Dodaj do ulubionych

dziwny prezent

07.11.03, 16:25
Poznałam jakiś czas temu pewnego reprezentanta show-biznesu. Znaliśmy się
tylko telefonicznie-mailowo. Mieszkamy w różnych miastach. Pewnego dnia
wpadliśmy na siebie w moim miejscu zamieszkania. Zaprosił mnie na kawę, aby
uczcić nasze przypadkowe pierwsze spotkanie (znał mnie ze zdjecia). Poszliśmy
na tę kawe, rozmawialiśmy o wszystkim. W trakcie rozmowy powiedziałam mu, że
mam obecnie nie lada problem, że potrzebna mi jest kasa. Zapytał, ile.
Odpowiedziałam, że nieważne, ze dużo, i że nie wiem, skad mam ją wziąć.
nalegał, abym podała kwotę. 2 tys. I co on na to? Wypisał mi czek. Oczywiście
nie chciałam przyjąć. Rozstaliśmy się. W międzyczasie wyszłam do toalety. Po
powrocie do domu znalazłam czek w torebce. Co powinnam zrobić? Zrealizować
go? Nadmienię, ze on ma żonę, ja mam męża, z nim przyjaźnie się od dłuższego
czasu wirtualnie. Lubimy się bardzo. I nic ponad to.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ron Re: dziwny prezent IP: 5.5R1D* / *.pg.com 07.11.03, 16:40
      Napewno to nie jest bezinteresowne - sądzę że ma jakiś cel.
      • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:41
        Jaki Twoim zdaniem?
    • aguszak Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:42
      Twoja historia nie wydaje mi się prawdopodobna, albo przynajmniej bardzo mało
      prawdopodobna, bo... żadna kobieta nie wyjdzie do toalety bez torebki...
      Taka tylko mała techniczna uwaga...
      • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:46
        Spodziewałam się tego zarzutu. Otóż wyjdzie, np. ja, i to często. A szczególnie
        wtedy, gdy jestem z kimś. Do toalety wychodzi się głównie wiadomo po co, nie
        zas tylko w celu przypudrowania noska czy umalowania ust. Historia ta zdarzyła
        się naprawdę. Co Ty byś zrobiła na moim miejscu?
        • aguszak Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:52
          lukrecja-borgia napisała:

          > Spodziewałam się tego zarzutu. Otóż wyjdzie, np. ja, i to często. A
          szczególnie
          >
          > wtedy, gdy jestem z kimś. Do toalety wychodzi się głównie wiadomo po co, nie
          > zas tylko w celu przypudrowania noska czy umalowania ust. Historia ta
          zdarzyła
          > się naprawdę. Co Ty byś zrobiła na moim miejscu?

          Zostawiłaś torebkę (a w niej najcenniejsze rzeczy) z obcą osobą...? Ja bym tak
          po prostu nie postąpiła. Nawet, jeżeli Ci "przybyło" w tej torebce, a nie
          ubyło, to fakt pozostaje faktem, że ten facet Ci w niej grzebał... teraz być
          może zna wszystkie Twoje dane...
          :-/
          • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:54
            Aguszak, to nie jest dla mnie obca osoba. Znamy się od ok. półtora roku. Poza
            tym jestem roztrzepana, gubię często torebki, zakupy, zostawiam portfele w
            sklepach itd. Byłam bardzo roztrzęsiona jesgo propozycją i z nerwów poczułam
            nagłe parcie na pecherz...To wcale nie jest śmieszne wbrew pozorom. A co do
            danych - on i tak je zna. Poza tym jest obrzydliwie bogaty. No i co mam robić?!?
            • mike_mike Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:55
              lukrecja-borgia napisała:

              > Aguszak, to nie jest dla mnie obca osoba. Znamy się od ok. półtora roku. Poza
              > tym jestem roztrzepana, gubię często torebki, zakupy, zostawiam portfele w
              > sklepach itd. Byłam bardzo roztrzęsiona jesgo propozycją i z nerwów poczułam
              > nagłe parcie na pecherz...To wcale nie jest śmieszne wbrew pozorom. A co do
              > danych - on i tak je zna. Poza tym jest obrzydliwie bogaty. No i co mam
              robić?!
              > ?

              A kiedy to było?
              • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:56
                co kiedy było? to spotkanie?
                • mike_mike Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:57
                  lukrecja-borgia napisała:

                  > co kiedy było? to spotkanie?

                  tak.
            • aguszak Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:55
              Przestać opowiadać głupoty na FK!
              Coraz mniej Ci wierzę, ot co!
              Pozdrowionka na długi weekend mimo to :-/
              • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:57
                ok aguszak, wielkie dzięki!
      • glonik Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:48
        A święta racja!!!!! Bez torebki do toalety????? Serio to mówię, mnie też cos
        nie grało w tej historyjce.
        • Gość: melmire Re: dziwny prezent IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 07.11.03, 16:51
          Ja jestem kobieta i nawet nie mam torebki!
        • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:52
          Boże, skupcie się raczej na meritum, a nie na wątkach pobocznych, wyjaśnionych
          przeze mnie i nic nie znaczacych. poradźcie, co mam robić! A moze to jakaś
          podpucha i nie ma tych pieniedzy na tym koncie? Może on sobie jaja zrobił ze
          mnie?
          • mike_mike Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:53
            lukrecja-borgia napisała:

            > Boże, skupcie się raczej na meritum, a nie na wątkach pobocznych,
            wyjaśnionych
            > przeze mnie i nic nie znaczacych. poradźcie, co mam robić! A moze to jakaś
            > podpucha i nie ma tych pieniedzy na tym koncie? Może on sobie jaja zrobił ze
            > mnie?

            Jak mamy skupić się na meritum skoro tę historię wyssałaś z palca?
            • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:55
              dziękuję najuprzejmiej za tego typu "rady"
              • mike_mike Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:57
                lukrecja-borgia napisała:

                > dziękuję najuprzejmiej za tego typu "rady"

                Jakie rady, nie dawałem Ci żadnych rad. Powątpiewam tylko w prawdziwość Twoich
                opowieści...
                • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:57
                  ok, przepraszam, nie chcesz wierzyć, to nie wierz
                  • mike_mike Re: dziwny prezent 07.11.03, 16:58
                    lukrecja-borgia napisała:

                    > ok, przepraszam, nie chcesz wierzyć, to nie wierz

                    OK, kiedy to było? To spotkanie.
                    • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:02
                      dzisiaj, a jakie to ma znaczenie?
    • Gość: Triss Merigold Re: dziwny prezent IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 16:58
      Podobno nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad. Nie wierzę w taką
      bezinteresowność obcych osób, ani to brat ani swat. Odeślij czek i tyle, jeśli
      oczywiście historia jest prawdziwa. Również nie chce mi się wierzyć, że kobieta
      zostawi torebkę, siatkę, plecak tak ale nie torebkę.
      • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:01
        Łatwo jest Ci tak mówić, te pieniadze spadły mi jak z nieba. Naprawdę ich
        potrzebuję. Dla niego ta suma to tak jak dla mnie powiedzmy 5 zł.
        • Gość: Triss Merigold Re: dziwny prezent IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 17:02
          Przecież to zobowiązujące. Ciekawe czy powiedziałaś mężowi?
          • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:09
            nie i nie mam zamiaru. a do czego to zobowiązuje np. Twoim zdaniem? Rozwiń to,
            proszę.
            • mike_mike Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:13
              lukrecja-borgia napisała:

              > nie i nie mam zamiaru. a do czego to zobowiązuje np. Twoim zdaniem? Rozwiń
              to,
              > proszę.

              Spoko, zaraz Cię zwyzywa...
              • Gość: Triss Merigold Re: dziwny prezent IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 17:21
                Masz już obsesję na moim punkcie? Nikogo nie mam zamiaru obrzucać błotem. Po
                prostu jakoś nie wierzę, że obca osoba daje pieniądze obcej dorosłej kobiecie
                bezinteresownie (to nie prasowa akcja "pomóżmy choremu dziecku").
                Facet może za jakiś czas żądać wdzięczności w różnej formie niekoniecznie
                łóżkowej, może szantażować, może potraktować czek jako pożyczkę i naliczyć
                odsetki.
                Skoro pieniądze są potrzebne, spadły jak z nieba to czemu autorka wątku nie
                pochwaliła się mężowi? Sama widzi dwuznaczność takiego "prezentu"?
                • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:25
                  Nie mogę mężowi o niczym powiedzieć. Nie mogę, gdyż pieniądze są mi potrzebne
                  na ... niecny cel poniekąd związany z moim mężem. A on o niczym nie powinien
                  wiedzieć. poza tym mąż nie wie nic o tym, że my sie znamy. A on, ten
                  pożyczkowicz, jest naprwde superfacetem, wyluzowanym, do pieniedzy ma stosunek
                  abnegacki, nie sadze, aby chciał mnie dokądkolwiek zaciągać, bo po co, on może
                  mieć takie kobiety że głowa odpada.
    • Gość: gutek Re: dziwny prezent IP: 194.181.183.* 07.11.03, 17:02
      sciemniasz lukrecjo. po pierwsze toaleta bez torebki sie po prostu w glowie nie
      miesci a po drugie, ten czek to tez wielka lipa bo teraz biznesmeny ksiazeczek
      czekowych nie nosza tylko zlote karty.
      • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:11
        czytałbyś uważnie wszystkie wpisy to wiedziłąbyś, że to jednak możliwe. A co do
        czeków - noszą, np. Ci, którzy nie chcą, aby ktokolwiek dorwał wyciąg z banku.
        • Gość: gutek Re: dziwny prezent IP: 194.181.183.* 07.11.03, 17:13
          lukrecjao mila.

          po pierwsze primo to nie gniewaj sie ale nie bede z powodu jakiejs niezbyt
          udanej prowokacji czytal wszystkie wpisy. a po drugie primo, to ja ci dobrze
          radze abys juz leiej w te sprawy bankowe nie brnela...:)))))
          • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:15
            ok, miły Gutku, obiecuję :-)
            • Gość: gutek Re: dziwny prezent IP: 194.181.183.* 07.11.03, 17:20
              czymam kciuki za te badania, cokolwiek ma z tego czekos wynikac;)
              milego weekendowego,
              g
              • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:21
                również bardzo miłego, Guciu :-)
    • glonik Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:04
      Hehe, też bym tak chciała, tak z nieba. Trochę więcej co prawda potrzebuję, ale
      noszę duże torebki. Może zacznę je zostawiać?
      • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:11
        i po co ta ironia, ten sarkazm?
    • Gość: Dosia Re: dziwny prezent IP: 195.217.253.* 07.11.03, 17:11
      Gdyby ta sytuacja byla prawda, a zakladam, ze nie jest, ja bym sie zwyczajnie
      obrazila. I kazala sie facetowi zastanowic nad soba. Taki gest jest chamski i
      nieelegancki, gdyz (i) moze oznaczac, iz darczynca cos sobie po nim obiecuje na
      zasadzie jaki to ja dobry jestem, zbawca, teraz nic tylko prosze byc mi
      wdziecznym do konca zycia, (ii) oczekuje po prostu innego rodzaju wdziecznosci,
      wiadomo jakiego.

      Nawet jezeli facet nie liczy na przygode lozkowa, to na pewno na wdziecznosc -
      a ludzie nie lubia byc dluznikami. Do glowy by mi nie przyszlo dac np.
      kolezance pare stowek ze slowami bierz, bo Tobie to potrzebne (znaczy biedna
      jestes), a dla mnie to zaden wysilek (znaczy ja sie dorobilam, a Ty klepiesz
      biede bo jestes niezaradna)... NIeladnie po prostu.
      • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:14
        łatwo jest ferować wyroki. Gdybyś była w mojej obecnej sytuacji, nie wiem, czy
        wszystko wydawałoby sie dloa Ciebie takie jednoznacznie biało-czarne. Czyli co -
        odesłać mu czek i obrazić się?
        • Gość: Dosia Re: dziwny prezent IP: 195.217.253.* 07.11.03, 17:49
          Tak. Powiedz, wiesz Czesciu (czy jak mu tam), dziekuje za ten czek, ale nie rob
          tego wiecej, nie lubie takich sytuacji. Badz stanowcza to facet zrozumie, ze
          popelnil nietakt.

          Bo chyba nie masz zamiaru zatrzymac tych pieniedzy!???
          • lukrecja-borgia Re: dziwny prezent 07.11.03, 17:52
            nie wiem...chyba jednak mimo wszystko nie...dzięki.
    • Gość: la Re: dziwny prezent IP: *.crowley.pl 07.11.03, 17:54
      1. Nie kituj
      2. Jesli nie kitujesz, porozmawiaj z mezem. Brak szczerosci, krycie jakichs
      tajemnych spraw.... jeszcze do tego to ze sciemniasz na forum, ze potrzebne te
      pieniadze dla meza, ze nie moze o tym wiedziec - kolejne "za" ze to kit. I do
      tego to, ze nie mozesz mu powiedziec o waszej znajomosci - ingnorancja,
      zaklamanie, brak szczerosci, zaufania...
      3. Jezeli to prawda lub sytuacja hipotetyczna - zagadka dla forumowiczow -
      oddajesz czek, albo go po prostu wyrzucasz. Z mezem rozmawiasz o tym albo
      znajomosci nie ma.

      howgh
      • byhanya czek bez pokrycia 07.11.03, 18:11
        skad facet mogl znalezc sie w miescie tak przypadkiem bez wiedzy o ulubionych
        lokalach i miejscach)
        skro facet jest najlepszym przyjacielem to chyba znal twoje zachcianki i
        potrzeby
        osobiscie zwrocilabym czek
        moze ten czek jest gumowy????? tzn bez pokrycia???

    • Gość: Lena Re: dziwny prezent IP: 80.48.96.* 07.11.03, 18:10
      Dlaczego uważacie, że mężczyzna - jesli to prawda - zachował się niewłaściwie.
      Jeżeli obca kobieta /mimo telefonicznej wczesniejszej "przyjaźni"/ na pierwszym
      spotkaniu/randce/ mówi niemozliwie bogatemu mężczyźnie o pieniądzach to on
      zachował sie właśnie prawidłowo i postarał sie jej pomóc. Co o niej pomyślał
      niech w jego myślach pozostanie. I tu - załóżmy, że to prawda - włożył jej czek
      do torebki i ... teraz poczeka jak zachowa się owa "dama". A dama zastanawia
      sie "wydać nie wydać". A kiedy oddać ? Dlaczego z góry zakładasz, że to prezent
      a nie pożyczka? Zadzwoń do człowieka i ustal termin spłaty i wtedy realizuj
      czek.
      • jan33 Re: dziwny prezent 07.11.03, 18:51
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Dlaczego uważacie, że mężczyzna - jesli to prawda - zachował się
        niewłaściwie.
        > Jeżeli obca kobieta /mimo telefonicznej wczesniejszej "przyjaźni"/ na
        pierwszym
        >
        > spotkaniu/randce/ mówi niemozliwie bogatemu mężczyźnie o pieniądzach to on
        > zachował sie właśnie prawidłowo i postarał sie jej pomóc. Co o niej pomyślał
        > niech w jego myślach pozostanie. I tu - załóżmy, że to prawda - włożył jej
        czek
        >
        > do torebki i ... teraz poczeka jak zachowa się owa "dama". A dama zastanawia
        > sie "wydać nie wydać". A kiedy oddać ? Dlaczego z góry zakładasz, że to
        prezent
        >
        > a nie pożyczka? Zadzwoń do człowieka i ustal termin spłaty i wtedy realizuj
        > czek.
        *********

        Nic dodac nic ujac. Co najwyzej postawic kropke nad i. Gdybym nie mial
        grosza "przy duszy" a spotkal bogatego faceta to bym pary z geby nie puscil o
        swoich klopotach. Przeciez mowic o tym w takiej sytuacji - relacji jest dla
        normalnych osob bardzo krepujace.
        Nie wiem czy facet jest filantropem czy ma w tym cel. Wiem co ty powinnas
        zrobic (przy zalozeniu prawdziwosci tego postu). Zwrocic, mozna przeciez za
        pokwitowaniem wyslac przekazem pocztowym, lub zadzwonic z informacja ze w
        niedalekiej przyszlosci oddasz.
        jan33
    • soczewica coście się tej torebki czepili? 07.11.03, 21:03
      moja jest nieduża, a kiedy ją noszę, to nie czuję potrzeby popychania z nią do
      łazienki.
      nawet jeśli lukrecja akurat wymyśliła tą historyjkę (sądzicie tak na podstawie
      li tylko zostawienia torebki, czy moze znacie ją od strony od której ja nie
      znam?) to nosi ona znamiona prawdziwości, bo niby czemu nie.
      a co z pieniędzmi? wykorzystać, oczywiście. a potem oddać. nie znam sytuacji i
      nie mam pojęcia, czy uniosłabym się honorem, ale chyba nie. dają to trzeba brać
      i już.
      ciekawy wątek, tym ciekawszy im bardziej fikcyjny ;-D
    • Gość: gepart czester Re: dziwny prezent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 21:15
      ja akurat wierze, ze takie zdarzenie mogło miec miejsce bo sama czasem
      zostawiam plecak/torebke z dobrym znajomym/znajoma.
      jednak za nic na swiecie nie przyjelabym tych pieniedzy
      DZIEWCZYNO WAKE UP!!!!!!!!! nim bedzie za pozno
      umawiasz sie po tajemnie (przed mezem) z obcym facetem na kawe i do tego on
      daje Ci kesz - no sorki ale czy Ty myslisz o bezinteresownosci????
      wiesz ja jestem mloda ale takie rzeczy nalezy wiedziec - to podstawa jesli nie
      chcesz miec problemow
      i na Boga nie rob tajemnic o innym mezczyznie przed mezem !
      zaloze sie, ze gdyby on mial jakas przyjaciolke i o niej nie powiedzial
      napisalabys na forum list: moj maz ma kochanke
      • charlie_x Re: dziwny prezent, czy aby to prezent??? 07.11.03, 21:28
        ..z jednej strony,naszej to wyglada prosto i jednoznacznie...mnie zaintrygowal
        cel na ktory ta "kasa" mialaby pojsc!?Dlaczego to ma byc tajemnica dla meza?
        Skoro rzecz dotyczy jego.Jednak jesli nie mozesz to nie zdradzaj jej
        nam.Generalnie dla mnie to chyba byla propozycja z "podtekstem".Facet powinien
        w jawny i bezposredni sposob zaoferowac pomoc i jej warunki.Oczywiscie mowie to
        na podstawie Twojej relacji.pozdr. 8)
    • izia_kwiatkowska Re: dziwny prezent 07.11.03, 21:48
      Kiedyś byłam w takiej sytuacji, że straciłam torebke. prawdopodobnie
      ukradziono mi ją w pociągu. A właśnie wtedy spotkałam sie pierwszy i do
      dzisiaj jedyny raz z chłopakiem, którego znałam tylko z listów,
      korespondowaliśmy ze sobą. Naszą uwczesną znajomość można spokojnie porównać
      do znajomości netowej, tylko wówczas (18 lat temu) nie było jeszcze netu tak
      dosteępnego jak dziś). I wtedy właśnie spotkałam się z nim w tej Częstochowie -
      goła i wesoła bo straciłam wsystko - pieniądze, dokumenty wsyzskto. No i co
      on zrobił? Pożyczył mi 100 000 zł. (starych polskich,ale dla studenta to nie
      była bagatelka). No cóż, ja też miałam opory, ale w zasadzie nie miałam
      wyjścia, wiec przyjęlam te pieniądze. Oczywiście ja mu je oddalam natychmiast
      po przyjeździe do domu, ale przecież on mi tak samo pomógł i zaufał, jak ten
      kolega z wątku. Dlatego ja uważam,że taka historia, nawet jeżeli ta konkretna
      jest zmyślona, mogła bez problemu się zdarzyć i takie historie zdarzają się
      ludziom każdego dnia. Co bym zrobiła? Oczywiście jeśli potrzebowała bym tych
      pieniędzy to skorzystała bym z nich, możliwie jak najszybciej też bym oddała.
      Rozwiązanie proponowane przez Lenę jest oczywisćie najbardziej
      zdroworozsądkowe.


      Powiedz mi Leno, skad w Tobie tyle mądrości życiowej. Czytając Twoje
      odpowiedzi na zadawane na tym forum pytania mam po prostu opad szczęki. Zawsze
      znajdujesz najprostsze i najlepsze rozwiązania. Podziwiam Takie mądre kobiety.
    • glonik Re: dziwny prezent 08.11.03, 15:56
      A nie byłoby lepiej i stosowniej, gdyby ów pan zaproponował otwarcie pożyczkę,
      ze słowami "oddasz, kiedy będziesz mogła" ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka