Dodaj do ulubionych

moja mama niecierpi mojego narzeczonego

05.12.08, 22:19
Czy mozecie mi cos poradzic odnosnie ponizszej sytuacje?
Przechodziłyscie cos podobnego?
Moja mama niecierpi mojego narzeczonego, bo jest rozwiedziony (rok
trwało malzenstwo studenckie, bez dzieci, byla zona ma swoja
rodzine, zero kontaktu), nie chodzi do kosciola, nie zarabia duzo
(wlasnie rozkreca firme i wiadomo, ze poczatki sa ciezkie),
twierdzi, ze ejst leniem i obibokiem, a nie jest. stersuje sie, duzo
pracuje jednak efektow jeszcze nie widac, bo za krotko firma dziala.
Branza finansowa, wiec mam mi mowi, ze na pewno nic z tego nie
wyjdzie, bo kryzys jest i dlugo bedzie jeszcze. Ona twierdzi, ze ona
na niego tyrala, bo on wyjanmuje swoje mieszkanie i bierze pieniadze
za wynajme i mieszka u mnie. On placi wszystkie rachunki. A
utrzymanie domu na pol dzilimy. mi mieszkanie kupili rodzice, wiec
moja mam twierdzi, z eon powinien dawac mi polowe kasy za wynajem.
Ona analizuje kazde jego zdanie i obraca tak, zeby doczepic sie do
czegos. Dzis powiedziala mi, ze ejst dla niej zerem i nie chce go w
Świeta widziec (dwa poprzednie lata byl u nas na Świeta). Ja mam 30
lat i wiem, ze w wielu kwestiach ona nie ma racji, jednak mam dosc
chorej atmosfere i jej gadania non stop. A moj narzeczony jst dla
mnie dobry, dba o mmnie, pomaga mi, moge na niego zawsze liczyc,
nigdy na nim nie zawiodlam sie. nie estem glupia siksa, ktora patrzy
przez rozowe okulary, tylko obiektywnie i rozsadnie patrze. Juz
jestem zmeczona tym wszystkim...nie mam komfortu psychicznego i
spokoju..
Obserwuj wątek
    • marysienka78 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:14
      podnosze watek. Poradźcie mi cos, proszę.
      • dudzon Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:18
        A jak Twój chłopak reaguję na mamusię. Ja rozumiem że to Twoja Mama, która chce
        jak najlepiej dla Ciebie, ale może powinnaś się postawić? Długo Mama będzie
        urządzać Ci życie. Zamiast cieszyć się że ma przedsiębiorczego przyszłego
        zięcia, to wynajduje głupawe powody w rodzaju ze do kościoła nie chodzi. Błeeeee.
        • marysienka78 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:23
          On jest i tak cierpliwy i wyrozumialy. Nie przepada za nia, bo wie,
          co o na o nim mysli, ale zawsze ejst mily i uprzejmy. Ona kiedys
          nawet mi scene zrobila, ze on nie tak jak powinien patrzyl sie :-)
          Generalnie potrafi sie doczepic do wszystkiego. Ja jestem miedzy
          mlotem, a kowadlem, bo chcialabym, zeby z kazdym bylo dobrze i
          ukladało sie.
          Moze rzeczywiscie powinnam sie postawic, ona mi zawsze mowi, jak
          probuje postawic sie, ze ja dla niej juz nie istnieje... i mam do
          niej nie dzwonic i nie przychodzic.. Taki mega foch byl jak
          postanowilismy zamieszkac razem. Ona tego nie popiera, bo takie
          wspolne mieszknie przed slubem bla bl. mi sie juz slubu odechcialo
          po tym jak powiedzila, ze dzien mojego slubu bedzie najgorszym dniem
          w jej zyciu...
          • cala_w_kwiatkach Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:34
            marysienka78 napisała:

            ona mi zawsze mowi, jak
            > probuje postawic sie, ze ja dla niej juz nie istnieje... i mam do
            > niej nie dzwonic i nie przychodzic..

            a to juz dla mnie przegiecie! spelnilabym mamusi prosbe i odciela
            sie od niej na tak dlugo, az by jej przeszlo. A jakby nie
            zrozumiala, to sama na wlasne zyczenie by cierpiala.
            Zachowanie twojej mamy przypomina mi mega foch dewotki (sory).

            powiedzila, ze dzien mojego slubu bedzie najgorszym dniem
            > w jej zyciu...

            zycze ci, aby mama kiedys zrozumiala swoj blad:/
          • redberry26 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 12.03.09, 21:06
            po tym co czytam, to współczuje Ci, że własna mama nie szanuje Twojego szczęścia
            i nie potrafi się nim cieszyc, zycze Ci by zrozumiała jak najszybciej ze
            wyrządza Ci tym krzywdę i by to zmieniła zanim nie będzie za późno. A Tobie
            radzę, realizować swoje cele, życ obok ukochanego, bo to z nim będziesz dzieliła
            swoje zycie, a z tego co piszesz, to fajny gość :)
    • asidoo Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:20
      78 oznacza, że masz 30 lat? Jeśli tak, radzę dorosnąć, wyluzować i nie słuchać
      już mamusi.
      • marysienka78 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:27
        zdaje sobie z tego sprawe, ale chcialbym, żeby zaakceptowala go, to
        dla mnie wazne. Powinna zobaczyc, ze jestem z nim szczesliwa.
        • qw994 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 09:21
          Zrozum, że twoje marzenia to mrzonki - twoja matka go nie akceptuje i pewnie nie
          zaakceptuje. Dlatego lepiej będzie, jeśli zaczniesz się z tym godzić i wspierać
          narzeczonego. Jeśli matka nie chce go widzieć w święta - bardzo dobrze, wobec
          tego nie zobaczy i ciebie. Jeśli będziesz starała się zadowolić obie strony,
          bardzo szybko doprowadzisz ten związek do katastrofy.
    • kochamkobiety Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:35
      Mamuśki zawsze mają "taaaką" paszczę na zieńciów:)
      • elfmeter35 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 05.12.08, 23:58
        Bywałem w podobnej sytuacji w roli podobnej do Twojego chłopaka, jak
        też słuchałem nie raz, ze ta czy inna nie jest odpowiednia dla mnie
        i powinienem sie zastanowic z kim jestem itp. Tragedia.
        Nie ma, wydaje mi sie, innego sposobu jak postawic na swoim i juz.
        Masz tyle lat, że możesz i powinnaś sobie poradzić z takim
        szanatażem emocjonalnym.
        Mama nie chce sie odzywać to niech sie nie odzywa. Albo odetniesz
        pepowine-smycz brutalnie, albo nie uwolnisz się od niej do swojej
        emerytury.
        • marysienka78 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:18
          Mam wrazenie, ze juz awsze bedzie mnie dreczyc. Nawet jak innego
          faceta mialabym, to i tak cos znajdzie na niego..
          Bede probowac odcinac sie..
    • jurek.powiatowy Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:06
      Marysieńka, nasze mamy zawsze chcą dla dzieci jak najlepiej. Ale wybacz, że to
      napiszę: Nosz kurde! Nie potrafisz odciąć pępowiny? To Twoja mama ma wybierać
      30-sto letniej kobiecie partnera? Fatalnie to wygląda, jeżeli Twoja mama ma na
      Ciebie taki wpływ. Nie wróżę, zbyt dobrze temu związkowi.
      • marysienka78 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:16
        zdaje sobie z tego sprawe. Juz nie raz tak namieszala, ze przez nia
        klocilismy sie. ciezko tak sie odciac, jak probowałam, to za kazdym
        razem slyszalam, ze juz dla nie nie istnieje.. i to ona zrywa
        calkowicie ze mna kontakty. Tyle przykrych rzeczy juz od nie
        usłyszalam, ze moj slub to bedzie najgorszy dzien w jej zyciu :) i
        ze w ogole na niego nie przyjdzie, ech, czasem takie bluzki puszczam
        pod jej adresem jak koncze rozmowe telefoniczna z nia. Zaluje, ze
        nie mam rodzenstwa, bo moze jj uwaga by sie rozlozyla jakos. Musze
        tlumaczyc sie za moje nareczonego, ze nie tak popatrzyl :) nie tak
        sie odezwal. Ona analiuje kazde, doslownie kazde zdanie... Jak mam
        do nie zadzwonic to sie boje, w jakim jest humorze i co powie. Jak
        nie zadzwonie, to sie obraza. Mówi mi, ze przeze mnie nie nie spala
        cala noc, serce ja boli. Jestem winna wszystkiemu doslownie.
        • cala_w_kwiatkach Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:38
          Mówi mi, ze przeze mnie nie nie spala
          > cala noc, serce ja boli. Jestem winna wszystkiemu doslownie.

          Histeria i szantaz emocjonalny! pokaz ze grozby i pretensje mamy nie
          robia na tobie wrazenia to moze przestanie; poki widzi, ze swoimi
          slowami czy obrazaniem sie dziala na ciebie, nic sie nie zmieni na
          lepsze
        • jurek.powiatowy Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:41
          Skąd ja to znam. Moja kumpela miała tak samo ze swoją matką. Każdy kandydat był
          zły i ten tekst: "Chcesz córko aby mnie serce bolało?" Z nikim nie mogła sobie
          życia ułożyć. Wiesz, ja to czarno widzę. Twoja mama manipuluje Tobą, a Twój
          facet w końcu nie wytrzyma i sobie odpuści. Ech, tu żadne kłótnie z matką nie
          pomogą. Tu trzeba zastosować podstęp:)
          • marysienka78 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 00:53
            Jaki podstep? :) Co zrobic? Masz jakis pomysł? Będę naprawde
            wdzięczna :)
            • skazaa Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 05:06
              Doskonale Cię rozumiem i wiem, jakie to trudne, gdy w sumie
              najbliższa Ci osoba na każdym kroku krytykuje Ciebie, Twoje wybory w
              niemalże każdej kwestii i generalnie "podcina skrzydła". Z moją mamą
              przeszłam już bardzo wiele... Bywało tak źle, że nie odzywałyśmy się
              do siebie, zero kontaktu po prostu. Też jestem jedynaczką, w dodatku
              z tzw. "rozbitej rodziny", więc mama właściwie wychowywała mnie
              sama. Jesteśmy sobie z jednej strony bardzo bliskie, z drugiej....no
              właśnie... :( Nie będę się rozpisywać, powiem tylko, że nadszedł
              czas na postawienie spraw na ostrzu noża, niestety. Nie masz wyboru.
              Tak długo, jak będziesz lawirować pomiędzy mamą, a narzeczonym, żeby
              nikogo nie urazić, jesteś na przegranej pozycji. Ona MUSI pojąć, że
              jesteś dorosłą kobietą i masz prawo do swojego życia i swoich
              decyzji, jak również do nauki na własnych błędach. Mojej mamie
              przychodzi to z ogromnym trudem, ale powoli zaczyna się z tym
              godzić.
              Ja niedawno zmieniłam całe swoje życie, rozstałam się z mężem,
              kupiłam własne mieszkanie, wciąż walczę o siebie i swoje szczęście.
              Moja mama przez długi czas nie akceptowała mojej decyzji, mąż był
              super, ja be... Zero wsparcia, zero wysłuchania, wpieprzanie się w
              nasze/moje życie z buciorami oraz prorocze wizje mojej czarnej
              przyszłości... W pewnym momencie, kiedy po każdej rozmowie
              telefonicznej (oczywiście, codzienny rytuał, jak u Ciebie) wyłam
              histerycznie przez 2 godziny, powiedziałam DOŚĆ!!! Nie jestem
              upośledzona, nie mam 10 lat, jestem dojrzałą kobietą i NIE MUSZĘ
              tłumaczyć się mamusi Z NICZEGO! Postawiłam szlaban, zabroniłam jej
              dzwonić, wprost powiedziałam, że dopóki nie zrozumie pewnych rzeczy,
              to nie chcę z nią kontaktu. Ciężko było cholernie :(( zresztą do tej
              pory zdarzają się jej wyskoki, ale szybko ją "banuję", bo chociaż ją
              bardzo kocham, to ona nie przeżyje za mnie życia.
              Na koniec optymistycznie - obie przeszłyśmy długą drogę do siebie i
              wciąż zaliczmy wpadki, ale jest duuuuużo lepiej, niż było :) Mama
              teraz pogodziła się z pewnymi rzeczami, stara się raczej mnie
              wspierać niż dołować, choć "czarnowidztwo" to ona ma we krwi ;)
              Jednak bardzo mi pomaga, więcej rozmawiamy szczerze i nawet niedawno
              usłyszałam, że mnie podziwia i jest ze mnie dumna, że tak sobie
              radzę... :)
              Trzymam kciuki, dasz radę, bądź twarda i pamiętaj, że żyjesz dla
              siebie, a nie dla mamusi :) A narzeczony też łatwo nie ma, więc
              często go przytulaj, żeby się chłopak nie zniechęcił ;) Jedną z
              najważniejszych, a zarazem najtrudniejszych rzeczy w związku, jest
              stanie murem za sobą, w każdej sytuacji, czasem nawet wbrew rodzinom
              obojga. To da Wam siłę, a innym pokaże, że nie do ruszenia
              jesteście, i tyle... Powodzenia!
              • claratrueba Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 08:13
                Rozumiem, że jest Ci ciężko. Ale Twoja mama skacze Ci po głowie bo może tzn. Ty
                na to pozwalasz (słuchasz). Zerwij kontakt zupełnie a mama przyjmie do
                wiadomości wreszcie, że jesteś dorosła. Może troche to potrwa, ale nastapi. Na
                ślub nie zapraszaj, to pomoże jej pojąć, że może stracić kontakt z Tobą, a
                kiedyś z wnusiami. I zostanie jej długa, samotna starość. Wiem, że to brzmi
                okrutnie, ale postępowanie Twojej mamy jest nie mniej okrutne.
                • nawrocona5 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 09:29
                  Zgadzam się z przedmówczynią:)
                  Dodam jeszcze od siebie, że twoja mama jest egoistką i wyraźnie manipuluje tobą.
                  Dopóki wygrywa, będzie robiła to nadal.
                  Tylko od ciebie zależy, czy uzna cię kiedykolwoek za dorosłą i samodzielną
                  osobę. Musisz zdecydować się na drastyczne rozwiązania.
                • ejana Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 09:31
                  Ludzie dobrze Ci radza.
                  Szczegolnie to, co napisala skaaza warte jest,aby wprowadzic w zycie.
                  Twoja mama jest toksyczna matka,uwaza, ze jestes jej wlasnoscia
                  i to ona bedzie decydowac o Twoim zyciu.
                  To sie nazywa troska o dobro dziecka, ale w rzeczywistosci jest to zwykly egoizm
                  (bede Cie miela tylko dla siebie, bo to ja wiem, co dla ciebie jest dobre)
                  Odbierz jej to prawo, aby nie traktowala Cie jak przedmiot,
                  daj jej do zrozumienia, ze musi szanowac twoje granice.

                  Czy pozwolilabys, aby jakis obcy czlowiek tak Cie traktowal ?

                  Sprobuj jej powtarzac w sytuacjach krytycznych metoda "zdartej plyty" (zdarta
                  plyta to nie wdajesz sie w zadne tlumaczenia, usprawiedliwiania, tylko
                  powtarzasz w kolko ten sam tekst,
                  jesli nie skutkuje konczysz rozmowe np. wychodzisz ,
                  bo masz cos jeszcze do zalatwienia, albo po prostu wychodzisz z pokoju, nie
                  dajesz sie sprowokowac)

                  NIE pozwalam Ci, abys tak mowila o czlowieku, ktorego kocham,
                  nie musisz go kochac, ale on jest dla mnie wazny i chce, abys go sznowala.
                  NIE potrzebuje Twoich rad, rozumiem, ze troszczysz sie o mnie,
                  ale jesli bede potrzebowala twojej rady,
                  to cie o nia poprosze.
                  To MOJE zycie i zrobie z nim, to, co uwazam za stosowne,
                  nawet jesli to beda bledy, to beda to MOJE WLASNE bledy.
                  NIE jestem Twoja wlasnoscia, mam WLASNE zycie a Ty masz wlasne, nie zgadzam
                  sie na to, abys wtracala sie do moich spraw.

                  Sama bedziesz wiedziala, co w Waszym konflikcie bedzie najbardziej skuteczne.

                  Ta sytuacje mozesz zmienic jedynie Ty,
                  bedzie to proces i nikt nie mowi, ze nie bedzie bolalo.
                  Owszem, moze nawet bardzo.
                  Ale warto zdobyc sie na odwage, dostaniesz w zamian troche wolnosci, wiecej
                  powietrza do oddychania i wcale nie jest powiedziane,
                  ze relacja z Twoja mama sie nie poprawi (nawet rodzice sie czasem ucza)

                  Przypomnialam sobie anegdote

                  Syn przychodzi do ojca i mowi
                  -Ojcze jestem juz dorosly, chce odejsc.
                  Ojciec odpowiada
                  -Synu, nie jestes dorosly, nie pozwalam Ci odejsc.
                  Ta sytuacja powtarza sie kilkakrotnie w ciagu lat.
                  W koncu syn przychodzi i mowi
                  - Ojcze jestem juz dorosly. ODCHODZE
                  A ojciec na to
                  - Teraz jestes dorosly, synu,mozesz odejsc.

                  Nie ma innego wyjscia, niz powiedziec swoim rodzicom - "odchodze", to pozwala
                  wracac do nich jako wolny czlowiek.
        • eldiss Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 17.12.08, 23:54
          marysienka, ja mam dokladnie taka sama sytuacje. Tez moj narzeczony
          jest najgorszy, i zawsze cos na niego znajdzie. I kazde slowo i
          sytuacje potrafi tak przekrecic, zeby wyszlo na jej racje. I tez sie
          z tym dlugo meczylam, bo z jednej strony stawialam na swoim (czyli i
          tak zamieszkalismy razem w moim domu - a tutaj tez mialam zarzuty ze
          mnie wykorzystuje finansowo, zreszta zarzuty sa takie absurdalne
          czasami ze szkoda gadac.
          W kazdym razie tez sie z tym meczylam, bo czesto mi skopala humor,
          po telefonach albo spotkaniach z nia mialam wyprany mozg, bo zadne
          artumenty nie trafialy albo mialam wyrzuty sumienia, bo oczywiscie
          tez stosowala szantaz emocjonalny, i przeze mnie nie mogla spac w
          nocy, serce ja boli, ja ja wpedzam do grobu, ona by swojej matce
          tego nie zrobila itd. I na nasz slub tez nie przyjdzie.

          Az do czasu. Od jakiegos czasu, nie dopuszczam do tych dyskusji,
          mowie zdecydowanie ze nie bede dyskutowac na ten temat i z nim bede
          i koniec kropka. I tyle. Trzeba byc stanowczym. Nie znaczy ze masz
          odciac kontakty ze swoja matka, bo to w koncu twoja matka, ale
          wyznaczyc sobie granice poza ktore nie pozwolisz jej przekroczyc. W
          tej chwili ona widzi twoje wahanie i rozterki i na tym bazuje
          (piszesz ze czasami tak namieszala, ze przez nia sie klociliscie).
          Jesli stworzysz sobie wewnetrzna sile i nie pozwolisz jej wchodzic w
          twoje zycie prywatne to ona to zauwazy i bedzie musiala spasowac.
          Moja mama teraz widzi, jak znowu sie zapedzi w dyskusje, ze jej
          slowa nie robia na mnie wrazenia i i tak zrobie co uwazam za
          sluszne, a najczesciej ucinam dyskusje, i wtedy przechodzimy na inny
          temat.
          Narzeczonego dalej nie cierpi, ale ja juz nie mam z tego powodu
          rozterek wewnetrznych. jej nie zmienisz, ale masz wplyw na to jak ty
          ustosunkujesz sie do tej sytuacji. A wybor partnera nalezy tylko do
          ciebie.
        • masher Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 18.12.08, 15:23
          metoda jest prosta, olac musisz swoja matke. nie przejmowac sie niczym co mowi,
          najlepiej przez jakies pol roku zupelnie nie rozmawiac po uprzednim krotkim
          wytlumaczeniu w stylu 'mamo, albo zostawisz to jak jest albo nie masz corki bo
          nie pozwole ci sie wtracac w moje zycie, przemysl co robisz i zglos sie jak
          zmadrzejesz a teraz wybacz bo mam zycie do przezycia'. jak sie nie skrobnie w
          czaszke to trudno, bedziesz sie tylko witala z nia raz na ruski rok ale
          przezyjesz wlasne zycie jak chcesz i z kim chcesz. jak zmadrzeje to zyskasz
          matke. nie masz innego wyjscia, albo albo.

          tak na marginesie, zupelnie nie rozumiem tego ze z czegos sie tlumaczysz... za
          kogos... kobieto, masz kregoslup? to go uzywaj do stania w pozycji pionowej.
          gdyby to byla moja matka to w 5 minut bym ja ustawil do pionu i z miejsca
          zaczelaby sie liczyc z moim zdaniem, tym co robie i jak robie... nie mam
          zwyczaju pozwalac nikomu, doslownie nikomu na wtrynianie sie w moje sprawy a
          chamstwa nie znosze.
    • kochamkobiety Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 06.12.08, 10:24
      marysienka78 napisała:

      > Czy mozecie mi cos poradzic odnosnie ponizszej sytuacje?
      > Przechodziłyscie cos podobnego



      Rady radami, ale czy Ty jesteś gotowa na wrowadzenie zmian? Ja
      doradzam kochance, żeby powiedziała swojej mamie, że już jest
      dorosła i że nie życzy sobie wypowiedzi na temat jej związków z
      facetami. Mamuśka skwitowała próby uzyskania autonomii psychicznej
      stwierdzeniem: Ja Cię utrzymuję. Masz się słuchać. Więc kochanka
      próbuje delikatniej np. tak: Nie mów mamo źle o innych ludziach. Nie
      mogę słuchać jak oczerniasz wujka od 20 lat, szwagra od 10 lat.
      Myślę, że ma rację. To trzeba małymi kroczkami i systematycznie.
    • 21.gazeta.pl Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 18.12.08, 14:04
      Niestety nie da się w takiej sytuacji postąpić tak, żeby "wilk był
      syty i owca cała" ;myślę, że przyzwyczaiłaś swoją matkę do tego,iż
      konsultujesz z nią każdą ważną decyzję, radzisz się jej, szukasz jej
      aprobaty.Musisz rozlużnić związek z nią,rzadziej się kontaktować,
      nie pytać o radę, nie mówić o ważnych decyzjach, nie pytać o jej
      zdanie.Odsunąć ją trochę na boczny tor-innego wyjścia nie widzę .
    • masher Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 18.12.08, 15:15
      powiedz jej ze za nia nie masz ochoty wyjsc za maz i zeby sobie znalazla sama
      dla siebie lepszego faceta bo najwidoczniej jest niedopieszczona przez zycie.
      przepraszam ze tak pisze o Twojej matce ale nie znosze ludzi ktorzy wpieprzaja
      sie miedzy wodke a zakaske. miala swoje zycie, przezyla je jak przezyla, od
      twojego i decydowania o nim niech sie bedzie laskawa odpieprzyc. niech ci tez
      nie mowi co masz robic, jak zyc bo to ty bedziesz ponosic wszelkie tego
      konsekwencje nie ona. wiec jesli masz za cos ponosic konsekwencje to moze
      powinnas sama podejmowac decyzje. chyba ze twoja matka jest sklonna popelnic
      rytualne sepuku albo sprzedac sie na czesci gdy zajdzie koniecznosc poniesienia
      konsekwencji jej wtryniania sie.

      ostro ale przez taka 'matke dobra rade' pozegnac sie musialem z pewna kobietka w
      moim zyciu. mimo ze wiele cierpliwosci i tolerancji mialem do jej dzialan,
      potrafila tak namotac corce w glowie ze pozniej czynila takie cyrki ze glowa
      malutka. sadze ze i twoj facet kiedys tego nie zdzierzy i wstanie i powie co o
      tym mysli albo sie skonczy cos miedzy wami. innej opcji procz odciecia matki nie
      widze bo was zniszczy tak czy inaczej. taki ma chyba zyciowy cel.
    • magnusg Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 18.12.08, 20:02
      "mi mieszkanie kupili rodzice"

      I to jest twoj glowny problem.
      Ja odkad zrobilem mature nie wzialem od rodzicow ani zlotowki.Nie
      dlatego, ze nie chcieli mi pomagac, tylko dlatego bo ja nie
      chcialem.Studia finansowalem sobie swoja wlasna praca i dzisiaj
      wszystko co mam zawdzieczam tylko sobie.Nikt mi nie powie-"pamietaj
      ze mieszkanie czy auto masz dzieki nam".Kupno ci mieszkanie
      stworzylo oczywiscie takie troche niezdrowe uzaleznienie.Teraz kazda
      decyzja niezgodna z wizja rodzicow, bedzie przynajmniej przez twoja
      mame odbierane jako niewdziecznosc.
    • milusia18 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 12.03.09, 16:17
      hejka...ja tez mam problem...jak mam postawić sie mamie?? czasami nie mozemy sie
      dogadac i przez to ze nawet jak mam 18 lat nie pozwala mi praktycznie na nic a
      ze swoim chlopakiem klocimy sie czasami o to....nie chce go stracic...cche sie
      postawic mamie ale nie wiem za bardzo jak mam to zrobic...ja swoje i ona
      swoje...pomozcie mi
      • mrs.solis Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 12.03.09, 17:01
        Skoro jestes tak dorosla za jaka sie uwazasz to dlaczego jeszcze
        mieszkasz z mama?????????????? Mama daje ci jesc,daje ci dach nad
        glowa to sie dostosuj,a jak tobie i twojemu chlopakowi to nie pasuje
        to zacznijcie zyc razem na wlasny rachunek ,wtedy bedziecie mogli
        robic co wam sie zywnie podoba.
    • madry11 Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 13.03.09, 14:09
      Zaraz bo czegoś tu nie rozumiem. Ty mieszkasz z narzeczonym i z mamą? Czy
      mieszkacie sami? bo piszesz:
      "on wyjanmuje swoje mieszkanie i bierze pieniadze
      > za wynajme i mieszka u mnie."

      "mi mieszkanie kupili rodzice, wiec
      > moja mam twierdzi, z eon powinien dawac mi polowe kasy za wynajem"

      Jeśli mieszkacie z mamą w Twoim (kupionym przez rodziców) mieszkaniu to się czym
      prędzej wyprowadźcie do mieszkania narzeczonego. A jeśli mama mieszka osobno, to
      rozumiem, ze codziennie Was nachodzi, sądząc, że ma prawo bo Ci sfinansowała
      mieszkanie, tak? To w takim układzie też najlepszym wyjściem jest przeprowadzka
      do mieszkania narzeczonego - a mamuśce oddaj po prostu klucz do "Twojego"
      mieszkania, niech sobie do pustego przychodzi. Sorry 30 lat masz i tak dasz sobą
      manipulować... dorośnij kobieto...
    • jj1978 powtorzony watek!!! 13.03.09, 15:15
      jak sie pytalas ostatnio to ci przeciez powiedzielismy zebys sie odessala od mamusi
    • satin.mat Re: moja mama niecierpi mojego narzeczonego 13.03.09, 21:55
      masz 30 lat - Ty decydujesz, mogę Ci tylko współczuć tej atmosfery
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka