Dodaj do ulubionych

Po co wam facet? Pytam serio.

20.08.08, 14:49
No bo nasuwaja mi sie takie mysli...
Majac meza kobieta poswieca swoje najpiekniejsze lata na sluzbe
domowi, rodzinie, mezusiowi. Owszem, sa wyjatki.
Za pare lat ten dobry maz jest znudzony. Jesli nie zostawi, to w
najlepszym przypadku sa utajone zdrady, ogladanie sie za
spodniczkami.
Dzieci wyrastaja i odchodza w swoja strone.
Kobieta czesto zostaje po prostu samotna. Samotna wewnetrznie.
Zycie domowe przypomina czesto zycie obok siebie, niczym meble. Ale
o tej milosci, bliskosci, tym co piekne czesto mozna zapomniec.
Tak wiec kobiecie zostaje proza zycia, niespelnione czesto pasje i
ambicje, mnostwo znakow zapytania "co by bylo gdyby" i mnostwo
marzen, na ktorych realizacje jest za pozno.
Po co wiec?
Co Wam daje malzenstwo i rola zony i matki?
Ja uwazam, ze moznaby podejsc do zycia swobodniej, luzniej.
Na starosc statystycznie i tak kobiety zostaja same (odwowiale lub
porzucone), wiec czas obalic ten mit meza, jako podpory na ciezkie
lata. Rzeczywistosc pokazuje, ze czesto mezczyzni uciekaja z pola
bitwy, albo oddalaja sie w momencie, gdy kobieta ich najbardziej
potrzebuje.

Zapytalam kilkunastu znajomych mi kobiet, po co i na co bycie
ulozona zona, i czy bilans wyszedl im na plus. Zgodnie stwierdzily,
ze jednak wiecej dawaly niz dostaly. Niektore mowia wlasnie o
poswieceniu, modyfikacji samej siebie, zrezygnowaniu z marzen i
pasji. Co ciekawe, ich byli mezowie/partnerowie zawsze jakos dbali o
swoje interesy. Jedna znajoma, rzekomo bo za malo zarabiali,
zrezygnowala z tego co kochala najbardziej (wedrowki po gorach i
podroze), a co ciekawe, jej ukochany mezus jakos znalazl srodki na
jego pasje.

Ehh.. zycie.. :)
Tak mnie naszlo na filozofowanie. Za duzo chyba gadam z tymi
starszymi paniami, spacerujacymi z ich pieskami... Bo mezowie albo
odeszli do lepszego swiata, albo do lepszej pani.
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:04
      wystarczy przejrzeć czasopisma i poparzeć w tv, posłuchać koleżanek
      i kobiet z rodziny - wówczas zrozumiemy dlaczego jest więcej
      kobiet, które dają niż tych, które dostają..

      zewsząd tylko poucza się nas kobiety: ugotuj mu smacznie, zrób mu
      dobrze, bądź dla niego kochanką, czasem matką, żoną, praczką i
      sprzątaczką, respektuj jego hobby, prawo do wypoczynku, no przecież
      on jest tylko mężczyzną, więc nie wymagaj aby.... i takie tam
      podobne...

      czemu się dziwić, że z pokolenia na pokolenie powtarzamy stereotyp
      kobiety w związku?

      jak któraś chce się wyrwać z tego zaklętego kręgu to postrzegana
      jest najczęściej jako dziwadło i że się jej w głowie poprzewracało,
      bo chce sobie robić w życiu dobrze a nie tylko facetowi..

      zdarzają się oczywiście wyjątki, które trafiają na rozumujących i
      czujących facetów (nowoczesnych w myśleniu?) i takim kobietom tylko
      pozazdrościć, że nie dały się stłamsić na rzecz faceta i dzieci...

      :)

      • kleomilka Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:12
        No wlasnie!
        Przeciez zycie to cos wiecej, niz zaspokajanie potrzeb innych. Nie
        wierze, ze sa wsrod nas same siostry milosierdzia.
        Mysle, ze wiele kobiet sie ludzi, ze jak beda wystarczajace dobre,
        jak spelnia jego oczekiwania, to dostana nagrode w postaci super
        hiper oddanego meza i kochajacych dzieci, wdziecznej za wszystko
        rodzinki. A tak nie jest przeciez.

        No i jeszcze to: Jak facet cos sknoci, to... on jest przeciez tylko
        mezczyzna. Natomiast gdy kobieta popelni blad, to wszystko i tak jej
        wina. Bo sie zaniedbala, bo jego zaniedbala, bo byla zbyt
        miekka/twarda/chlodna/beznamietna.
        Gdy on zdradzi, to przeciez wina jej, bo za malo sexu w domu. Ona
        zdradzi? Dziwka!
        On ma delegacje i prace po godzinach? No, przeciez sie stara! Ona? A
        to suka, nie dba o meza i ognisko domowe.

        p.s. moja znajoma wylicza sobie co do grosza, czy moze sobie kupic
        jakis drozszy kosmetyk/ciuch, bo musi starczyc na dom. A jej maz nie
        szczedzi kasy na swoje gadzety i akcesoria. Jego jeden zakup
        kosztuje wiecej, niz ona wydaje na siebie w pol roku. Na dodatek ona
        jego tlumaczy, a oczywiscie oszczedza na sobie. No i rezygnuje ze
        swoich malych zachcianek, na ktore cholernie zasluzyla sobie.

        To sie nagadalam! :)))
        • f.l.y Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:14
          noo :)

          • f.l.y Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:19
            a tak serio...to od zawsze uważam, że kobieta powinna mieć własne,
            jak to się pięknie nazywa: środki płatnicze

            i wymagać od męża i dzieci, matek, ojców, sióstr i braci żeby
            respektowali ich czas dla siebie samych

            gdzieś czytałam, że w rodzinie zazwyczaj każdy domownik ma swoje
            miejsce w domu, a kobieta najczęściej nie, bo dzieli 'swoje'
            miejsca z resztą domowników

            i również było tam takie spostrzeżenie, że domownicy zawsze mogą
            się położyć na chwilę i odpocząć, bez zawracania im głowy -
            natomiast kobieta jeśli położy się na chwilę, to i tak, ma zaraz na
            głowie masę pytań od domowników i ani chwili spokoju dla siebie...

            coś w tym jest..
            dajemy sobie za bardzo na głowę wchodzić...

            odzyskanie czasu i wolności tylko dla siebie jest możliwe ale
            bardzo trudne :)
            /wiem coś o tym/
            • autume Serio posłucham, na cholerę jestem potrzebny ... 20.08.08, 15:23
              skoro niby nie jestem ?
            • kleomilka Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:25
              O wlasnie!
              Wystarczy, ze spojrze jak zyla moja matka.
              Kazdy mial swoj kat i swoja szafe, a jej kacik i szafka, to byly
              wlasciwie miejsca wspolne, do ktorych kazdy mogl sie dobrac, kiedy
              chcial.
              Ja tak NIE chce!

              p.s. moja siostra powiela ten model. Dzieci maja swoje pokoje, maz
              swoj kacik (fotel, tv, komp i hobby), a ona tak zyje porozrzucana po
              domu. Do jej szafki kazdy zaglada, kiedy chce. No, ma swoj taboret i
              gabke w kuchni. To sie liczy? :D
              Aha, do portfela tez jej zagladaja. Mamo daj krem, daj szminke, a
              daj 5 zlotych. Koszmar!
        • tezromantyczka Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 17:10
          > Mysle, ze wiele kobiet sie ludzi, ze jak beda wystarczajace dobre,
          > jak spelnia jego oczekiwania, to dostana nagrode w postaci super
          > hiper oddanego meza i kochajacych dzieci, wdziecznej za wszystko
          > rodzinki. A tak nie jest przeciez.
          >
          Tak nie jest ZAWSZE. Co nie oznacza, że tak się nie zdarza.
          Większość kobiet wierzy, że akurat im się zdarzy.

          > p.s. moja znajoma wylicza sobie co do grosza, czy moze sobie kupic
          > jakis drozszy kosmetyk/ciuch, bo musi starczyc na dom. A jej maz
          nie
          > szczedzi kasy na swoje gadzety i akcesoria. Jego jeden zakup
          > kosztuje wiecej, niz ona wydaje na siebie w pol roku. Na dodatek
          ona
          > jego tlumaczy, a oczywiscie oszczedza na sobie. No i rezygnuje ze
          > swoich malych zachcianek, na ktore cholernie zasluzyla sobie.
          No już jej wina i jej problem. Ja np. wydaję na siebie tyle, ile
          chcę i mężowi nigdy nie przyszło do głowy, aby mi to wypomnieć.
          Twoja koleżanka w żaden sposób nie dowodzi, że nie warto być z
          facetem. Ma taką sytuację, jaką sobie wypracowała.
        • aquamineralle Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 17:22
          >p.s. moja znajoma wylicza sobie co do grosza, czy moze sobie kupic
          jakis drozszy kosmetyk/ciuch, bo musi starczyc na dom. A jej maz nie
          szczedzi kasy na swoje gadzety i akcesoria. Jego jeden zakup
          kosztuje wiecej, niz ona wydaje na siebie w pol roku. Na dodatek ona
          jego tlumaczy, a oczywiscie oszczedza na sobie. No i rezygnuje ze
          swoich malych zachcianek, na ktore cholernie zasluzyla sobie.

          A znajoma owa ktoś siła przymusił czy sama się z takim osobnikiem związała a
          potem siedzi cicho jak myszka. Kto jest winny ? Świat i cykliści?
      • agaoki Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:25
        oczywiście, że coś się poświęca, ale również wiele się zyskuje. jest łatwiej
        choćby materialnie. ja wiem, że samej byłoby mi bardzo trudno. jeśli facet jest
        dobrym człowiekiem, to kobieta dostaje również ciepło, czułość.
        nie wszyscy faceci zdradzają i odchodzą.
        myślę, że jest ważne, żeby nie zatracić siebie, nadal mieć pasje, rozwijać się i
        być ciekawym człowiekiem. nie przesadzać z zajmowaniem się domem, sprzątaniem,
        nadskakiwaniem rodzinie. dzieci wychowywać na samodzielne osoby, a od męża też
        trochę wymagać i nie bać się poprosić o pomoc.
        kiedy przyjdzie starość i nie daj Boże zabraknie męża, to dobrze chyba mieć
        dzieci. nawet jeśli one mają swoje życie, nawet jeśli mieszkają za granicą.
        jeśli zostały dobrze wychowane, to pamiętają o matce, przyślą zdjęcia wnuków,
        odwiedzą od czasu do czasu. dla takiej starej osoby to bardzo wiele.
        ale warto też być na tyle ciekawą osobą, żeby nie nudzić się sobą i życiem.
        nawet w podeszłym wieku można robić ciekawe rzeczy, mieć zainteresowania.
        ważne też chyba są priorytety. niektórzy spełniają się zdobywając górskie
        szczyty, a niektórzy prowadząc dom. a nie jest powiedziane, że nie można robić
        jednego i drugiego.
        a co do życia obok siebie - nad tym trzeba pracować. związek i życie rodzinne
        trzeba pielęgnować jak roślinę, podlewać regularnie, nawozić. to może truizm,
        ale tak właśnie jest. ludzie oczekują, że im się życie po prostu ułoży samo, bez
        wysiłku, bez wkładu własnego. a tymczasem trzeba się ciągle starać, zabiegać,
        okazywać sobie uczucia, rozmawiać, wspólnie rozwiązywać problemy itp, itd.
        • kleomilka Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:32
          Ok, wstepnie sie zgadzam, ale tu takie pytanie:
          Uwazasz, ze dla starszej osamotnionej wdowy to duza radosc, ze raz
          na rok zobaczy dzieci i wnuki, oraz dostanie list ze zdjeciami?
          Gdyby te wszystkie lata poswiecic na pielegnowanie kontaktow z
          innymi ludzmi, a przede wszystkim bliskich przyjacielskich kontaktow
          z kobietami, to wiesz jak moglaby wygladac starosc takiej babci?
          Otoz moglaby siedziec w kawiarni z innymi babciami, popijac drinki i
          smiac sie, wspominajac dawne czasy oraz planujac, jak by tu spedzic
          kolejny weekend, dokad wyjechac.

          Co do finansow. Nie majac dzieci kobieta bylaby w stanie
          zaoszczedzic na swoja starosc duzo wiecej pieniedzy. Zamiast
          inwestowania w dzieci - inwestowanie w siebie. A wiec dbanie o
          siebie, podroze, pasje, pielegnowanie przyjazni, edukacja,
          urzadzenie wlasnej przestrzeni itp...

          p.s. jak to jest, ze znam zony i matki, ktore znajda czas, aby
          wyprasowac i ugotowac rodzince, a potrafia narzekac na bol
          zeba/podbrzusza/kolan itp... i jednoczesnie odkladac wizyte u
          lekarza, bo "teraz nie ma na to czasu"???
          • tezromantyczka Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 17:16
            > Ok, wstepnie sie zgadzam, ale tu takie pytanie:
            > Uwazasz, ze dla starszej osamotnionej wdowy to duza radosc, ze raz
            > na rok zobaczy dzieci i wnuki, oraz dostanie list ze zdjeciami?
            > Gdyby te wszystkie lata poswiecic na pielegnowanie kontaktow z
            > innymi ludzmi, a przede wszystkim bliskich przyjacielskich
            kontaktow
            > z kobietami, to wiesz jak moglaby wygladac starosc takiej babci?
            > Otoz moglaby siedziec w kawiarni z innymi babciami, popijac drinki
            i
            > smiac sie, wspominajac dawne czasy oraz planujac, jak by tu
            spedzic
            > kolejny weekend, dokad wyjechac.
            Jeżeli naprawdę uważasz, że samej jest lepiej, to poszukaj na forum
            postów znudzonych singlowaniem singielek...wszystko ma swoje plusy i
            minusy, singlowanie też.

            > Co do finansow. Nie majac dzieci kobieta bylaby w stanie
            > zaoszczedzic na swoja starosc duzo wiecej pieniedzy. Zamiast
            > inwestowania w dzieci - inwestowanie w siebie. A wiec dbanie o
            > siebie, podroze, pasje, pielegnowanie przyjazni, edukacja,
            > urzadzenie wlasnej przestrzeni itp...
            Nie mając dzieci, a mają męża mogłaby odłożyć jeszcze więcej. ;)

            > p.s. jak to jest, ze znam zony i matki, ktore znajda czas, aby
            > wyprasowac i ugotowac rodzince, a potrafia narzekac na bol
            > zeba/podbrzusza/kolan itp... i jednoczesnie odkladac wizyte u
            > lekarza, bo "teraz nie ma na to czasu"???
            Problem leży w ich mentalności, a nie posiadaniu rodziny.
    • mlodanienawisc Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:47
      dlaczego zony sa niespelnione? bo wiekszosc kobiet w przeciwienstwie do mezczyzn
      ma potrzebe poswiecania sie i nie umie dbac o SWOJE , dbamy o rodzicow
      ,przyjaciol,dom, meza ,dzieci itp. ale w tym wszytstkim zapominamy o zdrowym
      egoizmie ktory jest potrzebny do samorealizacji..czesto to wina wychowania
      zgadzam sie z tym ..co do mezczyzn ktory znudzeni odchodza to po czesci ich
      rozumiem bo jak moze byc atrakcyjna partnerka zyciowa kobieta ktora nie
      inwestuje w siebie i jest w roli meczennicy i pomocnicy ? nie moze do takiej
      osoby podchodzi sie automatycznie jak do tej nudnej szarej myszki
    • oczarka Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:51
      gdyby każdy miał takie podejście jak Ty to podejrzewam że wyginąłby
      gatunek ludzki. chyba się nie mylę?
      nie ma par, małżeństw=nie ma dzieci
      dobrze że nie wszyscy maja takie dziwne podejści do zycia.
      chociaż sama osobiście znam jedna osobe która nie chce z nikim byc
      bo wychodzi z założenia że faceci i tak póxniej pija, biją zony bądź
      odchodzą.
      • jj1978 Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 15:57
        to chyba nie o to chodzi. dziewczynki w Polsce wychowuje sie w
        kierunku poswiecania sie przy kazdej okazji, jako dodatek do
        mezczyzny i dzieci. robia to matki polki ktore jednoczesnie czesto
        traktuja synow jako chodzace idealy, corka pomoze matce byc sluzaca
        ale od syna takiego zachowania sie nie wymaga. nie twierdze ze tak
        jest wszedzie ale wydaje mi sie ze jest to sytuacja raczej
        powszechna.
        • i.see.you.baby Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 16:43
          zgadzam sie w 100%!
    • tygrysio_misio Po co wambaba? Pytam serio. 20.08.08, 16:03
      No bo nasuwaja mi sie takie mysli...
      Majac zone mezczyzna poswieca swoje najpiekniejsze lata na placenie za dom,
      rodzine, zoneczke. Owszem, sa wyjatki.
      Za pare lat ta dobra zona jest znudzona. Jesli nie zostawi, to w
      najlepszym przypadku sa utajone zdrady, ogladanie sie za
      "namiotami".
      Dzieci wyrastaja i odchodza w swoja strone.
      Mezczyzna czesto zostaje po prostu samotna. Samotna wewnetrznie.
      Zycie domowe przypomina czesto zycie obok siebie, niczym meble.
      Tak wiec mezczyznie zostaje proza zycia, niespelnione czesto pasje i
      ambicje, mnostwo znakow zapytania "co by bylo gdyby" i mnostwo
      marzen, na ktorych realizacje jest za pozno.
      Po co wiec?
      Co Wam daje malzenstwo i rola meza i ojca?
      Ja uwazam, ze moznaby podejsc do zycia swobodniej, luzniej.
      Na starosc statystycznie i tak mezczyzni zostaja sami (odwowiali lub
      porzuceni), wiec czas obalic ten mit zony, jako podpory na ciezkie
      lata. Rzeczywistosc pokazuje, ze czesto kobiety uciekaja z pola
      bitwy, albo oddalaja sie w momencie, gdy mezczyzna ich najbardziej
      potrzebuje.

      Zapytalam kilkunastu znajomych mi mezczyzn, po co i na co bycie
      ulozonym mezem, i czy bilans wyszedl im na plus. Zgodnie stwierdzili,
      ze jednak wiecej dawali niz dostali. Niektorzy mowia wlasnie o
      poswieceniu, modyfikacji samego siebie, zrezygnowaniu z marzen i
      pasji. Co ciekawe, ich byli zony/partnerki zawsze jakos dbali o
      swoje interesy. Jeden znajomy, rzekomo bo za malo zarabial,
      zrezygnowal z tego co kochal najbardziej (wedrowki po gorach i
      podroze), a co ciekawe, jego ukochany zoneczka jakos znalazla srodki na jej pasje.

      Ehh.. zycie.. :)
      > Tak mnie naszlo na filozofowanie. Za duzo chyba gadam z tymi
      > starszymi paniami, spacerujacymi z ich pieskami... Bo mezowie albo
      > odeszli do lepszego swiata, albo do lepszej pani.
    • madnouse Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 16:05
      Pytasz o faceta czy męża?
      Z małżeństwem doświadczeń nie mam, ale po kilku latach związku coś mogę powiedzieć.
      Nie jest mi potrzebny facet, tak w ogóle. Po prostu jestem z kimś, kogo kocham.
      Daje mi wsparcie, uczucie. Dobrze się czuję w jego towarzystwie. Daje mi ciekawe
      rozmowy.
      Nie wiem co w moim zyciu mogłoby być lepsze gdybyśmy nie byli razem.

    • eevita Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 16:20
      proszę bardzo, mnie jest facet potrzebny w nastepujacych sytuacjach:
      1. kiedy złapie gumę ( zdarzyło sie juz parę razy ), ale zawsze sie
      jakis znalazł facet w okolicy,
      2. kiedy ostatnio cos mi tv szwankowało żeby wleżć na dach i anteną
      poruszać, tu juz nie szukałam okolicznego faceta, tylko skorzystałam
      z kontaktów w telefonie,
      3. był mi potrzebny w bardzo waznej sprawie, udało się i nawet super
      sie spisał, bo mam udanego małego faceta w domu,
      4. jak cos tam z tymi hormonami żenskimi, czyli moimi, wtedy też
      telefon sie przydaje,
      5. no i czasami jak mam ochotę wódki sie napić, to też jest
      niezastapiony.
      • elf1977 Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 16:33
        Jestem egocentryczką i nie poświęcam się, jeżeli dla mnie się nie
        poświęcają;-)Mąż koło mnie biega, ja mu się odwidzięczam. Lubię jego
        towarzystwo i cieszę się nim, nie myśląc o swoim przyszłym
        wdowieństwie (wiesz, nie wszyscy ludzie zdradzają). Nie zarzuciłam
        kontaktów z przyjaciółmi, nasz dom jest otwarty dla znajomych (muszą
        ścierpieć, że nie zawsze jest idealny porządek), jakoś nie czuję się
        nieszczęśliwa, będąc mężatką. Jestem zadowolona, na dodatek stać
        mnie na więcej, niż gdybym była sama.
    • mag0808 Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 16:43
      moim zdaniem trochę bezdusznie to wszystko kalkulujesz. wiadomo -
      można się nieźle wkopac z związek/życie z facetem, który traktuje
      kobietę jak służącą, zdradza, upokarza itp. ale jeśli kobieta zna
      swoja wartość nie pozwoli sobie na cos takiego
      wiekszośc z nas ma zbyt rozwinięte poczucie, że bez niej i jej
      stawania na głowie ten dom/rodzina przestanie funkcjonować, ale to
      juz wina nas samych i tego jakie wzory przejęłyśmy od swoich mam.
      jesli potrafimy mieć związek na zasadzie wzajemnego dbania o siebie,
      szacunku, oparcia, to każde zycie w pojedynkę w takim kontekście
      jest puste i szare. przerabiałam obie te sytuacje i wybór jest prosty
    • aquamineralle Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 16:48
      Prosta by nie powiedzieć prostacka filozofia w stylu po co jeść jak się wydali,
      po co żyć jak się zejdzie.
    • 2szarozielone Re: Po co wam facet? Pytam serio. 20.08.08, 17:07
      to nie jest kwestia tego, czy wychodzić za mąż, tylko tego, na jakich zasadach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka