Dodaj do ulubionych

Pozbawianie partnera plodnosci

04.11.08, 15:17

Co sadzicie o sytuacji:

Znajoma 2 razy poronila (bardzo to przezyla), potem urodzila 3 fantastycznych
zdrowych dzieci. Zaraz po ostatnim wyslala meza (nie byl za chetny) do
gabinetu na podciecie czegos tam (zeby juz nie mogl miec wiecej potomstwa).

Wydaje mi sie to troche niemoralne zwlaszcza w swietle poprzednich jej
przezyc. Pozatym sobie zostawila otwarte drzwi a meza urzadzila.

Czy moze sie myle i przesadzam ?

Obserwuj wątek
    • trypel Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:19
      jakbym miał trójkę dzieci to nikt by mnie nie musiał wysyłac nigdzie tylko sam
      bym poleciał na wazektomie i to nic nikomu nie mówiąc :)
      • suzielu Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:25
        :DDD

        A nie pomyslalbys ze wypadki chodza po ludziach: rozwody, wypadki samochodowe
        itd i lepiej nie zamykac wszystkich opcji.
        Pozatym jest teraz tyle sposobow antykoncepcji.
        • joanna182-0 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:28
          Masz racje jest sporo obecnie metod antykoncepcji i można sobie
          spokojnie wybrać tą która najbardziej odpowiada
          • trypel Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:46
            no to wymień te wszystkie sposoby antykoncepcji które moze stosować facet. Ale
            wszystkie.
            • fimka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:40
              Szklanka wody zamiast :DD
              • trypel Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:48
                zwłaszcza zimnej, i wylanej na spodnie, znienacka
                • fimka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 19:44
                  hmm.. to jeszcze nie takie złe jak.. szklanka wrzątku :P

          • rosa_de_vratislavia Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:27
            joanna182-0 napisała:

            > Masz racje jest sporo obecnie metod antykoncepcji i można sobie
            > spokojnie wybrać tą która najbardziej odpowiada.

            Widać nie lubią prezerwatyw, wkładek domacicznych i pigułek.
            Wazektomia jest w Europie b.popularna.
            Pamiętam ogormne zdziwienie jednego ginekologa, który nie mógl
            zrozumieć, dlaczego w Polsce jest nielegalna (ale wykonywana).
    • 1.xxx12345 100% egoizmu 04.11.08, 15:31
    • suzielu Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:35
      Dokladnie.
      Mnie az czasem skreca jak sobie przypomne jak bardzo chciala jak byla chociazby
      w pierwszej ciazy jakie byly emocje (zrozumiale) a potem miesiac po ostatnim
      porodzie taki gest. Totalna zmiana nastawienia.
      • cich-awoda Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:38
        potraktowała trochę przedmiotowo swojego mężusia - zrobił swoje i
        cześć. ale on chyba sie sie nie musial na to zgadzac? bo jesli
        niechętnie, ale się zgodzil to juz jego problem, chyba siłą mu tego
        zabiegu nie zrobiła
        • rosa_de_vratislavia Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:31
          cich-awoda napisała:

          > potraktowała trochę przedmiotowo swojego mężusia - zrobił swoje i
          > cześć.

          Rozumiem,że jak kobieta bierze do końca życia nieobojętne dla
          zdrowia pigułki (bo nie lubią prezerwatyw/wkładek), to nie jest
          traktowana przedmiotowo, bo "zrobiła swoje i cześc"?!
          • sir.vimes Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 16:36
            Rozumiem,że jak kobieta bierze do końca życia nieobojętne dla
            > zdrowia pigułki (bo nie lubią prezerwatyw/wkładek), to nie jest
            > traktowana przedmiotowo
            • trypel Re: Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 16:49
              bierze albo mówi że bierze a przestaje i póxniej jest niespodzianka :)
              więc lepiej ufać sobie i pójść na wazektomie :)
              • sir.vimes Re: Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 17:21
                wiesz,

                zadziwiająco mało osób myśli np. o interakcjach pigułki z ziółkami o picia (a
                może to osłabić działanie) a nawet z puszczaniem pawia po imprezie:) Pigułka nie
                jest w wielu przypadkach tak skuteczna jak powinna.

                • trypel Re: Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 17:34
                  ale ja nie o tym :)
                  ja o tym jak mówi że bierze a potem brać przestaje i sama o tym decyduje :) taki
                  własnie przypadek spowodował że mój serdeczny przyjaciel po nastepnym dziecku
                  zdecydował sie na wazektomie i do dzisiaj o tym zonie nie powiedział :)
                  • sir.vimes Re: Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 18:23
                    ty o jednym aspekcie a ja o drugim. Oba sprawiają, że warto zdecydować się na
                    100% antykoncepcję jak się nie chce mieć dzieci. A nie na taką, która "możliwe,
                    ze zadziała".

                    "i do dzisiaj o tym zonie nie powiedział :)"

                    A tego nie uważam za fajne ani słuszne. Jeśli je nie kocha, nie ufa lub
                    podejrzewa o zdradę to czemu nie porozmawia jak człowiek z człowiekiem?
                    • trypel Re: Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 18:40
                      dlatego że raz go oszukała bez jego wiedzy przestajac brac pigułki, efektem jest
                      córka :)
                      wiecej dzieci miec nie chce a żona i owszem tak. Więc teraz ona pewnie dalej go
                      oszukuje o jemu to wisi :)
                      ważne że oboje zadowoleni
                      • sir.vimes Re: Ano właśnie , Rosa 04.11.08, 22:22
                        oko za oko;))

                        ważne, że im się podoba
      • sir.vimes Zmiana nastawienia po trójce dzieci 04.11.08, 16:31
        cię dziwi?

        hehhehe

        > Mnie az czasem skreca jak sobie przypomne jak bardzo chciala jak byla chociazby
        > w pierwszej ciazy jakie byly emocje (zrozumiale) a potem miesiac po ostatnim
        > porodzie taki gest. Totalna zmiana nastawienia.
    • netty2 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:35
      Nie robcie z baby potwora.
      Facet jak by nie chcial, to NA PEWNO by sie na to nie zgodzil.
      A moze, nie byl chetny, bo..."trzeba pokazac Wacka Panu doktorowi..."
      :D
      • smutna_kochanka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:40
        skoro to zrobił, to znaczy, że sam też się zdecydował, może też chciał, ale
        wygodnie powiedzieć "bo żona chciała" ! Nie wiesz tego. a tak w ogóle, co Ciebie
        obchodzi życie innych.. rozstrzyganie ich intymnych spraw na ogólnym forum też
        nie jest wobec nich uczciwe...:/
        • cich-awoda Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:43
          anonimowa wymiana poglądów na jakikolwiek temat to chyba nic złego?
      • 1.xxx12345 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:43
        jezeli NIECHETNIE ale POSZEDL, jak napisala autorka, to oznacza dla
        mnie tylko jedno - facet nie mial najmniejszej ochoty ale jego zycie
        w domu stalo sie do tego stopnia upier.....liwe, ze dla swietego
        spokoju wybral sie na wizyte.
        do zgwalcenia kogos niekoniecznie potrzeba pieciu silnych i kija, o
        wiele czesciej wystarczy latajacy jezor.
        • cich-awoda Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:44
          może też nie lubi kochać sie w gumie:) i dlatego poszedł, a
          niechętnie mogło być z innych powodów
        • leniwakotka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 17:18
          1.xxx12345 napisała:

          > jezeli NIECHETNIE ale POSZEDL, jak napisala autorka, to oznacza dla
          > mnie tylko jedno - facet nie mial najmniejszej ochoty ale jego zycie
          > w domu stalo sie do tego stopnia upier.....liwe, ze dla swietego
          > spokoju wybral sie na wizyte.
          > do zgwalcenia kogos niekoniecznie potrzeba pieciu silnych i kija, o
          > wiele czesciej wystarczy latajacy jezor.

          Skad u ciebie dziewczyno tyle wulgaryzmu?
    • suzielu Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:46
      Nieuczciwe byloby podawanie danych osobowych albo rozmawianie z wspolnymi
      znajomymi a tego nie robie (ona tego nie przeczyta bo nie zna polskiego)

      Jestem ciekawa czy slusznie sie obuzylam i czy wlasnie maz byl potraktowany
      przedmiotowo czy jest to normalny powszechny zabieg po urodzeniu upragnionej
      ilosci dzieci.
      • trypel Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:51
        u nas normalny nie jest (chocby dlatego ze nielegalny) ale w wielu krajach
        sterylizacja jest bardzo popularnym zabiegiem.
      • sir.vimes Nie, przedmiotowo 04.11.08, 16:35
        zaś traktuje się ludzi w Polsce nie zezwalając na legalne wykonywanie wazektomi na życzenie

        > Jestem ciekawa czy slusznie sie obuzylam i czy wlasnie maz byl potraktowany
        > przedmiotowo czy jest to normalny powszechny zabieg po urodzeniu upragnionej
        > ilosci dzieci.
      • rosa_de_vratislavia Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 22:47
        suzielu napisała:

        > Jestem ciekawa czy slusznie sie obuzylam

        Niesłusznie

        >i czy wlasnie maz byl potraktowany
        > przedmiotowo

        nie był

        > czy jest to normalny powszechny zabieg po urodzeniu upragnionej
        > ilosci dzieci.

        Normalny i powszechny. Ale nie w PL.
    • angazetka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:52
      Wysłać to mogła męża po bułki do sklepu, na tak poważny zabieg
      musiał zgodzić się sam. Skoro się zgodził - nie nasza broszka.
      Zakładam, że nie trzymała mu pistoletu przy głowie.
      • netty2 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 15:55
        Moze nie przy glowie trzymala ten pistolet :):)
    • durneip Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:01
      skoro go zmusiła (choć nadal nie wiem jak), to zostawił sobie jakieś (zależnie
      od badań) od 40 do 70 proc. szansy, że jak ją zostawi, to z kimś jeszcze będzie
      miał dzieci. wazektomia może być odwracalna, właśnie w takich granicach
      procentowych.
      • trypel Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:08
        podwiązanie tak, przecięcie nie (tzn istnieje szansa na odwrócenie przecięcia
        ale bardzo nikła i operacja jest bardzo kosztowna)
        • smutna_kochanka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 16:24
          Ja jednak uważam, że nawet jeśli anonimowo, to tego rodzaju uwagi są
          nie fair. Po co się czyimś życiem tak fascynować? Oburzenie? A
          dlaczego? Przecież nie masz pojęcia, jak naprawdę było, to nie Twoja
          sprawa, tylko ich. Nie wyobrażam sobie, że normalny, zdrowy facet
          zostaje "zmuszony" do podjęcia takiej decyzji! pewnie sam nie chciał
          mieć więcej dzieci i tyle. Nawet jeśli by to na nim wymogła,
          przecież nie wlazła za nim do gabinetu. Jeśli to był gwałt, to
          powinien zająć się tym sąd. a nie koleżanki na forum:/
    • rosa_de_vratislavia Przesadzasz...bardzo przesadzasz! 04.11.08, 16:24
      suzielu napisała:

      > Zaraz po ostatnim wyslala meza (nie byl za chetny) do
      > gabinetu na podciecie czegos tam

      Przesadzasz z oburzeniem, bo
      a) wazektomia jest poza Polską znanym/uznanym/b.często stosowanym
      środkiem regulacji poczęć. W niektórych krajach nr 1 wśród
      małżeństw, które mają już planowaną liczbę dzieci,

      b) wazektomia jest tańsza/szybsza/mniej inwazyjna niż podwiązywanie
      jajowodów u kobiety. Zabieg odbywa się ambulatoryjnie, często wręcz
      w miejscowym znieczuleniu,

      c)co to znaczy "wysłała", "pozbawiła"? To on zdecydował się na
      wazektomię. A w zasadzie ONI.

      BTW, seks bez stresu, szkodliwych pigułek i niewygodnej prezerwatywy
      to doprawdy fajna wizja na wiele lat małżeństwa:)
    • sir.vimes Zakładam, że partner sam podjął decyzję 04.11.08, 16:30
      (choć zapewne nie entuzjazmował się przy znajomych żony czyli przy tobie bo po co?)

      i dobrze zrobił. Odpowiedzialny facet! Wie, ze ma tyle dzieci ile chciał i nie
      wymusza na żonie faszerowania się pigułkami, niepewności itd.
      • fimka Re: Zakładam, że partner sam podjął decyzję 04.11.08, 16:46
        hehe, mam takiego znajomego - z jedną dziewczyną ma 2 dzieci, z drugą trzecie, z
        kolejną czwarte... żadna nie jest jego żoną, zapładnia, głowę pozwraca, pobaluje
        i idzie dalej, rozkładając ręce że inaczej się nie dało i on niczemu nie winny.
        Biorąc pod uwagę, ze facet nie ma jeszcze 30 lat - można się spodziewać że i z
        50 dzieci jeszcze może spłodzić...
        • netty2 Re: Zakładam, że partner sam podjął decyzję 04.11.08, 17:03
          Tutaj pojawia sie problem...tych, ktore chce miec z nim dziecko.

          Moze one chca.
    • fimka a który facet jest chętny by iść do lekarza?? 04.11.08, 16:39
      a co dopiero na ZABIEG chirurgiczny...

      Większość facetów omija lekarzy z daleka. Niejeden przy braku dzieci w związku-
      twierdzi autorytarnie , że TO WINA ŻONY (jego mamusia twierdzić to będzie to
      jeszcze głośniej). A sam do lekarza przebadac się nie ma ochoty iść..

      A ty się wpasowujesz w rolę tej jego mamusi.. jazgoczącej, że to wszystko wina
      żony która biednego bezwolnego misia krzywdzi..
      • rosa_de_vratislavia wina zawsze po stronie kobiety :( 04.11.08, 16:44
        fimka napisała:
        > A ty się wpasowujesz w rolę tej jego mamusi.. jazgoczącej, że to
        wszystko wina
        > żony która biednego bezwolnego misia krzywdzi..

        Bo wina zawsze leży po stronie kobiety:
        Jak się misio puszcza - ona mu "nie dawała".
        Jak misio agresywny - widać go "prowokowała".
        Jak misio spasiony "żona go spasła"...
        Teraz mamy nowy motyw: "żona pozbawiła misia płodności"

        Dziwi mnie tylko,że my, kobiety, tak się wzajemnie oceniamy!
        • feminasapiens Re: wina zawsze po stronie kobiety :( 05.11.08, 09:20
          ...

          jak misio niechluj - żona mu nie wyprała - nie wyprasowała
    • leniwakotka Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 17:16
      Suziel, po pierwsze to nie twoja sprawa, po drugie- dlaczego tylko
      kobieta ma stosowac antykoncepcje?? troje dzieci to raczej sporo jak
      na warunki polskie. Facet mial obiekcje ale przemyslal i zapewne
      przeliczyl w zloty, co bardziej mu sie oplaca; nastepny milusinski
      - obojetnie czy z ta obecna czy z ewentualnie nastepna kobietka;)
      I dziewczyno nie panikuj, ktora babka o zdrowych zmyslach poleci na
      faceta z trojka bachorkow?;)
    • enith Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 18:06
      W USA wazektomia jest bardzo popularnym i w obecnych czasach, łatwym, szybkim i stosunkowo bezbolesnym zabiegiem. Bardzo popularne jest też, niestety, odwrócenie wazektomii, a to z powodu, który ktoś wyżej już wspomniał. Ludzie się rozwodzą, nowa żona chce dzieci, a tu figa: pan mąż strzela ślepakami ;)
      P. S. Wołami go chyba na to podwiązanie nie zaciągneli, prawda? Ze znanych mi osób po wazektomii wszyscy jak jeden mąż cenią sobie absolutną swobodę w pożyciu seksualnym, gdzie nie trzeba się martwić o pojawienie n-tego dziecka, a i żona nie musi się truć tabletkami. Ja widzę same pozytywy i założę się, że w opisywanej sytuacji pan małżonek sam chętnie poleciał do doktora.
    • wen_yinlu Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 18:33
      Najsprawiedliwiej, ale i najdrożej byłoby jakby zrobili to oboje ;)

      A tak z technicznego punktu to wazektomia jest szybsza, prostsza niż podwiązanie
      jajowodów i w razie czego można ją odwrócić. Ciach ciach i żegnajcie pigułki,
      wkładki, gumki... święty spokój, wszystko działa jak trzeba, pełna kontrola.
      Na świecie są ludzie, którzy nawet bez dzieci poddają się zabiegowi dla świętego
      spokoju. A świadomość, że można to odwrócić dodatkowo zachęca. Mnie jako
      kobiecie chodzi po głowie sterylizacja (tylko, że to już jest mini operacja i
      trochę się boję komplikacji), a co dopiero jakbym była facetem.
      • sir.vimes Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 22:23
        nie, nie sprawiedliwej

        u mężczyzny to prostszy i bezpieczny zabieg.
    • koala500 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 18:53
      a ja za 2 miesiące urodzę trzecie dziecko, więcej mieć nie
      planujemy, i bardzo bym chciała męża wysłać na taki zabieg, bo nie
      mam zamiaru przez następne 20 lat brać hormonów, mąż zresztą nie ma
      nic przeciwko temu, ale wiem że w Polsce ten zabieg jest nielegalny.
      jak zdobyć info gdzie i za ile można go wykonać?
      • rosa_de_vratislavia Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 20:21
        koala500 napisała:

        > jak zdobyć info gdzie i za ile można go wykonać?

        Wpisać w google "wazektomia" :)

        www.wazektomia.pl/

        Można też poświęcić pół dnia urlopu za granicą.

        • koala500 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 04.11.08, 22:07
          dzięki!!!
    • kora3 moim zdaniem - mylisz się 04.11.08, 19:41
      Po pierwsze dlatego, ze siłą chlopainy tam nikt nie zwlokl - chętnie
      czy nie - ale jakoś tam sie zgodil na ten zabieg (domyślam się, ze
      nie odbywalo się to w Polsce).

      Wasektomia, bo tak sie on nazywa (czyli popularnie przecięcie
      nasieniowodów) to u mężczyzny dosć priosty zabieg, natomiast u
      kobiety po prostru powiazany z otwarciem jamy brzusznej - czyli
      jakby nie było - operacja.
    • marina111 Re: Pozbawianie partnera plodnosci 05.11.08, 00:52
      Nie podciecie ale podwiązanie. Jesli mąż się zgodził i sa na 1000%
      przekonani ze wiecej dzieci nie chcą, to ich wybór ale tekie
      radykalne decyzje zle ise konczą bo moze za 10 lat uznaja ze
      jeszcze jedno by chcieli a wtedy niestety nic z tego.
      • enith Re: Pozbawianie partnera plodnosci 05.11.08, 04:10
        Wazektomia jest w dużej części przypadków odwracalna, natomiast koszt operacji jest już znacznie wyższy, niż samej wazektomii i nie gwarantuje sukcesu.
        • feminasapiens Re: Pozbawianie partnera plodnosci 05.11.08, 09:24
          Tu piszą że jednak w małej części jest odwracalna.

          www.wazektomia.pl/faq
      • sir.vimes Po pierwsze sprawa jest odwracalna 05.11.08, 09:57
        po drugie mogli złożyć depozyt w banku spermy i nie chwalić się tym znajomym, po
        trzecie i dużo mniejszym problemem jest nie mieć czwartego dziecka niż mieć
        niechciane. Także dla tego dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka