Dodaj do ulubionych

ma któraś skodę fabię?

22.01.09, 15:22
Mam problem z autem, a raczej z mężem i jego podejściem do auta.
Konkretnie chodzi o chłodnicę i dolewanie płynu do niej.
Ślubny upiera się, że że układ chłodzenia jest bezobsługowy, i że jeśli
brakuje płynu, to należy jechać do autoryzowanego serwisu. Bo to znaczy że
płyn gdzieś wycieka. On w ogóle z każdą pierdołą chce jeździć do
autoryzowanego serwisu, jakby za dużo pieniędzy miał ;) Aha, autko rocznik
2003, więc juz nie nówka.
Mi zapala się takie czerwone światełko - jakby termometr zanurzony w płynie.
Zaglądam pod maskę, okazuje się że poziom płynu w chłodnicy jest na minimum.
Dla mnie to sygnał, że po prostu trzeba dolać trochę płynu. Dolałam, światełko
przestało się palić i wszystko jest ok.
Powiedzcie mi, kto ma rację? Czy może mój Pan Wielepek, który zawsze wszystko
wie lepiej? Bo jak pytam taty (kierowca od 45 lat), to się pyta skąd takiego
idiotę wzięłam... Małżon zaś twierdzi, że tak przeczytał w instrukcji, a teraz
są inne samochody - bezobsługowe, a ja się nie znam ;)
Obserwuj wątek
    • grassant Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 15:34
      dorotakatarzyna napisała:

      > Mam problem z autem, a raczej z mężem i jego podejściem do auta.
      > Konkretnie chodzi o chłodnicę i dolewanie płynu do niej.
      > Ślubny upiera się, że że układ chłodzenia jest bezobsługowy, i że
      jeśli
      > brakuje płynu, to należy jechać do autoryzowanego serwisu. Bo to
      znaczy że
      > płyn gdzieś wycieka. On w ogóle z każdą pierdołą chce jeździć do
      > autoryzowanego serwisu, jakby za dużo pieniędzy miał ;) Aha, autko
      rocznik
      > 2003, więc juz nie nówka.
      > Mi zapala się takie czerwone światełko - jakby termometr zanurzony
      w płynie.
      > Zaglądam pod maskę, okazuje się że poziom płynu w chłodnicy jest
      na minimum.
      > Dla mnie to sygnał, że po prostu trzeba dolać trochę płynu.
      Dolałam, światełko
      > przestało się palić i wszystko jest ok.
      > Powiedzcie mi, kto ma rację? Czy może mój Pan Wielepek, który
      zawsze wszystko
      > wie lepiej? Bo jak pytam taty (kierowca od 45 lat), to się pyta
      skąd takiego
      > idiotę wzięłam... Małżon zaś twierdzi, że tak przeczytał w
      instrukcji, a teraz
      > są inne samochody - bezobsługowe, a ja się nie znam ;)

      Ty nie masz dostępu do instrukcji? Oczy Cię bolą od czytania?
    • cloclo80 Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:00
      Gdyby chodziło o olej a nie płyn chłodzący racja byłaby po twojej stronie. Podbieranie oleju przez silnik jest dopuszczalne, chociaż auto z 2003r nie powinno go jeszcze brać. I fakt wystarczy dolać i po kłopocie.
      Z płynem chłodniczym to co innego, gdyż tam nie ma prawa być wycieków. I twój pan ma rację o tyle, że trzeba sprawdzić gdzie cieknie. Możliwe, że poszła jakaś rura (co w sumie nie jest groźne), ale mogła też puścić uszczelka pod głowicą (co zdarza się w motorach 1.4 Fabii), a to może w skrajnym przypadku zrypać silnik czego nikomu nie życzę.
      • soulshunter Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:08
        > Z płynem chłodniczym to co innego, gdyż tam nie ma prawa być wycieków. I twój p
        > an ma rację o tyle, że trzeba sprawdzić gdzie cieknie.

        A o takim zjawisku jak parowanie lub odparowywanie podgrzanej cieczy to ty
        słyszała? Następna ekspertka sie wypowiada. Po to jest zbiornik wyrównawczy,
        zeby do niego dolewac to co ubylo. Jesli jest wyiek, to sa plamy pod silnikiem
        samochodu co widac golym okiem a najsampierw czuc podczas jazdy lub na postoju.
        • cloclo80 Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:21
          Słonko, zanim napiszesz coś podobnie głupiego doucz się.
          Systemy chłodzenia samochodów są od dobrze ponad 15 lat konstruowane jako systemy zamknięte. Zbiornik wyrównawczy przechwytuje nadmiar gorącego płynu który, co naturalne, nagrzewając się powiększa swoją objętość i z tego zbiornika płyn powraca gdy silnik stygnie. Dodatkowo, ekspercie od siedmiu boleci, w układach chłodzenia nie pływa woda (temp. parowania 100C) tylko roztwór glikolu etylowego o temperaturze wrzenia znacznie ponad 100C (czysty glikol wrze w 197C) więc o parowaniu w takim sensie jak to ma miejsce w przypadku wody nie ma mowy.
    • rosa_de_vratislavia Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:03
      dorotakatarzyna napisała:

      > Bo jak pytam taty (kierowca od 45 lat), to się pyta skąd takiego
      > idiotę wzięłam...>

      Urocze...doprawdy urocze.

      Małżon zaś twierdzi, że tak przeczytał w instrukcji, a teraz
      > są inne samochody - bezobsługowe, a ja się nie znam ;)

      To może zerknij do instrukcji, co? Jeśli czytanie boli i łatwiej
      przyjąc opcje, "małżonek to idiota, bo tak mówi tata", to ok. i
      miłego dolewania płynu.
    • dorotakatarzyna Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:08
      Problem polega na tym, że ja tej instrukcji nie mam. A on to wyczytał w
      instrukcji do swojego auta - młodszego o 4 lata. Dlatego pytam, czy ktoś ma
      takie auto jak ja.
      Poza tym ten płyn nie wycieka gwałtownie, czyli nie pękła żadna rura, tylko po
      pół roku (a tyle je mam) poziom płynu spadł do kreski minimum.
      • rosa_de_vratislavia Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:14
        dorotakatarzyna napisała:

        > Problem polega na tym, że ja tej instrukcji nie mam.

        Po prostu zadzwon do serwisu i spytaj, bo doprowadzisz do rozwodu :D

        P.S. Dalej twierdzę,że Twój mąż, którego uważasz za niedorajdę i
        frajera, ma rację
        • dorotakatarzyna Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 16:26
          Nie, nie za frajera, tylko za wielepka, a to różnica ;) W końcu jest dyrektorem,
          i chyba dlatego czasami wydaje mu się, że wszystkie rozumy pozjadał... Szukam w
          internecie, nie ma instrukcji :( Ale w paru miejscach jest coś o "skontrolowaniu
          i uzupełnieniu płynu chłodniczego". Dobra, dzięki, szukam dalej :)
      • facettt dostalas juz odpowiedz techniczna. 22.01.09, 16:24
        Ale powtorze: to moze byc niedokrecony korek wlewu, moze byc jakas
        niewielka rysa na uszczelce, czy tez rysa na przewodach
        prowadzacych plyn chlodniczy do silnika - to niegrozne.

        Ale moze byc tez rysa na uszczelce w silniku - co moze byc grozne.
        Jezeli sutuacja bedzie sie powtarzac - trzeba pojechac do
        warsztatu.

        Zas co do meritum Twego pytania - w tym wypadku racja lezy pomiedzy
        Toba, a mezem.
      • six_a Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 12:21
        ale co to ma za znaczenie, czy masz instrukcję? jak wycieka to jest
        wyciek, możesz sobie nalewać, wydając kasę na płyn, a możesz wydać
        kasę raz na naprawę i mieć to z głowy.
        samochody od dawna są w większości bezobsługowe, poza olejem i
        spryskiwaczami niespecjalnie można w nich coś zrobić bez diagnostyki.
        idź to napraw, a nie dopytujesz się ojca, czy mąż jest idiotą.
        co za kosmos normalnie.

        o obciążaniu środowiska wyciekami nawet nie zacznę.
    • tymon99 Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 17:31
      wykręć korek wlewu oleju (przy wyłączonym silniku!) i zobacz, czy jest na nim
      substancja przypominająca majonez.
      jeśli jest - jedź do mechanika. jeśli nie - dolej płynu. jeśli znów będzie go
      szybko ubywać - jedź do mechanika.
    • waldek.zawieja Re: ma któraś skodę fabię? 22.01.09, 20:15
      dzielna kobieta
    • brontowasik Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 11:25
      dorotakatarzyna napisała:

      > Powiedzcie mi, kto ma rację? Czy może mój Pan Wielepek, który
      zawsze wszystko
      > wie lepiej? Bo jak pytam taty (kierowca od 45 lat), to się pyta
      skąd takiego
      > idiotę wzięłam...

      A ja się pytam, skąd twój mąż wziął taką idio.tkę? Co to do tatusia
      na skargę leci, bo maż powiedział coś nie po myśli? Widzę, że to
      tatuś jest najwielepkiem, bo zdaje mu się, że na samochodach się
      zna, i na meżu swojej córki również. To tatuś będzie wg terminologii
      córci najwydajlepiejem?
      Powiedz tatusiowi, że układ chłodzenia w fabii jest bezobsługowy.
      Proponuje zatem podjechac do serwisu. Cóż, mąż będzie miał
      satysfakcje. A na przyszłość nie kupuj skody. Jest przecież tyle
      innych lepszych samochodów w porównywalnej cenie. I niech cię ręka
      boska broni przed fiutem punto.

      • enterek221 Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 13:01
        Widzę, że sami eksperci i ekspertki na tym forum. Zamiast
        merytorycznych odpowiedzi właścicieli skód fabii (bo o takich pytała
        autorka), jest wyzywanie się od idiotek, wzajemne pyskowanie i
        udowadnianie która jest najmądrzejsza. Rewelacja:(.
        Do autorki - jeśli chcesz uzyskać poradę, nie wychodząc z domu,
        zajrzyj na forum auto-moto (też na gazeta.pl). Tam ci powinni pomóc
        bez głupich, zbędnych dyskusji.

        Aha - czy istnieje jakieś odgórne prawo, zakazujące pytania się ojca
        (w końcu doświadczonego kierowcy) o radę w sprawie samochodu?
        • six_a Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 14:37
          sószna racja, bo układ chłodzenia w skodzie fabii różni się od układów
          chłodzenia w innych markach jak ziemia mniej więcej, a płyn też wycieka
          zupeeeeeeełnie inaczej.

          to kto tu jest idiotą?
      • drugi.dwukropek Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 13:36
        brontowasik napisał:
        > A na przyszłość nie kupuj skody. Jest przecież tyle
        > innych lepszych samochodów w porównywalnej cenie.

        To może podaj marki (w porównywalnej cenie). Tyle że na pewno będzie różnica w
        kosztach obsługi serwisowej...
        • columbic schemat szukania samochodu 23.01.09, 13:52
          drugi.dwukropek napisała:

          > To może podaj marki (w porównywalnej cenie). Tyle że na pewno
          będzie różnica w
          > kosztach obsługi serwisowej...

          Wiec tak. Wchodzisz na strone z autami. wpisujesz preferencje
          (zakres cenowy, auto kupione w polsce, pierwszy właściciel, ale nie
          firma). I wybierasz aż cię łeb rozboli. Najlepiej z tego województa,
          gdzi emieszkasz. Okazji nie ma, a przynajmniej bedzie blisko
          podjechać, zobaczyć i ewentualnie kupic. Skody fabie , fiuty punto,
          fiuty panda pomijasz. Skupiasz się na toyotach yaris (ale na aygo
          nie skupiasz się w ogóle, to takie małe wynalazki na biedawschód),
          na renault clio (mimo, ze francuski , ale o dziwo mało awaryjny, a
          ostatnie modele nie wyglądaja juz jak żaby po liposukcji), szukasz
          coś większego ? Wez opla astrę, linia nieco leciwa, ale problemów
          mniej niz z fabią. Lepiej nie bierz białych (bo zwykle firmowe),
          czerwonych (bo odkąd wprowadzono ekologiczne lakiery, to blakną).
          Może byc czarny (elegancki ale się brudzi), ale do małych samochodów
          lepiej srebrny (optycznie powiększa samochód, mniej widac kurz). Za
          sam znaczek zielonego zdechłego ślimaka skoda powinna mieć zakaz
          poruszania się po drogach.
          • drugi.dwukropek Re: schemat szukania samochodu 23.01.09, 13:57
            columbic napisał:
            > Wiec tak. Wchodzisz na strone z autami. wpisujesz preferencje
            > (zakres cenowy, auto kupione w polsce, pierwszy właściciel, ale nie
            > firma)

            No tak, to proste jeśli tylko liczy się cena nabycia. A myśląc przyszłościowo,
            czyli o dalszych kosztach obsługi serwisowej (dla przykładu mąż autorki
            preferuje wyłącznie wizyty w autoryzowanych serwisach) - jest już wielka różnica...
            • columbic Re: schemat szukania samochodu 23.01.09, 14:09
              drugi.dwukropek napisała:

              > columbic napisał:
              > > Wiec tak. Wchodzisz na strone z autami. wpisujesz preferencje
              > > (zakres cenowy, auto kupione w polsce, pierwszy właściciel, ale
              nie
              > > firma)
              >
              > No tak, to proste jeśli tylko liczy się cena nabycia. A myśląc
              przyszłościowo,
              > czyli o dalszych kosztach obsługi serwisowej (dla przykładu mąż
              autorki
              > preferuje wyłącznie wizyty w autoryzowanych serwisach) - jest już
              wielka różnic
              > a...

              Dość tani jest serwis peugeota. Mozę jakiś mały peugeocik? Ale to
              jak skoda, tyle że na przodzie nie ślimak a przerośnięty kotek.

              ja bym się skupił (wg kolejności) najpierw na:

              toyota yaris
              wv polo (ale nie fox, to dziadostwo)
              opel astra
              hyundai getz,
              i30
              jakaś mała kia
              opel corsa

              a potem zaczyna się fabia, punto, panda, dacia i koniec

              • drugi.dwukropek Re: schemat szukania samochodu 23.01.09, 14:21
                W zasadzie zgadzam się z podaną przez Ciebie kolejnością marek. Bez
                uwzględniania aut większych gabarytowo ;) Kiedyś podobały mi się wszystkie
                kombi, teraz wolę małe auta - wygodniejsze i zwinniejsze w jeździe miejskiej. A
                w którym miejscu listy umieściłbyś chevroleta?
                • columbic Re: schemat szukania samochodu 23.01.09, 14:29
                  drugi.dwukropek napisała:

                  > W zasadzie zgadzam się z podaną przez Ciebie kolejnością marek. Bez
                  > uwzględniania aut większych gabarytowo ;) Kiedyś podobały mi się
                  wszystkie
                  > kombi, teraz wolę małe auta - wygodniejsze i zwinniejsze w jeździe
                  miejskiej. A
                  > w którym miejscu listy umieściłbyś chevroleta?

                  Wg preferencji, a nie ceny, to w okolicach corsy (jeśłi chodzi o
                  lacetti, duży, tani samochód) albo w okolicach pandy jeśłi chodzi o
                  sparka. chevrolet spark to takie daewoo matiz po liftingu, z tym że
                  mam wrażenie że daewoo (wbrew obiegowym opiniom) było całkiem
                  solidne, ale nie miało wyrobionej renomy, a chevrolet ma nieco
                  lepszza renomę, jest nieco ładniejsze, ale solidność nie bardzo. Coś
                  za coś.
                  • drugi.dwukropek Re: schemat szukania samochodu 23.01.09, 14:32
                    Columbic dzięki za podzielenie się opinią :)
                    I już zmykam, żeby nie rozwijać wątku obok wątku ;)
                  • columbic Re: schemat szukania samochodu 23.01.09, 14:35
                    A i jeszcze jedno. Kazdy samochód trzeba poczuć, tzn. usiąść i się
                    nim przejechac.

                    Mi na przykład podoba się bardzo passat, ale nie cierpię tego
                    niskiego fotela (jak usiądziesz w vw to będziesz wiedzieć o co mi
                    chodzi). Dlatego vw dla mnie odpadają z powodów osobistych
                    preferencji. Z kolei poprzedni model forda mondeo był dla mnie zbyt
                    wąski, juz lepiej się czułem w fordzie focusie. O właśnie. focus. To
                    jest wprawdzie ford g. ówno wort (a fiat jego brat), ale wyjątkowo
                    na focusa bym sie zdecydował, najbardziej udany z fordów. I mozna go
                    kupić w rozsądnej cenie . I duży jest w porównaniu z niektórymi
                    maluchami z listy. A na pewno wygodniejszy niż astra II. Polecam
                    focusa (na tej liście zapomniałem o nim, dałbym go na I miejsce
                    razem z yaris). Yaris jest mniejsza, focus większy, więc każdy
                    znajdzie coś dla siebie.
    • mrsnice Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 13:02
      a broń Boże
    • masher Re: ma któraś skodę fabię? 23.01.09, 22:26
      pytanie jak szybko ci go ubywa. jak wiadro na tydzien to do serwisu jak na
      dluzszy okres czasu to dolac.
      • dorotakatarzyna Re: ma któraś skodę fabię? 24.01.09, 00:07
        masher napisał:

        > pytanie jak szybko ci go ubywa. jak wiadro na tydzien to do serwisu jak na
        > dluzszy okres czasu to dolac.


        Dzięki ci dobry człowieku, wreszcie ktoś normalny się odezwał :) Sprawdzałam
        dzisiaj poziom, po dwóch tygodniach od dolania, nic nie ubyło. Może rzeczywiście
        korek był źle zakręcony :)
        Co nie zmienia faktu, że przy okazji przeglądu trzeba będzie to wszystko
        sprawdzić...
        Jak dla mnie skoda jest super samochodem :) Lepszego mi na razie nie trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka