Gość: sprawl
IP: *.eca.ac.uk
24.10.03, 13:00
Odniose sie tylko do jednego z podjetych watkow: sprawy
nazwiska. Uwazam, ze wiele kobiet daje sie w tej sprawie
swiadomi zmarginalizowac. Sama jestem od dwoch lat szczesliwa
mezatka ktora wcale nie zmienila nazwiska (ani tez nie dopisalam
nazwiska meza do swojego). Nazywam sie tak samo, jak przed
slubem i bardzo to sobie cenie.
Co wiecej, chcialam w urzedzie stanu cywilnego zadeklarowac, by
wszystkie (ewentualne) moje corki nosily moje nazwisko, podczas
gdy synowie mieliby nosic nazwisko ich ojca. To niestety okazalo
sie niemozliwe- polskie prawo nie przewiduje mozliwosci
nadawania roznych nazwisk dzieciom zrodzonym z jednego
malzenstwa. Ciekawe dlaczego?
pozdrawiam ...