inzynier53
24.07.08, 12:05
Mnie nie przeszkadza. Ani to, że jest wyższa, np. Po prostu nie mam kompleksu
niższości i znam swoją wartość :)
Problemem może być natomiast (ale nie musi) różnica stylu życia wynikająca z
różnej zasobności. A także brak czasu na wspólne wydawanie pieniędzy oraz
pielęgnowanie życia rodzinnego, co może być ceną wysokich zarobków partnerki.
Jedak jeśli nie ma takich przeszkód, to nie ma sprawy. Ja jestem z nią dla
niej, a nie dla jej pieniędzy i tego samego oczekuję w zamian. A duże
pieniądze są przyjemnym bonusem.