Dodaj do ulubionych

ZDRADA!!!!!!!

15.01.02, 09:45
Chętnie poznam Wasze zdanie na temat: co mnie pociąga w mężczyźnie, z którym
mogłabym zdradzić mojego partnera?
Potrzebuję tych informacji do pewnej ankiety na zajęcia.
Prosze, zróbcie to dla nauki!!!
Obserwuj wątek
    • kasiulek Re: ZDRADA!!!!!!! 15.01.02, 09:54
      Ale po co w ogole zdradzac partnera? Ja tego nie rozumiem...
      • Gość: donna Re: ZDRADA!!!!!!! IP: 106.24.0.* 15.01.02, 10:05
        Co mogloby spowodowac ze zdradzilabym faceta z ktorym jestem? Hmmm. To jeszcze
        zalezy od uczuc, od lat "pobytu" ze soba i od ilosci wad, ktore zdolasz
        zauwazyc od momentu, kiedy minie pierwsze zauroczenie... Wydaje mi sie ze jesli
        kobieta decyduje sie na zdradzenie swojego partnera, to ten z ktorym zdradza
        MUSI miec TE pozytywne cechy, ktorych brakuje u obecnego. Albo musi zaspakajac
        te psychiczne / i nie tylko /potrzeby kobiety, ktorych nie zaspokaja "obecnie
        panujacy"
    • Gość: anka Re: ZDRADA!!!!!!! IP: *.lot.pl 15.01.02, 13:36
      generalnie mysle, ze to czego brakuje wlasnemu partnerowi...
      Szczerze mowiac mi imponowala stanowczosc, szybkosc podejmowania decyzji,
      zaradnosc zyciowa i ogromna bezposredniosc. O dziwo w seksie sie wiele nie
      roznili. Wiec nie to bylo pociagajace...
      • Gość: Michal Re: ZDRADA!!!!!!! IP: 213.241.35.* 15.01.02, 13:54
        tak Kasiulek zgadzam sie po co zdradzać ? to jest pytanie przeciez jesteście w
        jakichś tam związkach i po co ta obłuda drogie Panie? po co? Po co sie wiążecie
        w związki jeżeli ktoś chce być motylkiem z kwiatka na kwiatek a gdzie
        przynajmniej odrobina opowiedzialnościb za tą drugą osobę ... i co tak po
        zdradzie po spędzeniu upojnej nocy z kochanką (kochankiem)przychodzicie do domu
        i siadacie do stołu razem idziecie do łoża i co .. tak nic zupełnie nic..
        przepraszam ale tak robią nie ludzie a ... szkoda słów
        • Gość: gucwa michala z radia ma-ryja IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.01.02, 17:25
          wracaj skąd przybyłeś, albo idź do szkoły się poduczyć.....
    • Gość: Sylwia Re: ZDRADA dla nauki - IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 15:01
      Nic mnie nie pociąga w innym mężczyźnie.
      Mój jest ten jeden, jedyny i najwspanialszy od wieeeelu lat.

      No, ale czego nie robi się dla nauki ???

      Zdradzić, ale jak to zrobić "gandziak"???

      Bo do tanga trzeba dwojga; jak mówia słowa piosenki.
      • muzaaa Re: ZDRADA dla nauki - 15.01.02, 15:40
        Zobaczwywszy Twoj watek przypomnial mi sie dzisiejszy sen. Teraz dokladnie go
        pamietam. Zdradzilam meza z mezczyzna ktorego prawie nie znalam. Po calym tym
        akcie czulam sie parszywie i bardzo zle. Nie wiedzialam dlaczego wlasciwie to
        zrobilam, nawet nie mialam zadnej specjalnej z tego przyjemnosci.
        Dobrze, ze to byl tylko sen:).
        • Gość: balbina Re: ZDRADA dla nauki - IP: *.pekao.com.pl 15.01.02, 15:52
          No i proszę bardzo, jacy wszyscy wierni i kochający. Zdrada się nikomu w głowie
          nie mieści. Gratulacje!
          Ciekawe tylko skąd bierze się taka ogromna ilość postów w wątku "zdradzane żony
          i kochanki", ha, ha.
          • muzaaa Re: ZDRADA dla nauki - 15.01.02, 15:59
            Poczekaj balbina, napewno odezwa sie te co zdradzily:). A Ty? Dlaczego nie
            wypowiedzialas sie na temat? Nie zdradzilas?:) Ojej, moze i masz racje, skad
            tyle postow w tym watku o zdradzie:)?!. Tylko ze ja, nie wiem ile tam bylo
            wypowiedzi, bo nie otworzylam tego watku ani jedneog razu.
            • muzaaa Re: ZDRADA dla nauki - 15.01.02, 16:02
              Je balbina, zaraz mi przylozysz:) nie trzeba otwierac watku zeby wiedziec ile
              postow sie w nim znajduje. Oczywiscie nie przeczytalas ani jednego z nich,
              bardzo przepraszam za insynuacje:)
            • Gość: balbina Re: ZDRADA dla nauki - IP: *.pekao.com.pl 15.01.02, 16:06
              Zdradziłam - i stąd mój sarkazm. Łatwo się deklarować, że nigdy i że na zawsze,
              dopóki nie znajdziesz się w "sprzyjającej" sytuacji. Nie można z gory
              przewidzieć, że się oprzesz , że nie zdradzisz dlatego, że tak (choć z bólem)
              zdecydowałaś, a nie dlatego, bo tak naprawdę to ci się za bardzo nie chciało.
              Albo się nie miało okazji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka