Dodaj do ulubionych

mój mąż nie może mnie zaspokoić....

    • caido Najlepiej porozmawiac na forum 28.10.08, 11:55
      a nie z mężem. Sądzisz, że obcy ludzie dadzą ci jakieś złote rady? I że nie
      będziesz musiała z nim rozmawiać? Kiepskie z was małżeństwo. Proponuję bys sobie
      wraz z nim obejrzała 20 odcinek 1 serii Dr. Housa, Love hurts.
    • kodem_pl rozwiazanie jest dosc proste 28.10.08, 11:58
      Orgazm nie jest celem w seksie. Przynajmniej ja tak to widze... Stosunki bez
      orgazmu zdarzaly sie i mi, jakkolwiek smiesznie to brzmi, mimo iz jestem
      facetem:-) Z tego co wiem, to 'presja orgazmowa' skutecznie potrafi przeszkodzic
      kobietom w jego osiagnieciu. Postaraj sie wiec maksymalnie rozluznic, nie myslec
      o tym. Oczywiscie nie mowie, ze dobrze jest, gdy nagminnie nie osiagasz orgazmu
      - to sytuacja, ktora trzeba zmienic.


      Jak?


      R O Z M A W I A J z mezem o swoich potrzebach, fantazjach, zyczeniach!
      'Manipuluj' odpowiednio okolicznosciami (jakas kolacja przy swiecach, wypad na
      lono natury, szybki numerek w samochodzie... cokolwiek Cie podnieca:-)).
      Zazwyczaj to facet jest ta otwarta strona, kobieta stroni od wyjawiania swoich
      pragnien, ale widac u was wszyscy od tego stronicie. A jak mozna zaspokoic
      kogos, jesli nie wiadomo czego pragnie, oczekuje?

      Co do obrzydzenia z powodu wydzielin ciala... straszna sprawa. Uwielbiam
      zakosztowac kobiety, a kobiecie rowniez nalezy sie jakis deser po tak duzym
      wysilku;-)
    • funstein Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 28.10.08, 12:44
      masturbujesz sie i tyle.
      trzeba kochac meza a nie wlasna lechtaczke i wtedy
      maz bedzie super kochankiem.

      problem jest w Twojej glowie.
      • ledzeppelin3 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 30.10.08, 11:58
        > maz bedzie super kochankiem.


        Z postu głównego wynika, że du..pa z niego, nie kochanek, i w tym
        jest problem mój panie
    • papuka Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 28.10.08, 12:59
      Radziłabym Ci zakupić najnowszy numer tygodnika "Wprost" i przeczytać artykuł,
      który jest na okładce.Sytuacja, którą opisałaś jest wielce zbliżona do problemu
      pojawiającego się w gazecie.
      Radziłabym na "chłodno" zapoznać się z jego treścią i wyciągnąć należyte
      wnioski.Dla pewności sprawdź historię przeglądarki internetowej.
      A przede wszystkim najważniejsza jest szczera i otwarta rozmowa z mężem jeżeli
      Ty nie zaczniesz to on nigdy nie domyśli się o co może Ci chodzić i jakie masz
      potrzeby.Z mężczyznami jest jak z dziećmi-sami się nie domyślą.
      Skoro po dwóch lata pożycia małżeńskiego masz takie problemy i częściowo jesteś
      niezadowolona z partnera to spróbuj sobie wyobrazić jak wasze życie seksualne
      będzie wyglądać w przyszłości (powiedzmy za 5 lat)gdzie dojdą jeszcze dzieci
      oraz "zmęczenie materiału".Musisz zdawać sobie sprawę z faktu,że wasz pociąg
      fizyczny do drugiego partnera z biegiem lat będzie malał a nie zwiększał się.
      Jeżeli chcesz żeby mąż Cię zaspokajał musisz nim kierować przecież on nie jest w
      Twoim ciele i nie jest w stanie domyślić się co Ci sprawia największą satysfakcję.
      Skoro jesteście szczęśliwi i mąż Cię kocha na pewno zrozumie a nawet zrobi
      wszystko aby Cię uszczęśliwić.
    • alienor Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 28.10.08, 13:18
      Trochę trudno się zorientować, czy dokucza Ci brak orgazmu w czasie stosunku z
      mężem, czy też to, że on nie wykazuje inicjatywy, żeby zadbać o Twój orgazm.
      Jesli chodzi Ci o to pierwsze, możesz sama zrobić bardzo dużo. Polecam Ci
      książkę "Rozkosze kobiet" Rachel Swift (opis na
      www.empik.com/rozkosze-kobiet-ksiazka,300228,p). Krok po kroku kobieta
      może nauczyć się przeżywania orgazmu zaczynając od masturbacji, co już zdaje się
      potrafisz, do przeżywania orgazmu pochwowego w trakcie stosunku z partnerem.
      Błędem jest myśleć, że partner może zrobić Ci orgazm. Tego sie trzeba nauczyć,
      nauczyć się siebie, własnych reakcji, najlepszych sposobów stymulacji itd., a
      potem nauczyć tego swojego partnera.
      Problemem, który widzę, może tu być Twoje podejście do siebie i partnera: nie
      bierzesz odpowiedzialności za siebie, za to gotowa jestes brać ją za inna osobę
      i oczekujesz tego samego od partnera. Jest to taka postawa
      opiekuńczo-roszczeniowa, charakterystyczna dla wielu kobiet niestety.
      Napiszałaś, że gdyby on miał taki problem , ty starałabyś się coś zrobic i
      martwi Cie, że on nic nie robi z Twoim brakiem orgazmu. To Ty masz sie
      zatroszczyć o swój orgazm, czy w ogóle o swoje szczęście i zadowolenie z życia,
      a nie drugi człowiek. To Ty musisz okreslić, czego potrzebujesz czy pragniesz,
      jak możesz to osiągnąć i jak ewentualnie partner może Ci w tym pomóc, ale
      konkretnie, a nie na zasadzie "pomóż mi i COŚ zrób".
      Kiedys też tak podchodziłam i rozpadł sie mój wieloletni związek, bo partner nie
      umiał mnie zaspokoić, a ja nic nie robiłam poza czekaniem i gromadzeniem w sobie
      frustracji i złości.
    • krzysiek69x2 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 28.10.08, 14:22
      bardzo chętnie nadrobię zaległości twojego męża
      napisz na krzysiek69x2@gazeta.pl

      pozdrawiam
      kris
    • www.openmind.desk.pl internet jest dobry na wszystko 28.10.08, 15:49
      opisz jeszcze co robisz w toalecie ...
      • edgard4 Re: internet jest dobry na wszystko 28.10.08, 16:25
        Chcialbym miec taka zone jak Ty...
    • letnisztorm Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 28.10.08, 16:54
      przykro mi ale seks nie może by dobry , dobry to może by krupnik. Seks musi by
      wspaniały , cudowny , ekscytujący i nie znaczy to że musi by orgazm. Zmień
      faceta a się przekonasz, nie chce cię pieści ???????? to jakiś absurd może woli
      facetów , kto wie.
      • kewah oj ludzie... 28.10.08, 17:57
        A Szynszylina wpuscila was niezle w maliny, a teraz sobie czyta i boki zrywa...
    • pompompom Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 28.10.08, 17:59
      można też wykluczyć fakt że go nie pociągam bo
      jestem dość atrakcyjną zadbaną kobietą.

      Ależ nie można takiego faktu wykluczyć. Można być atrakcyjną i
      zadbaną i w danym mężczyźnie nie wzbudzać zainteresowania. Wiem to
      od mojego kumpla, z którym przegadaliśmy długie godziny na tematy
      damsko-męskie.

      "bo mój mąż ma wstręt do wydzielin ciała, zdarzyło mu sie wymiotować
      (przy mnie) na widok własnej spermy".
      Chyba mężowi przyda się dobra terapia.
      I jak to Ty inicjujesz zawsze seks to moja rada jest niestety taka,
      że im szybciej weźmiesz nogi za pas, tym lepiej.
    • wybitniemadry twoj maz to wybitny buc 29.10.08, 01:01
      twoj buc potrafi ruchac i tyle, czyli wsadzac i wyciagac i tyle. trafilas na mlota. powiedz mu ze rola mezczyzny jest zaspokoic kobiete, powiedz mu niech cie przestanie ruchac a zacznie kochac.
      • lia.13 Re: twoj maz to wybitny buc 29.10.08, 01:58
        dość mało oględnie powiedziane, ale kurczę, to chyba najlepszy tutaj komentarz
        do całej sprawy ;)
    • szczurek59 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 06:40
      No i dałem się wciągnąć w dyskusje.No właśnie jesteśmy w małżeństwie ponad
      35lat.Moja małżonka jest atrakcyjna dbająca o siebie Pani.W seksie reprezentuje
      gotowa oziębłość.Jest gotowa ale nie za bardzo chętna i inicjatywna.Do orgazmu
      dochodzi powoli który należy poprzedzić długimi pieszczotami miejsc
      erogennych.Seks oralny tak ale niechętnie.Analny w ogóle.Tak trwa to do dnia
      dzisiejszego choć już znacznie rzadziej.
      No i właśnie poczytałem wszystkie opinie od skrajnych do tych cośkolwiek
      wnoszących do problemy.
      Ja .... w arkana seksu wprowadzany byłem przez starszego 7-lat brata.Wiem że w
      trakcie stosunku nie należny wyznawać miłości-nic!!!!należy dążyć do spełnienia
      i wykorzystywać każdą nadarzająca się sytuacje bo ona się nie powtórzy.To
      zostało!!!! No i tak się w życiu stało iż w wieku 49 lat poznałem kobietę 20 lat
      młodsza i byliśmy kochankami lat 7-em.Och co to były za lata
      szaleństwa,seksu,dawania sobie przyjemności cielesnych bycia z sobą ,rozmów,
      poszukiwania sposobności .Ta kobieta przy mnie szczytowała ,naprawdę szczytowała
      caluśką sobą,swym ciałem psychika, całymi nerwami.No i się skończyło gorę wział
      pragmatyzm.Ona pozostała przy mężu ja przy żonie.
      No i właśnie po co ta cała opowieść.A no po to aby uzmysłowić Wam że
      zaspokajanie to nie tyko partner i jego aktywność i nie aktywność, zaspokajanie
      to chęć, to psychika to wychowanie to co co nam przekazano a latach dzieciństwa
      młodości.To wpływ kolegów i koleżanek.To wulgarne koleżeńskie rozmowy to śmich
      pensjonaruszkowy ...to to wszystko co potem ma zaprocentować.No i na koniec
      spuentuję fraszką
      "-Nie ma chłopów impotentów tylko baby bez talentów"-...
      A to że ON wymiotuje na widok spermy .....no to Jemu i Tobie szczerze
      współczuje.Pozdrowienia ...jedna rada wykorzystujcie każdą sytuacje bo spania i
      dupcz..nia się nie odrobi.!!!!
    • kawiarniany.filozof Szynszylino droga... 29.10.08, 08:12
      marsz do seksuologa!
      To nic strasznego i nie wolno myśleć, że to jakieś potwierdzenie
      "nienormalności" - po to są tacy specjaliści, żeby pomagać w tych sprawach.
      Najpierw na konsultację możesz pójść sama, ale później udział męża będzie na
      pewno niezbędny.
      Mężowi może się na początku zrobić przykro, gdy powiesz mu, że chcesz
      zmian/poprawy w Waszym seksie i proponujesz wizytę u seksuologa, ale to taki
      "koszt inwestycji" - chyba warto go ponieść. Poza tym możesz złagodzić to,
      mówiąc mu, że nie chcesz mu przez to powiedzieć "jesteś niepełnowartościowy",
      tylko że wasz seks nie jest jeszcze taki, jakiego byś chciała, i nie jest to
      kwestia czyjejś winy.
      Przyłączę się jeszcze tylko do zdań, które już padły: tak silna awersja do
      płynów ustrojowych jest chyba poza normą i warto coś z tym zrobić.
      Powodzenia!
    • panikira Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 08:36
      1 - Trudno miec orgazm jak sie podczas stosunku ciagle mysli, ze sie
      go chce miec. Ze on moglby mnie datknac tu albo tam. Albo zastanawia
      sie czy maz tym razem tez zwymiotuje na widok swojej spermy.

      2 - tak naprawde kobietom w seksie nie zawsze chodzi o orgazm.
      Orgazm to mozemy miec same wtedy kiedy chcemy. Chodzi nam o
      bliskosc. Swiadomosc, że dla tej drugiej osoby jestesmy wazne. Wazne
      jest to co czujemy. Tak sobie mysle, ze wbrew temu co piszesz wcale
      nie masz takiej pewnosci. Rocjonalnie mowisz sobie "jestem dosc
      atrakcyjna, podniecam go wiec mnie kocha, w koncu ozenil sie ze mna"
      ale w glebi myslisz " nie interesuje go, jestem dla niego niewazna,
      nie jest dla niego wazne co czuje." To ty martwisz sie co on poczuje
      jak mu zwrocisz uwage. A on ? Co on robi dla ciebie? Co robi zeby
      tobie bylo dobrze ? To ze raz czy dwa calowal cie w szyje - przeciez
      zamiast probowac cos zrobic z zarostem to po prostu przestal to
      robic bo "drapie twoja delikatna skore".
      Taki troszke egoista tan twoj maz co ?

      • e_sterka Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 31.10.08, 12:34
        Po prostu nie ma w Waszym związku najważniejszego, czyli rozmowy. Mimo, że może
        w innych sprawach życia codziennego dogadujecie się wspaniale. Ty boisz mu się
        powiedzieć, a on? Dziwi mnie jego podejście. Albo jest strasznym egoistą, albo
        boi spytać Ciebie, dlaczego nie masz orgazmu. I wynikało by, że tak o to w ten
        sposób boicie się siebie nawzajem.
        Z drugiej strony nie wyobrażam sobie seksu, w którym facet nie zwraca uwagi na
        doznania kobiety.
    • rty99 Idźcie do rabina 29.10.08, 09:05
      On udzieli wam właściwej rady.
      • ledzeppelin3 Re: Idźcie do rabina 30.10.08, 12:05
        Jedyna pociecha, że jak wymiotuje na widok spermy, to znaczy że nie
        jest gejem
        Gość ma zachamowania seksualne i być może, potrzebna mu terpaia u
        seksuologa. Może zacznij od szczerej gadki z nim. Powiedz, że nie
        masz orgazmu, może on o tym nie wie, a boi się pytać. Może jest z
        pruderyjnego domu, gdzie o seksie nigdy nie padło słowo, gdzie
        dzieci nie widziały matki na kolanach u ojca i pocałunku, może ma
        wmówione, że seks jest brudny i grzeszny. Daj mu do zrozumienia że
        powinien spróbować dłonią (dlikanie to powiedz, bo faceci są
        delikutaśni i jak mu wypalisz z grubej rury, to na bank mu nie
        stanie, echchchch). On musi wiedzieć, że jedna z najważniejszych, o
        ile nie najważniejsza, sfera życia w związku mocno kuleje i że
        Ciebie takie życie nie satysfakcjonuje i nie uszczęśliwia.
    • bahmat Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 09:21
      naprwdę to wspaniała rada idżcie do rabuina on naprawdę pomże,
      załosna kobieto- dałaś z siebie zrobić niewolnice i zgadzasz się na
      wszystko co partner chce i na co sobie pozwala, i Ty kobieta
      podejmij jasną i męską decyzję, Bo to nie jest współżycie, to nawet
      nie jest parnerstwo i powiedz mu, albo niech próbuje się zmienić i
      zobaczyć w Tobie kobietę z jej potrzebami i oczekiwaniami, albo
      niech się zgłosi do składu desek- to nie jest mężczyzna i chłop dla
      Ciebie- niech sobie kupi sztuczną pochwę, albo nawet dmuchaną lalę i
      wyrzuć go z serca i z domu, amen
      • minasz pograj sobie w gierki 29.10.08, 09:29
        sexjest nudny ile mozna -wciaz to samo - i to jeszcze z jedna baba
        hehe
        • mahadeva Re: pograj sobie w gierki 29.10.08, 09:33
          no i panna boi sie poprosic, zeby jej zrobil reka... dziwne
      • wlody1 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 23:22
        Hmm,smutne to.Jezeli to prawda to nie zazdroszczę.
        Twój mąż to typowa "pipa w laczkach".Jak On ma takie wstręty to
        chyba nigdy nie dojdziesz.
        To Twój jedyny partner?
        Skoro sama sobie radzisz to z Toba raczej ok.A On?Gdyby polecić Jemu
        masturbację to kończyłoby się wymiotami.Co za dziwny facet?
        Trudna sprawa,współczuję...
    • dw99 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 09:38
      to się skończy źle. Po dwóch latach jest problem a im dłużej
      będziecie ze sobą będzie tylko narastał. Można udawać, że dobry seks
      to tylko jedna ze sfer wspólnego życia i wcale nie najważniejsza
      (akurat) ale pamiętajmy, że łańcuch jest tak silny jak jego
      najsłabsze ogniwo. Będzie tragedia
    • naprawdetrzezwy Oczywiście nie wiesz co piszesz? 29.10.08, 10:29
      "mój mąż nie jest 'szybkostrzelny',(...)
      zazwyczaj trwa to minute i zaczynamy sie kochać."


      Nie, nie jest szybkostrzelny, nic a nic.
      Po prostu maratończyk.
      Przez całą minutę.
      ;>>>
      • elvis.has.left.the.building Re: Oczywiście nie wiesz co piszesz? 29.10.08, 23:00
        W ogóle widzisz logikę w tym co napisałeś? Minutę się tylko kochają, a potem...
        zaczynają się kochać? :)
    • adelantet Uwaga! Gra! 29.10.08, 16:12
      Dobra. Czas zakończyć tę dyskusję. Proponuję już nie komentować bezsensownie
      kolejnych postów, tylko niech każdy wrzuci jakiś sposób, który pomoże
      szynszylinie dojść do orgazmu. Ja zaczynam:
      1. POROZMAWIAJ Z MĘŻEM
      • barrack_oba_ma Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 16:27
        2. Wyślij męża do psychologa...to nie jest normalne, żeby żygać po spermie
        • jadawita Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 16:47
          3. sprobuj seksu analnego, niektore kobiety tylko w ten sposob moga dojsc
          • portalbaza Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 16:56
            Szatanie! Opuść ciało tej dziewicy! Nie splugawiaj jej swoimi nieczystymi
            obrzędami:D:D:D
          • natkaalatka Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 17:13
            3. Niech mężulek spróbuje sobie przed seksem pooglądać jakieś filmy i zrzucić
            niepotrzebny balast. Będzie mógł dłużej się kochać
            • radekcam Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 17:28
              4,5:). Niech se kupi jakiś lek wspomagający erekcję np. maxigrę, nie tylko
              będzie mógł dłużej się seksić, ale też będzie trochę większy niż normalnie więc
              pewnie łatwiej Ci będzie dojść:):):)
              • asperro Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 17:51
                5. Ty też sie nie zaniedbuj i kup sobie jakieś pobudzające coś. Jak nie zadziała
                to spróbuj sposobu jadawitej, mojej zadziałało
                • xulu Re: Uwaga! Gra! 29.10.08, 21:18
                  ehhhhh co się liczy ? ilość czy jakość :/
    • margie Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 21:19
      dojechalam do polowy wpisow i w zasadzie moge napisac tylko to, co mi przyszlo
      od razu do glowy po przeczytaniu pierwszego posta.
      Moim zdaniem oboje sie kwalifikujecie do seksuologa. Ty masz zachamowania a
      reakcja twoejgo meza na widok wlasnej spermy jest chorobliwa. Stad sie biora
      wasze problemy. Odmawiacie sobie tego, co ciebie prowadzi do orgazmu, maz jest
      zablokowany na to co dla niego moze byc sposobem na satysfakcje zony. ja tez
      mam tylko orgazm pochwowy i bardzo dobrze cie rozumiem, bo wiele czasu mi zajelo
      mowienie wprost partnerom ( tak, partnerom, bo kilku ich bylo)ze droga do mojego
      orgazmu wiedzie pzrez pieszczoty oralne...
      I dopoki nie pzrerobicie tego probemu pod okiem lekarza, to nic z tego nie
      bedzie. Maz cie traktuje troche pzredmiotowo, ale skad bidulek ma wiedziec...
      Nie pyta sie, bo nie dajesz zadnych sygnalow ze cos jst nie tak.
      kochacie sie, poza lozkiem jest super, w lozku tez nienajgorzej.. mozna zalozyc
      z e nie musisz miec orgazmu za kazdym razem, ale z doswiadczenia wiem, ze po
      jakims czasie albo zaczniesz szukac faceta, ktory bezie w stanie ci go dac, albo
      zaczniez unikac seksu, bo stanie sie to meczace, nudne...
    • seksuolog Jakie tu moga byc problemy 29.10.08, 22:17

      1. Osobowosc/psychika partnera - ( a wymioty na widok wlasnej
      spermy to dziwne)

      2. Komunikacja miedzy partnerami - (niski poziom, dlaczego maz nie
      inicjuje seksu, nie mozna mu powiedziec zeby sie porzadnie golil?)

      Na pewno przydalaby sie terapia. Ale problem jak sie wydaje to nie
      seksuologia tylko psychologia osobowosci. Pytanie na przyklad jaki
      jest poziom empatii u partnera? Bo wydaje sie ze zerowy. Jesli tak
      to zwiazek ma marne perspektywy.

      W kazdym razie zamiast brnac w to dalej nalezaloby jasno i
      precyzyjnie sformulowac swoje oczekiwania i wymagania i przedstawic
      je partnerowi. Godzenie sie z ta sytuacja nie ma sensu bo to bedzie
      wychodzilo pozniej w przykry sposob.
    • flood101 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 29.10.08, 22:23
      szynszylina napisała:

      > 1. seks oralny nie wchodzi w gre, bo mój mąż ma
      > wstręt do wydzielin ciała, zdarzyło mu sie wymiotować (przy mnie)
      > na widok własnej spermy

      > 2. jestem przyzwyczajona do pewnych zachowań dlatego najpewniejszy
      > sposób to masturbacja :)

      Być może to są odpowiedzi na twoje problemy z seksem.
    • your_valerie Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 30.10.08, 09:13
      wszyscy o orgazmie, a ja widzę tu trochę inny problem. Masz
      wątpliwości, czy mąż się kocha z Tobą z obowiązku, przyzwyczajenia
      czy rutyny...
      masz wątpliwości, czy mu zależy na tym
      może warto rozważyć wizytę u seksuologa albo w jakiejś poradni
      małżeńskiej?
    • janonet4 Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 30.10.08, 09:54
      to zmień męża ,na lepszego!!!!!!!!!!
    • trzy_krzyzyki Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 30.10.08, 12:26
      porażka na całej linii
      nie wyobrażam sobie mięc u boku kiepskiego kochanka, feee
      nie wróżę świetlanej przyszłości temu związkowi
    • kryzolia Re: mój mąż nie może mnie zaspokoić.... 31.10.08, 13:25
      Jak może być dobrze skoro TY nawet nie powiesz mężowi o co chodzi tylko piszesz
      na forum.
      Należy porozmawiać, pokazać, pomóc, a jak sie nie uda to udać sie doseksuologa.
      Mąż musi wiedzieć że jest problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka