Dodaj do ulubionych

wiotka katolicka moralność

12.07.08, 13:48
Co przeczytam jakiś komentarz autorstwa prawicowego publicysty, pisany z
pozycji wartości chrześcijańskich, to mam wrażenie, że moralność katolików
jest szczególnie wiotka i podatna na wpływy zewnętrzne. Wystarczy zezwolić
prawnie na aborcję - a każda będzie się skrobać na potęgę. Wypuścić paradę
równości na ulicę - wszyscy pod wpływem nachalnej promocji staną się
homoseksualistami. Wprowadzić edukację seksualną do szkół i uczyć, jak
działają prezerwatywy, a jak antykoncepcja hormonalna - i każde dziecko
zacznie się natychmiast puszczać na prawo i lewo (jak nie będzie wiedziało,
jak prawidłowo założyć kondom, to zapewne wstrzyma się w ogóle ze współżyciem).

Mnie - ateistkę, niegdyś mocno zmagającą się z wiarą - strasznie to dziwi. Bo
jakoś widok uśmiechniętej lesbijki albo geja w skórach nie zachęca mnie do
zmiany orientacji, jestem za zliberalizowaniem ustawy o aborcji - ale sama bym
decyzji o usunięciu ciąży nie podjęła, wiem sporo o antykoncepcji, a nie
uprawiam przelotnego seksu. Czy katolicy nie mogliby spróbować podejść do
sprawy w ten sposób?

Post inspirowany twórczością pana Terlikowskiego, ale nie tylko.
Obserwuj wątek
    • i.see.you.baby Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 13:56
      moze nie do konca na temat, ale to dobry moment zeby poruszyc te sprawe, ktora
      mnie nurtuje od dluzszego czasu. 'wiotka katolicka moralność' - nie chce Cie
      atakowac, ale od bardzo dawna zastanawia mnie jak polączylas zycie seksualne
      rozpoczete w wieku lat 14 (jesli to nie sciema lub zart) z mocno katolicka
      mlodoscia, czytaniem encyklik papieskich itp? to nie jest zlosliwe, ja naprawde
      pytam.
      • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 14:04
        Bo wątek oazowo-religijny włączył mi się nieco później, gdzieś tak w 3 klasie
        liceum i na początku studiów. Pod wpływem otoczenia i wierzącego chłopaka
        zresztą. Tylko ze ja się nie nadaję do "wiary" - za bardzo wszystko staram się
        wziąć na rozum i logikę. I z tych zmagań wyszło tylko tyle, że utwierdziłam się
        w tym, że w gruncie rzeczy jestem ateistką, pewnie zawsze byłam.

        Wierzących ludzi nie atakuję za wiarę, ale mnie denerwuje logika takich ludzi,
        jak Terlikowski. I postawa, jaką streściłam w poście powyżej. Ateistką wojującą
        nie byłam i nie będę.
        • i.see.you.baby Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 14:08
          hm, wierzacy chopak - chyba nie ma nic gorszego dla kobiety ktora miala wiecej
          niz jednego partnera w zyciu...
          • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 14:24
            To był akurat bardzo madry chłopak i do tej pory to mój przyjaciel. Chociaż
            fakt, że z czasem wiele z tej religijności się z niego ulotniło... Ale trudno mu
            było pogodzić się z tym, że miałam kogoś przed nim.
            • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 15:59
              I jak sie ta religijnosc przejawiala? Zachecal do encyklik ale bzykal ?
              To tak dziwnie religijny byl...
              • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:04
                Chyba go trochę popsułam :) A teraz już zupełnie popsuty jest. Ale seks
                zaczęliśmy po prawie roku spotykania się. Zresztą bardzo się kochaliśmy, a nie
                bzykaliśmy. A on bardzo wartościowym człowiekiem był i jest.
                Do encyklik zachęcałam raczej ja, głównie czytałam to, co dotyczyło właśnie
                seksu i antykoncepcji, bo podejście KK w tych sprawach zawsze wydawało mi się
                przeraźliwie nielogiczne. I chciałam zrozumieć.
                • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 19:35
                  Przeciez ja nigdzie nie napisalam ze czlowiek ktory sie bzyka bez slubu jest
                  malowartosciowy(bzykanko jest nazwa czynnosci bez kontekstu czy kocha czy nie
                  kocha).
                  Tyle tylko ze jak na religijnego malo logiczny w swych dzialaniach.Troche tak
                  jak muzulmanin przepadajacy za schabowym.
                  A encykliki poczytac ciekawa sprawa, ale szukanie tam porad praktycznych co
                  gdzie dlaczego troche moga byc nieefektywne.
    • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 14:07
      On sie nie boi o katolicka moralnosc tylko nie ma zludzen-nasze spoleczenstwo w
      wiekszosci nie prezentuje katolickiej moralnosci.

      Jesli chodzi o inne orientacje-ja jestem absolutnie przekonana ze orientacja
      homo jest sprawa genetyczna-to nasze hormony wysylaja nas na poszukiwanie
      partnera nie zas przyklad czulacej sie jedno lub dwuplciowej pary sasiadow.IM
      szybciej to zostanie ponad wszelka watpliwosc udowodnione tym lepiej.

      Co do aborcji-znam ateistke ktora nie usunela ciazy bo uwazala to za
      barbarzystwo-po prostu tak czula.
      Prawda jest tez ze prawo potrafi stepic wrazliwosc.Jesli aborcje jest
      dopuszczalna do 12 miesiaca to wlasciwie dlaczego nie usunac ciazy 7
      miesiecznej?Albo nawet pozniej? I patrzec jak dziecko umiera?
      Co to za roznica tak naprawde? A matke ktora zabijala noworodki na 25 lat do
      pudla? Gdzie logika?
      • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 14:22
        Nie chcę się wdawać w dyskusje o aborcji, tylko skupić właśnie na tym aspekcie:

        > On sie nie boi o katolicka moralnosc tylko nie ma zludzen-nasze spoleczenstwo w
        > wiekszosci nie prezentuje katolickiej moralnosci.

        Czy red. Terlikowski nie powinien wobec tego zająć się zaszczepianiem tej
        moralności w ludzkich sumieniach, zamiast atakowac paragrafy (dotyczące przecież
        wszystkich obywateli, a nie tylko tych wierzących)?? Moralność to coś więcej niż
        przestrzeganie prawa - a często coś zupełnie innego. Nie wiem, czy prawo aż tak
        stępia wrażliwość. Z powodu wrażliwości nie robię masy rzeczy, które moim
        zdaniem są niemoralne, chociaż są zupełnie legalne.
        • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 15:56
          Ano powinien.Ale paragrafy to tez narzedzie walki jak kazde inne.
          Niby dzialac na sumienie powinni ksieza. No i owszem, dzialaja to prawda.Ale
          mowia do ludzi ktorzy chodza do kosciola.A co co chodza regularnie do kosciola
          maja na ogol dosc wrazliwe sumienia.Co co czytaja prawicowych publicystow rowniez.
          Wiekszosc rzekomo katolickiego spoleczentwa reaguje na litere prawa a nie
          przemawianie do sumien.
          • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:05
            No ale chodzi o wiarę i sumienie, i moralność i wrażliwość etyczną, czy o
            wymuszanie własnych poglądów na innych? O szerzenie Dobrej Nowiny czy zamordyzm?
            • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 19:38
              Nie ma sensu dyskutowac o pryncypiach-ja uwazam ze aborcja to zawsze zabojstwo,
              Ty ze nie.Uwazam, ze nalezy unikac pozwolenia na zabojstwo tak jak nie zezwala
              sie na kradziez. Ty nie uwazasz aborcji za zabojstwo a zatem do zadnego
              kompromisu nie dojdziemy.
              Ja z zasady o pryncypiach nie dyskutuje.
    • jasny_dzien Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 14:20
      się mylisz. oni, współcześni katolicy dzielą z protestantami wiarę w
      łączność między moralnością a prawem. tak jak w usa. szkoda...
    • lilian101 Ja jestem katoliczka 12.07.08, 16:02
      Choc jak to sie mowi, niezbyt praktykujaca, tzn. wierze w Boga, w
      kosciol powiedzmy tez, w ksiezy, no coz mialam kilka dziwnych
      dosiadczen, po ktorych sadze, ze powinni jednak sie chyba zenic.
      Ale powracajac do tematu, mam podobne poglady jak autorka. zn,
      jestem za legalizacja aborcji, ktorej nigdy bym nie zrobila. Tak
      samo nie mam nic do gejow, les, chociaz nie do konca to rozmiem.
      W calym tym naszym kosciele najgorsze sa stare dewoty, ktore
      zaomialy jak byly mlode i co wtedy odstawialy. Na starosc robia sie
      na swiete, bo mysle , ze im wtedy sw. Piotr wrota do raju szeroko
      otworzy.
    • bertrada Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:07
      Bo katolicy, i nie tylko katolicy uważają, że są moralni tylko i wyłącznie
      dzięki zasadom danym im przez boga, które są egzekwowane przemocą i
      restrykcyjnymi prawami.
    • pigwaa Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:13
      Nie jestem przeciw katolickiej moralności. Zasady przecież są w
      porządku ale problem wtym, że utrzymanie tych zasad czesto
      powodowane jest strachem-bo grzech i będzie kara w postaci piekła
      albo nagrodą-niebo. Był taki filozof-ateista, który był moralnym i
      dobrym człowiekiem, chociaż wiedział i sam tak mówił, ze po śmierci
      nic nie ma. To jest wartość-być dobrym nie oczekując nagrody.
    • widokzmarsa Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:15
      to nie ma nic wspólnego z katolickością. to po prostu wiotka moralność
      człowieka. Równie dobrze katolicy mogą mówić i dać przykłady wiotkiej moralności
      ateistów, agnostyków, muzułmanów czy buddystów.
      • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:20
        Nie ma spójnego systemu moralnego ateistów czy agnostyków, bo to po prostu nie
        jest wyznanie ani żadna jednorodna grupa religijna, połączona wspólnymi
        wartościami. Muzułmańskich i buddyjskich publicystów nie czytuję, bo w tym kraju
        ich niewielu jakoś. Ale muzułmanów to, co opisałam, z pewnością cechuje w
        większym stopniu. Buddyzm jest ogólnie wyznaniem specyficznym...
        • widokzmarsa Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:40
          wiara że nie ma boga to też jakaś wiara. Człowiek jest ułomny i nie ma znaczenia
          czy jest wierzący czy nie....
          • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:45
            Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Mnie chodzi tylko o spójny system etyczny
            - religie taki mają z założenia. Ateizm z założenia mieć nie może. Wszystko
            jedno, czy uznasz brak wiary za specyficzną odmianę wiary, co jest dość
            karkołomne logicznie.
            • widokzmarsa Re: wiotka katolicka moralność 13.07.08, 11:30
              religie nie zapewniają wszystkiego, to socjalizm tak twierdzi i dlatego jest od
              zawsze zbrodniczy. Niestety podejrzewam, że twój pierwszy post jest bardzo
              tendencyjny, więc trudno z nim dyskutować, nie znając tekstu do którego się
              odwołujesz. Naprawdę napisał, że edukacja seksualna oznacza że się wszystkie
              będą puszczać? Takich użył słów?
          • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:46
            ale to nie jest wiara...wiarzyc mozna w cos o czyim istnieniu ma sie przekonanie
            ale nie ma dowodow..jesli nie ma przekonania to nie ma wiary...

            wierzysz w UFO?
            wierzysz w salate?
      • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:26
        co rozumiesz przez wiotka moralnosc ateistow

        moralnosc ateisty nie jest zwiazana z jakimis nakazami zewnetrznymi...
        natomiast ludzie religijni maja z gory nakazane trzymac sie zaad wiary albo sa
        wykluczeni...w przypadku chrzescijanstwa wykluczeni z dalszej gry w drugim zyciu

        jak nazwiesz czlowieka, ktory zapisuje sie do jakiegos stowarzyszenia np na
        rzecz praw czlowieka a jednoczesnie chodzi w futrach i kopie na ulicy kazdego
        paiska czy kociaka??

        ateisci nie sa zapisani nigdzie...swoja moralnosc ksztaltuja na zasadzie
        wewnetrzych odczuc...kto ma takie same odczucia moralne od urodzenia? odczucia
        moralne czesto rodza sie dopiero w wyniku jakis sytuacji..
    • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:17
      fajne jest to poczucie,ze ateisci to zli zdemoralizowani ludzie...chocby nie
      wiem jak milosierni byli..nie wierza wiec sa grzesznikami wiekszymi niz wierzacy
      morderca gwalciciel;]

      kosciol znalazl sobie nowego wroga...bo wroga trzeba miec zeby istniec...kiedys
      to byly czarownice i innowiercy..czasy sie zmienily i nikt w czarownice nie
      uwierzy a innowiercom nalezy sie szacunek - zaklamany ale szacunek

      tak wiec mamy nowego wroga rodziny i wartosci...laicyzm...bez wzgledu na to jak
      ten laicyzm przyczynil sie do szanowania innowiercow i wszytskich ludzi

      poprostu trzeba miec wroga

      w tym temacie jest tez fajne haselko, ktorego nie moge pojac: "obrona
      rodziny"...ze co? jak sie nie wierzy i nie chodzi do kosciola to sie pije i
      gwalci corki?
      • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:35
        tygrysio misio chyba sobie nie zdajesz sprawy z tego że rodzina jest utożsamiana
        przez postępowe lewackie nowoczesne środowiska z katolskim, kapitalistycznym
        wrogiem który należy zniszczyć. Oczywiście głośno sie tego niemówi ale lewicowe
        środowiska wzorem Karola Marksa rodzinę chca zniszczyć, za bardzo kojarzy się ze
        świętą rodziną i kapitalistycznym wzorcem, pani Środa dała upust swojej niechęci
        i powiedziała głośno co myśli o normalnej rodzinie, że to źródło wszelkiego zła
        i patologii i kapitalizmu. Patrz art. w wp.pl
        • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:39
          wiesz...to zalezy co ma sie na mysli mowiac rodzina...bo np niektore grypy
          uwazaja,ze jak nie ma chodzenia wspolnego do kosciola co niedziela to nie ma
          rodziny..

          kosciol od jakiegos czas glosi upadek rodziny...a jakos co raz powstaja nowe

          i wyskakiwanie z Karolem Marksem jest tak samo teraz racjonalne jakby ja podala
          jakis przyklad rodziny chrzescijanskiej z czasow IIIRzeszy z dziecmi w hitlerjugend
        • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:52
          Ale nie każdy ateista ma przekonania lewicowe, nie każdy walczy z Kościołem, nie
          każdy chce niszczyć kapitalizm i nie każdy zgadza się z Karolem Marksem. Masz
          straszliwie uproszczoną wizję świata i jakiś syndrom oblężonej twierdzy.
    • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:26
      a ja znam ateistę który zdradza żonę i oszukuje każda kochankę, a nie przepuści
      żadnej poznanej kobiecie i nie ma żadnych moralnych rozterek bo wychodzi z
      założenia, że żyje się raz i trzeba korzystać ile się da bo piekła i
      odpowiedzialności po śmierci nie ma, a zabobon religijny jest mu obcy. Dla niego
      własne zasopokojenie jest najważniejsze a wszelkie normy to katolski zabobon. Ma
      rację hulaj dusza piekła nie ma, co wykorzystasz i naużywasz to twoje.
      • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:29
        dlaczego mialby miec jakies moralne rozsterki skoro to jest moralne wedlug niego?

        moralnosc to nie jest tylko jedna jedyna objawiona prawda przez kosciol...

        zasady moralne kazdego czlowieka sa inne...on zyje wedlug natury aby
        zdobywac...dlaczego to ma byc niemoralne...bo jest sprzeczne z jedynia
        dopuszczalna prawda?

        sa spoleczenstwa gdzie moralne sa haremy..i to jak cholera...

        czas przestac patrzec na moralnosc oczyma beretu
        • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:41
          relatywizm moralny
          • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:43
            Relatywizm moralny – pogląd że istnieje wiele systemów wartości i żaden z nich
            nie jest systemem absolutnie najlepszym, więc różne kultury są uprawnione do
            stosowania różnych systemów.


            tak ..jak najbardziej...bo mozesz podac jakis dowod,ze system moralny
            judo-chrzescijanstwa jest lepszy od systemu moralnego hinduizmu
      • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:34
        No a ja znam wierzącego księdza, co jest kanalią wykorzystującą dzieci. Tak
        samo dobry argument :/

        I wolałabym mieć do czynienia z ateistą Jackiem Kuroniem niż z przykładnym
        członkiem katolickiej społeczności J. Fritzlem. Akurat ani religia nie chroni
        przed robieniem świństw, ani ateizm nie oznacza braku moralności :/
        • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:38
          no widzisz nie tylko katolicy to możliwe źródło zła, choć na lewicy nie ma zła
          bo nie ma pojęcia grzechu, tam jeżleli ktoś lubi dzieci to popprostu realizuje
          się w ten sposób, a jeśli zdradza to nie ogranicza swej seksualności, grzech nie
          istnieje istnieje tylko smospełnienie swych potrzeb
          • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:41
            pojecie dobra i zla to nie jest wielkie odkrycie judaizmu a potem
            chrzescijanstwa....

            ale prawicy ciezko w to uwierzyc...

            marnosc Twoich argumentow widac jasno po probie sprowadzenia rozmowy na grunt
            tego kto gdzie siedzi w sejmie i kto na kogo glosuje...a popatrz...zdecydowana
            wiekszosc spoleczsnstwa w poprzednich wyborach glosowala na prawice...i
            zonk...teraz powiesz,ze prawdziwej prawicy nie ma <hahaha>
          • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:42
            O matko, serio - tylko wizja piekielnego ognia broni Cię przed popełnianiem
            świństw i krzywdzeniem innych ludzi? Bo ja tego nie robię bo uważam to za
            niesłuszne. I tyle.

            I nigdzie nie napisałam, że religia to źródło zła. Za to Ty widzisz źródło zła w
            ateizmie. To albo zło - albo głupota.
            • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:45
              Przyjmujezs pewna filozofię i starasz się jej trzymać, i tyle. Ty jako była
              zaangazowana katoliczka powinnas to lepiej zrozumieć a nie ulegac pewnej modzie
              na wieszanie psów na katolikach.
              • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:56
                A gdzie ja wieszam psy na katolikach? Raczej się zastanawiam, dlaczego prawicowi
                konserwatywni publicyści (jak np. Terlikowski) traktują katolików jak głupie
                bezradne owce bez kręgosłupa moralnego. Którym trzeba zakazać prawnie albo
                ochronić przed wiedzą, bo od razu się stoczą w otchłań zła i występku.
          • stedo Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 17:07
            Czy Ty zawsze będziesz taka prostacka w swym rozumowaniu? Za jaki temat się nie
            weżmiesz to prymitywizm wychodzi wszystkimi porami.
        • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:43
          dlaczego uważasz że fritzl jest katolikiem, ja czytałam w gazecie że jest
          pochodzenia żydowskiego, a jak mnie oświecił jan niektórzy uważaja że zakaz
          kazirodztwa to katolski zabobon , więc może fritzl też uważał że zakaz
          kazirodztwa to katolski zabobon.
          • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:48
            No to wszystko jedno, też religia, też zawiera w sobie koncepcję grzechu i też
            mu to jakoś nie pomogło. Nie miotaj się agresywnie, tylko mi wyjaśnij, dlaczego
            ateizm miałby oznaczać samo ZŁOOOOOO bo ja tego nie kumam :)
            • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:55
              ale to ty zaczęłaś wątek typu katolicy to złoooo, modne szczególnie w GW, ten
              watek świadczy ze jesteś trendy lewicowa nowoczesna i kpisz z katoli, a ja nie
              jestem agresywna nie wmawiaj mi tego po prostu odpisuję
              • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:59
                Nie. Ja tylko wyciągnęłam wnioski ze sposobu, w jaki piszą katoliccy publicyści
                - między wierszami obrażający inteligentnych wierzących. Przeczytaj jeszcze raz
                wszystko, co dotąd napisałam - nigdzie nie napisałam, że religia jest źródłem
                zła ani nic złego na temat katolików.
          • jan-w Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 18:26
            paralela1 napisała:
            > jak mnie oświecił jan niektórzy uważaja że zakaz
            > kazirodztwa to katolski zabobon
            No proszę. Czego to się człowiek o sobie nie dowie kiedy z nudów zajrzy do banalnego wątku. Jak potrafisz godzić ewidentne kłamstwo z deklarowaniem swojego żarliwego katolicyzmu? Podejrzewam że jesteś raczej pseudokatolikiem z gatunku który widzę w każdą niedzielę. Przyjeżdżają samochodami do kościoła (bo tak trzeba), dewastuję wszystkie okoliczne trawniki (bo to nie ich) a na delikatnie zwróconą uwagę reagują agresywnymi wiązkami najbardziej rynsztokowych wyzwisk.
            Rydzykostwo nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.
      • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 19:46
        A ja znam ateistke ktora moglaby byc wzorem prawosci i bezinteresowanosci.I ona
        tez nie wierzyla w nagrode w niebie.Uwazala, ze prawdziwie szczesliwe zycie
        polega na dawaniu dobra.
        Ateizm nie oznacza hedonizmu i egoizmu , wielu deklarujacych sie jako
        wierzacych tez ma kochanki i swoje prawo do szczescia stawia na pierwszym miejscu.
        Takim gleboko wierzacych wartosciowych ludzi moze byc mniej wiecej tyle samo
        ilu wartosciowych ateistow lub agnostykow.
    • mnop2 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 16:39
      2szarozielone napisała:

      wiem sporo o antykoncepcji, a nie
      > uprawiam przelotnego seksu. >

      tak czymaj! ;)

      • blue_monique Re: 2szarozielone... 12.07.08, 16:46
        ja nie wiedziałam, że my myślimy tak podobnie! Ale odkrycie :) Mogę się podpisać
        pod wszystkim, co napisałaś w tym wątku... tyle, że do oazy żadnej nigdy nie
        należałam...
        • paralela1 Re: 2szarozielone... 12.07.08, 16:52
          Bóg potrzebny jest opuszczonym i ludziom w potrzebie a o takich młodych
          bogatych zarozumiałych japisach powiedział Jezus "prędzej wielbłąd przejdzie
          przez ucho igielne niż taki bogaty młodzian się nawróci"
          • 2szarozielone Re: 2szarozielone... 12.07.08, 16:54
            młodych bogatych zarozumiałych? Co Ty o mnie wiesz???
            • paralela1 Re: 2szarozielone... 12.07.08, 16:58
              wiem przynajmniej tyle że chcesz mieć modne poglądy a teraz trendy jest kpić z
              religii i katolików, i ty jako modnisia to robisz
              • 2szarozielone Re: 2szarozielone... 12.07.08, 17:01
                A ja widzę w Tobie kipiącą agresję i posługiwanie się schematami. I odruchowe
                reakcje na tytuł wątku - bez wczytania się w sens postu. A już wyjechanie mi z
                bogactwem i japiszoństwem jest zwyczajnie smutne i świadczy o tym, że właśnie Ty
                myślisz kliszami.
                • paralela1 Re: 2szarozielone... 12.07.08, 17:08
                  posługiwanie się kliszami, hmm... to chyba ty, ja jak widzisz nie ide za modą i
                  mam swoje zdanie, nie jestem agresywna chyba ze uważasz ze odmienne zdanie to
                  juz agresja. Dziwne ale te wszystkie lewicowe nowoczesne damy sa samotne bo taki
                  skutek przynosi podważanie wartości rodziny i relatywizm, anomia i rozpad
                  społeczeństwa, a przez to samotność wśród tłumu to skutek poglądów
                  pseudonowoczesnej lewicy.
                  • 2szarozielone Re: 2szarozielone... 12.07.08, 17:15
                    A skąd przekonanie, że mam lewicowe poglądy? I co przez to rozumiesz? Bo to co
                    innego w sferze religii, obyczajów i gospodarki. Jesteś agresywna, bo stosujesz
                    personalne wycieczki (zupełnie głupie zresztą). I uogólniasz. I nie umiesz
                    czytać ze zrozumieniem, bo ja w tym wątku nie napisałam niczego złego na temat
                    katolików.
                  • lilian101 Re: 2szarozielone... 12.07.08, 17:34
                    Jessso , nalezysz moze do LPRu?
                  • blue_monique Re: 2szarozielone... 13.07.08, 10:46
                    paralela1 napisała:
                    > Dziwne ale te wszystkie lewicowe nowoczesne damy sa samotne bo tak
                    > i
                    > skutek przynosi podważanie wartości rodziny i relatywizm, anomia i rozpad
                    > społeczeństwa, a przez to samotność wśród tłumu to skutek poglądów
                    > pseudonowoczesnej lewicy.

                    Co Ty bredzisz! To, że się jest agnostykiem lub ateistą wcale nie oznacza, że
                    się nie ceni rodziny i jest się samotnym!!!
                    Ja mam poglądy lewicowe (dlaczego piszesz "PSEUDONOWOCZESNA lewica"?!), mam
                    dzieci, rodzinę i to, że nie leżę krzyżem w kościele wcale nie przeszkadza mi
                    cenić tego co mam i kochać ludzi!!!
                    To, że jestem za prawem do dokonywania wyboru wg swojego sumienia, a nie wg
                    jakiś "Boskich" lub "Kościelnych" praw wcale nie oznacza, że podążam za
                    jakąkolwiek modą... Co za głupoty wypisujesz...
        • 2szarozielone Re: 2szarozielone... 12.07.08, 17:02
          No ja formalnie też nie - ale miałam dużo znajomych z takiego środowiska :)
    • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 17:17
      moralnosc nadana z gory nie moze byc trwala

      tak mnie teraz naszlo
    • paralela1 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 17:30
      Chcę tylko powiedziec tyle, że lewicowa ideologia, niezwykle teraz modna i
      trendy, walczy z rodziną jako kapitalistycznym i katolskim złem, zdejmuje z
      mężczyzn wszelkie poczucie odpowiedzialności i zaangażowania, a to rykoszetem
      uderzy kobiety w was, bo jaka kobieta by nie była w końcu chce mieć rodziinę
      czyli to złoo zwalczane przez lewicę, miejcie to na uwadze popierając lewicową
      ideologię.
      • tygrysio_misio Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 17:38
        jeszcze szatanem nas nastrasz <hahaha>
      • lilian101 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 17:39
        Nie wiem co ma do tego (i co to jest ) lewicowa ideologia.
        natomiast jestem za legalizacja aborcji, owszem tak, kazdy a swoja
        moralnosc. Sama tego bym nie zrobila, ale jezeli ktos, to nie moja
        sprawa. Nie mieszalabym pojecia antykoncepcji z aborcja. owszem, w
        naszym kraju jest spora ciemnota, ale to kobieta powinna zadbac o
        siebie,jezeli nie chce zajasc w ciaze. Druga strona medalu jest to,
        ze Koscil zabrania antykoncepcji. Pominmy ten fakt. Sorki, jezeli ci
        sparwie przykrosc, ale twoje wypowiedzi przypominaja mi troche takie
        gderanie starych dewot i tych wszystkich z LPRu. Niech kazdy ma
        swoja wlasna moralnosc, lepiej niech usuwaja te nienarodzone dziec,
        niz maja je pozniej topic trzymac w beczkach. W koncu wszystkich
        nas czeka sad ostateczny.
        • 2szarozielone Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 17:50
          Ale to jest sposób na zgrywanie intelektualistki - wymyślić sobie, co jest
          "modne" - wyrażać poglądy przeciwne (nie potrafiąc zastosować do tego
          argumentacji) a przy jakiejkolwiek polemice walić młotkiem "mody" i "Gazety
          Wyborczej" (oczywiście, musiało to w końcu paść także i tym razem ;) ). Nie
          trzeba myśleć a w razie zagrożenia argumentacją przeciwnika, można udać
          męczennika za słuszną sprawę.

          Warto też wyrwać się ze swoim politycznie niepoprawnym poglądem choćby w
          oderwaniu od głównego tematu dyskusji (odniesienie się do meritum sprawy może
          być już nadmiernie skomplikowane - więc lepiej nie próbować)
          • baba67 Re: wiotka katolicka moralność 12.07.08, 19:53
            niezaleznie od tego jak kto odbiera szarozielone (ja na przyklad nie odbieram
            jej jako agresywnej) prawda jest ze najezdzanie na katolicyzm jest cholernie
            trendy.Co ma i dobre i zle strony
            .Dobre, bo KK jako zlozony z ludzi nie jest bez wad i jak kazda organizacja
            potrzebuje kretyki.
            Zle, poniewaz, bo krytykanci sa rozni-i zorientowani w temacie ludzie o
            szerokich horyzontach i pelne zolci czlowieczki ktorym w zyciu nie wyszlo i
            zieja jadem na wszystko w tym na KK.
            Oddzielenie jednych od drugich bywa zajeciem nieco nuzacym.
    • webcam Przecież to jest proste jak drut 12.07.08, 18:04
      Widać, zmagania, o których wspominasz trochę cię przerosły, no ale po kolei...
      Postaram się być logiczny, żebyś nie miała problemów ze zrozumieniem.

      Katolik nie może być za zliberalizowaniem ustawy o przerywaniu ciąży, z tego
      prostego powodu, że wierzy, iż płód jest człowiekiem. W tym wypadku
      liberalizacja oznacza morderstwo, a jak być może pamiętasz, piąte przykazanie =
      nie zabijaj.
      Druga rzecz to sprawa ludzi o orientacji homoseksualnej.
      Nie sprecyzowałaś, czy chodzi o legalizację związków, czy o coś innego?
      Zakładam, że właśnie o to, bo nie spotkałem się z paleniem na stosie geja lub
      lesbijki.
      Tu sprawa też jest oczywista. Jest jasno sprecyzowane w prawie kanonicznym, że
      małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

      Generalnie twoje rozmyślania (i Terlikowskiego też) są tyle warte, co "walka" z
      korupcją, inflacją, bezrobociem, itd.

      Nie da się uszyć jednego mundurka, dla wszystkich dzieci, a do tego prowadzi
      edukacja pod kuratelą państwa.

      Ktoś zawsze będzie albo za duży albo za mały.
      • tygrysio_misio Re: Przecież to jest proste jak drut 12.07.08, 18:14
        co do malzenstw

        kosciol moze sobie swoje malzenstwa definiowac jak chce...i wcale to nie musi
        byc zgodne z prawem

        podam Ci przyklad...malzenstwem dla kosciola jest twor ktory wzial slub wedlug
        zasad...tych zasad ktore sprawiaja,ze slub w USC nie jest wazny dla
        kosciola...ale malzenstwo prawnie istnieje

        dlaczego wiec kosiol wtyka nos w malzenstwa innych tworow formalnych niz on sam?
        • webcam Odstawić "Życie na gorąco" i wziąć się za ... 12.07.08, 18:28
          ...Tak, moja droga, za najwyższy akt prawny III Rzeczypospolitej, czyli konstytucję.
          Rozdział I, artykuł 18.

          Definicja małżeństwa według kościoła jest zgodna z prawem polskim, czy ci się to
          podoba, czy też nie.

          Nie będzie w Polsce ślubów homoseksualnych, bez zmiany konstytucji.
          To tyle w tym temacie.
          • tygrysio_misio Re: Odstawić "Życie na gorąco" i wziąć się za ... 12.07.08, 18:56
            co nie oznacza,ze konstytucji nie mozna zmienic...prawda??
            • webcam Czas zmienić lektury na... 12.07.08, 20:24
              ...political fiction.
              • tygrysio_misio Re: Czas zmienić lektury na... 12.07.08, 20:30
                no to Cie zaszokuje...ale juz wiele razy w Polsce zmieniano konstytucje...i ta
                tez zostanie kiedys zmieniona...
                • webcam Jestem zszokowany... 12.07.08, 20:43
                  ...a tak na poważnie, to niewykluczone, że tak się stanie, ale podejrzewam, że
                  osobiście tego nie doczekam.
      • 2szarozielone Re: Przecież to jest proste jak drut 12.07.08, 18:24
        Doprecyzowałam, o co chodzi z homoseksualistami - o zagadkowe pojęcie "promocja
        homoseksualizmu". Co to znaczy? Że jak ktoś geja zobaczy i ten gej powie światu,
        że jest gejem, to się katolicki obserwator tym zarazi? Przekona? Hamulce moralne
        mu pękną? Nawet jak się ich związek nazwie małżeństwem - to przecież KK i tak im
        nie da ślubu kościelnego. To i tak nie jest sakrament.

        Albo jak dziecku red. Terlikowskiego wytłumaczą, jak działają środki
        antykoncepcyjne - to ono od razu zacznie seks uprawiać? Niech mu w domu wyjaśni,
        że środki anty są złe, skoro tak uważa. Albo niech to zrobi ksiądz na religii.
        Ale przecież nie można negować, że takie środki zapobiegania ciąży istnieją.

        Sprzeciw takich Terlikowskich kryje w sobie głębokie przekonanie, że jak się
        człowiekowi czegoś nie zabroni, albo czegoś przed nim nie zatai - to on wybierze
        zło. A prawo moralne powinno być w człowieku, a nad nim niebo gwiaździste ;)
        • webcam Ta dyskusja nie ma sensu 12.07.08, 18:39
          Musisz przyjąć do wiadomości istnienie takich Terlikowskich, i tu muszę cię
          zmartwić, jest ich miliony.
          Gościu ma swoje poglądy, których pewnie nigdy w życiu nie zmieni, pewnie jest mu
          z tym dobrze. I tyle.
          Żeby wszystko było w zgodzie z twoim oglądem świata, przyjmij, że jest to model
          fenomenologiczny.

          • 2szarozielone Re: Ta dyskusja nie ma sensu 13.07.08, 11:25
            Alez ja przyjmuję do wiadomości, tylko wyrażam swoje zdanie na ten temat. Nie
            wolno mi? Jemu wolno, a mnie nie?
    • baba67 Re: Przecież to jest proste jak drut 13.07.08, 11:13
      JK KTOS JEST bi to moze w sobie to odkryc.WIELU LUDZI JEST BI A WCALE O TYM NIE
      WIEDZA.On sie moze bac fali takich przebudzen i zwiekszenia liczby kochajacych
      inaczej.Prawdziwego heteryka nic nie przekona do bycia w zwiazku
      jednoplciowym.Religia jest od zarania uzywana jako srodek do uniformizacji
      spoleczenstwa, co nieraz wychodzilo mu na dobre.
      A tu zupa sie wylewa, bo orientacje bi ma co najmniej tylu ludzi co homo.
    • 10iwonka10 Re: wiotka katolicka moralność 13.07.08, 12:16
      >>>Co przeczytam jakiś komentarz autorstwa prawicowego publicysty,
      pisany z pozycji wartości chrześcijańskich, to mam wrażenie, że
      moralność katolików jest szczególnie wiotka i podatna na wpływy
      zewnętrzne...>>

      Dodalabym malo tolerancyjnego prawicowego publicysty....
      Nie nic zlego w wartosciach chrzescijanskich do ktorych podchodzi
      sie w zdrowy sposob.


    • mma_ramotswe Re: wiotka katolicka moralność 13.07.08, 14:54
      Co za bzdury, nawet się komentowwać nie chce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka