trudzia79
13.08.08, 15:50
Standardowy temat poruszam, ale może forumowicze naświetlą mi sprawę bo nie
wiem już co mam myśleć.
Mam 29 lat, a mój "konkubent" 30.Mieszkamy razem krótko bo pół roku,ale
jesteśmy w związku juz 10 lat-to chyba już zboczenie,nie?Problem w tym ze
mojemu lubemu nie spieszno wcale do slubu i nie wiem dlaczego.Bardzo go kocham
(on mnie chyba tez chociaz nie jest wylewny w uczuciach) i nie wyobrazam sobie
zycia bez niego,mamy dużo wspólnych zainteresowań,teoretycznie się
dogadujemy,ale...No wlasnie,kiedyś rozmawialismy o slubie i wspólnej
przeszłosci, doszlismy do wniosku że jak juz się ustatkuje nasza sytuacja
zawodowa to sie pobierzemy.No i sytuacja sie ustatkowała,więc podjęłam temat
rozmowy ponownie...Raz mówił ze w przyszłym roku a za chwile ze jednak nie wie
kiedy :-/ Strasznie glupio się poczułam,jakbym to ja mu miała sie oświadczyć a
nie on mi.
Zawsze marzyłam o weselu,nie az tak wielkim na 100 czy 200 osób max 70 to jest
najblizsza rodzina i przyjaciele u których tez byliśmy na ślubach, ale dla
niego to juz jest wielkie przyjecie on nie chce wesela tylko rodzice i
świadkowie ewentualnie jakiś obiad.Kocham go bardzo i o slubie z nim marze już
parę ładnych lat,rozumiem ze on moze nie lubić takich rodzinnych spedów ale
nie chcę później wspominać tego ze nawet pobawić sie na własnym weselu nie
mogłam!!!To jest jedyny taki piekny dzień w zyciu chciałabym się z nim pobawić
i ta radoscia podzielic równiez z goścmi,uwielbiam wesela niestety mój luby
nie Wydaje mi sie ze to ze on nie chce wesela to z jego strony pratekst zeby
nie brac ślubu.Mówił ostatnio ze mógłby zostać już ojcem ale papierek ślubny
nie jest mu do tego potrzebny.Myślałam że jest dojrzałym człowiekiem ale chyba
sie myliłam.Może jestem egoistką ale gdyby role były odwrócone to potrafiłabym
się poswiecic żeby mu sprawić w ten sposób przyjemnośc.Czas ucieka a ja nie
chcę isc z nim do Ołtarza w wieku 60 lat, bo może wtedy się wkońcu
zdecyduje.Tak bardzo go kocham ale nie wiem już co mam zrobić,w każde
urodziny,czy święta czekam na pierścionek i nic-wielkie rozczarowanie,i płacz
po cichu, pyta sie tylko Kochanie co ci kupić bo nie mam pomysłu.Może kotś
wytłumaczy mi dlaczego tak jest?