Dodaj do ulubionych

moj chlopak nie chce byc "pedalem"

    • zlybanan Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 16:13
      każdy dostosowuje się najszybciej do otoczenia więc.. jeśli zmieni pracę na taką
      w której kołnierzyk to normalka to sam szybko zauważy jaki z niego wieśmac i ani
      się obejrzysz jak zacznie nałogowo kupować koszule i krawaty :)
      pzdr
      • jacek226315 Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 16:21
        obawiam sie ze nie.Kobieta szybciej sie dostosuje do sytuacji,facet
        jest jak ociosany kawalek drewna.Facet naogol ma to w glebokim
        powazzaniu co o nim mysla inni,dla niego wzane to co wyniosl z domu
        • zlybanan Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 17:07
          oj Jacku.. czas zmienić pracę by się przekonać ;)
        • kasia-z-bagien Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 18:35
          jacek226315 napisał:

          > obawiam sie ze nie.Kobieta szybciej sie dostosuje do sytuacji,facet
          > jest jak ociosany kawalek drewna.

          no nie..ja na pewno nie zaczne sie niechlujnie ubierac.
          mysle, ze po prostu powaznie porozmawiam z moim chlopakiem czy to ma sens.
      • aquamineralle Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 16:26
        zgadzam się bo sama tego doświadczyłam, kiedyś wróg uniformów - uwielba:
        koszule, krawaty, teczki, buty, zegarki

    • aquamineralle poczekamy zobaczymy 25.08.08, 16:22
      Myślę, że wszyscy obrońcy "stylu" i nie dający się zamknąć w garnitur niedługo
      dorosną, pójdą do pracy, będą chodzić na eleganckie imprezy itp. Pozostali:
      informatycy - wiadomo nie warto pisać
      naukowcy - sweter im starszy tym lepiej im zarost większy tym lepiej - znajdą
      amatorki
      - i niestety pozostali na zawsze będą dziećmi manifestującymi bunt bo im nie
      wyszło w życiu a wszyscy ci w merolach i gajerach to złodzieje i niedobraki.

      Czas pewnie uleczy i Twojego chłopaka. Bo pewniw student jeszcze.
      • zlybanan Re: poczekamy zobaczymy 25.08.08, 17:12
        ejno! postępowa damulka myśli tak stereotypowo? ;)
        dziś informatyk bawi na Kanaryjskich i błyska nowym BieMdablju, a Pan profesor
        spędza wakacje ze swoją studentką na Majorce - obudź się!
      • wrednisia Re: poczekamy zobaczymy 26.08.08, 10:22
        Nie uogólniaj. To co piszesz, to stereotypy, które niekoniecznie są
        prawdziwe. Znam informatyków, którzy ubierają się elegancko,
        stosownie do okazji, wcale nie noszą starych swetrów i trzydniowego
        zarostu (choć to ostatnie niektórym bardzo pasuje i dla mnie jest
        całkiem sexy;)).
      • wrednisia Re: poczekamy zobaczymy 26.08.08, 10:25
        Nie uogólniaj. To co piszesz, to stereotypy, które niekoniecznie są
        prawdziwe. Znam informatyków, którzy ubierają się elegancko,
        stosownie do okazji, wcale nie noszą starych swetrów i trzydniowego
        zarostu (choć to ostatnie niektórym bardzo pasuje i dla mnie jest
        całkiem sexy;)).
      • odzim22 Re: poczekamy zobaczymy 26.08.08, 22:03
        To raczej dziala w druga strone. Jak mnie firma wbila w garnitur to
        jeszcze bardziej go nie znosze.
    • feasibility Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 16:28
      hahah, to zart mam nadzieje?
      tez zaloz sweter i idzcie pod budke razem sie napic piwa - i
      porozmawiajcie o 'ciotkach' i 'pedalach'
    • niespodziana Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 18:08
      a myje się chociaż ?
      • stedo Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 18:17
        Było już o tym duuużo wyżej;)).A co u Ciebie? Dogadałaś się z tym Twoim? Co z
        chatą? Będziesz kusić wdziękami jako rekompensatą za niski czynsz?
        • wanilinowa Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 18:38
          wygląda na to że w tym odcinku mody na sukces wygrała siostra :)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=83807302&a=83814683
    • stachu44 i kim jeszcze nie chce byc? 25.08.08, 19:01
      Cos mi sie widzi, ze z nim bedzie jeszcze gorzej.
    • yanca1 Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 19:07
      Mój mąż tez taki był, ale szybko się nauczył obycia, bo nie chciał odstawać od
      otoczenia. Jak odwiedzamy jego rodziców to rzeczywiście ojciec mu się przygląda
      dziwnie i kiedyś powiedział, ze takie czyste ręce świadczą chyba, że on jak baba
      pracuje, a nie jak prawdziwy facet.
      Jak Twój facet bardzo nie będzie chciał się zmieniać to albo mu daruj, albo go
      sobie odpuść.
    • littlequeen Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 19:19
      Nie znoszę takich ograniczonych facetów z obsesją na punkcie homoseksualistów.
      Współczuję. Do tej pory nie znalazłam rady na takie przypadki.
    • profhenry Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 20:41
      A ja żeluje włosy myje się codziennie używam dobrych perfumów lubię garnitury i
      krawaty
      Takiego gościa to wyślij do młodzieży wszechpolskiej
      Jego nigdy nie przekonasz.
      Jeszcze bym zapomniał 90% kobiet w Polsce ubiera się fantastycznie i z gustem
      tak trzymać kobiety
      bardzo mi się to podoba

    • wodni.k Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 21:16
      A po co zmieniać?
      Kochasz swojego chłopaka dopiero wtedy gdy jest w marynarce i krawacie?
      Gdybyś napisała, że nie przestrzega elementarnej higieny to bym Ci współczuł,
      ale w tym wypadku współczuję jemu.
      Myślałem, że ludzi kocha się za to jakimi są, a nie za to co mają na sobie.
      Wszak nie szata zdobi czlowieka.
      Chcesz coś zmienić?
      1. Zmień swoje nastawienie i zaakceptuj go jakim jest
      lub
      2. Zmień chłopaka
    • dzien_bez_nocy Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 21:29
      Na pewno jest ktoś z aktorów/sportowców/innych znanych postaci,
      którego Twój facet lubi i szanuje. Warto byłoby delikatnie się
      dowiedzieć (o ile nie wiesz oczywiście) i za jakiś czas zacząć
      podsuwać Twojemu facetowi czy to zdjęcia elegancko ubranej tej
      osoby, czy to inne tropy (filmy itp). To zajmie trochę czasu, bo
      musi, o ile ma to być trwała zmiana w jego głowie. Najtrudniejsze
      jest to, że to on sam siebie musi przekonać do zmiany podejścia.

      Ktoś tu napisał o oglądaniu wszystkich "Bondów" - to właśnie ten
      trop :) Później wystarczy pokazać jakiś babski ranking, w którym
      Moore, Connery czy Brosnan wychodzą na najbardziej typowych mężczyzn.
    • fields1 Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 25.08.08, 21:30
      Że nie chce być pedałem to mu się niewątpliwie chwali. Ale, że jest brudas i
      flejtuch ... ? No nie wiem. Daj sobie z nim spokój. Życie z takim skunksem to
      będzie męka.
    • oldbay Moja rada 25.08.08, 22:45
      Zacznij wychodzić towarzysko do kina i do opery z homoseksualnym
      kolegą. Chłopakowi powiedz, że wolisz wychodzić z
      zadbanym "pedałem", niż z obdartusem, którego się po prostu
      wstydzisz.
      -
      oldbay
    • tw.bolek-walesa Z.a.a.k.c.e.p.t.u.j...g.o.!.!.! 26.08.08, 06:45
      Zaakceptuj go takim, jakim jest. Tak bedzie najlepiej.
    • greenpiss No to zmień go na lalusia, co nadrabia ubiorem 26.08.08, 06:53
      Ubieranie się w garnitur to dowód pewnych braków charakteru (poza, oczywiście,
      okazjami, kiedy jest to społecznie bezwzględnie wymagane, typu ślub, pogrzeb).
      Garnitur to dla mnie (w sprawach zawodowych) znak rozpoznawczy ludzi, którzy to,
      czego nie mają w głowie, usiłują zamaskować "profesjonalnym" wyglądem. Albo
      słabego charakteru i skłonności do konformizmu. Jeśli facet Ci się oprze i
      małpiego fraczka nie założy, to masz dwie opcje:
      1. zauważyć, że masz prawdopodobnie do czynienia z jednostką wybitną, tak pod
      względem intelektu, jak i charakteru. I cieszyć się tym, bo prawdziwych mężczyzn
      mało już zostało.
      2. albo dać sobie z nim spokój i znaleźć kogoś, kto się da wziąć pod pantofel,
      jak grzeczny pudelek. Może będziesz szczęśliwsza, jeśli masz skłonności do
      brania pod pantofel.
      • wodni.k Re: No to zmień go na lalusia, co nadrabia ubiore 26.08.08, 09:10
        Brawo, brawo, brawo. Cieszę się, że jest więcej w ten sposób myślących.
        Niedawno zmieniałem pracę i na rozmowę z nowym szefem pojechałem oczywiście w
        garniturze. Szef był ubrany w T-Shirta. Pracę dostałem, ale po rozmowie
        oficjalnej szef powiedział "rozumiem, że nie zna pan naszych zwyczajów i dlatego
        przyjechał pan tak ubrany. W pracy obowiązuje zakaz noszenia krawatów, marynarek
        też proszę unikać. U nas liczy się to co pan wie." Dodam, że na co dzień pracuję
        z klientami.
      • kasia-z-bagien Re: No to zmień go na lalusia, co nadrabia ubiore 26.08.08, 18:38
        I cieszyć się tym, bo prawdziwych mężczyz
        > n
        > mało już zostało.


        nie uwazam, zeby mezczyzna zadbany nie byl prawdziwym mezczyzna. A ju na pewnoe
        nie uwazam fletucha za prawdziwego mezczyzne..zeby nie wiem jak wygladal i co
        mial w spodniach.
        na obraz mezczyzny sklada sie duzo elementow.
        ok. moze w klasie robotniczo chlopskiej mezczyzna to ktos kto tlucze zone i ktos
        ktos pije piwo a zona tyra, robia oboadki i sprzata..
        U mnie jest ciut inaczej. Obowiazki sa podzielone..
    • belfegor-1 Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 07:50
      no to masz problem, bedzie ci ciezko wykorzenic u niego ten styl
      niechlujstwa.
      Musisz mu wytłumaczyc, ze zadbany mezczyzna jest ozdoba kobiety, nawet
      gdyby miala na sobie najdrozsze brylanty. Jesli tego nie zrozumie, to
      decyduj co dalej... a swoja droga jego ojciec to typowy prostak,
      niestety przykro to pisac.
    • vlepek Daruj sobie znajomość z takim człowiekiem..... 26.08.08, 08:03
      I nie chodzi tu o kwestie dbania o siebie. Po prostu z czasem okaże
      się, że to co widzisz teraz (wygląd) to wierzchołek góry lodowej...
      różnice w pochodzeniu, z punktu widzenia wielu lat, które macie
      spędzić razem, będą stawały się nie do zniesienia.

      Możesz potraktować tę kwestię dbania o siebie jako test na
      przyszłość. Jeśli okaże się, że Twój chłopak nie potrafi się zmienić
      z powodu głupich uprzedzeń (ale nie tak na chwilę dla Ciebie, tylko
      na stałe zmienić sposobu myślenia) to daruj sobie tę znajomość bo
      zniszczysz sobie i jemu życie.. niestety... Wiem, że to bardzo
      brutalne, co napisałem, ale musisz pamiętać, że trzeba mieć o czym
      rozmawiać za 10, 20, 30 lat...
      • wodni.k Re: Daruj sobie znajomość z takim człowiekiem.... 26.08.08, 09:13
        > ale musisz pamiętać, że trzeba mieć
        > o czym rozmawiać za 10, 20, 30 lat...

        Bardzo trafnie to ująłeś. Szczególnie po 20 latach przydatne są inne tematy do
        rozmowy niż garniturowy lansik.
        Myślę, że jeżeli go sobie odpuści to zrobi mu przysługę.
        • wanilinowa Re: Daruj sobie znajomość z takim człowiekiem.... 26.08.08, 10:15
          > Bardzo trafnie to ująłeś. Szczególnie po 20 latach przydatne są inne tematy do
          > rozmowy niż garniturowy lansik.

          nie zrozumiałeś problemu. zresztą stosujesz podobne uogólnienia jak bohater
          wątku: przypisujesz ludziom cechy charakteru na podstawie ubioru.
          po 20 latach ciężko rozmawiać z ludźmi który posługują się ciasnymi stereotypami
    • zalobanarodowa Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 08:51
      Twój chłopak sam jest pedałem i nienawidzi i nie akceptuje tego.
      Podświadomie chciałby ssac członki swoich kolegów i byc przez nich
      penetrowanym w odbyt. Związek z Tobą jest również jego ucieczką
      przed jego prawdziwą naturą. Tak naprawdę pewnie zakochał się w
      swoim kumplu.
    • jj43 moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 08:52
      Źle to rokuje. Po pierwsze samo uzywanie słów "pedał" i "ciota" jest
      żenujące. To nie jest problem pochodzenia z prostej rodziny. to jest
      problem odziedziczenia pewnych poglądów. Picie taty pod budką z
      piwem tez źle się kojarzy.
      Naprawde dobrze sie zastanów. Lepiej nie bedzie jeśli on nie chce
      sie zmianic a chyba nie zechce... Z rodzin bedziesz musiała sie
      kontaktowac jak bedzieci razem a zauwaz że on nie odcina sie od ich
      dziwacznych standardów raczej je podziela. Bedzie ci ciezko.
    • kingfish79 do slubu tez pojdzie w swetrze ? 26.08.08, 10:02
      Nie znosze zniewiescialych mezczyzn, ktorzy dbaja o urode bardziej niz kobiety
      ale ze taki garnitur to pedalstwo to jeszcze nie pomyslalem :-))Jak dla mnie
      "pedalstwo" i "tardzielstwo" to cechy charakteru przede wszystkim. Unikam
      garniturow ale przez szacunek dla innych zakladam kiedy wypada. To kultura, a
      nie pedalstwo. Wpisz w google w wyszukiwarce obrazkow Dariusz Michalczewski,
      Przemyslaw saleta - dlugo nie trzeba szukac - tez nosza garnitury. Pokaz mu moze
      ich i powiedz, ze poza pedalstwem niefajna rzecza jest robienie swojej partnerce
      wstydu i chodzenie z nia ubranym jak lump. Dbanie o Twoj wizerunek to jego psi
      obowiazek.
      • dzika_monika Re: do slubu tez pojdzie w swetrze ? 26.08.08, 14:22
        niby proste, nie? a tyle dyskusji...
      • khinga Re: do slubu tez pojdzie w swetrze ? 26.08.08, 16:57
        kingfish79 napisał:

        Unikam garniturow ale przez szacunek dla innych zakladam kiedy wypada. To
        kultura, a nie pedalstwo. Wpisz w google w wyszukiwarce obrazkow Dariusz
        Michalczewski,
        > Przemyslaw saleta - dlugo nie trzeba szukac - tez nosza garnitury. Pokaz mu
        moze ich i powiedz, ze poza pedalstwem niefajna rzecza jest robienie swojej
        partnerce wstydu i chodzenie z nia ubranym jak lump. Dbanie o Twoj wizerunek to
        jego psi obowiazek.


        Zgadzam sie z Tobą!
        Właśnie o szacunek do drugiej osoby powinno ubrać się schludnie.
        • dzika_monika Re: do slubu tez pojdzie w swetrze ? 26.08.08, 17:03
          > Właśnie o szacunek do drugiej osoby powinno ubrać się schludnie.
          >

          ale o to idzie dyskusja co znaczy schludnie bo dla część stary a czysty sweter
          też jest "schludnie" na święta itp
          • khinga Re: do slubu tez pojdzie w swetrze ? 26.08.08, 18:00
            Tutaj miałam na mysli ubiór w spr. służbowych.
            Może nieodpowiedniego słowa akurat użyłam.
            Uważam, pomimo wszystko, że on tez mógłby ze względu na swoją kobietę (autorkę
            wątku) ubrać ten gajer w święta.
    • neopsycholog Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 10:10
      Cześć Kaśka!

      No może właśnie tak dosłownie - bo to co masz u niego zmienić to znaczenie słowa
      pedał w jego głowie - to ta mniejsza i prostsza rzecz :P to co zajmie ci chwilę
      dłużej to uwolnienie go spod wpływu paru jego przekonań: "to nie wypada", "co
      ludzie powiedzą", "tata wie lepiej" i podobnych :P

      ty go znasz lepiej niż ktokolwiek tutaj odpowiadający. możesz sugerować się
      pojawiającymi się tutaj rzeczowymi poradami, a te które są powiedzmy delikatnie
      "off-topic" są pomijane jako nic nie wnoszące.

      wiadomo że do każdej zmiany jest niezbędna odpowiednia motywacja. tak jak
      potrafiłaś go "wyrwać" z jego środowiska i coś takiego zrobiłaś że nawet jeśli
      jego otoczenie cię nie akceptowało, to się zgodził :P - nie wiem jak było - to
      gdybanie :P

      podejście prowokacyjne może coś zmienić. przedefiniowanie o którym pisałem na
      początku powinno być ułożone zanim polecisz z prowokacją - oczywiście żadnej w
      wersji kłótni i darcia się na siebie - to nie są te emocje które chcesz w nim
      wywoływać i przede wszystkim w sobie. Im dłużej będziesz to zostawiać - cóż
      demonstrujesz brak motywacji zmiany tegoż, czyli tzw nieme przyzwolenie :P

      akceptacja jego jest absolutna, co nie znaczy że codziennie ma być taki sam albo
      cofać się w rozwoju. Codziennie uczymy się czegoś nowego z dziedziny której się
      poświęcamy, wiemy lepiej o sobie itd.

      dlatego też warto by było podnieść standardy i umiejętności on już ma na
      dopasowywanie się do środowisk. Kwestia tego czy chce je rozszerzyć - wiesz to
      tak jak przychodzę do faceta wg którego nie radzi sobie w tzw społeczeństwie,
      kuleją jego relacje zarówno w zwiazku, w pracy i w rodzinie, ciągle jest
      rozdrażniony i na wszystkich warczy, bo reaguje na sznurki emocjonalne za które
      ciągają wszyscy, którzy widzą że mogą :))) tak to już jest w tej "dżungli" hehe
      i zadaję mu pytanie:
      - czy jesteś produktem wykreowanym przez swoje środowisko czy czynnikiem
      kreującym swoje środowisko.
      bo można na to spojrzeć jak na system, który zamiast wykorzystywać ciągle jego
      do swoich potrzeb jak ślepą owcę idącą na rzeź może zacząć wykorzystywać i
      ustawiać by pracował dla niego.

      odpowiednio spowodowana rozmowa i dobrze poprowadzona - jednorazowo może
      wystarczyć :P :P

      Pozdrawiam,
      Neopsycholog

      ps. jeśli chcesz coś więcej się dowiedzieć, znajdziesz mnie łatwo :)
    • paero123 Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 11:58
      >Dla niego, kazdy mezczyzna, ktory ma zadbane, czyste
      > paznokcie, rece, wlosy, zadbane ubranie to pedal, albo pedal w ukrycia (jak to
      > on okresla).
      To powiedz mu, ze własnie abnegaci ubraniowi/higieniczni to największe
      kryptopedały ;-)
    • niccoline Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 14:10
      hym. moze musisz mu pkazac jaka jest roznica miedzy strojem:pedała a
      zadbanego chlopaka?? nie obrazam teraz pedalow tylko kazdy ma sowj
      inny styl i akurat Oni tez stworzyli swoj wizaz. i nic niema
      przeciwko. a wracajac do sprawy moglays ez pokazac jak spostrzegaja
      go inni jak widza Go takeigo zaniedbanego, ze to ine jest wcale
      super i nie swiadczy o meskosci. w sredniowieczu owszem,ale niev w
      XXI wieku.
      • dzika_monika Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 14:12
        Jacyków niech go wystylizuje na Biedronia

        i będzi ok:)
    • kasia-z-bagien no nie... 26.08.08, 18:26
      takej dyskusji sie nie spodziewalam... kompletnie. myslalam, ze uslysza slowa
      otuchy..a tu prawie bojka..
      Ale mimo wszytsko wielgachne dzieki!!!
      Na razie..niestety wszytsko po staremu. DZis idziemy do kina..ja..no jak
      ja..normalnie ubrana. A moj chlopak... Coz szkoda nawet slow.

      Powaznie zstanawiam sie czy taki zwiazek ma sens.

      A teraz na serio. Boje sie co bedzie np na slubie. na wspolnym bozym
      narodzeniau.. mysle, ze roznice kulturowe sa zybt duze..
      Jego mama na pewno nie miala by problemu, bo jest sympatyczna, jak czegos nie
      wie to woli zapytac lub po prostu nie dyskutuje jakby wiedziala wszytsko. Po
      prostu fajna. Gorzej z jegop tata... mysle, ze ubior to tylko przykrywka dla
      moich obaw co do dalszej drogi..
      • zlakobieta Re: no nie... 26.08.08, 19:39
        Mnie też skojarzyło się z "American Beauty".
        Coś nie tak jest z jego ojcem, a już na pewno z ich wspólnymi
        relacjami.
        Ja również mam obawy co do Waszego dalszego wspólnego życia.
        Przeczuwam spore trudności i konflikty gdy pojawi się dziecko.
        Wbrew pozorom problem jest duży i to nie dobór jego strojów o tym
        świadczy, ale powód, dla którego właśnie taką stylizację wybiera.
        • to-wlasnie-ja Re: no nie... 26.08.08, 21:56
          A czy zapytalas go jak sie ubral z okazji slubu ( na pewno jakis mieli w rodzinie ) i JAK SIE UBRAL JEGO OJCIEC ? jak ubieraja sie w swieta i wazne rodzinne okazje w jego rodzinie?
          Nie ma co sie dziwic, ze na okazje typu wyjscie do opery czy teatru ubiera sie luzno, bo to coraz czesciej spotykane , zwlaszcza wsrod studentow i mlodziezy , poniewaz watpie by bywal tam jako dziecko razem z rodzina.
          Jesli jestescie na tyle blisko ( zakladam, ze nie jest to poczatek znajomosci ), ze mozesz z nim rozmawiac na temat jego rodziny zapytaj czy wizerunek ojca mu odpowiada i dlaczego? Czy sam chcialby tak wlasnie wygladac? Tak sie zachowywac? czy odpowiadaja mu ojca opinie i poglady? czy je podziela? Bedziesz po tej rozmowie miala obraz, jak bardzo identyfikuje sie z wlasnym ojcem a co najwazniejsze , z jego przekonaniami. I to powinno Ci dac do myslenia a nie fakt, jak sie ubiera. To jest najmniej wazne, choc rozumiem, ze moze byc krepujace dla kobiety , ktora najzwyczajniej w swiecie chcialaby , aby jej facet dobrze wygladal. I to jest absolutnie naturalne.
          Sedecznie pozdrawiam .
    • odzim22 Re: moj chlopak nie chce byc "pedalem" 26.08.08, 21:45
      Mysle, ze albo powinnas zaakceptowac go takim jak jest albo
      powiedziec mu do widzenia, nie pasujemy do siebie. Nie zmienisz w
      facecie zachowan na ktore sie uprze, a tak widac jest z nim jezeli
      chodzi o ubrania etc. Ja mam podobnie z dyskotekami i tanczeniem.
      Nawet jezeli bedzie na tyle mily i zacznie sie stroic na rozne
      okazje tak jak chcesz, pozniej moze to sie stac przyczyna konfliktow
      miedzy Wami bo w podswiadomosci on bedzie mial do Ciebie o to zal.
      Tak na marginesie to po lekturze niektorych watkow na tym forum
      jestem wdzieczny mojej zonie za to ze nie probuje mnie 'rzebic' na
      swoje wyobrazenie, chociaz ja tez nie mam takich ambicji.
    • grogreg Facet to nie plastelina. 27.08.08, 12:56
      Nie urobisz go do odpowiadającej Tobie formy.
      Jeśli nie odpowiada Ci jego powierzchowność znajdź sobie innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka