rachela27
14.06.08, 12:37
witam, moj problem polega na tym, że jak zaczynam temat o tym abyśmy mieli
dziecko, mój mąż zawsze mówi "nie wiem".
Szlag mnie trafia, bo on nie potrafi się jasno określić w jakaś stronę.
Nie wiem co mam myśleć i robić.To trwa już prawie 6 lat.
Oboje pracujemy, mamy mieszkanie.On mówi, że będziemy wegetować za jego
wypłatę, jeżeli ja potem nie znajdę pracy.Sama już nie wiem.
To już chyba po prostu wygoda.Swiadomość, że można robić co się chce i nie
mieć żadnych dodatkowych zobowiązań.
Jak mam to wszystko zrozumieć?
Wszystkie rozmowy kończą się tak samo-"NIE WIEM".
przecież nie będę się awanturować z tego powodu.
On nie mówi w sumie, że nie chce, ale ja i tak czuję, że go przymuszam.