Dodaj do ulubionych

Dekalog Kobiety Bezpiecznej

13.11.08, 22:46
Przeglądając moją ulubioną stronkę internetową kobietabezpieczna.pl , trafiłam na "dziesięć przykazań kobiety bezpiecznej". Spodobały mi się. Warto pokazać innym polecam :)
Vana
kobietabezpieczna.pl/index.php?page=article&id=1095
Obserwuj wątek
    • papryczka7 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 15:36
      Doskonała rzecz! brałam udział w ich kursach w Warszawie. polecam!!!! Proponuję
      też książeczkę "Elementarz Kobiety Bezpiecznej" tam jest dużo więcej i fajnie
      opisane :))
      Papryczka
    • murzynier już pierwsze przykazanie jest nie do spełnienia 14.11.08, 15:50
      dla niektórych kobiet (nie wszystkich rzecz jasna) a brzmi: myśl i przewiduj :)
    • chomiczyca24 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 16:27
      To ja chyba z gatunku tych zagrożonych bo 4 punkty mnie nie
      dotyczą :) A to po mojemu czytając ten artykuł.
      1. Bądz wróżką
      2. Zakup książkę " Asertywność "
      3. Zmień płeć
      4. Nie wychodz z domu
      5. Często zażywaj środki uspokajające.
      6. Kup sobie kodeks
      7. Wspomagaj wszystkich potrzebujących
      8. Zapisz się na siłownię
      9. Znajdz dobrego psychologa
      10. Jeśli zastosujesz się do powyższych wskazówek wzywanie pomocy
      nie będzie potrzebne.
    • tygrysio_misio Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 16:44
      jeden z tych punktow jest wprowadzaniem "kuku na muniu" dla ludzi nie
      stosujacych sie do 1 punktu ;]

      ile to osob nie idzie gdzies gdzie nie ma ludzi,bo strach... a potem lazi tam
      gdzie sa niby ludzie,ale nie wiadomo ktory z nich to zboczeniec?? ;]

      ilu ludzi zostalo zabitych/pobitych/okradzionych/zgwalconych na
      osiedlach/blokowiskach pelnych ludzi?

      ale mimo tego wszyscy sie dziwia,ze nie boje sie chodzic taka jedna uliczka
      gdzie sa domu jednorodzinne i psy za plotami i niedaleko komenda miejsca policji
      (i czesto wyjerzdzajace patrole)... dlatego ludzie,ktorzy tamtemdy ida pierwszy
      raz, widac mnie uciekaja,bo nie wiedza co im zrobie;]...a jest to jedno z
      najbezpieczniejszych miejsc w moim miescie, z najmniejsza przestepczoscia...a
      wszytsko to dlatego,ze niby nie ma tam ludzi i neonow, wiec strach

      to jest smieszne,ze wyznacznikiem niebezpieczenstwa sa ulice nieruchliwe....
      takie, gdzie spotkanie kogokolwiek graniczy z cudem...takie gdzie jest duzo psow
      szczekajacych przy kazdym bardziej szamoczącym sie ruchu, gdzie ludzie siedza
      sobie w domach itpe...

      za to bezpieczne jest chodzenie po osiedlach, pelnych bezdomnych w piwnicach i
      mlodocianych przestepcow kombinujacych jak tu latwo zdobyc pieniadze

      ludzie nie boja sie chodzic wieczorami kolo parkow,gdzie co jakis czas ktos
      przejedzie na rowerze i niedaleko jest ulica... majac nadzieje,ze ktos w
      samochodzie w razie czego im pomoze... ale nie mysla o tym,ze w takich miejscach
      latwo jest zaciagnac kogos za krzaki, a Ci jadacy tamtędy tylko chwile, nie
      rozgladaja sie po prostu...

      za to boja sie chodzic tam, gdzie w ramach ataku pod czyimiś drzwami ktos moze
      wezwac pomoc (nawet jesli sam bedzie bal sie isc) , bo uslyszy to

      to jest wlasnie to niechodzenie w niebezpieczne miejsca wedlug wielu ludzi...
      • tygrysio_misio Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 16:53
        inna kwestia jest tak zwane nieprowokowanie, co w mysl wielu ludzi oznacza
        "uciekanie i omijanie wszystkich"...ale dla takiego potencjalnego przestepcy,
        wlasnie ludzie kombinujacy jak przemyknac niezauwazenie przez miasto, sa
        najbardziej atrakcyjni... takie ciche myszki, bez tak zwanego jaja.. mniejsze
        prawdopodobienstwo,ze bedzie sie bronoc agresywnie, ze wywola szamotanine...

        oczywiscie kiedy sie widzi zgraja podpitych malolatow wygladajacych jak
        przestepcy lepiej nie wchodzic miedzy nich,zeby przejsc przez chodnik... ale nie
        mozna tak uciekac od kazdego...

        dlatego tez tak smiesza mnie ludzie uciekajacy ode mnie, na najspokojniejszej,
        choc ciemnej, ulicy w miescie ;]
    • obrotowy mnie wystarczy jedno przykazanie 14.11.08, 16:48
      by kobieta byla bezpieczna:

      Zakladaj spirale :)

      (bo z globulkami - to roznie bywa)
      • chomiczyca24 Re: mnie wystarczy jedno przykazanie 14.11.08, 17:03
        obrotowy napisał:

        > by kobieta byla bezpieczna:
        >
        > Zakladaj spirale :)
        >
        > (bo z globulkami - to roznie bywa)

        Tak nie na poważnie to w pewnym sensie masz rację ;)
        Kobieta nigdy nie będzie bezpieczna, stosując się do nie wiadomo
        jakich tam bezpiecznych przykazań.
        Nawet siedząc w domu może Ci się stać krzywda, i żadna tam
        asertywność Ci w tym nie pomoże.
        • ursz-ulka Re: mnie wystarczy jedno przykazanie 14.11.08, 17:07
          No dokładnie, ja bym dzisiaj o mało co zęby straciła sięgając do
          wysokich półek
        • obrotowy o jeden most za daleko :) 14.11.08, 17:13
          chomiczyca24 napisała:

          > obrotowy napisał:
          >
          > > by kobieta byla bezpieczna:
          > >
          > > Zakladaj spirale :)
          > >
          > > (bo z globulkami - to roznie bywa)
          >
          > Tak nie na poważnie to w pewnym sensie masz rację ;)
          > Kobieta nigdy nie będzie bezpieczna, stosując się do nie wiadomo
          > jakich tam bezpiecznych przykazań.

          To o jeden most za daleko (jak dla mnie) :)

          gratuluje. wychwycilas w tym zarcie znaczenie , ktorego ja sam
          sobie nie uswiadamialem.

          na mysli mialem jednakze cos innego: ta kobieta (ze spirala) jest
          bezpieczna nie tylko dla siebie - ale przede wszystkim dla mnie :)

          Boje sie kobiet niebezpiecznych :)

          • chomiczyca24 Re: o jeden most za daleko :) 14.11.08, 17:25
            > na mysli mialem jednakze cos innego: ta kobieta (ze spirala) jest
            > bezpieczna nie tylko dla siebie - ale przede wszystkim dla mnie :)
            >
            > Boje sie kobiet niebezpiecznych :)

            Tzn. boisz się kobiet bez spirali ?
            Nie wiedziałam że ktoś może się mnie bać ;)
            • obrotowy Re: o jeden most za daleko :) 14.11.08, 17:33
              chomiczyca24 napisała:
              > Nie wiedziałam że ktoś może się mnie bać ;)

              No moze nie bezposrednio Ciebie, ale tak ogolnie :)
              Boje sie, bo raz , ze mnie nie stac na alimenty, a dwa, ze gdyby
              sie o tym fakcie dowiedziala zona, to zrzucila by mnie z balkonu,
              a to 4-te pietro :)
              • chomiczyca24 Re: o jeden most za daleko :) 14.11.08, 17:44
                Aha, no to faktycznie jesteś obrotowy. Zima idzie więc może upadek z
                4 piętra Cię nie zabije ale jedynie zrobi z Ciebie kalekę, śnieg
                zamortyzuje upadek. Gdybym była twoją żoną wolałabym kalekę, ale bym
                się pastwiła fiu fiu.
    • sundry Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 17:24
      Jak ja kocham frazesy pt. "poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego"..
      • aroden Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 17:29
        sundry napisała:

        > Jak ja kocham frazesy pt. "poczucie bezpieczeństwa wewnętrznego"..

        To zaden frazes - a powazna sprawa - mamy nawet od tego specjalna
        agencje :)))
        www.abw.gov.pl/
        Chetnie bym z jaka agentka z tej agencji bezpieczenstwo wewnetrzne
        poumacnial :)
        • sundry Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 17:31
          Ja jakoś nie mogę się pozbyć skojarzenia wnętrza z jelitami i innymi
          narządami:)
    • iguana1987 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 17:48
      4. Unikaj ryzykownych miejsc i sytuacji

      Hmm. A jakie to są miejsca? Czy jako kobieta mam zamknąć się w domu
      i w swoim strachu, bo niektóre miejsca są tylko dla panów?
      • chomiczyca24 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 18:02
        > 4. Unikaj ryzykownych miejsc i sytuacji
        >
        > Hmm. A jakie to są miejsca? Czy jako kobieta mam zamknąć się w
        domu
        > i w swoim strachu, bo niektóre miejsca są tylko dla panów?

        Nie ma czegoś takiego jak bezpieczne miejsca i sytuacje. Czasami
        człowiek znajdzie się w nieodpowiednim czasie i miejscu, no ale że
        jesteś kobietą to masz po prostu pecha.
      • oldbay Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 18:04
        Oj kobity, przesadzacie juz z tym niewychodzeniem z domu.
        Nie udawajcie, że nie rozumiecie o co chodzi. Nie w tym rzecz, żeby
        nie wychodzić z domu i zamknąć sie w czterech ścianach, tylko, żeby
        unikać ryzykownych miejsc i sytuacji! Jasno i prosto napisane. Nie
        da się przecież wymienić wszystkich takich miejsc, a my po to mamy
        mózgi, żeby samemu ocenić. Toć chyba kazdy wie co to jest ryzykowna
        sytuacja. Jak jestem w barze i piję piwko i podchmielona wychodzę to
        nie daję sie podwieźć przypadkowemu kierowcy, tak? Na przykład.
        Albo nie idę ciemną drogą przez park w środku nocy na skróty do
        domu, tylko raczej wybiorę inną drogę, nawet dłuższą ale taką, gdzie
        mam szansę zawołać kogoś o pomoc albo przynajmniej widzieć co się
        dookoła mnie dzieje, albo se zadzwonię po taksówkę. A najlepiej to
        się w ogóle nie włóczyć po nocach. A jak idziesz i widzisz
        naprzeciwko ciebie zgraję wyrostków, przejdź na drugą stronę albo
        coś.

        To nie o to chodzi, że niektóre miejsca sa tylko dla panów, tylko o
        to, że są miejsca i sytuacje, w których kobieta będzie bardziej
        narażona na zaczepki lub jakieśtam ataki. I myśląca kobieta będzie
        takich miejsc starała się unikać.
        Ja rozumiem, że w biały dzień cegła na głowę też może spaść ale nie
        o to chodzi.

        -
        oldbay
        • chomiczyca24 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 18:16
          <A najlepiej to
          > się w ogóle nie włóczyć po nocach.

          A najlepiej to w ogóle się nie upijaj.
          Tak na poważnie to te same 10 pkt. są skierowane także do facetów.
          Przecież też mogą się upić, też dostać po głowie czy co tam innego.
          Byłam świadkiem jak faceta butelką pchali w dupę bo szedł nie tą
          drogą co trzeba. I w tym momencie punkt mówiący o pomaganiu
          potrzebującym idzie w odstawkę. Gdybym dostosowała się do tego
          punktu to bóg wie czy nie tylko butelką bym była potraktowana.
          Sytuację są naprawdę różne i żadne przykazania nam nie pomogą, nawet
          te skierowane prosto od boga.
          • oldbay Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 18:33
            > A najlepiej to w ogóle się nie upijaj.

            Powiem ci, że to wcale nie jest taki głupi pomysł :-) Jak popijesz i
            ledwo sie trzymasz na nogach a do tego przychodzą ci do głowy wesołe
            pomysły i nie ma nikogo, kto by wybijał ci je z glowy, to jest to
            bardzo, bardzo, bardzo ryzykowna sytuacja i az prosisz o kłopoty :-)
            Wiem z doświadczenia :-)

            No i w sumie zgadzam sie, ze te punkty mogłyby być skierowane do
            mężczyzn również.
            W takiej sytuacji jak opisałaś to pomoc raczej nie polega na tym,
            żeby wcielić sie w rolę mediatora, ratownika lub negocjatora tylko,
            żeby udać sie szybko najlepiej w przeciwnym kierunku i wezwac pomoc.
            Wejść do pobliskiego sklepu, stacji benzynowej itp. Jak bys sie
            pchała i rzucała do pomocy to masz rację, jest duże
            prawdopodobieństwo,że sama zostałabyś potraktowana butelka.



            oldbay
        • tygrysio_misio Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 18:48
          sek w tym,ze o ile ryzykowne sytuacj sa zazwyczaj ryzykowne...o tyle, ryzykowne
          miejsca sa zazwyczaj "smieszne"...przeczytaj moj post o pewnej ciemnej,
          osamotnionej ulicy w moim miescie, ktorego wszyscy sie boja;]

          parki tez sa rozne..ale to prawda,ze w nocy w takim parku ciezko wezwac pomoc

          sek w tym,ze kiedy sie popatrzy na tak zwane "niebezpieczne miejsca, ktorych
          trzeba unikac" i statystyki przestepczosci... to rzadko kiedy co to radza
          przykazania bezpieczenstwa pokrywa sie z realnoscia

          niebezpieczny nie oznacza ciemny i wyludniony...w ludzie ostrzegajacy przed
          niebezpieczenstwem, wlasnie przed takimi miejscami ostrzegaja.... i stad wynika
          smieszna sytuacja,kiedy na najbezpieczniejszej ulicy w miescie ludzie uciekaja
          ode mnie, tylko dlatego,ze ja chodze szybkim krokie i czuje sie tam zbyt pewnie

          a prawda jest taka,ze zbrodnie sa popelniane wszedzie... nawet na postarunkach
          policji... ostatnio 2 mezczyzn zostalo zasztyletowanych gdzies kolo przejscia
          dla pieszych czy czyms takim...


          a co do:
          > To nie o to chodzi, że niektóre miejsca sa tylko dla panów, tylko o
          > to, że są miejsca i sytuacje, w których kobieta będzie bardziej
          > narażona na zaczepki lub jakieśtam ataki.

          bywalam odprowadzana przez faceta do domu... ulica na ktorej mnie nigdy nie
          zaczepiono... on wracajac ta sama droga do siebie, niejednokrotnie zostawal
          zaczepiany i dochodzilo do prowokacji bojek (na szczescie udawalo mi sie uniknac
          tego)...kiedys byl watek ksiezniczki narzekajacej,ze jej facet z drugiego konca
          miasta nie odprowadza ja (bo to zajmowalo by ponad 2 godzin dla niego) tylko
          wsadza ja w autobus/taksowke... i wiesz co? wiele osob wypowiedzialo sie tam,ze
          ich faceci odprowadzajac je byli bardziej narazeni niz one...

          a to,ze faceta nie mozna zgwalcic... nie znacza,ze nie mozna wszczac z nim bojki
          i dotkliwie pobic lub zabic
          • oldbay Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 14.11.08, 18:59
            Wiesz, przykładów sa miliony. Do papieża też strzelano w biały dzień
            w tłumie ludzi.
            To nie o to chodzi, żeby być przerażonym i mieć fobie tylko, żeby
            miec zawsze oczy i uszy szeroko otwarte.
            Zgadzam się, że w każdym miejscu o każdej porze i dosłownie przez
            każdego można zostać zaatakowanym. Niestety w takich czasach żyjemy.
            Czasem nawet obecność innych ludzi ci nie pomoże (znieczulica
            społeczna). Istnieją jednak miejsca, sytuacje i osoby zwiększonego
            ryzyka i na takowe należy zwrócić szczególną uwagę. Co nie znaczy,
            że mozna lekceważyć pozostałe.

            -
            oldbay
        • papryczka7 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 15.11.08, 16:47
          Nie włazić tam gdzie nie trzeba !!!!!!!!!!!!!!!

          OLDBAY wytłumaczyłaś to jak trzeba. Zgadzam się z Tobą !!!!!!!!!
          Papryczka
    • iguana1987 Re: Dekalog Kobiety Bezpiecznej 15.11.08, 10:17
      a ja proponuję dla panów godzinę policyjną - godzina 22:00 - idą do
      domu i wyjść mogą tylko w towarzystwie kobiety. Jeśli policja
      zobaczy takiego samotnego lub w parze z innym - areszt i kara!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka