Dodaj do ulubionych

Rycząca piędziestka

09.01.09, 09:23
Drodzy/gie forumowicze/czki jak wyperswadować pani juz w mocno
średnim wieku noszenie mini spódniczek,warkoczyków.....Pani o której
się mówi "z przodu muzeum z tyłu liceum".Przesympatyczna mama
koleżanki "cofneła się jakby w czasie" i nie jest w stanie
zrozumieć ,ze wyglada przekomicznie jako młodzieżówa;-)Stara się
wyglądać dokładnie jak gimnazjalistki i zachowania ichnie także
nieudolnie nasladuje myśląc ,że jest cool;-)
Obserwuj wątek
    • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 09:34
      a dlaczego interesuje cię wygląd tej pani? Czy naprawdę spędza ci sen z powiek
      to, że ona ubiera się tak jak lubi?
      • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 09:38
        Nie,mi nie spędza,ale osobom w najblizszym otoczeniu,którym nie
        odpowiada zdziecinnienie żony,matki i zaraz babci ;-)
        • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 09:40
          no tak, bo przecież żona, matka i zaraz babcia jak wiadomo służy tylko do
          tego,żeby swoje otoczenie uszczęśliwiać. Absolutnie nie wolno jej myśleć o sobie
          i własnych przyjemnościach. Tfu, ani chybi zły ją opętał. Egzorcysty trzeba!
          • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 09:42
            Próbujesz być cyniczna,ale Ci to miernie wychodzi.Po co cofac sie do
            podstawówki?Pisz jak dorosła osoba,chyba ,ze nia nie jesteś;-0
            • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 09:55
              Jestem dorosła, dla podkreślenia tego faktu tuż po osiemnastych urodzinach
              przywdziałam wór pokutny i nie zapominam o regularnym posypywaniu mej starej
              głowy popiołem.

              Cyniczna? To nie cynizm. Po prostu takie podejście jakie prezentujesz budzi we
              mnie obrzydzenie. Jak każde wtrącanie się w życie innych ludzi, zupełnie bez
              powodu, tylko dlatego,że postrzega się ich jak przedmioty służące zaspokajaniu
              naszych potrzeb.
              • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:05
                Nie ma to nic wspólnego z wtracaniem się,jak widać wszyscy tu sie
                wtracamy w czyjeś życie,albo ktoś sie nam wtraca na ile na to
                pozwolimy tu na forum.Ja osobiście jestem bardzo tolerancujną osoba
                i nie zamierzam pani ukamienować za to,że robi sobie krzywdę.Ot
                tyle,że nie wygląda dobrze i zachowuje się trochę
                irracjonalnie.Uważam tylko ,że każdy wiek ma swoje prawa i starzeć
                tez trzeba się z godnością.
                • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:12
                  Na czym polega krzywda, którą sobie robi?
                  Na tym,że jest zadowoloną z siebie, radosną osobą, która ma swoje zdanie i swoje
                  upodobania?
                  dla mnie godność to umiejętność bycia sobą i nie uginanie się pod presją
                  otoczenia. Więc ona jak najbardziej starzeje się z godnością. Z tym,że na razie
                  to jest w sile wieku i do starości jej daleko.

                  Piszesz,że każdy wiek ma swoje prawa. Jednak z innych twoich słów wynika,że
                  raczej w wieku 50 lat nie ma się już żadnych praw - wyłącznie obowiązek
                  podporządkowania się innym.

                  Czy wszyscy wtrącamy się w życie innych - nie wiem. Mnie by nie przyszło do
                  głowy,żeby ingerować w sposób ubierania się mojej mamy.
                  • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:18
                    Zadowalajacy jest fakt,że na forum panuje taka wyrozumiałośc,tylko
                    dlaczego nie sprawdza sie to na ulicy,w konfrontacji z takimi
                    osobami.Nie ma wtedy tyle serdecznosci tylko głupawe usmieszki;-)
                    • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:21
                      Trochę dziwne by było, gdybym rzucała się obcej kobiecie na szyję,żeby jej
                      okazać serdeczność:)

                      Mylisz dwie rzeczy - może mi się czyjś strój bardzo podobać, może mi się bardzo
                      nie podobać. Ale nie uważam,żebym miała prawo narzucać komuś styl, albo wymagać,
                      by ubierał się tak,żeby sprawić mi przyjemność.

                      Ja się w ogóle nie maluję - moja mama maluje się dość mocno. Nie podoba mi się
                      to bo nie przepadam za makijażem.ale nie uważam,że powinna to zmieniać, bo
                      wiem,ze tak czuje się dobrze.
                    • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 13:46
                      Moze dlatego, ze czesc z nas nie mieszka w Polsce?
                  • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 11:00
                    male_diva -ciekawa jestem Twojej reakcji,gdybyś zobaczyła w nocnym
                    klubie tańcząca na rurze mame swojej koleżanki,swoją sasiadkę i
                    zarazem znajomą z pobliskiego banku.;-)
                    Tą sa jeszcze niezrealizowane pomysły pani mamy,żony i babci .....;-)
                    • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 13:46
                      Dziecko, nie mow mi o tanczeniu przy rurze: mam np. przyjaciolke,
                      ktora przeszla operacje plci i jest teraz kobieta, w dodatku
                      lesbijka.

                      Na taniec przy rurze nawet bym nie mrugnela. W koncu to nic takiego,
                      a moze nawet i fajnie, jakby sobie pocwiczyla.

                      Co do ubrania, ciotka mojego meza przez trzydziesci lat chodzila w
                      sari, bo tak jej sie podobalo, wiec nie gadaj mi o jakichs mini.

                      'People worry about kids playing with guns, and teenagers watching
                      violent videos (...). Nobody worries about kids listening to
                      thousands - literally thousands - of songs about broken hearts and
                      rejection and pain and misery and loss'
    • camelot0 teklana... 09.01.09, 09:53
      ... powtórzę to co już zostało napisane - co ciebie i innych w twoim otoczeniu
      obchodzi jak się mamusia ubiera. jeżeli ona się z tym dobrze czuje to jest
      dobrze i chyba o to chodzi.
      społeczeństwo za bardzo uzurpuje sobie prawo decydowania o tym jak ktoś inny ma
      się ubierać, zachowywać, co ma myśleć itp. aby innym było wygodnie. to czysta
      forma egoizmu i traktowania otoczenia instrumentalnie.
      • male_diva Re: teklana... 09.01.09, 09:56
        jak wiadomo, z chwilą zostania żoną i matką kobieta traci autonomię. Niech się
        cieszy,ze nie żyjemy w państwie, gdzie za niestosowny strój otoczenie by ją po
        prostu zamordowało.
    • au_lait Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:00
      Cyba powinno być: "Rycząca pięćdziesiątka"? Mnie tam się podoba taki
      styl. Lubię oryginalność nawet troszkę kiczowatą. :)
      • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:07
        Ja kiczu nie znoszę.Różowych kabaretek i falbaniastych kiecek,oraz
        gołych ramion i kolczyka w pepku u ponad 50letniej kobiety.Takie
        jest moje zdanie.Ja Twoje szanuję,uszanuj i Ty moje.
        Acha i miało być piędziestka ;-)
        • zmienilamnicka Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:10
          jak tego nie znosisz to tak się nie ubieraj gdy będziesz miala "piędziestkę"
          ...cokolwiek by to było. Inni tak lubią więc TY TO USZANUJ. za trudne?
          • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:15
            Dziwi mnie to,że żadna z osób nie przeczytała dokładnie wątku,nie
            próbowała nawet odpowiedzieć na pytanie tylko każada mnie biczuje za
            moje poglady i przemyślenia-za trudne?Nie ,mi to przeszkadza,ale o
            tym już pisałam.Dla mnie może pofarbowac sie i na zielono,ale
            rodzina jej sie troszke za nia wstydzi.Ja mam szczeście zę w dowód
            jej nie jestem wpisana ;-)
            Szanuje kazdego c złowieka,jak i jego poglady,co nie przeszkadza mi
            uprawiania dyskusji.I nikogo nie mam zamiaru przekonywać do swoich
            odczuć;-)
            • innanizwszystkie Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 13:38
              Droga Teklano. Przede wszystkim chcę Cię zapewnić, że nie istnieje słowo
              "pięćdziestka" i powinnaś napisać, jak już ktoś słusznie zauważył "pięćdziesiątka".
              Przeczytałam dokładnie wątek i zgadzam się z osobami, które Cię krytykują za
              podejście do tej sprawy. Dopóki ta "pięćdziesiątka" nie robi niczego naprawdę
              zdrożnego powinniście dać jej święty spokój. Ma prawo nosić warkoczyki, ma prawo
              nosić krótkie spódnice a jeśli rodzina się tego wstydzi to rodzina wymaga
              terapii. I z Tobą też coś jest nie tak, skoro aż tak Cię to porusza, że
              zakładasz specjalny wątek na ten temat.
              Mam nadzieję, że zapamiętasz tę lekcję i jak skończysz 50 lat da Ci to do myślenia!
              • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 14:04
                Otóz teraz właśnie istnieje;-)Podoba się lub nie,Twój wybór;-)
                Przyjmuję z pokorą tę chłostę;-)Tylko nadal nie rozumiem,dlaczego
                rodzice tak się oburzają ,gdy córka chce kolczyk w "nietypowym
                miejscu?Gdy syn się tatuuje bez opamiętania?Dlaczego dyrektorem
                banku ma być pan w krawacie z piekne ulizanymi włoskami?itp.itd.Skąd
                tyle krytyki dla osób wyróżniajacych się jednak z tłumu,dresiasz
                jest półdebilem,dziewczyna o blond włosach i wyrazistym makijażu
                pustą panienką i dlaczego ludzie osoby ubrane mało schludnie
                nazywają menelami,mimo ,że nic o tym człeku nie wiedzą poza tym jak
                go widzą.Jak widać na forum mamy idealne społeczeństwo.
                Tak trzymać.Wszystkim się będzie łatwiej żyło ;-)
                • winomusujace Re: Rycząca piędziestka 11.01.09, 22:17
                  Współczuje towarzystwa, jak tak to wygląda w Twoim otoczeniu.Dla
                  mnie to jakieś patologiczne zachowanie.
                  Swoją drogą, dlaczego nie wątek o tym jak pomóc jej rodzinie? Tylko
                  jej chcesz pomagać..

                  // posiadaczka kolczyka w pępku i tatuażu :) heh, chociaż wd Ciebie
                  pewno i tak jestem na to za stara...:)
        • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 13:47
          Ale inni lubia, daj im zyc i nie narzucaj im swoich gustow.
      • zmienilamnicka Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:08
        dokładnie :) mnie bardziej rażą błędu ortograficzne na forum niż to że jakas
        osoba lubi się ubrac inaczej niż stateczna matrona.
        • sadosia75 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:13
          A to kobieta moze ubierac sie w ciuchy dla nastolatek albo jak matrona?
          Nic wiecej nie ma? pustka?
          • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:15
            Chodzi o to,że może się ubierać jak matrona, jak nastolatka, a może cały czas
            chodzić w dżinsach i szarej bluzie. Dziwne jest tylko to,ze cudzy strój budzi
            taką ekscytację.
            • zmienilamnicka Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:18
              co więcej brzmi to tak w wykonaniu autorki:
              "ja jestem bardzo tolerancyjna! nie cierpię różowego! niech się ona nie ubiera
              na różowo! no przeciez jestem tolerancyjna.."
            • sadosia75 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:21
              Dlaczego dziwne? Ty moze zupelnie obojetnie nastawiasz sie do tego tematu. Inni
              juz nie musza.
              Kobieta moze i ma prawo do tego, zeby ubierac sie w to co chce. Jednak musi sie
              liczyc z tym, ze jej ubranie i wyglad bedzie ( choc wcale nie musi ) wzbudzac
              jakies emocje.
              • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:22
                jest różnica między emocjami a przekonaniem, że ktoś powinien zmienić siebie i
                swój styl by spełniać nasze oczekiwania.
                • sadosia75 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:25
                  To Ty tak uwazasz. zwroc uwage na to, ze inni moga uwazac inaczej. mnie by bylo
                  hmm wstyd (?) gdyby moja Mama ubierala sie jak nastolatka.
                  Tylko, ze to jest moje zdanie i nie moge go narzucac innym. Moge powiedziec co
                  na ten temat sadze. ale nie mam prawa robic nagonki na tych, ktorzy uwazaja
                  inaczej.
                  • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:30
                    widać jestem szczęściarą, bo uczucie wstydu towarzyszy mi tylko wtedy, gdy sama
                    coś zrobię nie w porządku. i nigdy nie dotyczyło to wyglądu.
                  • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:36
                    Ja rozumiem ,co czytam.Nie zamierzam z nikim sie
                    wykłocać.Przdstawiłam tylko temat,który mnie zaciekawił.Nie
                    zwracałam nigdy uwagi na inność,nie przeszkadzaja mi
                    tatuaże,dredy,zielone włosy...itp.itd.(wolałabym jednak by np.mój
                    mąż nie tatuował sobie twarzy,malował włosów w kolorach tęczy)A
                    reszta społeczeństwa-róbta co chceta.
                    Myslę,że mieszkamy wsród ludzi i mimo tego iż na forum sa bardzo
                    fajni i tolerancyjni ludzie w życiu codziennym,realnym jest jednak
                    inaczej .I cięzko jest jednak tym "odmieńcom";-)
                  • beata-12345 Dzięki Bogu :-) 09.01.09, 15:47
                    Jak czytam te wasze posty to Bogu dziękuję, że sobie wychowałam
                    dziecko porządnie i nie dyktuje mi, co mam nosić. Wręcz, przeciwnie,
                    bardzo mu się podoba, jak chodzę w dżinsach, biodrówkach itp. :-)
                • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:29
                  male_diva napisała:

                  > jest różnica między emocjami a przekonaniem, że ktoś powinien
                  zmienić siebie i
                  > swój styl by spełniać nasze oczekiwania.




                  Oczywiscie ja tez dostrzegam ta róznicę.Myslę jednak ,że rodzina zna
                  ta pania doskonale i nie rzyczy jej źle.Mąż tej pani tez jest
                  zszokowany metamorfozą żony ,a zna ja juz ponad 30 lat.;-)

                  A w zasadzie to nie moja sprawa,po co dyskutować na temat z kimś kto
                  na dyskusje nie jest otwarty.Byłam tylko ciekawa jakie maja zdanie
                  ludzie na forum-rózni sie ono kolosalnie od pogladu osób
                  wypowiadajacych sie nie za pomoca klawiatury tylko aparatu mowy ;-)
            • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:23
              I o to chodzi male_diva .Dlaczego,skąd ta ekscytacja?Skad dziwne
              spojrzenia w strone kultury emo?
              Ja mam w nosie,kto jak sie ubiera i sama tez ubieram sie tak jak mam
              ochotę.
              Najprawdopodobniej to co pisze jest jedynie małomiasteczkowym
              zachowaniem właśnie prowincjuszy.Ale tak sie dzieje.Rózne rzeczy
              widziałam i na widok koleżanki odmłodzonej mamy nie padłam
              trupem,ale są takie osoby którym w pamięć na długo zapewne zapadła;-)
              • male_diva Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:27
                Ja chyba używam innego języka niż ty, bo najwyraźniej nie możemy się zrozumieć.

                Ostatnio widziałam dziewczynę, która miała ze 180 cm wzrostu, długie, różowe
                dredy i była ubrana na czarno, różowo z żółtą torbą.Oczywiście,że ją zauważyłam
                i zapamiętałam, bo bardzo się wyróżniała.I co w tym złego, że jej wygląd zapadł
                mi w pamięć?
    • six_a Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:25
      aż tak kłuje w oczy, że wygląda inaczej niż reszta osobników w mocno średnim
      wieku? to może nie spotykać się? zaczniesz temat, zyskasz wroga. generalnie nie
      warto wpieprzać się w czyjeś zwyczaje, chyba że są szkodliwe, a w tym przypadku
      raczej nie są.
      • cus27 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:51
        Przyklad:Maryla Rodowicz-ubierala sie,ubiera i bedzie sie ubierala z
        wielka fantazja i odwaga.
        • grassant Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 10:53
          cus27 napisała:

          > Przyklad:Maryla Rodowicz-ubierala sie,ubiera i bedzie sie ubierala
          z
          > wielka fantazja i odwaga.

          ale ona to siedemdziestka!!
          • nawrotka1 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 13:30
            grassant napisał:

            > cus27 napisała:
            >
            > > Przyklad:Maryla Rodowicz-ubierala sie,ubiera i bedzie sie ubierala
            > z
            > > wielka fantazja i odwaga.
            >
            > ale ona to siedemdziestka!!

            Szczęściara! Takiej to już wszystko wolno:)
            Jak ja będę siedemdziestką albo osiemdziestką to tez będę się tak ubierać.:D
            Czego nie będzie można wytłumaczyć ekstrawagancją, zawsze da się usprawiedliwić
            demencją :D
          • kochanica-francuza Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 13:52
            Uhm. Na estradzie. Chyba że w takich samych strojach biegała po bułki.
            • marguyu Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 14:19
              Rodowicz ma dopiero 64 lata.
              Przedwczesnie postarzalej i nobliwej do oporu utorce watku chetnie
              przylalabym za "w mocno średnim wieku".
              Slicznotko,
              w srednim wieku bede wtedy gdy nie bede mogla wbiec po schodach na 4
              pietro, przespacerowac sie 10 km dziennie lub przeplynac 5 km.
              Dlugo jeszcze bedzie trwalo zanim to sie stanie, bo mam dopiero 55
              lat i liczne plany na przyszlosc.
              Ty w moim wieku bedziesz juz bardzo stara, szara kobieta.

              ps. ubieram sie wygodnie i bez przesady. Jeansy, marynarka lub
              sweter a na nogach zadnych szpilek tylko eleganckie mokasyny.
              I zawsze cos zaskakujacego lub smiesznego, jakis drobiazg, kolor itp.

              A najlepiej juz od dzisiaj zacznij sobie spiewac "wesole jest zycie
              staruszki" ;)
              • grassant Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 14:28
                przespacerowac sie 10 km dziennie lub przeplynac 5 km.

                hehe, gdzie pływasz te 5km? ;))
                • marguyu Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 16:17
                  "grassant napisał:

                  > przespacerowac sie 10 km dziennie lub przeplynac 5 km.
                  >
                  > hehe, gdzie pływasz te 5km? ;))"

                  Istnieje takie cos jak plywalnia. Nigdy nie widziales?
              • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 14:33
                Dla mnie droga pani pozostajesz w mocno średnim wieku,obojetnie co
                na siebie nie wrzucisz czas działa na kazdego niekorzyść,a pyskata
                jesteś niczym 20 latka-fakt.Nie życz nikomu ,co Tobie niemiłe.
                Rączki droga pani trzymaj przy sobie,a po to jest forum i ten
                wątek ,by wszystkie krzykliwe babony sie własnie pokazły z
                prawdziwej strony ;-)
                "Wesołe jest życie staruszka ....";-)
                • nawrotka1 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 15:06

                  Teklana, nie pokazałas klasy ani poczucia humoru tym postem. :)
                  Rozumiem, że jestes wściekła, bo byłas mocno atakowana w tym wątku.
                  Zbyt mocno, moim zdaniem. :)
                  Bo Twój pierwszy post nie był agresywny i nie zwierał obraźliwych słow pod
                  adresem pani, o której piszesz.
                  Ale był faktycznie objawem pewnej nietolerancji i stereotypowego myslenia.

                  Polecam znaną maksymę "Zyj i dać zyć innym"
                  Dopóki ktoś nie robi krzywdy innym, dopóty wolno mu robic głupstwa.




                  -----------------------------------
                  zmieniłam nick - nawrocona5 :)
                  • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 15:14
                    Przyznam,może to była zbyt mocna podpucha.Taka nieudana
                    prowokacja,ale wiem już czego się można poniektórych
                    spodziewać.Jestem na chorobowym i gorączkuję trochę,więc może zbyt
                    się rozkręciłam;-)
                    Przyznam ,że spodziewałam się troche takich zajadłych
                    komentarzy,poniekad sama je prowokowałam.Masz rację,w odpowiednim
                    momencie powinnam odpuścić.Zrobiła się z tego mała jadka,a nie to
                    tak do końca miałam w zamyśle.
                    Tak wię znów "zyję i daję żyć innym";-)
                    • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 15:39
                      A ja marze o tym, zeby do ludzi dotarlo znaczenie slowa prowokacja i
                      przestali uzywac je w takim kontekcie.

                      'Prowokacja jest określeniem opisującym uzyskanie informacji lub
                      wymuszenie zachowania ofiary przez podstępne i celowe działanie
                      osoby trzeciej.

                      W psychologii prowokacja jest świadomym wymuszeniem określonych
                      zachowań, reakcji lub działań, często agresywnych i nagłych, poprzez
                      oddziaływanie na psychikę, niekoniecznie zgodne z ideologiami lub
                      obranymi przez daną osobę zasadami.

                      W sądownictwie prowokacja dotyczy dopuszczalnej obrony, która polega
                      na przedstawieniu braku podstaw do stwierdzenia popełnienia
                      przestępstwa, poprzez udowodnienie, iż na oświadczenia oskarżonego
                      lub świadków wpłyneła osoba pytająca/przesłuchująca, prowokując ją
                      do stwierdzenia nieprawdziwych faktów lub ich przeinaczenia.

                      W pewnych sytuacjach, prowokacja może być akceptowalnym narzędziem
                      dochodzeń dziennikarskich lub policyjnych.

                      W Kanadzie prowokację w policji definiuje się jako podjęcie działań
                      poprzez jednostkę policji, które dają szansę przypadkowej jednostce
                      społeczeństwa popełnienie przestępstwa. Jest to forma testu nazywana
                      Random virtue testing (ang. dosłownie losowe testowanie cnoty).'

                      Źródło: „pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja”
                      • teklana Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 15:47
                        Nie zaczepiaj mnie wyłapując jakieś literówki w pospiechu pisane;-)I
                        nie czepiaj się mnie o jakiś błędzik nawet zaplątany.
                        Wymądrzaj sie do woli,ale mnie nie ruszysz.Zabawę z takimi jak Ty
                        już zakończyłam.Daruj sobie więc pouczanie i matkowanie mi ;-)
                        Uwywnętrzniaj się w innych wątkach ja już nie bedę tu zaglądać,bo i
                        po co;-)
                        • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 16:25
                          Tez mi wiec prowokacja, jak nie odpowiada sie pozniej na posty. He
                          he he.
                        • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 16:26
                          Ja mam sie nie czepiac literowek, a Ty mozesz sie czepiac obcej
                          kobiety, bo nosi nie taka spodnice, jaka Ci sie podoba?
                    • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 15:40
                      Pisze sie tez 'jatka', nie 'jadka'.
                      • marguyu Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 16:21
                        croyance,
                        szkoda fatygi,
                        szanownej autorce watku juz sie zagotowala woda, ktora ma zamiast
                        mozgu ;)
                        O prostactwie, ktore wyszlo na wierzch po pierwszym "drapnieciu" juz
                        nawet nie wspominam.
                        • croyance Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 16:26
                          Ale przynajmniej moze poczula na wlasnej skorze, jak to jest, gdy
                          ktos czlowieka krytykuje :-) Moze (hmm) przestanie sie czepiac
                          innych, ze zalozyli spodnice o 10cm za krotka.
                        • winomusujace Re: Rycząca piędziestka 11.01.09, 22:23
                          dokładnie..
              • kochanica-francuza Re: Rycząca piędziestka 11.01.09, 17:28
                marguyu napisała:

                > Rodowicz ma dopiero 64 lata.
                > Przedwczesnie postarzalej i nobliwej do oporu utorce watku chetnie
                > przylalabym za "w mocno średnim wieku".
                > Slicznotko,
                > w srednim wieku bede wtedy gdy nie bede mogla wbiec po schodach na 4
                > pietro, przespacerowac sie 10 km dziennie lub przeplynac 5 km.
                > Dlugo jeszcze bedzie trwalo zanim to sie stanie, bo mam dopiero 55
                > lat i liczne plany na przyszlosc.
                > Ty w moim wieku bedziesz juz bardzo stara, szara kobieta.
                >
                > ps. ubieram sie wygodnie i bez przesady. Jeansy, marynarka lub
                > sweter a na nogach zadnych szpilek tylko eleganckie mokasyny.
                > I zawsze cos zaskakujacego lub smiesznego, jakis drobiazg, kolor itp.
                >
                Wszechstronne chapeau bas, szanowna pani! Serio!
    • kol.3 Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 18:28
      Nie wtrącaj się. Nie zwraca się komuś uwagi z powodu jego ubrania,
      stylu, fryzury itp. To jest niegrzeczne.
      • 21.gazeta.pl Re: Rycząca piędziestka 09.01.09, 18:42
        Trzeba być tolerancyjnym-to jest dorosła osoba i ma prawo do własnej
        wizji siebie, Polacy za bardzo chcieliby innym ,jak mają żyć i co im
        wolno, a czego nie.
        A jak ty byś się czuła, gdyby ktoś postronny uważał, że ma prawo
        mówic ci, jak ci się wolno ubierać, bo jesteś za stara?
    • nangaparbat3 ja to mam szczęscie 11.01.09, 17:48
      bo mie rodzona corka intensywnie zacheca do wysokich obcasow, obcislych swetrow
      i smialych dekoltow.

      Co do Twego problemu, Teklana, to nie wiem, na czym on polega tak naprawdę; niby
      chodzi Ci o obrone godnosci tej pani, a sama ją obrazasz, chocby tytulem watku
      czy przytoczniem powiedzenie "z tylu liceum..."
      Zastanow sie moze, co naprawde Tobą kieruje.

      A jesli chodzio o wplyniecie na te pania - coż, myśle ze najwięcej moze mąż:
      kupujac jej ubrania i bizuterię (z klasą, piekne i takie, w ktorych jej bedzie
      dobrze) i zachwycajac sie nią, i dajac temu bardzo konkretny małzenski wyraz.
      Innej sensownej drogi chyba nie ma.
    • tylna.szyba Re: Rycząca piędziestka 11.01.09, 18:47
      Teklano, rozumiem cie, co czujesz widzac ta mame kolezanki, ktorej
      zachowanie i styl ubierania zmienil sie gwaltownie. Niestety, jak
      wlasciwie wszyscy ci juz napisali, pozostaje ci tylko przewrocic
      wymownie oczami na jej widok i pozostawic te pania w jej zywiole.
      Zmienic jej nie mozesz.
      • teklana Re: Rycząca piędziestka 11.01.09, 21:34
        Napisałam ,że nie będę już wątku kontynuować,tak naprawdę nie z tego
        powodu ,że zostałam tu objechana niemiłosiernie(choć znalazło sie
        kilka litościwych osób),ale dlatego ,że prawie nikt nie zrozumiał
        intencji moich.Nie obraziłam nikogo w tym wątku,tak jak i tej pani o
        której pisałam.Nie zamierzałam i nie zamierzam nikomu zmieniać
        stylu,czy też wtrącać się w czyjesz sprawy.Chciałam jedynie
        porozmawiać na ten temat,gdyż córka "bohaterki"mojego wątku czasem
        mnie odwiedza i się żali na opadające ręce z bezsilności swojej
        odnośnie przemiany swojej mamy.Sama wcześniej podkreślałam ,że pani
        jest przesympatyczna,czyli wywnioskować można było,że darzę ją
        raczej sympatią ,a cała prawie gromada forumowiczów/ek odebrała mnie
        inaczej.Poza tym,że niezrozumiałe dla mnie były ataki zrobiło mi się
        tez trochę przykro dlatego że ruszyła lawina "pomówień/niedomówień"
        Po wyjaśnieniach pragnę oficjalnie wątek zakończyć.
        Pozdrawiam wszystkich uczestników tej pogawędki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka