lukrecja-borgia
07.11.03, 16:25
Poznałam jakiś czas temu pewnego reprezentanta show-biznesu. Znaliśmy się
tylko telefonicznie-mailowo. Mieszkamy w różnych miastach. Pewnego dnia
wpadliśmy na siebie w moim miejscu zamieszkania. Zaprosił mnie na kawę, aby
uczcić nasze przypadkowe pierwsze spotkanie (znał mnie ze zdjecia). Poszliśmy
na tę kawe, rozmawialiśmy o wszystkim. W trakcie rozmowy powiedziałam mu, że
mam obecnie nie lada problem, że potrzebna mi jest kasa. Zapytał, ile.
Odpowiedziałam, że nieważne, ze dużo, i że nie wiem, skad mam ją wziąć.
nalegał, abym podała kwotę. 2 tys. I co on na to? Wypisał mi czek. Oczywiście
nie chciałam przyjąć. Rozstaliśmy się. W międzyczasie wyszłam do toalety. Po
powrocie do domu znalazłam czek w torebce. Co powinnam zrobić? Zrealizować
go? Nadmienię, ze on ma żonę, ja mam męża, z nim przyjaźnie się od dłuższego
czasu wirtualnie. Lubimy się bardzo. I nic ponad to.