mając
                  nawet super seks w domku....dla takich nie mam sumienia, sku..ele i
                  tacy najczesniej wine zrzucają i tak na zdradzaną osobe
                  • kociamama Re: do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 22:22
                    Wybacz Breaktherules, ale nie moge sie powstrzymac od komenarza. Z
                    Twoich postow bije straszna naiwnosc i nadmierne unoszenie sie
                    emocjami. Rzucasz inwektywy na wszytskich, ktorzy bladza. Wszystko
                    sie zdaje byc dla Ciebie czarne albo biale. A tak nie jest. Wydajesz
                    sie byc osoba bardzo niedojrzala. Ile Ty mnasz lat, tak sie
                    zastanawiam.

                    Zazwyczaj nie robie wycieczek osobistych i odnosze sie do meritum, a
                    nie do osobowsci piszacego/piszacej, ale w twoim wypadku ciezko sie
                    powstrzymac. Szczegolnie zastanawia mnie kontrast miedzy Twoim
                    rebelianckim nikiem i zadziwiajacym konserwatyzmem, jak i hmm,
                    prostota formy. Chyba ze lamanie regul odnosi sie jedynie do lamania
                    konwencji kultury wypowiedzi.

                    Co do zdrady, ludzie sa poligamiczni i zycie w monogamicznym zwiazku
                    niestety jest mitem. la niektorcyh tez dobro dziecka stoi ponad ich
                    wlasnym i nie jest oczywsite, ze chca sie rozejsc z partnerem.
                    Zadziwiajace jest tez ile zdradzona osoba jest gotowa wybaczyc
                    zdradzajacej. Moze sama bedziesz kiedys w sytuacji, ze zdradzisz,
                    lub bedziesz zdradzona, i moze wtedy dostrzezesz cala game
                    sprzecznych uczuc, ktore targaja obojgiem ludzi. NIe zycze Ci
                    oczywscie takiej sytuacji. Ale mysle, ze wiekoszosc ludzi, korzy sa
                    empatyczni wlasnie, zamiast szczerze powiedziec, ze to koniec, chca
                    oszukiwac te zdradzana osobe, bo jest im jej szkoda. Podczas gdy,
                    osoby bez skrupulow sa szczere do bolu, bo nie bardzo potrafia sie
                    wczuc w role tej skrzywdzonej.

                    Pewnie i tak nie dotrze do Ciebie to co napisalam,
                    ale co tam:) Jetem nauczycielka wiec wierze, ze warto probowac
                    edukowac;)

                    Pzdr,
                    Kociamama.
                    • breaktherules Re: do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 22:27
                      Ale mysle, ze wiekoszosc ludzi, korzy sa
                      empatyczni wlasnie, zamiast szczerze powiedziec, ze to koniec, chca
                      oszukiwac te zdradzana osobe, bo jest im jej szkoda. Podczas gdy,
                      osoby bez skrupulow sa szczere do bolu, bo nie bardzo potrafia sie
                      wczuc w role tej skrzywdzonej....................
                      no ok i co wtedy jak powiedzą , ze zdradzili?? I tak nie odchodzą,
                      tylko blagają o wybaczenie
                      • kociamama Re: do obrończyn zdradzonej żony 13.06.08, 22:33
                        Zazwyczaj nikt tam sie do zdrady nie przyznaje, tylko dopiero jak
                        jest przylapany/a. I nie dlatego, ze ktos tam jest, jak piszesz
                        k..wa, czy sk...wielem, tylko dlatego ze ludzie maja w sobie wiele
                        sprzecznych uczuc, emocji, moga sie zakochiwac wielokrotnie, sa
                        nieszczesliwi, potrzbuja bliskoci drugiej osoby, czy elscytacji,
                        czegos czego im brakuje w zwiazku, w ktorym po jakims tam czasie
                        zaczyna byc po porstu nudno i trudno.

                        Nb, ja tez w takiej sytuacji w sumie proponuje odejscie, bo ze
                        zdrada ciezko zyc. Dla obu stron. Jedna zabija brk zauwania i niskie
                        poczucie wlasnej warosci, a druga poczucie winy.

                        Pzdr,
                        KOciamama.
                        • staryigruby Re: do obrończyn zdradzonej żony 14.06.08, 00:01
                          tylko dlatego ze ludzie maja w sobie wiele
                          > sprzecznych uczuc, emocji, moga sie zakochiwac wielokrotnie, sa
                          > nieszczesliwi, potrzbuja bliskoci drugiej osoby, czy elscytacji,
                          > czegos czego im brakuje w zwiazku, w ktorym po jakims tam czasie
                          > zaczyna byc po porstu nudno i trudno.

                          na tym forum takie poglady grozą ostracyzmem. zeby nie bylo, ze moe
                          ostrzegalem :)
      • filipinka1212 Re: mamy Ci dac rade do dalej? 18.06.08, 10:07
        A gdzie on był kiedy ona prała, gotowała ,sprzątała,zajmowała się dzieckiem.Jak
        można się seksolić kiedy w ciągu całego dnia żadnego czulego
        gestu,pomocy,wsparcia,dobrego słowa.Dzięki za taki seks to poprostu
        ru..ie.Ciekawe jak długo Ty pociągniesz w takim związku?
    • marzeka1 Re: Gdy mąż zdradza 13.06.08, 21:32
      "Ja, która pracuję, zajmuję się dzieckiem, sprzątam,
      gotuję, prasuję, a potem nie mam ochoty na seks."- błąd, kto kazał ci robić to wszystko samej? Facet sku..el, bo zrzucanie winy tylko na żonę, gdy nie umie utrzymac fiuta jest żałosne, ale żona, która zamienia się w matkę, kucharkę i sprzątaczkę, a zapomina o byciu kochanką dla męża też nie jest bez winy.
    • mahadeva Re: Gdy mąż zdradza 13.06.08, 21:32
      no nie dziw sie, facet ma potrzeby
      pogadajcie o tym i cos ustalcie, jesli Ty chcialas tylko zlowic meza
      i miec dziecko, a on chce tez seksu, to sorry, ale sie nie zgraliscie
      dziecko rzeczywiscie biedne, ale da rade
      pogadajcie szczerze i cos ustalcie
      • bajkowapanienka Re: Gdy mąż zdradza 13.06.08, 21:47
        no tak każda kobieta powinna być ku.. wielozadaniowa
        sprzątać, zarabiać, czyścic i kochać
        niech Wam będzie, że wina leży po środku
        ale ja też mam potrzeby
        niekoniecznie seks
        i nikt się o to nie troszczy
        nie pyta
        rozwód
        za proste
        :)
        może zatruć mu życie? :)
        w zasadzie to chodzi mi o to, że on
        mnie oszukał
        mam kogoś, odchodzę - ok
        ale po co chce być ze mną i miec kogoś na boku?

        • gweeny Re: Gdy mąż zdradza 13.06.08, 21:56
          małzeństwo to sztuka kompromisu i każde z małżonków ma swoje potrzeby
          Ty wieczorem chciałabyś odpocząć a mąż pokochać się
          dlatego życie trzeba rozplanować tak, żeby każdy dostał to co chce

          prziecież życie to nie tylko praca, sprzątanie, gotowanie, pranie,
          od tego można zwariować, życie jest za krótkie żeby je w ten sposób
          marnować!

          i to nie jest z mojej strony zwykła paplanina bo sama jestem
          mężatką, staramy się poświęcac sobie tyle czasu ile się da i wiesz
          czasem wolę olać sprzątanie i wybrać się we dwoje na spacer czy do
          kina ;]

          trzeba znaleźć złoty środek (i nie jest nim kochanka) ;)
        • iberia.pl do autorki watku 13.06.08, 21:56
          bajkowapanienka napisała:

          > no tak każda kobieta powinna być ku.. wielozadaniowa
          > sprzątać, zarabiać, czyścic i kochać

          ??? a teraz pokaz gdzie i ktora z nas tak napisala?
          SAMA dalas sie wpedzic ten kierta....masz to poniekad na wlasne
          zyczenie.

          > niech Wam będzie, że wina leży po środku

          nie nam ma byc, tylko my mamy szanse byc OBIEKTYWNE, zdrada na ogol
          nie bierze sie z powietrza....

          > ale ja też mam potrzeby
          > niekoniecznie seks
          > i nikt się o to nie troszczy
          > nie pyta

          a mowilas?sygnalizowalas Mu , ze masz takie potrzeby ? Czy moze
          czekalas az on sie domysli ?

          > rozwód
          > za proste
          > :)

          tak ci sie tylko wydaje...

          > może zatruć mu życie? :)

          no tak jestes klasyczna zdradzona zona, zrozum, ze byc moze on wcale
          nie chce z toba byc, bedziesz go zatrzymywac sila? Zatruwanie komus
          zycia to bron obosieczna-pamietaj o tym.

          > w zasadzie to chodzi mi o to, że on
          > mnie oszukał
          > mam kogoś, odchodzę - ok
          > ale po co chce być ze mną i miec kogoś na boku?
          >

          zapytaj go o to, bo moze mu tak bylo wygodnie, bo nie chcial Cie
          ranic, bo myslal (o naiwnosci), ze sie nie wyda, itd.
        • breaktherules Re: Gdy mąż zdradza 13.06.08, 22:00
          chce byc z tobą i miec kogos na boku ....no chce, a po co ma sie
          ztobą rozwodzic?? Facet odchodzi od zony, jak mu na prawde jest zle
          i cie nie kocha. Ale nie w tym przypadku. Dla niego nie jestes az
          taka zla i po co ma sobie pieklo rozwodu gotowac ? Tak od razu?
          Raz sie ohajtał i mu starczy. On jest za leniwy na zmiany.Co innego
          jak facet sie na prawde w innej zakocha to moze odejsc. Ale twoj mąż
          w zadnej zakochany nie jest.
        • simon_r Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:26
          "...Ma kogoś, spotyka się, ale nie czuje się winny, bo
          winna jestem ja. Ja, która pracuję, zajmuję się dzieckiem, sprzątam,
          gotuję, prasuję, a potem nie mam ochoty na seks....."

          Świetnie.. i dlatego facet powinien być wdzięczny i zadowolony?? Olałaś go, był
          Ci nie potrzebny to sobie znalazł kogoś kto dał mu to czego Ty nie dałaś.. tak
          proste jak trzeźwa żmija.

          To niesamowite jak kobiety uwielbiają się poświęcać w imię nie wiadomo czego.. a
          potem dziwią się, że to poświęcenie nie zostało docenione.

          A po co było tyle pracować, sprzątać, gotować, zajmować się dzieckiem???...
          wystarczyło małża zagonić czasem do roboty a samemu zrobić się na bóstwo albo
          iść na basen żeby jednak mieć tą ochotę na seks.
          Ale nie.... je jestem wielką cierpiętnicą, która "dała mu dziecko" i robi
          wszystko a temu sku..elowi nie wiadomo czego się zachciewa...

          Sorry.. może jestem męskim szowinistą.. ale prawda jest taka, że facet
          pozostawiony w takij sytuacji sam sobie... będzie sobie jakoś radził.
    • enith Re: Gdy mąż zdradza 13.06.08, 22:36
      Kiedyś tu, na forum, przeczytałam, że kłopotów w małżeństwie winne są obie strony, zdrady - wyłącznie zdradzający. Zgadzam się z tym całkowicie. Mąż postąpił źle wdając się w romans, ale jakieś przyczyny tego postępku przecież są, prawda? Piszesz, że urobiona jesteś w małżeństwie i nie masz czasu, ani sił, ani ochoty na seks. Czemu, w takim układzie, nie zrzucisz na męża części obowiązków domowych i opieki nad dzieckiem? Przecież to także jego dom i jego syn. Jesteś modelowym przykładem matki-Polki, która myśli, że jak gary i okna niepomyte, to świat runie w fundamentach. Błąd błąd błąd!! Nikt od ciebie nie wymaga bycia idealną gospodynią, kucharką, mamusią i żoną! Czemu, zamiast pieprznąć garami i zostawić dziecko z mężem, nie wyjdziesz gdzieś z koleżankami, albo nie siądziesz z ulubioną książką? Gwarantuję, że łatwiej przyjdzie ci ochota na seks po pogaduchach z kumpelkami, niż po całodniowym lataniu ze szmatą! Poza tym, trochę trudno całkiem negatywnie oceniać postępek twojego męża nie wiedząc, czy np. proponował ci pomoc w obowiązkach domowych, terapię dla małżeństw z takim jak wasz problemem, czy też po prostu, gdy po raz kolejny odmówiłaś seksu, poszukał sobie tego seksu gdzie indziej. Rozumiem, że masz żal do męża (masz do tego prawo), ale pomyśl też o swoim potencjalnym wkładzie w obecną sytuację. Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia, pozostaje ci wyłącznie podjęcie decyzji, czy walczysz o to małżeństwo, czy chcesz być z mężem (także seksualnie), czy odpuszczasz. I proszę, nie zostawaj z mężem dla dziecka. Nienawidzący się rodzice to najgorsze chyba środowisko do dorastania. Rozwód będzie wyłącznie między tobą i mężem, a nie między nim i waszym synem, pamiętaj o tym.
    • dzikoozka Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:16
      Wina podobmo leży po obu stronach :))
      On jest winien, bo zdradził
      Ty ....
      "Ja, która pracuję, zajmuję się dzieckiem, sprzątam,
      gotuję, prasuję, a potem nie mam ochoty na seks."
      Właśnie. PRZEC CIEBIE W DUPIE MU SIE PRZEWRÓCIŁO!!!!
      Capito? Facetom przychodzą głupoty do głowy, jak nie mają
      prawdziwych zmarwień.
      Ja Ci nie poradzę rozwód, znam życie (też od tej strony) i wiem jak
      to wygląda od środka.
      1. Powiedz mu ze wiesz, i że albo wóz albo przewóz.
      2. Jak chce zostać: ma przejąć część obowiazków zw. z domem id
      dzieckiem. Bez jaj i bez migania się.
      3. On zrywa za tamtą, TY bierzesz się za siebie. Dobry wygląd
      podstawą dobrego samopoczucia.
      5/ Będzie wam ciężko przełamać brak zaufania trany w sercu będą
      goiły sie Tobie długo. Powodzenie misji zależy w duzym stopniu od
      Twojej odpornosci psychicznej na takie zranienie. W razie gdybyś nie
      dawała sobie z tym rady, idźcie do psychologa, może to coś da.

      Chyba że uznasz, że nie warto sie starać...
    • fotofirma Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:23
      Ja, która pracuję, zajmuję się dzieckiem, sprzątam,
      > gotuję, prasuję,

      a jasnie pan oddaje się rozrywkom - czemu sie dziwisz? sama sobie model
      wypracowałaś.
    • prom_do_szwecji Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:25
      zawsze mnie ciekawią takie sposoby myślenia: facet zdradził, bo nie ma w domu
      seksu, trudno mu się dziwić, że szuka na boku. A żona winna podwójnie: raz, ze
      tylko dba o dom i sie nie bzyka, dwa - ze dała się w to dbanie o dom zapędzić.
      Głupia też, bo w syfie nie siada i nie zaczyna malować paznokci, albo czytać
      książki. Winna, bo co dnia nie chce jej sie walczyć z facetem, żeby coś zrobił.
      Kobieta jest najwyraźniej winna zawsze i wszędzie. I słusznie jej sie ta zdrada
      należała ;)))
      • simon_r Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:31
        Za wyjątkiem sytuacji gdy to facet nie ma ochoty na seks bo np. zapieprza 12h na
        dobę... wtedy kobieta ma pełne prawo bzyknąć się np. z masażystą :))
        • prom_do_szwecji Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:35
          ale to każdy facet przecież zrozumie ;)
          • simon_r Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 10:38
            Ależ oczywiście i jeszcze może być tak jak w dowcipie o Ryśku :))
    • yokooo Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 14:34
      Źle się czuł w małżeństwie bo nie było seksu? Rozmawiał z tobą o tym? Powiedział
      wprost co jest z wami nie tak, czego mu brakuje? Próbowaliście coś z tym zrobić?
      Zmienić? Wprowadzić nowe zasady, które zmienią ten stan rzeczy?

      A może jest tak, że ty już w ogóle nie masz ochoty na seks z tym człowiekiem, a
      zmęczenie, praca, dziecko itd. to tylko wygodne wymówki?

      A może jest tak, że dla niego twoje zapracowanie, zmęczenie i brak ochoty na
      seks to też tylko wygodne wymówki i usprawiedliwienia skoku w bok, bo tak
      naprawdę juz go nie pociągasz i nic do ciebie nie czuje?
      Możliwości może być wiele. Jedno jest pewne, źle się dzieje w waszym małżeństwie.
      • moqqa Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 14:41
        Bzdura. Zabawić sie chciał na boku, poużywac, nudzilo mu sie. Stad
        ktos na boku, adrenalina. Ale wine musi na kogos zwalic. Przeciez
        nie powie żonie: nudna jestes , chcialem sie zabawic na boku.....
        • enith Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 17:08
          > Bzdura. Zabawić sie chciał na boku, poużywac, nudzilo mu sie.

          A nie przyszło ci do głowy, że może od urodzenia dziecka żona nie dała mu się dotknąć? Że może facet jest żonaty, a żyje w celibacie od kilku lat, bo żonie się nie chce/nie może/nie ma siły? Szukanie wrażeń poza małżeństwem jest głupie, owszem, ale co, jeśli facet od lat błaga o seks i w końcu się złamał? Nie wiemy co go popchnęło do zdrady, tak samo, jak nie wiemy czemu żona nie chce seksu. Może zmęczenie to wymówka, może mąż już jej nie pociąga, może hormony wykopyrtły jej libido, kto wie? Tylko, że z takim kłopotem to się idzie do terapeuty, a nie jęczy na forum.
        • iberia.pl Re: Gdy mąż zdradza 23.06.08, 13:07
          moqqa napisała:

          > Bzdura. Zabawić sie chciał na boku, poużywac, nudzilo mu sie. Stad
          > ktos na boku, adrenalina. Ale wine musi na kogos zwalic. Przeciez
          > nie powie żonie: nudna jestes , chcialem sie zabawic na boku.....

          jaka ty wszechwiedzaca jestes....
    • kora3 Re: Gdy mąż zdradza 18.06.08, 18:47
      Klasyczny przypadek - pan mąż znudzil się i ma dosc domku z
      dzieciątkiem, ktore pewnie i pohałasuje i ma ochote na zabawe, kiedy
      tatuś nie ma ...
      A Ty dalaś się wciągnąć w kierat - praca, dom, dziecko. Brutalnei
      powiemm tak - sympatia dziecka do taty kontra całe Twoje życie -
      masz wybór. Jeśli jest prawdziwym opjcem nawet po waszym rozstaniu
      nie zerwei kontaktu z dzieckiem.
      A ty pomyśl troche o sobie - fryzjer, kosmetyczka, fitness i niech
      na razie sam sobie prasuje i pierze, albo zaneisie swojej sympatii
    • vader.darth Re: Gdy mąż zdradza 23.06.08, 12:44
      wszystko przez GG
    • menk.a Re: Gdy mąż zdradza 23.06.08, 12:53
      Pracujesz zawodowo, wiec obowiązkami koniecznie trzeba było się podzielić z mężem.
      Ale mleko się wylało. Mężulo nie wyraża skruchy. Zatem albo nic się nie zmieni,
      no chyba że i Ty sobie kogoś na boku znajdziesz, albo spakujesz ukochanego do
      walizki i zamówisz mu taksówkę do dużego pokoju jego kochanki. Jeśli się
      rozstaniecie, to nie mścij się na niewiernym utrudniając kontakt z dzieckiem.
      Tak robią nieodpowiedzialne matki.
    • portobello_belle Re: Gdy mąż zdradza 23.06.08, 13:51
      Mnie z kolei nieslychanie bawia rady pt: "Idz do kosmetyczki, zapisz
      sie na aerobik". Jezu, przeciez nowa fryzura nie rozwiaze problemow
      w domu, czy wy naprawde sadzicie, ze jak kobieta bedzie miala figure
      modelki i nowe tipsy to facet ja bedzie bardziej szanowal? Co za
      bzdury...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka