alloro
06.07.08, 08:36
Od miesiąca spotykam się z facetem, jesteśmy na etapie spotkań,kina
i pizzy.w czw.się widzieliśmy , coś tam wstępnie ustalaliśmy na nd.
Sb.i połowę nd. on ,z racji pracy miał mieć zajętą.W
pt.rozmawialiśmy telefon.i tak jakoś,na jego stwierdzenie, że
zadzwoni w sb. wypsnęło mi się "a po co? ". tzn. chodziło mi o to ,
że będzie zajęty, więc niech nie dzwoni w sb. tylko wystarczy w
nd.jak przyjdzie z pracy.tylko,że tego już mu nie powiedziałam i tak
się pożegnaliśmy.jak się zaczełam zastanawiać,to myślę,że było to
niegrzeczne z mojej strony.wczoraj wymieniliśmy kilka smsow, ale bez
wspominania o wspólnym spędzeniu nd.jestem w kropce.czy wypada,żebym
do niego zadzwoniła popołudniu lub wysłała smsa.?czy mam czekać? i
co w ogóle?