Dodaj do ulubionych

ratunku, mam pchły!

16.11.08, 22:52
Zacznijmy od tego że mam kota-włóczęgę i dom z ogrodem, więc siłą
rzeczy kot jest wypuszczany i się szwenda. Poza tym jest przylepą i
zawsze włazi na kolana. Ostatnio jak się znowu wpakował to
zauważyłam coś małego i czarnego, co dość szybko skakało a dziś
podczas kąpieli w wannie (bez kota) odkryłam pływające po
powierzchni wody zwłoki dwóch takich świństw. Noż kurna myślałam że
takie rzeczy się zdarzają w dziewiętnastowiecznej literaturze, ale
na MNIE? PCHŁY? Myślicie że kot mnie zapchlił? Co się z tym robi?
Mam się myć psim szamponem? Litości, pomóżcie!

Na razie wygląda na to że mnie nie gryzą, ale i tak możliwość
istnienia hasających po mnie pcheł doprowadza mnie do szału. Kot na
mnie patrzy i obraża się że go nie głaszczę...
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: ratunku, mam pchły! 16.11.08, 22:59
      Nawet jak jest kot włóczęga, to powinnaś go raz na jakiś czas odpchlić i nie
      będziesz miała takiego problemu. Pryskasz go, po 2 dniach pchły nie istnieją.
      Myślę, że te dwie pływające to były jakieś spadki po kocie, może wskoczyły Ci na
      włosy czy coś i spadły podczas kąpieli.
    • chomiczyca24 Re: ratunku, mam pchły! 16.11.08, 23:00
      Pchły to nie wszy, na człowieku nie żerują więc się nie martw. Może
      się zaplątały gdzieś, w twoje włosy ? Dla kota szampon z
      zoologicznego, no ale jak muwisz że jest powsinogą to przywlecze z
      powrotem i taka robota to nie robota. Jedyne wyjście to nie
      wpuszczać kota do domu, albo kota z domu.
      • fantas_magorie Re: ratunku, mam pchły! 16.11.08, 23:24
        Są preparaty, które wnikają do skóry i tworzą warstwę ochronną, która odstrasza.
        Przetestowane na psie, który uwielbia zaznajamiać się z innymi psami na
        spacerach - niekoniecznie posiadających właściciela :)
        • efekt_publicznosci Re: ratunku, mam pchły! 17.11.08, 00:59
          Są preparaty, które wnikają do skóry i tworzą warstwę ochronną, która odstrasza
          > .
          > Przetestowane na psie, który uwielbia zaznajamiać się z innymi psami na
          > spacerach - niekoniecznie posiadających właściciela :)

          Dokładnie taki preparat to rozwiązanie.
          Kocie pchły nie żerują na człowieku.

          Co innego pluskwy.
          • chomiczyca24 Re: ratunku, mam pchły! 17.11.08, 01:12
            Pluskwy to największe obrzydlistwo.
            Kiedyś jak mieszkałam na 3 piętrze, facet z parteru był śmieciarzem,
            przynosił takie cuda do mieszkania z kibli.. i świństwa typu pluskwy
            czy karaluchy. Rozprzestrzeniło się na cały blok. Na to cholerstwo
            nic nie pomagało. Walczyliśmy z tym 2 lata, w końcu się
            wyprowadziliśmy.
            • kri.sta Re: ratunku, mam pchły! 17.11.08, 01:27
              nic nie pomagało. Walczyliśmy z tym 2 lata, w końcu się
              > wyprowadziliśmy.

              no ohyda
              • figa771 Re: ratunku, mam pchły! 17.11.08, 09:17
                Spryskac kota raz na miesiac Fiprexem i po sprawie.250 ml. w sklepie
                internetowym kosztuje ok.40 zł-starcza na dłuuuugo :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka