Dodaj do ulubionych

Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi.

14.06.08, 12:37
witam, moj problem polega na tym, że jak zaczynam temat o tym abyśmy mieli
dziecko, mój mąż zawsze mówi "nie wiem".
Szlag mnie trafia, bo on nie potrafi się jasno określić w jakaś stronę.
Nie wiem co mam myśleć i robić.To trwa już prawie 6 lat.
Oboje pracujemy, mamy mieszkanie.On mówi, że będziemy wegetować za jego
wypłatę, jeżeli ja potem nie znajdę pracy.Sama już nie wiem.
To już chyba po prostu wygoda.Swiadomość, że można robić co się chce i nie
mieć żadnych dodatkowych zobowiązań.
Jak mam to wszystko zrozumieć?
Wszystkie rozmowy kończą się tak samo-"NIE WIEM".
przecież nie będę się awanturować z tego powodu.
On nie mówi w sumie, że nie chce, ale ja i tak czuję, że go przymuszam.
Obserwuj wątek
    • vertes Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:43
      Mnie zycie nauczylo, ze jak facet mowi "nie wiem" to zawsze
      znaczy "Nie", albo "Nigdy" ...:(
      • mordeczka88 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:44
        może Twój mąż nie umie o tym rozmawiać? znam faceta co przy
        jakichkolwiek problemach zamyka sie w sobie, i dopiero jak sam sobie
        poukłada zaczyna o tym mówić...
        • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:52
          No tak, ale wygląda na to, że on to sobie będzie układał do mojej menopauzy.
          no jest jeszcze jeden problem, mianowicie powinnam zrobić badanie drożności
          jajowodów ponieważ miałam operacje na jamie brzusznej.
          Tylko po cholerę ja mam cierpieć na badaniach, skoro on i tak się nie potrafi
          zdecydować na nic.
          • vandikia Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 20:06
            a tego badania to nie robi się dopiero wtedy jak się nie może zajść
            w ciążę? po co cierpieć na zapas?
    • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:49
      Po pierwsze - jest taki typ mężczyzn, z którymi nie da się gadać o żadnych
      planach, bo ciągle mówią 'nie wiem'. Jeszcze zrozumiałe, jak facet robi to w
      sprawach poważnych, co do których planowanie jest skomplikowane (jak w przypadku
      mojego lubego). Ale czasami to przybiera formy skrajne, kiedy trudno jest
      wyciagnąc z faceta, czy zamierza jutro jechać do sklepu, czy nie! (jak w
      przypadku męża mojej Mamy).

      Ja miałam podobny problem. Luby na zapytania o rozmnażanie odpowiadał 'nie wiem'
      i 'nie wiem'. Ponieważ lat mi nie ubywa, w końcu się wkurzyłam i po prostu
      oświadczyłam: za półtora roku przestaję brać pigułki. Masz dokładnie tyle czasu
      na podjęcie decyzji - zostajesz i mamy dzieci, czy idziesz w siną dal, bo ja bez
      dzieci żyć nie mogę.

      Jak na razie, jeszcze się nie wyprowadził ;-)
      • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:51
        Ile czasu mu jeszcze zostalo do D-Day :)?
        • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:53
          Rok i cztery miesiące, bo rozmowa miała miejsce dość niedawno :-)

          Tak że jeszcze mnóstwo czasu ma na ucieczkę. Tylko że szczerze mówiąc to
          podejrzewam, że nie zwieje, tylko pogodzi się z losem, biedaczek.
          • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:54
            `Pewnie ma gdzies ukryty kalendarz w ktorym skresla dni :)
            • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:56
              Kto go wie, nie grzebię mu w plecaku :-)
              • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:58
                Jest ostatnio jakis markotny, wynosi jakies rzeczy z domu??? :P
                • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:59
                  Nie, cholera, wręcz przeciwnie, z racji tego, że ma trochę luźniejszy terminarz,
                  siedzi dużo w domu i domaga się uwagi - a ja mam roboty huk.
                  • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:00
                    pewnie przygotowuje sie na zycie bez seksu i dlatego teraz chce na
                    zapas :)
                    • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:03
                      Może. Ale nie sądzę.
          • princessjobaggy Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 15.06.08, 21:05
            eeela napisała:

            > Tak że jeszcze mnóstwo czasu ma na ucieczkę. Tylko że szczerze
            mówiąc to
            > podejrzewam, że nie zwieje, tylko pogodzi się z losem, biedaczek.
            >

            Nie wiem, nie wiem... Wspomnialas kiedys, ze to typ artysty. Z tego
            co wiem wiekszosc z nich nie lubi byc do niczego przymuszanych. Moim
            zdaniem moze i nie zwieje, ale bedzie sie zamykal w sobie albo
            pograzal w pracy. Nie zdziwilabym sie, gdyby powoli zaczal byc coraz
            mniej ognisty ;)
      • kitek_maly Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:36

        Masz dokładnie tyle czasu
        > na podjęcie decyzji - zostajesz i mamy dzieci, czy idziesz w siną
        dal, bo ja be
        > z
        > dzieci żyć nie mogę.
        >
        > Jak na razie, jeszcze się nie wyprowadził ;-)

        Jak nie chce po dobroci, to zostanie przekonany siłą perswazji. ;-)
        • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 14:12
          To nie jest perswazja ani negocjacje. Obecność dzieci w moim życiu jest dla mnie
          zasadą nadrzędną, i jeżeli mężczyzna nie potrafi tego we mnie zaakceptować, to
          nie ma dla niego miejsca w moim życiu. To nie jest rzecz, w której mogę iść na
          jakieś ustępstwa. Termin został wyznaczony właśnie z uwzględnieniem jego potrzeb
          (skończenie doktoratu, czas na znalezienie normalnej pracy). I to by było na
          tyle, jeżeli chodzi o moją skłonność do negocjacji w kwestii rozmnażania.
          • kitek_maly Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 19:51

            Eeee no ja tam żartowałam.
            Podoba mi się takie zdecydowane postawienie sprawy, bo wtedy jest
            jasność i klarowność sytuacji i nie ma obawy, że za jakiś czas
            będziesz w temacie dzieci słyszała bezustanne 'nie wiem'. :-)
    • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:53
      A jak to wyglada ze strony finansowej? Czy jesli Ty nie bedziesz
      pracowala to faktycznie bedzie Wam ciezko z jedna pensja? Masz
      zamiar porzucic prace na dobre czy tylko przejsciowo?
      • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:56
        Nie chcę porzucać pracy, ale nigdy nie ma gwarancji, że mnie nie wyleją potem.On
        zarabia niespełna 2 tys.No ale opłaty trzeba robić, do pracy dojechać i zostaje
        tyle o ile.
        • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 12:58
          i Ty sie dziwisz, ze facet ma obiekcje? Wiesz, dla Was to jest
          kwestia uczuciowa, dla nas obowiazek utrzymania rodziny i obawa
          przed niesprostaniem temu obowiazkowi. Doskonale rozumiem Twojego
          meza
          • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:01
            Nie dziwię się.Sama lubię wygodne życie.
            Tylko jakoś tak mi źle, że nie mam takich malutkich stópek dreptających w domu.
            • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:04
              No i wlasnie to tym mowie.. Tobie jest zle bez tych stopek a maz sie
              boi, ze te stopki moga nie byc obute..
            • entrada Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:07
              Może spróbujcie iść razem do dobrego psychologa? Porozmawiacie na
              spokojnie, wyjaśnisz mu dlaczego Ty tego potrzebujesz, a on Tobie
              dlaczego się waha. Dobry mediator w tej sprawie by się przydał.
              • eeela Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:11
                Oni nie potrzebują dodatkowych wydatków w postaci psychologa, tylko znalezienia
                lepiej płatnej pracy, odłożenia jakichś oszczędności, etc. Przy mniej niż 2 tys.
                miesięcznie wcale nie dziwne, że facet nie chce się w tym momencie decydować na
                dziecko.
                • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:12
                  Dokladnie.. Ja sam doskonale znam o uczucie a zarabiam tyle, ze te
                  stopki nie bylyby bose.. Mimo wszytsko obawa zostaje..
                • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:17
                  Kiedyś zapytałam, czy jakby miał kasę zdecydowałby się na dziecko czy mercedesa
                  i wiecie co usłyszałam?


                  Tak tak, macie rację, dobrze myślicie.... na mercedesa
                  • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:17
                    Nie obraz sie, ale pytanie bylo lekko hmmmm no tego.. glupiutkie
                    • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:22
                      Wiem :-)

                      Ale moim zdaniem jego odpowiedź oznacza, że nawet jakby zarabiał więcej kupiłby
                      sobie lepszy samochód, większe mieszkanie i na dziecko znowu by nie starczyło.
                      Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
                      • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:24
                        Nie znam Twojego meza, ale wydaje mi sie, ze ddyby zarabial tyle aby
                        moc Was utzrymac to sprawa wygladalaby zupelnie inaczej
                        • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:31
                          Ojjj, pewnie masz rację.
                          To wszystko jest do du**
                          Tyle się ostatnio słyszy o krzywdzeniu, katowaniu dzieci.I oni mogą je
                          mieć.Płodzą się na potęgę ci degeneraci.
                          A tu co,kochałbym i dbała o nie ponad wszystko na świecie, ale niestety nie mam
                          o kogo.
                          Fajnie tak chociaż pogadać, bo w domu jakoś nie można.
                          • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:33
                            Jak wygladaja Wasz rozmowy o potomstwie? Przypomnij sobie jaki masz
                            wtedy ton glosu, mowe ciala.. itp. Moze tu da sie cos zmienic i
                            inaczej o tym pogadac.. pozwolic mu sie otworzyc
                            • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:39
                              Oj, ja już delikatniej nie potrafię.
                              Wczoraj np. leżymy i mówię, że do szczęścia brakuje mi tylko takiej małej fajnej
                              dzidzi.A on nic.
                              Więc ja mówię:" a tobie"
                              jego odpowiedź: "a co jak ci brakuje, to mi też musi?"

                              koniec dialogu :-)

                              I co.....jak tu gadać?
                              • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:41
                                No wiesz... po pewnym czasie i ilus takich rozmowach to zaczyna byc
                                molestowaniem. A ja doskonale wiem jakie upierdliwe potraficie byc w
                                tym temacie.
                                • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:50
                                  Wiesz co kontik, po 6 latach małżeństwa i BRAKU DIALOGU (bo nasza rozmowa jest
                                  raczej monologiem ), mam prawo chyba usłyszeć coś więcej niż tylko "nie wiem"
                                  lub "wszystko jedno".
                                  Chcę usłyszeć tak albo nie.Czy to tak wiele?
                                  Ja go nie zmuszam do dzieci tylko do określenia się.
                                  Wkurza mnie to niezdecydowanie.
                                  I uwierz mi, że nie prowadzę tych moich monologów trzy razy w tygodniu.

                                  Kiedyś myślałam, że on chce dzieci, a mówi, że nie bo nie chce nie ranić,
                                  wiedząc, że mogę mieć i tak problem z zajściem w ciążę.
                                  Ale on się wyparł i mówi, że po prostu nie wie czego chce.
                                  Jak go tak czasem słucham to zaczynam się zastanawiać czy ja wiem czego chcę.
                                  To jak walenie głową w mur.Zero reakcji.Ale on tak w sumie reaguje na większość
                                  problemów.
                                  Nawet pomysł przemeblowania mieszkania JEST PROBLEMEM:-)
                                  • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:57
                                    Ja Ci tylko mowie na podstawie wlasnych doswiadczen.. a pare juz
                                    mam.. Probuje w ciemno jakies pomysly..
                                    • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 14:04
                                      WIEM, WIEM, przecież nie mam żadnych pretensji do ciebie.
                                      A zresztą, muszę zrobić sobie wypad na jakieś fajne zakupy i się
                                      odstresować.Niech wie, że żonka też kosztuje :-)))
                                      Chociaż ja zarabiam również.
                • entrada Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:25
                  Oki, w porządku. Jeżeli TO jest faktycznie problemem z jego strony,
                  to rozumiem, że nie chce. W takim razie ja bym też radziała zacząć
                  od znalezienia lepszej pracy i wtedy zobaczysz jak się mąż będzie
                  zachowywał. Jeżeli nadal nie będzie chciał / nie wiedział czy chce,
                  tzn. że problem był głębiej niż w pieniądzach.
              • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:13
                Widzicie, ja nawet nie mam pewności, że będę mogła mieć dzieci.
                Mogę mieć niedrożne jajowody z powodu operacji, mam problemy hormonalne.
                My się nie zabezpieczamy, a i tak nic z tego nie wychodzi.
                Jego badania są dobre.Zgodził się zrobić.
                A ja, no cóż, widząc jego podejście do sprawy nie mam ochoty przez to
                przechodzić.Bo i po co.Niektóre z tych badań są inwazyjne.A SKORO ON NIE CHCE
                DZIECI...
                Nie chcę kiedyś usłyszeć od niego, że nie chciał dziecka, a skoro ja chciałam to
                mam.I tyle.
                • kontik_71 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 13:16
                  Twoje problem ymoga byc dla niego tez problemem.. Wiesz, jak dlugo
                  nie masz pewnosci, ze jestes bezplodna, tak dlugo jest w miare
                  normalnie.. On sie moze bac tego, ze rozwali sie Wam zycie jesli
                  zrobisz badania i mialoby sie okazac, ze nie mozesz miec potomstwa
        • ania.silenter A może zamiast odpowiadać "nie wiem" 14.06.08, 13:10
          poszukałby lepiej płatnej pracy?
          • rachela27 Re: A może zamiast odpowiadać "nie wiem" 14.06.08, 13:14
            A żeby to było takie proste..........
            • kontik_71 Re: A może zamiast odpowiadać "nie wiem" 14.06.08, 13:17
              A nie jest? Gdzie mieszkacie i jaki zawod ma Twoj maz?
    • ania.silenter A tak w ogóle to... 14.06.08, 13:15
      chciałabym 3 dziecko. Mój mąż mówi ok, ale warunek ma. Mianowicie jeżeli dostanę
      awans (mam taką możliwość) i zacznę zarabiać więcej, on zgodzi się na następne
      dziecko. Taki mamy deal. Ja się zgodziłam bo oprócz instynktu macierzyńskiego
      umiem liczyć i wiem, ile kosztuje niańka i utrzymanie dziecka więc wiem, że on
      po prostu ma rację.
      • entrada Re: A tak w ogóle to... 14.06.08, 13:32
        Dobre :) Ale jak widzisz, u Ciebie OBIE STRONY CHCĄ, tylko mają
        taki "deal", ale obie się zgadzają na dziecko:) W przypadku
        założycieliki postu problem jest ja chcę - on nie. W przypadku chęci
        posiadania dziecka nie ma 3. opcji - albo się go chce (nawet kiedyś
        w przyszłości) albo nie, nie ma opcji - "nie wiem", "wstrzymuję się
        od głosu" - w tej sferze życia coś takiego nie ma miejsca.
    • magda8887 rachela27 14.06.08, 13:56
      rachela27 napisała:

      > witam, moj problem polega na tym, że jak zaczynam temat o tym abyśmy mieli
      > dziecko, mój mąż zawsze mówi "nie wiem".
      > Szlag mnie trafia, bo on nie potrafi się jasno określić w jakaś stronę.

      wiem co czujesz.
      Ja jestem po ślubie 3 lata i bardzo ale to bardzo pragnę dziecka, mąż niby mówi
      że też chce, ale ... no właśnie jest to ale ... zawsze ma coś przeciwko
      posiadaniu potomstwa. A jak rozmawiamy na ten temat to zawszę usłyszę jakąś z
      poniższych opcji:
      1. nie masz pracy - jak tylko dostaniesz to się postaramy
      2. nie wiem co będzie z nami - "pożyjemy zobaczymy"
      3. "Ty nie masz pojęcia ile dziecko kosztuje"
      4. dobrze będzie ale może w przyszłym roku
      5. dobrze będzie może i nawet w tym roku

      oszaleć można ... ale najczęściej słyszę NIE TERAZ. A najlepiej było wczoraj,
      mąż chciał się kochać, ja mu od razu zakomunikowałam że mam dni płodne, więc
      małżonek sięgnął po prezerwatywę. Seks był i to dwa razy z zabezpieczeniem. A
      mnie coś podkusiło i spytałam męża, że skoro mam dni płodne to może wykorzystamy
      to, mąż oczywiście odmówił. Jak zwykle na wysłuchiwałam się dlaczego NIE.
      Poszliśmy spać, w nocy mąż mnie obudził w bardzo "romantyczny" sposób (wiadomo o
      co chodzi). Wszedł we mnie bez zabezpieczenia, na co ja zareagowałam. A on mi
      odpowiedział "jesteś moją żoną, a jak będzie dziecko to co". Mi jak w mordę
      dano. Szok! Dopiero co godzinę temu mówił, że teraz nie jest odpowiednia chwila
      na dzidzię itd. Moja reakcja była natychmiastowa. Kazałam mu się zabezpieczyć,
      mimo iż dzidzi pragnę ... ale tu trzeba być w 100% pewnym że się chce ... a nie
      raz tak a raz nie.
      • rachela27 Re: rachela27 14.06.08, 14:05
        Witaj na polu walki :-)
        • kontik_71 Re: rachela27 14.06.08, 14:09
          Od razu takie militarne okreslenia :(
          • rachela27 Re: rachela27 14.06.08, 14:11
            Eee tam, czepiasz się... to był żart przecież :-)))
            • kontik_71 Re: rachela27 14.06.08, 14:16
              Pokazujacy ukryte mysli samicy pragnacej sie rozmnozyc :P
              • rachela27 Re: rachela27 14.06.08, 14:27
                Kontik,.... nie przeginaj :-)
                Ale powiedz, czy nie fajnie jest mieć taką małą istotkę, która ciągle będzie coś
                chciała, będzie się drapać na kolana i patrzeć co by tu nie zepsuć, którą można
                kochać bezwarunkowo i przytulać jak płacze i jest jej smutno.
                Mogłabym tak do jutra wymieniać plusy posiadania dzieci.
                Minusy się zaczynają jak dzieci dorastają i zaczynają mieć własne zdanie, ha ha
                ha :-)
                • eeela Re: rachela27 14.06.08, 21:12
                  Ja tam widzę sprawę całkiem inaczej. Cała droga przez dzieciństwo potomstwa
                  wydaje mi się trudna i najezona niebezpieczeństwami oraz ogromnym ciężarem
                  odpowiedzialności. A główną radość, jaką sobie wyobrażam w rodzicielstwie, to
                  wychowanie sobie tak dobrych i bliskich przyjaciół, jakimi jesteśmy ja i moi
                  rodzice. Dla takiej przyjaźni warto się trochę pomęczyć.
    • staryigruby Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 14:26
      Kobito :)
      zacznij myslec jak facet....:)
      Kup mu ulubioną gazetkę motoryzacyjną, sobie dla niepoznaki jakiś
      babski szmatławiec i powiedz "Kiciu, chodźmy na spacer do parku,
      poczytamy tam sobie...".
      Skarmiasz go porządnie, przed parkiem lody (takie zimne o roznych
      smakach ;)). Potem sidacie na jakiejs ławce, gdzie w poblizu biega
      taki mały brzdąc 2-3 latka. Jest szansa, ze maly podejdzie.
      Daj sie swemu chlopu w ogole zapoznac z tematem, bo on odmawia, bo
      nie wie o czym mowa.....:)
      Potem zapraszasz kolezankę z takim malym dzieckiem do domu....gadka
      szmatka, tylko nie ciągle tym dzieciaku, niech się chwilę popatrzy
      znad gazety na malego, albo z nim usiądzie przed TV i mu wytłumaczy
      dlaczego 22 facetow biega przez 90 minut po boisku, skoro to i tak
      sedzia decyduje kiedy i kto zdobędzie bramkę :)))).
      Delikatnie....nie pamiętasz jak cie podrywał, to też nie mówił od
      razu o coi mu idzie....;)))))
      • rachela27 Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 14:31
        Fajnie, ale on ma kontakt z dziećmi i lubi je bo są obce i zaraz sobie pójdą.
        • ania.silenter a czy przed ślubem 14.06.08, 14:35
          i w ogóle przed planowanym wspólnym życiem rozmawialiście o tym, czy chcecie
          mieć dzieci?
          • magda8887 ania.silenter 14.06.08, 14:42
            ania.silenter napisała:

            > i w ogóle przed planowanym wspólnym życiem rozmawialiście o tym, czy chcecie
            > mieć dzieci?

            jeśli chodzi o mnie, to ta kwestia była jako jedna z najważniejszych "obgadana"
            przed zawarciem związku małżeńskiego. Wtedy decyzja brzmiała tak: "dzieci jak
            najbardziej, tyle dzieci na ile będzie nas stać, pierwsze dziecko ok rok po
            ślubie". Hmmm ... minęło już 3 lata i nic
            • ania.silenter Re: ania.silenter 14.06.08, 14:48
              magda8887 napisała:

              > ania.silenter napisała:
              >
              > > i w ogóle przed planowanym wspólnym życiem rozmawialiście o tym, czy chce
              > cie
              > > mieć dzieci?
              >
              > jeśli chodzi o mnie, to ta kwestia była jako jedna z najważniejszych "obgadana"
              > przed zawarciem związku małżeńskiego. Wtedy decyzja brzmiała tak: "dzieci jak
              > najbardziej, tyle dzieci na ile będzie nas stać, pierwsze dziecko ok rok po
              > ślubie". Hmmm ... minęło już 3 lata i nic

              Czyli co? Obiecał i nie dotrzymał obietnicy. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się
              poważnie czy potrafię żyć z oszustem.
              • magda8887 Re: ania.silenter 14.06.08, 19:48
                ania.silenter napisała:

                > Czyli co? Obiecał i nie dotrzymał obietnicy. Na Twoim miejscu zastanowiłabym si
                > ę
                > poważnie czy potrafię żyć z oszustem.

                Nie no bez przesady, nie nazywajmy go od razu oszustem
        • staryigruby Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 14:37
          Jak się w nim uczyni pragnienie, to żadne finanse nie będą
          przeszkodą. Kombinuj dziewczyno, kombinuj...:)
      • magda8887 staryigruby 14.06.08, 14:39
        staryigruby napisał:

        > Kobito :)
        > zacznij myslec jak facet....:)
        > Kup mu ulubioną gazetkę motoryzacyjną, sobie dla niepoznaki jakiś
        > babski szmatławiec i powiedz "Kiciu, chodźmy na spacer do parku,
        > poczytamy tam sobie...".
        > Skarmiasz go porządnie, przed parkiem lody (takie zimne o roznych
        > smakach ;)). Potem sidacie na jakiejs ławce, gdzie w poblizu biega
        > taki mały brzdąc 2-3 latka. Jest szansa, ze maly podejdzie.
        > Daj sie swemu chlopu w ogole zapoznac z tematem, bo on odmawia, bo
        > nie wie o czym mowa.....:)

        ten sposób został już sprawdzony i nic.
        Moja siostra ma małego synka i często u niej bywamy, mąż lubi się z nim bawić.
        Bardzo to miły widok dla mojego oka jak małżonek w piaskownicy buduje babki z
        piasku z moim chrześniakiem. Kolega małżonka również nas odwiedza razem z
        małżonką i półtorarocznym synkiem. Drugi znajomy męża również ma dwuletniego
        synka. A znowu inny ma być tatusiem.
        • staryigruby "Na ginekologa" :) 14.06.08, 21:04
          Najpierw jedna nieplanowana wizyta o której mąz wie,
          za jakiś czas druga....
          Po powrocie do domu romazać lekko makijaż, w ostateczności wąchać
          skrawki cebuli 2 minuty :).
          I do męża z gatką w stylu....wiesz, lekarz powiedział...że moge
          mieć....(tu jakaś łacińska nazwa - nie znam się na tym, coś
          poważanego, ale bez przeginania). Jeżeli w ogóle myślimy o dziecku,
          to w ciągu roku, bo nie ma pewności, czy będzie to możliwe za 2-3
          lata :( (tu szloch, przytulić, - jeżeli masz z tym trudności, to
          wyobraź sobie jak ci źle bez tego dziecka ;)))).
          Zobaczymy, co on na to....:).

          PS
          Trochę się wygłupiam, ale argument zdrowotny nie jest czasem do
          pominięcia....
          :)))
    • vandikia Re: Mój maż cały czas mówi "nie wiem".Pomóżcie mi 14.06.08, 20:04
      może się po prostu boi?
      bo jakby nie chciał, to by powiedział "nie"

      jesem na etapie bania się, chciałabym, ale nie wiem czy sobie
      poradzę, jak to jest kochać dziecko, jak to jest być odpowiedzialnym
      za kogoś do końca życia i trząść się na myśl o tym, że coś mogłoby
      się dziecku stać. Dlatego nie mogę powiedzieć "chciałabym" i
      mówię "nie wiem"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka