Dodaj do ulubionych

od czego płaczecie?

08.07.08, 20:50
Ja płaczę w sumie rzadko, ale zauważyłam, że za każdym razem, kiedy słyszę o
jakimś poświęceniu, uratowaniu kogoś, bohaterskim rzuceniu się z pomocą (i to
jeszcze bezinteresownie) - to 3 sekundy i mam łzy w oczach. Jak to są dzieci
(w roli tych ratujących - było ostatnio trochę takich nagłośnionych
przypadków) - czas mi się skraca do sekundy. Nie panuję nad tym kompletnie. I
nie zależy to od sposobu podania informacji - może być jedno zdanie, suchy
fakt. I po mnie.

Poza tym płaczę, jak widzę/słyszę coś pięknego i moim zdaniem perfekcyjnego.

No i oczywiście jak mi smutno i źle. Ale to rzadko. I prawie nigdy przy
ludziach. Obecność innych uruchamia we mnie pokłady czarnego humoru.
Obserwuj wątek
    • 5er od cebuli 08.07.08, 20:51
      • 2szarozielone Re: od cebuli 08.07.08, 20:53
        Cebulę to trzeba wsadzić pod zimną wodę zaraz po obraniu/przed krojeniem.

        I najlepiej nie oddychać przez nos.

        I już :)
        • 5er Re: od cebuli 08.07.08, 20:55
          2szarozielone napisała:

          > Cebulę to trzeba wsadzić pod zimną wodę zaraz po obraniu/przed
          krojeniem.
          >
          > I najlepiej nie oddychać przez nos.
          >
          > I już :)

          Dzięki. Wypróbuję :)
          • pawel1940 Re: od cebuli 09.07.08, 08:40
            Pomaga jeszcze na pare chwil do zamrazalki.
    • gweeny Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 20:54
      ja się ostatnio poryczałam na koncercie w filharmonii, strasznie mi
      głupio było ale tak pięknie grali... ;)
    • prom_do_szwecji od wiatru nt 08.07.08, 20:55
    • mirastella26 Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 20:59
      ja też się wzruszam często jak ogladam o jakiś strasznych lub
      radosnych lub podniosłych wydarzeniach... ale rzadko oglądam tv ;)

      poza tym jak mam doła to płaczę, a z innych ludzi to tylko przy moim
      facecie. przy rodzinie nigdy.
    • conena Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:02
      na ryki od cebuli pomaga trzymanie w trakcie krojenia zapałki między zębami.

      ja się ostatnio popłakałam z być może debilnego powodu, ale jednak:) mój Tata
      dał mi bez okazji perfumy, takie, o których wiedział, że je uwielbiam i planuję
      kupić. był dumny jak paw, że mi zrobił niespodziankę i dużą przyjemność.
      następnego dnia zadzwonił, żeby podpytać czy się wypsikałam i żeby nacieszyć się
      moją radością. pół godziny po rozmowie stłukłam te perfumy. normalnie miałabym
      to w dupie, kupiłabym sobie nowe takie same albo inne i zapomniałabym o sprawie,
      ale ponieważ Tata tak się cieszył, że zrobił mi taki fajny prezent, zrobiło mi
      się tak dramatycznie przykro, że się poryczałam jak mała dziewczynka:) perfumy
      od razu odkupiłam a Tata się raczej o tym nie dowie.

      a dzisiaj to mi się nad robotą płakać chce, ale to ze złości, babram się w
      starociach z 2005 roku, nic mi się nie zgadza, a jak mam dzwonić do baby, żeby
      mi wyjaśniła, to mi się ze złości takie złe coś w środku robi;)
      • 2szarozielone Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:06
        z tą zapałką to chodzi właśnie o oddychanie przez usta :)

        A robotą się nie przejmuj, to praca tylko... Pomęczysz się i zaraz będzie po
        wszystkim :)
        • conena Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:25
          wiem, że to tylko praca, ale czasem mnie tak denerwują niektóre sprawy, że sama
          się dziwię:)
    • 8n Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:09
      od ksiazek, od jedzenia, od brzucha, od wspomnien, od reklamm, od rana, od niewyspania, od pogody, od uciekajacego autobusu, od mamy, od bolu, od szczescia, od wzruszen, od zjezdzania rowerem z górki
      • blue_monique Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:14
        Ja płaczę gdy widzę nieszczęśliwe dzieci...chore, biedne... płaczę, bo w każdym
        dziecku widzę moje kochane skarby...
    • szrama_z_szarm Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:17
      Trudne do uwierzenia, ale przez ponad 3 lata nie byłam w stanie płakać...Bardzo
      chciałam, ale nie mogłam, blokada jakaś po traumie minionej. Teraz mi odpuściło,
      ale i tak trudno mi łzy przychodzą.W każdym razie płaczę, gdy pies ma atak,
      który trwa za długo i boję się, że tego nie przeżyje.Płaczę, gdy ktoś mi zrobi
      świństwo- ale tu już duży kaliber w grę musi wchodzić bo normalnie reaguję
      zjadliwością. Nie oglądam w ogóle tv więc odpadły wzruszenia "medialne", choć
      wcześniej całkiem często mi się zdarzało.
      Zdarza się, że płaczę przy lekturze-no ale to już wyjątkowo rzadko.Jakoś tak-
      życie mnie na większość wzruszeń uodporniło, a to niestety źle.Bardzo źle.
      • idasierpniowa28 Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:25
        Generalnie nie lubię się mazać ale zauważyłam że im starsza jestem,
        tym częściej wilgotnieją mi oczy ;)
        Najczęsćiej płaczę :
        - z bezsilności, kiedy jakaś sytuacja mnie przerasta a ja nic nie
        jestem w stanie zrobić. Tak npbylokiedy na oczach calej rodziny na
        raka umierała Babcia
        - kiedy słyszę o bestialskim maltretowaniu zwierząt ( ostatnio było
        głośno o podpaleniu szczeniaka przez gnoi np)
        - o maltretowaniu dzieci
        - płakalam jak przegraliśmy z Niemcami na mundialu
        - i jak awansowaliśmy do Euro :)
        -kiedy jestem tak szczęśliwa że az muszę sobie poplakać

        No i jeszcze pewnie z jakiś powodów, alenie chcę się już zastanawiać
        bo... się zaraz rozbeczę :P
    • nekomimimode Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:28
      cebuli :/
    • hsirk od forum kobieta 08.07.08, 21:30
      • 2szarozielone Re: od forum kobieta 08.07.08, 21:30
        ty to sobie lubisz popłakać ;)
      • bertrada Re: od forum kobieta 08.07.08, 21:46
        Ojej, jaki ty uczuciowy jesteś. Pewnie od tych wątków o tym, że on nie napisał
        smsa a ona czeka i czeka. Albo o tym jak on ogląda pornole a ona zraniona i
        zdradzona snuje jak tu skończyć ze sobą. ;))
    • pijawka_lekarska Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:32
      - od cebuli
      - od pyłków
      - gdy oglądam smutny film, np. gdy komuś umiera dziecko lub zwierzę domowe
      - ze złości i bezsilności


      Za to zupełnie nie potrafię płakać na pogrzebach. Zacinam się i już.
    • bertrada Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:47
      Od niczego. Jestem twarda nie miętka. ;P
    • rose-ana Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:48
      Najczęściej z bezsilności i poczucia beznadziei.
    • liisa.valo Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 21:53
      Ja się chyba starzeję, bo się głupio wzruszam :)
      • pengua Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 22:13
        z bezsilnosci
    • funny_game Re: od czego płaczecie? 08.07.08, 22:21
      Np. od tego, że jak nie mam kasy, to spotykam na swej drodze najładniejsze buty
      i torebki w życiu!
      Kładę się wtedy pod sklepem na brzuchu, nawalam piąstkami w trotuar i
      wyyyyyjęęęęęę!!!!
    • menk.a Re: przy kiczowatych programach 08.07.08, 23:21
      typu Makeover: home czyli dom od nowa czy jakoś tak. Jak widzę te zapłakane
      mordy w spazmach radości, bo zamiast rudery rodzina dostają piękną chałupę
      ful-wypas-firanki-karaoke to normalnie nie mogę się powstrzymać i leję ślozy.
      Warunek: obejrzenie całego odcinka tego durnowatego programu. Inaczej zero
      wzruszenia. Serio. Z tego powodu powinnam unikać tv;P

      Poza ty ostatnio pomstowałam na przemian z laniem łez przy okazji oglądania
      holenderskiego dokumentu o generale Sosabowskim.

      A standardowo beczę nawet na najnaiwniejszych romansidłach. Nie wspomnę już o
      wiadomościach czy reportażach o katowanych czy niekochanych dzieciach albo
      jakichś pokrzywdzonych okrutnie przez innych.
      • menk.a Re: plus 08.07.08, 23:23
        warunki atmosferyczne: typu ostre światło słoneczne czy silny wiatr...

        Innych powodów nie zdradzę.;)
    • mahadeva Re: od czego płaczecie? 09.07.08, 00:09
      tez tak mam
    • figgin1 Od cebuli 09.07.08, 00:42
      I czasami kiedy ktoś napisze coś, o czym myślę długo i pieszczę w sobie w jednym
      małym zdaniu...
    • saszenka2 Re: od czego płaczecie? 09.07.08, 01:08
      Ostatnio popłakałam się podczas oglądania Euro, gdy zobaczylam tę
      inicjatywą: "Razem przeciwko rasizmowi", popłaczę się, jak
      przeczytam historię o miłości gejów/lesbijek, któym w końcu udało
      się zawrzeć związek małżeński. Wzruszam się, gdy mój mąż zrobi mi
      niespodziankę, gdy moja papuga mówi coś do mnie i tylko do mnie. W
      ogole łatwo się wzruszam.
    • cookie_monsterzyca Re: od czego płaczecie? 09.07.08, 01:45
      łoooo ja to sie łatwo wzruszam
      najgłupsze komedie romantyczne ,
      ogólnie filmy i książki
      standardowo cebula
      wiatr i słońce
      ze złości bom furiatka
      z bezsilności
      na skutek wspomnień przeżyć z domu( ze złości i bezradności)
      jak sobie pomyślę ze moja ukochana babcia kiedyś umrze
      jak w wiadomościach puścili nagranie jak tami mały brajan zadzwonił gdzieś i uratował rodziców z pożaru a jego nie uratowali. i jak słyszałam ten jego przerażony głosik to ryczałam jak głupia w ciągu sekundy
      reportaże o zwierzętach( konie wiezione do rzeźni, laboratoria itp)
      ze szczęścia( niestety rzadko)
      to tyle na pierwszy ogień
    • pawel1940 Chlopaki nie placa ;-) n/t 09.07.08, 08:47

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka