Dodaj do ulubionych

ja jestem przeciw!

08.07.08, 14:28
Słuchajcie. Taka czysto hipotetyczna sytuacja. Jak byście zareagowały, gdyby w
trakcie Waszego Ślubu, pojawiła się Wasza była, wielka miłość z okrzykiem
'jestem przeciw', 'nie rób tego', 'kocham Cię' itp. Wiem,że takie sytuacje
można spotkać bardziej w filmach, niż w życiu,ale... No cóż, życie jest
nieprzewidywalne. ;P
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:29
      Ja bym chyba udowodniła, że ciosy karate w ślubnej kreacji są nad wyraz skuteczne.
      • karka831 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:31
        Czyli uciekająca panna młoda nie wchodzi w grę? ;P Raczejkobieca wersja
        KingBrusLiKarateMistrz ;P
        • funny_game Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:33
          Jaka uciekająca? Od miłości, której się chcę dać zaobrączkować, na rzecz
          pożółkłych wspomnień? Neeeeeeeeeeeeeeeeeee.
    • shine69 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:31
      nie rób tego. On z Tobą z tego ślubu nie ucieknie. Wezwie za to policję. Ale to
      już po tym, jak jego żona wyrwie Ci wszystkie kudły.
      • idasierpniowa28 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:33
        Zależy z kim bym stała na ty ślubnym kobiercu :P:P
      • menk.a Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:39
        shine69 napisał:

        > nie rób tego. On z Tobą z tego ślubu nie ucieknie. Wezwie za to
        policję. Ale to
        > już po tym, jak jego żona wyrwie Ci wszystkie kudły.

        Matko, baby to są temperamentne.:DDDD
    • laska.waniliowa zależy czy w kościele czy w urzędzie 08.07.08, 14:35
      karka831 napisała:

      > Słuchajcie. Taka czysto hipotetyczna sytuacja. Jak byście zareagowały, gdyby w
      > trakcie Waszego Ślubu, pojawiła się Wasza była, wielka miłość z okrzykiem
      > 'jestem przeciw', 'nie rób tego', 'kocham Cię' itp. Wiem,że takie sytuacje
      > można spotkać bardziej w filmach, niż w życiu,ale... No cóż, życie jest
      > nieprzewidywalne. ;P


      jeśli w kościele to uważniej dobierałabym słowa, ale wydźwięk byłby podobny:)
    • anna_heche Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:36
      Ale była wielka miłość czyli że ja go już nie kocham a on mnie
      wciąż? Czy oboje się kochamy ale z róznych powodów nie mogliśmy być
      razem? Jak ta druga opcja to ja uciekam sprzed ołtarza i wpadam w
      ramiona tej wielkiej miłości. Ciotki mdleją, matka płacze a o mnie
      mówią w tvn24.
      • idasierpniowa28 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:39
        Najpierw w TVN 24 a potem robią o Tobie program Uwaga. Potem idziesz
        do Rozmów w Toku, a na koniec do Miasta Kobiet ;)
        • anna_heche Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:44
          idasierpniowa28 napisała:

          > Najpierw w TVN 24 a potem robią o Tobie program Uwaga. Potem
          idziesz
          > do Rozmów w Toku, a na koniec do Miasta Kobiet ;)

          Najpierw chcę do Drzyzgi. Już się widzę w świetle reflektorów,
          Drzyzga zadaje pytania, ekspert rozkłada ręce a publiczność
          diagnozuje. Jej, niech mnie dopadnie była wielka miłość jak będę
          mówić 'tak'...
          • karka831 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:47
            Nic trudnego. Zawsze się możesz z tą byłą wielką miłością umówić,że tego i tego
            dnia, o tej i o tej godzinie....Po czym Ty idziesz do Drzyzgi,stajesz się
            sławna, dostajesz kasę za 'historię roku', jemu odpalasz jakiś procent i
            wszystko gra ;P
          • idasierpniowa28 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 15:03
            Kolejność programów dowolna :P Ewa zadając pytania będzie ronić łzy
            wzruszenia a publiczność się zażarcie kłócić, nie zapomnij o tym :P
        • ranita_08 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 15:48
          A na koniec może do programu "Wybacz Mi".....:-))))))))))
      • karka831 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:39
        Pytanie skierowane jest do każdego indywidualnie. Dlatego pojawiają się różne
        głosy. Bo niektórzy o Byłej Miłości myślą z rozrzewnieniem, inni zaś woleliby
        jak najszybciej o niej zapomnieć i nigdy więcej nie spotkać. :)
        • ranita_08 Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 15:50
          Jakby mój były tak wparował to szukałabym pierwszego z brzegu
          kałasznikowa :-)))

          A tak serio, to poprosiłabym co silniejszych panów o usunięcie go z
          miejsca...
    • conena Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 14:43
      mój były chłopak jest artysta-filozof, więc nawet jestem w stanie sobie
      wyobrazić, że robi taki protest:)
      zapewne spaliłabym cegłę, popłakałabym się ze śmiechu a mój ślub przeszedłby do
      legendy opowiadanej z pokolenia na pokolenie. ale decyzji bym nie zmieniła.
    • kochanica-francuza uznalibyśmy, że robi sobie ciężkie jaja 08.07.08, 14:45
      gdyż moja wielka miłość była zawsze (15 lat)nieodwzajemniona.

      Dlatego też, za psucie głupimi jajami mojego ślubu, słusznie dałabym mu po ryju.
      I jeszcze obraziła fizycznie.
      • anna_heche Re: uznalibyśmy, że robi sobie ciężkie jaja 08.07.08, 14:50
        Co to znaczy obrazić fizycznie?
        • conena Re: uznalibyśmy, że robi sobie ciężkie jaja 08.07.08, 15:07
          karny pokaz nagich pośladków.
        • kochanica-francuza Re: uznalibyśmy, że robi sobie ciężkie jaja 08.07.08, 21:45
          anna_heche napisała:

          > Co to znaczy obrazić fizycznie?

          Uch. Chyba pomyliłam obrażanie z obrażeniami. ;-) Mea culpa. Dowalić tak, by
          spowodować jakieś skutki (siniaki, opuchnięcia, skaleczenia, skręcenia etc.)

    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 15:43
      u nas nie ma tej formuły - nie będzie efektu - wyjdziesz na idiotkę
    • kamelia04.08.2007 trochę się spóźniłeś mój były ukochany - n.t. 08.07.08, 16:07
    • 8n Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 16:29
      na poczatku trzeciego sezony ally mcbeal byl super odcinek.

      ally przespala sie z panem mlodym, pracowal w myjni samochodowe wskoczyl jej do samochodu calowali sie,m potem wysokczyli i w tej wodzie tak ją rżnął, no ja wam mowie, piekna scena, ciary, szalenstwo. potem jakas sprawa blabla i jej klientka sie zakochala w ally i mowi badz moja pierwsza druhna. ally mowi spoko, przychodzi na slub, patrzy a pan mlody to ten koles co ja posunął na myjni, i aly krzyczy jestem przeciw, ksiadz pyta co jest, a ally mowi no on mnie posunął, krotka gadka na zapleczu, i pani mloda mowi spoko spoko, a ally ja znowu bierze na strone i mowi jej ty glupia on cie oszukuje! chce twoich pieniedzy! ja wiem, bo ty mi mowilas ze jest ch..owy w lozku, a jak mnie zerżnął to szalenstwo, i slubu nie bylo.


      ja bym sie ucieszyla jakby to bylo wiadro, a jakby to byl ktos inny to bym byla zażenowana.
    • figgin1 A jakbym miała zareagować? 08.07.08, 20:01
      Raczej nie zdecydowałabym się na ślub mając jakieś zaszłości w sercu.
    • delayla Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 21:35
      dobrze napisałam - to BYŁA miłość... :)
      • delayla Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 21:35
        napisałaś*
        miało być
    • liisa.valo Re: ja jestem przeciw! 08.07.08, 21:47
      Jeśli była miłość, kazałabym mu spadać. Nie będzie mi planów burzył. Nie stanę
      przecież na ślubnym kobiercu z byle kim ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka