Dodaj do ulubionych

narkotyki 2

29.06.08, 12:30
czytam tamten wątek i nie wierzę. czy naprawdę, dla Was fakt, że partner raz
na jakiś czas zapali, wciągnie, zje, czy cokolwiek jest wystarczającym do
przekreślenia go na całej linii? nazwania narkomanem?! toz to szalenstwo
Obserwuj wątek
    • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:32
      Dla mnie nie jest. Ale nałóg już jest problemem. I widzę różnicę między trawą a
      amfą albo grzybkami a heroiną. Picie alkoholu też mnie niepokoi, ale alkoholizm
      tak.
      • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:33
        kazdy nalog jest problemem bo powoduje ubezwlasnowolnienie
        nalogowca :(
        • 8n Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:34
          nie pytałam o nałóg.
          • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:35
            Wiem - odpowiedziałam na pytanie i zakreśliłam granice swojej tolerancji.
          • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:35
            Sporadyczne uzycie czegos raczej nie jest problemem... Czyli
            popieram zdanie Szarozielonej
        • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:35
          No wiadomo...
      • dzowa Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:35
        Ale nie siedzisz w czyjejś głowie. skąd wiesz kiedy to nałóg?

        Śliski temat. Ja widziałam sporo ludzi uzależnionych od trawki - dziękuję. Nie
        fizycznie a psychicznie z mózgami i osobowościami wyjedzonymi przez "wizje".

        Nie nie nie!
        • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:36
          Widac gdy ktos jest od czgos uzalezniony.. jesli tego nie widac, to
          nie ma uzaleznienia
        • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 12:38
          Jak ktoś nie umie "siedzieć w czyjejś głowie" to ma ogólnie problem z tworzeniem
          udanego związku...
          • kontik_71 Szach mat :) nt 29.06.08, 12:39
            • dzowa Re: Szach mat :) nt 29.06.08, 12:45
              I nikt nam nie powie, że białe jest białe a czarne czarne ;)
              Ja nie mówiłam tylko o związkach. O ludziach, znajomych głównie mówiłam :)
              • 2szarozielone Re: Szach mat :) nt 29.06.08, 12:50
                No ale mowa o partnerach... Na znajomych i tak się wpływu nie ma w takich
                wypadkach. A z przyjaciółmi - ta sama sprawa, co z innym związkiem. Trzeba mieć
                empatię.
          • kitek_maly Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:34

            > Jak ktoś nie umie "siedzieć w czyjejś głowie" to ma ogólnie
            problem z tworzenie
            > m
            > udanego związku...

            Nieprawda. :-)
            Przyjmując, że sami w swoich głowach często nie potrafimy
            siedzieć... To tym bardziej jak możemy być pewni co się dzieje w
            tych obcych?
            • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:47
              No ale trzeba umieć się wczuć w czyjeś reakcje, żeby kogoś zrozumieć.
              • kitek_maly Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:50

                Tak, ale i tak wczuwasz się na tyle, na ile druga osoba Ci pozwoli.
                A myślę, że niewielki procent ludzi uzależnionych lub na drodze do
                uzależnienia będzie się radośnie dzielić problemami, które do tegoż
                uzależnienia prowadzą.
                • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:52
                  nie wiem Kitku czy mialas kiedys do czynienia z osobami
                  uzaleznionymi.. osoby uzaleznione dosc wyraznie pokazuja
                  (nieswiadomie czesto) uzaleznienie..
                  • kitek_maly Re: narkotyki 2 29.06.08, 19:00

                    Z tego co wiem, osoby uzależnione przez lata potrafią się też dobrze
                    maskować.
                • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 15:22
                  Nie muszą sie dzielić problemami. Nawet nie muszą sobie z nich zdawać sprawy.
                  Ale to widać. Jak cholera - zwłaszcza, jak to jest ktoś bliski.
        • jan-w Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:54
          dzowa napisała:
          > Ja widziałam sporo ludzi uzależnionych od trawki - dziękuję. Nie
          > fizycznie a psychicznie z mózgami i osobowościami wyjedzonymi przez "wizje".
          Skąd wiesz że mieli mózgi wyjedzone? Może oni weszli już na wyższy poziom
          astralny, do którego ty nie masz dostępu? ;-)
          Jeżeli chodzi o prawdziwe narkotyki, praktycznie nie ma czegoś takiego jak
          użycie od czasu do czasu. Albo/albo.
          • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 15:26
            No nie do końca... Niektóre narkotyki uzależniają bardziej, inne mniej. Ja mam
            dzwonek alarmowy na amfetaminę przede wszystkim. Heroina jest najgorsza, ale
            chyba nie jest taka "trendy" więc się jej mniej obawiam :/ Syntetyczne dragi sa
            w ogóle najgroźniejsze, te pochodzenia roślinnego i nie przetworzone - mniej.
            Ja staram się cały czas pamiętać, że w naszej kulturze i tak najgroźniejszym
            narkotykiem, z którym najtrudniej zerwać, jest alkohol. I reaguję drażliwie na
            sam nałóg, a nie jego przedmiot.

            chociaż w przypadku narkotyków w Polsce dochodzi jeszcze nielegalność procederu.
            To zdecydowanie komplikuje sprawę.
        • eeela Re: narkotyki 2 05.07.08, 14:53

          > Śliski temat. Ja widziałam sporo ludzi uzależnionych od trawki - dziękuję. Nie
          > fizycznie a psychicznie z mózgami i osobowościami wyjedzonymi przez "wizje".

          Śliski temat, zwłaszcza dla tych, którzy nie mają pojęcia, o czym mówią. Po
          trawce nie ma się żadnych 'wizji'. To są wyobrzymione opowieści młodych
          kogutków, którzy zapalili dwa razy i więcej się podjarali samym faktem, jakiego
          to wyczynu dokonali, niż samą marihuaną.
    • rarely Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:03
      czytam tamten wątek i nie wierzę. czy naprawdę, dla Was fakt, że partner raz
      > na jakiś czas zapali, wciągnie, zje, czy cokolwiek jest wystarczającym do
      > przekreślenia go na całej linii? nazwania narkomanem?! toz to szalenstwo

      tak jest narkomanem a jak nazwac kogos kto uzywa narkotykow ?

      kazde zazycie jest niepokojace trawki czy amfy bo może swiadczyc o ucieczce od
      rzeczywistosci i jest niebezpieczenstwo ze bedzie robil to czesciej i dluzej a
      takze zmienial uzywki oczywiscie jednorazowa sytuacjia to nie jest koniec
      swiata ale trzeba bardzo uwaznie obserowac te zachowania a jak jeszcze mial w
      rodzinie kogos uzaleznionego a wiec jest w grupie podwyzszonego ryzyka to lepiej

      zwiewac z takiego zwiazku bo to moze byc jazda po bandzie



      • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:05
        narkomania nie jest rakim piersi, przy ktorym mozna byc w grupie
        podwyzszonego ryzyka..
        • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:07
          Nie no, skłonność do uzależnień też jest zapisana w genach.
          • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:28
            Cicho.. nie wkopuj mnie :P
        • kitek_maly Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:32

          > narkomania nie jest rakim piersi, przy ktorym mozna byc w grupie
          > podwyzszonego ryzyka..

          Niezbyt celne porównanie.
          Np ja sama o sobie myślę, że chyba nie powinnam zaczynać i z
          alkoholem też powinnam uważać. Mam zbyt słabą osobowość i jestem
          nadwrażliwcem - to wystarczy. :-)
        • rarely Re: narkotyki 2 29.06.08, 14:01
          narkomania nie jest rakim piersi, przy ktorym mozna byc w grupie
          > podwyzszonego ryzyka.

          to jakas autorska teoria
          niestety jest inaczej alkoholizm i narkomania jak wszystkie choroby przewlekle
          ma rowniez przyczyny genetyczne
          • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 14:15
            Tos mnie podbudowala.. moj ojciej i jego ojciec byli/sa
            alkoholikami.. a ja alkohol w dawkach minimalnych uzywam :)
            • rarely Re: narkotyki 2 05.07.08, 14:49
              Tos mnie podbudowala.. moj ojciej i jego ojciec byli/sa
              > alkoholikami.. a ja alkohol w dawkach minimalnych uzywam :)

              w szkole na bilogi jak uczyli i jak sie dziela groszki to zes siedzial/siedziala
              w necie :)

              no chyba że żeś dla ojca po wódkę latał to jesteś usprawiedliwiony/a
              :)

      • 2szarozielone Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:06
        Alkohol też jest narkotykiem (substancją psychoaktywną i silnie uzależniającą).
        A jednak jak ktoś pije czasem piwo, wino, czy wódkę, to nie nazywa się go od
        razu alkoholikiem. Kwestia jakich przyjętych społecznie norm, szalenie umowna
        rzecz.
        • panna.w.paski Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:12
          Dla mnie tak, facet jest skreślony.
          Związek dwojga ludzi sam w sobie bywa problemogenny, nie potrzebuję dodatkowych
          zmartwień związanych z jego nałogiem.
          • kontik_71 Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:29
            Ale tu nie ma mowy o nalogu, tylko okazjonalnym uzyciu,..
      • 8n Re: narkotyki 2 29.06.08, 17:10
        rarely napisał:

        > czytam tamten wątek i nie wierzę. czy naprawdę, dla Was fakt, że partner raz
        > > na jakiś czas zapali, wciągnie, zje, czy cokolwiek jest wystarczającym do
        > > przekreślenia go na całej linii? nazwania narkomanem?! toz to szalenstwo
        >
        > tak jest narkomanem a jak nazwac kogos kto uzywa narkotykow ?

        tak samo jak nazwać kogoś kto raz na jakiś czas wypije piwo - normlanym człowiekem. chyba, że dla Ciebie to alkoholik.
      • eeela Re: narkotyki 2 05.07.08, 14:55

        > tak jest narkomanem a jak nazwac kogos kto uzywa narkotykow ?

        Czyli kogoś kto - nawet sporadycznie - używa alkoholu, należy zwać alkoholikiem?
    • matylda1001 Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:21
      Co to znaczy, że "raz na jakiś czas"? Oczywiście, że do odstrzalu.
      Skoro pierwszy raz go nie przekonał, że to świństwo to znaczy, że mu
      się podoba i sam się skreśla.
      • eeela Re: narkotyki 2 05.07.08, 14:57
        Rzecz w tym, że to nie jest świństwo, tylko przyjemny relaks :-)
        • matylda1001 Re: narkotyki 2 05.07.08, 18:57
          eeela napisała:

          > Rzecz w tym, że to nie jest świństwo, tylko przyjemny relaks :-)
          >
          Kwestia gustu i własnie o gust chodzi. Wole relaksowac sie w inny
          sposób.
    • ansag Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:33
      Dla mnie jest. Od tego się właśnie zaczyna.
    • sundry Re: narkotyki 2 29.06.08, 13:35
      Dla mnie również.Jestem przeciwniczką narkotyków wszelkiej maści.
      • che89 Re: narkotyki 2 29.06.08, 14:01
        Dla mnie stanowiłoby to duży problem (w sensie, jakby mój Facecik
        sobie od czasu do czasu próbował), bo to znaczyłoby, że coś jest nie
        tak. Z każdą dawką amfetaminy i trawy ginie znaczna liczba szarych
        komórek, których już nie da się ozywić - stąd te "dziury" w pamięci
        i chore jazdy u narkomanów. O heroinie już w ogole nie chce mi się
        gadac, dla mnie to już dno, które uzależnia 400 razy bardziej niż
        papieros. I jeszcze zaapeluję do wszystkich dziewczyn, które nie są
        tego świadome - zawartość THC w zwykłych skrętach na przestrzeni 10-
        15 lat wzrosła dwudziestokrotnie, zatem w towarzystwie specjalistów
        nie są już uznawane za "miękki" narkotyk.
        I to wszystko to nie są moje teorie, tylko fakty, w szkole na chemii
        miałam osobny dział - narkotyki ;-) Smiesznie, że akurat na lekcji
        chemii nas o tym uczyli, ale było to b. pouczające
        • pawel1940 Re: narkotyki 2 05.07.08, 15:19
          > Z każdą dawką amfetaminy i trawy ginie znaczna liczba szarych
          > komórek, których już nie da się ozywić - stąd te "dziury" w pamięci
          > i chore jazdy u narkomanów.

          Z kazdym kufelkiem piwa, kieliszkiem wodki czy piwa takze ;-).
        • jamesonwhiskey Re: narkotyki 2 06.07.08, 02:06
          awartość THC w zwykłych skrętach na przestrzeni 10-
          15 lat wzrosła dwudziestokrotnie, zatem w towarzystwie specjalistów
          nie są już uznawane za "miękki" narkotyk.


          chyba cos bierzesz i nie jest to "trawka"

          jesli trawa zawiera 3% THC i ma to wzrosnac 20x to ile bedzie zawierac ?? jesli
          dobrze licze 60%

          jesli takie cos wychodujesz to zostajesz gwiazda srodowiska "narkomanow"

          I to wszystko to nie są moje teorie, tylko fakty, w szkole na chemii
          > miałam osobny dział - narkotyki ;-)

          ja bym sie nie spuszcal nad tym co sie uczyli na lekcji chemii
          zwycajnie mogly to byc jakies pierdoly
          typu

          od trawki do strzykawki ,

          strasznie jestes ograniczona
    • nekomimimode Re: narkotyki 2 29.06.08, 14:03
      jak zapali to nie. jak raz spróbuje też nie, ale nie więcej
    • asqe Re: narkotyki 2 29.06.08, 14:04
      z cala pewnoscia palenie ziola dla mnie nie jest podstawa do
      skreslenia kogos(tym bardziej, ze sama sobie lubie od czasu do czasu
      zapalic, ale tez bez przesady)
      co do wciagania(sama sprobowalam kokainy, niby fajnie, ale uwazam,
      ze przereklamowane) to tu juz bym bardziej uwazala(mam "znajomych",
      ktorym totalnie odwalilo i juz tego nie kontroluja), wiec raczej nie
      zaczelabym sie spotykac z osoba, ktora wciaga.
      tak samo jak nie spotykalabym sie z osoba, ktora nagminnie naduzywa
      alkoholu
    • rose-ana Re: narkotyki 2 29.06.08, 15:17
      Przeciwko trawce nic nie mam, byle nie za często.
      Oczywiście nie zamierzam nikomu niczego zabraniać, wiec jeśli koleś łyka piguły
      czy stosuje inne, mocniejsze rzeczy to nie będę nawet zawracać mu głowy swoja osobą.
      A narkoman to człowiek uzależniony od narkotyków.
    • 8n Re: narkotyki 2 29.06.08, 18:59
      kurcze, no to kwas.
      ja chyba nie znam ludzi, którzy nigdy nie brali narkotyków.

      coś mi się nie chce wierzyc, ze wasze wybory to zawsze w czyste anioły.
      • sumire Re: narkotyki 2 29.06.08, 19:30
        no właśnie... zapalenie trawki raz na dwa miesiące nie czyni narkomana i znam bardzo nobliwe osoby, które od czasu do czasu mają ochotę sobie zajarać, zresztą ba - znam niewiele osób (na palcach mogę policzyć), które ani razu tego nie robiły. twardsze używki nigdy żadnego z nas nie interesowały.
        jak ja lubię takich czystych bezgrzesznych ludzi, zawsze gotowych rzucić kamieniem...
        • sundry Re: narkotyki 2 05.07.08, 17:34
          Nie jestem święta,po prostu czułabym się źle,nie wiedząc jak organizm
          zareaguje.Z moich znajomych duża część miała jakieś epizody,chłopak obecny też
          (zrezygnował ze względu na koszta).Nie twierdzę,że to narkomania,ale z samej
          dbałości o zdrowie partnera wolałabym,żeby tego nie robił.
    • trocineczka Re: narkotyki 2 29.06.08, 19:26
      Hmm... jak po prostu sprobowal, to nie. Ale jesli robi to regularnie "od czasu
      do czasu", to owszem- skreslam. Co do alkoholu- tez mam pewne "wymagania" i
      granice, powiedzmy.
    • kochanica-francuza Niech zapala/wciąga/zjada z inną nt 05.07.08, 15:10
      • simply_z Re: Niech zapala/wciąga/zjada z inną nt 05.07.08, 15:13
        ja jestem na nie ..i co wiecej nigdy nic nie bralam ani nie
        palilam.Zrestza jak sie widzialo wujka alkoholika to taki przyklad
        bardziej zniechęca niz zachęca.Wole zdobyć sobie jakis trudny szczyt
        i miec adrenaline niż palic ziolo czy jak to sie tam nazywa
    • kora3 masz prawo do swojego zdaniia - inni też 05.07.08, 17:38
      każdy czlowiek ma prawo "skreslać" jako partnera koggokolwiek, o mu
      coś tam nie odpowiada. Jedne kobiety skreślaja faceta za zdrade -
      inne nie. Jedne się godzą na bycie ze sknerą- inne nie. Jedne się
      zgadzają, zeby nic nie robi w domu - inne nie. Dlaczego inaczej
      mialoby być z osobami, ktore pala, łykają, biora ciokolwiek, czy
      pija?
      • eeela Re: masz prawo do swojego zdaniia - inni też 05.07.08, 18:03
        A to jest całkiem rozsądny głos. Skreślajmy sobie ludzi za co chcemy :-) Jednak
        można już dyskutować o tym, co warto skreślać, a czego nie, prawda? :-)
        • kora3 Re: masz prawo do swojego zdaniia - inni też 06.07.08, 08:29
          eeela napisała:

          > A to jest całkiem rozsądny głos. Skreślajmy sobie ludzi za co
          chcemy :-) Jednak
          > można już dyskutować o tym, co warto skreślać, a czego nie,
          prawda? :-)
          >
          Pewnie, tyle, ze o czyicvhs przekonaniach trudno dyskutować:)
          Jeśli dla kogoś z dowolnych przyczyn branie narkotyków raz na jakiś
          zcas jest nie do przyjęcia u pratnera, raczej mu nie wytlumaczysz ze
          to ok. Bo dla jednego ok, a dla drugiego - nie. proste
          • pohodli Re: masz prawo do swojego zdaniia - inni też 06.07.08, 08:35
            Najgorsze jest jak ktoś pije tą zieloną herbatę.
            To jest prawdziwy degenerat.
            Skreślam na dzień dobry.
            • kora3 Re: masz prawo do swojego zdaniia - inni też 06.07.08, 08:41
              pohodli napisał:

              > Najgorsze jest jak ktoś pije tą zieloną herbatę.
              > To jest prawdziwy degenerat.
              > Skreślam na dzień dobry.

              Skreślaj :) zwłaszcza jeśli Ciebei też zmusza do tego świństwa :)

              A poważnie - ludzie mają swoje zasady wynikjace ze swiatopoglądu,
              włąsnych doswiadzceń i obserwacji otoczenia, obaw i lęków itede.
              Mam znajoma - corka alkoholika, dla niej mezczyzna, który się upil
              był skreślony na dzień dobry, nawet jeśli urżnął się po własnej
              obronie, w gronie przyjaciół i był calkiem miły , nieagresywny,
              tyle, ze zalany. Dodam, ze jego też znam i nie pił na codzień, a
              pijanego w sztok widzaiłam go wówczas pierwszy i jak dotąd ostatni
              raz w życiu. Dziwisz sie jej? Ja - nie. Bo po latach z wiecznie
              pijanym srającym pod siebei, rzygającym po domu i awanturującym sie
              ojcem, pana miała dosc takich widokow i za nic nie chciala mieć
              pijącego faceta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka