Dodaj do ulubionych

jestem strasznie samotna

30.11.08, 23:29
niby mam wielu znajomych ale w większości są to ludzie bardzo powierzchowni,
którym tylko imprezy w głowie a ja chciałabym mieć prawdziwego
przyjaciela/przyjaciółkę. Mam chłopaka ale to nie to samo, chciałabym poza nim
mieć jeszcze innych znajomych, ale ludzie jakoś się do mnie nie garną a ja nie
lubię być namolna, oczywiście nie jestem wredna, często proponuję komuś
wyjście gdzieś ale zawsze spotykam się z odmową ;/ za to gdy przed egzaminami
potrzebne są książki i notatki to mam kolejkę przed drzwiami ;/ podłe to jest,
chciałabym mieć z kim poza moim chłopakiem iść na kawę i zakupy, do kina itp.
dziś andrzejki a ja siedzę sama przed kompem, mój chłopak na koncercie swojego
ulubionego zespołu którego ja niestety nie lubię i dlatego z nim nie poszłam,
i tak siedzę i zamulam :(
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: jestem strasznie samotna 30.11.08, 23:34
      jestes z Wrocławia? :D Jak ktos pisal nizej, przyjemnie jest polazic
      wieczorem po Wro, wiec smialo! gdy ludzie zwodza, naucz sie byc sama
      ze soba!
      dzis wieczorem kawiarnie, puby, kluby wyjatkowo puste byly
      cos wiekszego działo sie tylko na samym rynku pod pregierzem jakies
      basniowe sprawy;)

      ogolny spokoj panowal i pogoda nie najgorsza

      ja umowiona bylam z wieeeloma znajomymi, mielismy swietowac laczaca
      nas sprawe - i co? - przyszla 1 kolezanka:D - chlonelysmy Wrocław
      same :)
      • staryigruby Re: jestem strasznie samotna 30.11.08, 23:43
        Przelom listopada i grudnia nie sprzyja jakos integracji, moze tak
        sie objawiają jesienne deprechy i brak swiatła słonecznego?
        Wiele osob kombinuje juz o swiętach. Praktycznie zostały 3 weekendy,
        jak się normalnie pracuje, to nie za dużo czasu, zeby wyszperac
        naprawde fajne prezenty...
        Ja mam np grudzien masakryczny :), same imieniny, urodziny i
        okoliczności, o swietach nie wspomne, bo to się "przytrafia" :)
        wszystkim..
      • fergie18 Re: jestem strasznie samotna 30.11.08, 23:53
        tak, jestem z Wrocławia ale nie uśmiecha mi się jakoś łażenie samej po mieście,
        wydaje mi się to niezbyt bezpieczne , wolałabym z kimś :(
    • crunch-4 Re: jestem strasznie samotna 30.11.08, 23:48
      ja jestem bardziej
    • staryigruby Re: jestem strasznie samotna 30.11.08, 23:48
      Przyjaźń polega tez troche na dawaniu i otrzymywaniu wsparcia,
      pomocy, rady, oparcia...piszesz, ze nie jestes namolna. A moze byc
      tak, ze ktos znajomy szuka z tobą blizszego kontaktu, ale ty
      nie "rezonujesz"? Rozumiesz? Np. odpowiadasz formułkami, albo na
      siłę chcesz kogos dopasowac do swojego zdania. Albo odrzucasz cudzy
      punkt widzenia.
      Np. nie lubie zespołu - nie pójdę. A jezeli okaze sie, ze poszłabys
      na koncert i głównie przegadała z kims fajnym z grona znajomych przy
      piwie, to nie dałoby rady? Na koncert mozna pojsc nie po to zeby
      słuchac jak inni graja, tylko po to, zeby np. inni widzieli jak
      wyglądasz :D.
      • fergie18 Re: jestem strasznie samotna 30.11.08, 23:55
        nie wydaje mi się żebym tak się zachowywała jak opisujesz, nikomu nie narzucam
        zdania ani nie próbuję podporządkować sobie, zachowanie swoje określiłabym
        raczej jako otwartość, bezpośredniość choć bez narzucania się, nie wiem może
        jakaś nie teges jestem, fakt że mam trochę problemów psychicznych no ale chyba
        nie jest aż tak źle żeby nie dało się ze mną pogadać
        i jeszcze tydzień temu umarł mój 12 letni pies, ogólnie załamana jestem
        • staryigruby Re: jestem strasznie samotna 01.12.08, 00:06
          To wez teraz goraca kapiel, wylacz komputer i idz spac.
          A jak jutro bedzie ci smutno, to wez telefon, zadzwon do kolezanki,
          ktora naprawde lubisz i powiedz wprost, ze masz doła, ze pies, ze
          chcesz z kims pogadac i zeby przyjechała do ciebie, to wyjdziecie
          gdzies na miasto, bo jej potrzebujesz...ok? :)
          • fergie18 Re: jestem strasznie samotna 01.12.08, 00:11
            Nie mogę iść spać dopóki mój chłopak nie wróci, może to śmieszne ale nie zgaszę
            światła będąc sama w domu, bo po prostu umieram ze strachu (jest tak od kiedy
            mój pies umarł), a mój facet to chyba mnie dziś olał, napisałam mu sms z
            pytaniem kiedy wraca a on nawet nie odpisał, koncert już się na pewno skończył,
            a oni chleją gdzieś pewnie, ech
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka