Dodaj do ulubionych

"Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne",

27.08.08, 08:38
M. Henderson, The Times
"Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne"

Kobiety nie narażają swojego zdrowia psychicznego poddając się
aborcji – wynika z raportu, który podważa tezy kampanii zmierzającej
do zaostrzenia brytyjskiego prawa aborcyjnego.
Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA), jednej z
najbardziej wpływowych na świecie organizacji zajmujących się
zdrowiem umysłowym, nie przynosi dowodów na to, że większość aborcji
powoduje problemy psychiatryczne.
portalwiedzy.onet.pl/4868,31980,1503961,1,czasopisma.html

Wklejam do poczytania, nie do awantur.
Sławetny "syndrom poaborcyjny" (moim zdaniem) jest mitem. Występuje
tylko u kobiet, które mają poczucie winy z powodu przerwania ciąży,
gdyż kłóci się to z ich światopoglądem lub które w jakiś sposób nie
były pewne swojego wyboru (zostały przymuszone).
Obserwuj wątek
    • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 08:48
      Oczywiscie że jest mitem. Zostało to wiele razy powiedziane tylko z reguły jest
      zakrzykiwane przez drugą stronę. Widać to wyraźnie chocby w krajach gdzie (nie
      mówie że to dobrze) aborcja jest standardem i podchodzi sie do niej jak do np.
      wyrwania zęba (czyli większosc byłych republik WNP) i w innych krajach w których
      religia odgrywa marginalną role.
      • claratrueba Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 08:55
        Jasne, że wpływa. Wszędzie tam, gdzie kobietom się zmawia, że powinny mieć
        poczucie winy, że są "morderczyniami". Kilka moich koleżanek usunęło ciążę,
        wówczas było to legalne i dość częste. Nie były z tego powodu szczęśliwe, rzecz
        jasna, ale żadna nie cierpiała na "syndrom aborcyjny".
        • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 08:56
          no własnie o to chodzi - czyli nie aborcja wpływa tylko czynniki zewnetrzne po
          aborcji
      • rosa_de_vratislavia Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:06
        trypel napisał:

        > Oczywiscie że jest mitem. Widać to wyraźnie chocby w krajach gdzie
        (nie
        > mówie że to dobrze) aborcja jest standardem

        W Polsce aborcja do końca lat osiemdziesiątych była standardem (
        nie było pigułek antykoncepcyjnych, spirale prymitywne,w ofercie
        tylko prezerwatywy marnej jakości) i pełniła rolę
        antykoncpecji "po" jak dziś Postinor. Zabiegi wykonywaneo taśmowo
        niemal i na ubezpieczenie - bez żadnego problemu.
        Nie twierdzę,że to dobrze,ale naprawdę mase kobiet przerywało ciąże
        i nie miały syndormu aborcyjnego.
        Dlaczego?
        Bo nikt tego nie potepiał szczególnie. Nawet Kościół nie grzmiał o
        dzieciach nienarodzonych i nie ingerował specjalnie w tę sferę.
        • magnusg Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:44
          I to ma byc argument?Demoralizacja i przyzwolenie na morderstwo jako
          wsparcie dla kobiet dokonujacych aborcji??To moze tez zaczniemy
          publicznie pochwalac i tolerowac gwalty i przemoc domowa, zeby
          biedni sprawcy nie mieli pozniej absolutnie zadnych wyrzutow
          sumienia i rozterek?
      • lacido Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 16:48
        Widać to wyraźnie chocby w krajach gdzie (nie
        > mówie że to dobrze) aborcja jest standardem i podchodzi sie do niej jak do np.
        wyrwania zęba (czyli większosc byłych republik WNP) i w innych krajach w których
        religia odgrywa marginalną role.

        nie wydaje mi się, żeby to o to chodziło, bo w sumie jeśli kobieta decyduje się
        na aborcję to ma gdzieś co na to reszta swiata

        myślę, że gdy chce założyć rodzinę pojawiają się myśli co by było gdyby nie
        usunęła ciąży, jak wyglądałoby jej życie a najgorzej jak nie może zajść w ciążę
        wtedy pojawiają sie schizy.

        nie można tego porównać do usunięcia zęba bo to jest część ciała a płód to
        jednak odrębna istota zależna od ciała kobiety.
    • melindap Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 12:21
      Kilka moich koleżanek poddało się aborcji- we Francji, gdzie kiedyś
      mieszkałam. Żadna z nich nie miała syndromu poaborcyjnego. Zresztą
      jaką można mieć depresję po aborcji farmakologicznej, gdy decyzja o
      niej była świadoma i przemyślana? Bierzesz kilka tabletek, nie ma
      żadnej ingerencji chirurgicznej itp.
      • lacido Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 16:51
        melindap napisała:

        > Kilka moich koleżanek poddało się aborcji- we Francji, gdzie kiedyś
        > mieszkałam. Żadna z nich nie miała syndromu poaborcyjnego. Zresztą
        > jaką można mieć depresję po aborcji farmakologicznej, gdy decyzja o
        > niej była świadoma i przemyślana? Bierzesz kilka tabletek, nie ma
        > żadnej ingerencji chirurgicznej itp.

        skoro żyją to jeszcze maja czas na syndrom
    • malutkamalutenka13 Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 12:29
      dokładnie:D żadna afera, ja nie miałam i dobrze się czuję:)
    • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:08
      ale to przeciez nienajlepiej swiadczy o tych kobietach
      • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:21
        dlaczego?
        • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:25
          to moze swiadczyc albo o braku wiedzy biologicznej...albo o brak podstawowych odczuc

          wiesz...jakby nie patrzec zabija sie zycie

          ja mam wyrzuty kiedy bezsensownie pajaka zabije...co dopiero swoje dziecko
          • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:31
            Z punktu widzenie mnicha buddyjskiego nie najlepiej świadczy o Tobie fakt że
            zabijasz komara co Cie gryzie. A teraz powiedz czy naprawde powinnaś sie tym
            przejmować?
            Dla Chińczyka jeszcze 100 lat temu powodem do depresji zakończonej samobójstwem
            było obcięcie warkoczyka. Czy to oznacza że istnieje ścisły związek między
            obcieciem włosów a depresją zwaną "syndromem bezwarkoczykowym" czy jest to tylko
            sprawa kultury i otoczenia?
            • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:34
              nie mowie o sprawach kultury..tylko o moralnosci

              czy powinno mnie to przejmowac, ze ludzie zabijajacy nie maja skrupulow?

              a poczytaj sobie watki na forum o tych dzieciach co znecaly sie nad psem itpe...

              to sa kwestie wrazliwosci i moralnosci....jesli ktos ich nie ma to jest zwyklym
              brzydkim wyrazem
              • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:38
                to jest WYŁACZNIE kwestia kultury, bo dla wspomnianego mnicha komar jest takim
                samym życiem jak płód, a dla np przeciętnego mieszkańca Czech czy Rosji czy mnie
                aborcja nie ma nic wspólnego z zabijaniem.
                Moralność to okreslenie norm kulturowych które zostały komus wpojone i tyle. Nie
                ma jakiejś ogólnej moralnosci
                • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:40
                  no wiec dlatego napisalam tez o nieznajomosci biologiii...

                  ponadto braku odpowiedzialnosci itpe...

                  im glebiej sie nad tym zastanowic..tym mniej szacunku mam do kobiet ktore to
                  zrobily lub bylyby w stanie to zrobic...

                  nawet najbardziej nielubiane powszechnie zwierzeta nie zabijaja swoich dzieci
                  dla przyjemnosci
                  • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:46
                    a ludzie zabijają dla przyjemnosci? jakis przykład?

                    Ty masz mniej szacunku i masz do tego prawo ale nie mieszaj do tego moralnosci.
                    Tak zostałas uwarunkowana w domu i już
                    • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:51
                      a co to jest moralnosc w takim razie?
                      skoro stosunek i poszanowanie do zycia oraz zdolnosc do elementarnych odczuc
                      wzgledem niego nie jest jednym z wyznacznikow moralnosci... ??
                      • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:00
                        Moralność to wypadkowa kultury w jakiej zyjemy. Dlatego co innego oznacza dla
                        Eskimosa a co innego dla Hutu.
                        Moralność jako taka nie istnieje. To tylko hasło. Chwytliwe ale tylko hasło.
                        Wg naszej kultury sex z kim popadnie to powiedzmy k*restwo a dla (za
                        Malinowskim) Triobrandczyka sex z kim popadnie to przyjemnosc bo oni nie wiązali
                        sexu z posiadaniem dzieci. Natomiast niemoralne jest dla nich publiczne jedzenie.
                        • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:06
                          w kwestiach etycznych i moralnych sa kwestie typowo kulturowe...jak i nadzedne

                          te pierwsze wynikaja z rozwoju kultury....sa typowe tylko dla jednej

                          te drugie sa ponadkulturowe...wystepuja we wszytskich kulturach
                          ("nie zabijaj" mimo roznych podloz etycznych wystepuje zarowno w judaizmie,
                          chrzescijanstwie, islamie, buddyzmie a takze innych systemach "filozoficznych"
                          mniej lub bardziej zwiazanych z religia)
                          Domysly moga wskazywac na ponadludzie pochodzenie: czy to od boga czy zywcem z
                          natury

                          tak wiec kwestie zabijania i stusunku do zabijania (wyrzutow sumienia,
                          wstydu,zalu itpe)...sa ponad kulturowe i bezwzgledne w kazdym systemie...dla
                          kazdej jednostki bez wzgledu w jakiej kulturze zostala wychowana
                          • panismok Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:13
                            podejście do zabijania jest jasne. Ale nie ma zgody co do tego, czy
                            aborcja jest zabójstwem - dla jednych tak, dla innych nie.

                            Zatem nie można stanowczo stwierdzić, że norma moralna "nie zabijaj"
                            ma zastosowanie w przypadku aborcji.
                            • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:15
                              ta kwestia o ktorej mowisz jest scisle zwiazana z brakiem wiedzy biologicznej
                              albo zamykaniem sie na nia
                              • rosa_de_vratislavia Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:17
                                tygrysio_misio napisała:

                                > ta kwestia o ktorej mowisz jest scisle zwiazana z brakiem wiedzy
                                biologicznej
                                > albo zamykaniem sie na nia

                                Biologia nie zajmuje się kwestiami etycznymi. Żaden biolog nie
                                rozstrzyga kwestii, czy np. gastrula/blastula/zarodek/płód jest
                                człowiekiem. To kwestia dla etyków i filozofów.
                                >
                                >
                                >
                                • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:22
                                  nie zajmuje sie sprawami etycznymi...ale potrafi okreslic co to jest organizm
                                  zywy i jakie sa czynniki decydujacym o tym co jest zywe a co nie...

                                  skoro za organim zywy (czyli zyjacy) uwazamy pantofelka albo gronkowca...to
                                  zadorek/plod wykazuje o wiele bardziej zlozone czynnosci wliczane w poczet oznak
                                  zycia

                                  pozbawienie zycia jest zabijaniem...to czy czlowieka czy nie to inna
                                  kwestia...ale z biologicznego punktu widzenia o czlowieczenstwie nie swidczy
                                  poziom rozwoju (bo idac tym tropem mozna uznac,ze dziecko do lat 10 tez nie jest
                                  czlowiekiem) ale pewien zestaw genow itpe...a kolejne fazy ksztaltowania sie
                                  ciala sa poprostu rozwojem

                                  zaba zielona jest tym samym gatunkiem nawet kiedy jeszcze jest kijanka

                                  to jest to co moze stwierdzic kazdy biolog czy zajmujacy sie biologia
                                  • rosa_de_vratislavia Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:29
                                    tygrysio_misio napisała:

                                    >
                                    > zaba zielona jest tym samym gatunkiem nawet kiedy jeszcze jest
                                    kijanka

                                    To biolog stwierdzi. Natomiast nie powie, czy jest żabą.
                                    Kościół też ma i miał kłopoty z określeniem, kiedy "zaczyna się"
                                    człowiek (vide św. Augustyn).
                                    I nadal ma, bo np. nie chrzci płodów w łonie matki ( kiedy np. grozi
                                    poronienie),ani nie chce odprawiać mszy żałobnej za poroniony płód.
                                    Do niedawan księża odmawiali nawet wyprawiania pogrzebów martwych
                                    dzieci urodzonych przedwcześnie. Teraz czesto się godzą,ale bez
                                    normalnego ceremoniału tylkoz tzw. "pokropkiem".
                                    Bolesne dla rodziców,ale prawdziwe.
                                    Kosciół też nie traktuje płodów równorzędnie z ludźmi.
                                    Jeśli kobieta w ciązy nie jest katoliczką, to przerwanie ciązy nie
                                    musi łączyć się u niej z poczuciem winy, wyrzutami sumienia etc.,a
                                    zatem nie bedzie syndromu postaborcyjnego.
                                    >
                                    > to jest to co moze stwierdzic kazdy biolog czy zajmujacy sie
                                    biologia
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:37
                                      tak...to prawda...Kosciol nie jest autorytetem w sprawie biologii i gubi sie
                                      czesto w tym

                                      to czy dana nawet jedna komorka jest danym gatunkiem mozna stwierdzic (i
                                      powiedziec o tym) zaledwie majac jedna komorke

                                      zaba jakas tam (wybiez sobie jakies gatunek) jest zaba..bez wzgledu na to w
                                      jakiej znajduje sie postaci
                                      • justysialek Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:03
                                        Czepiając sie jednej komórki dochodzisz do absurdu comiesięcznej
                                        aborcji w postaci niezapłodnienia a usunięcia z organizmu żywej
                                        komórki rozrodczej, posiadającej twój materiał genetyczny i
                                        mającej "potencjał" wytworzenia się nowego organizmu.
                                      • panismok Że sie czepiasz jednej komórki, 27.08.08, 22:35
                                        już Ci Koleżanka napisała. A poza tym, zwróć uwagę, ze "żywe" absolutnie nie
                                        oznacza "nietykalnego". Jesz mięso ze świnki, zabijasz komara, myślę, że bez
                                        wahania zastrzeliłbyś agresywnego psa (mając broń). Nietykalny jest człowiek, a
                                        nie jakiekolwiek życie.

                                        Człowieka oprócz genów definiuje świadomość. Nie potrafimy określić, w którym
                                        momencie ona się "zaczyna", i najczęściej zakłada się, że jest to moment
                                        usamodzielnienia się organizmu dziecka (poród). Biologia nie ma nic do gadania w
                                        kwestii, czy to "już człowiek", czy jeszcze nie. Bo jak wyznaczyć granicę? Jak
                                        dotąd wyznacza ją natura, ostatnio z pomocą medycyny, uznając za człowieka
                                        dziecko zdolne do życia poza organizmem matki. To jedyny wyraźny, węzłowy
                                        "punkt" tej historii. Za uznawaniem za człowieka 8 czy 32 komórek przemawiają
                                        tylko argumenty religijne. Możesz sobie mieć taki punkt widzenia, ale
                                        społeczeństwo najlepiej wychodzi na rozwiązaniach bardziej wyważonych i rozsądnych.
                                • magnusg Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:48
                                  Biologia nie zajmuje się kwestiami etycznymi. Żaden biolog nie
                                  rozstrzyga kwestii, czy np. gastrula/blastula/zarodek/płód jest
                                  człowiekiem. To kwestia dla etyków i filozofów.
                                  >
                                  Aha:)Rozumiem, ze pytaniem czy kobieta jest czlowiekiem tez nie
                                  zajmuja sie biolodzy, tylko etycy i filozofowie??:)
                                  Taki biedny biolog nie potrafilby wiec okreslic czy ty jestes
                                  czlowiekiem czy czyms innym?
                              • swinia_i_cham Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:27
                                > ta kwestia o ktorej mowisz jest scisle zwiazana z brakiem wiedzy biologicznej
                                > albo zamykaniem sie na nia

                                zabijasz bakterie myjac sie codziennie. Rozdeptujesz slimaczki, mroweczki. Zjadasz zabite swinki, krowki, krewetki czy co tam jeszcze.

                                Zabijanie samo w sobie nie jest zle - zabijanie ludzi badz okrucienstwo wobec zycia odczuwajacego bol jest zle.

                                Spor jest o to, ze ja i wielu mnie podobnych nie uwaza 20 komorek na krzyz za czlowieka. To jest "cos", co dopiero MOZE STAC sie czlowiekiem. Tak samo jak np. plemnik. I skrupuly wobec zygoty mam takie same jak wobec plemnika
                                • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:35
                                  tak samo moge powiedziec o 2-letnich dzieciach...to nie sa ludzi tylko cos co
                                  dopiero wstanie sie ludzmi...dlatego skurupuly mam takie same jak w spraie plemnika
                                  • justysialek Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:07
                                    2-letnie dziecko - w odróżnieniu od zygoty - myśli, czuje, chodzi,
                                    mówi i przede wszystkim - żyje samodzielnie, poza organizmem matki.
                                    • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:19
                                      zycie samodzielne moge w latwy sposob obalic...

                                      tasiemiec zyje i nie ma zadnych zastrzezen...mimo,ze poza organizmem zywiciela
                                      nie ma szans na przezycie

                                      12 tygodniowy zarodek tez czyje...ma juz rozwijajacy sie uklad nerwowy i aparat
                                      reakcji na bodzce zewnetrzne

                                      pojecie "mysli" jest w pewien sposob abstrakcyjne... jesli za mysli pojac fale
                                      mozgowe: to ma juz juz 8 tygodniowy zarodek... dowodow na funkcjonowanie mysli
                                      nie ma, definicje sa bardzo ogolne... nie mozna tego brac jednoznacznie do rozwazan

                                      aborcje gdzieniegdzie dokonuje sie na do 24 tygodnia... obecnie mamy mozliwosc
                                      ratowania juz 24 tygodniowych wczesniakow...okazuje sie,ze to co powinno zyc
                                      niesamodzielnie moze zyc samodzielnie
                                      • justysialek Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:44
                                        Uściśle aczkolwiek widzę, że to bezsensowny trud.

                                        > tasiemiec zyje i nie ma zadnych zastrzezen...mimo,ze poza
                                        organizmem zywiciela
                                        > nie ma szans na przezycie

                                        A mimo to zabijamy je bez mruknięcia okiem...

                                        Tasiemiec nie jest częścią twojego organizmu - tylko dorosłym,
                                        oddzielnym organizmem, pasożytującym na tobie - już dorosłym!!! Mam
                                        nadzieję, że widzisz róznicę między zarodkiem ludzkim w macicy a
                                        tasiemcem w...
                                        Poza tym poza organizmem człowieka przeżyć może jak najbardziej - w
                                        stadium jaja.

                                        Zarodek jest dopiero w stadium rozwoju i to tak wczesnym, że bez
                                        pozostania w matce jeszcze przez długie miesiące - nie ma ŻADNYCH
                                        szans na rozwój i życie.


                                        > 12 tygodniowy zarodek tez czyje...ma juz rozwijajacy sie uklad
                                        nerwowy i aparat
                                        > reakcji na bodzce zewnetrzne

                                        Tasiemiec też.
                                        Chodziło mi raczej o emocje.


                                        > pojecie "mysli" jest w pewien sposob abstrakcyjne... jesli za
                                        mysli pojac fale
                                        > mozgowe: to ma juz juz 8 tygodniowy zarodek... dowodow na
                                        funkcjonowanie mysli
                                        > nie ma, definicje sa bardzo ogolne... nie mozna tego brac
                                        jednoznacznie do rozw
                                        > azan

                                        Osobiście używam terminu myślenie wobec małych dzieci w sensie
                                        pamięci, kojarzenia i co najważniejsze świadomości własnego
                                        istnienia. W takim rozumieniu zarodek nie myśli. W tym rozumieniu to
                                        noworodek dopiero uczy się myślenia.

                                        > aborcje gdzieniegdzie dokonuje sie na do 24 tygodnia... obecnie
                                        mamy mozliwosc
                                        > ratowania juz 24 tygodniowych wczesniakow...okazuje sie,ze to co
                                        powinno zyc
                                        > niesamodzielnie moze zyc samodzielnie


                                        To bardzo względne. Czasem udaje się uratować 24tyg płód - cudem, a
                                        czasem zdrowy noworodek umiera nie wiadomo czemu. Czy widziałaś
                                        kiedyś tkiwgo wcześniaka: pod tą całą aparaturą (przrz kilka
                                        miesięcy), poddawanego badaniom, a może później - chorowitego,
                                        słabego, opóźnionego w rozwoju.
                                        Media mają to do siebie, że trąbią o przeżyciu takiego wcześniaka -
                                        nie o jego życiu. Zapewniam cię, że nie jest ono ani łatwe ani
                                        przyjemne chyba, że ktoś miał bardzo dużo szczęścia.
                                  • swinia_i_cham masz racje, na tym polega s u b i e k t y wn o s c 27.08.08, 17:51
                                    postrzegania tej sytuacji. Z jednej strony masz plemnika, ktorego smierc na kafelku w lazience :D zadnej lzy nie zbudzi, z drugiej masz 2 letnie dziecko. Kazdy gdzies po drodze stawia sobie granice, mniej lub bardziej plynna, kiedy zycie staje sie chronione tak, jak zycie czlowieka. Dla ciebie to jest magicznie w momencie, gdy plemnik z jajeczkiem zrobia zygote. Dla mnie duzo pozniej. Nie mowiac o tym, ze moim zdaniem kobieta ze swoim cialem moze robic CO CHCE. I dopoki zarodek jest w niej, to moze z nim robic co chce. Jej cialo, jej zycie.
                            • rosa_de_vratislavia Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:16
                              panismok napisała:

                              > podejście do zabijania jest jasne. Ale nie ma zgody co do tego,
                              czy
                              > aborcja jest zabójstwem

                              Gdybyśmy aborcję sklasyfikowali jako zabójstwo - sprawa jest jasna -
                              należałoby jej CAŁKOWICIE ZAKAZAĆ. Bo nie ma różnicy z jakiego
                              powodu się zabija.
                          • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:16
                            Buddyzm to filozofia nie religia raczej.
                            Reszta wywodzi sie z tego samog pnia. W oryginale zasada "nie zabijaj" dotyczyła
                            tylko "swoich" czyli nie zabijaj swoich :) reszte możesz a nawet jest to
                            wskazane bo wtedy twoje plemie bedzie silniejsze.

                            A co z Japonią gdzie straszych i niepotrzebnych wyganiało sie w zimie na dwór a
                            oni grzecznie wedrowali na ten ich wulkan i zamarzali.
                            A co z eskimosami którzy zostawiali starszych i niepotrzebnych żeby zamarzli...
                            A co ze Spartą? A co z Dajakami na Borneo którzy wynosili jedngo z urodzonych
                            blixniaków do dżungli i zostawiali na pożarcie?
                            więc nie ma ponadkulturowych kwestii :)
                            • mr_woland Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:52
                              w dzisiejszych czasach postep i wiedza o kazdej dziedzinie jest tak ogromna ze nie mozesz porownywac tego co bylo dwa tysiace lat temu
                              • justysialek Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:10
                                W dzisiejszym czasach też są wojny, kara śmierci, ludobójstwo i to
                                na szeroką skalę. Ale kogo obchodzi kilka milionów wyrżniętych
                                Afrykańczyków - zygota - to jest coś!
                  • leute Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:47
                    > nawet najbardziej nielubiane powszechnie zwierzeta
                    > nie zabijaja swoich dzieci dla przyjemnosci

                    Uważasz, że aborcję wykonuje się dla przyjemności?
                    • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:49
                      a jak mozna nazwac aborcje na zyczenie bo nie ten bo jeszcze za wczesnie?

                      jak nie wlasnym egoizmem i bramiek odpowiedzialnosc...mysleniem o swoim
                      przyjemnym i radosnym zyciu, a nie zyciu innego zycia, ktore sie zapoczatkowo
                      swoim brakiem odpowiedzialnosci czy tez przypadkiem (tez brakiem
                      odpowiedzianosci - bo robiac cos trzeba brac pod uwage rozzne wypadki i byc w
                      pelni swiadomym tego co ze soba niosa)
                      • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:52
                        no to w takim razie operacja raka wg Ciebie jest też zabiegiem robionym dla
                        przyjemnosci. Bo człowiek mysli o swoim przyjemnym i radosnym zyciu...
                        Dla mnie nawet usuniecie zeba nie jest zabiegiem dla przyjemnosci ale widac
                        każdy ma inną definicję przyjemnosci
                        • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:54
                          pograzylas sie teraz;]

                          jesli dla Ciebie ratowanie zycia jest roznoznaczne odbieraniu go....
                          • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:57
                            gdybyś podała choć jeden argument to jeszcze bym sie ustosunkował ale tak to
                            faktycznie bez sensu
                            odniosłem sie do Twojej wypowiedzi a nie do swojej to Ty uwazasz że aborcje robi
                            sie dla przyjemnosci a nie ja.
                            • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:01
                              a Ty uwazasz,ze operacje na raka robi sie dla przyjemnosci...mozesz to wytlumaczyc..

                              bo wiesz...operacje na raka robi sie aby zyc...bez wzgledu na to czy zycie
                              bedzie lepsze czy gorsze

                              aborcje na zyczenie robi sie, zeby sobie lepiej sie zylo...bo przeciez kobiety
                              dokonujace sie tego nie robia sobie tego zeby potem im sie gorzej zylo...

                              zalozenie aborcji na zyczenie jest takie, ze z dzieckiem bedzie zle i nie jest
                              potrzebne to bach i po klopocie...bo nie ten facet, bo nie ten czas, bo samotnej
                              to nie fajnie,...

                              pozatym zwroc uwage...mowimy o zabiegu odbierajacym zycie...a Ty wyskoczyles z
                              zabiegiem ratujacym zycie...jaka przewrotnosc
                              • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:08
                                żadnej operacji nie robi sie dla przyjemnosci - chyba ze ktoś jest masochistą. I
                                to tez odnosi sie do aborcji. Oczywiscie są kraje gdzie ststystycznie każda
                                kobieta miała zabieg (ZSRR) bo były takie co miały po 10-12 w ciągu zycia. Ale
                                nie robiły tego dla przyjemnosci a z powodu że edukacja seksualna i dostep do
                                środków antykoncepcyjnych był żaden! A posiadanie następnego dziecka jak sie
                                mieszkało na przydziałowych 7 m kw na osobe ze wspólną łazienką i kuchnią nie
                                było zbyt mądrym rozwiązaniem.
                                Wiec nie gadaj o aborcji dla przyjemnosci.
                                • rosa_de_vratislavia Tryplu, Tygrysio... 27.08.08, 14:14
                                  Wiem,że to forum dyskusyjne a ja nie jestem moderatorem..ale czy
                                  moglibyśmy porozmawiac w tym wątku o istnieniu/nieistnieniu tzw.
                                  syndromu poaborcyjnego?
                                  Bo zaraz zrobi się pyskówka o tym,że przerywanie ciązy to morderstwo
                                  nienarodzonych biednych, słodkich dzieci, które wyciągają z brzucha
                                  rączki i machają do chirurgów,a każdy kto dopuszcza myśl o aborcji
                                  jest zabójcą.
                                  A ja chciałam tylko o aspekcie psychologicznym.
                                  Żadna katoliczka nie przerwie przecież ciązy (światopogląd nie
                                  pozwala), więc nie ma o czym dyskutować.
                                  • tygrysio_misio Re: Tryplu, Tygrysio... 27.08.08, 14:17
                                    ja nadal mowie o tym syndromie....tyle,ze troche przekrecilam na kwestie moralne
                                    posiadania/nieposiadania go

                                    i nie mam zamiaru rozmawiac juz z kim kto nie potrafi czytac ze zrozumieniem..
                                    • rosa_de_vratislavia Re: Tryplu, Tygrysio... 27.08.08, 14:20
                                      tygrysio_misio napisała:

                                      > nie mam zamiaru rozmawiac juz z kim kto nie potrafi czytac ze
                                      zrozumieniem..


                                      Ależ trypel czyta ze zrozumieniem, tylko się róznicie światopoglądem.
                                      Nie obrażajmy się wzajemnie takimi odzywkami.
                                      • tygrysio_misio Re: Tryplu, Tygrysio... 27.08.08, 14:24
                                        przykladem braku zrozumienia jest drazenie usilne na zlosc kwestii odczuwania
                                        przyjemnosci z operacji...wyraznie napisalam o jaki rodzaj "przyjemnosci" chodzi
                                  • magnusg Bezsensowna dyskusja. 27.08.08, 14:54
                                    A ja chciałam tylko o aspekcie psychologicznym.
                                    Żadna katoliczka nie przerwie przecież ciązy (światopogląd nie
                                    pozwala), więc nie ma o czym dyskutować

                                    Ale co tu dyskutowac-sa zdemoralizowani pedofile, ktorych nie rusza
                                    krzywda narodzonych dzieci i sobie je brutalnie gwalca i sa
                                    zdemoralizowane kobiety, ktore nie rusza smierc zabitych plodow.
                                    One napewno wyrzutow nie maja, bo sa tak skrajnie zdegenerowane, ze
                                    nie dociera do nich co robia albo jest im to obojetne.
                                    Nie wiem co to ma byc w ogole za argument?Idz do wiezienia i spytaj
                                    sie czy gwalciciele maja wyrzuty sumienia, bo zgwalcili jakas
                                    kobiete.Wiekszosc tez nie bedzie miala.Duzo bardziej beda sie
                                    rozczulali nad soba.I tak samo jest z tymi kobietami po
                                    aborcji.Jezeli sa juz tak zdemoralizowane, ze jej dokonuja( i to
                                    koniecznosci n.p. medycznej), to nie beda mialy pozniej tez wyrzutow
                                    sumienia z tego powodu.
                                • melindap Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:14
                                  Chciałam zauważyć, że w obecnych czasach do 12 tygodnia ciąży
                                  wykonuje się aborcję farmakologiczną, która nie jest żadnym
                                  zabiegiem i nie wiążą się z nią powikłania typu późniejsza
                                  bezpłodność itp.
                                • tygrysio_misio Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:14
                                  szok...poprostu jestem w szoku

                                  wyraznie napisalam,ze nie chodzi o odczuwanie przyjemnosci z samego faktu
                                  zabiegu (raz nazywsz to zabiegiem raz operacja)..ale o odczuwanie przyjemnosci w
                                  pozniejszy zyciu z faktu nieposiadania zobowiazan

                                  to jest powod aborcji na zyczenie...reszta (mieszkanie, kasa itpe) sa tylko
                                  wymowkami (bo mozna jasno pokazac ludzi, ktorzy maja jeszcze wiecej dzieci,
                                  mniejsze mieszkanie a zyja - wiec jednak sie da)

                                  w przypadku aborcji na zyczenie: dziecko jest sprawa przesadzona i jest faktem
                                  dokonanym, to co daje aborcja to wygodniejsze zycie
                                  • trypel Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:19
                                    faktycznie lepiej sie na temacie skupić bo z tego szoku to jeszcze cos Ci sie
                                    stanie :)
                                    w kazdym razie syndrom to wymysł ostatnich kilkudziesieciu lat i nagonki na
                                    osoby dokonujące zabiegów. Jako taki zwiazany z zabiegiem nie istnieje
                  • swinia_i_cham jak spluczesz toalete domestosem 27.08.08, 14:24
                    to tez masz wyrzuty sumienia? przeciez tyle zycia - w postaci bakterii przeroznych - zabilas...
                • marzeka1 Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:42
                  Znam osobiście jeden przypadek: dziewczyna dokonała aborcji (bo nie ten, bo nie czas,bo zdażę).Nie było problemu, ot, zabieg, problem zaczął się, gdy nie mogła zajść w ciążę, a bardzo chciała i okazało się, że już dziecka nie urodzi- ja widziałam, co wtedy się z nią działo, jak bardzo się wtedy obwiniałą, nie wiem czy był to jakiś syndrom, wiem,że dziewczyna ciągle i ciągle wracała do przebytej aborcji.
                  • aniucha333 Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:54
                    Nie jestem ginekologiem ale pamietam co mi moj lekarz powiedzial jak
                    sama o zabiegu rozmyslalam - nikt nie jest w stanie powiedziec ile
                    twoj kobiecy organizm jest urodzic. Sa kobiety ktore moga urodzic 10
                    dzieci i miec 30 zabiegow (jesli to jest mozliwe:) ale sa i takie
                    ktore urodza tylko jedno dziecko i potem juz nic. Wiec ryzyko
                    zabiegu jest takie ze nigdy do konca nie wiemy czy potem jeszcze
                    bedziemy miec mogly dzieci. I nie mowie tu o sytuacjach typu zle
                    zrobiony zabieg ale o udanym zabiegu i pozniejszej niemoznosci
                    zajscia ponownie w ciaze (nie mowie o bezplodnosci). Nikt nie jest w
                    stanie tego przewidziec. I tu chyba zaczyna sie problem - te
                    roztrzasanie "a co by bylo gdyby..." I moze to potem dostaje
                    naklejke tego syndromu...

                    Z drugiej strony - nie moge jakos uwierzyc w ta dyskusje o
                    moralnosci i etyce ze takowe sa wytworem kultur... Czy my jako homo
                    sapiens nei jestesmy na jakims wyzszym poziomie rozwoju? Czy przez
                    to nie powinnismy dazyc do doskonalosci, lepszego zycia, mniej zla i
                    bolu? Czy produktem tego nie jest tez wieksza wiedza i zapobieganie,
                    a nie usuwanie, ciazy? Czy podawanie przykladow aborcji w dawnym
                    ZSRR nie powinno nas zastanowic - my tu mowimy o totalitarnym
                    ustroju ktory blokowal dostep do elementarnej wiedzy i edukacji
                    narodu. Podawanie przykladu Sparty - kolejny dziwny pomysl - czy my
                    obecnie "swiatli" i bardziej wyksztalceni ludzie nie wspominamy o
                    Sparcie jako o jednym z okrutniejszych spoleczenstw? To dlaczego
                    ktos odwoluje sie do tego przykladu?

                    Nasz obecny swiat ciagle sie odwoluje do tego jacy my to teraz
                    jestesmy madzry i swiatli ale jesli tak jest czemu jeszcze jest
                    wciaz tyle niewiedzy na temat naszego ciala? Czemu okrucienstwo,
                    jaka jest aborcja, dokonane na ciele kobiety jest uwazane za
                    ok?
    • iberia.pl Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 13:53
      ja uwazam inaczej.
    • rozczochrany_jelonek Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 14:58

      > Sławetny "syndrom poaborcyjny" (moim zdaniem) jest mitem. Występuje
      > tylko u

      chyba musisz się zdecydować , albo coś jest mitem i nie występuje albo odwrotnie ;)

      Występuje
      > tylko u kobiet, które mają poczucie winy z powodu przerwania ciąży,
      > gdyż kłóci się to z ich światopoglądem lub które w jakiś sposób nie
      > były pewne swojego wyboru (zostały przymuszone).

      no ale to normalne że nie u wszystkich kobiet pojawia się syndrom poaborcyjny
      tak samo jak nie u wszystkich osób które przeżyły wypadek samochodowy wystąpi
      zespół stresu pourazowego itp .

      Raport chyba tylko to potwierdza.
    • justysialek Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:18
      NIe wiem, czy syndrom poaborcyjny istnieje czy nie. Za to wiem, że z
      pewnością zbadano przypadki depresji poporodowej ale jakoś z tego
      powodu nikt nie odradza rodzenia dzieci.
      • aniucha333 Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 15:29
        A nie wydaje sie wam ze problem depresji poporodowej jest zwiazany z
        obecnym stylem zycia??? Wiekszosc moich znajomych tak miala i
        zastanowialismy sie dlaczego - wszystkie stwierdzily ze mialy b.
        intensywny tryb zycia przed ciaza, kariere, wyjazdy zagraniczne,
        wakacje i nagle po urodzeniu dziecka musialy zwolnic... I tu sie
        zaczely jakies doly... Czy nie wynila to z tego ze obecnie tak
        wszyscy chca miec, sie pokazywac, byc piekni, mlodzi i wspaniali ze
        wpedzaja sie w jakies chore klimaty???

        Jeszcze zauwazylam ze osoby ktore mialy depresje poporodowa mialy
        mala pomoc ze strony swojej rodziny - i to chyba tez jakos na nie
        wplynelo. Wsparcie meza, matki czy tesciowej czy kolezanki jest
        bardzo pomocne w pierwszych miesiacach po porodzie - brak snu i
        hustawki hormonow tu tez odgrywaja role...
        • simply_z Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 18:06
          > A nie wydaje sie wam ze problem depresji poporodowej jest zwiazany
          z
          > obecnym stylem zycia??? Wiekszosc moich znajomych tak miala i
          > zastanowialismy sie dlaczego - wszystkie stwierdzily ze mialy b.
          > intensywny tryb zycia przed ciaza, kariere, wyjazdy zagraniczne,
          > wakacje i nagle po urodzeniu dziecka musialy zwolnic... I tu sie
          > zaczely jakies doly... Czy nie wynila to z tego ze obecnie tak
          > wszyscy chca miec, sie pokazywac, byc piekni, mlodzi i wspaniali
          ze
          > wpedzaja sie w jakies chore klimaty???
          >
          > Jeszcze zauwazylam ze osoby ktore mialy
          nie w chore klimaty tylko dziecko jest niesamowitą zmianą stylu
          zycia . Nagle jestes uwiazana do dziecka ,przyanjmniej pierwsze
          lata.Macierzynstwo wyglada fajnie na obrazkach i w reklamach a tak
          naprawde to ciezka praca ,z ktora wiele osob przyzwyczajonych do
          luzu ,wolnosci ,wycieczek,wygodnictwa sobie nie nie radzi.Pomoc
          tesciow ,meza? ok ale tez nie da sie tak na dluzsza mete.Facet ci
          nie nakarmi piersia ,nie ukołysze ,najwyzej pomoze przy kapieli.
          • melindap Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 19:12
            Nie bardzo rozumiem dlaczego nie ukołysze. Znam wielu facetów,
            którzy kołyszą swoje dzieci do snu.
            Jesteś kolejną cierpiętniczą Matką- Polką?
    • lacido Re: "Aborcja nie wpływa na zdrowie psychiczne", 27.08.08, 17:00
      "Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA), jednej z najbardziej
      wpływowych na świecie organizacji zajmujących się zdrowiem umysłowym, nie
      przynosi dowodów na to, że większość aborcji powoduje problemy psychiatryczne."

      to że te badania tego nie udowodniły nie znaczy że tego nie ma

      "wśród dorosłych kobiet, które zaszły w nieplanowaną ciążę ryzyko wystąpienia
      problemów ze zdrowiem psychicznym nie jest większe, jeśli poddały się one
      pojedynczej aborcji w pierwszym trymestrze, niż gdyby urodziły to dziecko"


      "nie jest większe" ale nie napisali że go nie ma

      "Raport APA stwierdza, że wnioski z takich badań nie są wiarygodne, ponieważ
      albo nie różnicują aborcji chcianych i niechcianych ciąż, albo nie biorą pod
      uwagę takich czynników jak ubóstwo czy nadużywanie narkotyków, które zwiększają
      zarówno prawdopodobieństwo zdecydowania się na aborcję, jak i wystąpienia
      choroby psychicznej."

      czyli w sumie całe badania do d..y
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka