2szarozielone
23.06.08, 21:44
Był sobie taki raper i producent - J Dilla. Zmarł na rzadkie choroby układu
krwionośnego i odpornościowego. W późnym etapie choroby nastąpiły uszkodzenia
mózgu, podczas których majaczył, mówił rzeczy dziwne... Zapisywała je jego
matka. Teraz sięgnęła po nie Erykah Badu - i wykorzystując te teksty napisała
absolutnie genialny utwór, "The Healer"... Wiecie co - mam dreszcze na
plecach. Jakoś tak mam, że często biograficzne lub autobiograficzne tło
powstania danego utworu sprawia, że przeżywam kilka razy bardziej. Tak mam,
jak słucham Magika na płytach Kalibra 44. Albo ostatnich piosenek Freddiego
Mercury...
Wam też wiedza o kulisach powstania utworu wzmacnia doznania, czy odbieracie
samą muzykę i tylko muzykę?