Dodaj do ulubionych

rozstanie/kiedy wraca sie do formy?

30.12.08, 22:20
Właśnie rozstaje sie z moim Mężczyzną. 3 lata razem, rok wspolego
mieszkania, rok po zareczynach. Miał byc slub, wspole zycie do
smierci, ale nie wyszlo.. Decyzja wspolna.
Ile czasu zajelo Was dojscie do siebie po zwiazkach kilkulatnich?
Szybko poznalyscie kogos?
Przeraza mnie troche 30 lat, znowu singielka i zabawa od nowa w
szukanie, poznawanie itd itp
Smutno...
Obserwuj wątek
    • jane-bond007 Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 22:26
      ja wrocilam szybko bo zaczeli sie kolo mnie krecic jacys nowi ;)
      wiec nie czulam sie taka ostatnia i opuszczona ale tak miesiac dola
      to byl (zwiazek 4 letni studencki)
      • stasibasi Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 22:31
        ja jestem 2 rok po rozstaniu i nie moge sie pozbierać... ciągle
        wydaje mi się, że byliśmy dobrą parą i dobija mnie fakt, że nigdy sie
        z nim nie kłóciłam.. to rozpadło sie w taki nienaturalny niezrozumiały
        dla mnie sposób.
        • vandikia Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 22:34
          a weź nie marudź, tylko idź zapoluj... no płakać po chłopie 2 rok,
          kobieto serca nie masz czy rozumi Ci brak? :)
          glowa do gory, bylo minelo, jest nowe i nikt nie powiedzial, ze
          gorsze.
          • stasibasi Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 23:46
            vandikia napisała:

            > a weź nie marudź, tylko idź zapoluj... no płakać po chłopie 2 rok,
            > kobieto serca nie masz czy rozumi Ci brak? :)

            No chyba mi brak i rozumu i serca :) Ogólnie mam takie wrażenie, że
            inni faceci mi sie niepodobają i nie mogę się powstrzymać od
            porównywania.
            Inną sprawą jest to że w moim otoczeniu nie ma fajnych facetów...
            Ostatnio podrywał mnie skrajny nekrofil,bez przyszłosci- litości :)
            A jeszcze wcześniej jak byłam za granicą o mało się nie wdałam w
            relację z dużo starszym wykładowcą..
            Chciałabym mieć takie drzewko owocowe na którym rosną fajni faceci,
            kosmetyki, sukienki i pieniądze :)

    • vandikia Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 22:33
      wszystko zalezy od punktu patrzenia na sprawe
      jak Cie przeraza, to zle
      jak spojrzysz na to pod kątem odzyskania wolnosci, mozliwosci
      znalezienia tego jedynego, przygodę, zakochanie itd.. to bedzie Ci
      lepiej, musi tylko minac troche czasu - ile? to sprawa indywidualna

      weź się nie łam, jak wspolnie doszliscie do wniosku, ze razem jest
      jedna, wielka kupa, to nie ma co rozpaczac, tylko cieszyc sie, ze
      byliscie na tyle mądrzy, ze sobie wzajemnie zycia nie schrzanicie.
      Powodzenia na nowej drodze.
    • prom_do_szwecji Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 22:37
      mnie zajęło ponad 11 miesiecy po rozstaniu z facetem, który mnie
      zdradzał. Poznałam faceta o których nie myślałam w kategoriach
      romansowych. Aż zaskoczyło i po roku sie zaręczyliśmy
    • kleopatra78 Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 22:44
      Z jednej strony czuje ulge, a z drugiej szkoda. Ale potraktuje to
      wszystko jako nowe doświadczenie.
      Musze nauczyc sie znowu sama mieszkac, w pustym mieszkaniu. wiem, ze
      nie jestem pierwsza i nie ostatnia, wszystko da sie przezyc. W sumie
      chcialabym, zeby byl juz np czerwiec, bo z czasem bedzie lepiej.
      • ann.maria Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 31.12.08, 00:13
        1) pzemebluj mieszkanie
        2) wszystkie wspólne zdjęcia, prezenciki itp. schowaj do pudełka, pudło wynieś
        na strych, obwiń szmatami i zagrodź stertą rupieci, tak, aby jego wydobycie
        zajmowało dłużej niż 20 minut
        3) zmień fryzurę
        4) zmień perfumy
        5) wyrzuć jego szczoteczkę do zębów i inne takie
        6) sformatuj dysk komputera

        daję Ci dwa miesiące
    • nowa23 Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 23:00
      w sumie dobre pytanie :)
      u mnie 5 lat, w tym 4,5 roku wspolnego mieszkania, 2 lata po
      zareczynach, dziecko w drodze i rozstanie...
      na wiadomosc o dziecku zareagowal: hahaha dobry dowcip, znalem juz
      kiedys panne ktora przez dziecko chciala wymusic slub, wiec sie
      spakowalam i wrocilam do domu i od 3 tygodni cisza, nawet zyczen na
      swieta nie dostalam... z tym ze ja mam 25 lat :)
      • jane-bond007 Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 30.12.08, 23:06
        smutne ale bywa, dasz rade :) pozdrawiam
      • pe.le Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 02.01.09, 12:48
        Takich gnojków jest więcej, to oczywiście bardzo przykre, ale ta
        sytuacja przynajmniej jasno pokazuje jakim był naprawdę człowiekiem.
        Taki test prawdy, dzięki któremu być może nie zmarnujesz sobie
        życia, bo jestes młoda a dziecko da Ci wiele radości. Zobaczysz. :o)

        Trzymam za Ciebie mocno kciuki. Trzymaj się cieplutko mamusiu. ;]
    • yoko0202 złe podejście 31.12.08, 09:43
      kleopatra78 napisała:

      > Ile czasu zajelo Was dojscie do siebie po zwiazkach kilkulatnich?

      mnie ok. tydzień ... serdecznie miałam dość, to ja zdecydowałam o
      rozstaniu, teraz jestem szczęśliwa

      > Szybko poznalyscie kogos?
      > Przeraza mnie troche 30 lat, znowu singielka i zabawa od nowa w
      > szukanie, poznawanie itd itp
      > Smutno...

      no jak już w trakcie rozstania wychodzi desperacja o jak najszybsze
      poznanie kogoś nowego to nie wróżę ci dobrze...
      nie możesz zamiast w szukanie kolejnego kandydata pobawić się np. w
      zadbanie o swoje zainteresowania, pasje, spędzać więcej czasu z
      rodziną, przyjaciółmi, pozwiedzać, przemeblować mieszkanie, polecieć
      na paralotni itp itd? czy twoje całe życie musi kręcić się wokół
      pary gaci??

      aha, dla ścisłości, jestem kilka lat starsza od ciebie, co prawda
      mam dziecko z pierwszego małżeństwa co może powoduje że pod względem
      macierzyńskim jestem życiowo spełniona i nie mam parcia, niemniej na
      myśl, że jakiś osobnik miałby mi się znowu po domu zacząć szwędać to
      aż mi się słabo robi, więc nie koncentruj się na przyszłym nieznanym
      jeszcze facecie tylko wreszcie na sobie:)
      • madai Re: złe podejście 31.12.08, 10:25
        skup sie na sobie, postaraj sie odnowic znajomosci, spotykac
        czesciej ze znajomymi, kolezankami, a zobaczysz, ze czas szybko
        minie, a i serce bedzie mniej bolalo...
        Powiem szczerze, ze nie wyobrazam sobie, ze rozstaje sie ze mna
        facet po kilku latach zwiazku.
    • madame_k_c Re: rozstanie/kiedy wraca sie do formy? 02.01.09, 12:22
      2 miesiace temu rozstalam sie z facetem: 5 lat razem, 3 lata mieszkania
      wspolnego. Decyzja moja.
      Absolutnie nie zamierzalam od razu wskakiwac do nowego zwiazku. Uwazam, ze
      potrzebny jest czas (jedna potrzebuje wiecej, jedna mniej), zeby doprowadzic
      swoje emocje do porzadku i juz jako pewna siebie singielka ruszac na lowy ;)
      A tak serio: jesli cos sie zdarzy, jesli sie ktos pojawi (a to pewne!), to daj
      szanse.
      Mialam znajoma, ktora po zerwaniu kilkuletniego zwiazku "z dnia na dzien"
      wskoczyla do nastepnego. I jest szczesliwa.
      Nie ma ragul. Sluchaj siebie. Ufaj swojej intuicji.
      Bedzie dobrze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka