Dodaj do ulubionych

Cudownych teściów mam - eche akurat!

10.07.08, 11:13
Od kilku miesięcy jesteśmy szczęśliwymi rodzicami małego Pawełka. Niby wszystko ok, ale zastanawia mnie jedna rzecz. Chodzi mi o teściów i ich podejścia do sprawy - a właściwie braku jakiejkolwiek reakcji. Do czego zmierzam - do pieniędzy. Na całą wyprawkę dla małego pieniądze dali moi rodzice. Sami zaproponowali, że pomogą. Ze strony teściów cisza. Zastanawia mnie, czy ich podejście nie jest jakby to powiedzieć; lekko lekceważące. Czy Waszym zdaniem dziadkowie mają moralny "obowiązek" pomagać finansowo młodym? A może mnie się tylko tak ubzdurało. Dodam, że jest to ich pierwszy i jak na razie jedyny wnuk. Teściowa nie pracuje, teść zajmuj wysokie stanowisko.
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:15
      nie maja zadnego obowiazku...malo tego: zbyt duzo lat utrzymywali dzieci zeby
      jeszcze im dawac jak Ci juz sie usamodzialnia
      • rozbojnik_0 moge sie pod tym podpisac? :) 10.07.08, 11:18
        • tygrysio_misio Re: moge sie pod tym podpisac? :) 10.07.08, 11:18
          mozesz..ale musisz wyslac na moje konto bankowe 10zl;]
          • jan-w Re: moge sie pod tym podpisac? :) 10.07.08, 11:20
            Na wyprawkę dla twojego przyszłego dziecka? ;-)
            • tygrysio_misio Re: moge sie pod tym podpisac? :) 10.07.08, 11:20
              a jak...glupio mi bedzie brac od rodzicow...taka juz jestem;]
              • smettka Nie, nie maja zadnego obowiazku dokladac do wnuka 10.07.08, 17:25
                Nie, nie maja zadnego obowiazku, ani moralnego ani spolecznego, by
                dokladac do wnuka.

                Jesli chca swoje pieniadze wydawac na cokolwiek innego maja do tego
                pelne prawo. Juz wychowali swoje dzieci.
                • de_la_hoya Re: Nie, nie maja zadnego obowiazku dokladac do w 12.07.08, 08:00
                  smettka napisała:

                  > Nie, nie maja zadnego obowiazku, ani moralnego ani spolecznego, by
                  > dokladac do wnuka.

                  Obowiązku nie mają, to fakt ale każdy kochający dziadek lub kochająca babcia
                  dbają o swoje wnuki. I nie chodzi mi o dawanie 1000zł miesięcznie ale o jakąś
                  zakichaną grzechotkę za 5zł...
                  Też mam teściów idiotów, co to nawet do dziecka nie zagadają, jak przyjeżdżam to
                  zlew totalny...
                  Swoją drogą dziadkowie powinni dbać o wnuki. Nie muszą mieć kasy tylko czas dla
                  wnuków. Czas na zabawę, bo potem zdziwienie wielkie, że nie ma kto szklanki wody
                  podać...
      • laska.waniliowa offtopic 10.07.08, 11:33
        dlaczego wszyscy piszą "Ci ludzie", to tak z rozpędu czy jakaś nowa reguła?

        zwykle nie czepiam się ortografii, ale tym razem ciekawość mnie zżera
        • tygrysio_misio Re: offtopic 10.07.08, 11:36
          ja juz z przyzwyczajanie pisze C i T z duzej...
          masz racje...uzylam slowa dzieci wiec powinno byc te...
          ja poprostu zbyt szybko mysle i zawsze z myslami jestem jedno zdanie do
          przodu..wiec czesto tak mam;]
          • dorianka1 Re: offtopic 10.07.08, 11:51
            To ja w takim razie z innej beczki. Jak Wasi teściowie zachowali się gdy pojawiło się dziecko? Dziwi mnie trochę Wasza reakcja, bo w moim otoczeniu to normalne, że się dzieciom pomaga. A postawa rozstrzeniowa to raczej jest mi daleka. Chciałam zwyczajnie wiedzieć, jak to jest u innych, bo może ja z jakiego zadupia jestem..
            To może jeszcze jedno pytanie. Jak nie daje się pieniędzy na wyprawkę dla dziecka (bo raczej o to mi chodziło, nie o utrzymywanie go przez teściów ), to czy Wasi teściowie, gdy zakładaliście rodzinę pomogli Wam finansowo ma się rozumieć. Nie wiem, dołożyli się do mieszkania, kupili meble?
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: offtopic 10.07.08, 11:54
              pewnie jak mogą to pomagają itp, ale liczenia na innych przy zakładaniu rodziny
              to tu jest problem w głowce nie w tesciach czy "jak jest u innych"
            • laska.waniliowa Re: offtopic 10.07.08, 11:59
              wyliczasz ile dali Twoi rodzice i oczekujesz tego samego od teściów. nie dali
              więc są źli - jak dla mnie to postawa roszczeniowa w czystej postaci, trochę
              uzasadniona przez otoczenie (bo "wszyscy pomagają"), ale jednak.
              • 5er Re: offtopic 10.07.08, 12:23
                takie sprawy należy omówić PRZED slubem. Najwyżej nie żenić sie :)
            • female01 Re: offtopic 10.07.08, 13:31
              nie, nie dosc ze nie pomagali to jeszcze przeszkadzaja notorycznie. Moi rodzice finansowo tez nie pomagaja, bo nie maja z czego, ja mam nadzieje ze za kilka lat to my bedziemy mogli pomoc rodzicom finansowo. a od pieniedzy od rodzicow wazniejsze jest wsparcie duchowe, to ze sa przyjaciolmi, ze mozna na nich zawsze liczyc.

              Ty mowisz, ze nie masz postawy rozczeniowej? to zart?! nie wiem ile masz lat, ja 23 moj prawie maz 24 i od rodzicow nie bierzemy ani grosza, mieszkamy w duzym miescie, pracujemy, wynajmujemy mieskanie a niebawem bierzemy kredyt na wlasne katy oraz planujemy dziecko. Jestesmy dorosli i sami odpowiadamy za swoje decyzje - te o mieszkaniu i dziecku, mialas nadzieje na sponsoring?!
              • tygrysio_misio Re: offtopic 10.07.08, 13:57
                najlepszym sposobem na sponsoring jest znalezienie sobie bogatego,starego faceta
                na boku;]
            • iwonka55 ortografia !! 10.07.08, 14:26
              blagam, powiedz, ze dla zartu napisalas "rozstrzeniowa", zamiast
              roszczeniowa, prawda ???? to taki zart, tak jak zamiast czcionka,
              pisac trzcionka ??
              • 5er Re: ortografia !! 10.07.08, 18:36
                iwonka55 napisała:

                > blagam, powiedz, ze dla zartu napisalas "rozstrzeniowa", zamiast
                > roszczeniowa, prawda ???? to taki zart, tak jak zamiast czcionka,
                > pisac trzcionka ??

                ale trzcianka !
              • zielona.gumka Re: ortografia !! 10.07.08, 22:53
                Też mi się to mocno rzuciło w oczy, ale obawiam sie ,że to nie żart
                ani literówka... Jest zbyt "przemyślanie"napisane. No i temat taki
                raczej nie do żartowania.
                • jacek226315 Re: ortografia !! 11.07.08, 07:54
                  zielona.gumka napisala:
                  >...Tez mi se to mocno rzucilo w oczy...
                  A czy nie uwaza jedna z druga,iz zwracanie komukolwiek uwag a temat
                  popelnianych bledow swiadczy o braku taktu.Gdybys rozmawiala jedna z
                  druga nie wiedzialabys ,czy ktos mowi "zeby" czy "rzeby"
                  • miang Re: ortografia !! 13.07.08, 16:37
                    wiedzialaby za to ze ktos mowi w kazdym zdaniu "jedna z druga"
            • graue_zone Re: offtopic 10.07.08, 14:31
              Absolutnie nie. Co więcej, do głowy nie przyszłoby mi wymagać tego zarówno od
              rodziców jak i teściów.
            • jimmyjazz Twoja postawa jest roszczeniowa 10.07.08, 14:43
              dorianka1 napisała:

              > Jak Wasi teściowie zachowali się gdy pojawiło się dziecko?

              Ucieszyli się. Jak to dziadkowie.

              > Dziwi mnie trochę Wasza reakcja, bo w moim otoczeniu to normaln
              > e, że się dzieciom pomaga.

              No pewnie to powszechna praktyka, ale nie ma takiego obowiązku. A
              oburzanie się z tego powodu jest bardzo dziwne.

              > A postawa rozstrzeniowa to raczej jest mi daleka.

              Z postu na początku wynika coś całkiem innego :)
            • polaballuee1 Re: offtopic 10.07.08, 17:05
              Jak wyszlam za swojego męża, zamieszkaliśmy z moimi rodzicami. Moi Rodzce i Teściowa złożyli się na wesele. Nigdy nie przyszłoby mi (ani mojemu mężowi)do głowy oczekiwać jakiejkolwiek pomocy od Nich. Owszem pomagali, ale wtedy kiedy chcieli i w formie przez siebie wybranej. nigdy nie było mowy o składce na wnuczkę. Dali to co chcieli i tyle ile chcieli.
              Moja droga, w mojej rodzinie też pomaga się dzieciom, ale nie wyciąga się rąk po pomoc. Gdyby na mnie trafiło, to dla przykładu nie dałabym ani złamanego szeląga. Nie lubię jak ktoś rozporządza moim portfelem albo czasem. Chcę dam a nie chcę to i tak dam, ale dużo mniej.
              • lia.13 Re: offtopic 11.07.08, 01:31
                polaballuee1, ręce opadają
                polaballuee1 napisała:

                > Jak wyszlam za swojego męża, zamieszkaliśmy z moimi rodzicami. Moi Rodzce i Te
                > ściowa złożyli się na wesele. Nigdy nie przyszłoby mi (ani mojemu mężowi)do gło
                > wy oczekiwać jakiejkolwiek pomocy od Nich. Owszem pomagali, ale wtedy kiedy chc
                > ieli i w formie przez siebie wybranej. nigdy nie było mowy o składce na wnuczkę
                > . Dali to co chcieli i tyle ile chcieli.
                > Moja droga, w mojej rodzinie też pomaga się dzieciom, ale nie wyciąga się rąk
                > po pomoc. Gdyby na mnie trafiło, to dla przykładu nie dałabym ani złamanego sze
                > ląga. Nie lubię jak ktoś rozporządza moim portfelem albo czasem. Chcę dam a nie
                > chcę to i tak dam, ale dużo mniej.

                u mnie w rodzinie, to młodzi sami sobie wesele wyprawiają. nie składają się na
                nie ani rodzice ani teśniowa, wiec jak możesz tak kategorzysznie wypowiadać się,
                że sama nic nie bierzesz i sama nie dałabyś złamanego szeląga, skoro naciagnęłaś
                rodziców na wesele, a teraz - po ślubie u nich mieszkasz?
                to dopiero jest hipokryzja
                założycielce forum też nie chodzi o to, ze coskonkretnego chce od teściów, ale
                że chciałaby, ab oni DOSTRZEGLI, że mają wnuka. Bo na razie, to chyba im nie
                wsmak, że dziadkami zostali co ich postarza, i wolą tego nei dostrzegać.
            • a.nancy Re: offtopic 10.07.08, 20:57
              > Dziwi mnie trochę Wasza reakcja, bo w moim otoczeniu to normalne, że się
              dzieciom pomaga.

              dzieciom - oczywiscie. doroslym - w miare mozliwosci, checi i okolicznosci.
              obowiazku nie ma.

              > A postawa rozstrzeniowa to raczej jest mi daleka.

              taaa, jasne. sam tytul watku mowi za siebie. tesciowie nie sa cudowni, bo nie
              sypneli kasa? i to wcale nie jest postawa roszczeniowa, skad.

              > Nie wiem, dołożyli się do mieszkania, kupili meble?

              a niby dlaczego by mieli?
              zakladasz z gory, ze "pomoc" finansowa DOROLSYM potomkom jest obowiazkowa, czy
              ze jest norma. nie potepiam ludzi, ktorzy takowa przyjmuja, ale nie oczekuje jej
              i glupio byloby mi przyjac wieksza kwote (rozumiem, ze "dolozenie sie do
              mieszkania" to nie symboliczne 200 zl). w pewnym momencie, kiedy nie mialam
              pracy, rodzice pozyczyli nam pieniadze, ktore oddalam jak tylko moglam. kiedy
              nas odwiedzaja, przywoza prezenty, ale my tez nie przyjezdzamy do nich z pustymi
              rekami. wiem, ze gdybysmy byli w potrzebie, pomogliby nam, a my im w takiej
              sytuacji. ale mowie o sytuacjach ekstremalnych, np. utrata pracy, a nie o
              dokladaniu sie do czegokolwiek "bo tak". normalny uklad miedzy DOROSLYMI ludzmi.
            • daga_1 Re: Droga Dorianko, czas wydorosleć. Jak 11.07.08, 10:41
              zdecydowalas się na zalozenie rodziny, to musisz ponosic tego konsekwencje. A
              nie oglądać się ciągle na rodziców. Dadzą, nie dadzą, pomogą, nie pomogą.
            • basia172 Re: offtopic 11.07.08, 15:01
              Ja trochę rozumiem rozgoryczenie autorki wątku. Od niedawna świat jej się
              wywrócił do góry nogami, bo urodziło się dziecko, które kocha do szaleństwa i
              pewnie dziwi ją obojętność babci i dziadka, zwłaszcza że drudzy dziadkowie
              wykazali więcej hojności zapewne i w uczuciach i w postaci prezentów.
              Dorianka, możesz sprobować troche popracowac nad teściami, by zbliżyc ich do
              dziecka i zachęcić by odkryli radośc bycia dziadkami. Bo rozumiem że nie chodzi
              ci tyle o pieniądze, co o zainteresowanie i serdeczność. A jak nie, to kij im w
              ucho. Nie chcą dawać nic od siebie, to niech nie spodziewają się również, że
              wnuki zechcą z nimi spędzać czas np. w święta, gdy oni oboje się zestarzeją i
              poczują samotni na emeryturze.
      • papierowa.szklanka Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:02
        ja tez się chce podpisać :)
        fajnie by było, gdyby pomogli
        ale robiąc sobie dzieci trzeba wiedzieć, ze to koszuje :)
      • haritka nikt nikogo do niczego nie zmusi 10.07.08, 15:57
        jak nie chca to nie daja
    • jan-w Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:18
      Teściowie nie mają obowiązku moralnego ani żadnego innego utrzymywać czyjegoś
      dziecka. Reszta społeczeństwa także nie. Rodzinę zakłada się na własną
      odpowiedzialność i koszt. Poza wypadkami losowymi, to rodzice decydując się na
      małżeństwo i dziecko, powinni zastanowić się czy są w stanie podołać obowiązkom.
      • anamnesis Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 11.07.08, 11:39
        dodam, że teściowa, która nie pracuje, nie ma obowiązku zajmować się
        wnukiem. Swoje dzieci już wychowała i może chciec miec czas dla
        siebie.
    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:18
      Dzieci powinni mieć ludzie odpowiedzialni i samodzielni a nie oglądający się na
      rodzine (obowiązek - załamka)
      jak dają to podziekuj - jak nie dają to po to masz męża żeby zarobił na to co
      potrzeba
      • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:19
        ja powiedzialabym inaczej..on tez ma 2 rece zeby zarobic na to
        • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:20
          ona..zjadlo mi a;]
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:21
            no po kilku miesiącach to jeszcze nie :)
            • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:24
              kaos inni sobie radza jak nie maja na wyprawke...

              malo tego...jak bylam w NY i gadalam z ludzmi..to na pozadku dziennym wsrod
              zwyklych roboli jest wracanie do pracy po kilku tygodniach jak trzeba;]
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:26
                nie no amerykańcy cą troche walnieci na punkcie pracy
                u nas jest komuno socjal ok 26 tygodnni ...
                • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:29
                  alez czy te wszytskie uregulowania nie sa w podobnym stylu co "dziadkowie musza
                  dawac"

                  uzyje fajnego sformuowania na kazda okazje: kiedys tak nie bylo a ludzie zyli
                  jakos;]
                  • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:31
                    wiesz kilkadziesiąt lat komuny zrobiło swoje, autostrady można w końcu wybudować
                    - żeby zmienić świadomość potrzeba pokoleń niestety
                    • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:34
                      to nie komuna ale wygodniactwo....zwroc uwage,ze za liberalizmem w tym
                      najsurowszym zdzierczo-kapitalistycznym znaczeniu sa mlodzi...z wiekiem to
                      przeradza sie na "daj daj daj"

                      normalna sprawa...
                      a i narzekac kazdy lubi
                      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:36
                        komuna, daj bo mi się należy + pokoleniowe doświadczenie ze jakby rodzina ze wsi
                        jedzenia nie dowiozła albo z USA dolarów nie przysłała to młodzi by pomarli :)
                        • miang Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:20
                          do rodziny na wies za to sie jezdzilo przy zniwach pomagac, ale to by juz pewnie
                          roszczeniowej panience nie pasilo
                • winifred Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 20:55
                  spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                  > nie no amerykańcy cą troche walnieci na punkcie pracy
                  > u nas jest komuno socjal ok 26 tygodnni ...


                  może nie zrozumiałam, ale czego ma byc 26 tygodni? bo chyba nie macierzyńskiego? bo tego dają 18 tygodni
                  pozdr
    • arabreska Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:21
      Co to jest 'moralny "obowiązek" pomagać finansowo młodym'???
      To Wy chcieliscie miec dziecko czy dziadkowie?? To Wasze zycie. Oni ewentualnie
      moga miec dobra wole i chciec.
      Nie lubie takiej postawy roszczeniowej. Skoro jestes w stanie stworzyc rodzine,
      powinnas ja tez utrzymac. A nie zrzucac ciezar na dziadkow lub tesiow.
    • kitek_maly Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:23

      Czy Waszym zdaniem dziadkowie mają mor
      > alny "obowiązek" pomagać finansowo młodym?

      Nie, młodzi powinni się decydować na dziecko, kiedy ich stać na jego wychowanie.
      Wyprawka to jest pikuś.

    • princessjobaggy Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:23
      Twoj Pawelek, nie tesciow, prawda?
      Naduzywasz slowa 'moralny', moja droga.
    • kamelia04.08.2007 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:34
      dorianka1 napisała:

      > Czy Waszym zdaniem dziadkowie mają mor
      > alny "obowiązek" pomagać finansowo młodym?

      NIE

      po wy macie moralny i prawny obowiazek pomagania rodzicom jak beda
      starzy i zniedołeżniali.
    • dzikoozka Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:46
      Ubzdurało Ci się. Nie ma żadnego moralnego obowiazku, jest tzw.
      dobra wola ew. chęć niesienia pomocy (o ie młodzi sa niebogaci). I
      nigdy nie oczekiwalam od dziadków spełnienia tego
      rodzaju "obowiązku", zadziwia mnie Twoja roszczeniowa postawa
      Wyprawkę mojego dziecka sfinansowalismy sami, dziadkowie jedynie (i
      aż) daja m od czasu do czasu jakiś prezent, czasami b. wartosciowy
      jak np. konik na biegunach czy rowerek.
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:59

        To ja w takim razie z innej beczki. Jak Wasi teściowie zachowali się gdy pojawiło się dziecko? Dziwi mnie trochę Wasza reakcja, bo w moim otoczeniu to normalne, że się dzieciom pomaga. A postawa roszczeniowa to raczej jest mi daleka. Chciałam zwyczajnie wiedzieć, jak to jest u innych, bo może ja z jakiego zadupia jestem..
        To może jeszcze jedno pytanie. Jak nie daje się pieniędzy na wyprawkę dla dziecka (bo raczej o to mi chodziło, nie o utrzymywanie go przez teściów ), to czy Wasi teściowie, gdy zakładaliście rodzinę pomogli Wam finansowo ma się rozumieć. Nie wiem, dołożyli się do mieszkania, kupili meble?




        • iberia.pl nie rozumiem... 10.07.08, 12:21
          dorianka1 napisała:

          >
          > To ja w takim razie z innej beczki. Jak Wasi teściowie zachowali
          się gdy pojawiło się dziecko? Dziwi mnie trochę Wasza reakcja, bo w
          moim otoczeniu to normalne, że się dzieciom pomaga.


          pomagac mozna na rozne sposoby, niekoniecznie materialnie....


          > To może jeszcze jedno pytanie. Jak nie daje się pieniędzy na
          wyprawkę dla dziecka (bo raczej o to mi chodziło, nie o utrzymywanie
          go przez teściów ), to czy Wasi teściowie, gdy zakładaliście rodzinę
          pomogli Wam finansowo ma się rozumieć. Nie wiem, dołożyli się do
          mieszkania, kupili meble?



          nie rozumiem, chcesz byc dorosla a liczysz na wspolfinansowanie
          twojego doroslego zycia przez rodzicow/tesciow.
          • 1stanczyk Tego nie ma co, ani rozumiec, ani nierozumiec 10.07.08, 17:42
            Taka sytuacja byla i jest w kraju bardzo powszechna.

            Od dawna mamy spoleczenstwo glownie doroslych dzieciakow majacych wlasne dzieci
            i zyjacych w zwiazkach rodzinnych w ktorych malzenstwo jest tylko mala czescia
            skladowa wiekszej calosci.
            Stad te poczucie "pokrzywdzenia", te pytanie, i te zdziwienia.
            Bo o czym tez by sie mowilo na okolicznosc potomka jak nie o tym, kto i w czym,
            i w jakim stopniu partycypowal, kto wymalowal pokoik, kto kupil krzeselko do
            samochodu, a kto kolyske i najwazniejsze za ile !

            Re: nie rozumiem...
        • dzikoozka Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 11.07.08, 10:48
          Nie, samo sobie wszystko kupiliśmy. Rodzice pomogli nam tylko
          zorganizować wesele i na tym skonczyła się ich pomoc, bo im samym w
          tamtych czasach nie powodziło sie najlepiej i myśly nic od nich nie
          chcieli.
    • simon_r Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 11:57
      No tak.. Twój Pawełek jest tak niebywale cudownym darem dla świata, że nie tylko
      jego dziadkowie ale również wszyscy dokoła powinni mieć moralny obowiązek
      pomagania Ci w jego wychowywaniu..

      Zlituj się kobieto!!!.. za swoje życie TY odpowiadasz!!!
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:00
        Słowo moralny użyłam w cudzysłowiu
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:02
        Sorry obowiązek w cudzysłowiu
        • iliketrains Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:10
          raczej "cudzysłowiE"...
    • jendza1 masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:00
      Regula jest prosta i banalna.

      Place - wymagam.
      Jestem tesciowa finansujaca dzieci - wtracam sie.
      Nie finansuje - nie decyduje.

      Jako tesciowa - gdy mlodzi sa pelnoletni i pracuja, a przynajmniej jedno - nie
      mam zadnego obowiazku, z prawnym wlacznie, dawac czegokolwiek.

      Twoi tesciowie - rozumiem - zyja swoim zyciem.
      Nie wtracaja sie Wam, nie ustawiaja, nie narzucaja, nie 'wychowuja' Was ani Pawelka.
      Tak jest?
      Jesli tak - to dziekujcie losowi...
      A jesli przyjda z wizyta, ze zwykla czekoladka, to nalezy pieknie podziekowac.
      BO i to zaden obowiazek jest...

      pzdr
      j
      • dorianka1 Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:09
        No właśnie - nie wtrącają się. Ja odbieram to jakby mieli na to wszystko zlew
        totalny. To odpowiedz mi jako babka, czy nie interesowało Cię czy młodzi mają
        wszystko na przyjście dziecka. Czy nic im nie potrzeba. Tak zwyczajnie po
        babcinemu.. Zwykłe zainteresowanie się.
        • laska.waniliowa Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:12
          teściowie to mają ciężkie życie - wtrącają się to źle, dają żyć młodym, jeszcze
          gorzej :) najlepiej zejść zaraz po ślubie dzieci żeby ci nie mogli się do
          niczego przyczepić.
          • portfonetka Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 13:10
            zapomniałaś dodać, że powinni pozostawić po sobie duży spadek ;)
        • prom_do_szwecji Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:13
          chyba jak ludzie decyduja się na przyjście dziecka to mają wszystko. Chyba ze
          jest jakaś ekstremalna sytuacja - np. ty nie pracujesz, twojego faceta wyrzucili
          właśnie z pracy, zachorował na raka, zostawił cię z brzuchem i poszedł pic albo
          na dziwki itp. Mam nadzieję, ze żadna z tych sytuacji w waszym przypadku nie
          miala miejsca
          • lilikitka Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:20
            ale jednak jest to przykre jesli dziadkowie nie dadza nic
            wnukowi.moja tesciowa narzeka jaka ona to biedna patrzy tylko zeby
            jej dac.
            • prom_do_szwecji Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:24
              a prezent oznacza od razu coś ekstra czy czekolada, śpiochy czy inny drobiazg w
              zależności od wieku wystarczy?
              Jakoś mi trudno uwierzyć, ze nigdy nic dziecko nie dostało, ani cukierka. Ale
              nawet jeśli tak, to nie można tego podciągnąć pod stwierdzenie, że ktoś ma
              moralny obowiązek kupowania landrynek
        • tygrysio_misio Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:15
          nie zrozumialas;]
          jakby placic Ci na dziecko..to potem wtracaliby sie do tego,ze zle
          wychowy\ujesz,ze nie ta szkole, ze dziecko sie zle zachowuje, ze nie zjadlo
          obiadku do konca a potem nie wylizalo im dupy w podziekowaniu

          a tak...masz wolna wole w wychowywaniu i nie jestes nikomu nic winna
          • tygrysio_misio Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 10.07.08, 12:17
            i jeszcze jedno....interesowanie sie nie jest jednoznaczne z placeniem

            mozna sie interesowac np tym co dziecko oglada albo jak przewijasz mu pieluche;]
        • jendza1 Jako babka:) 10.07.08, 14:07
          (zdrobnienie od: 'baba', he, he... albo tez... jako zgrubienie od 'babcia', w
          moim przypadku 'babka cioteczna') stwierdzam autorytatywnie, ze niewtracanie sie
          jest optymalna postawa wobec mlodego stadla. Jesli owoz stadlo jest pelnoletnie
          itd, to jest dla mnie oczywiste, ze wszystko maja, a jesli nawet nie, to nie mi
          sie wtracac.
          Jednak i owszem, zdarzylo sie - gdy wiedzialam, ze oboje mlodzi maja aktualnie
          klopoty z praca, a kilkuletni malec jest ciezko chory. Wtedy przekazalismy
          zastrzyk gotowki, jednak dyskretnie i bez wtrazalania sie.

          Moja osobista tesciowa probowala - meblujac nam dom - zawladnac nami i naszym
          zyciem. Zostala grzecznie poproszona o zmiane obyczajow. Nie poskutkowalo -
          oddalam rzeczy, ktore nam probowala wmusic. NIe poskutkowalo - zastosowalismy
          nastepne srodki zaradcze, itd.

          Wole miec malo, ale to, na co mnie stac. I na co sama zapracuje. Wtedy naprawde
          jestem 'u siebie'. I w zgodzie ze soba.


        • daga_1 Re: masz:) - znaczy sie, zawsze jest cos za cos.. 11.07.08, 10:54
          Dorianko, ile Ty masz lat? Nie potrafisz sama ocenić czy masz wszystko co
          potrzeba na przyjscie dziecka. Potrzebujesz do tego tesciowej? mnie się tez
          tesciowa nie pytała, miałam od tego moją mamę.
    • iberia.pl Re: Cudownych teściów mam - eche akurat!? 10.07.08, 12:18
      duzo zalezy do waszej i ich sytuacji materialnej oraz mowiac
      oglednie caloksztaltu.
      Nie wydaje mi sie aby tesciowie i rodzice mieli obowiazek pomagac
      mlodym, co najwyzej moze to byc ich dobra wola.
    • 5er Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:21
      Czy Waszym zdaniem dziadkowie mają moralny "obowiązek" pomagać
      finansowo młodym?

      Nie. "Dorośli" ludzie nie powinni oglądac sie na tesciów, tylko
      samemu coś z siebie dać. Oprócz dzidziusia. :)
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:35
        Ponawiam zatem pytanie o Waszych teściach. Czy pomagali Wam finansowo przy starcie? Nie rozumiem trochę podejścia typu: pomagać można na różne sposoby niekoniecznie finansowo. Owszem można, ale co? Finansowa pomoc to już kwestia tabu czy może pomoc niższej kategorii? Chyba nigdy młodym nie są tak potrzebne pieniądze, jak na starcie.
        • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:41
          to,ze sa potrzebne oznacza,ze powinni pracowac i zarabiac...a nie ze dziadkowie
          powinni dawac
          • iberia.pl Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:44
            tygrysio_misio napisała:

            > to,ze sa potrzebne oznacza,ze powinni pracowac i zarabiac...a nie
            ze dziadkowie powinni dawac


            dokladnie, ciekawe co by auroka zrobila gdyby nie daj Bog jej maz
            byl sierota?
            >
            >
          • 5er Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:24
            tygrysio_misio napisała:

            > to,ze sa potrzebne oznacza,ze powinni pracowac i zarabiac...a nie
            ze dziadkowie
            > powinni dawac
            >
            To nazywa się dziadowanie
        • iberia.pl Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 12:44
          dorianka1 napisała:

          > Ponawiam zatem pytanie o Waszych teściach. Czy pomagali Wam
          finansowo przy starcie?


          tu masz odp.:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81965264&a=81968894
          >Nie rozumiem trochę podejścia typu: pomagać można na różne sposoby
          niekoniecznie finansowo.

          czyli co kasa sie liczy??
          To moze idz i zarob ?

          > Owszem można, ale co? Finansowa pomoc to już kwestia tabu czy
          > może pomoc niższej kategorii? Chyba nigdy młodym nie są tak
          potrzebne pieniądze, jak na starcie.

          chwila moment, skoro sie zdecydowaliscie na dorosle zycie,
          postaraliscie sie o dziecko to chyba nic dziwnego, ze waszym
          obowiazkiem i powinnoscia jest radzic sobie samemu? W zyciu by mi do
          glowy nie przyszlo liczyc na to, ze moze moi rodzice sie beda
          dokladac bo im sie wnuk urodzil.Owszem czesto tak jest, ze jedni
          dziadkowie kupia wozek a drudzy lozeczko, ale cos wiecej?
        • female01 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:38
          co Ty masz z tymi pieniedzmi?! masz chyba bzika na ich punkcie! ani moi rodzice ani przyszlego meza nigdy nam nie pomagali finansowo nawet jak bylo ciezko(sami nie maja nadwyzek), mam ich niekochac z tego powodu? zalosna jestes. dorosli ludzie sami pracuja na to by miec to i owo, jakby Twoi rodzice czytali, co wypisujesz to by sie za Ciebie z pewnoscia wstydzili, ze maja taka nastawiona na kase corke, dla ktorej nie liczy sie inna pomoc jak tylko finansowa.
          • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:50
            female01 napisała:

            > co Ty masz z tymi pieniedzmi?! masz chyba bzika na ich punkcie! ani moi rodzice
            > ani przyszlego meza nigdy nam nie pomagali finansowo nawet jak bylo ciezko(sam
            > i nie maja nadwyzek), mam ich niekochac z tego powodu? zalosna jestes. dorosli
            > ludzie sami pracuja na to by miec to i owo, jakby Twoi rodzice czytali, co wyp
            > isujesz to by sie za Ciebie z pewnoscia wstydzili, ze maja taka nastawiona na k
            > ase corke, dla ktorej nie liczy sie inna pomoc jak tylko finansowa.

            Czyli nie pomogli, bo nie mieli. Mieć i nie pomagać - albo zaproponować pomoc to
            insza inszość.
            • iberia.pl Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:56
              dorianka1 napisała:

              > female01 napisała:
              >
              > > co Ty masz z tymi pieniedzmi?! masz chyba bzika na ich punkcie!
              ani moi rodzice > ani przyszlego meza nigdy nam nie pomagali
              finansowo nawet jak bylo ciezko(sam i nie maja nadwyzek), mam ich
              niekochac z tego powodu? zalosna jestes. dorosli ludzie sami pracuja
              na to by miec to i owo, jakby Twoi rodzice czytali,
              > co wypisujesz to by sie za Ciebie z pewnoscia wstydzili, ze maja
              taka nastawiona na kase corke, dla ktorej nie liczy sie inna pomoc
              jak tylko finansowa.
              >
              > Czyli nie pomogli, bo nie mieli. Mieć i nie pomagać - albo
              zaproponować pomoc to insza inszość.


              aha czyli jak maja to powinni albo co gorsza musza pomagac
              finansowo ? Chyba z ksiezyca jestes z takimi pogladami.
            • attiya Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:03
              dorianka1 napisała:

              > female01 napisała:
              >
              > > co Ty masz z tymi pieniedzmi?! masz chyba bzika na ich punkcie!
              ani moi r
              > odzice
              > > ani przyszlego meza nigdy nam nie pomagali finansowo nawet jak
              bylo ciez
              > ko(sam
              > > i nie maja nadwyzek), mam ich niekochac z tego powodu? zalosna
              jestes. d
              > orosli
              > > ludzie sami pracuja na to by miec to i owo, jakby Twoi rodzice
              czytali,
              > co wyp
              > > isujesz to by sie za Ciebie z pewnoscia wstydzili, ze maja taka
              nastawion
              > a na k
              > > ase corke, dla ktorej nie liczy sie inna pomoc jak tylko
              finansowa.
              >
              > Czyli nie pomogli, bo nie mieli. Mieć i nie pomagać - albo
              zaproponować pomoc t
              > o
              > insza inszość.
              aha...łapię już....czyli to dopiero jest ze mnie kawał swołoczy, bo
              powiedzmy, że jestem teściową i mam kasę, dużo kasy a nie daję.....
              To, że twoi rodzice wykosztowali się na wyprawkę nie upoważnia
              twoich teściów do takiego samego kroku.
              Nie drąż tematu bo zaczyna się to robić .....żałosne.
            • winifred już widać co Cię boli..... 10.07.08, 21:24
              dorianka1 napisała:

              > female01 napisała:
              >
              zalosna jestes. d
              > orosli
              > > ludzie sami pracuja na to by miec to i owo, jakby Twoi rodzice czytali,
              > co wyp
              > > isujesz to by sie za Ciebie z pewnoscia wstydzili, ze maja taka nastawion
              > a na k
              > > ase corke, dla ktorej nie liczy sie inna pomoc jak tylko finansowa.
              >
              > Czyli nie pomogli, bo nie mieli. Mieć i nie pomagać - albo zaproponować pomoc t
              > o
              > insza inszość.


              Mają ale nie chą Ci dać
              - - - "podłość ludzka nie zna granic!!!!" (że pozwolę sobie zacytować Bożenę Dykiel z filmu "Wyjście awaryjne")
        • jop Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:33
          Nam nie pomagali ani moi rodzice, ani matka TŻ.

          Przeżyliśmy i nie narzekamy, mamy wszystko, czego nam trzeba.
        • protoplex Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 20:31
          Posłuchaj Dorianka. Jeśli Cię nie stać na dziecko, to go po prostu nie rób. Nie rozumiem czemu oglądasz się na pomoc innych którzy tego w dodatku nie zadeklarowali i uważasz udzielenie jej za ich obowiązek. Jeżeli masz kłopoty finansowe na starcie to zakładam że jesteś tuż po studiach, goła i wesoła zrobiłaś sobie dziecko. Można było z tym trochę poczekać, popracować, poodkładać na górkę (dojrzeć trochę) i potem już nie oglądając się na nikogo móc "zainwestować" zebrane środki w dziecko. To się nazywa "planowanie rodziny". Dla mnie to jest normalne podejście, mam 29 lat, lekką górkę na koncie i w grudniu przystąpię do ostatniej fazy "planowania rodziny". Pomoc teściów i rodziców oczywiście przyjmę jeśli ją zaoferują, ale to raczej w formie prezentu, a nie moralno-społecznej powinności i to raczej po to żeby im zrobić przyjemność, żeby mieli jakiś udział w tym przedsięwzięciu.
          • zoofka Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 21:07
            Mądra wypowiedź. Dziękuję, bo już zaczynałam tracić wiarę w człowieka!
            P.S. Jestem w trakcie odkładania górki :) powodzenia
          • justysialek Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 22:56
            Biorąc pod uwagę kryteria medyczne 29 lat to dla kobiety jest już
            dość późny wiek na pierwsze dziecko.
            Ja wiem, że wy tego nie przyjmujecie do wiadomości, bo teraz w
            modzie jest robienie kariery, dorabianie się, singlowanie i
            zakładanie rodziny po 30tce - ale to prawda.

            Rodzina wielopokoleniowa w modzie nie jest, a kiedyś była - wszyscy
            żyli "na kupie", naturalnym było, że rodzice utrzymywali swoje
            dzieci "na starcie", dawali posag (ziemię, dom, garnki, pościel i
            inne potrzebne do życia) i nikt od tego nie umarł.
            Nie przesadzajcie i miejcie trochę dystansu do nowoczesnych "mód"!
            • protoplex Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 23:39
              29 lat to późny wiek? W sumie nie wiem, bo ja jestem facetem, a moja kobitka ma 31 lat, ale nic takiego od lekarza nie usłyszeliśmy. Powiedział nam że wiek nie gra roli, liczy się tylko to czy kobieta jest zdrowa. A moja Ulcia to istny okaz zdrowia. Ja uważam że 30 lat to wiek całkowicie akuratny na robienie dzieci. Człowiek jest już wyszumiany, ustatkowany i na pewno myśli bardziej perspektywistycznie niż 25-latek, czego zresztą nie da się ukryć patrząc chociażby na ten temat.

              Robienie kariery zawsze było w modzie, począwszy od króla Piasta, w tej dziedzinie nie zmieniło się nic. A w dorabianiu się nie ma nic złego, raczej świadczy o rozsądku człowieka, że chce kupić koło ratunkowe i płetwy zanim zauważy że "przydały by mu się". Z singlowaniem nie mam nic wspólnego od 23 roku życia.

              Owszem kiedyś ludzie żyli w kupie, ale to głównie na wsi, bo w mieście o to trochę trudno. Inny jest model rodziny wiejskiej inny miejskiej i nie ma co na siłę wynosić jednego modelu ponad drugi. Mi Mama na start nie dała garnków, ani pościeli, ale zapewniła wykształcenie. I tyle mi wystarczy żeby samemu założyć rodzinę i móc na nią zarobić, nie muszę już patrzeć czy ktoś ma jeszcze dla mnie jakąś kasę. Z kieszonkowego wyrosłem.

              I Tobie też radzę justysialku trochę dystansu do starych "mód". To że coś było robione kiedyś nie znaczy że było słuszne. Kiedyś na stosach palili czarownice, oraz ludzi którzy twierdzili, że Ziemia jest okrągła.
            • protoplex Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 11.07.08, 07:03
              A tu na obalenie twej tezy wypowiedzi zaczerpnięte z forum medycznego www.forummedyczne.pl/ciaza,articles,15 : "7) Wiek rodziców – wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak duży wpływ na prawidłowy rozwój płodu ma odpowiedni wiek obojga rodziców. Dla kobiety najlepszym okresem zajścia w ciążę jest wiek pomiędzy 25-tym a 35-tym rokiem życia. W późniejszym czasie zaczyna zwiększać się ryzyko urodzenia dziecka z wadami rozwojowymi lub poronienia. Z kolei zbyt zaawansowany wiek ojca wiązać się może z wystąpieniem u dziecka karłowatości."

              Z tego by wynikało że jesteśmy w najlepszym wieku na robienie dzieci. Nie wiem skąd wzięłaś justysialko że 29 lat to trochę późno.
        • winifred Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 21:13
          dorianka1 napisała:

          > Ponawiam zatem pytanie o Waszych teściach. Czy pomagali Wam finansowo przy star
          > cie? Nie rozumiem trochę podejścia typu: pomagać można na różne sposoby niekoni
          > ecznie finansowo. Owszem można, ale co?

          ale co? nie jesteś sobie w stanie tego wyobrazić?
          -auto mi się zepsuje (o ile nie ma męża) to zawsze mogę liczyć na Teścia, jak tylko trzeba to bez słowa przyjeżdza i naprawia drobne uszkodzenia/holuje do mechanika.
          -moja teściowa w razie potrzeby opiekuje się wnukami - dziećmi swoich dwóch córek (jest rencistką, ma czas, ale nie obowiązek!!! opiekowania się wnukami, teraz dojdzie jej piąty do kompletu)
          -jestem chora a Ona przysyła do mnie Teścia z zupką żebym się nie musiała ruszać z łóżka, i często dzwoni, interesuje się naszym zdrowiem, naszą pracą/wcześniej studiami.
          moi teściowie nie pomagali mi remontować, ani wyposażać kupionego mieszkania, ale jak trzeba było ostatnio umyć okna to Mama(mojego męża) przyleciała jak na skrzydłach, bo "jesteś w ciąży i absolutnie nie wolno ci się przemęczać". Gdyby nie ona zrobił by to mój mąż, nikt jej nie pytał czy może ani nie prosił. Natomiast, moja własna mama nie ma dla nas zbyt dużo czasu bo pracuje, i też nie mam do niej o to żalu, że nie lata za mną i nie pyta jak mi pomóc i co mi kupić, bo ma kobieta swoje życie.

          absolutnie nie chodzi o to, żeby kupili mi komplet mebli/kuchenkę lub lodówkę/ sponsorowali zakup mieszkania. nie mam prawa tego oczekiwać.


          • winifred jeszcze jedno.... 10.07.08, 21:20
            .. my np nie zdecydowalismy się na wesele, ( początkowo trochę mi było szkoda tego wyjatkowego dnia kiedy to w białej sukni miałam wyglądać i czuć się "jak księżniczka"), ale kiedy zdecydowalismy się na ślub, nie mieliśmy nic, oboje studiowaliśmy i pracowalismy dorywczo/nie mieliśmy zdolności kredytowej czy jak to sie tam pieknie nazywa. jedno było pewne, kategorycznie odpadała absolutnie kwestia brania na TO kasy od rodziców!
            i jakoś żyję beż tej białej sukni, teraz będzie dzidziuś. to ważniejsze.
        • iicek Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 22:12
          dorianka1 napisała:

          > Ponawiam zatem pytanie o Waszych teściach. Czy pomagali Wam
          finansowo przy star
          > cie? Nie rozumiem trochę podejścia typu: pomagać można na różne
          sposoby niekoni
          > ecznie finansowo. Owszem można, ale co? Finansowa pomoc to już
          kwestia tabu czy
          > może pomoc niższej kategorii? Chyba nigdy młodym nie są tak
          potrzebne pieniąd
          > ze, jak na starcie.


          zadajesz to pytanie po raz chyba trzeci - może przyjmij wreszcie do
          wiadomości, że nie wszyscy traktują rodziców / teściów jak dojne
          krowy, a ci, którzy to robią (nie wątpię, że takich nie brak), w
          przeciwieństwie do Ciebie wstydzą się do tego przyznać na forum
          publicznym
    • grenadyna Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:00
      Ja mam na ten temat nieco odmienne zdanie. Staram się na nikogo nie
      liczyć i umiem radzić sobie sama. Niemniej jednak z wdzięcznością
      przyjmuję każdą pomoc od rodziców, teściów czy rodzeństwa, ponieważ
      w naszej rodzinie normą jest pomaganie sobie bez czekania na rewanż
      i wyliczania "kto, komu, ile".
      Uważam jednak, że nie tylko rodzina, ale też całe społeczeństwo jest
      zobowiązane do wspierania ludzi, którzy biorą na siebie trud
      wychowania kolejnego pokolenia (szczególnie dotyczy to tych, którzy
      sami z jakichkolwiek powodów nie mają dzieci). Decyzja o urodzeniu i
      wychowaniu dzieci jest dziś aktem swego rodzaju heroizmu, co wiedzą
      zwłaszcza ci, którzy dzieci już mają - koszty finansowe, emocjonalne
      i organizacyjne są tak duże, że bezdzietnym trudno to sobie
      wyobrazić. Oczywiście, im ktoś jest zamożniejszy, tym jest mu
      łatwiej, ale to właśnie rodziny z dziećmi (nie emeryci!) stanowią
      najbiedniejszą część społeczeństwa. Nie musi to się wiązać z tym, że
      rozmnaża się tylko margines. Wystarczy policzyć: mąż i żona
      zarabiają wspólnie 3500 netto czyli po 1750 zł na osobę - niewiele,
      ale na spokojne życie w małym mieście wystarczy. Jest i na kino, i
      na wakacje raz w roku, a przy odrobinie gospodarności można wziąć
      nieduży kredyt na mieszkanie. Ale kiedy pojawi się dwójka dzieci, to
      dochód spada do dramatycznie niskich 875 zł na osobę. I teraz
      powiedzcie: czy dwoje dzieci to dużo? Czy zarabiać 1750 zł netto
      miesięcznie to przerażająco mało?
      Zatem warto się zastanowić, zanim się napisze, że trzeba sobie
      zarobić na dzieci i radzić sobie bez pomocy, a jak kogoś nie stać,
      to niech się nie decyduje na potomstwo. Bo gdyby wszyscy się tym na
      serio przejęli, dzieci mieliby tylko nieliczni mieszkańcy dużych
      miast. A Polacy za trzy pokolenia byliby tylko mglistym wspomnieniem
      ("Podobno istniał kiedyś taki naród, Polacy czy jakoś podobnie...").
      • prom_do_szwecji Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:14
        z całym szacunkiem, ale nie zamierzam utrzymywać twoich dzieci. Przykro mi
        • grenadyna Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:43
          Wcale na to nie liczę, ale to nie zmienia mojego zdania w tej
          sprawie.
          Niemniej jednak następnym razem możesz się nie trudzić z
          odpowiedzią, jeśli nie masz nic do powiedzenia.
          • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:02
            ja tez mam cos do powiedzenia

            nie mozesz zadac od innych kasy na swoje zycie...jesli nie stac Cie miec dzieci
            to nie powinnas ich miec i tyle

            ciekawe czy Ty zanim mialas dziecko tez tak chetnie wspomagalas ludzi z
            dziecmi....fajnie by Ci bylo jakbys zamiast dorabiac sie mieszkania i jakis
            warunkow musiala sponsorowac tych ktorzy wpierw zplodzili a dopiero pozniej
            zaczeli sie martwic

            moze pojdzmy dalej: wszyscy powinni pomagac splacajacym kredyty
            mieszkaniowe...szczegolnie ci ktorzy nie splacaja

            masz psa? moze powinnas dokladac sie do mojego co?
            • laska.waniliowa Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:12
              to nie takie proste, nie można zupełnie odizolować finansowo różnych pokoleń.
              chociażby repartycyjny system emerytalny to uniemożliwia, zresztą Ty też masz
              dług(podatki) do spłacenia za wszystkie zniżki wynikające z Twojego wychowania i
              edukacji.

              jestem przeciwka postawie roszczeniowej, ale hipokryzją jest zrzucanie całego
              ciężaru wychowania na rodziców, bo tym sposobem powinno się zlikwidować
              jakąkolwiek ochronę młodych matek w pracy, bezpłatną edukację i służbę zdrowia -
              jak ktoś nie ma kasy to niech wyplata koszyki i umiera na grypę.
              dla konsekwencji należy uciąć zasiłki dla niepełnosprawnych i stypendia
              socjalne, bo niby czemu zdrowa i bogata część społeczeństwa ma ponosić
              jakiekolwiek koszty poza tymi z których sami korzystają?
              • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:17
                wiec widzisz...juz w podadtkach ludzie pomagaja innnym...a w swiadczeniach
                emerytalnych pomagaja emerytom..i mamy dlug splacony

                nie mam zamiaru dodatkowo byc obciazana za cudze dzieci
                • laska.waniliowa Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:22
                  a ktoś Ci podał numer konta żebyś kasę na łóżeczko dała? bo przeoczyłam

                  ja pisałam właśnie o pomocy ogólnej, społecznej, która według Ciebie także się
                  nie należy.
                  • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:23
                    ja zartowalam wiesz;]
                    • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:26
                      zle przeczytalam..myslam,ze powolujesz sie na moj post o koncie;]

                      "Uważam jednak, że nie tylko rodzina, ale też całe społeczeństwo jest
                      zobowiązane do wspierania ludzi, którzy biorą na siebie trud
                      wychowania kolejnego pokolenia (szczególnie dotyczy to tych, którzy
                      sami z jakichkolwiek powodów nie mają dzieci)"

                      do tego doloz pomysl pewnej grupy politycznej o obciazaniu bezdzietnych wiekszym
                      podadtkiem....

                      ladnie podchodzi to pod wyciaganie reki i zabierania kasy z mojego portfela
                      • laska.waniliowa Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:36
                        spójrz ponad swój portfel i przeczytaj:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81965264&a=81974642
                        • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:42
                          a Ty przeczytaj pierwszy post z odgalezenia tego drzewka w ktorym jestesmy;]
                          • laska.waniliowa Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:44
                            przeczytałam i na niego odpowiedziałam, ty na mój już nie, wspomniałaś tylko o
                            jakimś żarcie..
                            do niczego to nie prowadzi, EOT
                            • laska.waniliowa * Ty /nt 10.07.08, 14:46
                            • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:00
                              jak nie..toc napisalam,ze elementy splacania "dlugu" juz sa...i wymaganie
                              obciazen dla nieposiadajacych dziecka to za wiele...
                      • grenadyna Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:55
                        Hmm. Ja bym nie obciążała bezdzietnych większym podatkiem, natomiast
                        wprowadziłabym rozliczanie pit wspólne dla całej rodziny, tj. dochód
                        dzielony przez liczbę osób w rodzinie daje dopiero podstawę
                        opodatkowania. Teraz człowiek, który ze swoich zarobków utrzymuje
                        całą rodzinę pracując bardzo ciężko płaci takie same podatki jak
                        ten, który nie utrzymuje nikogo. Tym samym inwestuje w kapitał
                        ludzki, z którego ten bezdzietny będzie potem korzystał
                        jako "pasażer na gapę".
                        No, ale myślę, że nie ma co się tu wdawać w teoretyczne rozważania
                        ekonomiczne, bo to temat trudny i wymagający trochę wiedzy.
                        Natomiast mam postulat prostszy: wszyscy płacimy 15 procent od
                        naszych dochodów bez wzlgędu na to, ile zarabiamy i 15 procent vat
                        od wszystkich nabywanych towarów i usług. Poza tym nie musimy płacić
                        żadnych innych danin na rzecz państwa (w tym żadnych obowiązkowych
                        ubezpieczeń ani składek na pseudoubezpieczenie w ZUS). Państwo ani
                        samorząd nie daje nikomu żadnych zasiłków, gminy sprzedają na wolnym
                        rynku wszystkie mieszkania komunalne i zajmują się tylko
                        administrowaniem. Nie dopłacamy do niczego z budżetu państwa,
                        wszystkie gałęzie gospodarki utrzymują się same. Sprzedajemy resztki
                        państwowych firm i z administracji zostawiamy tylko nieduży rząd,
                        jednoizbowy parlament, dobrze uzbrojone zawodowe wojsko, dobrze
                        opłacaną policję i sądownictwo. Służba zdrowia i oświata są płate -
                        po cenach rynkowych. I tak dalej. I w tym momencie zgadzam się, że
                        ja i tylko ja jestem odpowiedzialna za utrzymanie i wychowanie moich
                        dzieci. I nic od nikogo nie chcę - zero solidarności społecznej,
                        międzypokoleniowej i wszelkiej innej. Po oddaniu swojej doli do
                        budżetu państwa nikt nic ode mnie nie chce i ja nie chcę nic od
                        nikogo. Zapewniam, że sobie poradzę.
                        • rikol Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 16:09
                          A czemu ktos bogaty ma placic mniejsze podatki, bo ma 5 dzieci? Wszelka pomoc
                          powinno sie uzalezniac od dochodow. Tak samo becikowe - zalosne jest, ze dostaja
                          to wszyscy, lacznie z tymi, ktorzy zarabiaja 10 tysiecy miesiecznie.

                          Calkowita prywatyzacja wszystkiego spowoduje zwiekszenie biedy i patologii.
                          Dzisiaj biedne dzieci chodza do szkoly i jesli sa zdolne i pracowite, maja
                          jakakolwiek szanse na wyksztalcenie i lepsze zycie. Owszem, edukacja powinna byc
                          obowiazkowa juz od przedszkola, zeby wyrownywac szanse. Poza tym zlobki i
                          przedszkola powinny byc dofinansowane z budztetu panstwa, co ulatwiloby mlodym
                          mamom prace. Przeciez po kilku latach siedzenia w domu kobieta nie znajdzie
                          pracy i bedzie juz na zawsze na garnuszku panstwa, a nie o to przeciez chodzi.
                        • nessie-jp Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 17:41
                          Tere fere kuku. Już teraz możesz się rozliczać wspólnie z dziećmi, masz ulgi
                          podatkowe (naprawdę spore) i inne pomoce.

                          Więc jakiej jeszcze pomocy i wsparcia ze strony tych obrzydliwych bezdzietnych
                          oczekujesz? I odkąd to rodzina to wyłącznie mama, tata i dzieci? A jeśli ktoś
                          całe swoje życie spędza, opiekując się ciężko chorymi rodzicami czy rodzeństwem,
                          to nie dość, że nie przysługują mu żadne ulgi podatkowe, nie dość, że nie może
                          się rozliczać wspólnie z rodzicami czy siostrą, nie dość, że nie ma do kogo się
                          zwrócić o lobbying prawny, to jeszcze powinien się dokładać na cudze dzieci?!

                          No na litość boską... Taka postawa prowadzi wprost do sytuacji, w której święte
                          krowy robią sobie bachora w wieku 18 lat, a jak bachor dorośnie i się subsydium
                          skończy, to robią sobie następnego. I tak to funkcjonuje w Wielkiej Brytanii. W
                          rezultacie dzieci rodzą się nizinom społecznym i umysłowym, bo człowiek zaradny,
                          pracujący, odpowiedzialny
                        • winifred Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 21:31
                          grenadyna napisała:


                          > Natomiast mam postulat prostszy: wszyscy płacimy 15 procent od
                          > naszych dochodów bez wzlgędu na to, ile zarabiamy i 15 procent vat
                          > od wszystkich nabywanych towarów i usług. Poza tym nie musimy płacić
                          > żadnych innych danin na rzecz państwa (w tym żadnych obowiązkowych
                          > ubezpieczeń ani składek na pseudoubezpieczenie w ZUS). Państwo ani
                          > samorząd nie daje nikomu żadnych zasiłków, gminy sprzedają na wolnym
                          > rynku wszystkie mieszkania komunalne i zajmują się tylko
                          > administrowaniem. Nie dopłacamy do niczego z budżetu państwa,
                          > wszystkie gałęzie gospodarki utrzymują się same. Sprzedajemy resztki
                          > państwowych firm i z administracji zostawiamy tylko nieduży rząd,
                          > jednoizbowy parlament, dobrze uzbrojone zawodowe wojsko, dobrze
                          > opłacaną policję i sądownictwo. Służba zdrowia i oświata są płate -
                          > po cenach rynkowych. I tak dalej. I w tym momencie zgadzam się, że
                          > ja i tylko ja jestem odpowiedzialna za utrzymanie i wychowanie moich
                          > dzieci. I nic od nikogo nie chcę - zero solidarności społecznej,
                          > międzypokoleniowej i wszelkiej innej. Po oddaniu swojej doli do
                          > budżetu państwa nikt nic ode mnie nie chce i ja nie chcę nic od
                          > nikogo. Zapewniam, że sobie poradzę.

                          jaka piękna wizja, rozmarzyłam się :D
                          pozdrawiam
                    • laska.waniliowa Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:30
                      nie widzę gdzie, ale niech Ci będzie;)
                      • tygrysio_misio Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:33
                        4 post od gory..nie da sie nie zauwazyc;]
            • titta Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:18
              A potem na emeryturze bedzie sie wyciagalo raczki...Aby te cudze
              dzieci wsparly...
              Tak juz spoleczenstwo funkcjonuje. Lepiej wiec nie gadac i wspierac
              tych, ktorym sie chce z "bachorkami urzerac"
          • prom_do_szwecji Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:25
            nie mam dzieci, bo mnie na to nie stać. Ale gdybym się zdecydowała i nie
            miałabym dla niego na jedzenie, to zwrócę sie do ciebie. A i mam małe
            mieszkanie, moje dziecko będzie mieszkało u ciebie oki?
      • jag_2002 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:31
        Jestes obrzydliwa wrzucajac wszystkich niemajacych dzieci do jednego
        worka. Nie mam dzieci bo mi sie nie udalo, mam depresje z tego
        powodu i codziennie mnie to wrecz fizycznie boli. Mnie nikt leczenia
        nie finansuje, wiec z jakiej racji zadasz, abym z moich
        pieniedzy/podatkow utrzymywala Twoje dzieci? Parafrazujac: "Decyzja
        o leczeniu i kolejnych probach jest dziś aktem swego rodzaju
        heroizmu, co wiedzą zwłaszcza ci, którzy dzieci nie mają - koszty
        finansowe, emocjonalne i organizacyjne są tak duże, że dzieciatym
        trudno to sobie wyobrazić." Wystarczajaco duzo wydaje na leczenie.
        Az sie we mnie zagotowalo.
      • titta Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:15
        Chcialam tylko przypomniec, ze polskie spoleczestwo, wbrew temu, co
        niektorzy wierzacy, ze samo z nieba spada, pomaga: darmowa sluzba
        zdrowia (jest jaka jest ale jest) i szkolnictwo to ograomna wartosc.
        (Postudiuje taki na koszt podatnika 5latek albo wiecej, a potem sie
        wypnie bo przeciez "spoleczestwo mu nic nie dalo")
        • laska.waniliowa bingo 10.07.08, 15:20
          można jeszcze dodać:

          > (Postudiuje taki na koszt podatnika 5latek albo wiecej, a potem sie
          > wypnie bo przeciez "spoleczestwo mu nic nie dalo...

          ... dzieci nie ma a na emeryturę SAM SOBIE zarobi, więc czemu ktoś śmei wyciągać
          z jego kieszeni cokolwiek.
          reasumując, na dorobku jesteśmy za rozbudowanym socjalem, a później przestawiamy
          się na dziki liberalizm, i niech każdy walczy o swoje
        • 1stanczyk "spoleczestwo mu nic nie dalo" 10.07.08, 18:11
          Postudiuje taki na koszt podatnika 5 latek albo wiecej, a potem sie
          wypnie bo przeciez "spoleczestwo mu nic nie dalo"

          To nie jest kwestia "postudiuje" bo nie kazdy moze moc postudjowac nie mowiac o
          juz tym, ze nie kazdemu sie chce "postudiowac".
          To nie "spoleczenstwo mu dalo" tylko sam sobie wzial swoim piecioletnim
          wysilkiem, niejednokrotnie wyrzeczeniami, ktorych nie znaja jego rowiesnicy,
          ktorym sie nie chcialo.
          To nie spoleczenstwo pomaga tylko ci co pracuja (a ktorych jest coraz mniej) i
          zarabiaja loza na tych, ktorzy, w zdecydowanej wiekszosci przypadkow z racji
          istniejacego w kraju "socjalu", wola zyc wystarczajaco dostatnio by nie chciec
          pracowac.




          Re: Cudownych teściów mam - eche akurat!

      • tomeeeek Grenadyna dobrze gada 10.07.08, 16:04
        Obowiązku moralnego nigdy nie ma. Ale pomoc, jakakolwiek, zawsze się przyda. O
        tym wiedzą ci co dzieci posiadają. A teoretycy niech sobie debatują o swoich
        widzimisię.

        Nie muszą to być pieniądze. O wiele bardziej cenne jest to, że dziadkowie
        czasami wpadną do wnuków i pójdą z nimi na rower. Albo zabiorą do kina, albo
        nauczą robić ciasteczka. Nie ma znaczenia. Liczy się kontakt i bycie razem. To
        potem procentuje w drugą stronę. I ten kto to zaniedbuje - sam kręci sobie na
        siebie bicz. Nie ma nic gorszego niż samotność w połączeniu ze starością.

        Mnie rodzice pomagali i pomagają nadal. Czasem finansowo, czasem w remoncie
        pożyczając narzędzia, albo samemu podwijając rękawy i biorąc się do roboty. A
        czasem zamieszkując u mnie na kilka dni w których z żoną uciekamy od
        codzienności. Ja odwdzięczam się tym samym, albo inaczej. Każdy ma inne
        zdolności i inne możliwości. Najlepiej aby jeden drugiemu pomagał w tym co umie
        robić najlepiej.

        Efekt - moi rodzice i teściowie nie muszą obawiać się samotności, bezradności i
        starości, bo ja sobie żyły wypruję, żeby starzeli się godnie. Moje dzieci i moje
        wnuki też będą zawsze dostawać ode mnie pomoc.

        Reasumując. Obowiązku nie ma nigdy ale życie jest o wiele łatwiejsze kiedy jedni
        drugim pomagają. Jeśli teściowie tego nie zrozumieją, to ze stratą dla siebie.
        Więź między dziadkami i wnukami jest wyjątkowa. Przegapiając szansę
        zadzierżgnięcia tej więzi zwyczajnie dużo się z życia traci.
        • simon_r Re: Grenadyna dobrze gada 10.07.08, 16:27
          Grenadyna w przeciwieństwie do Ciebie prezentuje postawę roszczeniową typu
          "społeczeństwo powinno"... i dlatego nie dobrze gada.

          Co innego jest pomaganie sobie wzajemne z racji tej, że jesteśmy rodziną i sami
          CHCEMY dawać a co innego jest MI SIĘ NALEŻY.

          A co do słów Grenadyny.. ludzie (nie społeczeństwo) mieliby z czego żyć gdyby
          owo "społeczeństwo" w postaci różnych grup interesów nie okradało ludzi.
          Tymczasem ja osobiści na przykład czuję się "dymany" przez "społeczeństwo" w
          postaci danin wszelakich na całą masę różnych darmozjadów.. z tego co
          wypracowuję muszę oddać "społeczeństwu" ponad 70% i nikt mi tego nie zwraca bo
          nawet za tzw. służbę zdrowia płaci mi pracodawca w prywatnej klinice.. co więcej
          odciążając tym sposobem system jestem dodatkowo karany przez społeczeństwo,
          które twierdzi, że powinienem od tego dodatkowo zapłacić podatek gdyż jest to
          mój przychód!!..

          Jakoś w czasach "krwiożerczego" kapitalizmu na przełomie 19stego i dwudziestego
          wieku ludzie byli w stanie godnie żyć i się leczyć i mieć wielodzietne
          rodziny... bez pomocy społeczeństwa.
          • tomeeeek Re: Grenadyna dobrze gada 10.07.08, 16:49
            Simon_r, do kwestii społecznych się nie odniosłem, choć się z nimi w pewnym
            sensie zgadzam. Bo to są dwie zupełnie oddzielne rzeczy. Pomaganie sobie w
            rodzinie, a obowiązki społeczeństwa wobec siebie (wobec rodziców w
            szczególności). W normalnej sytuacji, gdy jest równowaga w populacji i nie ma
            zachwianej proporcji pomiędzy pokoleniami - niech sobie robi dzieci ten kto chce
            i kiedy chce. Jednak jeśli pojawia się dysproporcja, powinny istnieć jakieś
            mechanizmy zachęty/zniechęcenia (bo i może się okazać, że przyrost jest zbyt
            duży - vide Chiny choćby). W społeczeństwie, które nie rodzi dzieci _powinny_
            istnieć mechanizmy wpierania macierzyństwa.

            Sposób gospodarowania środkami na które się wszyscy składamy to zupełnie inny
            temat na inną dyskusję. Nie powinieneś płacić dodatkowych podatków. Rządzący
            powinni sami z odpowiedniej przegródki przesunąć środki na to by ludzie chętniej
            robili sobie dzieci.

            A już zupełnie na koniec. Do tych, którzy planują dzieci odkładając je na
            później (po mieszkaniu, karierze, dużym samochodzie itp). Nigdy nie ma dobrego
            czasu na dzieci. To prawda jak świat światem :-)

            Dlatego pomagający dziadkowie są bezcenni. A kiedy potrafią z tego pomagania
            czerpać radość, to już zupełnie ideał. Na pewno jednak nie da się ich do tego
            pomagania zmusić. To musi wypłynąć samo.
      • kora3 Dobrze się zcujesz? 10.07.08, 19:07
        Ktoś ma brać czesc trudu utrzymywania Twoich dzieci na siebie, bo Ty
        chciałaś mieć dzieci? Nie masz czasem gorązcki?
        Decyzja o posiadaniu dziecka jest osobistą decyzją czlowieka, cxhjce
        to ma, nie chce to nie ma ...Bardzo fajnie tak jest zrobić sobie
        dziecko i jeszcze oczekiwac, ze inni mają sie z tego niebotycznie
        cieszyc i dawac na nie, bo sami dzieci mieć nie chą:) Dobre sobie:)
        Masz zdiecko - amsz je sobie utrzymywać. Jeslis mila znajoma ktoś
        moze dziecko obdarowac prezentem, ale wybacz, utrzymywanie cudzych
        zdieci to rzadkie hobby, zwłaszcza, jeśli maja zdrowych, zdatnych do
        pracy rodziców. Co innego pomoc w utrzymywaniu dzieci w placowkach,
        rodzinach zastępczych, czy sierot, ewentualnie pomoc dzieciom
        chorym,. czy niepelnosprawnych, ktorych rodzin nie stać na leczenie
        i rehabilitacje, ale zrowej babuii i facetowi "pomagać" wychowywać
        zdiecko, bo "wZięli na siebie trud" to jakas paranoja
      • daria_nowak Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 11.07.08, 15:04
        'szczególnie dotyczy to tych, którzy
        sami z jakichkolwiek powodów nie mają dzieci'

        BEZCZELNOść!
        Moze zamiast patrzeć na innych zajmij się sobą? A sprawy obcych ludzi, ZWłASZCZA
        finansowe nie powinny Cię interesować. Nie można wymagać, by ktoś w jakikolwiek
        sposób partycypował w kosztach Twoich decyzji i wyborów. Załamałaś mnie
        roszczeniowością i wybacz - chamstwem - zaglądaniem obcym ludziom w łóżka i na
        konta bankowe.
    • conena Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:05
      rozczulił mnie na maksa zwrot "eche akurat" w tytule, oddaje tyle emocji, pasja
      podkreślona wykrzyknikiem - majstersztyk.
      czemu ja tak nie umiem:(
      • blue_monique Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:13
        Dziadkowie nie mają obowiązku kupowac nic wnukowi, ale najczęściej -
        CHCĄ! Chcą pomóc dzieciom, chcą coś kupić maluszkowi,żeby mieć też z
        tego frajdę... Przynajmniej w mojej rodzinie tak jest...
        • kaade Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:27
          "A postawa rozstrzeniowa to raczej jest mi daleka." Ależ bynajmniej
          nie jest:))).
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:21
        conena napisała:

        > rozczulił mnie na maksa zwrot "eche akurat" w tytule, oddaje tyle emocji, pasja
        > podkreślona wykrzyknikiem - majstersztyk.
        > czemu ja tak nie umiem:(
        >

        Bo jesteś kochającą swoich teściów synową ( a może jeszcze ich nie masz, ale już ich kochasz) a ja jestem postawa roszczeniowa oczekująca minimum zainteresowania. Już pal licho te pieniądze. Zwykłego zainteresowania się czy czegoś nam nie potrzeba..Widocznie za dużo oczekuję
        >
        • lena575 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:01
          Bzdury piszesz, nie oczekujesz zainteresowania czy czegoś ci nie
          trzeba!!! Bo na pewno "trzeba" więc jakby tak zapytali i nie dali to
          byłabyś jeszcze bardziej rozżalona! Oczekauujesz zainteresowania i
          PIENIĘDZY !!!!
          Prezentujesz typową roszczeniową postawę - należy mi się!!!. Moze
          tak cię rodzice wychowali i dając ci odpowiadają na tą twoją postawę
          (jednoczeście płącą za swoje wychowanie). A dla ciebie - jak oni
          dają to teściowie powinni też się zainteresować i dawać. Oczekujesz
          tego, epatujesz swoją postawą. Ja nawet nie dziwię się,ze trzymają
          się od ciebie z daleka :)))))) Też bym się z daleka od takiej
          synowej trzymała.
        • lucerka Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:23
          > Widocznie za dużo oczekuję


          bingo. nie zmusisz ich do zainteresowania wnukiem jesli nie tego nie chca. i nie
          ma co sie tego domagac czy wytykac palcem. jest to przykre ale life is brutal.
        • nessie-jp Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 17:46
          > nia. Już pal licho te pieniądze. Zwykłego zainteresowania się czy czegoś nam ni
          > e potrzeba..Widocznie za dużo oczekuję

          Widocznie. Ja też bym się trzymała możliwie jak najdalej od takiej synowej,
          która widzi w dziadkach jedynie źródło zaspokajania swoich potrzeb. Finansowych
          bądź innych.

          Takie pytanie do ciebie
    • mr.wit Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:25
      Chyba Ci sie cos w glowce przewrocilo ,bez wzgledu na to jak sie
      zachowuja to jest to Twoje (Wasze) dziecko.A tesc moze pochodzi z
      poznanskiego albo ze Szkocji, ale to ich sprawa.A moze wina lezy po
      Waszej stronie.Swoja droga co robi Twoj chlop jak dzidkowie musza
      kupowac wyprawke.
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:42
        mr.wit napisał:

        > Chyba Ci sie cos w glowce przewrocilo ,bez wzgledu na to jak sie
        > zachowuja to jest to Twoje (Wasze) dziecko.A tesc moze pochodzi z
        > poznanskiego albo ze Szkocji, ale to ich sprawa.A moze wina lezy po
        > Waszej stronie.Swoja droga co robi Twoj chlop jak dzidkowie musza
        > kupowac wyprawke.


        Nasze dziecko, ich wnuk - syn syna. Kolejny członek rodziny. Mąż jest programistą. Zarabia nie najgorzej, a mimo wszystko pieniędzy brakowało. Czyli zatem pan Giertych, że daje tysiaka na dziecko jest ok, a nie dziadkowie? Bo ja bym bardziej chciała, żeby to ich interesowało czy dziecko będzie miało na czym spać...
        • iberia.pl Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:01
          dorianka1 napisała:

          > mr.wit napisał:
          >
          > > Chyba Ci sie cos w glowce przewrocilo ,bez wzgledu na to jak sie
          > > zachowuja to jest to Twoje (Wasze) dziecko.A tesc moze pochodzi
          z poznanskiego albo ze Szkocji, ale to ich sprawa.A moze wina lezy
          po > Waszej stronie.Swoja droga co robi Twoj chlop jak dzidkowie
          musza kupowac wyprawke.
          >
          >
          > Nasze dziecko, ich wnuk - syn syna. Kolejny członek rodziny. Mąż
          jest programistą. Zarabia nie najgorzej, a mimo wszystko pieniędzy
          brakowało. Czyli zatem pan Giertych, że daje tysiaka na dziecko jest
          ok, a nie dziadkowie? Bo ja bym bardziej chciała, żeby to ich
          interesowało czy dziecko będzie miało na czym spać...


          chwila moment, trzeba bylo sobie na wyprawke zapracowac i uzbierac,
          bozia raczek nie dala czy jak ? No "masz racje" Giertych cacy a
          tesciowie beee ty naprawde nie rozumiesz podstawowych spraw ?
          Jak cie nie stac na dziecko to trzeba bylo z macierzysntwem poczekac
          a nie liczyc na to, ze pol rodziny bedzie sie dokladac, bo male
          przyszlo na swiat.
        • attiya Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:10
          dorianka1 napisała:

          >
          > Nasze dziecko, ich wnuk - syn syna. Kolejny członek rodziny. Mąż
          jest programis
          > tą. Zarabia nie najgorzej, a mimo wszystko pieniędzy brakowało.
          Czyli zatem pan
          > Giertych, że daje tysiaka na dziecko jest ok, a nie dziadkowie?
          Bo ja bym bar
          > dziej chciała, żeby to ich interesowało czy dziecko będzie miało
          na czym spać..
          > .

          To nie jest dziewczyno ich problem !!! Spłodziliście dziecko to się
          Wy martwcie czy ono ma na czym spać, bo Twoi teściowie robili to ale
          plus minus 30 lat wczesniej. I nie wnikam czy ktoś im pomagał.
          A skoro tak Ci stoi kością w gardle te 1000 zł giertychowskie to
          oddaj je komuś innemu.
        • z_jak_zwirz Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 17:17
          giertych nic nie daje - daje cale spoleczenstwo ze swoich podatkow. widze, ze kwestie ekonomiczne sa dla ciebie ciezkie do pojecia i najchetniej budzilabys sie z pelnym kontem, ktore ktos ci zapelnil kasa.

          do roboty, a jak nie ma kasy, to nie plodzic. i tak nas jest za duzo na ziemi.
        • 1stanczyk Gierych nic nie daje. To ja daje Tobie tysiaka na 10.07.08, 18:24
          Twoje dziecko.

          "Giertych, że daje tysiaka na dziecko jest ok"

          Giertych nic nie daje: to ja i wszyscy ci co pracuja dajemy tysiaka na Twoje
          dziecko.

          Re: Cudownych teściów mam - eche akurat!
        • joy76 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 14.07.08, 10:11
          dorianka - to Ciebie ma interesować, na czym dziecko ma spać, co jeść itp. kto
          je powołał do życia, Wy czy teściowie? ja myślę,że Twój sposób roszczeniowy
          sposób myślenia to jest zwykła kołtuneria. Teściowie nie mają wobec Was żadnego
          obowiązku, ani finansowego,ani jakiegokolwiek innego.
    • isiah.thomas wasze dziecko - wasz problem 10.07.08, 13:30
      No sorry, wasze dziecko wasz problem.
      • zigzac1 Re: wasze dziecko - wasz problem 10.07.08, 13:38
        co za pomysl, zeby rodzice pomagali, bo "mlodym jest trudno na starcie"???
        A moze rodzice maja wlasne potrzeby? A Wam nic do tego, na co oni wydaja swoje pieniadze. Tobie by sie chyba tez nie podobalo, gdyby ci ktos zagladal do portfela i mowil na co masz wydawac?
        Chcesz miec meble - zarob sobie. Chcesz miec dziecko - zarob sobie.
        Nam czasem rodzice probuja cos wtykac, ale wychodze z zalozenia, ze jesli nie sa to male prezenty, to lepiej nie brac. Bo potem moja matka, albo tesciowa bedzie mi mowic, jak mam ubierac dziecko, albo jakie mam mie lampy w mieszkaniu.
    • kamyzelka Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:43
      witaj dorianka1,

      u mnie tez tak jest, ze mama pomaga bez ograniczen a tesciowa praktycznie skapi prawie na wszystko. kiedy przyjechala po raz pierwszy na nowe mieszkanie do nas, to kupila nam w prezencie w ikei... plastikowa pokrywke do gotowania w mikrofali (za cale 99 centow!!). dodam, ze mikrofalowki nie posiadamy i nigdy nie posiadalismy :)))).

      pozwol, ze na tym (jednym z wielu) przykladzie zakoncze...
      • dorianka1 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 13:54
        kamyzelka napisała:

        > witaj dorianka1,
        >
        > u mnie tez tak jest, ze mama pomaga bez ograniczen a tesciowa praktycznie skapi
        > prawie na wszystko. kiedy przyjechala po raz pierwszy na nowe mieszkanie do na
        > s, to kupila nam w prezencie w ikei... plastikowa pokrywke do gotowania w mikro
        > fali (za cale 99 centow!!). dodam, ze mikrofalowki nie posiadamy i nigdy nie po
        > siadalismy :)))).
        >
        > pozwol, ze na tym (jednym z wielu) przykladzie zakoncze...



        To faktycznie ja jakąś zła synowa jestem, bo na nowe mieszkanie kupili ścierki i
        solniczkę - uwaga znowu postawa roszczeniowa :)
        • lena575 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:09
          Jesteś głupsza niż ustawa przewiduje :))))

          Moim zdaniem teściowie powinni przyjeżdzać i "poprawiać ci życie" za
          pomocą "dobrych rad" i uwag na temat twojej niegospodarności. Może
          by cię wychowali i cieszyłabyś się ,ze się tobą nie interesują :))))

          A tak szczerze - przeczytaj o co piszesz i może uda ci się zrouzmieć
          to co inni piszą do ciebie - JETSEŚ ROSZCZENIOWA !!!!!!! TOBIE SIĘ
          NALEŻY POMOC FINANSOWA OD NICH !!!! Twoim zdanem oczywiście . To,ze
          nazywasz to "zainteresowaniem" jest tylko samookłamywaniem siebie .
          WYMAGASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Dotarło ??
          • iberia.pl do leny:-) 10.07.08, 14:17
            ale pojechalas z grubej rury:-D.
            Ale czasem tak trzeba bo inaczej nie dotrze.
            • laska.waniliowa Re: do leny:-) 10.07.08, 14:23
              inwektywy przynoszą odwrotny skutek od zamierzonego, ale jeśli komuś ulży..
              • lena575 Re: do leny:-) 10.07.08, 14:30
                Dlaczego miałoby mi ulżyć?
                Irytuje mnie taka postawa i nie jeśli chciała szczerze - walę
                szczerze - "na życzenie " :)))))
            • lena575 Re: do leny:-) 10.07.08, 14:28
              Pewnie,ze nie dotrze !!!
              Obawiam się,ze nie dotrze. To typ tak wychowany,ze jej się należy.
              Kliniczny przykład roszczenowca.
              Młodym się przecież należy, na starcie się należy pomoc, nikt nie ma
              tak dużo żeby nie potrzebował, mąż wprawdzie nieźle zarabia ale
              zawsze są braki i potrzeby... Tam zawsze będą potrzeby ... od
              innych... urosną one wraz z wnukiem ....
        • roza06 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:21
          Szkoda mi ciebie dorianko. Żaden rodzic nie ma moralnego obowiązku
          utrzymywania swoich dorosłych dzieci. Czy pomyslałas o tym że ci
          ludzie dopiero teraz po odchowaniu swoich dzieci chcieliby cieszyc
          się tym co mają? Może marzą o jakiś dalekich podróżach, może o domku
          na plaży, może o ekstra aucie itp.
          Ja właśnie marzę o takiej starości. Teraz robię wszystko żeby
          zapewnić swoim dzieciom (niedługo będzie trzecie) dobre szkoły,
          wychowanie żeby miały dobry start w zycie i nie musiały się ogladać
          na innych.
          Znam takich ludzi jak ty, którym całe życie rodzice pchali za
          przeproszenie w d.... i pózniej maja pretensje do całego świata i
          nie potrawią sami dać sobie rady.
          Poza tym nie wierzę że nigdy nic nie dostałaś od teściowej tylko
          oczywiście nie była to odpowiednia kwota pieniężna, która mogłaby
          cię zadowolić. Jakos unikasz odpowiedzi na to pytanie. Nigdy nie
          przynieśli nic dla dziecka?
          Szkoda mi ciebie. Na szczęście dla ciebie (gorzej dla innych) nie
          zdajesz sobie sprawy ze swojego egoizmu.
        • perelka110 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:31
          U mnie sytuacja wyglądała tak, że przed urodzeniem synka teściowie
          kupili wózek (full wypas) a moi rodzice równoważność wózka
          finansowo. I nie było to wymuszone z żadnej ze stron - po pierwsze
          pierwszy wnuczek a po drugie chęci. I nie wydaje mi się że o to co
          się pyta dorianka jest głupie. W moich stronach panuje taki zwyczaj,
          że dziadkowie robią wyprawkę dla dziecka i nikt tego nie uważa za
          złe. Pozdrawiam:)
    • iliketrains Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:02
      oczywiście, ze to postawa roszczeniowa!
      ja sobie nie wyobrażam, żeby moja mama miała
      po narodzinach wnuka wyciągnąć pieniądze i mi je wręczyć!

      głupio by mi było po prostu,

      co innego prezent dla dziecka np kocyk czy śpioszki,
      pomoc przy wnuku, poświęcenie czasu...
      • bogiemslawiena Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:48
        Forum pełne mądrych głów! :)) I wszyscy mają receptę na uczciwe
        życie! WOW! :D
        To ja też dołączę...
        Z łapą to szłam do rodziców, jak byłam na ich garnuszku. Ostatni rok
        w domu spędziłam już pracując i ich pomoc ograniczyła się do dania
        mi na papu i dania dachu nad głową. I tak byłam wdzięczna.
        Od 4 lat mieszkam sama. Sama na siebie zarabiam, pokrywam swoje
        rachunki, jem za swoje i takie tam. Rodzice czasem coś dla mnie
        zrobią, dadzą pieniądze. Ale nigdy dlatego, że o nie proszę. Jestem
        im wdzięczna. Ale był taki okres, zaraz po mojej wyprowadzce, że nie
        bardzo chcieli mi pomagać. Teraz wydaje mi się, że wynikało to z
        mojego nastawienia do nich. Traktowałam tatę jako Pana Ojca, a mamę
        jako Panią Matkę ;) W sumie nie mieli dla mnie osobowiści poza bycia
        rodzicami. Myślę, że twój problem właście na tym polega. Obsadzasz
        ludzi w określonych rolach, nie masz zbyt szeroko oczu otwartych...
        Babcie są od pilnowania wnuków i dawania im prezentów, dziadkowie od
        brania na ryby, ojcowie od zarabiania na rodzinę etc. Może zdobądź
        sięnajpierw na nawiązanie kontaktu z teściami - i to nie formalnego,
        a rzeczywiście przyjacielskiego. Przyjaciołom zawsze chętniej się
        pomaga, prawda? Ja nie mówię o zapraszaniu w niedzielę na rosół i
        schabowego w akompaniamencie wódki i wystawności polskiej, ale o
        zwykłych, normalnych spotkaniach. Musicie się poznać. Im będzie
        wtedy łatwiej ci pomóc, a i ty będziesz wiedziała ew. dlaczego pomóc
        ci nie mogą.
        Z moimi rodzicami było mniej więcej tak. Oni zaczęli słuchać mnie,
        ja słucham ich. Nie są dla mnie jedynieosobami, które mają poprzez
        kulturę narzucone niańczyć moje dzieci i pomagać mi na starcie. Nie
        wiem, jak ci to wytłumaczyć. Myślę, że nie traktujesz ani teściów
        ani swoich rodziców jak pełnoprawnych ludzi.
        A może powodzi wam się na tyle dobrze, do gara jest co włożyć, że
        teściowie nie widza potrzeby finansowania was? Mnie rodzice pomogli,
        kiedy miałam chwilowo windykację na karku. I dla jęczących, że jak
        teściowa da młodym, to im na łeb wejdzie i będzie się rządzić - nie
        każda. Teściowe to też ludzie.
        Inna sprawa, że jest wiele form zarabiania i możesz pracować w domu.
        Jasne, że nie zarobisz kokosów, ale jeśli rzeczywiście brakuje ci
        pieniędzy, to albo weź sięza siebie, albo porozmawiaj po ludzku z
        teściami...

        Tak sobie myślę, że niestety to jakaś nasz polska przypadłość,
        rościć sobie prawo do czegoś.. może stąd w UK to właśnie Polacy
        ściągają najwięcej kasy z socjalu, chociaż w większości głodem nie
        przymierają...
        • zigzac1 do Bogiemslawiena 10.07.08, 14:58
          baardzo slusznie!
          Wlasnie chyba o to chodzi w calej dyskusji, a Tobie udalo sie zlapac sedno.
          Zaprzyjaznionych ludzi zawsze mozna poprosic o pomoc, mozna na nich liczyc w potrzebie. Nawet jesli jest to rodzina. Z nia tez mozna sie zaprzyjaznic, chociaz to trudne.
          Rzecz polega na stworzeniu ukladu, w ktorym mozna pojsc i powiedziec "mamo, zabraklo mi na wozek. dorzucisz sie?".a autorka watku uwaza, ze jej sie nalezy z urzedu,a nie dlatego, ze np. jest sympatyczna osoba i ktos mialby ochote jej pomoc.
    • gandhi79 Obowiązek alimentacyjny ciąży również na dziadkach 10.07.08, 14:04

      Prawo polskie przewiduje, że dziadek lub babcia mogą być zobowiązani do płacenia
      alimentów na rzecz swoich wnuków. Są to tzw. alimenty uzupełniające, których
      wysokość jest niższa niż wysokość alimentów zasądzonych rodziców.

      Czy istnieje obowiązek alimentacyjny dziadków na rzecz wnuków

      Obowiązek alimentacyjny ma zapewnić środki utrzymania i wychowania, tym członkom
      rodziny, którzy sami nie są w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb
      życiowych.

      Obowiązek alimentacyjny w pierwszej kolejności obciąża małżonków. Następnie
      krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Alimentami mogą być obciążanie na
      początku krewni w linii prostej bez ograniczeń, przy czym zstępni są obciążeni
      przed wstępnymi. Oznacza to, że najpierw można żądać alimentów od dzieci lub
      wnuków względem ich rodziców lub dziadków, a dopiero potem od rodziców i
      dziadków względem dzieci lub wnuków.

      Obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych bliższego stopnia przed krewnymi
      dalszego stopnia. Najpierw alimenty zapłacą rodzice, a dopiero potem dziadkowie.

      W momencie, gdy osoba zobowiązana do alimentacji w bliższej kolejności będzie
      mogła zaspokoić potrzeby uprawnionego, gaśnie obowiązek alimentacyjny
      zobowiązanego w dalszej kolejności.

      alimenty.wieszjak.pl/inne-alimenty/77754,Czy-istnieje-obowiazek-alimentacyjny-dziadkow-na-rzecz-wnukow.html
      • zigzac1 maz programista :) 10.07.08, 14:12
        No to jak jest programista, to nie narzekaj dziewczyno.i nie wyciagaj reki do innych po pieniadze, bo wstyd. Jakby byl smieciarzem na bezrobociu, to moze wtedy mialabys wieksze prawo do pomocy tesciow. Dali ci juz meza z poplatnym fachem w reku.
        Poza tym nie uwazam, ze codzi tylko o kase. Nie mozna wymagac od rodzicow, zeby ze wzgledu na nasze plany rozszerzenia rodziny nagle rzucili wszystko i zaczeli np. opiekowac sie naszym dzieckiem.
        Oni maja prawo do wlasnych pieniedzy i wlasnego czasu. Jesli cos nam zaproponuja - to ladnie z ich strony. Ale obowiazku nie maja zadnego.
        Zreszta uwazam, ze tak samo jest w druga strone - dzieci tez maja wlasne zycie i rodzce nie moga oczekiwac, ze dzieci je dla nich poswieca.
        Co innego okzajonalna pomoc w potrzebie, a co innego wymagania i (tak!) -postawa roszczeniowa.
      • iberia.pl super, ale chyba jednak w przypadku 10.07.08, 14:18
        autorki watku o alimentach na dziecko do dziadkow nie ma mowy.
    • polla.k Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:11
      Zecydowanie Ci się to ubzdurało.
    • ervinus nie uważaliście jak robicie... 10.07.08, 14:13
      to teraz róbcie jak uważacie.

      dorośli jesteście? ślub wzięliście? zdecydowaliście się na dziecko? to bądźcie
      dojrzali i się utrzymajcie. a rodzicom moja droga to się pomaga, a nie wyciąga
      łapę w dodatku nie po swoje, bo teściów.
    • pliwa Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:15
      Oni (czyt. rodzice) łożyli na was przez pół swojego życia, dajcie
      teraz im trochę cieszyć się życiem!
    • piotrs Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:19
      Hmmm. Obowiązku oczywiście nie mają i jest tylko dobrą wolą z ich strony
      wspieranie dorosłych dzieci. I właśnie za taką dobrą wolę w sytuacji sporych
      wydatków związanych z dzieckiem jestem wdzięczny swojej i żony rodzinie. Nie
      chodzi tylko o pomoc materialną (wózek, łóżeczko...), ale o zainteresowanie, czy
      czegoś nie trzeba, o pomoc przy remoncie pokoju dziecka itp. Czy bym miał żal,
      gdyby było inaczej? Myślę, że nie. Ale pamiętając o tym wsparciu w trudniejszych
      momentach, łatwiej podjąć decyzję o poświęceniu kolejnego urlopu i rezygnacji z
      własnych planów, żeby polecieć z dzieckiem w odwiedziny do tęskniących dziadków
      przy każdej możliwej okazji.
      • joagru Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:24
        Miałam coś około 15 lat, gdy mama powiedziała mi mniej więcej:
        chcesz ślubować kiedyś, to sobie zarób na wesele, chcesz mieć
        dzieci?-niańką nie będę... To o niańczeniu usłyszałam też od
        teściowej jak już ją poznałam. Na dziś: żyję w wolnym związku od 13
        lat, nie mamy dzieci... Wzięłam sobie do serca rady. I nie mam
        żadnego żalu, jasne postawienie sprawy.
        A przy okazji przyszłych postów: sama odkładam prywatnie na własną
        starość, nikt nie musi na mnie pracować (z braku dzieci).
        Mój brat został ojcem, mama konsekwentnie nie interesuje się wnuczką
        i nie pomaga... I co? Zła teściowa wg bratowej...
        • grenadyna Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:01
          Odłożysz na starość i super, ale to moje dzieci wyprodukują to, co
          sobie zechcesz za tę emeryturkę kupić. Moje dzieci zajmą się tobą,
          gdy sama już nie dasz rady dojść do wc. Moje dzieci będą cię leczyć,
          pielęgnować, naprawiać pralkę, robić programy telewizyjne...
          Wyobraźnia tak daleko nie sięga?
          • joagru Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:06
            Będę prowadzić działalność tak długo jak się da, stać mnie będzie by
            zapłacić za wytwór rąk twoich dzieci, a takze by opłacić usługi
            pilęgniarsko-opiekuńcze gdy już nie będę mieć sił. Nie martw się, za
            darmo twoje dzieci nie będą mnie niańczyć.
          • roma57 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 20:15
            I dzięki jej emeryturze twoje dzieci będą zarabiały. Bez jej ( i jej
            podobnych) pieniędzy ich praca nie będzie nikomu potrzena. I tak
            możemy się tutaj licytować do końca świata ;)
    • sls333 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:26
      Masa jadu się tu już wylała, głównie z jednej strony.
      A ja spróbuje podejść do tematu pragmatycznie.

      Może teściowie mają jakieś, słuszne lub nie, podejrzenia.
      I po prostu nie chcą łożyć na nie swojego wnuka.

      Spróbuj ich przekonać przedstawiając wyniki testów genetycznych, może to coś
      zmieni. Wiesz, wiara to jest dobra w meczecie, wciskanie kitów - na bazarze, a w
      życiu to nie ma jak solidny papier w ręku.
      • bogiemslawiena Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 14:56
        sls333 !!!!!!!!!!
        Powiedz proszę, że żartujesz!
        Ręce mi opadły...
        • sls333 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:12
          Co ja mam tu do żartowania?
          To nie moje dziecko :D

          Myślałem, że w dyskusji liczy się każdy głos, a ponieważ inne standardowe już
          były, to ruszyłem głową, że wymyślić jakiś nowy :)
          • bogiemslawiena Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 15:17
            Podobno liczy się każdy, ale nie wiadomo, czy każdy coś zmienia.
            Niestety uważam, że demokracja to fatalny system i
            powiedzenie 'jedzmy gó.., miliony much nie mogą się mylić' daje
            dużo do myślenia :]
            • lena575 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 17:08
              Czemu obrażasz mls333 ? - ma prawo do swojego zdania !!!
              Dla mnie paranoją jest postawa autorki wątku. kobita oczekuje,ze
              teściowe będą łożyć najpierw "na wyprawkę" potem na dalsze
              rzeczy ... oczekuje "zainteresowania" w formie pieniężnej. Wychowano
              ją na roszczeniowca. No i rodzice dają bo pewnie zawsze dawali, ona
              obawiam się,ze nawet nie zainteresowała by się tym czy im nie
              brakuje.
              Teściowe wychowali i wykształcili jej męża!!! Byc moze powinni
              zapytać co ona sobą reprezentuje !!! Ile wniesie do małżeństwa? Moze
              więc i sprawdzą "wnuka". czemu nie. Obydwuie postawy debilnie ale i
              tak samo "uprawnione". Powiedziałabym,ze debilnie równorzędne.
              • sls333 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 17:16
                Dziękuję za obronę :)
                Ale jej nie potrzebuję, potrafię bronić się sam.

                A za wymyślanie różnych hipotetycznych rozwiązań do zastanego zbioru danych,
                pobieram zwykle wynagrodzenie :) Naprawdę bardzo miło jest pracować w
                dziedzinie, która jest twoim hobby :)
                • lena575 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 20:37
                  Superr!! Ja też uważam,ze robć to co się lubi i jeszcze brać za to
                  pieniądze to jest własnie to o co w zyciu chodzi :)
                  Podrzuć tu jeszcze trochę pomysłów bo może zaświadczenie
                  o "pochodzeniu" nic nie da i dziadki nie rzucą kasą:)
                  Może jej w ogóle nie lubią, może uważają,ze syn popełnił mezalians,
                  albo i ona brzydka jaka. Jakby była inna to by dawali :)))
      • rikol Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 16:17
        to zart czy choroba psychiczna? (przepraszam wszystkich naprawde chorych)
        No coz, mam nadzieje, ze zadna kobieta nie zdecyduje sie z toba na malzenstwo, a
        jesli nawet, to trzeba jej bedzie przeslac kondolencje zamiast gratulacji.
        • sls333 Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 17:11
          Nie wiem, czy to żart.
          A czy to choroba psychiczna, to lepiej spytaj tych panów, którzy wychowują nie
          swoje genetycznie potomstwo, nie wiedząc o tym oczywiście. Jest ich gdzieś
          pomiędzy 10%, a 30%. Wyniki zostały uzyskane niejako przypadkowo, podczas badań
          nad chorobami przenoszonymi genetycznie.

          Tylko mama jest pewna...

          Ja dla odmiany niczego Ci nie życzę. Mało mnie obchodzisz, po prostu :)

          PS. A co do mojej żony, to nie musisz się martwić. Równie często jak ja ubolewa
          nad ludźmi, którzy mają problemy z tzw. "otwieraniem umysłu".
          • habrama Re: Cudownych teściów mam 10.07.08, 18:48
            Droga Dorianko! skoro Twoj mąż jest programistą, to myślę że Twoi
            teściowie włożyli w jego edukację nie mało... i wystarczy!!!!!!!!!
            teraz niech sam się martwi - powiem więcej ma moralny obowiązek
            pomagać rodzicom, jesli zajdzie taka potrzeba. Ja wychodząc z tego
            założenia jestem wdzięczna swoim rodzicom że zagwarantowali mi
            wykształcenie ciężko pracując i mąż jest za to samo wdzięczna
            teściom.Gdy trzeba sfinansować kosztowne badania nie mamy z mężem
            problemu - po prostu płacimy, niczego nie oczekujemy. Gdy naszym
            rodzicom zostają nadwyżki finansowe mowimy żeby je wykorzystali na
            cieszenie się zyciem, bo byc może nie wiele im go zostało a tyle dla
            nas zrobili dając nam wykształcenie. Przemyśl to - posiadanie dzieci
            nie oznacza, że masz się nimi zajmować w nieskończoność. Przychodzi
            czas, że mają "moralny obowiązek|" martwienia sie o siebie sami
      • goralka_z_beskidu Re: Cudownych teściów mam - eche akurat! 10.07.08, 16:57
        He! Dobre! Może coś w tym jest.... ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka