yeenna
14.01.09, 21:43
Tak sobie myśle i myśle że łatwo z nimi nie jest:( MOja teściowa ( dokładniej
pryszła i na pewno nią będzie wiec juz używam czasu dokonanego) jest hmmmmm
cięzka we współżyciu. Niestety mieszkamy w tym samym mieście i widujemy sie
sporadycznie. Ogólnie go chyba spoko babka ale czasem jak coś palnie o
trzymajcie mnie bo ledwo trzymam jezyk za zębami żeby nie odpowiedzieć. Boli
mnie to ze czesto przy mnie opieprza za całokształt swego syna i wtedy to się
wtrącam, bo aż mnie w środku ściska bardziej niż jak mnie się czepia. Ale
pyatnie jest czy wy kobitki żyjecie w zgodzi z teściami i ...jak ich okiełznać
bez włażenia w d.....:P