09.10.03, 17:53
Kiedyś był (albo mnie się tak wydaje tylko) ten temat bardziej znany ludziom
Jak się coś komuś u drugiej osoby nie podobało to rzucał na niego
przekleństwo
Jak to dzisiaj wygląda? Jest coś takiego jeszcze praktykowane? Czy ludzie
przeklinają się nawzajem (w sensie rzucania klątwy)?
Obserwuj wątek
    • Gość: lolyta Re: klątwa IP: *.mia.bellsouth.net 09.10.03, 18:25
      No pewnie ze tak. W USA sa w tej chwili mistrzostwa w baseballu i przy okazji
      uslyszalam historyjke, ze kilkadziesiat lat temu byl sobie gosc ktory mial
      koze. Koza bywala w towarzystwie i byla popularna osobistoscia, ale kiedy pan
      chcial z nia wejsc na stadion coby mecz obejrzec to go nie wpuszczono. Wiec
      rzucil urok na miejscowa druzyne - powiedzial ze od tej pory nie wygraja ani
      jednego wazniejszego spotkania (a byla to druzyna odnoszaca sukcesy). I tak
      rzeczywiscie ponoc sie stalo - przez kilkadziesiat lat ponosili porazki.
      Dopiero pare lat temu poproszono jednego z potomkow pana od kozy aby klatwe
      zdjal za odpowiednia oplata. Od tej pory druzynie sie wiedzie znacznie lepiej.
    • melinek W klatwe trzeba wierzyc, by sie spelnila. 09.10.03, 18:29
      Klatwa ma dzialanie psychologiczne. Kiedys byla
      to potezna bron na nieswiadomych zasad jej dzialania
      ludzi. Spelniala sie, bo ludzie w to usilnie
      wierzyli. Teraz bardziej rzucamy slowa na wiatr
      i nikt sie tym juz tak bardzo nie przejmuje.
      • tralalumpek Re: W klatwe trzeba wierzyc, by sie spelnila. 09.10.03, 18:52
        melinek napisał:

        > Klatwa ma dzialanie psychologiczne. Kiedys byla
        > to potezna bron na nieswiadomych zasad jej dzialania
        > ludzi. Spelniala sie, bo ludzie w to usilnie
        > wierzyli. Teraz bardziej rzucamy slowa na wiatr
        > i nikt sie tym juz tak bardzo nie przejmuje.
        >
        >


        dokładnie nad tym się zastanawiałam. często słyszę miedzy ludźmi hasło: "a
        niech cie cholera weźmie ..." i tak sie właśnie zastanawiałam nad rzucaniem
        słów
        a tak poza tym, to wydaje mi się, że złożeczenia się spełniają (niestety)
        czyli coś w tym rzucaniu uroku jest
        • melinek Re: W klatwe trzeba wierzyc, by sie spelnila. 09.10.03, 19:48
          Zwykle: "A nich cie..." sluzy glonie osobie wypowiadajacej
          jako rozladowanie w sposob werbalny napiecia.
    • nenne Re: klątwa 09.10.03, 18:54
      ale zle rzucona klątwa wraca do tego, kto rzucił. jest więc obosieczna i nalezy
      uważać :)
      • tralalumpek Re: klątwa 09.10.03, 18:55
        nenne napisała:

        > ale zle rzucona klątwa wraca do tego, kto rzucił. jest więc obosieczna i
        nalezy
        >
        > uważać :)


        a co to jest "źle rzucona klątwa" ?
        • melinek Re: klątwa 10.10.03, 22:22
          tralalumpek napisała:
          > a co to jest "źle rzucona klątwa" ?

          Pewnie chybiona czyli taka, ktora jak bumerang
          zamias trafic w cel wraca skad byla rzucona. ;))
      • anahella Re: klątwa 11.10.03, 16:19
        nenne napisała:

        > ale zle rzucona klątwa wraca do tego, kto rzucił. jest więc obosieczna i
        nalezy
        >
        > uważać :)

        Cokolwiek robimy wraca do nas. Wiec uwazajmy czy czynimy komus dobro czy zlo.
    • wasza_bogini dzisiaj 09.10.03, 19:08
      to jest podkladanie swini albo podkopywanie osobowosci(czyli jak sie ubierasz
      na niebiesko, ktos ci mowi, ze w zielonym jest ci lepiej) albo mowienie, ze
      ktos cos powiedzial o Tobie, co niekoniecznie musi byc prawda.
      mysle, ze mobbing mozna zaliczyc do wspolczesnej klatwy.
    • Gość: Nina Re: klątwa IP: *.toya.net.pl 09.10.03, 20:27
      Wiesz, do dzisiaj i to nie tylko na zabitej dechami wsi pokutuja
      pewne...zabobony? i jesli sie nie zabezpieczysz, to zostanie rzucony urok:)
      Najprostszy przyklad-usilne namawianie, zeby pieskowi koniecznie przyczepic do
      obrozy cos czerwonego, bo jak nie-to urok murowany i psina na psy zejdzie:)
      Pare lat temu dluzszy czas przebywalam na wsi i na porzadku dziennym byly
      opowiesci, jak to komus krowa mleko przestala dawac, kury sie niesc
      przestawaly itp. bo ktos rzucil urok.Nawet byla specjalna osoba, ktora uroki
      zdejmowala...
      Co prawda nie wiem, jak to sie ma do ludzi, ale w wymiarze "zoologicznym"
      uroki i klatwy maja sie calkiem niezle:)
      Pozdrawiam.
    • mary_ann Re: klątwa 10.10.03, 11:58
      Nie wiem, czy ludzie dziś jeszcze rzucają klątwy, wiem natomiast, że czasem
      najwyraxniej się przed nimi chronią - w moim dwumilionowym mieście widziałam w
      zyciu co najmniej kilka wózeczków dziecięcych z doczepioną czerwoną
      kokardką...:-)
      • lolyta Re: klątwa 10.10.03, 17:20
        Sie smiej z wozeczkow :-) jak urodzilam dziecko, przynajmniej polowa
        odwiedzajacych mnie pytala "a czerwona wstazeczka gdzie?" w koncu dla swietego
        spokoju zamontowalam. Bylo fajnie przez rok, wozek zawsze parkowalam pod blokiem
        bo mi sie go targac na gore nie chcialo, pewnego dnia moj nieswiadom niczego
        tata zdjal wstazeczke. Wozek mi ukradli w ciagu paru godzin (w bialy dzien).
        • tralalumpek Re: klątwa 10.10.03, 17:34
          lolyta napisała:

          > Sie smiej z wozeczkow :-) jak urodzilam dziecko, przynajmniej polowa
          > odwiedzajacych mnie pytala "a czerwona wstazeczka gdzie?" w koncu dla
          swietego
          > spokoju zamontowalam. Bylo fajnie przez rok, wozek zawsze parkowalam pod
          blokie
          > m
          > bo mi sie go targac na gore nie chcialo, pewnego dnia moj nieswiadom niczego
          > tata zdjal wstazeczke. Wozek mi ukradli w ciagu paru godzin (w bialy dzien).
          >
          >


          nie wiem czy ja to dobrze rozumiem ale "czerwona wstążeczka" to chyba przesąd
          a nie klątwa, mylę się?
          • lolyta czerwona wstazeczka ma ZAPOBIEGAC klatwom n/t 10.10.03, 18:49

            • tralalumpek Re: u ciebie to raczej kradieżom ;)n/t 10.10.03, 21:16
              • lolyta pewnie to byla kradziez pod wplywem uroku :-) nt 11.10.03, 02:48

    • oberver Ja dzisiaj rzucam klatwę !!! 10.10.03, 12:10
      na mój urząd skarbowy, bo znowu dostałam wezwanie.
      Niech szczeźnie !!!!
    • amidala Nie mogłam się powstrzymać... 10.10.03, 12:36
      info.onet.pl/811550,69,item.html
      Jak widać klątwy żyją i mają się dobrze :)
    • maya-sakti Re: klątwa 10.10.03, 12:50
      Kilka lat temu, chyba w „Polityce” napisano, że burmistrz Bangoku nie mogąc
      sobie poradzić z ogromną korupcją w podległych mu urzędach, postanowił zwalczać
      ją, rzucając klątwę na wszystkich którzy dają się przekupywać:)
      • Gość: habitus Re: klątwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.03, 19:51
        Stary mężczyzna przychodzi do czarownika i prosi, żeby usunął klątwę, która
        wisi nad nim od 30 lat.
        Czarownik mówi, ze owszem, usunie, ale dopiero wtedy, gdy pozna dokładnie słowa
        klątwy.
        - To brzmiało mniej więcej tak: "I czynię was mężem i żoną"

        • tralalumpek Re: klątwa 10.10.03, 20:00
          Gość portalu: habitus napisał(a):

          > Stary mężczyzna przychodzi do czarownika i prosi, żeby usunął klątwę, która
          > wisi nad nim od 30 lat.
          > Czarownik mówi, ze owszem, usunie, ale dopiero wtedy, gdy pozna dokładnie
          słowa
          >
          > klątwy.
          > - To brzmiało mniej więcej tak: "I czynię was mężem i żoną"
          >


          ale się uśmialiśmy z mężem z tego, możemy się śmiać bo my jeszcze mamy trochę
          do 30 piechotą
    • Gość: Ju Re: klątwa IP: *.oac.qub.ac.uk 12.10.03, 18:13
      To bedzie cytat:

      Zlinczowano podejrzanego o kradzież penisa



      28-letni mężczyzna oskarżony o kradzież, za pomocą czarów, penisa innego
      mężczyzny został zatłuczony na śmierć w Gambii - poinformowała policja.

      Rzecznik policji powiedział, że Babę Jallowa zlinczowało około 10 osób w
      mieście Sarekunda, 15 km od stolicy, Bandżulu.

      Doniesienia o kradzieży penisa nie są w Afryce Zachodniej niecodzienne. Rzekome
      ofiary twierdzą, że domniemani czarownicy po prostu dotykają ich, aby
      spowodować kurczenie się lub znikanie genitaliów. Za obietnicę zapobieżenia
      temu żądają zaś pieniędzy.

      Rzecznik policji powiedział, że wielu mężczyzn w Sarekundzie obawia się już
      podać dłoń na powitanie. Zaapelował też do mieszkańców miasta, aby nie wierzyli
      w doniesienia o "znikających" genitaliach.

      Wiara w czary jest w Afryce Zachodniej szeroko rozpowszechniona.

      W 1997 roku w Ghanie rozwścieczony tłum zabił siedmiu rzekomych złodziei
      penisów.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka