Zazdrośc o dziecko

03.02.09, 08:09
Chciałam zapytać koleżanek posiadających dzieci, jak sobie radzą z
zazdrością o swoje maluch , bo ja ostatnio poczułam się źle jak
córcia - roczna – wyciąga ręce do babci jak tylko ją zobaczy i zaraz
chętnie do niej idzie, zrobiło mi się smutno;(((
    • tytus_flawiusz Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 09:13
      nadzieja_83 napisała:

      > Chciałam zapytać koleżanek posiadających dzieci, jak sobie radzą z
      > zazdrością o swoje maluch , bo ja ostatnio poczułam się źle jak
      > córcia - roczna – wyciąga ręce do babci jak tylko ją zobaczy i zaraz
      > chętnie do niej idzie, zrobiło mi się smutno;(((

      jesteś chora ! nie kochasz tej smarkuli tylko siebie i swój lans z ta małą związany.
      Traktujesz ją jak babyborn i sama zachowujesz się jak dziewczynka, której ktoś
      wyrwał lalkę
      • nadzieja_83 Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 09:36
        To nie jest żadna smarkula jak już co tylko słodki maluch a co do
        mnie może masz racje nie jest ok.
    • uasiczka Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 11:05
      to zależy do której babci ;))) mamy czy teściowej ;)))
      to oczywiście żart

      myślę, ze powinnaś się cieszyć, ze dziecko ma dobry związek z
      babcią. to jest bardzo potrzebne.
      • nadzieja_83 Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 12:26
        Niby żart, ale o moją mamę nie jestem tak zazdrosna jak o teściową
        nie mam pojęcia skad to uczucie, ale juz mnie to dobija czasem mam
        wrażenie jakby chciała mi ją odebrac...
    • maladalila Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 14:38
      Jest na to rada: drugie dziecko. A jak nie pomoże, to i trzecie. Ja jestem
      szczęśliwa, gdy moje dzieci choć na chwilę chcą torturować kogoś innego niż mnie.
      Więcej niż jedno dziecko w rodzinie to sytuacja dobra dla wszystkich: matce mija
      zaborczość, pierworodny przestaje być wychuchanym księciuniem/księżniczką, a
      ojciec może się wykazać zaradnością i zmysłem organizacyjnym.
      • july-july Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 14:40
        Robienie dzieci jako recepta na rozwiązanie problemów. Przerażajace.
        I jeszcze to stereotypowo-tradycyjne myślenie (jedynak, ojciec).
        • maladalila Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 14:46
          Chyba nie całkiem zrozumiałaś, ale nic na to nie poradzę. Dziecko nie jest
          receptą, tylko człowiekiem. Jednak sytuacja, w której w rodzinie jest więcej niż
          jedno dziecko ma swoje plusy. Mam nadzieję, że teraz już jaśniej.
          A co do "ojca" to rzeczywiście, wynaturzony wręcz stereotyp. Lepiej byłoby
          zapewne "opiekun A" albo "opiekun B", jak w Wielkiej Brytanii?
          • july-july Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 14:50
            Chodzi o to, że przy wielu dzieciach ojciec moze wykazać sie zmysłem
            organizacyjnym. Zrozumiałam tak, że wreszcie i łaskawie. Bo niby
            dlaczego nie przy 1 dziecku?
            Sytuacja gdy dzieci jest 2 czy 3 ma swoje plus i minusy, ja jako
            jedynaczka uważam, że chyba majac rodzeństwo jest łatwiej. Może nie
            lepiej tylko łatwiej. Dzieciom oczywiscie, bo rodzicom
            niekoniecznie. Ale bycie jedynakiem ma też swoje plusy.
            A autorka watku ma problem, którego nie rozwiąże narobienie sobie
            dzieci, bo dzieci nie powinny być dlatego, że ma sie problem. Tym
            bardziej, że siedzi on w jej głowie.
            • maladalila Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 20:02
              Teraz jaśniej.
              Ojciec (żeby nie było, że nie jestem za równouprawnieniem - także matka, zależy,
              jak się robotą podzielą) może się przy większej ilości dzieci wykazać
              operatywnością i umiejętnością organizacji, bo wierz mi, przy jednym dziecku to
              się człowiek nie nawykazuje (chyba, że jest chore lub są z nim inne poważne
              kłopoty). Przy drugim logistyka i inne sprawy codzienne robią się trudniejsze, a
              przy kolejnych dzieciach to już prawdziwe wyzwanie (sprawdź na przykład, czy
              każdym samochodem osobowym da się przewieźć dwóch dorosłych i troje dzieci w
              fotelikach). A z moich obserwacji wynika, że większość mężczyzn (i niektóre
              kobiety) lubi się wykazywać. Nie jest źle, gdy robią to też w domu.
              A co do "narobienia sobie dzieci" (określenie to jednak określa Twój mało
              chwalebny stosunek do sprawy, nieprawdaż?), to oczywiście - dziecko nie leczy
              problemów. Ale w tym przypadku je skutecznie usuwa z prostych przyczyn
              organizacyjnych. W życiu nie widziałam matki trójki i więcej dzieci (a znam ich
              sporo), które cierpiałyby z powodu takiej zazdrości. Choć kilku z nich zdarzyło
              się to przeżywać przy pierwszym dziecku.
              • july-july Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 07:59
                Przyznaję, że wielką fanką macierzyństwa (może póki co) nie jestem.:)
                Wszystko zależy od człowieka. Dla niektórych jedno dziecko jest
                absorbujące, inni świetnie radzą sobie z trójką. I od sytuacji -
                samotna matka pracująca w korporacji - tu nawet z jednym dzieckiem
                będzie bardzo trudno.
          • jj1978 Re: Zazdrośc o dziecko 05.02.09, 15:44
            skad wzielas tego opiekuna A i B? tak z ciekawosci sie pytam tylko bo faktem
            jest ze wiecej niz jedno dziecko w rodzinie poprawia sytuacje, zwlaszcza u
            mamusi kwoki.
    • radykalny_laktator Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 20:13
      nadeta egoistka ktora spelnila zachcianke i ma zabawke
      masz zdrowo zryta psyche
      zal dziecka ze ktos z takim skrzywieniem bedzie formowal go wedlug siebie

    • sabriel Re: Zazdrośc o dziecko 03.02.09, 20:31
      Wiesz, dla mnie to co piszesz jest chore,chora zazdrość.I żeby tylko takie
      powody mieć do smutku.
    • nadzieja_83 Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 07:25
      Macie racje nie jest to za zdrowe, może dlatego że sama jestem
      jedynaczką... postaram się z tym walczyć, narazie ze swoją głową i
      może za jakiś czas drugie dziecko bo chce mieć wiecej dzieci. Bycie
      jedynakiem jest smutne...
      • july-july Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 08:02
        Nie tyle smutne, co trudne. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
        Paradoksalne, chociaż dostrzegam wiecej minusów niż plusów bycia
        jedynaczką, to gdybym mogła cofnąć czas chyba nie chciałabym mieć
        rodzeństwa. No i zawsze bronię gdy następuje stereotypowe
        najeżdżanie na jedynaków - rozpieszczoni egoiści, etc. Nie tylko
        posiadanie rodzeństwa nas kształtuje, a największa rozpieszczona
        egoistka jaką ja znam ma młodsze rodzeństwo.
    • tylna.szyba Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 08:48
      Roczek ma mowisz? Poczekaj az bedzie miala 2 lata a ty bedziesz
      padac na nos od biegania za nia - bedziesz marzyla, zeby raczki do
      babci wyciagnela...
      Tez bylam zazrdrosna o swoje dziecko - choc nie jestem z tych
      sfiksowanych mamusiek, co to swiata nie widza poza. Przeszlo mi. Syn
      ma 3 lata i ciesze sie, ze moge bez problemu babci oddac na tydzien.
      • nadzieja_83 Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 09:22
        Też nie najeże do tych nadopiekunczych, pracuje zawodowo i mam swoje
        pasje, poza tym wolne chwile spędzamy z małą na zabawach. Ale
        dziecko oddac na tydziń babci NIE..., to nie jest zabawka znudze
        sie i do babci
        • magda19831 Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 13:27
          moje ma 5 lat i nigdy nie było u babci dlużej niż 24h.
        • baletnica_bez_nogi Re: Zazdrośc o dziecko 04.02.09, 13:44
          > dziecko oddac na tydziń babci NIE..., to nie jest zabawka znudze
          > sie i do babci

          jesli babcia jest jedza, ktora dreczy dzieciaka, to rzeczywiscie sluszne podejscie.
          • nadzieja_83 Re: Zazdrośc o dziecko 05.02.09, 07:02
            Słuchaj baletnico bez nogi chyba nie masz dzieci, bo oddanie malucha
            1-3 letniego babci na tydzień to lekka przesada, rozumien na
            popołudnie, góra dzień ale tydzień... Nawet jak babcia jest
            najwspanialsza na świecie...
            • drzewa4 Re: Zazdrośc o dziecko 05.02.09, 09:28
              Mówisz, lekka przesada....
              Rozumiem że pracując zawodowo, jak piszesz, nie zakładasz, że prezes
              firmy wyśle cię na powiedzmy tygodniowe szkolenie, a mąż w tym samym
              czasie tez bedzie musiał być wyjechany.
              W takich momentach babcia jest nieodzowna, a do tego chętna do
              pomocy babcia. I mówie ci że gorsze od twojego poczucia strasznego
              występku jakim jest zostawienie dziecka 1-3 letniego u babci na
              tydzień, jest rozpacz takiego dziecka, które jest nieprzyzwyczajone
              do przebywania z babcią. I to tylko dlatego, że mama jest zazdrosna.
              Co za myslenie... Nigdy nie zakładaj że czegos nie zrobisz, bo
              możesz byc do tego poprostu zmuszona sytuacją.
              • nadzieja_83 Re: Zazdrośc o dziecko 05.02.09, 10:21
                Pisząc o lekkiej przesadzie miałm na myśłi zwykłą pracę od 7-15 bez
                delegacji i wyjazdów,to o czym piszesz to zupełnie inna bajka i
                wtedy owszem maluch musi z kimś zostać i dobra relacja z babcią jest
                bardzo pomocna. też czsem zostawiam malucha z babcią jednej albo
                drugą (wiem że to przyjemnośc dla obu stron), ale nie zostawił bym
                tam malucha na dłużej, wiem że jest jeszce za mała na takie wypady
                jak skońzy 4-5 lat to owszem czemu nie.
            • july-july Re: Zazdrośc o dziecko 05.02.09, 09:33
              No to wasze dzieci mają z głowy kolonie kiedy juz pójdą do szkoły,
              skoro małego dziecka nie można do babci wysłać na dłużej niz dobę.
            • baletnica_bez_nogi Re: Zazdrośc o dziecko 05.02.09, 14:19
              nadzieja_83 napisała:

              > Słuchaj baletnico bez nogi chyba nie masz dzieci, bo oddanie malucha
              > 1-3 letniego babci na tydzień to lekka przesada, rozumien na
              > popołudnie, góra dzień ale tydzień... Nawet jak babcia jest
              > najwspanialsza na świecie...

              no coz, znam osoby, ktore tak robily, z roznych powodow: czasem z koniecznosci,
              a czasem z tak "egoistycznych" hehe, jak wyjazd wakacyjny. i jakos babcia
              potrafila opiekowac sie dzieckiem, a dziecko nie mialo zadnych problemow. nie
              widze w tym zadnej przesady. oczywiscie jesli tobie to nie odpowiada, to nikt ci
              nie kaze tak robic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja