Dodaj do ulubionych

22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomocy..

26.01.09, 15:37
Witam,
mam 22 lata, studiuję dziennie na UW prawo, pracuję w kancelarii i w 2
fundacjach. Na pierwszy rzut oka niby nie powinnam miec kłopotu ze
znalezieniem swojego mężczyzny. I tu się właśnie pojawia problem. Kilka
miesięcy temu rozstałam się ze swoim chlopakiem, z którym byłam kilka lat.
Teraz dojrzałam już do tego, aby od nowa zbudowac swoje szczęście. Ale nie mam
z kim. Niby mam znajomych, ale nikogo, kim mogłabym byc wstępnie
zainteresowana (w drugą stronę nie wiem jak jest, ale pewnie podobnie). W
pracy nie mam na kim zawiesic oka, bo pracuję z koleżankami i 2 zajętymi ;) a
na moim wydziale niestety z powodu zbyt dużej ilości osób, też ciężko jest
kogoś poznac.

I tu się pojawia moje pytanie. Gdzie mogę znaleźc chłopaka? Ja wiem, że to się
może wydawac głupie, ale na prawdę bardzo mi zależy. Chodzenie po klubach
raczej nie bardzo, bo tam można znaleźc kogoś na jedną noc.. A ja bym chciała
coś na stałe.

Nie jestem brzydka, czasami bawię się w modeling, mam też łagodne
usposobienie, często się uśmiecham. A, dodam też, że nie mam problemu w
nawiązywaniu pierwszych kontaktów, gorzej później.

Co jest ze mną nie tak? :(
Obserwuj wątek
    • fergie18 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 15:46
      jesteś ambitna a faceci takich kobiet (nie wszyscy ale większość) się boją
    • jan_hus_na_stosie Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 15:49
      bolka87 napisała:
      > A ja bym chciała
      > coś na stałe.

      To kup sobie chomika...

      > Co jest ze mną nie tak? :(

      Bycie z kimś jest dla Ciebie jak narkotyk, nie potrafisz żyć samodzielnie.
      Ludzie powinni wiązać się ze sobą gdy uznają, że będzie im ze sobą naprawdę
      dobrze i pasują do siebie, a nie ze strachu przed samotnością. Ton w jakim
      napisałaś tego posta świadczy raczej, że tak panicznie boisz się samotności, że
      masz spore szanse na związanie się z draniem lub po prostu nieodpowiednim
      facetem tylko dlatego, że uwolni Cię od samotności.
      • mruff Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:18
        na studiach przewala się najwięcej chłopów :-)

        jesteś teraz w oceanie rybek
        ruszaj na łowy:)
    • looneczka Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 15:50
      ja mojego chłopaka poznałam właśnie w klubie i jesteśmy ze sobą 8
      miesięcy więc to nie jest tak że facet z klubu jest tylko na jedną
      noc :)
    • mathias_sammer Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 15:51
      czy oznacza, ze zycia bez faceta w ogole sobie nie wyobrazasz?
      no coz...:)
      m.s.
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:00
        Może źle sformułowałam posta. To nie tak, że nie wyobrażam sobie życia w
        samotności. Pół roku jestem sama i nie mówię, że jest mi źle, ale chciałabym móc
        na kogoś liczyc, miec prawdziwego przyjaciela (nie mówię, że teraz nie mam) i
        kochanka. Po prostu brakuje mi bardzo miłości.
    • dzikoozka Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 15:57
      Gdzie mogę znaleźc chłopaka? Ja wiem, że to się
      może wydawac głupie, ale na prawdę bardzo mi zależy."

      Jak przestanie Ci tak bardzo zalezeć, to chłopak sam sie
      znajdzie....Oni wyczuwają desperatki
    • mamajohna Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 15:58
      MOże spróbuj w kawiarniach typu "Czuły barbarzyńca" tam są fajni
      ludzie którzy cenią inteligencję, zainteresowania, albo wyszukuj
      wernisaży i chodż na ich otwarcia. Klub fitness tez jest
      rozwiazaniem jak nie randka to chociaż sobie pogadasz. Kiedyś byłam
      swiadkiem jak ekspendientka w "Smyku" poderwała faceta który kupował
      samochodzik, swoja droga to byla odważna bo on mógł miec przecież
      żonę i syna ale cóż zaryzykowała:) W weekendy też w centrach
      handlowych jest dużo samotnych facetów, tylko chodzi mi o takie
      pojedyńcze jednostki a nie o gromadki kolesi
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:04
        Dziękuję za rady :) bardzo przydatne. Co prawda, nie wyobrażam sobie poderwac
        mężczyzny w centrum handlowym, ale zobaczymy :)

        A jak mam nie okazywac mojej desperacji? Jestem otwarta na nowe znajomości, ale
        kiedy już dochodzi do czegoś więcej, to uciekam, więc wydawało mi się, że jestem
        odchylona, ale w drugą stronę ;)
        • grassant Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:38
          od którego centrum zaczniesz?
          • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:48
            grassant napisał:

            > od którego centrum zaczniesz?

            a od którego mam zacząc? :)

            co do wypowiedzi agnesep, może faktycznie jestem uprzedzona znajomościami w
            klubach. Trzeba walczyc ze stereotypami..
            I właśnie dlatego, żeby nie wyszło, że jestem może jakaś zbyt zaabsorbowana
            zajęciami, pracą, często ukrywam, że mam tyle rożnych zajęc. Raz nawet nie
            przyznałam się do mojego kierunku studiów, bo bałam się, że wyjdę na jakąś zbyt
            ambitną.. Na szczęście teraz już mam na tyle oleju w głowie, żeby nie robic
            takich durnych uników :)
            • grassant Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:25
              > > od którego centrum zaczniesz?
              >
              > a od którego mam zacząc? :)
              >
              od Galerii Mokotów :)
        • agnesep Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:40
          Faceta mozna poznac wszedzie. Ja mojego meza poznalam w pubie, powiem wiecej oboje bylismy niezle napici i wydawalo sie, ze to bedzie taka jednonocna znajomosc a jestesmy razem juz 7 lat:)) Poznalam go aurat bedac w twoim wieku. To co moge ci poradzic to z gory nie nastawiaj sie, ze to on, ten wybrany i przyszly ojciec twoich dzieci. Gdy poznajesz kogos to ma byc twoja nowa znajomosc, a potem co bedzie to bedzie.
          Zastanow sie tez moze gdy jak kogos poznajesz, rozmawiasz to w jaki sposob robisz swoja prezentacje. Moze gdy facet slyszy, ze studiujesz, pracujesz i jeszcze sie udzielasz to boi sie, ze dla niego nie bedziesz miec czasu i randki beda jesli pojawi sie okienko miedzy jednym zajeciem a drugim?
          A moze po prostu nie trafilas jeszcze na tego jedynego. W koncu 22 lata to jeszcze mlodziutki wiek.
          pozdrawiam.
    • lviczka Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:47
      > Co jest ze mną nie tak? :(

      To, że życia bez faceta sobie nie wyobrażasz i chcesz mieć faceta
      dla samego faktu posiadania go. Nie wiem czy to ukryte kompleksy czy
      wychowano Cie tak, że chłop musi być, niemniej współczuje
      serdecznie. Człowiek, który nie potrafi być szczęśliwy sam ze soba
      nie będzie szczęśliwy z drugim człowiekiem. Ja kiedyś 2 lata byłam
      sama i czasami całkiem fajne to było - bo wszystko ma swoje wady i
      zalety.
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:50
        Przeczytaj proszę cały wątek zanim się wypowiesz. Już ta kwestia została przeze
        mnie wyjaśniona.
        • mathias_sammer Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:51
          calllllyyy? calutki?
          m.s.
        • lviczka Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:52
          Przeczytałam cały wątek. Podtrzymuję opinię.
          • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 16:56
            Wyobrażam sobie życie w pojedynkę, bo tak żyję już jakiś czas. Ale przyjemniej
            byłoby z kimś dzielic swoje szczęście.
            • lviczka Ech... 26.01.09, 16:59
              A teraz spróbuj mniej dosłownie.
            • mamajohna Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:15
              Dziewczyna nie potrzebuje rad w typu "życie bez chłopa też jest
              fajne" bo o tym zdecyduje sama.!!!
              Chciała poprostu podopwiedzi gdzie ewentualnie wyjść na "Łowy"!
              • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:24
                Dziękuję za zrozumienie mojego tematu :)
              • alpepe Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:24
                odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi: wszędzie. Trzeba być po prostu
                otwartym na ludzi. Niestety, albo laska nie jest taka ładna, jak myśli (p.
                modeling, w końcu Buzkówna też bawiła się w modeling, a ma specyficzną urodę),
                albo nie jest tak miła jak myśli. Albo po prostu powinna nauczyć się
                cierpliwości i tyle.
                • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:27
                  Muszę sprostowac: nie chcę, żeby ktoś pomyslał, że mam wysokie mniemanie o
                  sobie. Po prostu jestem normalną dziewczyną, nie mam jakiś krzywych nóg, czy
                  wyglądu Baby Jagi :) Bardziej o to mi chodziło :)

                  A co do charakteru, to jak każdy, mam wady i zalety.
                  • grassant Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:26
                    bolka87 napisała:
                    nie mam jakiś krzywych nóg,

                    ???

                    > A co do charakteru, to jak każdy, mam wady i zalety.

                    możesz to rozwinąć?
    • dzielna_traktorzystka Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:09
      na prawie na uw jest jakies tysiac osob na roku, a ty narzekasz ze nie wiesz
      gdzie poznac chlopaka... moze pojdz kiedys na piwo ze znajomymi, jak bedziesz
      miala czas, chociaz pewnie nie bedziesz miala, bo pracujesz/uczysz sie
      24/dobe.Moze to nie tak, ze kompulsywnie potrzebujesz faceta, moze brakuje ci
      relacji z ludzmi, ktore nie opieraly by sie tylko na rywalizacji. nie traktuj
      faceta jak kolejnego punktu w cv.
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:17
        dzielna_traktorzystka napisała:

        > na prawie na uw jest jakies tysiac osob na roku, a ty narzekasz ze nie wiesz
        > gdzie poznac chlopaka... moze pojdz kiedys na piwo ze znajomymi, jak bedziesz
        > miala czas, chociaz pewnie nie bedziesz miala, bo pracujesz/uczysz sie
        > 24/dobe.Moze to nie tak, ze kompulsywnie potrzebujesz faceta, moze brakuje ci
        > relacji z ludzmi, ktore nie opieraly by sie tylko na rywalizacji. nie traktuj
        > faceta jak kolejnego punktu w cv.

        No teraz to dowaliłaś. Owszem, od poniedzialku do czwartku mam sporo zajęc, ale
        moje weekendy trwają 3 dni. Nie mam klopotu z czasem. Studiujesz na uw prawo, że
        tak mówisz, że łatwo tu kogoś poznac? Jeśli nie jesteś z grupy "lanserów",
        którzy znają się jeszcze z warszawskich liceów, to właściwie ciężko jest kogoś
        poznac. A mi na takich znajomościach nie zależy.
      • joszka5 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:24
        ranyyy, ludzie wyluzujcie troche.. Dziewczyna teskni za tym zeby
        miec kogos bliskiego, to chyba nie zbrodnia. Uprzejmie pyta, a tu
        od razu od wiekszosci krytyka, ocenianie i czytanie miedzy
        wierszami. Piszcie jezeli macie cos konstruktywnego do powiedzenia,
        a nie zeby sie powymadrzac tylko..
        • alpepe Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:26
          joszka5 przybywa z odsieczą!
          • grassant Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:29
            alpepe napisała:

            > joszka5 przybywa z odsieczą!

            a jaka konstruktywna!
        • vickydt Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:40
          tez tego nie rozumiem. I pewnie wiekszosc jest od niej starsza. (a pierniczy
          glupoty i sie czepia). Nie ma nic zlego w marzeniu o dzieleniu sie swtym fajnym
          zyciuem z druga osobą. A jesli nie pociągają jej rówieśnicy?

          Do autorki: samo przyjdzie. I tyle. Z kolei antyrada (moja, a nie jakaś prawda
          ogólna): nie szukaj w necie.
    • krowkamw Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 17:50
      oj bardzo dobrze rozumiem co czujesz, poniewaz dokładnie niedawno byłam w
      podobnej sytuacji, sama studiuje medycyne i faceta nie mogłam dla siebie nigdzie
      poznac, na uczelni byli poprostu koledzy nie pociagał mnie zaden, nie chciałam z
      zadnym czegos wiecej poniewaz od uczelni chcialam przede wszystkim odpoczac i
      jakbym wysłuchiwała poza zajeciami o patomorfologii chyba bym umarła;) na
      dykotekach nie było zadnego jezdzilam wszedzie z kolezankami probowalam
      poznawac- niestety bezskutecznie, miałam takie załamanie az wkoncu mówię koniec
      bede sama to bede nikt nie bedzie, zaden mezczyzna celem mojego zycia, sama tez
      moge byc szczesliwa i zaprzestałam poszukiwań:)i kiedy zaprzestałam poszukiwan
      godzac sie z faktem ze kiedys jakis sie napatoczy albo bede sama i tez bedzie ok
      sama miłość przyszła:D:) jeszcze nie wiem czy to miłość ale poznałam fajnego
      chlopaka, zabawnego, inteligentnego, przystojnego... no żyć nie umierac:) takze
      ja radze nie zadreczaj sie tym miłość przyjdzie sama poznasz wkoncu kogoś a
      płacz i codzienne powtarzanie sobie jestem sama w niczym nie pomoze...mówie Ci
      to z doswiadczenia bo sama niedawno miałam jak Ty a to zupelnie bez sensu,
      zobaczysz ani sie obejrzysz i juz bedziesz zajeta:) bo napewno wartosciowa i
      ambitna dziewczyną jesteś a chłopak madry i takze z ambicjami bedzie szukał
      dziewczyny takiej jak Ty, ale nic na siłe zobaczysz sam Cie znajdzie:))
      • krowkamw Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 18:02
        a jak juz chcesz tak bardzo iśc na te "łowy" to wszedzie mozna poznać na
        basenie, imprezie, nawet w autobusie czy pociagu:)
    • smooth_girl Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 18:14
      mam też łagodne
      > usposobienie, często się uśmiecham. A, dodam też, że nie mam
      problemu w
      > nawiązywaniu pierwszych kontaktów, gorzej później.


      Zabrzmiało jak opis pieska ze strony internetowej, poświęconej
      naszym pupilom:)))
    • poecia1 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:16
      Ja jednak radzę Ci jakiś fajny klub, przecież nie musisz iść z
      nowopoznanym facetem na tą przysłowiową jedną noc. Dużo osób tak
      szuka i znajduje partnera w tym ja. Osobiście uważam, że to lepsze i
      pewniejsze niż internet. Tylko też nie ma gwarancji, że znajdziesz
      kogoś od razu. No i uważaj na alkohol.
      • vickydt Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:28
        dokladnie. Wszedzie trzeba uwazac. Internet odradzam, ale kluby - czemu nie?
        Przeciez to ludzkie, ze ludxzie ida sie pobawic, przebywac z innymi ...
        Rada o alkoholu jak najbardziej na miejscu.
        • lutyk Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 28.01.09, 08:36
          A przepraszam, a dlaczego internet odradzasz? ja akurat będąc
          kobieta 30 letnią, z małym dzieckiem, poznałam (mam nadzoieje;)
          miłośc mojego zycia własnie przez internet...
          I dodam, ze to on miał w portalu zamieszczone zdjęcie a ja nie a po
          3 tyg korespondencji umówił się ze mną. I tak jest do dzis :)
      • grassant Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 19:33
        poecia1 napisała:

        No i uważaj na alkohol.

        eeeh mądra, ambitna dziewczyna nie wpadnie szybko w jego szpony.
        • poecia1 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 21:04
          Ludzie często demonizują kluby właśnie ze względu na alkohol i
          niebezpieczeństwa z nim związane.
          • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 21:06
            poecia1 napisała:

            > Ludzie często demonizują kluby właśnie ze względu na alkohol i
            > niebezpieczeństwa z nim związane.
            >
            >
            ale ja nie demonizuje :) poza sesją niemal w każdy weekend gdzieś bywam, czasem
            sobie odpuszczę, "bo mi się nie chce". Co do alkoholu, to nie mam 15 lat, żeby
            mnie trzeba było przed nim ostrzegac :D
            • poecia1 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 00:48
              No to skoro bywasz, to raczej nie powinno być problemu ze
              znalezieniem kogoś fajnego, tylko musisz się zwyczajnie otworzyć na
              nowe znajomości.
    • ignatz Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 20:39
      Poka fotkie ;-)
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 20:53
        ignatz napisał:

        > Poka fotkie ;-)

        :) poczułam się jak na sympatii.pl
    • mahadeva Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 26.01.09, 23:21
      nic nie jest, po prostu nie ma fajnych facetow i trudno jest
      stworzyc zwiazek
      musisz szukac, czekac cierpliwie, az poznasz kogos kto sie nada i
      bedzie chcial powaznego zwiazku
      a potem mozolnie go budowac
      stara jestem to wiem, co mowie :)
    • mahadeva Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 00:23
      po przeczytaniu calego watku dodam cos jeszcze
      ja i niektorzy znajomi mielismy raczej podejscie, zeby sie dobrze
      bawic samemu, realizowac i nie bylo tragedii z bycia samemu az przez
      pol roku, ja sie rozkrecalam bedac sama i interesowal mnie tylko typ
      bardzo dobrze dopasowany, a takich poznalam chyba 4 w calym zyciu,
      wiec nie ma co ulegac powszechnym polowaniom na meza, tylko szukac
      szczescia w sobie, w zyciu
    • powiewlata Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 09:35
      a po co Ci chlopak w wieku 22 lat? ciesz się życiem i wolnością..
      faceta na siłę nie przygruchasz, a po co Ci jakiś odpad.. a jak
      przyjdzie właściwy czas sam się znajdzie.. pozdrawiam
      • mahadeva Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 10:32
        z jednej strony to prawda, ale z drugiej, potem juz sa przebrani,
        jesli sie szuka meza :)
        ja sie cieszylam wolnoscia, super doswiadczenie, ale moj narzeczony
        jest juz marnej jakosci pod wieloma wzgledami :)
        • powiewlata Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 17:02
          to go wymieć, po co Ci wybrakowany towar? :)) ja męża poznałam w
          wieku 27 lat i nie narzekam :)) wręcz przeciwnie, umiem docenić co
          mam..
    • marajka Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 16:09
      ...ale głupia jesteś i może w tym problem? Skoro najważniejsza informacja o
      Tobie to taka, że studiujesz PRAWO(prestiż, nie? ludzie wciąż tak myślą) i to na
      UW...I to ten pierwszy rzut oka? Prawniczka, z lepszej gliny...(sama studiuję
      prawo i wiem, że ludzie tak tam o sobie nieraz myślą)

      Żeby znaleźć faceta nie wystarczy się mu spodobać, złapać kontakt...Trzeba
      wzajemności. Możesz poznać kiedyś kogoś na imprezie, w tramwaju, w pubie, może
      to być za rok albo jutro. Owszem, trzeba wychodzić do ludzi, ale nic na siłę.

      Ja jestem prawie w Twoim wieku, od roku sama i na siłę nikogo nie szukam. Z
      doświadczenia wiem, że samo przychodzi. Jakich Ty rad oczekujesz? Idź do
      restauracji na Placu Zamkowym, tam czeka książę?

      Co z Tobą nie tak? Szukasz na siłę. Masz jakąś obsesję. Kilka miesięcy jesteś
      sama i szukasz w tym swojej winy?
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 17:08
        Obrażac mnie nie musisz. Na takie głupie słowa nie powinno się odpowiadac, ale
        jednak odpowiem. Po pierwsze, napisałam kierunek, bo to chyba coś o człowieku
        mówi, zainteresowania, gdzie bywa itp., a po drugie napisałam gdzie studiuję,
        nie dlatego, żeby szukac jakiś pochwał, czy jak Ty to ujęłaś. Znam swoją wartośc
        na tyle, żeby nie szukac jej na forum, nie taki był mój temat przewodni.
        Napisałam, żeby było wiadomo, że mieszkam w Warszawie, dzięki temu ktoś może
        poda ciekawe miejsca, gdzie można by pójśc (np. Czuły).

        Pomyśl czasem zanim coś napiszesz, bo obrazic drugą osobę jest łatwo, gorzej
        później z przeproszeniem.

        Współczuję Ci tej agresji, która w Tobie drzemie.


        Dziękuję za rady, których mi udzieliliście. Postaram się je wykorzystac w
        praktyce :)
        • jan_hus_na_stosie Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 17:18
          bolka87 napisała:
          > Obrażac mnie nie musisz.

          Ona Cię nie obraża, ona pisze prawdę...

          > Znam swoją wartość

          A może tylko Ci się tak wydaje...

          > Pomyśl czasem zanim coś napiszesz, bo obrazic drugą osobę jest łatwo

          Lepiej dostać szorstką radę a mądrą niż pochlebstwa a głupie...
          Trzeba też umieć przyjmować krytyczne słowa od innych, często można z nich
          więcej skorzystać niż z tanich pochwał...
          • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 17:40
            jan_hus_na_stosie napisał:


            > Lepiej dostać szorstką radę
            >

            Szorstką radą jest mówienie komuś, że jest głupi?
          • zdegrengolowany_mizogin Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 27.01.09, 18:06
            > Trzeba też umieć przyjmować krytyczne słowa od innych, często można z nich
            > więcej skorzystać niż z tanich pochwał...

            janie husie strasznie glupi jestes, walnij baranka

            teraz przyjmij te slowa z pokora i podziekuj

            maly OT
    • grassant 22-letnia samotna potrzebuje pomocy psychologa 27.01.09, 18:00
      of kos!
    • nana-jaknowa Pomoc dla Bolki 27.01.09, 18:24
      Zdaję mi się że facet to nie patyk w lesie żeby tak pójść i znaleźć :)
      A serio to zupełnie tak jak z dobrą pracą - wyłącznie przez znajomości.

      • madai Re: Pomoc dla Bolki 27.01.09, 20:39
        znam bardzo podobna osobe do Ciebie. Wy prawniczki chyba tak po
        prostu macie. zyjecie w swoim hermetycznym swiecie ustaw i kodeksow,
        za duzo bierzecie sobie na glowe, zamiast wyluzowac i zabawic sie w
        zyciu.
        Na faceta przyjdzie jeszcze czas, sam sie znajdzie, uwierz mi :-)
        • bolka87 Re: Pomoc dla Bolki 27.01.09, 22:05
          madai napisała:

          > znam bardzo podobna osobe do Ciebie. Wy prawniczki chyba tak po
          > prostu macie. zyjecie w swoim hermetycznym swiecie ustaw i kodeksow,
          > za duzo bierzecie sobie na glowe, zamiast wyluzowac i zabawic sie w
          > zyciu.
          > Na faceta przyjdzie jeszcze czas, sam sie znajdzie, uwierz mi :-)

          To bardzo miłe, że tak napisałaś, ale mi do bycia prawniczką jeszcze daleko :)

          Byc może, powinnam da na luz i wyłącznie dobrze się bawic :)
          • kasiaczek1887 Re: Pomoc dla Bolki 27.01.09, 23:23
            jeśli cię to pocieszy : nie jesteś sama...ja też tęsknie za miłością
    • lvar Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 28.01.09, 10:38
      Hej Bolka,

      Napisałem do Ciebie na bolka87@gazeta.pl

      Pozdrawiam
      • lvar Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 28.01.09, 10:47
        Ups, właśnie otrzymałem komunikat, że Twoja poczta nie istnieje,
        widocznie założyłaś konto bez opcji e-mail. Daj znać gdzie Cię
        szukać w necie ;)
        • jan_hus_na_stosie powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 10:55
          Ale się napalił chłopak :P
          Ciekawe czemu wybrał akurat ją ;)
          • jan_hus_na_stosie Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 10:57
            Ale ja głupie pytania zadaję... Przecież wystarczy zerknąć na temat głównego
            tematu, on po prostu chce nieść pomoc ;P
            • jan_hus_na_stosie Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 10:59
              miało być "tytuł głównego wątku" a nie "temat głównego tematu" :)
              • lvar Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 11:19
                Widzę, że rozmowa z samym sobą sprawia Ci przyjemność ;)
          • lvar Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 10:58
            A kto twierdzi, że wybrał?
            Porozmawiać zawsze można :)
            • bolka87 Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 11:36
              a to dopiero niespodzianka :)

              Na gazecie nie mam maila, bo często pojawiają się jakieś błędy, więc założyłam
              specjalnie na wp :)
              bolka87@wp.pl

              Panie Janie, od początku tego tematu powiewa od Pana żarem złośliwości i lepiej
              niech tym Pan się zajmie ;)
              • jan_hus_na_stosie Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 11:57
                bolka87 napisała:
                > Panie Janie, od początku tego tematu powiewa od Pana żarem złośliwości i lepiej
                > niech tym Pan się zajmie ;)

                Lekka złośliwość bez złych intencji nie jest taka straszna :)
                A czasem nawet jest w stanie pobudzić pracę szarych komórek u osoby do której
                jest skierowana :)
                • bolka87 Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 12:00
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  >
                  > Lekka złośliwość bez złych intencji nie jest taka straszna :)
                  > A czasem nawet jest w stanie pobudzić pracę szarych komórek u osoby do której
                  > jest skierowana :)
                  >
                  >

                  Dlatego nie będę złośliwa co do niektórych, bo nie wierzę w pobudzenie szarych
                  komórek u niektórych forumowiczów ;]
                  • jan_hus_na_stosie Re: powiało żarem namiętności ;) 28.01.09, 12:07
                    bolka87 napisała:
                    > Dlatego nie będę złośliwa co do niektórych, bo nie wierzę w pobudzenie szarych
                    > komórek u niektórych forumowiczów ;]

                    Nie wiem czy pobudziłem Twoje szare komórki, ale riposta z pewnością Ci się
                    wyostrzyła ;) A wiadomo, dobra riposta nie jest zła :)
    • yoko0202 wiesz jaki masz problem? 28.01.09, 18:01
      jak mi ktoś zaczyna opowiadanie o sobie od słów - studiuję / jestem
      absolwentką wyższej uczelni (państwowej oczywiście...), pracuję w
      kancelarii (w szwajcarskim banku, w światowym koncernie -
      niepotrzebne skreślić) - to ja się odwracam i idę w swoją stronę.

      a pomocy to potrzebują głodne dzieci

      żal n/t



      • lvar Re: wiesz jaki masz problem? 28.01.09, 20:28
        Przesadzasz. Podane przez autorkę wątku info definiuje w pewnym
        sensie 'target', w którym dziewczyna może ewentualnie znaleźć
        faceta. Info, które podała jest potrzebne do startu, reszty dowiemy
        się podczas bezpośredniej rozmowy i wtedy okaże się, czy 'iskrzy'.
        Dla mnie pierwsze wrażenie jest ekstra bo podane poprawną
        polszczyzną, przez osobę świadomą swojej wartości i bez fałszywej
        skromności (ups, nawet nie czuję kiedy rymuję ;).

        Pozdrawiam
        • muza24 Re: wiesz jaki masz problem? 28.01.09, 20:34

          Odnoszę wrażenie, że atakowanie autorki za podanie kierunku studiów
          i uczelni jest jakieś... dziwne. Może to wynika z uprzedzeń i
          stereotypów - przekonania, że jak ktoś wspomina gdzie się uczy lub
          gdzie pracuje to tylko po to żeby zaimponować.

          Wydaje mi się, że dla Pana zainteresowanego autorką wątku taka
          informacja może być cenna.

          Pozdrawiam Autorkę i życzę "good luck"
          • yoko0202 Re: wiesz jaki masz problem? 28.01.09, 22:00
            muza24 napisała:

            >
            > Odnoszę wrażenie, że atakowanie autorki za podanie kierunku
            studiów
            > i uczelni jest jakieś... dziwne. Może to wynika z uprzedzeń i
            > stereotypów - przekonania, że jak ktoś wspomina gdzie się uczy lub
            > gdzie pracuje to tylko po to żeby zaimponować.
            >
            > Wydaje mi się, że dla Pana zainteresowanego autorką wątku taka
            > informacja może być cenna.
            >
            a moim zdaniem najpierw powinno zaiskrzyć, a potem można opowiadać
            sobie życiorys. Ja np. nie klasyfikowałabym spotkanych facetów wg
            kierunku studiów czy miejsca zajmowanego w hierarchi korporacji. Jak
            ma z kimś kliknąć, to niezależnie od tego, czy jest on
            paleontologiem, hydraulikiem, studentem sggw czy kierowcą taksówki.

            poza tym, tak, uważam że jeżeli człowiek się praktycznie przedstawia
            innym na początek podając dane dotyczące kierunku studiów i pozycji
            zawodowej, to owszem - robi to po to, żeby zaimponować. I to jest
            właśnie dla mnie trochę dziwne, bo mnie np. ludzie imponują zupełnie
            czym innym.
            • panna.cotta Re: wiesz jaki masz problem? 28.01.09, 22:16
              Oj, nie wiem jakie iskrzenie musialoby byc, zeby prawniczka z
              elektrykiem (nie obrazajac elektrykow oczywiscie) sie zwiazala.

              Autrce watku chcialabym tylko napisac, ze jeszcze rok temu bylam w
              podobnej sytuacji, co wiecej studiuje za granica, na uczelni, gdzie
              poziom lansu jest nieprzecietny i wydawalo mi sie, ze tak singlowac
              bede wiecznie. Tymczasem poznalam super chlopaka, zupelnie
              przypadkiem na...portalu studenckim (bynajmniej nie z gatunku
              sympatia.pl, tylko raczej facebookowym). Takze glowa do gory! Nie
              przekreslaj, jak ktos wyzej pisal internetu ;)

              Pozdrawiam
              Panna Cotta (rowniez 87;))

              PS Dajcie znac czy zaiskrzylo!

              • bolka87 Re: wiesz jaki masz problem? 28.01.09, 22:52
                Fajnie, że jednak jest kilka osób, które zrozumiały moje intencje :)
                Ivar :)
    • buniaczek87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 29.01.09, 02:47
      Może ten młody prawnik Cię zechce? ;))) barman.blox.pl/html

      P.S. Albo szukaj w czytelni. Powaznie!! Ja znalazłam chlopaka w wydzialowej
      czytelni! :))))
      • bolka87 Re: 22-letnia samotna dziewczyna potrzebuje pomoc 29.01.09, 14:03
        buniaczek87 napisała:

        > Może ten młody prawnik Cię zechce? ;))) barman.blox.pl/html
        >
        > P.S. Albo szukaj w czytelni. Powaznie!! Ja znalazłam chlopaka w wydzialowej
        > czytelni! :))))

        Wykorzystam sesję i zacznę polować w bibliotece hehe ;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka