Gość: Andrzej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.03, 20:29
Czy macie jakies spostrzezenia co do wzajemnych zaleznosci tych cech??
Niektorzy mowia ze grubi sa weseli itd. Osobiscie mam taki problemik ze
podobno nie budze sympatii:(( Jak przebywam z kims dluzej zawsze slysze "nie
obraz sie ale wydawalo mi sie ze jestes taki nadenty bufon" :)) Co ja mam
zrobic biedaczek? Nie chodzi o jakies wyniosle zachowanie, takowego nie
przejawiam. Moge nic nie mowic a i tak ciezko sie podobno do mnie przekonac.
Nie cierpie specjalnie z tego powodu, ale czasem mnie to intryguje. Tym
bardziej ze nikt nie potrafi mi tego jasno wytlumaczyc. Z gory mowie ze nie
ma to nic wspolnego z jakas tam przystojnoscia lub jej brakiem. Oczywiscie
ten watek nie ma dotyczyc w zadnym razie mnie osobiscie. Czy sa jakies cechy
zewnetrzne, wyzwalajace u was silniejsze emocje?? Odpuscmy sobie brak
chigieny i takie tam oczywistosci. Skupmy sie na tym czego nie widac a jest:)
Pisze to zupelnie powaznie, a sam udaje sie na Cosmo:)